Zydowski humor na Sobote...

    • cyborg.jr Re: Zydowski humor na Sobote... 24.06.06, 14:14
      „Moische , co własciwie robi to ‘P’ w nazwisku Haman?"
      „w nazwisku Haman nie ma przecież żadnego ‘P’ „
      „jak to nie ma żadnego ?”
      „co miałoby robić ‘P’ w nazwisku Haman ?”
      „no własnie o to pytam !”
    • abprall Re: Zydowski humor na Sobote... 24.06.06, 15:49
      po burzy leży na ulicy pień drzewa.
      Dwaj żydzi podjeżdżają swoją furmanką , widzą pień i dyskutują co można z nim
      zrobić.
      Na to podjeżdża drugą furmanką krzepki chłop , chwyta za pień i przesuwa na bok.
      Jankel do Schloime , pogardliwie : „sztuczka z przemocą !”
    • abprall Re: Zydowski humor na Sobote... 01.07.06, 00:20
      ksiądz spotyka rabbiego i mówi : „Ty, Rabbi , dziś w nocy śniłem , że jestem w
      żydowskim niebie.
      Pełno ludzi ! Wrzask i smród za czosnkiem ! Nie do wytrzymania !”
      „tak” , mówi Rabbi , „ mi się też dzisiaj w nocy śniło , że jestem w katolickim
      niebie. Niebiański spokój ! Miłe zapachy ! I żadnego człowieka ....
    • ben.huur Re: Zydowski humor na Sobote... 01.07.06, 00:27
      Tak zydowskie niebo pelne jest mordercow Palestynczykow.crying
      www.harlemlive.org/international/middle_east/palestiniangenocide/palgenocide.html
    • abprall Re: Zydowski humor na Sobote... 01.07.06, 08:31
      zakłada się trzech wolnomyślicieli , kto z nich najlepiej umie kłamać .
      Pierwszy : „Ja ! posłuchajcie ! : mesjasz nadejdzie.”
      „Nie , ja” mówi drugi , „zmarli zmartwychwstaną .”
      "Pst", ostrzega trzeci , „Bóg słyszy was obu !” , na to pierwsi dwaj : „on
      wygrał !”
      • palnick Re: Zydowski humor na Sobote... 17.07.06, 21:59
        Z tablicy ogłoszeń w koszarach izraelskiej armii:

        Do panów żołnierzy!
        Zwraca się uwagę , że podczas manewrów zabronione jest dawanie dobrych rad
        panom oficerom.
        • danutki Re: Zydowski humor na Sobote... 17.07.06, 22:08
          zabawne,ale teraz to nie manewry-niestety
    • palnick Re: Zydowski humor na Sobote... 29.07.06, 19:18
      Młoda ortodoksyjna para Żydow przygotowuje się do slubu. Poszli do
      rabina, aby zadać mu pare pytań.
      - Czy to prawda, że kobieta i mężczyzna nie moga ze soba tańczyc?
      - Tak to prawda - odpowiada Rabin - Z powodów moralnosci kobieta i mężczyzna
      moga tańczyc tylko osobno.
      - Nawet, jesli sa małżeństwem?
      - Tak.
      - A co z seksem?
      - Będziecie małżeństwem, więc nie ma żadnego problemu.
      - A możemy próbowac różnych pozycji?
      - Oczywiscie.
      - Kobieta może być na górze?
      - Jak najbardziej.
      - Możemy to robić na pieska?
      - Jesli lubicie.
      - A na stoaco?
      - Na stojaco kategorycznie nie!
      - Ale Rabbi, czemu na stojaco nie?
      - Bo to może skończyc sie tańcem!
    • palnick Re: Zydowski humor na Sobote... 19.08.06, 21:08
      Icek, przedstawiciel handlowy do właściciela pensjonatu:
      -jeśli pan zamówi u mnie to czerwone wino, to dostanie pan rabat
      -nie potrzebuję tego wina
      -ale niech pan choć spróbuje
      -mam tego pełną piwnicę
      -to niech pan chociaż powącha z butelki
      -jeszcze jedno słowo na ten temat, i zrzucam pana ze schodów
      -ale to czerwone wi...
      i nasz przedstawiciel handlowy ze schodów sie stoczył.
      Jakiś czas poleżał sobie na dole i dochodził do siebie. Jak już doszedł
      wczołgał się z powrotem przed kontuar.
      -to widzę, że na czerwonym winie interesu nie ubijemy. A jak u pana z białym?
    • dajan.jr Re: Zydowski humor na Sobote... 19.08.06, 21:22
      wedle mnie , wszyscy skrycie śmieją się z wszystkich dowcipów, o ile nie są
      one o nich samych...
      ----------
      • abprall Re: Zydowski humor na Sobote... 19.08.06, 21:31
        dajan, trochę byłes nie precyzyjny , tepykom mutantom nadwislańskim to
        przybliżę :
        żydzi grają w piłkę nożną w komorze gazowej z strażnikami .
        Kto wygra ?
        Zydzi ! KORZYŚĆ własnego boiska...
        • pozarski Re: Zydowski humor na Sobote... 19.08.06, 22:02
          Prawdziwi chumorysci cnoty sie nie boja.
          • jaski Re: Zydowski humor na Sobote... 20.08.06, 00:57
            Na rogu kamiennej w peterburku stoi trzech starozakonnych i przechwala sie
            koneksjami;
            - ja rozmawiam z samym policmajstrem.
            - E, co tam policmajster, ja z burgiermajstrem gadam
            - A ja wczoraj z samym gieneralem gubernatorem gadalem!
            Konsternacja. - I co ci powiedzial gienieral- gubernator?
            - Jak to co, to co zwykle, A paszol w pizdu jewriej!
            • danutki Re: Zydowski humor na Sobote... 20.08.06, 15:59
              a paszol won w kiminimateri jaski
              jak mozna na forum takich slow uzywac!
              • jaski Re: Zydowski humor na Sobote... 21.08.06, 16:12
                danutki napisała:

