oblodzenie, moim zdaniem,...

13.04.10, 00:49
...tak mi się po głowie gdzieś pętało, że jak się śmigłowiec z millerem
rozbijał, to były podobne warunki. I faktycznie, temp. była 2 st., wilgotność
100%; w Smoleńsku temp. na poziomie ziemi 0,9 st., chmury i mgła na wysokości
0, grubość pokrywy chmur stratus - nie widomo, koleś tutaj:

153.19.38.189/im/met/smolensk/analiza.htm

...ocenia ją na ok. 1 km, a temperaturę wierzchołka chmury -3 st. Tu154 już
miał kłopoty z oblodzeniem w Ułan-Bator i Narviku, wprawdzie na ziemi, ale
jednak. Nad chmurą było pogodnie i słonecznie. Znalazłem, że ekspert w sprawie
wypadku śmigłowca z millerem twierdził, że w temperaturach -5 do +5 st i
wilgotności ok. 100% oblodzenie jest pewne.

Piszę teraz, bo właśnie usłyszałem, że do 2 km od lotniska wszystko szło
dobrze, natomiast 500 m dalej samolot miał opadanie 6 m/s zamiast 3 m/s. Co
sprawia, że uważam moją hipotezę za uprawnioną.
    • melord Re: oblodzenie, moim zdaniem,... 13.04.10, 01:02
      Kazdy samolot pasazerski w tym Tu-154 jest wyposazony w urzadzenia antyoblodzeniowe.
      Smiglowiec Millera tez je mial...tyle ,ze pilot go nie wlaczyl(glowny zarzut awarii)
      Nie mysle,ze to byla przyczyna,chyba,ze pilot....
    • hymenos Re: oblodzenie, moim zdaniem,... 13.04.10, 09:30
      TU154 miał kłopoty z oblodzeniem już przy starcie.
      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,6158835,Zamieszanie_z_samolotem__Nie_oblodzenie__tylko_odladzanie.html
      Jak dowiedział się po południu portal Gazeta.pl, rzeczywiście
      przed startem samolotu została zastosowana procedura odladzania,
      która wpłynęła na opóźnienie.


      Mimo to, zdjęcia satelitarne nie dadzą odpowiedzi na pytanie, czy
      rzeczywiście oblodzenie było przyczyną katastrofy. Trzeba czekać.
      • pan.scan Tyle, że jest to informacja 13.04.10, 09:45
        sprzed ponad roku. "2009-01-14"

        Wiadomo tylko ponad wszelką wątpliwość, że pilot zlekceważył zalecenie
        lądowania na zapasowych lotniskach.
        • hymenos Re: Tyle, że jest to informacja 13.04.10, 09:55
          Tak, masz rację. Wiadomo też, że czas potrzebny na zweryfikowanie
          wszelkich informacji i ustalenie przebiegu zdarzeń bywa bardzo
          długi, nawet do kilku lat.
          • melord Re: Tyle, że jest to informacja 13.04.10, 10:04
            ze stycznia 2009,wiec okres zimy
            w zimie kiedy sa minusowe temp. na lotniskach,przed startem zrasza sie glownie
            skrzydla i tylny statecznik srodkiem anty oblodzeniowym(europa,ameryka
            pln,japonia....)
            kiedy sa dodatnie temp.tego sie nie stosuje
            nie ma wiec to nic wspolnego z obecnym wypadkiem
            • hymenos Re: Tyle, że jest to informacja 13.04.10, 10:21
              To już przyznałem w poprzednim poście.
    • dachs Zanim się dowiemy... 13.04.10, 10:01
      Nie znam się na lataniu, ale przykuły moja uwage dwa interesujące teksty, jeden w GW
      wyborcza.pl/1,75478,7764700,Lekcja_Korean_Air.html
      drugi w Rzepie
      blog.rp.pl/lisicki/2010/04/12/tragiczny-rys-prezydentury-lecha-kaczynskiego/#comment-11888
      Moim zdaniem autorzy mają dużo racji.
      Ciekaw jestem Twojej opinii piqu.
    • hymenos Inna opinia. 15.04.10, 13:05
      www.bibula.com/?p=20420toolbar:new_tab.html
      • pan.scan Bardzo słuszna opinia. 15.04.10, 15:38
        "Załogom nie wolno podejmować ryzyka nadmiernego, a właściwie żadnego,
        trzeba je minimalizować, jeżeli wiezie się tak ważnych ludzi na pokładzie".

        Plus to, że za taką historię szef MON palnąłby sobie w łeb. Gdyby miał
        honor.
        • andrzejg czy oni pamietają swoje słowa? 15.04.10, 16:45
          TH: Poseł Karski! Powiedzmy po nazwisku! Przecież ten poseł w tej
          chwili w czarnym garniturze opowiada różne rzeczy, wspomina
          Prezydenta, wspomina przyjaciół. Poseł Bielan – był na pokładzie i
          nazywał tych ludzi tchórzami. Jeden z ludzi, którzy zginęli na
          pokładzie, też nazywał ich tchórzami.


          A.
    • janusz2_ "VIP-y nie naciskały, by lądować" 15.04.10, 16:53
      "Załoga prezydenckiego samolotu, który rozbił się pod Smoleńskiem, nie otrzymała polecenia od znajdujących się na pokładzie VIP-ów, by koniecznie lądować na lotnisku "Siewiernyj" - donosi "Komsomolska Prawda". Gazeta powołuje się na źródło "zbliżone do komisji śledczej". W sobotniej katastrofie zginęło 96 osób, w tym prezydent RP.
      - Nie znaleziono dotychczas żadnych śladów, które wskazywałyby, że ktoś z ważnych osób znajdujących się na pokładzie Tu-154 zażądał od pilota lądowania na lotnisku w Smoleńsku. Wstępny odczyt pokładowego rejestratora został już zakończony. Nie zarejestrował on przy rozmowach pilotów nacisku na nich - twierdzi informator gazety. Tę samą informację przekazuje też agencja Interfax. Źródło to podkreśla, że szczegółowa analiza czarnych skrzynek jest w toku.
      Wcześniej w mediach - szczególnie rosyjskich - kilkakrotnie pojawiała się informacja, że prezydent to Lech Kaczyński mógł kazać pilotom lądować na lotnisku w Smoleńsku, by nie spóźnić się na oficjalne uroczystości w Katyniu. (...)"

      ( TVN24 )
      • hymenos Klich powinien podać się do dymisji! 15.04.10, 23:06
        Tymczasem dwaj główni odpowiedzialni aktualny minister Klich i były
        minister MONu Komorowski przydzielają odznaczenia. Ironia...

        www.wp.mil.pl/pl/artykul/9089
    • manny-jestem Re: oblodzenie, moim zdaniem,... 15.04.10, 23:10
      box2008.salon24.pl/171253,pytania-o-katyn-10-04-2010
    • perla nie cierpieli 16.04.10, 09:26
      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,7777498,Komisja__Tu_154M_zahaczyl_o_drzewo_kilometr_przed.html

      ++++++++++++++++++++++++++++++++
      jeżeli tak było to przy prędkości samolotu 200 km/h pasażerowie nawet nie
      zdążyli pomyśleć co się dzieje. I umarli od razu. Takie uderzenie ludzi
      zapiętych pasami powoduje, że aorta się z serca wyrywa. Być może gdyby nie byli
      zapięci pasami to ktoś mógłby się uratować przy dużej dozie szczęścia. Były już
      przypadki, że ludzi wyrzucało przez rozerwany dach. No ale gdy pasy zapięte to
      nie da rady.
      Gorzej z pilotami. Oni musieli wiedzieć. Te zdjęcia pokazują, że musieli
      wiedzieć, iż nie trafią w lotnisko.

      m.onet.pl/_m/44b7f75fcf4f0a3ec5b95abb2fe061a2,0,1.jpg
      poderwać maszyny już by nie dali rady, bo to nie myśliwiec bojowy, który może
      kręcić esy floresy. I nie dali by rady naprowadzić samolotu na oś pasa startowego.

      Dlaczego lecieli tak nisko? Mówi się, że była mgła i pilot szukał kontaktu
      wzrokowego z ziemią, dlatego obniżył wysokość. Problem w tym, ze na zdjęciach i
      filmach zrobionych tuż po katastrofie widać, że widoczność wcale nie była taka
      zła. Co więcej, świadkowie widzieli samolot jeszcze wysoko w górze. Skoro więc
      widzieli to musiała być widoczność.
      I dlaczego pilot tak się rozminął z lotniskiem?
      Znalazłem takie zdjęcie, niestety nie zaklinowałem, na którym widać, że część
      skrzydła leży dużo przed tym feralnym drzewem. No i świadkowie, którzy mówili,
      że z samolotem działo się coś dziwnego jeszcze wysoko w powietrzu. Jakby
      wylatywało z niego paliwo. A to mogły być małe części. Czyli samolot zaczął się
      rozpadać w powietrzu, pilot podjął decyzję, ze musi natychmiast lądować, ale
      oderwała się część skrzydła, i już nie miał większego wpływu na maszynę. Uderzył
      w drzewo i po zawodach było.
      Ponoć zapis czarnych skrzynek wszystko wyjaśnia. Zobaczymy więc jak było
      naprawdę właśnie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja