_____________barberia=realnie dzikie kraje!_______

07.04.10, 21:04
Anglia ukradła jak swoją prywatną tajną teczkę gen. Sikorskiego
i utajniła na św. Nigdy

a Ruskie całe archiwa państwa polskiego ( w tym dokumenty podpisane
przez Piłsudskiego) oraz utajniła archiwa dot. Katynia
i akta prokuratury


satysfakcjonuje naiwniaków POKLEPYWANIE?

taki sam % Polaków jak i Ruskich nie zna sprawy Katynia


    • rycho7 Re: _____________barberia=realnie dzikie kraje!__ 07.04.10, 21:30
      nielubiszprawdy napisała:

      > i utajniła na św. Nigdy

      Przenajswietszy wzor jaki daje archiwum watykanskie.

      Dokladnie sledza cyrki w IPN. Archiwa nalezy niszczyc.
    • pan.scan Bo widzicie, tow. TW Oliwka (vel #) w Anglii 07.04.10, 21:31
      o odtajnieniu akt decyduje wyłącznie urzędujący premier, mając na względzie
      interes państwa. Bywa, że taka Kurtyka może zaczekać i 100 lat,
      zważywszy,że teczka Sikorskiego mogła zawierać informacje wrażliwe dla
      Wlk.Brytanii.
      Dopowiem wam, tow. Mieciu (aka TW "Oliwka"),że dostęp do brytyjskich
      archiwów jest niezwykle utrudniony dla polityków, a to w obawie, aby nie
      ochlapać politycznego przeciwnika kaczym gównem. I kontroluje to jeden,
      jedyny urzędnik odpowiedzialny wyłącznie przed premierem, przez co jakiś
      brytyjski przyMularczyk nie ma dojścia do kwitowego łajna dzień przed
      posiedzeniem ichniego Trybunału Stanu.

      W rosyjskich archiwach jest wsiesojuznyj burdel, ten kto interesuje się
      (jako-tako) sprawą, wie o tym doskonale. Kilka lat wstecz, gdzieś w
      workach, gdzieś w jakichś piwnicach odnaleziono NKWDowskie listy kolejowe
      deportowanych z Kresów, pozwalające polskim historykom bezpornie ustalić
      (z imienia i nazwiska) że liczba wysłanych na Sybir wyniosła ok. 300 tys. a
      nie 1,5 miliona (w porywach do trzech milionów) jak chciałeś ty i Prawdziwi
      Polacy, Patrioci Rydzyka i TW J.R. Nowaka (aka Moryca Neumanna).

      Zalecam mniej zaufania do IQ=19,5 cm, tow. bezpartyjny fachowcu.
      • haszszachmat Re: Bo widzicie, tow. TW Oliwka (vel #) w Anglii 08.04.10, 06:55
        Zajmij sie swoim prawdziwym hobby:
        forum.gazeta.pl/forum/w,13,109732201,109742124,Mietek_mam_dla_ciebie.html
        "Autorka korzystała z pamiętników i opracowań, głównie w języku
        rosyjskim i angielskim, ale w książce cytowane są też źródła
        polskie. Przebadała zbiory w Archiwum Hoovera, Bibliotece Kongresu w
        Waszyngtonie i Ośrodku Karta. W Rosji pozwolono jej skorzystać z
        archiwów państwowych - centralnych i prowincjonalnych, zwiedziła też
        m.in. Wyspy Sołowieckie, Archangielsk, Petersburg, Petrozawodsk i
        rejon Workuty. Przeprowadziła wywiady zarówno z osobami, które
        przeżyły Gułag, jak i z przeciętnymi Rosjanami, których przeważająca
        liczba rozgrzesza stalinizm i jest przeciwna badaniu przeszłości ich
        kraju.
        Z książki dowiadujemy się również, że większość obozów zamknięto
        dopiero w późnych latach 80., choć niektóre istnieją do dziś. Nie
        wiadomo jednak, ile ich jest i jak się tam traktuje
        więźniów. "Książka ta napisana została, bo prawie na pewno to
        wydarzy się znów" - ostrzega Anna Applebaum.


