gini
23.02.04, 09:26
twojemiasto.gazeta.pl/poznan/1,36048,849850.html?as=1
Przeczytaj sobie o losach tego czlowieka.Przeczytaj i porownaj sobie los tego
czlowieka z losem twojego ojca , ktorego to podobno Polska odrzucila.Piszesz
o obozach o holocauscie.Ten czlowiek dobrowolnie udal sie do Auchwitz ,
DOBROWOLNIE, by pomoc, by uratowac.
Wspominasz pozegnanie, uzalasz sie nad soba, a zonie tego czlowieka, nie
wydano nawet zwlok, nie ma grobu nawet; o pozegnaniu nie wspomne.
Za to, ze walczyl za to, ze narazal zycie, zostal stracony.Ale jego zona i
corka nie mialy pretensji jak Ty do wszystkich Polakow.
Niedosc, ze stracono jej meza to ja sama szykanowano, nie mogla znalezc
pracy, ale do ciebie egoistko i tak niedotrze, bo ty myslisz tylko o sobie.
Twoj tatus , ktorym tak sie chwalisz zwalczal wlasnie takich ludzi, za to go
nagradzano.
Zamilcz wiec wreszcie, bo ludzka cierpliwosc ma swoje granice.