trzecikot
29.03.10, 23:03
- Całe życie Czcigodnego Jana Pawła II upłynęło pod znakiem miłości, zdolności
dawania siebie w sposób wielkoduszny, bez zastrzeżeń, bez miary, bez
kalkulacji. Tym, co nim powodowało, była miłość do Chrystusa, któremu
poświęcił życie, miłość obfita i bezwarunkowa. I właśnie dlatego, że coraz
bardziej zbliżał się do Boga w Miłości, mógł stać się towarzyszem drogi
współczesnego człowieka, rozsiewając w świecie woń Miłości Boga
Rzekł Benek.
Ciekawe, jaką woń roztaczał Dżejpitu podczas swej afrykańskiej pielgrzymki,
kiedy to na kontynencie dziesiątkowanym przez AIDS wmawiał pobożnym
idiotom/idiotkom, że gumka jest fuj!