        "NA NAJWYŻSZYM SZCZEBLU

        Przeprowadzoną 10 lutego 1940 r. akcję eksterminacyjną, której celem
        było wyniszczenie Polaków, przygotowano dużo wcześniej w sposób
        bardzo szczegółowy. Uchwałę o wysiedleniu z "zachodnich obwodów
        Ukraińskiej i Białoruskiej SRS" "osadników" (czyli polskich
        mieszkańców tych ziem II RP) Rada Komisarzy Ludowych ZSRS podjęła
        już 5 grudnia 1939 r. Dwa tygodnie później (22 grudnia) podobną
        decyzją objęto również pracowników służby leśnej.
        Czym Polacy "zawinili"? Otóż Sowieci uznali, iż wiernie służyli oni
        rządowi "burżuazyjnej Polski" i zostali przygotowani (przez II
        Oddział Sztabu Głównego WP) na wypadek konfliktu z ZSRS do działania
        w charakterze "dywersantów", "szpiegów" i "terrorystów" (dzisiejszy
        władca Rosji nazywa tak Czeczenów). "Grzechem" Polaków była również
        (jeśli nie przede wszystkim) "aktywna walka z władzą sowiecką w 1920
        r.", "wykorzystywanie pracy najemnej", "wrogie wypowiedzi pod
        adresem ZSRS", "rozprawianie się z prostymi chłopami, którzy rąbali
        pański las", "przejście na katolicką wiarę". W ten sposób - jak
        pisze wybitny znawca tematu, prof. Albin Głowacki w książce "Sowieci
        wobec Polaków na ziemiach wschodnich II Rzeczypospolitej 1939 -
        1941" - "władze bezpieczeństwa ZSRS otrzymały »prawną« podstawę do
        rozpoczęcia przygotowań do wywózki. Odpowiednie wskazówki w tej
        sprawie przekazał 19 i 25 XII 1939 r. Berii również Stalin". Decyzja
        zapadła zatem na najwyższym szczeblu sowieckiego państwa.

        ZBRODNICZY PLAN

        W terenie ruszyła akcja tzw. rejestracji polskich rodzin. Nie
        chodziło oczywiście o żaden spis ludności, ale o uzyskanie
        niezbędnych danych do wywózki, pozyskanie niewolniczej siły roboczej
        i przejęcie pozostawionego majątku.
        29 grudnia 1939 r. RKL ZSRS zatwierdziła przygotowany przez NKWD
        plan "przesiedlenia". Zwraca uwagę tempo podejmowania decyzji - od
        formalnej uchwały o wysiedleniu (5 grudnia) minęły zaledwie trzy
        tygodnie. Podkreślić należy również, że akcję zaplanowano na ten sam
        dzień - 10 lutego i objęła ona ogromne połacie polskich Kresów
        Wschodnich, zdradziecko zajętych przez Stalina i przydzielonych do
        dwóch republik - sowieckiej Ukrainy i Białorusi. Co więcej -
        wyznaczonego dnia akcja rzeczywiście się rozpoczęła. Świadczy to o
        niebywałej skuteczności Sowietów w realizacji zbrodniczego planu
        zbiorowej eksterminacji ludności polskiej. Odpowiednio wcześniej
        zadecydowano również, dokąd Polacy zostaną wywiezieni - tu nie było
        żadnego przypadku.
        Okupanci szybko zorientowali się, że skala wywózek może być
        niewystarczająca. W związku z tym 14 I 1940 r. BP KC WKP(b) i rząd
        sowiecki podjęły wspólną uchwałę "O dodatkowym rozmieszczeniu
        specprzesiedleńców-osadników", która przewidywała zwiększenie liczby
        wysiedlanych o 5 tys.

        DO OJCA, DO LASU

        Wywózka była pełnym zaskoczeniem. Nikt nie wiedział, dlaczego i
        dokąd jest wywożony. Dla jednych oznaczało to szybką śmierć, dla
        innych wieloletnie (często dożywotnie) pozostanie na nieludzkiej
        ziemi.
        Głowacki: "Mróz dochodził nawet do minus 42 stopni C. Do otoczonych
        domów (mieszkań) osób przewidzianych do zsyłki załomotali uzbrojeni
        funkcjonariusze NKWD. Nierzadko asystowali im cywile -
        przedstawiciele lokalnych władz. Wtargnąwszy do wewnątrz, spędzali
        wyrwanych ze snu domowników w jedno miejsce, pozwalali im ubrać się,
        ustalali ich personalia i rozpoczynali szczegółową rewizję domu i
        obejścia, rzekomo w poszukiwaniu broni i ewentualnie ukrywających
        się ludzi (przy okazji zdarzało się im ukraść co cenniejsze
        przedmioty, zabrać dokumenty, fotografie itp.). Mężczyzn
        unieruchamiali pod uzbrojoną strażą, by nie mogli czynnie
        przeciwstawić się bezprawiu. Następnie (bądź od razu) odczytywali
        (komunikowali) decyzję o przesiedleniu, od której nie było
        odwołania. Na pytanie dokąd - odpowiadali ogólnikowo, wymijająco lub
        kłamali, że będzie to np. miejsce urodzenia rodziców, inne
        gospodarstwo, inny rejon czy obwód. Niekiedy mówili, że chodzi o
        wysiedlenie ze strefy wojennej (?), że rodzinę przewozi się do ojca
        (aresztowanego!). Sporadycznie informowali jednak, że zesłańcy nigdy
        już tu nie powrócą, że jadą do pracy w lesie. Zdarzały się też
        uspokajające »wyjaśnienia«: oto władza sowiecka przesiedla ich,
        ponieważ grozi im »niebezpieczeństwo ze strony miejscowej ludności«,
        zawinione przez rząd polski, który »nieudolnie współpracował z
        ludnością ukraińską«, że wyjazd jest konieczny, gdyż mieszkają zbyt
        blisko od granicy itp. Na spakowanie się i przygotowanie do wyjazdu
        pozostawiono przeważnie niewiele czasu".

        "DOBYTEK DOŚLEMY"

        Według przygotowanych odgórnie wytycznych wywożeni mogli zabrać ze
        sobą trochę odzieży i przedmiotów codziennego użytku (np. naczynia
        kuchenne), żywność (miesięczny zapas na rodzinę), pieniądze (bez
        ograniczeń) i kosztowności, przy jednym wszak zastrzeżeniu - waga
        wszystkiego nie mogła przekraczać 500 kg na rodzinę.
        Głowacki: "Bywało, że [enkawudziści - red.] nie pozwolili zabrać
        żadnego dobytku, ani żywności, lecz tylko kilka osobistych rzeczy.
        Twierdzili, że wszystko, co potrzebne, wysiedleńcy jakoby otrzymają
        po przybyciu na nowe miejsce bądź, że dośle się tam ich dobytek
        (sic!)".

        • nielubiszprawdy _______________iq jakie każdy widzi 08.04.10, 07:05
          gegenjay.wordpress.com/2010/02/10/deportacje-polakow-na-sybir/
          Pierwszy po wojnie spis powszechny w Polsce z 14 lutego 1946 r.
          ustalił liczbę mieszkańców kraju na 23 mln 930 tysięcy. Dane
          statystyczne za rok 1938 podawały 34 mln 849 tysięcy obywateli RP.
          Przedwojenne prognozy dla Polski na rok 1947 zakładały 38 mln 300
          tysięcy osób, a na rok 1951 ok. 40 mln, czego wciąż nie osiągnęliśmy
          i nie wiadomo, czy w ogóle dojdziemy. Oto prawdziwa skala
          polskich strat wojennych!
          Nie wiemy, ilu Polaków straciło życie
          na Ziemiach Utraconych, pod okupacją sowiecką, ilu poniosło śmierć w
          znienawidzonym mundurze sowieckim, po przymusowej “paszportyzacji” i
          wcieleniu do Armii Czerwonej, ilu Sowieci doprowadzili do śmierci na
          skutek uwięzienia, pracy w nieludzkich warunkach, deportowania.

          Indeks represjonowanych
          Straty polskie pod okupacją sowiecką bada od wielu lat Ośrodek Karta
          publikujący “Indeks represjonowanych” – wielotomowe dzieło, w którym
          zawarto nie tylko listę katyńską, lecz także wszystkie
          zidentyfikowane do dziś miejsca cierpienia i śmierci Polaków,
          rozrzucone po utraconych Kresach Rzeczypospolitej i na “nieludzkiej
          ziemi”.
          Najwięcej problemów sprawia oszacowanie liczby obywateli RP
          deportowanych w głąb Związku Sowieckiego – zarówno w latach 1940-
          1941, jak i po wojnie. Przez długi czas przy określaniu skali
          deportacji opierano się na meldunkach otrzymywanych przez agendy
          rządu RP na uchodźstwie. Wynikało z nich, że liczba obywateli II RP
          deportowanych bądź represjonowanych w inny sposób przez Związek
          Sowiecki zbliżona była do liczby obywateli polskich wypędzonych ze
          swoich domów przez Niemców (ponad 2 mln 800 tysięcy osób): Polacy z
          Kresów zajętych przez Sowiety w roku 1939 – 1 mln 114 tys.,
          polscy “bieżeńcy” na wschód, zagarnięci przez Sowiety – 336 tys.,
          indywidualnie aresztowani i deportowani – 250 tys., wcieleni do
          Armii Czerwonej – 210 tys., jeńcy polscy z roku 1939 – 181 tys.,
          robotnicy przymusowi w sowieckich łagrach – 140 tys., deportowani w
          1944 i 1945 r. (głównie żołnierze AK) – 50 tys., internowani na
          Litwie i Łotwie, przejęci przez Sowiety – 12 tys., polscy górnicy do
          pracy przymusowej w Sowietach z roku 1945 – 10 tysięcy. Tak
          przedstawiał to m.in. w Encyklopedii “Białych Plam” nieodżałowany
          dr Andrzej Szcześniak
          .
          W roku 2002 warszawski Ośrodek Karta oraz IPN wydali
          książkę “Represje sowieckie wobec Polaków i obywateli polskich”, w
          której na podstawie dostępnych, niepełnych archiwaliów sowieckich
          drastycznie zredukowały te szacunki do 320 tysięcy deportowanych.
          Spowodowało to gwałtowne protesty deportowanych.

          Głos Stanisława Rymaszewskiego

          Najgłośniejszym wyrazem tego sprzeciwu była książka sybiraka,
          pisarza, dr. Stanisława Rymaszewskiego “W obronie zaginionych
          krzyży. Protest sybiraka” (Gdańsk 2006, drugie wydanie pod
          tytułem “W obronie zaginionych syberyjskich krzyży. Zeznania
          lesoruba z procesu, jakiego nie było i nie będzie”, Gdańsk 2008).
          Autor uważa, że dane archiwalne, do których się odwołuje
          Karta, są szczątkowe i niewiarygodne: “Na podstawie ‘bazy źródłowej’
          sowieckiego archiwum, przyjętej dla weryfikacji liczby polskich
          zesłańców, z przykrością stwierdzam, że dane zawarte w
          raporcie ‘Represje sowieckie wobec Polaków i obywateli polskich’,
          stanowią zakłamanie jednego z większych rozdziałów historii
          martyrologii narodu polskiego; martyrologii polskiej ludności
          kresowej z zesłań w latach 1940-1941 do ZSRS. W sytuacji, kiedy brak
          danych uniemożliwia uściślenie prawdy, to niech w historii
          pozostanie ta dostępna prawda, która została ustalona przez
          ofiary ‘na żywo’ – w przedziale wielkości, a nie precyzyjnie
          udokumentowane kłamstwo oprawcy”.
          W najnowszym
          niepublikowanym jeszcze artykule “Lesoruba. Wyrąbanie prawdy”
          Stanisław Rymaszewski pisze: “Historia zesłań (deportacji) polskiej
          ludności kresowej w głąb Rosji w latach 1940-1941, stale utajniana i
          zakłamywana – ostatnio w pomniejszaniu skali barbarzyństwa – coraz
          bardziej odbiega od prawdy (…wink. W rezultacie celowej, wieloletniej
          dezinformacji powstał niespotykany chaos w szacunkach liczebności
          deportowanych. Skala rozbieżności urosła od 1 mln 700 tysięcy do 320
          tysięcy i ta ostatnia zweryfikowana liczba miała zamknąć ‘niepoważne
          licytacje’. Weryfikacji tej dokonał zespół polskich historyków w
          oparciu o badania historyka rosyjskiego (…wink. Rosja otworzyła
          posowieckie archiwa i nie było zaskoczenia w tym, że nie wszystkie i
          że z tych otwartych wymieciono, co trzeba, wcześniej. Pozostawione
          archiwalne śmiecie szumnie nazwano ‘naukowymi archiwaliami
          rosyjskimi’, w miejsce dokumentacji właściwej – spisów eszelonowych –
          która zachowała się szczątkowo. Nadal więc źródeł danych o
          deportowanych brak, choć archiwa są otwarte”.

          “Trojki” nie liczyły ludzi...
          I deportacja - 10 lutego 1940 r. – 220 tys. osób (urzędnicy
          państwowi i samorządowi, osadnicy wojskowi z rodzinami)
          II deportacja – 13 kwietnia 1940 r. – 320 tys. (rodziny oficerów z
          obozów specjalnych w Kozielsku, Starobielsku
          i Ostaszkowie, leśnicy, gajowi, oficjaliści dworscy)
          III deportacja – czerwiec-lipiec 1940 r. – ok. 240 tys.
          (w większości tzw. bieżeńcy, czyli uchodźcy wojenni
          z zachodnich i centralnych województw RP)
          IV deportacja – czerwiec 1941 r. – ok. 300 tys. (pozostali bieżeńcy,
          inteligencja zawodowa, kolejarze, rzemieślnicy)



          • nielubiszprawdy _______________iq Scana jakie? każdy widzi!__ 08.04.10, 07:06
            Wspomniane na wstępie opracowanie IPN, poświęcone stratom polskim
            podczas II wojny światowej, poprzedzone jest słowem dr. hab. Janusza
            Kurtyki, prezesa IPN, który zauważa, że choć projekt “Indeks
            represjonowanych” doprowadził do ustalenia liczby około 320 tysięcy
            deportowanych w latach 1940-1941 z Kresów Wschodnich, to “nadal
            liczba ta jest podważana przez część historyków, piszących o 700
            tysiącach – milionie deportowanych”. Jak długo dostrzega się
            problem badawczy, tak długo jest szansa na nowe podejście do jego
            rozwiązania.
            • nielubiszprawdy _________komu Ty Scan służysz? KOMU? 08.04.10, 07:08
              Z okazji rocznicy i spektaklu medialnego [07.04.2010] nieśmiało
              przypominam tym wszystkim uważającym się za profesjonalnych
              historykow i reprezentujących mniej lub bardziej naukowe instytucje
              fakt zamordowania ok 7000 Polakow poprzez zatopienie ich w Morzu
              Białym.


              Dokładne śledztwo prowadziła specjalna Komisja Senatu USA w 1952-
              1953. Akta są jawne w bibliotece Kongresu USA.
              Pytanie retoryczne: dlaczego w 20 lat po rzekomo nowej Polsce o tym
              mówić nie wolno i nic się nie pisze?!!
              dr Jerzy Jaśkowski
              www.deportacje.eu.

              J.Jaśkowski MD.MS

              Kwiecień 7, 2010 at 10:32 am
              Odpowiedz
              • nielubiszprawdy młodzi historycy już nadchodzą by Cię zastąpić 08.04.10, 07:16
                forum.gazeta.pl/forum/w,13,109731531,109750416,sa_mlodzi_inni_niz_Scan.html
                • rycho7 Nowa Armia nowych janczarow 08.04.10, 07:55
                  nielubiszprawdy napisała:

                  > młodzi historycy już nadchodzą by Cię zastąpic

                  Katow z IPN nazywasz historykami lub prokuratorami?

                  Wladza absolutna dla gnojarka to machlojki Kaminskiego i krzeslo elektryczne.
                  • hasz0 ________kim Ty w takim razie jesteś? 08.04.10, 08:23
                    www.pogonowski.com/display_pl.php?textid=414
                    • hasz0 ________kim Wy w takim razie jesteście?__________ 08.04.10, 08:41
                      1 cieszycie sie kiedy Schroeder wypije wódkę z ubraną w napisy SEXY
                      żoną Millera podczas biesiady urządzonej w bajorku na kajaku
                      a tymczasem na dnie Bałtyku
                    • rycho7 Re: ________kim Ty w takim razie jesteś? 08.04.10, 10:00
                      hasz0 napisał:

                      > pogonowski

                      Spytaj sie swojego Alzheimera, ze ja Ci juz wielokrotnie pisalem, ze przy moim
                      IQ minus nieskonczonosc jestem szatanami - stodola, ktora miesci 1500 judkow.
                      Twoi janczarzy i Ty dzindzinierze popaprancu nie wpadliscie dotychczas na pomysl
                      aby sprawdzic to na zywych czy to wykonalne.

                      Tobie Tadeuszku wszystko ze wszystkim sie kojarzy, a wiec i Twoj Prawdziwy
                      Patriotyzm to dupa Maryny. To skutki za duzego cisnienia w syfonie.

                      Dowiedz sie co to takiego argument merytoryczny i sprobuj zastosowac zamiast
                      "kulturalnych" wycieczek osobistych. Szczegolnie, ze ja Ci od dawna pisze, ze
                      jestem uodporniony na Twoje usilowania obrazania. Czy gnojarkowa gnida Cie moze
                      obrazic?
                      • hasz0 ____spróbuję to przetłumaczyć.. jeśli to możliwe.. 08.04.10, 10:56
                        stodola, ktora miesci 1500 judkow.
                        > Twoi janczarzy i Ty dzindzinierze popaprancu nie wpadliscie
                        dotychczas na pomysl aby sprawdzic to na zywych czy to wykonalne.
                        >

                        #######################################################
                        Hasz:...percepcja też już nawala?
                        ...z kim mnie znowu pomyliłeś? AM podał w pierwszym artykule
                        GW ilość 16.000....Gross nadal nie prostuje liczby 1600
                        ...Scan przyjmuje liczbę wywiezionych na Sybir MNIEJSZĄ
                        od podawanej przez Rosjan...powtarzasz moje argumenty
                        udając, że atakujesz mnie?


                        Byłeś się już zbadać?...własnie na Altzka
                        ##########################################################

                        > Tobie Tadeuszku wszystko ze wszystkim sie kojarzy, a wiec i Twoj
                        Prawdziwy Patriotyzm to dupa Maryny. To skutki za duzego cisnienia
                        w syfonie.
                        >
                        > Dowiedz sie co to takiego argument merytoryczny i sprobuj
                        zastosowac zamiast > "kulturalnych" wycieczek osobistych.
                        Szczegolnie, ze ja Ci od dawna pisze, ze > jestem uodporniony na
                        Twoje usilowania obrazania. Czy gnojarkowa gnida Cie moze
                        > obrazic?
                        ######################################################
                        Hasz:
                        piszesz te UWAGI dla siebie? informujac czytelników?

                        ######################################################
                        • hasz0 ___________coś dukałeś o "zbrodniarzu" Kamińskim? 08.04.10, 10:59
                          ŻONA DR M przerywa
                          milczenie



                          wróc do swoich postów na temat dr M i opinii o CBA i Kamińskim
                          • hasz0 R7_____coś dukałeś o "zbrodniarzu" Kamińskim? 08.04.10, 11:08
                            Rycho7:
                            Katow z IPN nazywasz historykami lub prokuratorami?

                            Wladza absolutna dla gnojarka to machlojki Kaminskiego i krzeslo
                            elektryczne.
                            • hasz0 dukałeś kolejn oszczerstwo wobec mnie1500w stodole 08.04.10, 11:11
                              cytat:
                              Pogonowski

                              Metody żydowskiego szantażu jasno sprecyzował Izrael Singer na
                              spotkaniu „The World Jewish Congress,” 19go kwietnia, 1996, w
                              Buenois Aires,w Argentynie, według Agencji Reutera (14.50.17 PDT).
                              Tak więc według fałszywego mitu Holokaustu Polacy są przedstawiani
                              jako wspólnicy Niemców w mordowaniu Żydów, z tym że Polaków Żydzi
                              nazywają „Polakami” a Niemców „Nazistami,” co tym bardziej wybiela
                              Niemców i cynicznie szkaluje Polaków.

                              Perfidia Gross’a polega na tym, że posługuje się on schematami
                              propagandowymi Niemców i Sowietów, tym razem na pożytek żydowskiego
                              ruchu roszczeniowego. Jest to typowy „recycling,” czyli wtórne
                              użycie tego samego kłamstwa, ale tym razem na pożytek Żydów a nie
                              Niemców i Sowietów.

                              W lecie 1941, w pierwszym tygodniu wojny, Sowieci wymordowali około
                              30,000 z 40,000 obywateli polskich nie-Żydów, uwięzionych w
                              więzieniach przygranicznych. Stało się to na rozkaz Lawrentego
                              Berii, w ramach sowieckiej taktyki brutalizacji wojny. Szef
                              niemieckiego apartatu terroru Reinhard Haydrich wykorzystał masowe
                              egzekucje obywateli polskich przez NKWD i wydał, w tydzień po
                              zaczęciu przez Niemcy walk przeciwko Sowietom, rozkaz do wszystkich
                              niemieckich oddziałów egzekucyjnych, że mają zacierać ślady swej
                              obecności, przy masowym zabijaniu komisarzy sowieckich i Żydów.

                              Propaganda niemiecka mogła wtedy głosić, że mordy te, były zemstą
                              miejscowych rodzin obywateli polskich, pomordowanych przez NKWD. To
                              dramatyczne tło zbrodni w Jedwabnem, Gross perfidnie pomija, jak
                              również fakt, że z powodu sowieckich egzekucji, w pierwszych
                              tygodniach wojny, w lecie 1941, zostało wymordowanych bez porównania
                              więcej obywateli polskich, nie-Żydów, niż Żydów.

                              Podobnie w latach powojennych, liczba zabitych wtedy Żydów, w czasie
                              pacyfikacji Polski wynosi od 800 do 1500 osób. W tym samym czasie w
                              ramach pacyfikacji Sowieci, głownie przy pomocy Żydów, wymordowali
                              dziesiątki tysięcy Polaków i wywiezli na Sybir ponad sto tysięcy.
                              Były to lata terroru Jakuba Bermana, kiedy Żydzi byli głównymi
                              namiestnikami Sowietów w Polsce.

                              Pamiętam rozmowy ze Stanisławem Skalkim, jednym z trzech polskich
                              dowódców pułków lotnicznych w Anglii, jak po zdradzie Polski przez
                              Churchilla, wrócił on do kraju i został aresztowany i nieludzko
                              torturowny przez Żydów, na służbie sowieckiej, którzy przygotowali
                              dla niego karę śmierci, tak jak to uczynili z wieloma oficeami
                              polskimi. Jednym ze sławnych morderców sądowych wówczas był wówczas
                              brat Adama Michnika, który obecnie mieszka sobie spokojnie w
                              Szwecji. Od egzekucji, Stanisława Skalskiego uratowała osobista
                              interwencja królowej angielskiej.

                              Mała grupa Żydów zamodrowanych w latach powojennych składała się z
                              ofiar rabunków jak i z egzekucji Żydów-komunistów, zdrajców Polski.
                              Wśród ofiar żydowskich byli ludzie zmordowani w Kielcach przez
                              sowiecki aparat terroru, mordercy byli na służbie i wykonywali
                              rozkazy oficerów, przeważnie Żydów. Pogrom kielecki był jedynym z
                              kilkunastu pogromów zainscenizowanych przez NKWD, który odbył się na
                              oczach prasy, w celu kompromitowania Polaków w oczach opinii
                              światowej, tak żeby sie wydawało, że okupacja sowiecka musiała
                              jakoby być przedłużana w celu ochrony Żydów od „polskich
                              amtysemitów,” i że Polacy nie zasługują na wolne wybory.

                              W rzeczywistości w Kielcach odbył się jeden z kilkunastu pogromów,
                              inscenizowanych przez NKWD, w krajach satelich w celu wygnania przez
                              Żelazną Kurtynę 711,000 Żydów w latach 1945-47 w celu stworzenia
                              państwa żydowskiego w Palestynie, jako kość niezgody na bogatym w
                              ropę naftową Bliskim Wschodzie, której to kości niezgody Salin
                              potrzebował w jego strategii Źimnej Wojny.

                              Perfidia Gross’a w „Upiornej Dekadzie,” „Sasiadach” i „Strachu” jest
                              częścia megalomańskej gry ekstremistów żydowskich, o wymuszenie na
                              Polsce haraczu w wysokości 65 miliardów dolarów. Gra ta na Bliskim
                              Wschodzie toczy się o zdobycie hegemonjii żydowskiej od Nilu do
                              Euratu. W obecnej chwili walki Izraela w Gazie i w Libanie jak i
                              pacyfikacja Iraku oraz prowokacje przeciwko Iranowi są częścią tej
                              samej gry, która odbywa się pod hasłem, ustawicznie powtarzanym
                              przez szabas-gojów, że „Izrael ma prawo bronić się.”


                              Drukuj Dodano/uzupełniono: 2006-07-17
                              • hasz0 PO-wtórka była 1989 1993 z Krasną Armią 08.04.10, 11:14
                                że okupacja sowiecka musiała
                                jakoby być przedłużana w celu ochrony Żydów od „polskich
                                amtysemitów,” i że Polacy nie zasługują na wolne wybory


                                ________jak w roku 1946 TAK W 1989?_______

                                Oficjalnie strona polska wystąpiła z postulatem rozpoczęcia rozmów o
                                wycofaniu wojsk radzieckich we wrześniu 1990 r., które zainicjowano
                                miesiąc później w Moskwie. Tak przebieg negocjacji opisywał minister
                                Skubiszewski 27 czerwca 1991 r.: „samo wycofanie jest przesądzone,
                                lecz należy uzgodnić jego termin końcowy (…wink na dzień dzisiejszy
                                strona radziecka proponuje koniec 1993 r., dla nas jest to data zbyt
                                odległa, ale można uznać, że pole rozbieżności zawęziło się”.
                                Ostatecznie ustalono, iż jednostki bojowe zostaną wycofane z Polski
                                do listopada 1992, a pozostałe do końca 1993 r.
                                • hasz0 _______czekaliśmy aż z ZSRR wyjadą przez W-wę Grom 08.04.10, 13:38
                                  chronił atakowane przez Arabów polske ambasady

                                  Armia Czerwona opuściła już nawet republiki radzieckie Litwę Łotwę i
                                  Estonię...Czesi wzięli odszkodowania za zniszczenia
                                  przez bazy radizeckie a MY?...nawet opcji ZEROWEJ !!!!

                                  ____________Czyja jest ta Polska?_______

                                  skok bez tyn płot...dał szansę...ALE NIE OTWORZYŁ OCZU nawet
                                  profesorom!!!
                                  • hasz0 _________CO2 ...trucie za utraconą kasę? 08.04.10, 13:44
                                    Słuchałeś b. min. Sosnierza w RM wczoraj?


                                    - Rozumiem mieszkańców, ale i nie dziwi mnie determinacja
                                    elektrowni - mówi Robert Rządziński z zarządu powiatu pabianickiego,
                                    który złożył w radzie powiatu interpelację w tej sprawie. - Niepokój
                                    bierze się stąd, że ma być wykorzystana nowa technologia, która nie
                                    jest przebadana. Testy w Afryce były niepokojące. Zginęli ludzie.

                                    Czytaj więcej

                                    pełni również funkcję głównego geologa kraju, przypomniał, że
                                    wprowadzenie odpowiednich przepisów w tym zakresie jest konieczne w
                                    związku z obowiązkiem włączenia do polskiego prawa postanowień
                                    unijnej dyrektywy. Podkreślił, jednak, że oprócz tworzenia ram
                                    prawnych konieczne są prace badawcze i pilotażowe projekty.

                                    Jeden z takich projektów ma ruszyć w tym roku. Dwutlenek węgla,
                                    pochodzący z wybranych polskich elektrowni, ma być wtłaczany na
                                    głębokość 1390-1550 metrów w Wojszycach koło Kutna. Projekt
                                    sfinansują firmy skupione w Towarzystwie Gospodarczym Polskie
                                    Elektrownie. Zdaniem wiceministra, projekt będzie miał olbrzymie
                                    znaczenie dla przyszłości technologii związanych ze składowaniem CO2.

                                    - Ten eksperyment musi być przeprowadzony, chociażby dlatego, że
                                    ludzie będą pytać czy to jest bezpieczne. Jeżeli nie będziemy mieli
                                    w Polsce miejsca, gdzie udowodnimy, iż jest to bezpieczne, nie
                                    będziemy w stanie wiele zrobić – ocenił Jezierski.

                                    Największy polski projekt w tej dziedzinie to budowa instalacji CCS
                                    (do wychwytywania i składowania CO2) przy nowym bloku energetycznym
                                    w Elektrowni Bełchatów. Od 2015 r. pochodzący z tego bloku dwutlenek
                                    węgla ma być wtłaczany pod ziemię w Wojszycach pod Kutnem i
                                    Lutomiersku koło Pabianic. Wiercenia w tych miejscach mają ruszyć
                                    jeszcze w tym roku.

                                    Wiceminister przypomniał, że najlepsze miejsca dla składowania CO2
                                    to wyeksploatowane złoża gazu, a także pokłady węgla
                                    (niewyeksploatowane), gdzie występuje metan. Najbardziej
                                    perspektywiczne są jednak zasolone warstwy wód podziemnych. Trwają
                                    przymiarki do pilotażu, polegającego na wtłaczaniu CO2 do głębokich
                                    solankowych poziomów wodonośnych.

                                    Pilotażowe projekty związane z wychwytywaniem i magazynowaniem CO2
                                    realizowane są m.in. w Niemczech, Holandii, Norwegii, a także w
                                    Algierii. Najwięcej CO2 – ok. 20 mln ton – złożono dotąd w USA w
                                    wyeksploatowanych złożach ropy i gazu, w ramach amerykańsko-
                                    kanadyjskiego projektu.

                                    W ubiegłym roku w Polsce ruszył projekt badawczy, wart ponad 34 mln
                                    zł. Do 2012 r. naukowcy
                                    Ostrzega przed nim wielu naukowców. Profesor Tibor Petrys,
                                    fizykochemik z Akademii Górniczo Hutniczej, powiedział „Gazecie
                                    Wyborczej”, że CO2 wtłoczone pod ziemię „rozłazi się” w różnych
                                    kierunkach. Jeśli przedostanie się do wody, spowoduje jej
                                    zakwaszenie, bo CO2 z wodą tworzy kwas węglowy. To byłoby dla nas
                                    zabójcze. W dodatku istnieje niebezpieczeństwo, że CO2 eksploduje
                                    jak wstrząśnięty szampan – coś takiego zdarzyło się w latach 80-tych
                                    w Kamerunie, gdzie dwutlenek zgromadził się samoistnie.

                                    Prof. Teresa Małecka, dyrektor Instytutu Nauk Geologicznych PAN,
                                    publicznie powiedziała: – Składowanie bezzbiornikowe skroplonego CO2
                                    w złożach geologicznych jest wysoko ryzykowne i niebezpieczne dla
                                    środowiska.

                                    Prof. Halina Dąbkowska-Naskręt z Uniwersytetu Technologiczno-
                                    Przyrodniczego w Bydgoszczy stwierdziła z kolei: – Moja opinia jako
                                    chemika i gleboznawcy jest negatywna. Składowanie takie może wywołać
                                    skutki, które są aktualnie nie do przewidzenia w skali globalnej.

                                    Jacek Krzemiński


                                    Tusk zrezygnował z limitu i zapasu oszczędzonego po Kioto

                                    ....zrezygnowal z 900 mln €....jakie nam sie należało...za (?)
                                    lasy w Polsce pochłaniają setki razy wiecej CO2!!!!!!!!!!!

                                    ..kto słuchał szczegółów bo bylem zaspany?...no i skleroza...
                                    wiadomosci.wp.pl/kat,9922,title,Magazyn-dwutlenku-wegla-pod-lodzka-ziemia,wid,12016319,wiadomosc_prasa.html
                            • rycho7 Re: R7_____coś dukałeś o "zbrodniarzu" Kamińskim? 08.04.10, 15:44
                              hasz0 napisał:

                              > Odp.: Pisiory w TV

                              Niestety, nie odrobiles lekcji. Ten belkot to nie argumenty. Nie mam Ci na co
                              odpowiadac. Kaminski nadal pozostaje bandyta.

                              > zainteresowały co to za psychopatyczna osobowość

                              Z pewnym takim zdziwieniem, sluchalem fragmentow psychoterapii tej pani,
                              przeskakujac z nudow przez kanaly.

                              Ja bym sie wstydzil robic sobie taka wiwisekcje przed kamerami. Nawet nie wiem,
                              czy przypadkiem byl sie nie potknal o lezacego na podlodze
                              feminoterrorysty-Reytana. Oczywiscie terrorysta nazwalby to pozniej kopnieciem i
                              obowiazkowo by nie poszedl na obdukcje. Masz Tadeuszku niefart, wlasnie Ciebie
                              tak oceniam jak ta idiotke. No przynajmniej taka z siebie zrobila przed kamera.
                              A Ty w szambonecie.
Pełna wersja