KREOWANIE FALSZYWYCH WIZERUNKOW

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.02.04, 12:54
Moi Drodzy,

posluchajcie jak wyjatkowo jest niebezpiecznym - i jak obrzydliwie potrafi
zaowocowac kreowanie przez nas samych wlasnych falszywych wizerunkow.

Zdecydowalem sie na opublikowanie niniejszego opowiadanka w celu
przestrzezenie tych z Was, ktorzy nieopatrznie mogliby sie zajac tym niecnym
a (czesto gesto) groznym w skutkach procederem. Wiem co mowie, gdyz akurat
wczoraj wlasnie mnie sie to swinstwo przydazylo.

Jak zapewne pamietacie od kilku (z okladem) lat staralem sie tu, na Forum
stworzyc (oczywiscie) niczym nieuzasadnione wrazenie bycia okropnie starym.
Wyjatkowo, wprost fenomenalnie starym Powstancem Listopadowo-Styczniowym.
Zdaje sie, iz cel moj przebrzydly osiagnalem celujaco - czego dowodem
wczorajsza moja rozmowa telefoniczna z Paniadanka.

- Czy moge rozmawiac z Paniadanka ?
- To ja. Z kim mowie ?
- Nazywam sie Euromirem...
- Eeee... Po co sobie chlopcze zarty robisz ? Ty nie mozesz byc Euromirem.
Euromira rozpoznalabym po glosie. Euromir jest duzo od Ciebie starszy,
powazniejszy.
- Alez Panidanko - to ja Euromir! Zareczam. Moj glos mlodziutki swiadczy
jedynie o tym, iz dbam o gardlo. Dosc czesto je oliwie. I pewnie dlatego...
- Daj chlopcze spokoj... potrafisz udowodnic to co mowisz ?
- Jakze mialbym przekonywujaco udowodnic przez telefon ma tozsamosc? Moze
powolujac sie na wspolnych znajomych i przyjaciol. Na przyklad Borsuk...
- Poddaj sie chlopcze !
- Nie rozumiem ?
- Wypasowujesz ?
- ..... Tak, oczywiscie. Nic innego mi nie pozostalo... Poddaje sie.

(Powyzszy dialog wydarzyl sie wczoraj 0okolo godziny 22 oo. Telefonowalem z
hotelu Gdynia. Zamierzalem spotkac sie z Paniadanka, ktorej telefon domowy
dostalem od niej samej kilka godzin wczesniej. Przyslala mi go mejlem do
mojej skrzynki w GW. Rozmowe zapisalem w formie - sadze - poprawnej, gdyz
przecie niedawno temu miala miejsce.)

Podumowujac. Moje (a wydawalo sie na poczatku, ze calkiem niewinne) igraszki
zakonczyly sie zalosnym z Paniadanka incydentem.
Zmarnowany wieczor, niesmak, wstyd i srom staly sie moim smutnym udzialem.
Przecie jednak sprawiedliwym i zasluzonym - skoro prawde tlamsilem i
naciagalem dla tylko swojej niemoralnej wygody.
Tedy sluszna kara od losu mnie spotkala. Co Wam dziatki opowiadam ku
przestrodze.

Euromir
    • panidanka Re: KREOWANIE FALSZYWYCH WIZERUNKOW 25.02.04, 13:03
      niby wiernie...ale

      ja powiedziałam
      -pasujesz?

      ale przedtem...
      o co chodziło z tym borsukiem?
      jak borsuk przez telefon miał mi potwierdzić tożsamość Euromira?
      borsuku!
      czy tobie na ten temat coś wiadomo?
      bo mnie nie

      a potem było....szybkie nic
      i moje pewne "zniesmaczenie" kulturą pana Euromira, której mi w tej rozmowie
      zbrakło bardziej niż...jakiegokolwiek innego świadectwa prawdy

      D.
      • dachs O potwierdzaniu tozsamosci 25.02.04, 14:01
        Danusiu,
        gdyby pan Euromir stal przed Toba, a Ty bys mi przez telefon opisywala jego
        majestatyczna postac, moglbym Ci potwierdzic jego tozsamosc.
        Potwierdzic Ci moge, ze glos ma mlody i struny glosowe oliwi chetnie, gdyz
        zdarzylo sie nam razem to czynic.
        Za tym, ze prawdziwy Euromir z Toba rozmawial, swiadczy tez powolywanie sie na
        mnie.
        Poniewaz od jakiegos czasu nasze z panem Euromirem kontakty polegaja glownie na
        wymianie zlosliwosci, podszywka wychodzila by raczej z zalozenia, ze obrazony
        pan Euromir nie powolywal by sie akurat na mnie.
        Poniewaz znam pana Euromira, wiem, ze obrazony nie jest, a ludzi i kontaktow
        ciekawy.
        Takze i otwierajacy tekst jest napisany w stylu pana Euromira i jezeli to miala
        pisac podszywka, to chapeaux bas przed podszywka.

        Przeciw, przemawia sposob nawiazania kontaktu. To wlasnie pan Euromir jest
        autorem metody podawania numeru wlasnego telefonu komorkowego. Metoda ta
        sprawdzile sie juz w jego wojazach niejednokrotnie, a i ja skradlem mu ja i
        przyniosla swietne rezultaty.

        Przeciw przemawiaja takze Twoje slowa:
        > i moje pewne "zniesmaczenie" kulturą pana Euromira, której mi w tej rozmowie
        > zbrakło bardziej niż...jakiegokolwiek innego świadectwa prawdy.

        To jest bardzo powazne zastrzezenie, ale ... moze bylas tez zbyt ostrozna,
        wyczulona i nieufna.

        W sumie.... potwierdzic tozsamosci pana Euromira nie moge i musze Cie
        pozostawic w niepewnosci, iz byc moze stracilas bardzi ciekawe spotkanie.

        pozdrawiam
        borsuk
    • kondomowykrzysiosrulek52 notoryczny podszywaczu internetdsl.tpnet.pl. 25.02.04, 13:03
      Do Pana Eoromira ci tak jak kkkaczorom_piss do ludzi. Fuj, paproszku.
    • galba Po co? 25.02.04, 13:12
      Zawsze mnie zastanawiała chęć kontaktów niewirtualnych między forumowiczami.
      Zawsze kończy się to jakimiś pyskówkami czy nie daj Boże faksami - a jednak
      coraz to nowi chętni powtarzają ten sam błąd.

      Dlatego ja konsekwentnie takie propozycje odrzucałem.

      G.
      • Gość: XXL Masz rację. IP: *.echostar.pl / 217.153.106.* 25.02.04, 13:18
        W zdecydowanej większości (choć bywają wyjątki) takie spotkania
        kończą się rozczarowaniem, bo zwykle nasza wizja kogoś oparta na wirtualu
        mocno rozmija się z rzeczywistością.
        • Gość: siedem a poza tym IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.02.04, 14:01
          porządni ludzie nie spotykaja się z dankom

          5040
        • dachs Re: Masz rację. 25.02.04, 15:22
          Gość portalu: XXL napisał(a):

          > W zdecydowanej większości (choć bywają wyjątki) takie spotkania
          > kończą się rozczarowaniem, bo zwykle nasza wizja kogoś oparta na wirtualu
          > mocno rozmija się z rzeczywistością.

          Chyba zbyt pesymistycznie to widzisz.
          Doliczylem sie, ze znam 18 osob z FA. W jednym wypadku zle wyobrazenie z FA sie
          potwierdzilo, w jednym wrecz przeciwnie, w dwoch dobre sie nie sprawdzilo,
          pozostala 14-tka okazala sie OK, albo bardzo OK.
          A pozatem, dlaczego mam sie bac konfrontacji swoich wyobrazen z rzeczywistoscia?

          pozdrawiam
          borsuk
          • Gość: w@ga PANI DANKO ŁOJ LA BOGA IP: 212.143.101.* 25.02.04, 15:33
            Jak dobze sie stało ze pani danka tego jewromira za prog nie wpuscila. Okrutnik
            to wielki a jak wychla to na baby ma ochote i jeszcze niektore to qurwami
            nazywa. To nie moze byc aby czolowy antysemita chcial zydowke posiasc choc moze
            i by sie nawrocil ale czemu kosztem pani danusi sie zapytuje? Pani danka lzy
            rzewne roni od jakiegos czasu i temu okrutnikowi w glowie sie pomieszalo i niby
            z pociecha sie udawal a swoje mial na mysli zeby uchlac niewiaste i posiasc jej
            najwiekszy skarb. Oj oj oj niegodziwiec z tego jewromira
Inne wątki na temat:
Pełna wersja