xiazeluka
25.02.04, 16:48
"Marek Pol proponuje opłatę w wysokości 140 złotych dla nowych kierowców –
informuje dzisiejszy "Fakt".
Za 140 złotych młody kierowca będzie miał obowiązek obserwowania przez dwie
godziny jak jeździ zawodowy kierowca.
Przedstawiciel ministerstwa uzasadniając pomysł mówi, że w ten sposób
kierowcy będą mogli nauczyć się, jak zachowywać się w trudnych sytuacjach.
Na "przejażdżkę z zawodowcem" młody kierowca będzie miał pół roku po
otrzymaniu prawa jazdy. Jeżeli tego nie zrobi, straci prawo jazdy –
informuje "Fakt"."
/onet/
Towarzysz GłuPol z pewnego niepotrzebnego, ale za to kosztownego ministerstwa
ma pomysl na nową doliniarską sztuczkę z cyklu "jak okraść bliźniego".
Sensu w tej koncepcji za grosz, w dodatku MinInfra zdaje się
nakłaniać "zawodowych kierowców" (tzn. kogo? taksówkarzy? szoferów TIRów?) do
niebezpiecznej jazdy, brawury i prowokowania sytuacji groźnych ("w ten sposób
kierowcy będą mogli nauczyć się, jak zachowywać się w trudnych sytuacjach").
A "uczenie się patrząc" faktycznie wiele nowym kierowcom pomoże - o, w
poślizgu "zawodowy kierowca" majtnął nogami, zakręcił parę razy kierownicą i
genialnie wyrównał tuż obok drzewa. Pięknie! Panie "kierowco zawodowy", może
pan to zrobić jeszcze raz, ale w zwolnionym tempie, abym mógł się czegoś
nauczyć patrząc?