Władza mafijnych układów medialno-biznesowym NASZE

27.04.10, 11:28
pieniądze ich karmią!

Cytat Nie powinniśmy wierzyć Rosjanom na słowo - mówi jeden z
występujących przed kamerą. - To był zamach! - wtóruje mu inny. -
Media i telewizja przygotowują społeczeństwo mentalnie do ferowania
wyroków - tłumaczy jeden z przechodniów. W dwugodzinnym programie,
bez słowa ze strony Pospieszalskiego, albo innego dziennikarza,
wybrani przechodnie atakują "winnych katastrofy": media,
zwłaszcza "Gazetę Wyborczą", Platformę Obywatelską, albo Rosjan.

- Media go zaszczuły. Te krokodyle łzy, które teraz wylewają
niektórzy dziennikarze, są dla mnie żałosne. To po prostu żałosne -
atakuje inny przechodzień, nagrany - jak wszyscy pozostali - w
dniach żałoby narodowej na warszawskim Krakowskim Przedmieściu.

- Daliśmy się w ostatnich latach zmanipulować.

Władza powinna należeć do suwerennego narodu, a
została przekazana mafijnym układom medialno-biznesowym. Pieniądze
nasze, które wszyscy ciężko zarabiamy, dajemy ludziom, którzy nami
manipulują.
Gdybyśmy nie kupowali gazety, nie będę
wymieniał nazwy, to nie mieliby pieniędzy, żeby nas skłócać,
manipulować nami. Obudźmy się! - mówi mężczyzna przedstawiający się
jako "przebaczający chrześcijanin". Przytakuje mu inna kobieta z
grupy.

- Oni chcą dwumiesięcznej żałoby, żeby nikt się nie odzywał i
wszyscy pokornie zagłosowali na jednego kandydata. Jak na Białorusi -
mówi kolejny z gości "Solidarnych". Zaraz potem inna kobieta
dodaje, że "oni" chcą "zamknąć nam usta". - Iluzja pojednania, zgody
narodowej miała sprawić, żebyśmy nic nie mówili! - krzyczy gość
programu.

Lech Kaczyński jest w programie przedstawiany jako "nasz prezydent
zaszczuty przez media". Przez cały czas mowa jest o propagandzie
mediów i nienazwanych obcych sił, oraz o permanentnym ataku na
patriotyzm. - Media obniżają wszystkie wartości, tak jak naszego
prezydenta. Zawsze był negowany, ośmieszany - mówi z płaczem
kobieta, dziękująca stojącemu obok Janowi Pospieszalskiemu. Ktoś w
tłumie krzyczy, że "Gazeta Wyborcza okłamuje naród".

- Kocham Polskę, kocham pana prezydenta i nigdy nie wierzyłem w te
kłamstwa, które podawaliście - mówi mężczyzna trzymający flagę i
atakujący "kłamliwą" telewizję.

Nie pierwszy raz

Pospieszalski przez kolejne dni po tragedii pod Smoleńskiem w swoich
programach atakował media, za - jak mówił, szkalowanie prezydenta za
życia i opłakiwanie po śmierci. Sugerował spisek i zamach na jego
życie. Także w trakcie trwania żałoby narodowej.

W wyemitowanym 15 kwietnia programie "Warto rozmawiać" dziennikarz
TVP zaliczył wpadkę. Na nagraniu rozmowy z jednym z przechodniów,
którą wyemitowano, słychać głos zza kamery, który ewidentnie
podpowiada słowa, niczym sufler. Na zamieszczonym fragmencie słychać
jej głos w 3 minucie i 52 sekundzie.
    • wlacziqodgashasza a wszystkie słowa nam podpowiedział Pospieszalski! 27.04.10, 11:29
Pełna wersja