Gość: V.C.
IP: *.puzaka.net / *.internetdsl.tpnet.pl
24.02.04, 21:33
Grupa około 50 amerykańskich marines wylądowała na Haiti, by chronić
tamtejszą ambasadę USA.
Sytuacja na wyspie jest coraz bardziej napięta. Rebelianci przejęli już
kontrolę nad połową terytorium kraju, w tym nad drugim co do wielkości
miastem, Cap-Haitien.
Departament Obrony USA utrzymuje, że wysłanie marines nie oznacza, iż Stany
Zjednoczone planują interwencję wojskową na wyspie.
Tymczasem w poniedziałek wieczorem sekretarz stanu Colin Powell dał
opozycyjnym politykom na Haiti dodatkowe 24 godziny na podjęcie decyzji, czy
chcą się przyłączyć do koalicyjnego rządu z prezydentem Jeanem-Bertrandem
Aristidem.
Nadzwyczajny plan w tej sprawie opracowali międzynarodowi negocjatorzy.