                > a paszol won w kiminimateri jaski
                > jak mozna na forum takich slow uzywac!
                sorry, ale tak w orginale bylo, cenzura sie brzydze.smile. A mozna, mozna......
      • a.wojtecka Re: Zydowski humor na Sobote... 20.08.06, 03:31
        dajan.jr napisał:

        > wedle mnie , wszyscy skrycie śmieją się z wszystkich dowcipów, o ile nie są
        > one o nich samych...
        > ----------
        • jaski Re: Zydowski humor na Sobote... 20.08.06, 14:18
          Dlaczego nie smieszne Anka? Mnie to bawi, 60. i pare rokow minelo a tu ciagle
          jakies mity. I tzw tematy zastepcze. Typu katyn. Nie ma juz innych problemow w
          tej najswietszej ktorejs tam RP?
          • a.wojtecka Re: Zydowski humor na Sobote... 20.08.06, 15:42
            jaski napisał:

            > Dlaczego nie smieszne Anka? Mnie to bawi, 60. i pare rokow minelo a tu ciagle
            > jakies mity. I tzw tematy zastepcze. Typu katyn. Nie ma juz innych problemow
            w
            >
            > tej najswietszej ktorejs tam RP?

            Ciebie bawi, bo nie masz problemow z tym. Ale chcialabym widziec, jak zareaguja
            narodowcy,wszechpolacy, czy sluchacze R.M.
            Anka
      • palnick Re: Zydowski humor na Sobote... 20.08.06, 07:34
        Rotschild do kasjera:
        -Panie Silbermann, to nie do przyjęcia, że pan sie w pracy dopiero o dziesiątej
        pojawia. Niech pan raczy z łaski swojej brać przykład ze mnie: jestem szefem a
        w pracy jestem już o ósmej.
        -Panie baronie. Dla pana to sama przyjemność dowiadywać się już o ósmej, że
        jest pan baronem Rotschildem. Ale dla mnie godzina dziesiąta to i tak grubo za
        wcześnie żeby dowiedzieć, że ja to zwykły kasjer.
      • danutki Re: Zydowski humor na Sobote... 20.08.06, 15:55
        dajan.jr napisał:

        > wedle mnie , wszyscy skrycie śmieją się z wszystkich dowcipów, o ile nie są
        > one o nich samych...
        > ----------
        • pozarski Re: Zydowski humor na Sobote... 20.08.06, 19:34
          No wlasnie, bo ty tak dobrze potrafisz sie "wczuc" w drugiego.
          • palnick Re: Zydowski humor na Sobote... 26.08.06, 01:01
            Mamełe Rebeka nad grobem swojej przedwcześnie zmarłej córeczki:
            - Dziecko kochane, ty teraz jesteś blisko Pana Boga, wstaw się u niego za
            nami... Żeby twój braciszek Beniamin wyzdrowiał... I żeby interesy zaczęły iść
            lepiej... I żeby twój stryj Josele dopłynął szczęśliwie do Ameryki...
            Na to oburza się przechodzący nieopodal Żyd:
            - No wiecie co? Ładnie to tak obarczać małe dziecko tyloma poważnymi sprawami?
            A to już nie łaska pofatygować się osobiście?...
            • jaski Re: Zydowski humor na Sobote... 26.08.06, 01:31
              Josel i Abram znalezli w koncu niezly geszeft, ale ten co tym geszeft kreci,
              chce tylko katolikow. Niewiele myslac, postanowili sie ochrzcic. Pociagneli
              losy i na Abrama trafilo, ze idzie pierwszy. Wszedl do kosciola i dluuugo nie
              wraca. W koncu wynurza sie Abram, Josel podlatuje do niego i pyta
              - No i jak ten chrzest?
              - A spier...laj zydzie!
    • palnick Re: Zydowski humor na Sobote... 25.08.06, 23:05

      W ławce na końcu synagogi przysiadł skromnie biedny Żyd i modli się:
      - Panie, Ty wiesz, że zawsze żyłem uczciwie, a jednak jestem ubogi. Gdybym tak
      miał choć sto rubli... Kupiłbym mleka dla dzieci... I spłacił ten dług u
      Mojszego... No chociaż sto rubli...
      I tak biadoli głośno przez dłuższą chwilę, aż z pierwszej ławki zrywa się
      dobrze ubrany jegomość, podchodzi do biedaka, wciska mu do ręki banknot i
      zniecierpliwiony mówi:
      - Sza! Nie zawracaj Panu Bogu głowy duperelami, tam z przodu ludzie się modlą o
      poważne pieniądze!
    • abprall Re: Zydowski humor na Sobote... 26.08.06, 17:49
      w przedziale pociągu pasażerowie rozmawiają o wybitnych osobistościach.
      W przedziale jest też stary żyd głęboko zaczytany w książce , który ponuro
      wydaje komentarz .

      "... einstein..."

      stary : "żyd”!"

      "... marx..."

      "...żyd !"

      "kolumb..."

      ...."ochrzczony żyd..."

      i tak dalej leci , aż pewna dama nie zdzierżyła „niech pan wreszcie
      zamilknie , Jezus I Maria !!”

      ...„jedno i dugie żydzi”
    • palnick Re: Zydowski humor na Sobote... 16.09.06, 01:18
      Do cadyka przychodzi strapiony Żyd:
      - Rabbi, mam kurzą fermę - i prawie połowa kur moich zdechła.
      - A czym ty je karmisz?
      - Owsem.
      - Bardzo niedobrze! Należy je karmić pszenicą.
      Minęły dwa dni.
      - Rabbi, znowu padło dwadzieścia kur!
      - A jaką im wodę podajesz do picia?
      - Studzienną.
      - Bardzo niedobrze! Należy im dawać gotowaną.
      Po tygodniu:
      - Rabbi, znowu zdechło 50 sztuk! Wasze rady nic nie pomogły...
      Cadyk z uśmiechem:
      - Słuchaj przyjacielu! Ja mam jeszcze bardzo wiele dobrych rad, ale czy ty masz
      jeszcze kury?
    • abprall Re: Zydowski humor na Sobote... 16.09.06, 02:55
      W warszawie stoi przed sądem żyd . Sędzia pyta go .
      Nazwisko ?
      Isidor Kaminsky
      Miejsce zamieszkania ?
      Warszawa , mydlana 6
      Zawód ?
      Bankier
      Przynależność religijna ?
      Jak ?
      Pana religia , proszę !!
      Panie sędzio , jestem bankierem Isidor Kaminski z Warszawy i mieszkam na
      mydlanej , może pan myśli , że jestem buddystą ???


    • abprall Re: Zydowski humor na Sobote... 16.09.06, 11:01
      przecieka statek. Ludzie krzyczą , płaczą.
      Jeden żyd zachowuje się szczególnie zrozpaczony , podchodzi do niego inny i
      pyta zdziwiony : >„czego wrzeszczysz ? jest to twój statek ?<
      • pozarski Re: Zydowski humor na Sobote... 16.09.06, 12:09
        abprall napisał:

        > przecieka statek. Ludzie krzyczą , płaczą.
        > Jeden żyd zachowuje się szczególnie zrozpaczony , podchodzi do niego inny i
        > pyta zdziwiony : >„czego wrzeszczysz ? jest to twój statek ?<

        Nie masz nic lepszego? Ten sam dowcip w innym krajobrazie: Icek spotyka Moska i
        mowi: Mosku, twoja Sare gwalca na deskach. A bo to moje deski? odpowiada Mosiek.
        Tez malo smieszny, ale bardziej prawdopodobny.
        • palnick Re: Zydowski humor na Sobote... 16.09.06, 15:28
          Okolica Krynicy. Ścieżką polną przechadza się rabbi w towarzystwie szamesa.
          Nagle z chłopskiej zagrody wybiega duży pies i zaczyna straszliwie ujadać.
          Cadyk podwija poły chałata i pędzi co sił w nogach w stronę uzdrowiska.
          - Rabbi - stara się go uspokoić szames - i po co my właściwie uciekamy?
          Przecież Talmud powiada, że pies nie dotknie zębami uczonego człowieka.
          - To prawda - odpowiada cadyk nie zwalniając biegu - Ale czy pies czyta Talmud?
    • palnick Re: Zydowski humor na Sobote... 16.09.06, 15:44
      Rzecz dzieje się w Ameryce.
      W przedziale kolejowym siedzi Żyd, a naprzeciwko niego młody Jankes.
      Młodzieniec zaczyna się popisywać oryginalną sztuką: opluwa dokładnie ścianę
      wokół głowy Żyda, po czym wstaje i przedstawia się:
      - John Clark, mistrz świata w pluciu.
      Żyd, nie namyślając się długo, pluje Jankesowi w twarz, po czym również wstaje
      i przedstawia się:
      - Szlomo Berkovitz, amator.
      • pozarski Re: Zydowski humor na Sobote... 16.09.06, 15:59
        Heheh.Slyszalem ten dowcip w Szwecji, jako szwedzki (z francuzami w
        przedziale).
    • stormy_weather Re: Zydowski humor na Sobote... 16.09.06, 16:25
      spotkałem davida w porcie lotniczym auckland (new zelandia) i krzyknąłem :
      "hej , david co ty robisz tutaj ?!"
      - jestem w podrózy poślubnej !
      - "a gdzie twoja żona ?"
      - w domu , ktoś musi geszeftu pilnować....
      • palnick Re: Zydowski humor na Sobote... 17.09.06, 19:46
        Icek podejrzewa,że Salci go zdradza.
        Musi wyjechać w interesach, prosi więc przyjaciela o krótką depeszę, jeżeli
        zauważy coś "w tych sprawach".
        Po tygodniu Icek otrzymuje od przyjaciela depeszę o tresci:

        Stop. Nylony poszły w górę. Stop. Ruch w interesie futrzarskim. Stop.
    • abprall Re: Zydowski humor na Sobote... 16.09.06, 20:10
      na giełdzie w warszawie ktoś pyta : „proszę , gdzie tu jest toaleta ?“
      na to Icek : „tu nie ma żadnej toalety. Tutaj jeden drugiego osrywa”
      • palnick Re: Zydowski humor na Sobote... 17.09.06, 16:02
        Dwie zydowskie mamele z Brooklynu skarza sie na swoje dzieci.
        - Moj syn nie umie sie zachowac i sie nie uczy.
        Powylatywal juz ze wszystkich szkol.Najpierw byl w szkole publicznej i go
        po 3 tygodniach wydalili.No to moj maz dal go do szkoly prywatnej.Nu, za te
        niadze myslelismy, ze sie tam dluzej uchowa.Nie! Zostal wyrzucony po tygodniu.
        Wtedy maz powiedzial, ze to juz koniec zartow i dal go do szkoly wojskowej.
        Juz po 4 dniach Itzek zostal wyrzucony.
        Bylismy zrozpaczeni! Ale nasi sasiedzi, Wlosi, poradzili nam, zeby dac Itzka
        do katolickiej szkoly prowadzonej przez siostry zakonne, do ktorej dzieci
        sasiadow tez chodza.Podobno dobra.
        I stal sie cud! W krotkim czasie Itzek zostal najlepszym uczniem w szkole!
        Jak mu sie spytalam jak to sie stalo to mi powiedzial:
        "Mamele, jak zobaczylem na scianie tego biednego zydowskiego chlopca
        przybitego takimi olbrzymimi gwozdziami do krzyza to od razu sie
        zorientowalem, ze z tymi siostrami nie ma co zartowac".
    • pozarski Re: Zydowski humor na poniedzialek... 18.09.06, 16:00
      Rzecz dzieje sie w Belfascie. Zyd chce wejsc do pubu, ale w drzwiach zatrzymuje
      go bramkarz i pyta: protestant czy katolik? Zyd oczywiscie mowi: Jestem Zydem.
      Na co bramkarz mowi, Dobra dobra. Zyd. Ale katolicki czy protestancki?
      • palnick Re: Zydowski humor na poniedzialek... 01.10.06, 14:27
        - Rabbi- skarży się Mandelstern - poprzedni rok był dla mnie okropny.
        Straciłem w sumie dziesięć tysięcy rubli, a z tego dwa tysiące to były moje
        własne!
    • abprall Re: Zydowski humor na Sobote... 22.09.06, 23:11
      New Orlean. Murzyn siedzi w tramwaju i czyta żydowską gazetę.
      Trąca go pewien żyd w ramię i mówi :
      „nie wystarcza panu być murzynem ?”
      • palnick Re: Zydowski humor na Sobote... 23.09.06, 11:10
        Młody Icek zwraca się do swatki z pretensją po wizycie u proponowanej
        narzeczonej:
        - Co mi pani proponujesz? Przecież ona kuleje.
        - Ale tylko kiedy chodzi.
        • palnick Re: Zydowski humor na Sobote... 29.09.06, 14:44
          Dwaj Żydzi spotykają się na ulicy.
          - Pożycz mi franka - mówi jeden.
          - Nie mam przy sobie.
          - A w domu?
          - Dziękuję, wszyscy zdrowi.
          • palnick Re: Zydowski humor na Sobote... 06.10.06, 14:00
            Szef do kasjera:
            -doniesiono mi, że pan z kasy podkrada.
            Kasjer na to:
            - a czego by pan chciał? Żebym był u pana kasjerem i w tym samym czasie
            podkradał u kogoś innego:
            • aurora.una Re: Zydowski humor na Sobote... 07.10.06, 04:31
              hahahasmile
              Czy jest tu podtekst polityczny?
              • palnick Re: Zydowski humor na Sobote... 04.11.06, 17:46
                Sedzia : Imie i nazwisko ?
                Oskarzony: Meir Aron Szepser.
                Sedzia: Mieszka pan ?
                Oskarzony : Nalewki 39.
                Sedzia: Czym pan sie zajmuje ?
                Oskarzony: Handluje ze starzyzna.
                Sedzia: Wyznanie ?
                Oskarzony: Pan sedzia peknie ! Anabaptysta !
                • aurora.una Bush is born again czyli anabaptist 04.11.06, 19:38
                  Tacy ludzie sa zazwyczaj nawiedzeni przez chorobe psychiczna.
                  www.bushwatch.com/evangelist.htm
    • abprall Re: Zydowski humor na Sobote... 13.10.06, 23:36
      Stary żyd mocno obładowany bagażem , przebiega przez dworzec i po dłuższym
      wahaniu pyta jednego z podróżnych: „co pan tak właściwie sądzi o żydach ?”
      Na to facet : „jestem wielkim sympatykiem żydowskiego narodu.”
      Stary żyd idzie dalej i stawia następnemu to samo pytanie . Ten
      odpowiada : „jestem zafascynowany osiągnięciami żydowskich bliżnich w kulturze
      i nauce.”
      Żyd podziękował za odpowiedź i podchodzi do następnego mężczyzny.
      Ten odpowiada „ nie lubię nadzwyczajnie żydów i cieszę się gdy nie mam z nimi
      nic do czynienia.”
      Na to stary żyd: „pan jest szczerym człowiekiem , czy mógłby pan popilnować mój
      bagaż , ja muszę do toalety......”|
      • palnick Re: Zydowski humor na Sobote... 20.10.06, 22:40
        Icek do Mośka:
        - wiesz, wczoraj zajrzałem do jakiejś restauracji, i zapewniam cię, tak drogo i
        źle jeszcze nigdzie nie jadłem. Ale Bóg czuwa. Gdy na ulicy włożyłem rękę do
        kieszeni, patrz!, srebrne sztućce znalazłem.
      • palnick Re: Zydowski humor na Sobote... 01.11.06, 12:23

        Pan Goldstein zaprosił jednego z klientów do domu. Do salonu weszła jakaś
        cicha, nierzucająca się w oczy kobieta i postawiła bez słowa na stola butelkę
        koniaku i dwa kieliszki. Klient przyglądał sie kobiecie spod oka, a gdy wyszła
        stwierdził:
        - Za ładna to ta pokojówka nie jest, ale mam nadzieję, że jest pracowita i
        niezawodna?
        Pan Goldstein, ciężko obrażony:
        -Co pan sobie wyobraża? Że ja taką szkaradę zatrudnił bym jako pokojówkę? To
        przecież oczywiste, że to żona!
      • palnick Re: Zydowski humor na Sobote... 18.11.06, 08:25
        Mosiek wyjezdza na parę dni i zostawia w domu zone Salcie. Wraca steskniony i
        puka energicznie do drzwi mieszkania.
        Salcie - Kto puka?
        Mosiek - Ty mi się Salcie nie pytaj kto puka.Ty pytaj czym puka...
    • patience Saluto alcoholico - witam wszystkich Polakow! 18.11.06, 11:02
      To koniecznie musi tu byc:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=52407388
      big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin
      • pozarski Re: Saluto alcoholico - witam wszystkich Polakow? 18.11.06, 11:09
        Co to ma do rzeczy z zydowskim humorem na sobote?Smieszne jest,ale pasuje
        raczej do twoich dywagacji o papiezu.Tak to jest jak myslisz za siebie,nie
        kogos innego i nie glowa a inna czescia ciala.





        _________
        Autor poprzedniej sygnaturki,drf, poprosil o zmiane.
        Teraz rules:
        pozi... a teraz przestan gwalcic koty kaczynskiego razem z michnikiem

        • zupagrzybowa Saluto alcoholico - witam wszystkich Polakow? 18.11.06, 22:25
          Siedzi dwoch zebrakow przed synagoga.
          Jeden ma kapelusz z paroma monetami i duzy krzyz na szyji a drugi mial mycke na
          glowie i kapelusz pelny banknotow .

          Podchodzi kobieta do tego zebraka z krzyzem i zyczliwie pyta:
          -Czemu nie pojdziesz pod kosciol?, tam wiecej dostaniesz...

          i daje mu pare zlotych do kapelusza...

          Zyd zebrak podziekowal za datek ale obrocil sie do kolegi i cierpko skomentowal:

          Kazik slyszysz? Ona mnie chce jeszcze zawodu uczyc?!!!
          • pozarski Re: Saluto alcoholico - witam wszystkich Polakow 18.11.06, 22:31
            Zupko,znow kopiujesz.





            _________
            Autor poprzedniej sygnaturki,drf, poprosil o zmiane.
            Teraz rules:
            pozi... a teraz przestan gwalcic koty kaczynskiego razem z michnikiem

            • palnick Żydowski humor na sobotę 24.11.06, 18:58
              -Panie Goldblum, pańska małżonka zawsze tak elegancko i z gustem się ubiera,
              a pan chodzi w byle czym, toż to wstyd.
              -Bo moja żona ubiera się według wskazówek paryskich krawców, a ja według
              raportu mojego księgowego.
    • palnick Re: Zydowski humor na Sobote... 19.11.06, 17:48
      Ksiądz i rabin rozmawiają o cudach.
      Wiesz, rabbi, kiedyś płynąłem statkiem i na morzu rozpętała się straszliwa
      burza. Miotało statkiem we wszystkie strony. Już widziałem w oczach śmierć.
      Padłem na kolana i zacząłem się modlić, żarliwie, jak nigdy przedtem. I co
      widzę? Wokół burza szaleje, a nad naszym statkiem świecisłońce i spokojnie
      równiutko sobie płyniemy. Czyż to nie cud?

      To jeszcze nic. Ja kiedyś siedziałem sobie w szabat w mojej synagodze i modliłem
      się o szczęście. Nagle ja widzę, koło mojej synagogi przejeżdza samochód. Ale to
      jeszcze nic. Na dachu tego samochodu jest duży walizek. Ale to jeszcze nic.Ten
      walizek spada tuż przed moje synagogie i on sie otwiera i on jest pełny
      pieniędzy. I ja sobie myślę: ot, nieszczeście. Tyle pieniędzy, a tu szabat i ja
      nie moge ich wziąć... Nagle, ja się rozglądam i co widzę? Wszędzie wokół jest
      sobota, a w mojej synagodze jest czwartek!
      • palnick Re: Zydowski humor na Sobote... 16.12.06, 02:10
        Komisariat policji:
        -panie Sauertaig, tu jest oskarżenie przeciwko panu, żyje pan w konkubinacie, i
        nawet pan się z tym nie kryje
        -konkubinat? a cóż to takiego?
        -pan żyje z obcą kobietą dokładnie tak jak z żoną
        -niedorzecznośc panie komisarzu. O wiele , wiele lepiej
    • pozarski Re: Zydowski humor na Sobote... 16.12.06, 07:30
      Salcia i Mojsze prowadzili sklep z dewocjonaliami dla Żydów. Jednak w okolicy
      wszyscy wyprowadzali się i coraz mniej było żydowskich klientów. W końcu Salcia
      rzekła:
      - Mojsze, ty musisz zmienić branże. Ty musisz sprzedawać teraz dla katolików...
      Na co Mojsze się zdenerwował:
      - Salcia! My jesteśmy Żydami i nie będziemy sprzedawać katolickich rzeczy...
      Jednak katolicy szybko zaczęli stanowić większość w okolicy i w końcu duma
      dumą, ale Mojsze zajął się sprzedażą katolickich dewocjonaliów. Salcia bierze
      za słuchawkę i zamawia towar w jedynej w okolicy hurtowni z katolickimi
      dewocjonaliami:
      - Dzień dobry, chciałabym zamówić: 100 różańców, 50 katechizmów, 100 obrazków z
      Papieżem oraz 50 krzyżyków...
      Na co głos w słuchawce odpowiada:
      - Niech no sprawdzę: 100 różańców, 50 katechizmów, 100 obrazków z Papieżem oraz
      50 krzyżyków... Aha, krzyżyki mają być z Jezusem czy bez? No i jutro nie
      dostarczamy, bo jest szabes...wink)))
    • pozarski Re: Zydowski humor na Sobote... 16.12.06, 07:58
      Pani Rosenberg, szacowna żydowska matrona, była w obcym jej mieście i szukała
      miejsca, gdzie mogłaby się zdrzemnąć. W końcu udało jej się znaleźć hotel.
      Uradowana weszła do środka i poprosiła o pokój. Na co recepcjonista
      odpowiedział:
      - Przykro mi, ale nie ma wolnych miejsc.
      - Jak to? – zdziwiła się pani Rosenberg – Przecież jest wywieszka wolne mejsca?!
      - No tak... – zamruczał niewyraźnie facet – Ale my nie obsługujemy Żydów.
      Pani Rosenberg pomyślała chwilkę i powiedziała:
      - Ale ja już dawno jestem chrześcijanką.
      - Hmmm... – zamyślił się recepcjonista i powiedział – No to proszę powiedzieć,
      jak urodził się Jezus...
      - Jezus? No więc... on urodził się z dziewicy Maryi w Betlejem...
      - Dobrze... – odpowiedział recepcjonista – A gdzie dokładnie?
      - Oczywiście w stajence – powiedziała pani Rosenberg z uśmiechem.
      - A dlaczego w stajence? – spytał facet.
      Bo jakiś kutas tak samo jak pan nie chciał przenocować Żyda w swoim hotelu.
      =-=-=-=-=-=-=-=-=
      • palnick Re: Zydowski humor na Sobote... 22.12.06, 23:34
        Icek:
        -wiesz, co mają wspólnego weksel i kobieta? Obu ciężko jest się pozbyć.

        Mosiek:
        -jest pewna różnica. Jeśli idzie o weksel, to wiadomo , kto go ma. A w
        przypadku kobiety...
        • palnick Re: Zydowski humor na Sobote... 23.12.06, 00:25
          Ksiądz, rabin i pastor baptystów spotykali się dwa, trzy razy w tygodniu na
          pogawędki. Pewnego dnia ktoś z nich rzucił hasło, że głoszenie ludziom Bożego
          Słowa nie jest wcale takie trudne. Prawdziwym wyzwaniem byłoby nawrócenie
          niedźwiedzia. Od słowa do słowa, no i cała trójka postanowiła przeprowadzić
          eksperyment. Każdy z nich miał pójść do lasu i spróbować nawrócić niedźwiedzia.
          Tydzień później cała trójka spotkała się ponownie, by zdać relację pozostałym.
          Ksiądz z ręką na temblaku, bandażami na głowie i opierając się na kulach
          rozpoczął swoją relację:
          - Poszedłem do lasu, by znaleźć to zwierzę. Gdy już go zobaczyłem, zacząłem
          czytać mu katechizm. Ta bestia nie chciała jednak słuchać i machnęła mi łapą
          prosto w twarz, po czym rzuciła się na mnie. Długo nie myśląc chwyciłem za wodę
          święconą i...
          niech będą pochwaleni Wszyscy Święci, niedźwiedź stał się potulny jak baranek.
          W przyszłym tygodniu biskup ma mu udzielić pierwszej komunii.
          Kolejną relację zdał pastor. Siedząc na wózku inwalidzkim z ręką i dwiema
          nogami w gipsie oraz kroplówką u boku duchowny zaczął swą opowieść:
          - Cóż bracia, jak wiecie my nie kropimy, lecz zanurzamy! Poszedłem więc do lasu
          i spotkałem niedźwiedzia. Wówczas zacząłem mu czytać ze Świętej Księgi, to jest
          ze Słowa Bożego. Lecz to zwierzę nie chciało mieć ze mną nic do czynienia.
          Złapałem go więc i zaczęliśmy się tarzać to w jedną stronę to w drugą, przez
          jedno wzgórze i drugie, aż dotarliśmy do potoku.
          Trzymałem go mocno, zanurzyłem i ochrzciłem jego włochatą duszę. Wtedy on stał
          się jak baranek i resztę tygodnia spędziliśmy w społeczności, mając ucztę
          duchową na gruncie Słowa Bożego.
          Gdy pastor skończył, spojrzał wraz z księdzem w dół na rabina, który leżał na
          łóżku szpitalnym. Będąc cały zabandażowany, mając nogę na wyciągu i będąc
          podłączonym do specjalistycznej aparatury monitorującej rabin spojrzał w górę
          na swoich kompanów i rzekł:
          - Zanurzenie to jeszcze nic! Spróbujcie obrzezać tę włochatą bestię!
    • pozarski Re: Zydowski humor na Sobote... 23.12.06, 11:25
      Wchodzi staruszek do konfesjonalu i nawija:
      Mam 92 lata. Mam wspaniala zone, ktora ma 70 lat. Mam dzieci, wnuki
      i prawnuki.Wczoraj podwozilem samochodem trzy nastolatki, zatrzymalismy sie w
      motelu i uprawialem seks z wszystkimi trzema...
      Czy zalujesz, synu, tego grzechu?
      Jakiego grzechu?
      Co z Ciebie za katolik?
      Jestem Zydem...
      To czemu mi to wszystko opowiadasz?
      Wszystkim opowiadam!!!
      • palnick Re: Zydowski humor na Sobote... 28.12.06, 13:47
        - Tate, czy wąż ma ogon?
        - Wyłącznie.
        • palnick Re: Zydowski humor na Sobote... 19.01.07, 00:58
          - Skad wracasz?
          - z pppp...rrzzz...eeee...słłł....uuu.ccchhha...nia www rrrr...aaaa..dio, na
          ssppp...i...kkkerrr..aa.
          - I jak?
          - Nnnie pppprzyy..jjjeeee..lli. Aaannnntttyyyyyyy...sssse..mmiiii...cccc..iii!!!
          • palnick Re: Zydowski humor na Sobote... 20.01.07, 20:20
            Żyd przychodzi do rabina ze skargą:

            - Aj, pomóż mi, rabbi! Mam ciężkie kłopoty z zięciem! On nie umie pić ani grać
            w karty.
            - No, to przecież dobrze.
            - Jak to - dobrze?.. On nie umie pić, i pije. On nie umie grać, i gra!!
            • palnick Re: Zydowski humor na Sobote... 26.01.07, 19:08
              Mosiek i Icek popadli w koflikt biznesowy a Mosiek przy ludziach naubliżał
              sromotnie Ickowi.
              Sprawa skończyła się wyrokiem sądowym, który nakazywał Mośkowi przeprosić Icka
              w obecności świadków scysji.
              Panowie uzgodnili szczegóły i Mosiek udał się do mieszkania Icka, gdzie
              zgromadzili się wcześniej świadkowie.
              Dokładnie o umówionej godzinie słychać dzwonek do drzwi. Icek otwiera je i
              widzi stojącego za progiem Mośka.

              - Czy tu mieszka Herszel? - pyta donośnym głosem Mosiek.

              - Herszel mieszka piętro wyżej - odpowiada Icek.

              - Aaa. To PRZEPRASZAM !
              • palnick Re: Zydowski humor na Sobote... 02.02.07, 18:41
                Chełmska bogaczka Ryfka poleca służącej:

                - Zejdź do jatki i zobacz, czy rzeźnik Fajwel ma cielęce nogi.
                Służąca wraca po kilku minutach.
                - No i co?
                - Nie mogłam zobaczyć. On ma na nogach buty...
                • palnick Re: Zydowski humor na Sobote... 17.02.07, 08:18
                  W gmachu Filharmonii w Tel Avivie jest sala nazwana imieniem pana Goldenbluma.
                  - A co on napisal? - pyta dociekliwy meloman.
                  - On napisal czek.
    • palnick Re: Zydowski humor na Sobote... 24.03.07, 08:21
      Początkujący pisarz do napotkanego rabina:

      - Od czasu , gdy widzieliśmy sie ostatni raz ilość moich czytelników podwoiła
      się.
      - Gratuluję, nie miałem pojęcia, że się ożeniłeś!
      • palnick Re: Zydowski humor na Sobote... 24.03.07, 11:37
        Przychodzi Żyd do rabina i mowi: Rebe, moja żona próbuje mnie otruć!
        Nie może być, mówi rebe, tobie na pewno tak się tylko wydaje.
        Ależ Rebe, to prawda, ona naprawdę chce mnie otruć!
        Słuchaj, mówi rebe, ja z nią porozmawiam i zobaczymy, co jest grane.
        Po tygodniu znów wraca do rabina: No i co, Rebe...?
        Słuchaj, Mojsze, ja do niej telefonowalem i rozmawialiśmy trzy godziny...
        No i co, rebe?
        Wiesz co, Mojsze, ty wypij tę truciznę...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja