Dodaj do ulubionych

technika zastosowana w 2003 w iraku

20.04.10, 19:45
zanim sie amerykańce zorientowali, że ruski posyłają ich tomahawki w krzaki.
"W jaki sposób wskazania urządzeń mogły zostać przekłamane? W tym celu stosuje się technikę o nazwie "meaconing" (Recording and rebroadcast on the Receive Frequency to confuse Positioning). Jak tłumaczy nasz ekspert, polega ona na tym, że sygnał satelity jest nagrywany przez specjalne urządzenie i z niewielkim przesunięciem w czasie i z większą mocą niż sygnał satelity puszczany w eter na tej samej częstotliwości, na której nadaje satelita. - Im mniejszy interwał czasu stosowanego w "meaconingu", tym trudniej go rozpoznać, co w konsekwencji prowadzi do błędnego określenia własnego położenia - wyjaśnił Strassenburg-Kleciak. Jak dodał, jeśli zmiana pozycji samolotu jest niewielka - a tak było w przypadku prezydenckiego lotu - to nawet inteligentny odbiornik (typu Receiver-Autonomous-Integrity-Monitoring) nie jest w stanie wykryć oszustwa. Przekłamanie urządzeń pokładowych można wprowadzić zarówno za pomocą satelity, jak i urządzeń znajdujących się na lotnisku. Jeśli zjawisku towarzyszą złe warunki pogodowe, piloci pozostają bezbronni. - Różnica położenia, jaką pokazuje trajektoria samolotu, jest typowa dla "meaconingu": aby sygnał nie mógł być wykryty, przesunięcie fazowe sygnału równe jest nanosekundom. Daje to przesunięcie położenia rzędu tych wielkości, które widać na dokumentacji Amelina - powiedział Strassenburg-Kleciak. Jak zaznaczył, jego spostrzeżenia w rozmowie telefonicznej potwierdził Hans Dodel."
www.naszdziennik.pl/index.php?typ=po&dat=20100420&id=po22.txt
ale w końcu dnia 17 września roku pamiętnego 2009 obamaba dał hasło robta co chceta w radzieckiej strefie wpływów to i co się dziwić że robią co umią.
Obserwuj wątek
    • polski_francuz Mgla byla 20.04.10, 20:07
      przypadkowa. Pogody nie da sie przewidziec. To ze taki wypadek jest mozliwy nie
      znaczy, ze rzeczywiscie tak zdarzylo.

      W koncu, jesli rozumiem to tworcy tego systemu ladowania bronia swego wynalazku.

      PF
      • rycho7 Re: Mgla byla 20.04.10, 20:25
        polski_francuz napisał:

        > przypadkowa.

        Nieprawda. Ruskie celowo wykopali bagna dookola Smolenska. Aby robily mgly z
        rana. Coprawda bagna te byly robione glownie w okresie Rzeczypospolitej Obojga
        Narodow, ale winne sum une. Aby nasz zmylic wyslaly polki smolenskie pod
        Grunwald. To byl wzor dla paktu Ribentrop-Molotow.
            • rycho7 Re: teoria spisku siega miliardy lat wstecz 20.04.10, 21:06
              andrzejg napisał:

              > Która płyta tektoniczna jest winna?

              Kopal lodowiec a nastepnie napelnial woda. Papraninka z wczorajszych 12.000 lat.
              Dzugaszwili marzyl o panowaniu nad natura. Kazal wyslac na Islandie agentow
              wplywu wulkanologicznego. To juz trzecie pokolenie wplywa metodami syberyjskich
              szamanow z Kamczatki. Na kolanach wali potylica w lawine piroplastyczna.
      • pro100 Re: Mgla byla 20.04.10, 20:29
        polski_francuz napisał:

        > przypadkowa. Pogody nie da sie przewidziec. To ze taki wypadek jest mozliwy nie
        > znaczy, ze rzeczywiscie tak zdarzylo.
        >
        > W koncu, jesli rozumiem to tworcy tego systemu ladowania bronia swego wynalazku
        > .
        >
        > PF

        poranne mgły okoliczność sprzyjająca - pogoda była przez dłuższy czas stabilna i co rano było zamglenie - ustepowało po 10. natomiast warto zwrócić uwagę, że jest technika do zmylenia urzadzeń naprowadzających i była wielokrotnie stosowana. ciekawe czy taka ingerencja byłaby do wykrycia z analizy zapisów czarnych skrzynek. jeśli nie ma zapisów sygnału z gps to wątpię. tak czy siak jeśli było coś robione w tej materii to musiała być ścisła współpraca "polskich" i rosyjkich służb. jednostronna akcja z tej czy tamtej strony nader wątpliwa.
        • andrzejg czyli Komorowski 20.04.10, 20:39
          albo ojciec

          czy siak jeśli było coś robione w tej materii to musiała być
          ścisła współpraca "polskich" i rosyjkich służb. jednostronna akcja z
          tej czy tamtej strony nader wątpliwa

          A.
          • pro100 Re: czyli Komorowski 20.04.10, 20:49
            andrzejg napisał:

            > albo ojciec
            >
            > czy siak jeśli było coś robione w tej materii to musiała być
            > ścisła współpraca "polskich" i rosyjkich służb. jednostronna akcja z
            > tej czy tamtej strony nader wątpliwa

            > A.

            nie widziałeś już zabójstw politycznych w polszcze? było parę gdy w tle duża kasa była. a gdy rzecz o kasę gigantyczną? (oczywista na polskie proporcje). no i oczywista samobójstwa oficjalnie potwierdzone gdy ofiara strzela sobie wielokrotnie w brzuch z odległości 5 m.
              • pro100 Re: Ktos by wydali 20.04.10, 21:16
                polski_francuz napisał:

                > "nie widziałeś już zabójstw politycznych w polszcze?"
                >
                > Sprobuj zachowac tajemnice. Nie da rady.
                >
                > PF

                sprawcy nigdy nie złapani. a że wszyscy wiedzą?
                • polski_francuz Wypadkowa okolicznosci 20.04.10, 21:31
                  No coz, brac na sumienie 96 osob za nielubianego prezydenta, ktory
                  przypuszczalnie by wladze i tak stracil.

                  No kto by to mogl zrobic? CIA - ale po co on byl pro-USA; KGB - taki symbol
                  Katyn II robic? Tacy durni to oni tez nie sa. Mossad - lize rany po wpadce w
                  Doha i po co, prezydent byl pro-IL; polskie sluzby- po tych wszystkich czystkach
                  juz byly chyba dosc odzyskane; sluzby niemieckie - jaka musieliby miec logistyke
                  w Smolensku...zreszta glowny inspirator - rycho - juz sie dal zidentyfikowac.

                  Trudno uwierzyc.

                  Mysle, ze to by splot wypadkow: mgla, jar, burdel na lotnisku bo powinni zakazac
                  ladowac a nie osmielili sie, mlody pilot sie czul zobowiazany dostarczyc gosci
                  na 9 bo o 10 juz uroczystosci...

                  PF
                  • pro100 Re: Wypadkowa okolicznosci 20.04.10, 21:57
                    polski_francuz napisał:


                    > Mysle, ze to by splot wypadkow: mgla, jar, burdel na lotnisku bo powinni zakaza
                    > c
                    > ladowac a nie osmielili sie, mlody pilot sie czul zobowiazany dostarczyc gosci
                    > na 9 bo o 10 juz uroczystosci...
                    >
                    > PF

                    burdel na lotnisku to nader możliwe, a okoliczne babiny podpierdzieliły żarówki do wylęgania kurczaków.
                    • andrzejg Re: Wypadkowa okolicznosci 20.04.10, 22:01
                      pro100 napisał:

                      burdel na lotnisku to nader możliwe, a okoliczne babiny
                      podpierdzieliły żarówki do wylęgania kurczaków.


                      burdel jest pewny

                      na samym początku dochodziły informacje o komunikatach z wieży
                      i wzywaniu do 'pokwitowania'....

                      tu będzie rozwiązanie
                      czy winni są ci z wiezy, czy ci z kabiny pilota

                      A.
        • rycho7 aberacja percepcji 20.04.10, 20:57
          pro100 napisał:

          > ciekawe czy taka ingerencja byłaby do wykrycia z analizy zapisów

          Jeszcze ciekawsza jest "ingerencja" w obrazy satelitarne miejsca wypadku.
          Podchodzil na skuske do pasa. Musi ktos mu podlozyl magnes pod zyrokompas.

          > musiała być ścisła współpraca "polskich" i rosyjk

          Stasiak sie zamachnal wraz z Solzenicynem. Jeden na drugiego i oba razem.
    • benek231 12go inny specjalista judzil w Waszym Dzienniku :) 20.04.10, 20:36
      Ze Szczecina byl tamten gosciu i stwierdzil byl, ze z przechylu samolotu wynika,
      iz najprawdopodobniej mial zablokowane klapy. Nad czym przeszedl do porzadku
      dziennego, stwierdzajac (UWAGA!!), ze jesli mial zablokowane klapy to caly
      mechanizm bloku wlaczal sie w momencie wypuszczenia podwozia. A nastepnie
      pieprzyl gosciu dalej o tej blokadzie, dla ktorej nie mial alternatywy.
      Dla przecietnego Mohera informacja byla nader czytelna: prezydent i ozostali
      bylo ofiarami zamachu.

      To co tu podajesz jest z tej samej serii. sad
      • pro100 Re: 12go inny specjalista judzil w Waszym Dzienni 20.04.10, 20:54
        benek231 napisał:

        > Ze Szczecina byl tamten gosciu i stwierdzil byl, ze z przechylu samolotu wynika
        > ,
        > iz najprawdopodobniej mial zablokowane klapy. Nad czym przeszedl do porzadku
        > dziennego, stwierdzajac (UWAGA!!), ze jesli mial zablokowane klapy to caly
        > mechanizm bloku wlaczal sie w momencie wypuszczenia podwozia. A nastepnie
        > pieprzyl gosciu dalej o tej blokadzie, dla ktorej nie mial alternatywy.
        > Dla przecietnego Mohera informacja byla nader czytelna: prezydent i ozostali
        > bylo ofiarami zamachu.
        >
        > To co tu podajesz jest z tej samej serii. sad

        teorie spiskowe zawsze się sprawdzały. z tym, że fakty wychodziły na jaw nie od razu. zresztą ludzie dawniej byli znacznie szczersi - jak wujowi wlał truciznę do ucha to na łożu śmierci wyznał a dziś rzady chowają to samo pod kołderką przez 100 lat.
    • wkkr A 15 minutowe spóźnienie 20.04.10, 21:03
      pana przezydenta to tez robota ruskich agentow...
      Zejdź na ziemię. Gdy Rosjanie chcieli sprzatną prezydenta zrobili by
      to w o wiele subtelniejszy sposob. Ostatnia rzecz jakiej potrzebują
      to męczennicy po polskiej stronie. A hasło santo subito choć nie
      wypowiedziane stało się faktem.
      zresztą, po co mieli go likwidowac skoro za kilka miesiecy klęskę
      wyborcza miał gwarantowaną.....
      • rycho7 Re: A 15 minutowe spóźnienie 20.04.10, 21:15
        wkkr napisał:

        > pana przezydenta to tez robota ruskich agentow...

        Podlozyli kilka dodatkowych kartonow do przesylki wina z Gruzji. To wydluza
        procedure budzenia sie meza stanu. Nie doceniasz podlej przebieglosci czekistow.

        > zresztą, po co mieli go likwidowac skoro za kilka miesiecy klęskę
        > wyborcza miał gwarantowaną.....

        To dobra szkola Popieluszki robienia z siebie meczennika, zamiast zejscia na raka.
        • andrzejg Re: A 15 minutowe spóźnienie 20.04.10, 21:32
          pro100 napisał:

          > wkkr napisał:
          >
          > >po co mieli go likwidowac skoro za kilka miesiecy klęskę
          > > wyborcza miał gwarantowaną.....
          >
          > to po co komorowski jeszcze w piżamie leciał po kwity bbn?
          >
          pro100 wieszczący zapaść gospodarcza w 2009 napisałby, gdyby
          to dlaczego komorowski jeszcze w piżamie nie leciał po kwity bbn?


          A.
          • pro100 Re: A 15 minutowe spóźnienie 20.04.10, 21:47
            andrzejg napisał:

            > pro100 napisał:
            >
            > > wkkr napisał:
            > >
            > > >po co mieli go likwidowac skoro za kilka miesiecy klęskę
            > > > wyborcza miał gwarantowaną.....
            > >
            > > to po co komorowski jeszcze w piżamie leciał po kwity bbn?
            > >
            > pro100 wieszczący zapaść gospodarcza w 2009 napisałby, gdyby
            > to dlaczego komorowski jeszcze w piżamie nie leciał po kwity bbn?
            >

            >
            > A.
            andrzeju, budżetowo to jesteśmy za chwilę w greckim towarzystwie. jak uwazasz, że to jest dobrze to idźmy dalej tą drogą.
            ps. w jaki czas po wypadku był w bbn?
            • andrzejg Re: A 15 minutowe spóźnienie 20.04.10, 21:52
              > >
              > > A.
              > andrzeju, budżetowo to jesteśmy za chwilę w greckim towarzystwie.
              jak uwazasz, że to jest dobrze to idźmy dalej tą drogą.
              > ps. w jaki czas po wypadku był w bbn?
              >

              budżetowo nie będę się spierał, tlko nadmienię,ze przy rządach PiSu
              wyprzdzilibysmy Grecję.

              A w jaki czas po wypadku powinien być w BBN?
              Jakby był PRZED wypadkiem...to zrozumiałbym

              Prezydent ma być skuteczny , a nie jakas tam ciumciumciaga

              A.
        • wkkr Re: A 15 minutowe spóźnienie 20.04.10, 21:45
          pro100 napisał:

          > wkkr napisał:
          >
          > >po co mieli go likwidowac skoro za kilka miesiecy klęskę
          > > wyborcza miał gwarantowaną.....
          >
          > to po co komorowski jeszcze w piżamie leciał po kwity bbn?
          ===============
          Robi to za wolno. W sytuacji która zaistniała jego podstawowym
          (konstytucyjnym) obowiązkiem było przejęcie funkcji głowy państwa.
          Nawet jeśli sytuacji była nie jasna to i tak powinien to zrobic do
          czasu wyjaśnienia tejże.
        • andrzejg Re: A 15 minutowe spóźnienie 20.04.10, 21:34
          manny-jestem napisał:

          na pokladzie bylo wiecej osob niz prezydent. Cale dowodztwo wojskowe
          albo taki Kurtyka...


          SDzkuasz Manny i szukasz
          Cóż taki Kurtyka?

          A może lepiej przyznac z pokorą,że to OPATRZNOŚĆ czuwała nad Polską?

          A.
        • wkkr Re: A 15 minutowe spóźnienie 20.04.10, 21:47
          manny-jestem napisał:

          > na pokladzie bylo wiecej osob niz prezydent. Cale dowodztwo
          wojskowe albo taki
          > Kurtyka...
          =========================
          No tak, to też robota ruskich agentów. To oni ich wszystkich
          podstępem na pokład samolotu zwabiło....
          manny obrażasz własną inteligencję dając wiarę takim bzdurom.
    • rusek11 zemsta. 20.04.10, 21:19
      news.gorod55.ru/business/?type=news&id=19964
      googla te krzaczki pojal tak:

      "Tłumaczenie (rosyjski > polski)Wyświetl tekst transliterowany na alfabet łaciński

      W piątek wieczorem, samolot Putina uderzył w słup przy lądowaniu w Polska.

      Chociaż szczegóły dotyczące incydentu wiadomo bardzo niewiele - o tym incydencie
      powiedział krótko Novye Izwiestija ", odnosząc się do polskiego kanału TVN24.

      Wiadomo, że przy wchodzeniu na pokład samolotu rząd IL-76, premier Władimir
      Putin uderzył Polaka na lotnisku w polskim mieście Gdańsku. Samolot dotknął
      lewicy post. Rosyjski premier na pokładzie nie było.

      Zauważyć, że rząd IL-76 dotarł w Gdańsku w związku ze zbliżająca się wizyta
      polskiego prezydenta Władimira Putina. 1 września, premier przyjedzie w Gdańsku
      do udziału w imprezach z okazji 70-rocznicy II wojny światowej.

      Obecnie, powołujące przyczyną wypadku. Ofiar i osób pozostałych przy życiu tam.
      Zaproponuj lepsze tłumaczenie"
          • pro100 Re: zemsta wątpię, lody czemu nie 20.04.10, 21:41
            andrzejg napisał:

            > współczuję
            >
            > cięzko zyc , gdy przy kupowaniu lodów wnuczce mysli się o lodach
            >

            >
            > a zonka jak?
            > nie sprawdzales teori spiskowej?
            >
            > A.
            dziękuję, rodzina ma sie dobrze conajmniej tak jak twoje różowe okulary.
            hipoteza ma jeden punkt niepewny - hamulce moralne. bo technicznie to łatwe do wykonania, gry interesów za jakiś czas na wierzch wyjdą.
              • pro100 Re: zemsta wątpię, lody czemu nie 20.04.10, 21:53
                andrzejg napisał:

                > ten splot przypadków jest technicznie łatwy
                >
                > Możesz opisac?
                >
                > A.

                hipoteza wypadku bez ingerencji z zewnątrz?
                1. pierwszy pilot zasłabł, drugi pilot zasłabł.
                2. przyrządy zwariowały.
                3. pilotów dopadł nagły alzheimer i nieprawidłowo odczytali wskazania przyrządów
                4. l.k wpadł z pistoletem do kabiny i kazał natentychmiast ladować.
                masz inne koncepcje?
                  • pro100 Re: zemsta wątpię, lody czemu nie 20.04.10, 22:00
                    andrzejg napisał:

                    > pro100 napisał:
                    >
                    > > masz inne koncepcje?
                    > >
                    >
                    > spokojnie poczekam na ekspertyyzę
                    > Myslisz ,że Ruskie maja powód na sciemnianie?
                    >
                    > A.

                    powodów może trochę być - jak burdel na lotnisku, żarowki od oświetlenia naprowadzajacego podpierdzieliły okoliczne babiny do wylegania kurczaków itp
                    • andrzejg Re: zemsta wątpię, lody czemu nie 20.04.10, 22:08
                      burdel burdelem, ale o jakich żarówkach piszesz?

                      Czy lotnisko w Smoleńsku było w pełni wyposazonym lotniskiem , które
                      ogołocono przed przylotem samolotu prezydenta RP?

                      To był biedne lotnisko wwojskowe bez wyposażenia, i nasi doskonale o
                      tym wiedzieli.

                      Nie wiedzieli?

                      A.
                      • pro100 Re: zemsta wątpię, lody czemu nie 20.04.10, 22:12
                        andrzejg napisał:

                        > burdel burdelem, ale o jakich żarówkach piszesz?
                        >
                        > Czy lotnisko w Smoleńsku było w pełni wyposazonym lotniskiem , które
                        > ogołocono przed przylotem samolotu prezydenta RP?
                        >
                        > To był biedne lotnisko wwojskowe bez wyposażenia, i nasi doskonale o
                        > tym wiedzieli.
                        >
                        > Nie wiedzieli?
                        >
                        > A.

                        zdjęcia i raport białoruskiego dziennikarza, że w parę godzin po uzupełniali żarówki w oświetleniu naprowadzającym na pas lotniska. kto wie gdzie te żarówki były wcześniej?
                        • pro100 Re: zemsta wątpię, lody czemu nie 20.04.10, 22:15
                          pro100 napisał:

                          > andrzejg napisał:
                          >
                          > > burdel burdelem, ale o jakich żarówkach piszesz?
                          > >
                          >
                          >
                          > zdjęcia i raport białoruskiego dziennikarza, że w parę godzin po uzupełniali ża
                          > rówki w oświetleniu naprowadzającym na pas lotniska. kto wie gdzie te żarówki b
                          > yły wcześniej?

                          a w końcu 3 dni wcześniej lądował putin z tuskiem, żarówek toże nie było? cóś się wierzyć nie chce.
                          • andrzejg Re: zemsta wątpię, lody czemu nie 20.04.10, 22:20
                            pro100 napisał:

                            a w końcu 3 dni wcześniej lądował putin z tuskiem, żarówek toże nie
                            było? cóś się wierzyć nie chce.


                            oj zawiodłem sie na Tobie
                            Toz 2 , czy nawet mniej godzin wczesniej lądował polski samolot...

                            Wyobraź sobie ,że przez zakręt na jakim wyleciał jakiś samochów
                            przejeżdżałeś tysiące razy...jesteś winny spisku wypadku?

                            Stań twardo na zimi
                            Szukaj, ale nie fantazjuj

                            A.
                            • pro100 hipotezy 20.04.10, 22:34
                              andrzejg napisał:

                              > pro100 napisał:
                              >
                              > a w końcu 3 dni wcześniej lądował putin z tuskiem, żarówek toże nie
                              > było? cóś się wierzyć nie chce.

                              >
                              > oj zawiodłem sie na Tobie
                              > Toz 2 , czy nawet mniej godzin wczesniej lądował polski samolot...

                              no i......? mgły nie było? jaru nie było? oświetlenie naprowadzjące działało?
                              >
                              > Wyobraź sobie ,że przez zakręt na jakim wyleciał jakiś samochów
                              > przejeżdżałeś tysiące razy...jesteś winny spisku wypadku?
                              >
                              > Stań twardo na zimi
                              > Szukaj, ale nie fantazjuj
                              >
                              > A.

                              no jak stoję twardo na ziemi i sie te pucle składa (jakby jeszcze motyw - kasa misiu, kasa ale to jak jest to szybko wylezie) to wypadek hipotezą nader fantastyczną.
                              • andrzejg Re: hipotezy 20.04.10, 22:38
                                no jak stoję twardo na ziemi i sie te pucle składa (jakby jeszcze
                                motyw - kasa misiu, kasa ale to jak jest to szybko wylezie) to
                                wypadek hipotezą nader fantastyczną.


                                kasa?

                                motyw kasy zawsze aktualny
                                Nie pomyslałeś ,że mógł on wyniknąć po fakcie?

                                Już to pisałem, że jeżeli sprawdzi się teoria spisku imitująca
                                wypadek w Smoleńsku, to wolałbym te siły mieć po swojwj stronie

                                Boga już odrzuciłeś jako siłę sprawcza?

                                A.
                                • pro100 Re: hipotezy 20.04.10, 22:45
                                  andrzejg napisał:


                                  > motyw kasy zawsze aktualny
                                  > Nie pomyslałeś ,że mógł on wyniknąć po fakcie?

                                  pocieszaj się
                                  >
                                  > Już to pisałem, że jeżeli sprawdzi się teoria spisku imitująca
                                  > wypadek w Smoleńsku, to wolałbym te siły mieć po swojwj stronie
                                  >
                                  a dlaczegu tu (i nie tylko) wołam o karabin maszyniasty w każdym polskim domu (i amunicji na min miesiąc ostrego strzelania)?

                                  > Boga już odrzuciłeś jako siłę sprawcza?
                                  >
                                  > A.
                                  agnostyka w te klimaty nie mieszaj.
                • szanuj zastanów się AG... 20.04.10, 22:02
                  w czasie II wojny w Angli piloci LADOWALI nie w takiej mgle i BEZ
                  URZADZEN.
                  http://3.bp.blogspot.com/_CcPTAXBS72A/S8giazy9oNI/AAAAAAAAACA/qYDcqrJ
d-4I/s640/Tu154M+cockpit+closeup.jpg

                  Cytat Stary dowcip - zalecenie peerelowskiego
                  aparatczyka "To robta tak zeby wszystko ze soba dobrze kolidowalo"
                  brzmi tutaj wyjatkowo ponuro.
                  Prywatnie zdziwilbym sie, gdyby sie okazalo, ze w napinaniu
                  harmonogramow prezydenta nie maczala palcow posowiecka agentura.
                  Sprawa praktycznie nie do udowodnienia.

                  Jedno jest pewne, agentura obarczajaca w tym punkcie winą Prezydenta
                  oskarza samą siebie.

                  na pewno nie wymontowano z samolotu nowoczesnego
                  komputera pokladowego (FMS) renomowanej amerykańskiej firmy
                  Universal Avionics Systems, oraz systemu ostrzegania przed
                  przeszkodami terenowymi TAWS (Terrain Awareness and Warning System).

                  Rzecznik firmy potwierdził, że samolot w momencie katastrofy był
                  wyposażony w jej TAWS.

                  http://3.bp.blogspot.com/_CcPTAXBS72A/S8gjxrIaLaI/AAAAAAAAACY/KsQdruU
Abt4/s640/Tu154M+TAWS.jpg

          • pro100 rusek, dziecko drogie 21.04.10, 19:35
            nie ma takiego swiństwa którego by rząd nie popełnił gdy dla kolesi kasa potrzebna. i to kazdy czy amerykański, rosyjski czy polski. może postaw się na parę sekud w sytuacji że polski rząd jest w rosji a rosyjski w polsce, bedzie ci to łatwiej przetrawić.
            • hasz0 _jest kilka poziomów analiz a w każdym wersje ja 21.04.10, 20:35
              jednak skupie się na EMOCJACH zwyczajnych Polaków,
              ktorych widzieliśmy nad trumnami w TVP.

              CytatZe Smoleńskiem poczekajmy do końca śledztwa.Wierzę w polskich
              prokuratorów.

              lukaszwarzecha.salon24.pl/172598,zamach-slowo-tabu
              https://s.salon24.pl/gfx/avatars/warzecha_2_60.jpg

              CZYTAJ O PROKURATORZE


              A.

              ________PRZEPRASZAM Cię AG za pytanie o flagę. I za CYTOWANIE
              w ramach odreagowania 9 dniowego bana_________________________
              CytatW centrum zainteresowania znalazł się rosyjski prezydent
              Dmitrij Miedwiediew. Jak rozumieć fakt, że spośród możnych tego
              świata jedynie on stanął nad trumną naszego przywódcy.

              Dziejowe znaki każdy może interpretować po swojemu. Dla mnie przekaz
              jest prosty: zostaniecie sami. A ściślej: zostaniecie sami wobec
              potęgi Rosji. Czy kiedykolwiek w naszej historii było inaczej?
              Mogliśmy podpisywać pakty i budować koalicje, a i tak w trudnych
              chwilach wszyscy rzekomi sprzymierzeńcy mieli nas w nosie. Żaden z
              nich nie chciał ryzykować, nie mówiąc już o umieraniu za Polskę.

              Naiwnością było sądzić, że śmierć prezydenta rozwiąże wszelkie nasze
              problemy. Że światowi liderzy, po ludzku przejęci polską tragedią,
              staną za nami murem. Że nareszcie oddadzą szczery hołd oficerom
              zamordowanym w Katyniu, a niektórzy z nich dorzucą do tego
              przeprosiny za Jałtę. I nie ruszając palcem w bucie, przez kilka
              pokoleń będziemy z dumą odbierać od nich polityczne wsparcie oraz
              szczere wyrazy uznania dla polskiej ofiarności. Będzie całkiem
              inaczej: Świat bardzo szybko zapomni o Smoleńsku i znów staniemy się
              dla niego kłopotliwym państewkiem, które komplikuje stosunki z
              Rosją. Chyba że zwycięży u nas „polityka miłości” i dobrowolnie
              wejdziemy do strefy wpływów naszego wielkiego sąsiada. Wtedy cała
              Unia Europejska będzie nas chwalić za polityczną dojrzałość,
              pragmatyzm, pozbycie się kompleksów i co tam jeszcze.

              Wielu dziennikarzy i polityków już przed pogrzebem i w jego trakcie
              podkreślało, jakie świetlane perspektywy ma przyjaźń polsko-
              rosyjska. Jaki fajny gość z tego Putina, że osobiście udał się do
              Smoleńska i stanął na czele komisji wyjaśniającej przyczyny
              katastrofy. A do tego skrytykował „Stalina i jego pomagierów” za
              zbrodnię katyńską. Normalnie dusza-człowiek. Nic, tylko napić się z
              nim wódki i wspólnie zanucić słowiańską melodię. A ten Miedwiediew
              jeszcze fajniejszy. Smutny był na pogrzebie polskiego prezydenta i z
              oczu dobrze mu patrzyło. Obaj zachowali się z klasą.

              Nie dyskutuję z faktem, że po katastrofie władze Rosji postąpiły
              zgodnie z dyplomatyczną etykietą. Śmieszy mnie jednak naiwny
              entuzjazm niektórych polskich komentatorów. Tym bardziej, że czytam
              jednocześnie komentarze oficjalnych wrogów Kremla, którzy znają
              rosyjską politykę od podszewki. „Proszę Boga, żeby to był tylko
              wypadek” – mówi o katastrofie pod Smoleńskiem Wiktor Suworow,
              nawiązując do okoliczności śmierci Aleksandra Litwinienki i Anny
              Politkowskiej. „Antysowiecki Kaczyński pomylił się tylko raz – kiedy
              poleciał sowieckim samolotem na sowieckie terytorium, zaufawszy
              sowieckiej władzy” – dodaje Waleria Nowodworska.

              Nie chodzi w tym miejscu o rozwijanie teorii spiskowej. W przypadku
              Kremla trzeba jednak przynajmniej brać pod uwagę najgorszy
              scenariusz. Suworow mówi wprost: „Reżim premiera Władimira Putina
              jest zbrodniczym reżimem”. Ja, z perspektywy Polaka, wybieram inną
              konstrukcję zdania: nie ma takiej siły, która skłoniłaby mnie do
              zaufania rosyjskiej władzy. Pojednanie z narodem rosyjskim? Tak!
              Zwłaszcza dziś, kiedy wśród zwykłych Rosjan mnożą się świadectwa
              szczerego współczucia i podziwu. Fascynacja rosyjską kulturą?
              Pasternakiem, Brodskim, Tarkowskim? Jak najbardziej! Przyjęcie za
              dobrą monetę deklaracji Putina i Miedwiediewa? Nigdy!

              A co z lokalnymi nadziejami polityków i dziennikarzy? Kres „wojny
              polsko-polskiej”? Tylko na warunkach, które wytworzyła duchowa aura
              ostatnich dni: koniec wulgarnego szydzenia z porządnych ludzi i ich
              patriotyzmu, koniec opowiadania banialuków o „polskim wymachiwaniu
              szabelką”, „polskim zaścianku” i „polskiej megalomanii”, koniec
              odżegnywania się od narodowej historii, koniec medialnego dyktatu
              pseudoautorytetów potrafiących jedynie manifestować swoją odrazę do
              ludzi z prowincji. Jeśli chcecie pojednania, uznajcie wreszcie naszą
              miłość do tej ziemi, w tym do cmentarzy i miejsc pamięci, do
              swojskości, do Mickiewicza i do Matki Boskiej Częstochowskiej.

              Czy druga strona przystanie na te warunki? Pytanie retoryczne.
              Polityk, którego nazwiska nie ma sensu teraz wymieniać, już zdążył
              udzielić wywiadu telewizji CNN, w którym stwierdził: „Polska
              przetrwa narodową tragedię, a nawet powinna stać się
              nowocześniejsza”. Nowocześniejsza, czyli jaka? Jeszcze bardziej
              głupio-mądra, materialistyczna, pragmatyczna? Jeszcze mocniej
              uzależniona od medialnej paplaniny spod znaku „Szkła
              Kontaktowego”, „Gazety Wyborczej” i „Kuby Wojewódzkiego”?
              Namaszczająca na autorytety kogoś bardziej zadufanego niż Tomasz
              Lis, Jacek Żakowski, Magdalena Środa? Czy też Wojciech Eichelberger,
              który o katastrofie pod Smoleńskiem był łaskaw
              powiedzieć: „Mitologizowanie tego wydarzenia i uderzanie w ton
              boskiego planu i tragicznej historiozofii naszego narodu jest bardzo
              niebezpieczne. Klątwą narodu polskiego wydaje się przede wszystkim
              to, że wiele osób nie potrafi zachować się rozsądnie, zgodnie z
              wymogami sytuacji i procedurami”.

              Nie, panie i panowie, jeśli nic się nie zmieni, żadnego pojednania
              nie będzie. Przeciwnie: urządzimy wam tu prawdziwą jesień
              średniowiecza. Bo właśnie ocknęliśmy się z letargu. My, którzy dotąd
              machaliśmy ręką, kiedy obrażano prezydenta, nie wierząc w
              skuteczność naszych protestów. My, którzy milczeliśmy, gdy
              bagatelizowano pamięć historyczną, a w polityce zagranicznej
              sprowadzano Polskę do poziomu przestraszonej panienki. My teraz
              będziemy dawać świadectwo. Na co dzień i – daj Panie Boże – przy
              urnach wyborczych. Staniemy się znakiem sprzeciwu. Będziemy bronić
              naszych poległych bohaterów, choćby powstańców warszawskich, którzy
              odważnie wchodzili w ciemność, wierząc święcie, że wynik walki nie
              zależy od nich, ale od Boga. I czy się wygrywa, czy się przegrywa, w
              planie metafizycznym skutek jest ten sam: zwycięstwo polskiego
              ducha.

              Czesław Miłosz napisał kiedyś: „Wolno nam było odzywać się skrzekiem
              karłów i demonów/ Ale czyste i dostojne słowa były zakazane/ Pod tak
              surową karą, że kto jedno z nich śmiał wymówić/ Już sam uważał się
              za zgubionego”. Tak żyliśmy. W milczeniu i obawie przed
              intelektualną kompromitacją. Wciąż zresztą słyszymy ten skrzek
              karłów: „Nie można ciągle żyć w uniesieniu. Za miesiąc, dwa wrócicie
              do bogacenia się, wydawania pieniędzy i przeżuwania medialnej papki.
              Znów staniecie się nam podobni”.

              W jakimś stopniu na pewno. Też będziemy pracować, robić zakupy i
              płacić podatki, oddawać się trywialnym przyjemnościom i bać się
              heroizmu. Ale to odzyskane dzięki smoleńskiej tragedii marzenie o
              polskiej wielkości będzie w nas rosło, będzie skłaniało nas do
              zmagania się z własnym egoizmem. I w swoim czasie wyda dobre owoce.

              PS. Serdecznie dziękuję wszystkim Państwu za komentarze. Nie
              spodziewałem się, że będzie mi dane wyrazić myśli i emocje tak wielu
              ludzi.

        • szanuj _________już to zamieszczałem z tłum.aut. 20.04.10, 21:34
          ..Pilot prezydenckiego Tu-154 zbliżał się do lotniska w Smoleńsku.
          Nie widział w gęstej mgle, że leci nad głębokim wąwozem. Czy –
          myśląc, że znajduje się znacznie wyżej, niż był w rzeczywistości –
          zaczął zniżać kurs?

          Siergiej Amielin, dziennikarz i fotoreporter ze Smoleńska, który
          podejrzewa, że tak właśnie mogło być, pisze w swoim blogu: “Okolice
          Smoleńska to teren pagórkowaty. Różnice poziomu w mieście dochodzą
          do 90 m. Lotnisko znajduje się na szczycie wzgórza. Przy zbliżaniu
          się do pasa startowego od wschodu samoloty przelatują nad głębokim
          na 60 m wąwozem. Zazwyczaj lecą nad nim na wysokości 30-60 m ponad
          poziomem pasa startowego lotniska. Około 1700 m od skraju pasa
          prezydencki Tu-154, akurat nad najgłębszym miejscem wąwozu, zaczął
          gwałtownie tracić wysokość, choć przedtem szedł kursem właściwym”.

          powiedział jednak: -Pilot podchodził do lotniska w gęstej mgle.
          Wąwozu nie widział. Mógł jednak zauważyć na wysokościomierzu, że
          maszyna znajduje się zbyt wysoko, by trafić na pas. Może więc,
          kierując się tym, podjął fałszywą decyzję, zniżył kurs? Na
          przeciwnym brzegu jaru znalazł się na wysokości 8 m i tam zaczepił
          skrzydłem o drzewo. W każdym razie tak uważa ekspert, z którym o tym
          rozmawiałem.

          - Ta teoria jest bardzo prawdopodobna – mówi “Gazecie” b. pilot
          wojskowych śmigłowców. – Moim zdaniem piloci, podchodząc do
          lądowania we mgle, pomyśleli: “Spróbujemy zejść w osi pasa tuż nad
          ziemię i może uda nam się mimo mgły zobaczyć pas i bezpiecznie
          wylądować, a jeśli nie – to przejdziemy na wznoszenie i polecimy na
          lotnisko zapasowe”. Urządzeniem, które mogło im zapewnić
          bezpieczeństwo takiej operacji, był radiowysokościomierz pokazujący
          precyzyjnie aktualną wysokość samolotu nad terenem. Ale właśnie dla
          takiego podejścia wąwóz mógł być śmiertelną pułapką – piloci
          zbliżający się do pasa widzieli, że mają bezpieczną wysokość nad
          ziemią, może myśleli nawet, że są zbyt wysoko. Kiedy jednak teren
          zaczął się podnosić, wysokość zaczęła drastycznie maleć, w zbyt
          szybkim tempie, by nawet nagłym zwiększeniem ciągu silników udało
          się uciec przed drzewami.
          • szanuj z satelity 20.04.10, 21:37
            https://m.onet.pl/_m/3fab3ed21a51d40fb305e5b2b72fc764,14,1,4.jpg
            Digital Globe/Agencja
            Portal Digital Globe, oferujący zdjęcia satelitarne Ziemi,
            udostępnił fotografie miejsca katastrofy polskiego Tu-154 pod
            Smoleńskiem, w której zginęła para prezydencka i 94 inne osoby.
            Na zdjęciu widać, jak blisko lotniska rozbił się rządowy samolot.
            Wyraźnie można też stwierdzić, że po wypadku samolot nie znajdował
            się w linii pasa startowego. Ten ostatni fakt specjaliści tłumaczyli
            już manewrami podejmowanymi przez załogę, gdy zorientowała się, że
            leci zbyt nisko.

            Poniższa galeria zawiera zdjęcie satelitarne lotniska wraz miejscem
            katastrofy, zbliżenie samego miejsca katastrofy oraz miejsce
            tragedii w odniesieniu do linii pasa startowego.
            • szanuj gen. Czempiński 20.04.10, 21:41
              smolensk-2010.pl/2010-04-20-wszystkim-zabraklo-wyobrazni.html
              Gen.Gągor był najpoważniejszym kandydatem na najwyższe stanowisko w
              siłach zbrojnych NATO

              Zdaniem gen. Czempińskiego, w sprawie listy pasażerów samolotu
              prezydenckiego do Katynia zabrakło wszystkim wyobraźni. – Miejsce do
              którego leciano, osoby, prezydent, który się znajdował na pokładzie
              spowodowały jakieś “zaciemnienie” tych wszystkich ludzi. Nikt nie
              zwrócił uwagę, że ta lista jest nie do zaakceptowania – oceniał w
              Radiu Zet
          • hymenos Co wynika z analizy Amielina? 22.04.10, 09:34
            szanuj napisała:

            > ..Pilot prezydenckiego Tu-154 zbliżał się do lotniska w Smoleńsku.
            > Nie widział w gęstej mgle, że leci nad głębokim wąwozem. Czy –
            > myśląc, że znajduje się znacznie wyżej, niż był w rzeczywistości –
            > zaczął zniżać kurs?

            Nie, to nie to. Pilot znał ukształtowanie terenu i dzięki prawidłowo
            działającym przyrządom znał swoją pozycję. Uzasadnieniem takiego
            podejścia do lądowania jest chęć zejścia pod chmury nad wąwozem po
            to, by zobaczyć lotnisko a następnie wzniesienie się i wylądowanie
            na nim. Niestety manewr był zbyt niebezpieczny i nie udał się. Na
            odpowiedź jak było naprawdę należy cierpliwie poczekać.
      • szanuj OBAJ Eksperci mówią o w/w anal.Sergieja Amielina 20.04.10, 21:44
        W ocenie Marka Strassenburga-Kleciaka - potwierdzonej przez
        niemieckiego eksperta Hansa Dodla, autora
        książki "Satellitennavigation", oficera Bundeswehry, inżyniera i
        profesora - analiza zdjęć z katastrofy prezydenckiego samolotu
        wykonanych przez Sergieja Amielina pozwala sądzić, że Tu-154M z
        polską delegacją na pokładzie zbliżał się do pasa startowego we
        właściwy sposób. Tyle że samolot znajdował się w niewłaściwym
        miejscu. Dokumentacja zdjęciowa pokazuje, że samolot leciał tak, jak
        powinien: w odpowiednim kierunku (wynika to z analizy poszczególnych
        uszkodzeń na czubkach pierwszych drzew) i z właściwym nachyleniem
        horyzontalnym maszyny przy podchodzeniu do lądowania. - Różnica
        polega tylko na przesunięciu fazowym samolotu: w płaszczyźnie
        poziomej o ok. 15-25 m do prawidłowego kursu, a w pionie o ok. 5 m;
        maszyna leciała za nisko - podkreśla Marek Strassenburg-Kleciak. Jak
        dodał, dane z systemu TAWS (Terrain Awareness and Warning System), w
        który wyposażony był samolot prezydencki, pokazują pilotom
        trójwymiarowy model terenu z dokładnością wysokości nawet do 1 metra
        i umożliwiają pomyślne lądowanie nawet w złych warunkach
        pogodowych. - Rozwijałem i współtworzyłem systemy trójwymiarowej
        nawigacji, dlatego też trudno mi to sobie wyobrazić, jak system
        TAWS, który był zainstalowany w samolocie prezydenta Kaczyńskiego,
        mógł zawieść. No chyba, żeby mu "pomóc". Inaczej z tym systemem nie
        można się rozbić - dodaje.
        W jaki sposób wskazania urządzeń mogły zostać przekłamane? W tym
        celu stosuje się technikę o nazwie "meaconing" (Recording and
        rebroadcast on the Receive Frequency to confuse Positioning). Jak
        tłumaczy nasz ekspert, polega ona na tym, że sygnał satelity jest
        nagrywany przez specjalne urządzenie i z niewielkim przesunięciem w
        czasie i z większą mocą niż sygnał satelity puszczany w eter na tej
        samej częstotliwości, na której nadaje satelita. - Im mniejszy
        interwał czasu stosowanego w "meaconingu", tym trudniej go
        rozpoznać, co w konsekwencji prowadzi do błędnego określenia
        własnego położenia - wyjaśnił Strassenburg-Kleciak. Jak dodał, jeśli
        zmiana pozycji samolotu jest niewielka - a tak było w przypadku
        prezydenckiego lotu - to nawet inteligentny odbiornik (typu Receiver-
        Autonomous-Integrity-Monitoring) nie jest w stanie wykryć oszustwa.
        Przekłamanie urządzeń pokładowych można wprowadzić zarówno za pomocą
        satelity, jak i urządzeń znajdujących się na lotnisku. Jeśli
        zjawisku towarzyszą złe warunki pogodowe, piloci pozostają
        bezbronni. - Różnica położenia, jaką pokazuje trajektoria samolotu,
        jest typowa dla "meaconingu": aby sygnał nie mógł być wykryty,
        przesunięcie fazowe sygnału równe jest nanosekundom. Daje to
        przesunięcie położenia rzędu tych wielkości, które widać na
        dokumentacji Amelina - powiedział Strassenburg-Kleciak. Jak
        zaznaczył, jego spostrzeżenia w rozmowie telefonicznej potwierdził
        Hans Dodel.
        • szanuj a teraz pzrypomnij se wypowiedź Hypki 20.04.10, 21:52

          CytatCytat

          "Winę ponoszą konkretni ludzie"
          Tomasz Hypki - sekretarz Krajowej Rady Lotnictwa w rozmowie dla
          portalu Onet.pl w bardzo ostrych słowach wypowiada się na temat
          katastrofy w Smoleńsku. Oskarżenia padają w stosunku do pilotów, do
          panującego systemu ich szkolenia oraz MON. Szczególnie brutalne
          słowa skierowane zostały w kierunku ministra Bogdana Klicha, "w
          normalnym kraju minister powinien podać się do dymisji, a przed
          wojną pewnie by sobie w łeb strzelił". (mp)


          @Marcin_KK
          Do jakiego stopnia PREZYDENT mial upodalac wobec wrogiej opozycji,
          blagac o samolot wogole a juz nie wspone jak TVN i GW jazgotalayby
          gdyby zawnisokowal o dwa lu trzy samoloty.Byl mu potrzebny do
          Brukseli JEDEN to i ten przed nim schowano...

          2010-04-10 21:32
          Nathanel 31 616
          Pro Bono
          Nathanel.salon24.pl

          @omcFilozof
          Zobacz
          www.sciaga.pl/tekst/73441-74-impuls_elektromagnetyczny

          Odnośnie awioniki: Mój prymitywny GPS w samochodzie przelicza i
          pokazuje położenie samochodu pod betonowymi centrami handlowymi i
          wysokość na poziomem morza z dokładnością do 5m. Zobacz GPS dla
          nurków i alpinistów.

          Koncentratory fal elektromagnetycznych nie są żadną fantazją.
          Zniszczenie systemu komputerowego na pokładzie nie zostanie nawet
          zapisane w czarnych skrzynkach, bo niby jak? Kilkaset dolarów i
          ewentualnie dodatkowo jakiś celownik. Kierunek nalotu na pas był
          znany.
          Na Maplandii w Google'ach widziałem lepsze lotnisko (cywilne ?) po
          północnej stronie Smoleńska.
          Samolot 1,5 km przed lotniskiem gwałtownie stracił wysokość. Co było
          przyczyną

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka