czytanie ze skrzynki

27.04.10, 15:22
dzień 17. czy ten zapis nie był aby w egipskich heroglifach? i jeszcze do tej pory nie "udało się" ustalić godziny zdarzenia.
    • hasz0 czytanie z ciśnienia wg skalowania od dyspozytora 27.04.10, 15:44
      CytatSome additional explanations are necessary at this point :

      The higher you are, the lower is the atmospheric pressure. Each time
      you climb 28 feet, you lose 1 hPa.

      Say the pressure at altitude = 0 is 1013 hPa.

      At altitude = 600 ft, the pressure is 1013 – (600/28) = 1013- 21.4 =
      991,6 hPa

      This also means that for a difference in altitude of 600 ft, the
      difference in pressure is 21.4 hPa.

      via Altimetry in general explained | IVAO Academy.


      https://academy.ivao.aero/files/aca/L5-Alt1.png
      W momencie wypadku, QNH dla lotniska Smoleńsk-Siewiernyj (kod ICAO:
      XUBS) wynosiło 1025 hPa, QFE 995 hPa

      1025hPa x 28 = 28700 feet

      995 hPa x 28 = 27 860 feet

      Różnica między odczytami 840 feet

      Przy po podaniu QFE jako QNF pilot
      moze pomylić wysokość.
      • hasz0 gdzie spisek oszołomie?durniu jaki spisek "teorie" 27.04.10, 15:53

        Cytat15 kwiecień 2010
        Przeciwnikom teorii spiskowych pod rozwagę
        Kto jest największym zwolennikiem "teorii spiskowych" w RP?
        No dwóch jest takich, Waldemar Łysiak i Antoni Macierewicz. Oni są w
        czołówce i walczą o laur zwycięzcy, reszta to ich nędzni epigoni.
        Waldemarem Łysiakiem, jako że nie zajmuje ważnych funkcji
        publicznych, ani o żadne urzędy się nie ubiegał i nie sądzę, żeby
        zamierzał, to nim zajmować się nie będziemy.
        Pozostaje Antoni Macierewicz - można powiedzieć "Naczelny Oszołom
        RP". Tak zaklasyfikowano Macierewicza w latach 90-tych ubiegłego
        wieku i tak zostało. Cokolwiek Macierewicz powie to bujda i
        oszołomstwo - taki jest wyrok zanim jeszcze Macierewicz otworzy
        usta.
        Tymczasem co Macierewicz mówił?

        Ano mówił na początku lat 90-tych o tworzeniu się struktur
        mafijnych składających się z byłych ubeków i będących ramieniem
        wykonawczym tych struktur mięśniaków z marginesu społecznego. Został
        za to okrzyknięty oszołomem. Mówił o przenikaniu środowisk post
        ubeckich do świata biznesu i eliminowaniu konkurencji. Mówił o
        nieprawidłowościach i kryminalnej działalności WSI, mówił.
        I
        takiego "oszołoma" i "zwolennika teorii spiskowych" uczynił Jarosław
        Kaczyński likwidatorem WSI i głównym weryfikatorem oficerów tej
        instytucji. Dziwne, przecież nawet najwięksi przeciwnicy "teorii
        spiskowych" (ci, którzy deklarują trzymanie z prawą stroną sceny
        politycznej) jednak w jakimś tam zakresie poważają Jarosława
        Kaczyńskiego i nie uznają Go za debila, półgłówka i imbecyla. Czyli
        ta decyzja personalna musiała się jednak mieścić w ogólnych
        warunkach działania Jarosława Kaczyńskiego i nie wywołała zdziwienia
        wśród ludzi Go popierających. A wtedy to również było
        przyjmowanie praktycznie "na wiarę" tego co mówił Antoni
        Macierewicz. Bo szeroka publiczność nie znała szczegółów. Nie była
        jeszcze nagłośniona sprawa Olewników, sprawa Romana Kluski gdzieś
        tam się ledwo przebijała do publicznej wiadomości
        .



        Przejdźmy może do meritum tego wpisu, bo wszystko co do tej pory to
        wstęp.

        Dlaczego w takim razie, gdy na podstawie ewidentnych fałszerstw
        informacyjnych pochodzących ze strony rosyjskiej, gdy na podstawie
        tych fałszerstw ktoś - ktokolwiek zaczyna twierdzić, że to był
        zamach i morderstwo to zaczynacie szanowni przeciwnicy "teorii
        spiskowych" traktować autorów takich enuncjacji identycznie jak
        media głównego nurtu traktowały i nadal traktują Antoniego
        Macierewicza. Bo co, jest to wersja niemożliwa - owszem niestety
        jest możliwa
        a elementy dodatkowe takie jak usunięcie
        systemu naprowadzania oraz nagłe modyfikowanie systemu oświetlenia
        lampami stroboskopowymi ścieżki schodzenia (co zostało uwiecznione
        na zdjęciach dostępnych w internecie) tylko coś takiego czynią
        bardziej prawdopodobnym.
        Zamach nie koniecznie musi oznaczać wywalenie dziury w poszyciu o
        powierzchni kilku metrów kwadratowych, może to być rzecz dużo
        bardziej delikatna i niezwykle trudna do stwierdzenia. Że ktoś,
        ktokolwiek twierdzi, że na podstawie pozyskanego do tej pory
        materiału stwierdza, że był to zamach to ma do tego prawo, ma prawo
        również do niewiary w dobre intencje strony Rosyjskiej.
        Bo dobre intencje i państwo Moskiewskie to nadal są dwie
        sprzeczności.
        Ponadto dochodzi do tego cała osłona medialna, która dla w miarę
        wprawnego obserwatora poczynań Moskwy i ich poputczików jest wbrew
        pozorom dosyć czytelna. Chóralne "kochajmy się" nic nie zmieni, nic
        nie zmieni również postawa zwykłych obywateli Rosji, którzy wiedzeni
        dobrym sercem składają kwiaty pod naszą ambasadą w Moskwie. Należy
        oddzielić to co czynią, czują i robią zwykli obywatele od tego co
        robią władze Rosji.

        Dlatego uważam, że każdy ma prawo do swojej opinii na ten temat,
        również twierdzeń, że był to zamach. I dopóki nikt nie udowodni
        ponad wszelką wątpliwość, że zamachu nie było to każdy ma prawo
        uważać, że zamach był. I nie pomoże nazywanie zwolenników takich
        koncepcji "szalonymi wujkami", albo "oszołomami", albo "zwolennikami
        spiskowych teorii dziejów".
        To są równie uprawnione teorie jak i inne.

        A teraz test dodatkowy dla przeciwników spiskowych teorii dziejów.
        Obejrzyjcie sobie kochani milusińscy zdjęcia z tego tragicznego
        zdarzenia z 10-04-2010 i zdjęcia z Shanksville. Dla przypomnienia,
        Shanksville to miejsce gdzie rozbił się czwarty samolot "porwany" w
        dniu 11-09. Powiedzcie mi co widzicie.

        Bo ja widzę jedno.
        W Shanksville nie było żadnego samolotu, a w każdym razie nie był to
        samolot o gabarytach zbliżonych do tego, który teoretycznie miał się
        tam rozbić.

        Samoloty Tu 154 i Boening 757 są maszynami o zbliżonych gabarytach.
        W granicach plus minus 10 procent są to takie same gabarytowo
        maszyny. o podobnej masie, rozpiętości skrzydeł, długości.
        Gdzie do ciężkiej cholery jest ten samolot z Shanksville.


        Nie ma go. Wyparował? Ci gostkowie co tam chodzą po polu i zbierają
        jakieś odłamki to zasadniczo chodzą ze szkłami powiększającymi. A
        jak się spojrzy na szczątki z pod Smoleńska to co widać - całą goleń
        samolotu, potężny element dziobowy (wypalony i zniszczony ale w
        jednym kawałku).

        Do podniesienia resztek tego samolotu musiano sprowadzić ciężki
        sprzęt i nadal nie wiadomo, czy uda się go podnieść w całości, czy
        też trzeba będzie go przecinać.
        Gdzie w Shanksville są tak wielkie elementy?
        Nie ma ich.
        To może ktoś mi powie co się rozbiło lub eksplodowało w Shanksville,
        bo ja nie kupuję tego, że tam się rozbił B-757, bo nic na to nie
        wskazuje.
        Autor: Andrzej.A o 4/15/2010 10:58:00 PM
        Etykiety: teorie spiskowe
      • pro100 przyzwoita teoria spiskowa powinna wygladć tak: 27.04.10, 16:34
        1.przebieg faktyczny zdarzenia:
        samolot wylatuje o zaplanowanej godzinie, nad lotniskiem jest zgodnie z czasem przelotu i godziną startu. nad lotniskiem "mgła gęstnieje" z kazdą minutą (pytanie jak to zrobić?) nad lotniskie kraży ił76 w oczekiwaniu na przylot tu prezydenckiego- maszyna wieksza od tu. po otrzymaniu sygnału z wieży ił schodzi do pasa lotniska torem w jaki za chwilę zostanie wprowadzony tu prezydencki. z powodu "gestniejącej mgły" załoga tu nie widzi, ze tuż przed nimi w kierunku pasa schodził ił76. wpada w turbulencje po ile, silniki tracą ciąg, maszyna z powodu malę predkości ladowania przepada i wali o glebę (ca 1/2 godziny wczśniej niż 8.56). ekipa ratunkowa po sygnale o katastrofie przyjeżdża na miejsce zdarzenia ale widząc na miejscu ekipę sprzątajacą gru (co to w gratisie i swiadectwo zgonu ba i wynik sekcji zwók jak klient zazyczy). zatem akcja ratunkowa trwa raptem 10 min (8.51 - 9.01).
        2. teksciory przykrywkowe - głownie ze strony "polskiej".
        a/ samolot wyleciał z półgodzinnym opóźnieniem
        b/ czas zdarzenia 8.56
        c/ komunikat skw, że monitorowali lot (nasze dzieło, kryjcie bo jakby co to i tak na was będzie?)
        d/ wina lk bo po tbilisi cały pułk wpadł w depresję i co 15 minut do kibla musieli piloci biegać
        e/ wina pilotów bo to niedouczone kleofasy co to nawet po rusku nie umią
        • pro100 ciekawym jak ma pulll up 27.04.10, 18:23
          jak maszyna gwałtownie opada na skutek wpadniecia w turbulencje po poprzednim samolocie.
          wiadomosci.onet.pl/2161721,11,urzadzenia_ostrzegawcze_tu-154_dzialaly__piloci_mieli_30_sekund,item.html
          • pro100 poza tym 27.04.10, 20:21
            "wygląd wraku prezydenckiego samolotu przypomina szczątki tupolewów, które ulegały zniszczeniu, opadając z wysokości kilkuset metrów. 15 grudnia 1997 r. w Zjednoczonych Emiratach Arabskich – 13 km od lotniska – rozbił się Tu-154 należący do linii lotniczych z Tadżykistanu. Piloci tej maszyny, podobnie jak załoga polskiego samolotu, zbyt późno zorientowali się, że są za nisko, tyle że panowanie nad tupolewem stracili całkowicie w wyniku turbulencji, aż 210 m nad ziemią. Po uderzeniu w ziemię samolot rozpadł się – podobnie jak Tu-154 z Lechem Kaczyńskim – na kawałki (fotografia po prawej), ale jedna z 87 osób znajdujących się na pokładzie przeżyła."

            media.wp.pl/kat,1022943,wid,12211780,wiadomosc.html?ticaid=1a10b&_ticrsn=3
        • hymenos przyzwoita teoria spiskowa powinna zawierać 27.04.10, 23:17
          informację kto i dlaczego. Brakuje tego. Nie wystarczy zebrać i
          odpowiednio spreparować fakty. Pomijając punkt a, c i d, które o
          niczym nie świadczą, czas zdarzenia był korygowany już 11 IV,
          prawdopodbieństwo, że to ił był przyczyną istnieje, ale nie musi to
          być spisek i celowe działanie.
          • pan.scan Biorąc pod uwagę to, że Jak z dziennikarzami 27.04.10, 23:39
            i borowcami wylądował o godz. 7.22 naszego czasu, zaś rosyjski IŁ76
            próbował siadać na lotnisku "po odkołowaniu Jaka", czyli kilkanaście minut
            później, to "turbulencja" nad lotniskiem utrzymywała się godzinę. Dodatkowo
            piloci Jaka ostrzegali kolegów z Tutki o tworzącej się mgle i pogarszających
            warunkach na lotnisku.
            Teoria do dupy, zważyszy i na to, że na Heathrow czy innym Schipol ze
            względu na lądujące co kilka minut samoloty "turbulencje" muszą się
            utrzymywać okrągły rok.
            • hymenos Re: Biorąc pod uwagę to, że Jak z dziennikarzami 28.04.10, 00:15
              pan.scan napisał:

              > i borowcami wylądował o godz. 7.22 naszego czasu, zaś rosyjski
              IŁ76
              > próbował siadać na lotnisku "po odkołowaniu Jaka", czyli
              kilkanaście minut
              > później, to "turbulencja" nad lotniskiem utrzymywała się godzinę.
              Dodatkowo
              > piloci Jaka ostrzegali kolegów z Tutki o tworzącej się mgle i
              pogarszających
              > warunkach na lotnisku.
              > Teoria do dupy, zważyszy i na to, że na Heathrow czy innym Schipol
              ze
              > względu na lądujące co kilka minut samoloty "turbulencje" muszą
              się
              > utrzymywać okrągły rok.

              Problem w nieprecyzyjnym określeniu czasu próby lądowania Iła.
              Według innych zeznań działo się to 15 min przed katastrofą. Jeśli
              przesunąc czas zdarzenia, daje to możliwość spekulacjom i tworzeniu
              teorii spiskowych. Największą słabością tego akurat elementu jest
              brak świadków, którzy widzieliby oba samoloty jednocześnie oraz
              innych danych potwierdzających taką możliwość. Takiego manewru nie
              dałoby się ukryć i wcześniej czy później musiałby on wyjść na jaw.
              • pro100 Re: Biorąc pod uwagę to, że Jak z dziennikarzami 28.04.10, 06:09
                hymenos napisał:


                >
                > Problem w nieprecyzyjnym określeniu czasu próby lądowania Iła.
                > Według innych zeznań działo się to 15 min przed katastrofą. Jeśli
                > przesunąc czas zdarzenia, daje to możliwość spekulacjom i tworzeniu
                > teorii spiskowych. Największą słabością tego akurat elementu jest
                > brak świadków, którzy widzieliby oba samoloty jednocześnie oraz
                > innych danych potwierdzających taką możliwość. Takiego manewru nie
                > dałoby się ukryć i wcześniej czy później musiałby on wyjść na jaw.

                30 sek przed katastrofą wył alarm w kabinie pilotów.
                1. dlaczego nie poderwali maszyny jeśli predkośc sterowna (nie ma wpadniecia w turbulencję)????????
                2. słychać alarm to i komentarze pilotów też winny być słyszalne. w 30 sekund można trochę powiedzieć.
                3. nadal nie ma informacji o czasie- dzień 18
                • hymenos Re: Biorąc pod uwagę to, że Jak z dziennikarzami 28.04.10, 09:19
                  pro100 napisał:

                  > 30 sek przed katastrofą wył alarm w kabinie pilotów.
                  > 1. dlaczego nie poderwali maszyny jeśli predkośc sterowna (nie ma
                  wpadniecia w
                  > turbulencję)????????

                  Symulacje wykazują, że jednak podrywali.


                  > 2. słychać alarm to i komentarze pilotów też winny być słyszalne.
                  w 30 sekund m
                  > ożna trochę powiedzieć.
                  > 3. nadal nie ma informacji o czasie- dzień 18
                  >

                  Bywało, że takie badania i rozwikłanie wszystkich zagadek trwało
                  ponad rok. Samo odczytanie głosów pilotów najprawdopodobniej nie da
                  odpowiedzi dlaczego. Odtworzyć należy wszystko to co działo się w
                  samolocie i poza nim, czyli na wieży, lotnisku i właśnie sprawę Iła.
                  • szanuj _______"czarna skrzynka" IŁa odczytana dla Polski? 28.04.10, 09:33
                    Rozmowy ....(te kłamliwe, "arabskie"...) zastepujące
                    "negocjowanie" notami dyplomatycznymi

                    OSOBNEJ wizyty prezydenckiej

                    odczytane Polakom?

                    Czy będzie tak jak z opinią PO o rozmowach zwyczajnych Polaków w TV
                    Publiczna Pr.1 .... NIEOCENZUROWANYMI PO RAZ PIERWSZY OD 1989 r,?

                    ____DATA: - DZIEWIĄTEGO KWIETNIA 2010 roku_____


                    Paweł Graś: Nie będziemy namawiać prezydenta do wyjazdu do Moskwy
                    Piątek, 9 kwietnia (08:02)



                    https://i.iplsc.com/-/0000OZDXYL4QETX8-C102.jpg

                    Konrad Piasecki: Tusk rozmawiał z Obamą o Katyniu?

                    Paweł Graś: __________Nie,______________
                    podnosili to inni przywódcy zgromadzeni na tym spotkaniu…

                    Konrad Piasecki: I Obama wiedział, co to jest Katyń?

                    Paweł Graś: … jest to taki dobry znak, dobry moment i dobra taka
                    iskierka nadziei na normalizację stosunków z Rosją w tej części
                    regiony i Europy.

                    Konrad Piasecki: A opozycja polska mówi: To porażka, nie ma
                    przeprosin, nie ma prośby o wybaczenie, nie ma otwarcia archiwów.

                    Panie ministrze, ale jednak jest cos takiego, jak papierek
                    lakmusowy, jak jakieś zachowania bardzo konkretne, bo są gesty -
                    zgoda, można uznać, że te gesty jakoś nas tam zdowalają - ale jest
                    otwarcie archiwów, jest polska prośba o akta śledztwa ws. Katynia i
                    tutaj Putin mówi "nie". Czyli tam, gdzie są fakty, nie ma nic.
                    • hymenos Iła można zweryfikować. Nie gorączkuju się. 28.04.10, 12:29
                      szanuj napisała:

                      (...)

                      I co to ma do teorii w temacie przyczyn wypadku? Pośpieszalskim się
                      Szanujo zachłystujesz????
                      • szanuj Nie gorączkuju się. 28.04.10, 16:03
                        CytatTo jest mały zakompleksiony człowiek. (...) Jedno
                        tu tylko słowo pasuje, sk...n” (cytat Lecha Wałęsy),
                        „Mały, niedorozwinięty, głupi człowiek zwany prezydentem Polski”
                        (cytat Michała Figurskiego),
                        „Jest prezydentem jednej partii, stronniczym, zacietrzewionym,
                        mściwym" (cytat Stefana Niesiołowskiego),
                        „Prezydent ma problemy psychiczne, nie panuje nad sobą. Nie panuje
                        nad tym co mówi” (cytat Jacka Żakowskiego),
                        „Prezydent dowiódł, że nie jest prezydentem wszystkich Polaków”
                        (cytat Piotra Tymochowicza).


                        Ciekawe, że bolą ich te słowa, a wcześniej nie bolało ich, że obraz
                        prezydenta jest wykrzywiany, że Lech Kaczyński jest pokazywany
                        wyłącznie jako człowiek z zaciśniętą pięścią - mówi Hofman.


                        https://i.iplsc.com/-/0000OZDXYL4QETX8-C102.jpg
          • pro100 Re: przyzwoita teoria spiskowa powinna zawierać 28.04.10, 06:12
            hymenos napisał:

            > informację kto i dlaczego. Brakuje tego. Nie wystarczy zebrać i
            > odpowiednio spreparować fakty. Pomijając punkt a, c i d, które o
            > niczym nie świadczą, czas zdarzenia był korygowany już 11 IV,
            > prawdopodbieństwo, że to ił był przyczyną istnieje, ale nie musi to
            > być spisek i celowe działanie.

            wsi + gru. inicjatywa własna? czy też polityczny impuls - a jesli to wschodni czy zachodni?
            • hymenos Re: przyzwoita teoria spiskowa powinna zawierać 28.04.10, 09:12
              pro100 napisał:

              > wsi + gru. inicjatywa własna? czy też polityczny impuls - a jesli
              to wschodni c
              > zy zachodni?

              Jak na teorię spiskową z prawdziwego zdarzenia, stanowczo za słabe.
              Zwykle buduje się to mniej więcej tak, w ramach służb WSI, GRU, CIA
              czy jaki inny mosad działa utajniona grupa ludzi, która swoim
              działaniem chce wpłynąć na coś tam. Tak spektakularny efekt jak w
              przypadku katastrofy tupolewa nigdy nie był zamiarem spiskowców,
              którym bardzo zależy na zachowaniu anonimowości.
    • polski_francuz Polityka 27.04.10, 18:27
      mysle, ze Rosjanie tez maja sobie to i owo do wyrzucenia. I szukaja majonezu do
      tej salaty.

      PF
      • pro100 Re: Polityka 27.04.10, 19:11
        polski_francuz napisał:

        > mysle, ze Rosjanie tez maja sobie to i owo do wyrzucenia. I szukaja majonezu do
        > tej salaty.
        >
        > PF

        teoria spiskowa wg mła - wespół wzespół łapki ubabrane - wsi + gru?
        można ew te 30 sek od alarmu zrobić intynymi nie do publikacji (rzucili grube słowo jak się zorientowli, że ich zdołowano?) pozostaje jeszcze ustawienie czasu wszystkich skrzynek by sie nie zazebiało z iłem.
        • polski_francuz Re: Polityka 27.04.10, 21:51
          Co spisku to sie nie wypowiem. Ale zgadzam sie z toba, ze odczytywanie czarnych
          skrzynek troche dlugo trwa.

          PF
          • pro100 Re: Polityka 27.04.10, 22:42
            polski_francuz napisał:

            > Co spisku to sie nie wypowiem.

            tak to jest z teoriami spiskowymi. z kawałków pucla sie coś układa co najbardziej pasuje jedno do drugiego. są kawałki w miarę pewne, które w początkowym okresie sprzedawano całkiem inaczej jak np czas, czy też zniszczenia i przebieg upadku. wiadomo tez że przed uderzeniem padały kwestie nie dla szerokiej publiczności.
            • melord Re: Polityka 27.04.10, 23:36
              kiedy ginie urzedujacy prezydent,polityka zajmuje czolowe miejsce..vide Kennedy
              stara sie wybielic i polukrowac,nobilitowac....pospolstwu teorie spiskowe
              wcisnac....choc zapisy skrzynek sa jeszcze nie opublikowane,choc zapewne znane
              Wawel sola w oku stac sie moze , do tego wlasnie jest polityka by ta ewentualna
              sol do granic mozliowsci rozpuscic.
              • andrzejg POdPOwiem 28.04.10, 07:22
                z tymi skrzynkami celowo czekaja na własciwy moment, aby parę dni
                przed wyborami upublicznić część nagrania...tę z głosem prezydenta

                A.
                • matelot Re: POdPOwiem 28.04.10, 08:11
                  Kto wie, czy wsród szumów i trzasków nie dało sie usłyszec: ląduj dziadu!
                • polski_francuz Re: POdPOwiem 28.04.10, 08:17
                  A, to o ten spisek chodzi. To juz mi sie bardziej mozliwe wydaje.

                  PF
    • hymenos 8.41,02 28.04.10, 12:23
      wyborcza.pl/1,75248,7821949,Godzina_8_41_02___kokpit_zamilkl.html


      Oprócz pięciu wersji śledczych katastrofy smoleńskiej - akt
      terrorystyczny, awaria techniczna, pogoda, błąd pilota, kompilacja
      dwu ostatnich - jest szósta: "postępowanie osób odpowiedzialnych za
      kierowanie ruchem lotniczym".

      • pro100 Re: 8.41,02 28.04.10, 15:26
        hymenos napisał:

        > wyborcza.pl/1,75248,7821949,Godzina_8_41_02___kokpit_zamilkl.html
        >
        >
        > Oprócz pięciu wersji śledczych katastrofy smoleńskiej - akt
        > terrorystyczny, awaria techniczna, pogoda, błąd pilota, kompilacja
        > dwu ostatnich - jest szósta: "postępowanie osób odpowiedzialnych za
        > kierowanie ruchem lotniczym".


        zanim się zacznie machać kwitami z 8 promili we krwi obsługi dobrze by było przedstawić obroty na kontach bankowych - wszelakich.
        • hymenos Re: 8.41,02 28.04.10, 15:43
          pro100 napisał:

          > zanim się zacznie machać kwitami z 8 promili we krwi obsługi
          dobrze by było prz
          > edstawić obroty na kontach bankowych - wszelakich.

          Nie da rady. Jakbyś chciał to zrobić??? Możesz co najwyżej
          popatrzeć, kogo stać nagle na luksusowe dziwki. To akurat chyba da
          się zrobić.
          • pro100 Re: 8.41,02 28.04.10, 15:58
            hymenos napisał:

            > pro100 napisał:
            >
            > > zanim się zacznie machać kwitami z 8 promili we krwi obsługi
            > dobrze by było prz
            > > edstawić obroty na kontach bankowych - wszelakich.
            >
            > Nie da rady. Jakbyś chciał to zrobić??? Możesz co najwyżej
            > popatrzeć, kogo stać nagle na luksusowe dziwki. To akurat chyba da
            > się zrobić.


            jak drobna zaliczka przed, to całkiem być może że na lokalne konta a nie kajmany czy insze szwjcarie.

            ps. jakoś zaczyna mocniej trybić czemuż to tak pilno było putinu rozmówić się z donku zanim jeszcze jaroslaw przyjechał
            • hymenos Re: 8.41,02 28.04.10, 16:03
              pro100 napisał:

              > ps. jakoś zaczyna mocniej trybić czemuż to tak pilno było putinu
              rozmówić się z
              > donku zanim jeszcze jaroslaw przyjechał
              >

              Eee, to raczej drobne przysrywanie. Jakoś nie mogę zwerbalizować
              tego, na jaką cholerę Putinowi ta katastrofa. Wykorzystać okazję,
              tak, ale sprowokować zdarzenie, nie bardzo.
              • pro100 gdyby tak dalej snuć teorie spiskowe 28.04.10, 16:39
                hymenos napisał:

                > pro100 napisał:
                >
                > > ps. jakoś zaczyna mocniej trybić czemuż to tak pilno było putinu
                > rozmówić się z
                > > donku zanim jeszcze jaroslaw przyjechał
                > >
                >
                > Eee, to raczej drobne przysrywanie. Jakoś nie mogę zwerbalizować
                > tego, na jaką cholerę Putinowi ta katastrofa. Wykorzystać okazję,
                > tak, ale sprowokować zdarzenie, nie bardzo.

                własnie dokładnie to. putin ma donka na haczyku. opóźnia jarosława po wjeździe do rosji do 30km/h. jakby rozmowa poszła nie po myśli to spóźniony jarek miałby wszystko na talerzu.

                a jakby tak dalej snuć te teoryje to mozna by założyć że celem nr 1 miał być jarek a reszta to collateral damage. to by wyjaśniało próby opóźnienia wylotu by zyskać na czasie i sprawę odkręcić. niestety machina uruchomiona i na telefon nikt juz nie reagował.
            • szanuj _______i tam...gazem złupi gupi kupi... 28.04.10, 16:08
              Nie będziemy na siłę namawiać prezydenta...

              to (wyp.wcześniejsza wg ich dziennikarza) "dziecko we mgle"
              wypowiedź z 9.04.2010
              • szanuj pomału wyłaniają się sugestie 28.04.10, 16:10
                wiadomosci.wp.pl/kat,119674,title,Odpowiada-pilot-lub-ktos-kto-wydal-mu-rozkaz,wid,12212239,wiadomosc_video.html
                • szanuj ślamazarna i syzyfowa ta de_uboizacja patriotów od 28.04.10, 16:14
                  1940 a raczej parę wieków wześniej rozpoczęta.
                  https://lotnictwo.net.pl/signaturepics/sigpic6583_1.gif

                  Najpierw zmasowana ideologiczna krytyka, potem chamska nagonka,
                  zaszczucie...i ubój.
      • pro100 Re: 8.41,02 a nie na ten przykład 8.26? 29.04.10, 21:42
        hymenos napisał:

        > wyborcza.pl/1,75248,7821949,Godzina_8_41_02___kokpit_zamilkl.html
        >
        >
        > Oprócz pięciu wersji śledczych katastrofy smoleńskiej - akt
        > terrorystyczny, awaria techniczna, pogoda, błąd pilota, kompilacja
        > dwu ostatnich - jest szósta: "postępowanie osób odpowiedzialnych za
        > kierowanie ruchem lotniczym".


        Rosyjscy internauci:
        Tu-154M spadł na terenie Kia-centrum "obok czołgu"



        Fragmenty dyskusji na smoleńskim forum internetowym 10 kwietnia br.

        10.04.2010,
        10:25 czasu moskiewskiego
        Bars: Coś się zdarzyło z polskim samolotem na naszym lotnisku... stoi bez kół, wszyscy strażacy z miasta są tam (informacja nie potwierdzona, ale zbliżona do oficjalnej).

        10:27
        Szybujący: tylko powiadomiono, że spadł polski samolot w Smoleńsku.

        10:34
        omch: Według ostatnich plotek, spadł na lotnisko Siewiernyj, zahaczając o drzewo!!!

        10:37
        Tanushik: Spadł na terenie Kia-centrum, u nas naprzeciwko parkingu tak, że nawet kawałek skrzydła przyleciał ((((
        Przyjeżdżali do nas teraz do salonu klienci, mówią, przejeżdżali obok, wszystko jest ogrodzone, a czy żywi ludzie lub nie, nie wiemy...

        10:38
        akaratem: skąd informacja? Gdzie to można zobaczyć albo to tylko plotki?

        10:40
        Parazit: Na Rosja24 podano: z samolotem prezydenta Polski zdarzyła się awaria w obwodzie smoleńskim, 87 osób zginęło.

        www.naszdziennik.pl/index.php?typ=po&dat=20100429&id=po22.txt
        ił odleciał 8.30 - znaczy by stykało
        • hymenos Re: 8.41,02 a nie na ten przykład 8.26? 29.04.10, 22:31
          Ee, Anty pisałem o tym już Haszowi. To tłumaczenie z forum z
          jakiegoś serwera ruskojęzycznego. Myślałem, że bardziej
          spostrzegawczy jesteś. To nie jest czas moskiewski. TV Rosja 24 z
          całą pewnością nie podało informacji o wypadku o 10.40. Wasz Nocnik
          jest jeszcze mniej wiarygodny niż GW. Nawet teoria spiskowa nie może
          być szyta tak grubymi nićmi.
          • pro100 Re: 8.41,02 a nie na ten przykład 8.26? 29.04.10, 22:51
            hymenos napisał:

            > Ee, Anty pisałem o tym już Haszowi. To tłumaczenie z forum z
            > jakiegoś serwera ruskojęzycznego. Myślałem, że bardziej
            > spostrzegawczy jesteś. To nie jest czas moskiewski. TV Rosja 24 z
            > całą pewnością nie podało informacji o wypadku o 10.40. Wasz Nocnik
            > jest jeszcze mniej wiarygodny niż GW. Nawet teoria spiskowa nie może
            > być szyta tak grubymi nićmi.

            znaczy sie co na przykład:
            1. foruma takowego nigdy nie było redachtory zmyslili albo ruskie zmyslili?
            2. forum i owszem ale coś z tłumaczeniem popieprzone?
            3. na forum se zegarek o 15 minut w tył zeby swoim za chwile problemy zrobić?
            4. ??????????????
            • pro100 Re: 8.41,02 a nie na ten przykład 8.26? 29.04.10, 22:53
              strefa czasowa w mińsku - moskowskoje wremini - równo 2 godz + do naszego. u nas 8.26 u nich 10.26.
              • hymenos Re: 8.41,02 a nie na ten przykład 8.26? 29.04.10, 23:07
                Mińsk ma godzinę przesunięcia do W-wy.
            • hymenos Re: 8.41,02 a nie na ten przykład 8.26? 29.04.10, 23:00
              pro100 napisał:

              > znaczy sie co na przykład:
              > 1. foruma takowego nigdy nie było redachtory zmyslili albo ruskie
              zmyslili?
              > 2. forum i owszem ale coś z tłumaczeniem popieprzone?
              > 3. na forum se zegarek o 15 minut w tył zeby swoim za chwile
              problemy zrobić?
              > 4. ??????????????

              Nie jestem w stanie Ci powiedzieć gdzie tkwi przekłamanie. Musiałbyś
              poszukać w necie tego foruma. Może serwer miał pieprznięty czas a
              może był w innej strefie czasowej, np na Ukrainie. W każdym bądź
              razie ktoś powołał się w rozmowie na kanał Rosja 24 dokładnie o
              10.40 i to powinno wystarczyć.
              • pro100 Re: 8.41,02 a nie na ten przykład 8.26? 30.04.10, 19:32
                hymenos napisał:


                > Nie jestem w stanie Ci powiedzieć gdzie tkwi przekłamanie. Musiałbyś
                > poszukać w necie tego foruma. Może serwer miał pieprznięty czas a
                > może był w innej strefie czasowej, np na Ukrainie. W każdym bądź
                > razie ktoś powołał się w rozmowie na kanał Rosja 24 dokładnie o
                > 10.40 i to powinno wystarczyć.

                serwer, jak wynika z tłumaczenia był na moskowskom wremini. o co idzie z tym kanałem rosja 24 o 10.40?
                • hymenos Re: 8.41,02 a nie na ten przykład 8.26? 01.05.10, 13:09
                  Pierwsze doniesienia agencyjne o katastrofie pojawiły się ok. 9.00,
                  kilkadziesiąt minut później pojawiły się w TV pierwsze obrazy. TVN24
                  to odpowiednik Rosja 24. Ten ktoś mógł zdać relacje z tego kanału
                  nie wcześniej niż 9.00 a opowiadać o ofiarach na podstawie TV nieco
                  później. Polska i rosyjska TV nadawała newsy o katastrofie w tym
                  samym czasie, czyli przestawiając na czas moskiewski kanał Rosja 24
                  nie mógł nadać relacji o 10.40 (9.00 + 2 to 11.00). Administrator
                  serwera najprawdopdobniej nie przestawił na nim czasu na czas letni,
                  bo wtedy byłoby to 11.40 i miałbyś zsynchronizowany czas rozmowy z
                  katastrofą a teskty rozmowy skorelowane byłyby z rzeczywistem
                  czasem. Nie wiem po co się upierasz???
          • nielubiszprawdy 8.41,02 8.26? gdzie pisałem że? itd? Hymen/piqu 30.04.10, 21:52
            dyskutujesz z swoim urojeniem?...nie znam czasu katastrofy.
            I się nie wypowiadam!!!!!!!!!! (na temat czasu!)
            Ty znasz?...

            ..rozumiesz co się tu pisze?...o niedopuszczaniu do rozpatrywania
            abtyrosyjskich wersji zdarzeń wbrew okolicznosciom, niejasnosciom,
            sprzecznosciom, świadomym matactwom OFICJELI!!!!!!!!!
          • pro100 Re: 8.41,02 a nie na ten przykład 8.26? 11.05.10, 07:52
            hymenos napisał:

            > Ee, Anty pisałem o tym już Haszowi. To tłumaczenie z forum z
            > jakiegoś serwera ruskojęzycznego. Myślałem, że bardziej
            > spostrzegawczy jesteś. To nie jest czas moskiewski.

            na tłumaczeniu u samej góry ewidentnie stoi, że czas moskiewski

            TV Rosja 24 z
            > całą pewnością nie podało informacji o wypadku o 10.40. Wasz Nocnik
            > jest jeszcze mniej wiarygodny niż GW. Nawet teoria spiskowa nie może
            > być szyta tak grubymi nićmi.

            jednak z czasem nadal coś nie styka
            planowany wylot o 7.00
            faktyczny dwadzieścia parę minut później
            czas przelotu 62 minuty
            całkiem prawdopodobne że na lotnisku miał być 8.26 a internauci świadectwo prawdy dawali o 8.25 jakiś sygnał że coś nie tak z polskim samolotem. kabina pilotów mogła zamilknąć o 8.41.06?
            jesli nie to gdzie sie podziało kilkanaście minut?
            • hasz0 _____Jako najgłupszy na Faq- wierzę b.Putinowi niż 11.05.10, 08:54

              tym, którzy TAK BEZGRANICZNIE wierzą Putinowi, że zdolni są
              poniżać i wyzywać Polaka,
              jeżeli tylko zauważy jakieś
              przekłamanie ludzi, nad którymi przejął nadzór sam Putin, były(?)
              agent KGB.


              PiQ:

              - na zdjeciu to jakiś brudas spod budki z piwem


              #: NIGDY NIE BYŁEM PIWOSZEM I WCALE NIE PIJĘ PIWA!
              Kapię się codziennie pod prysznicem. Jako mąż dr myję ręce, przed
              każdą czynnością w kuchni, po każdym dotknieciu kurczaka lub jajka:-
              )), parzę jajko przed rozbiciem 4 sec we wrzątku, mam w łazience
              bidet i rozumiem obrzydzenie Azjatów i Afrykanów do Europejczyków
              etecetera.

              a propos NIC NIE WIADOMO
              Miller ktory jest odpowiedzialny za burdel przed katastrofą...jak to
              u Tuska w zwyczaju przejał nadzór a Eugeniusza, co wnosił uwagi
              odwołano...Rotfeld mówił, zę Kaczyńscy nie byli "RUSOFOBAMI"
              ...poniesie konsekwencje?
            • hymenos Re: 8.41,02 a nie na ten przykład 8.26? 11.05.10, 09:21
              pro100 napisał:

              > na tłumaczeniu u samej góry ewidentnie stoi, że czas moskiewski

              A to właśnie jest dodane przez dziennikarzy, zapewne
              celem "wyjaśnienia"

              >
              > TV Rosja 24 z
              > > całą pewnością nie podało informacji o wypadku o 10.40. Wasz
              Nocnik
              > > jest jeszcze mniej wiarygodny niż GW. Nawet teoria spiskowa nie
              może
              > > być szyta tak grubymi nićmi.
              >
              > jednak z czasem nadal coś nie styka
              > planowany wylot o 7.00
              > faktyczny dwadzieścia parę minut później
              > czas przelotu 62 minuty
              > całkiem prawdopodobne że na lotnisku miał być 8.26 a internauci
              świadectwo praw
              > dy dawali o 8.25 jakiś sygnał że coś nie tak z polskim samolotem.
              kabina pilotó
              > w mogła zamilknąć o 8.41.06?
              > jesli nie to gdzie sie podziało kilkanaście minut?

              Weź pod uwagę pierwszy post. Taki tekst mógł napisać ktoś, co
              najmniej kilkadziesiąt minut po katastrofie. Czyli przyjmując 20
              czasu na katastrofa, dojazd całej straży na miejsce, sprawdzenie co
              się stało i napisanie tekstu na forum, to masz czas wypadku 8.05.
              Nie wiem po co się upierasz przy tym akurat????? Nie potrzeba żadnej
              teorii spiskowej, żeby stwierdzić, że platfuseria po prostu jest
              nieudolna.
              • nielubiszprawdy _Dlatego POmagasz PO zwalczać PiS? i mnie? IQ=?__ 11.05.10, 09:24
              • pro100 Re: 8.41,02 a nie na ten przykład 8.26? 11.05.10, 10:23
                hymenos napisał:


                > Weź pod uwagę pierwszy post. Taki tekst mógł napisać ktoś, co
                > najmniej kilkadziesiąt minut po katastrofie. Czyli przyjmując 20
                > czasu na katastrofa, dojazd całej straży na miejsce, sprawdzenie co
                > się stało i napisanie tekstu na forum, to masz czas wypadku 8.05.
                > Nie wiem po co się upierasz przy tym akurat????? Nie potrzeba żadnej
                > teorii spiskowej, żeby stwierdzić, że platfuseria po prostu jest
                > nieudolna.

                co z czasem startu, przelotu i "lądowania". 15 minut brakuje w wersji 8.41.06. staneli w lesie na panie na prawo panowie na lewo?
                poza tym ten piety element - niezidentyfikowany - na stopa kogoś wzięli? poza tym szczątki zwęglone - jak i ile czasu by się musiało palić żeby szczątki były zwęglone?
                • hymenos Re: 8.41,02 a nie na ten przykład 8.26? 11.05.10, 10:53
                  pro100 napisał:


                  > co z czasem startu, przelotu i "lądowania". 15 minut brakuje w
                  wersji 8.41.06.
                  > staneli w lesie na panie na prawo panowie na lewo?
                  > poza tym ten piety element - niezidentyfikowany - na stopa kogoś
                  wzięli? poza t
                  > ym szczątki zwęglone - jak i ile czasu by się musiało palić żeby
                  szczątki były
                  > zwęglone?

                  Przytaczaniem dyskusji z tego forum nie tylko nie znajdziesz
                  odpowiedzi na te pytanie ale je po prostu kompromitujesz. Godzina
                  katastrofy ustalona została na podstawie momentu zatrzymania zapisu.
                  To jest konkret, zaś 15 min to przypuszczenia. Słaby punkt
                  zaczepienia oparty na założeniu, że da się precyzyjnie określić czas
                  przelotu z W-wy do Smoleńska. Jeśli chodzi o zwęglenie, to wszystko
                  zależy od stopnia zwęglenia, temperatury i czasu. Ciała są w Polsce
                  i prokuratura w sytuacji wątpliwości jest w stanie zweryfikować
                  podane informacje. Nie ma to znaczenia dla kogoś kto nie wierzy
                  prokraturze rosyjskiej i polskiej w równym stopniu.
                  • pro100 Re: 8.41,02 a nie na ten przykład 8.26? 11.05.10, 11:45
                    hymenos napisał:


                    > Przytaczaniem dyskusji z tego forum nie tylko nie znajdziesz
                    > odpowiedzi na te pytanie ale je po prostu kompromitujesz. Godzina
                    > katastrofy ustalona została na podstawie momentu zatrzymania zapisu.
                    > To jest konkret, zaś 15 min to przypuszczenia.

                    czas lotu - odległość x predkość przelotowa. korki, remont powietrza?

                    Słaby punkt
                    > zaczepienia oparty na założeniu, że da się precyzyjnie określić czas
                    > przelotu z W-wy do Smoleńska. Jeśli chodzi o zwęglenie, to wszystko
                    > zależy od stopnia zwęglenia, temperatury i czasu. Ciała są w Polsce
                    > i prokuratura w sytuacji wątpliwości jest w stanie zweryfikować
                    > podane informacje. Nie ma to znaczenia dla kogoś kto nie wierzy
                    > prokraturze rosyjskiej i polskiej w równym stopniu.

                    wolałbym by każdy krok był transparentny. sam sobie czasem nie wierzę a prawnikom miałbym wierzyć?
                    • hymenos Re: 8.41,02 a nie na ten przykład 8.26? 11.05.10, 12:21
                      pro100 napisał:

                      > czas lotu - odległość x predkość przelotowa. korki, remont
                      powietrza?

                      Nigdy nie latałeś samolotem?? Remont powietrza najbardziej tu
                      pasuje. W zależności od warunków pogodowych może się zmienić nie
                      tylko czas ale i trasa przelotu.

                      >
                      > Słaby punkt
                      > > zaczepienia oparty na założeniu, że da się precyzyjnie określić
                      czas
                      > > przelotu z W-wy do Smoleńska. Jeśli chodzi o zwęglenie, to
                      wszystko
                      > > zależy od stopnia zwęglenia, temperatury i czasu. Ciała są w
                      Polsce
                      > > i prokuratura w sytuacji wątpliwości jest w stanie zweryfikować
                      > > podane informacje. Nie ma to znaczenia dla kogoś kto nie wierzy
                      > > prokraturze rosyjskiej i polskiej w równym stopniu.
                      >
                      > wolałbym by każdy krok był transparentny. sam sobie czasem nie
                      wierzę a prawnik
                      > om miałbym wierzyć?

                      I to jest jedna z tych rzeczy, którą warto walić w platfusów jak w
                      bęben. Słaba organizacja, nędzny serwis informacyjny, słaby nadzór
                      nad przebiegiem badań skutków katastrofy, odpowiedzialność szefa
                      MONu itd. Jest tego sporo i nie warto zajmować się cienkimi teoriami
                      spiskowymi. Wcześniej czy później musi się pojawić oficjalna wersja
                      przyczyn katastrofy a za nią ustalenia prokuratorskie o
                      odpowiedzialności. Wtedy sobie pofolgujesz wink
                      • pro100 na ten przykład 11.05.10, 18:59
                        hymenos napisał:

                        >
                        > Nigdy nie latałeś samolotem?? Remont powietrza najbardziej tu
                        > pasuje. W zależności od warunków pogodowych może się zmienić nie
                        > tylko czas ale i trasa przelotu.
                        >
                        dystans 2,5 km z pracy do domu małżonek pokonuje statecznym krokiem w 30 minut przy warunkach przeciętnych. feralnego dnia przbywa zamiast o 15.30 to o 15.40. małżnka sprawdza czas, rzut oka na warunki pogodowe za oknem i rozpoczyna litanię: znowu żeś wlazł do sklepu na 2 piwa z tym heńkiem, łolaboga za coś mnie nieszczęsną pokarał takim pijokiem ożarłym! .................. itd przez czas dowolny.
                        i teraz dystans warszawa - smoleńsk ca 800 km lotniczo. predkość maxymalna tu 154m - 950 km/h start ladowanie ca 60 max 65 minut winno być. star plan - 7.00 opóżniony ca 25 minut tj 7.25 + czas przelotu 60 minut na lotnisku w smoleńsku winien być 8.25. brakuje 16 minut (przeciwnego wiatru 200 km/h nie było, tudzież o tornadzie do ominiecia też słychać nie było) do 8.41. cóś tu nie styka. a przy okazji następne co nie styka:
                        statystyki wilgotności dla wszystkich mgieł kwietniowych z okresu 2005-2010.

                        dzień średnia,max,min ciśnienie
                        19.04.2005 97,100,88 1000-1001
                        01.04.2006 93,100,66 1006
                        18.04.2008 88,100,61 1005
                        19.04.2008 83,100,47 1006-1008

                        01.04.2010 77,99,46 1016-1017
                        04.04.2010 95,100,83 1019-1021
                        09.04.2010 69,100,26 1028
                        10.04.2010 69,98,31 1026
                        21.04.2010 95,100,88 1010
                        22.04.2010 91,100,77 1003-1001

                        akuratnie 9 i 10 kwietnia 2010 mgły przy podejrzanie niskiej wilgotności powietrz i wysokim ciśnieniu.
                        • hymenos Re: na ten przykład 11.05.10, 22:31
                          Zakładam, że Twoje wyliczenia są prawidłowe, nie chce mi się
                          sprawdzać. Zatem musisz wyznaczyć jakąś granicę tolerancji a
                          wystarczy 3 min na każdy z etapów i już znajdujesz się w odpowiednim
                          zakresie. Weź teraz pod uwagę podany czas. Przyjęto, że czasem
                          katastrofy jest koniec rejestracji zapisów w skrzynce. To nie jest
                          rzeczywisty czas katastrofy. Przyjmując, że katastrofa rozpoczęła
                          się w momencie pierwszego uderzenia samolotu o przeszkodę a
                          zakończyła, gdy ostatni fragment samolotu znieruchomiał uzyskasz
                          całkiem pokaźną rozpietość czasową. Teraz czas zatrzymania się
                          rejetratora może być gdzieś w środku ale też rejestrator może
                          zatrzymać się po tym czasie. Musisz rozpatrzeć te wszystkie
                          możliwości i liczyć się z tym, że oficjalny czas katastrofy może się
                          jeszcze zmienić. Myślę, że demonizujesz wagę tego czasu. Dla
                          wiarygodności teorii o zderzeniu (przyjąlem, ze to jest przyczyną
                          czepiania się czasu katastrofy) lepszym byłoby czepnięcie się
                          manipulacji czasem walnięcia Iła skrzydłem o glebę.
                          • pro100 Re: na ten przykład 12.05.10, 18:15
                            hymenos napisał:

                            > lepszym byłoby czepnięcie się
                            > manipulacji czasem walnięcia Iła skrzydłem o glebę.

                            tu tez?
                            • turonradio katstrofa trwa milisekundy Hymenos z dzis. 1 urato 12.05.10, 18:35
                              https://i.wp.pl/a/f/jpeg/24521/Libya_Plane_Crash__mpiotrowski_wp-
sa.pl_6.jpeg
                              • turonradio Re: katastrofa trwa milisekundy Hymenos 12.05.10, 18:41
                                Jako jedyny przeżył katastrofę - zdjęcia
                                8-letni holenderski chłopiec, który jako jedyny przeżył katastrofę
                                przebywa w szpitalu.

                                Samolot libijskich linii lotniczych Afriqiyah Airways rozbił się na
                                lotnisku w Trypolisie. W katastrofie zginęły 103 osoby.
                                CytatWyposażenie lądowiska w środki łączności, kontroli lotu,
                                naprowadzania
                                Infrastruktura lądowiska nie jest czymś utajnionym lub
                                nierozpoznanym, wręcz przeciwnie. Po to jest, aby udostępniona mogła
                                obsłużyć sprzęt, który zechce tam wylądować. Są wprawdzie
                                różne „klasy” lądowisk, są one różnie wyposażone, są zdolne lub nie
                                do obsługi maszyn jednego typu a zwłaszcza wielkości a innych mogą
                                nie obsługiwać, ale ten kto chce z danego lądowiska skorzystać, ma
                                wszelkie możliwości zdobycia potrzebnych do tego celu informacji i
                                to na długo zanim zacznie podchodzić do lądowania. Zwykle
                                lądowiska „uzbraja się” w takie środki techniczne, które zapewniają
                                odpowiednią pomoc dla maszyn lądujących.

                                8. Kompatybilność wyposażenia pojazdu/maszyny oraz lądowiska
                                Zwykle lądowanie samolotów załogowych, poprzedza wymiana
                                standartowych komunikatów pomiędzy wieżą kontrolną i załogą samolotu
                                realizowaną za pomocą łączności radiowej, głosowo. Parametry
                                techniczne sprzętu, który obsługuje tę łączność są ustalone, opisane
                                standartem międzynarodowym, standard ten jest udostępniony
                                zainteresowanym dzięki czemu, nawiązanie łączności wieża – załoga
                                samolotu, jest czynnością rutynową i przebiega – na ogół – bez
                                niespodzianek. W komunikacji lotniczej, standartem powszechnym jest
                                również język angielski. Akcent, modulacja głosu, specyficzna
                                wymowa, mogą tutaj być przedmiotem uwagi, tym niemniej ani w
                                cokpicie samolotu ani w wieży kontrolnej, nikt raczej nie zatrudnia
                                ludzi bez sprawdzenia ich kwalifikacji.

                                9. Kompatybilność wyposażenia pojazdu/maszyny, systemu lokalizacji
                                satelitarnej oras TAWS
                                System lokalizacji satelitarnej GPS, jest jednym z wielu sposobów
                                lokalizacji przedmiotu znajdujgo się na lub nad powierzchnią ziemi.
                                Jego zaletami są niezwykła łatwość obsługi, dokładność, wysoka
                                niezawodność, niski koszt uzyskania danych, niezależność od różnych
                                czynników ludzkich i klimatycznych, możliwość prowadzenia
                                rejestracji ciągłej i obserwacji, bezpieczeństwo przekazu oraz
                                odporność na zakłócenia i wpływy warunków atmosferycznych, jeżeli
                                spełnione są określone wymagania. Słabością systemu GPS jest
                                możliwość jego wyłączenia, bądź poddanie działaniu, wywołującemu
                                zakłócenia pracy urządzeń elektronicznych.
                                TAWS to system rozpoznający rzeźbę terenu i na tej podstawie
                                określający położenie obiektu latającego. Warunkiem poprawności jego
                                działania jest dostęp do określonej bazy danych lądowisk na świecie.
                                Niezwykle skuteczny, niezawodny i dokładny. Jak lażdy sprzęt
                                elektroniczny może być poddany działaniu zakłóceń, które wywołają
                                utratę zdolności do pracy (czasową lub trwałą).

                                10. Analiza możliwości technicznych nawigacji badanego pojazdu #101
                                w złych warunkach atmosferycznych
                                TU-154M #101 używany do przewozu ważnych w państwie osób, wyposażony
                                został we wszystkie znane obecnie jako najbardziej zaawansowane
                                urządzenia techniczne, zapewniające poprawność nawigacji,
                                pozwalające na bezpieczny lot. Nie wiemy, czy był wyposażony w
                                ekrany ograniczające wpływ ewentualnych zakłóceń na pracę urządzeń
                                elektronicznych oraz czy na jego pokładzie zainstalowane były
                                rejestratory takich nawet przypadkowych zakłóceń. Nie wiemy zatem
                                jeszcze (a być może nigdy nie zostanie to ustalone), czy elektronika
                                w samolocie #101 działała cały czas bez przerw poprawnie.

                                11. Historia dopuszczenia do ruchu lotniczego obiektu #101; historia
                                homologacji, dokumentacja napraw i obslug, ostatnie świadectwo
                                dopuszczenia do ruchu powietrznego
                                Prowadzenie takiej drobiazgowej dokumentacji znakomicie poprawia
                                bezpieczeństwo eksploatacyjne maszyny. Jest to nie tylko historia
                                tego kto i co wykonał oraz kiedy ale również, kto za to może ponosić
                                odpowiedzialność osobistą w przypadku, kiedy pojawiają się zarzuty a
                                procedury prawne stają się wymagalne. Dostęp do takiej dokumentacji,
                                umożliwia także znalezienie ewentualnych błędów oraz zapobiegania
                                ich pojawieniu się, gdzie indziej (to jest na innych jednostkach
                                tego typu).
                                • turonradio UWAGA!_zdjecia___ bardzo________ drastyczne! 12.05.10, 18:47
                                  img528.imageshack.us/i/059175c95bc7f3l.jpg/
                                  i40.tinypic.com/wjb5mo.jpg
                            • hymenos Re: na ten przykład 12.05.10, 19:03
                              pro100 napisał:

                              > tu tez?

                              Nie wiem. Ale tak sobie dywagując istotą jest tu synchronizacja
                              czasu. W końcu to Ty tu jesteś od teori spiskowych smile Z tego co
                              wiem, to o tym IŁ i jego zdarzeniu wiadomo jedynie z zeznań świadków
                              i tu rozbieżność może być olbrzymia.
                              • pro100 Re: na ten przykład 12.05.10, 20:31
                                hymenos napisał:

                                > pro100 napisał:
                                >
                                > > tu tez?
                                >
                                > Nie wiem. Ale tak sobie dywagując istotą jest tu synchronizacja
                                > czasu. W końcu to Ty tu jesteś od teori spiskowych smile Z tego co
                                > wiem, to o tym IŁ i jego zdarzeniu wiadomo jedynie z zeznań świadków
                                > i tu rozbieżność może być olbrzymia.

                                snując teorię spiskową to odlot iła o 8.40 i raporty obsługi lotniska, że "tu stracili z radarów o 8.50" świadczy o tym że dwa samoloty mogły przez jakiś czas dawać jedno echo na radarze, ergo teoria o wpuszczeniu tu w turbulencje po przelocie iła
                                forum.gazeta.pl/forum/w,13,110643860,110647657,przyzwoita_teoria_spiskowa_powinna_wygladc_tak_.html
                                nie jest nonsensowna. oczywista ił winien najpierw przećwiczyć tempo schodzenia tak by tu przez dłuższy czas nie miał szans wyrwania się ze strefy gdzie mu pada ciąg i traci sterowność. trzy treningowe - czwarte akcja?
                                • hymenos Re: na ten przykład 12.05.10, 20:46
                                  Pamiętam i ja tej możliwości nie wykluczyłem. Wątpię, żeby była to
                                  jakaś specjalnie przygotowana akcja. Jeśli już to burdel na lotnisku
                                  i nad nim. Ma ona swoje wady, m.in właśnie trudność z synchronizacją
                                  czasu i ta turbulencja. Lepiej brzmi konflikt kursów i próba
                                  uniknięcia zderzenia.
                                  • manserek jeżeli już zgoda na to to jak wyjaśnisz krążenie2h 12.05.10, 21:00
                                    Cytat@LogicOnly
                                    tak, to fakt. po jakims czasie w tych chaosie czlowiek juz sam nie
                                    wierzy sobie, ze wiedzial co wiedzial i slyszal co slyszal..
                                    Mowiono o tym wszedzie, ze 15 min przed naszym samolotem ladowal Ił.
                                    Mowiono to w kontekscie tego, ze pilot tego Iła jako wzor pilotow
                                    posluchal wiezy i odelecial na inne lotnisko. Bo wtedy glowna role
                                    odgrywala pogoda i Il i jego pilot byli dowodami na fatalna pogode i
                                    na niesfornosc naszych pilotow. Na zasadzie "tamten posluchal"
                                    Ila widzieli tez nasi dziennikarze, jak wylonil sie z mlgy, wykonal
                                    dziwny manewr nad pasem i odlecial..
                                    A potem kiedy nagle sie okazalo, ze wypadek mogl miec miejsce 15 min
                                    wczesniej, zaczeto mowic, ze Il byl tam dwie godziny wczesniej..
                                    Choc dziennikarze chyba nie.
                                    To byla pierwsza mysl ktora przyszla mi do glowy. Ze burdel na
                                    lotnisku, ktore nawiasem mowiac wyglada jak kurnik (mam na mysli
                                    wieze) spowodowal wypadek. Ze faktycznie mgla byla jak cholera, ze
                                    kontroler sie pogubil i dwa samoloty przelecialy za blisko siebie.
                                    Jeden spadl, a drugi z trudem opanowal lot nad pasem i odlecial..co
                                    wszycy uznali za probe ladowania. Tym samym zagluszyl wszystkim
                                    obecnym na lotnisku mozliwosc slyszenia wybuchu (o ile byl) naszego
                                    samolotu, bo chyba Ił nad glowa to duzy huk..

                                    Tcas... tak, moze Ił nie miał, a moze mialy oba. W p oblizu lotniska
                                    samoloty widza sie na Tcas przeciez. To kontroler chyba przejmuje
                                    dowodzeniem nad tym ktory obniza, a ktory wznosi.. Poza tym znane sa
                                    przypadki tego, ze Tcas dzialal, a kontrola mieszala..mam na mysli
                                    slynne zderzenie samolotu DHL..

                                    2010-05-04 23:38
                                    koronkowy 0 41

                                    @LogicOnly
                                    dodam jeszcze, ze moze to dlatego, ze zamach nie miesci mi sie w
                                    glowie, nie miesci mi sie rowniez pilot samobojca.. Wiec to chyba
                                    jedyne logiczne wytlumaczenie jakie do mnie przemawia. Wypadek to
                                    zazwyczaj zbieg wielu okolicznosci, roznych. Chwil, sekund,
                                    przyczyn, reakcji i odruchow.
                                    Co nie zmienia faktu, ze nawet jesli byl to wypadek z takiego
                                    wlasnie przypadku... panika Rosji jest ogromna. Chyba "ukryc" to
                                    odruch natrutalny.. Szczegolnie ze w Polsce, gdyby powiedziano, ze
                                    to byl taki wlasnie wypadek, zbieg, sekunda, drugi samolot i ..
                                    pierwsze co by powiedziano - kontroler byl podstawiony. Czyz nie
                                    tak..

                                    2010-05-04 23:47
                                    koronkowy 0 41

                                    Dziennikarze NIE MOGLI wylądować o 7:20 tylko ZNACZNIE PÓŹNIEJ
                                    Informacja z Wprost że dziennikarze wylądowali o 7:20 jest tak
                                    prawdziwa jak to że Tu-154 przyleciał "półtorej godziny później"
                                    czyli o 8:56. Już wszyscy wiemy, że była to 8:38.

                                    Dziennikarze mieli wylecieć z Warszawy o 5:00. Ale NIE WYLECIELI, bo
                                    Jak-40 miał awarię. Okazało się to dopiero - jak pisze Paweł Świąder
                                    na stronie RMF24 - gdy wszyscy dziennikarze byli już w samolocie na
                                    swoich miejscach. A więc po ich wejściu pilot próbował (zapewnie
                                    kilkukrotnie) odpalić silnik, nie udało się, zadecydowano o
                                    przesiadce do innej maszyny, wszyscy dziennikarze z całym
                                    ekwipunkiem (kamery, aparaty, statywy i co tam mieli jeszcze)
                                    musieli się przesiąść i ponownie załadować do drugiego JAKa (zeszli
                                    po trapie z jednego, trap przejechał do drugiego itp), trzeba go
                                    było skonfigurować do lotu (nie miał lecieć, więc trzeba było
                                    ustawić przyrządy, wpisać dane lotu itp) i dopiero odlecieli.
                                    OPÓŹNIENIE więc pewnie wyniosło około godziny, bo po prostu nie da
                                    się od tak przeskoczyć do innego samolotu (nie gotowego do odlotu) i
                                    wystartować! A więc już mamy około godziny 6:00!

                                    Czas przelotu JAKa z W-wy do Smoleńska (ok. 800 km) to prawie DWIE
                                    GODZINY. Jak-40 jest o wiele wolniejszy niż Tutka i jego maks.
                                    prędkość to 510 km/h, a przecież non-stop z maks. prędkością nie
                                    lecieli tylko pewnie jakieś średnio 430-450 km/h. Więc już mamy
                                    prawie godzinę 8:00.

                                    No i przecież jeszcze trzeba wylądować i dokołować na boczny pas, a
                                    tam całe to towarzystwo z tym swoim majdanem się musi z tego
                                    samolotu wykaraskać, co pewnie daje kolejne 15-20 minut. No i mamy
                                    8:20.

                                    No i w takim wypadku informacja jednego z dziennikarzy, że zobaczył
                                    IŁa "zaraz po zejściu z trapu", oraz drugiego "zaraz gdy nasz JAK
                                    odkołował" po prostu pasuje jak ulał...


                                    Kilka innych ciekawostek:

                                    1) W tym wywiadzie TVP - www.youtube.com/watch?v=6840MizeWdw -
                                    świadkowie mówią o tym, że samolot krążył na lotniskiem DWIE
                                    GODZINY. Musi chodzić o IŁa, bo nic innego tam latać dwie godziny
                                    nie mogło. A jeśli ten IŁ rzeczywiście latał tam dwie godziny to
                                    tylko w jednym celu - CZEKAŁ na nasz samolot. Po prostu nie ma
                                    jakiegokolwiek innego uzasadnienia krążenia przez dwie godziny nad
                                    lotniskiem, tym bardziej że pogoda wcześniej była znacznie lepsza i
                                    umożliwiała lądowanie, czego nasz JAK był najlepszym przykładem.

                                    2) Pod tym artykułem Wyborczej:
                                    wyborcza.pl/1,75478,7752603,Odradzano_ladowanie.html jest
                                    wideo z Polsat News, na którym dziennikarz mówi, że świadkowie
                                    widzieli, że krążący nad lotniskiem samolot "ZRZUCAŁ PALIWO". Teraz
                                    wiemy że to był IŁ (którego świadkowie pomylili z naszym - stąd
                                    początkowe informacje o wielu próbach podejścia lub o okrążeniach),
                                    ale przecież IŁ nie zrzucał paliwa, bo i po co. Natomiast COŚ MUSIAŁ
                                    ZRZUCAĆ SKORO LUDZIE TO WIDZIELI! Do tej pory nie wierzyłem w tej
                                    jodek srebra, ale chyba coś musiał rozpylać skoro świadkowie to
                                    widzieli.

                                    3) Informacje z Wyborczej, że wg Rosjan ten IŁ miał przywieźć
                                    agentów FSB do ochrony wizyty to po prostu BZDURA. Kilku agentów z
                                    pewnością nie przyleciałoby 150-tonowym transportowcem, który
                                    przenosi czołgi a nie kilka osób. Ruscy mają małe samoloty
                                    pasażerskie, nie muszą paru osób wozić takimi potworami jak IŁ 76.
                                    Ponadto, gdyby to rzeczywiście byli funkcjonariusze do obsługi
                                    uroczystości to samolot nie mogąc wylądować poleciałby na lotnisko
                                    cywilne w Smoleńsku skąd funkcjonariusze mogliby szybko dojechać, a
                                    nie do Moskwy, skąd oczywiście dojechać by nie mogli. IŁ 76 ma dużo
                                    krótszy dobieg niż Tu-154, poniżej 1 kilometra, a więc spokojnie
                                    mógłby wylądować na cywilnym lotnisku w Smoleńsku, które ma pas 1600
                                    m. A więc ta informacja była kolejną manipulacją i IŁ 76 z pewnością
                                    był tam w ZUPEŁNIE INNYM CELU.

                                    Hipoteza ze spowodowaniem wypadku przez IŁa jest najlepszą z
                                    istniejących i doskonale trzyma się kupy. Wszystkie rzeczy które
                                    były do tej pory niejasne właśnie w przypadku tej hipotezy okazują
                                    się nagle zrozumiałe i logiczne.

                                    Pewnie dlatego nikt oficjalnie o ILe nie mówi już ani jednego słowa
                                    od ponad 2 tygodni... Cały pic z godziną katastrofy był pomyślany po
                                    to, żeby ODSEPAROWAĆ ją od czasu gdy widziano IŁa, a w międzyczasie
                                    skołować ludzi tak że o nim (i o której go widzieli) zupełnie zapomną
                                    • hymenos Re: jeżeli już zgoda na to to jak wyjaśnisz krąże 12.05.10, 21:57
                                      Opieranie się na różnych wypowiedziach z blogów, panie Haszu ma to
                                      do siebie, że zamieszcza się obok siebie cytaty ze sprzecznymi ze
                                      sobą danymi. Nie chce mi się tego analizować.
                                  • pro100 Re: na ten przykład 12.05.10, 21:04
                                    hymenos napisał:

                                    > Lepiej brzmi konflikt kursów i próba
                                    > uniknięcia zderzenia.

                                    brzmi bardziej uspokajająco, ale podchodzić musieli z tej samej strony to po primo, a po drugie primo jak nawalona by musiała być obsługa o 9.40 rano (czasu smoleńskiego), żeby nie zapanować nad ruchem powietrznym 2 (słownie dwóch) samolotów nad lotniskiem?
                                    • hymenos Re: na ten przykład 12.05.10, 21:30
                                      pro100 napisał:

                                      > hymenos napisał:
                                      >
                                      > > Lepiej brzmi konflikt kursów i próba
                                      > > uniknięcia zderzenia.
                                      >
                                      > brzmi bardziej uspokajająco, ale podchodzić musieli z tej samej
                                      strony to po pr
                                      > imo, a po drugie primo jak nawalona by musiała być obsługa o 9.40
                                      rano (czasu s
                                      > moleńskiego), żeby nie zapanować nad ruchem powietrznym 2 (słownie
                                      dwóch) samol
                                      > otów nad lotniskiem?

                                      Nie te standardy. To nie cywilne lotnisko z wysokiej klasy
                                      specjalistami i sprzętem. Nie musieli być nachlani, podali to co
                                      mieli podać i reszta ich gówno obchodziła. WYjaśnić się może to
                                      dopiero po analizie jak to było z tymi kołowaniami nad lotniskiem.
                                      • pro100 pantera 12.05.10, 21:39
                                        hymenos napisał:

                                        Nie musieli być nachlani, podali to co
                                        > mieli podać i reszta ich gówno obchodziła. WYjaśnić się może to
                                        > dopiero po analizie jak to było z tymi kołowaniami nad lotniskiem.

                                        a pan potem, tyle to byle bladź pod latarnią ma standardów.
                                        • hymenos Re: pantera 12.05.10, 21:50
                                          pro100 napisał:

                                          > hymenos napisał:
                                          >
                                          > Nie musieli być nachlani, podali to co
                                          > > mieli podać i reszta ich gówno obchodziła. WYjaśnić się może to
                                          > > dopiero po analizie jak to było z tymi kołowaniami nad
                                          lotniskiem.
                                          >
                                          > a pan potem, tyle to byle bladź pod latarnią ma standardów.

                                          Albo spekulacje albo rzeczywisty przebieg. Nie wiem co będzie podane
                                          w raporcie komisji badającej przyczyny katastrofy. Być może będzie w
                                          nim wyjaśnienie i opis lotu obu samolotów, może nawet to okaże się
                                          przyczyną. Dla mnie takie zabawy jak ta tu, to szansa na
                                          zweryfikowanie różnych możliwości, by prawidłowo ocenić raport
                                          komisji. Jak na razie kolizyjny kurs dwóch samolotów jest dla mnie
                                          dopuszczalną hipotezą i jeśli w oficjalnym raporcie nie będzie nic
                                          co by wykluczało taką mozliwość będzie on budził zastrzeżenia.
                                          • pro100 Re: pantera 12.05.10, 22:15
                                            hymenos napisał:

                                            > Jak na razie kolizyjny kurs dwóch samolotów jest dla mnie
                                            > dopuszczalną hipotezą i jeśli w oficjalnym raporcie nie będzie nic
                                            > co by wykluczało taką mozliwość będzie on budził zastrzeżenia.

                                            kolizyjny z dwóch przeciwnych stron bym wykluczył. to by musiało jakąś reakcję wiezy wywołać chocby dla krycia sobie dupy nawet jeśli w tym umoczeni. natomiast z tego, że traktowlai poczatkowo echo odlatującego iła jako echo tutki wynika większe prawdopodobieństwo że ił PRZD tutką i po wszystkim odlatuje (załoga co miała "ochraniać" polską delegację? skądeś pewni, że już nic do roboty?)
                              • manserek ____jest coś co u Ciebie Hymen jak "czarna dziura" 12.05.10, 20:57
                                ....MOMENT KATASTROFY ......analizujesz i Tobie wychodzi
                                rozmycie kilka minut... a moze kilkanascie

                                Z faktów łatwo osiagalnych wiadomo że dwa samoloty w identyczny
                                sposób podchodziły ALE z przeciwnych stron lotniska
                                że WSZYSCYSMY WIEDZIELI od Batera...jak KLAMALI CZASEM KATASTROFY,
                                że IŁ krążył 2 godziny, że "spuszczał paliwo" a może jodek sodu?, że
                                dziennikarznastawił kamerę na oknie i słyszał wybuch, zaś
                                dziennikarze nie słyszeli ale zmieszne dźwięki i sądzili, ze to
                                nasz podchodzi 4 razy, ze w końcu IL niby to ladowała i zaczepił
                                skrzydelem identycznie jak nasz..poza tym klamstwa klamstwa klamstwa
                                zeby nie skojarzyć w tym czasie macić a Ty
                                ...

                                Hymen:
                                to o tym IŁ i jego zdarzeniu wiadomo jedynie z zeznań świadków
                                > i tu rozbieżność może być olbrzymia.


                                • hymenos Re: ____jest coś co u Ciebie Hymen jak "czarna dz 12.05.10, 21:59
                                  manserek napisała:

                                  > Z faktów łatwo osiagalnych wiadomo że dwa samoloty w identyczny
                                  > sposób podchodziły ALE z przeciwnych stron lotniska

                                  To sprzeczne z tym co proponuje Pro100.
                    • hasz0 zadufanie przeszkadza IQ CZAS to manipulacja Rosji 11.05.10, 12:34



                      KTO TEGO NIE ROZUMIE NIE ROZUMIE NIC!!!!!!!!!!!!




                      ..kto nie rozumie, ze zcas katastrofy jest tak istotny ...
                      .kt nie rozumie, zę nie wolno bagatelizować żadnych domysłów
                      - choćby nie wiem jak niemożliwych zanim się nie przeanalizuje nie
                      wyeliminuje...zbyt długo dziesiatków lat diagnozowałem
                      szkody, błędy, usterki, ludzkie niewłaściwe interwencje, złe oceny
                      sytuacji....bym lekceważył CO S TAK PIERWOYTNIE ISTOTENEGO JAK
                      CHWILA ZDARZENIA W CZASIE!!!!!!


                      ...bywało...że ja czasami...po tygodniu naprawdę intensywnego
                      rozumowania
                      1 co zmierzyć
                      2 jak zasymulować zdarzenie
                      3 jak otoczenie wymusić do stanu zbiżonego by wystąpił błąd
                      4 jak pomiarem nie zakłócić a jednoczesnie zsynchronizować
                      5 jak zmierzyć
                      7 coz robić innego jeżeli nie da sie nigdy tego tak zasymulować i
                      zmierzyc
                      8 -jak nie przegapić tego co nie widać a co gdybym wiedział i znał
                      przyczynę byłoby możliwe do sprawdzenia itd.itp.

                      A I TAK NIEKIEDY RAZ NA KILKA LAT PÓŁ H
                      siedziałęm zadziwony popijając kawę z whisky koniakiem
                      że to na tym swiecie w ogóle było możliwe
                      ..mogę opisac kilka pzykładów ale z góry wiem, że tutaj BASOLUTNA
                      wiekszość dyskutujących jest ukręcona z bitej piany a nie gliny
                      webcache.googleusercontent.com/search?q=cache:Q-
                      ecqp064UQJ:wiernipolsce.wordpress.com/2010/05/02/o-katastrofie-
                      samoloty-pod-smolenskiem-dalsze-
                      niejasnosci/+czas+katastrofy+moskiewski&cd=6&hl=pl&ct=clnk&gl=pl
                      • hasz0 Re: zadufanie przeszkadza IQ CZAS to manipulacja 11.05.10, 12:38
                        https://lotnictwo.net.pl/signaturepics/sigpic6583_1.gif
                        Cytat_______"czarna skrzynka" IŁa odczytana dla Polski?
                        szanuj 28.04.10, 09:33 Odpowiedz Rozmowy ....(te
                        kłamliwe, "arabskie"...) zastepujące
                        "negocjowanie" notami dyplomatycznymi

                        OSOBNEJ wizyty prezydenckiej

                        odczytane Polakom?

                        Czy będzie tak jak z opinią PO o rozmowach zwyczajnych Polaków w TV
                        Publiczna Pr.1 .... NIEOCENZUROWANYMI PO RAZ PIERWSZY OD 1989 r,?

                        ____DATA: - DZIEWIĄTEGO KWIETNIA 2010 roku_____


                        Paweł Graś: Nie będziemy namawiać prezydenta do wyjazdu do Moskwy
                        Piątek, 9 kwietnia (08:02)
                        hymenos 28.04.10, 12:29 Odpowiedz szanuj napisała:

                        (...)

                        I co to ma do teorii w temacie przyczyn wypadku? Pośpieszalskim się
                        Szanujo zachłystujesz????
                        Według rekordów elektrowni w Smoleńsku linia, którą zerwał TU-154M
                        na 3 do 5 sekund przed rozbiciem się, została uszkodzona o godzinie
                        10:39:35. To znaczy, że samolot Kaczyńskiego rozbił się nie później
                        niż o godzinie 10:40. – (Powyższe informacje pochodzą z opracowania
                        Siergeja Amelina (wersja rosyjska) (wersja angielska) opublikowanego
                        na łamach Smoleńsk Blog. Według Siegeja Amelina, informację tą można
                        uzyskać od zarządu zakładu energetycznego w Smoleńsku, którego
                        reprezentanci byli obecni na miejscu katastrofy i oficjalnym
                        protokółem zgłosili ten fakt służbom dochodzeniowym.) – Innym
                        (trochę wcześniejszym) żródłem oficjalnej wersji czasu katastrofy
                        była odprawa premiera Rosji W.Putina z rosyjskimi dygnitarzami,
                        która odbyła się na terenie lotniska Severnyj w Smoleńsku w dniu 10
                        kwietnia 2010 roku o godzinie 11:00 wieczorem. Pełny transkrypt z
                        tej odprawy opublikowany został na oficjalnym portalu rządu
                        Federacji Rosyjskiej – (wersja rosyjska) (wersja angielska). Podczas
                        tej odprawy, minister Shoigu zameldował premierowi
                        Putinowi: “Samolot zniknął z radaru o 10:50″. Według Shoigu, akcja
                        ratownicza rozpoczęła się o 10:51. Dalej Shoigu melduje: “Pożar
                        ugaszono o 11:01″. Od razu widać, że to byłoby niemożliwe, gdyby
                        samolot rozbił się o 10:56. W dodatku, jest wysoce nieprawdopodobne,
                        aby wypadek zdarzył się o 10:50, służby ratownicze powiadomiono o
                        10:51 i straż pożarna była w stanie dojechać na lotnisko, znależć
                        miejsce wypadku, przygotować sprzęt i ugasić pożar płonącego
                        samolotu do 11:01. Następna kwestia: W czasie tej samej odprawy,
                        Premier Putin zwrócił się do Gregory Poltavchenko: Putin: “Na
                        polecenie Prezydenta Medvedeva, rosyjska delegacja pod
                        przewodnictwem przedstawiciela Prezydenta Medvedeva, Gregorego
                        Poltavchenko, była (w tym czasie) na lotnisku żeby powitać polskiego
                        Prezydenta i towarzyszące mu osoby. Panie Poltavchenko, znaczy to,
                        że pan był świadkiem wypadku. Według pana, co się stało, co pan
                        widział, kiedy dotarł pan na miejsce wypadku? Rozumiem, że był pan
                        jednym z pierwszych na miejscu wypadku.” Gregory Poltavchenko: “To
                        prawda. Gubernator Sergei Antufyev, ja i członkowie delegacji
                        czekaliśmy na wylądowanie samolotu. /… / Praktycznie, nie
                        słyszeliśmy zbliżającyego się samolotu, nie słyszeliśmy silników.
                        Potem było uderzenie i dziwne hałasy, które nie brzmiały jak
                        rozbijający się samolot. Powiedziano nam, że samolot rozbił się przy
                        lądowaniu. Dotarliśmy na scenę wypadku dosłownie w trzy minuty.”
                        Putin: “Byliście na miejscu wypadku w ciągu trzech minut?” Gregory
                        Poltavchenko: “W trzy minuty.” Wygląda na to, że Gregory
                        Poltavchenko sam usłyszał wypadek jeszcze przed jego potwierdzeniem.
                        Trzy minuty później był już na miejscu wypadku. Nie może tu być mowy
                        o jakimś przesunięciu w czasie między wersją Shoigu i wersją
                        Poltavchenki. Obaj uczastniczyli w tej odprawie i obaj słyszeli co
                        zostało powiedziane. Poltavchenko nie zakwestionował wersji Shoigu,
                        według której samolot “zniknął z radaru o 10:50″. Biorąc pod uwagę
                        najbardziej prawdopodobny czas wypadku (10:40) oraz wypowiedzi
                        Shoigu i Poltavchenki, transkrypt z tej odprawy wyraźnie wskazuje na
                        poważne nieścisłości dotyczące czasu katastrofy a także na poważne
                        rozbieżności między dwoma różnymi wersjami oficjalnymi i wersją
                        najbardziej prawdopodobną. Dokładne ustalenie czasu wypadku jest
                        bardzo istotne. Barkuje 10 minut (lub 16 minut) między dwoma
                        różnymi “oficjalnymi” wersjami czasu katastrofy (10:50 i 10:56) a
                        potwierdzonym czasem “najbardziej prawdopodobnym” (10:40). Dziesięć
                        (lub szesnaście) minut różnicy w czasie tworzy lukę czasową przed
                        przybyciem ekip ratowniczych. Co się w tym czasie działo na miejscu
                        wypadku musi zostać wyjaśnione. Po drugie, taka różnica w czasie
                        przybliża możliwość równoczesnej obecności nad lotniskiem dwóch
                        samolotów, polskiego TU-154M i rosyjskiego IŁ-76. Przypomnieć należy
                        fakt, że w Komunikacie Prokuratury Generalnej i Naczelnej
                        Prokuratury Wojskowej z dnia 29 kwietnia 2010 roku wyraźnie
                        stwierdzono iż polskie organa dochodzeniowe (w dniu 29 kwietnia) nie
                        posiadały jeszcze konkretnych dowodów na ustalenie dokładnego czasu
                        odlotu IŁa-76 i dokładnego czasu nieudanej próby lądowania TU-154M
                        (czasu katastrofy). W dniu 12 kwietnia 2010, Gazeta Prawna
                        opublikowała dwa szkice pokazujące przebieg lotu samolotu TU-154M z
                        Warszawy do Smoleńska. Na jednym z nich jest
                        informacja: “Kontrolerzy lotów ze Smoleńska odmawiają zgody na
                        lądowanie rosyjskiemu iłowi-76… o godzinie 8:40″ (czasu polskiego).
                        Dokładnie w tym samym czasie rozbija się TU-154M. Jest więc możliwe,
                        że mit o czterokrotnym podchodzeniu do lądowania samolotu TU-154M i
                        o jego rozbiciu się o godzinie 10:56 został stworzony po to, żeby
                        uwiarygodnić fałszywą wersję wydarzeń, według której IŁ-76 odleciał
                        z okolicy lotniska w Smoleńsku długo przed przybyciem TU-154M. Dziś
                        mówi się o “kilkudziesęciu minutach” – co jest absolutnie sprzeczne
                        z orginalnymi doniesieniami. Po trzecie, najbardziej prawdopodobna
                        (choć jeszcze nieoficjalna) wersja, według której polski samolot TU-
                        154M rozbił się o 10:40 czasu lokalnego, mogła by też wyjaśnić
                        kwestię tajemniczego “urwania się” komunikacji radiowej między
                        załogą samolotu JAK-40, który wcześniej wylądował w Smoleńsku z
                        polskimi dziennikarzami, a załogą TU-154M. Według wcześniejszych
                        doniesień, ta komunikacja urwała się ”10 minut przed katastrofą”. Po
                        czwarte, przyjęcie za czas katastrofy godziny 10:40 stawia w nowym
                        świetle stwierdzenie ministra Shoigu, według którego
                        samolot “zniknął z radaru o 10:50″. Ponieważ nie mógł on zniknąć z
                        radaru 10 minut po rozbiciu się, pozostaje do wyjaśnienia możliwość,
                        że samolotem, który zniknął z radaru nie był TU-154M. Jedynym innym
                        samolotem, który mógł zniknąć z radaru w tym czasie był rosyjski IŁ-
                        76.

                        • hymenos Re: zadufanie przeszkadza IQ CZAS to manipulacja 11.05.10, 13:26
                          Ten cytat wykazuje, że godzina katastrofy ustalona została
                          prawidłowo, czego Szanowny Dewot nie zauważył podczepiając się pode
                          mnie. Możesz tego więcej nie robić?
                  • pro100 i powraca temat 13.05.10, 07:17
                    hymenos napisał:


                    Jeśli chodzi o zwęglenie, to wszystko
                    > zależy od stopnia zwęglenia, temperatury i czasu. Ciała są w Polsce
                    > i prokuratura w sytuacji wątpliwości jest w stanie zweryfikować
                    > podane informacje.

                    paliwa co się nie zapaliło bo miało za niską temperaturę. 11 zwłok zwęglonych od ..........? ciekawym czy prokuratura objawi watpliwości?
                    • hymenos Re: i powraca temat 13.05.10, 09:05
                      pro100 napisał:

                      > paliwa co się nie zapaliło bo miało za niską temperaturę. 11 zwłok
                      zwęglonych o
                      > d ..........? ciekawym czy prokuratura objawi watpliwości?

                      Tu nie wchodzę. Trzeba mieć naprawdę specjalistyczną wiedzę, żeby
                      tego typu dylematy roztrzygać. Natomiast przy okazji paliwa rozważ
                      taką możliwość. Start nastąpił przy pełnych zbiornikach paliwa, co
                      wystarczyłoby na przelot nad atlantykim. Lądowanie zatem odbywało
                      się przy pełnym obciążeniu. W takiej sytuacji niewielki błąd może
                      ściągnąć samolot do ziemi, np próba obniżenia lotu pod chmury czy
                      też lód, który przy temp +1-2 stopnie mógł dodatkowo zwiększyć
                      obciążenie. Co prawda niewiele w tym co napisałem jest z teorii
                      spiskowych ale zawsze możesz coś do tego dodać wink
                      • pro100 no więc nic właśnie 13.05.10, 09:38
                        hymenos napisał:

                        > Natomiast przy okazji paliwa rozważ
                        > taką możliwość. Start nastąpił przy pełnych zbiornikach paliwa, co
                        > wystarczyłoby na przelot nad atlantykim.

                        zasady tankowania są takie, że trasa + max 30% na nieprzewidziane wypadki czyli 800x2 + 480= na 2100 km w zaokragleniu (w smoleńsku bez tankowania). przy pełnym zatankowaniu tu 154 ma zasięg 6500 km, czyli zatankował ca 30% mozliwości.
                        • hymenos Re: no więc nic właśnie 13.05.10, 09:48
                          pro100 napisał:

                          > zasady tankowania są takie, że trasa + max 30% na nieprzewidziane
                          wypadki czyli
                          > 800x2 + 480= na 2100 km w zaokragleniu (w smoleńsku bez
                          tankowania). przy pełn
                          > ym zatankowaniu tu 154 ma zasięg 6500 km, czyli zatankował ca 30%
                          mozliwości.
                          >

                          Nie chodzi o zasady a o fakt. Zatankował tak, zeby starczyło na
                          przelot tam i z powrotem.
                          • pro100 Re: no więc nic właśnie 13.05.10, 09:55
                            hymenos napisał:

                            >
                            > Nie chodzi o zasady a o fakt. Zatankował tak, zeby starczyło na
                            > przelot tam i z powrotem.

                            zgadza sie, max 30% pojemnosci zbiorników. jakby pilot miał komunikat meteo o niekorzystnych warunkach może jeszcze coś od siebie dołozyć. ale komunikat o mgle nad lotniskiem był ósam dwadziescia coś.
                            • hymenos Re: no więc nic właśnie 13.05.10, 10:17
                              pro100 napisał:

                              > zgadza sie, max 30% pojemnosci zbiorników. jakby pilot miał
                              komunikat meteo o n
                              > iekorzystnych warunkach może jeszcze coś od siebie dołozyć. ale
                              komunikat o mgl
                              > e nad lotniskiem był ósam dwadziescia coś.

                              Czyli masz kolejną niewiadomą. To wskazuje na burdel a nie na celowe
                              działanie.
                              • pro100 teoria burdelu 13.05.10, 11:13
                                hymenos napisał:

                                > pro100 napisał:
                                >
                                > > zgadza sie, max 30% pojemnosci zbiorników. jakby pilot miał
                                > komunikat meteo o n
                                > > iekorzystnych warunkach może jeszcze coś od siebie dołozyć. ale
                                > komunikat o mgl
                                > > e nad lotniskiem był ósam dwadziescia coś.
                                >
                                > Czyli masz kolejną niewiadomą. To wskazuje na burdel a nie na celowe
                                > działanie.

                                jak przy tej wilgotności powietrza i ciśnieniu o godz 9 czasu lokalnego ZACZYNA sie mgła to faktycznie niezły burdel.
                                • hymenos Re: teoria burdelu 13.05.10, 11:16
                                  pro100 napisał:

                                  > jak przy tej wilgotności powietrza i ciśnieniu o godz 9 czasu
                                  lokalnego ZACZYNA
                                  > sie mgła to faktycznie niezły burdel.

                                  Aaa, teoria sztucznej mgły. Słabiutka.
                                  • hymenos Re: teoria burdelu PS 13.05.10, 11:22
                                    Teoria burdelu oparta jest na zasadzie, jeśli nie zdarzy się nic nie
                                    przewidzianego wszystko pójdzie OK, jednak gdy zdarzy się cokolwiek,
                                    czego nie było w planie burdel da znać o sobie. Poza planem było
                                    sporo rzeczy.
                                  • pro100 Re: teoria burdelu 13.05.10, 11:28
                                    hymenos napisał:

                                    > pro100 napisał:
                                    >
                                    > > jak przy tej wilgotności powietrza i ciśnieniu o godz 9 czasu
                                    > lokalnego ZACZYNA
                                    > > sie mgła to faktycznie niezły burdel.
                                    >
                                    > Aaa, teoria sztucznej mgły. Słabiutka.

                                    słabiutka to jest teoria naturalnej mgły. trzeba cudu by w tych warunkach po 9 ni z gruchy ni z pietruchy zaczęła się robić mgła. a bez mgły całą teorie spiskową o kant tyłka potłuc - by WIDZIELI że km, dwa przed nimi ił.
                                    • hymenos Re: teoria burdelu 13.05.10, 11:31
                                      Wystarczy bagienne środowisko.
                                      • aquanetowiec ___(roz-)zrzucał paliwo?.....niewiarygodni? 13.05.10, 12:03
                                        a co powiesz o swiadkach, widzących jak któryś samolot
                                        (roz)-zrzucał paliwo?.....niewiarygodni?
                                        • aquanetowiec Pardon_________________ ___(roz-)zrzucał "paliwo"? 13.05.10, 12:03
                                          • aquanetowiec ___________________bagienne śr. wyjaśnia tę sprawę 13.05.10, 12:05
                                        • hymenos Re: ___(roz-)zrzucał paliwo?.....niewiarygodni? 13.05.10, 12:07
                                          aquanetowiec napisała:

                                          > a co powiesz o swiadkach, widzących jak któryś samolot
                                          > (roz)-zrzucał paliwo?.....niewiarygodni?

                                          To tylko potwierdza, że miał go za dużo.
                                          • pro100 Re: ___(roz-)zrzucał paliwo?.....niewiarygodni? 13.05.10, 14:16
                                            hymenos napisał:

                                            > aquanetowiec napisała:
                                            >
                                            > > a co powiesz o swiadkach, widzących jak któryś samolot
                                            > > (roz)-zrzucał paliwo?.....niewiarygodni?
                                            >
                                            > To tylko potwierdza, że miał go za dużo.

                                            nie tu zrzucał ino ił zrzucał. i nie paliwo bo niedługo potem odleciał do moskwy. a w zalezności od typu tego co zrzucał mogłobyc od 40 do ponad 60 ton. starczy by lokalnie cósik zakłócić na pewien czas? a hgw
                                            • hymenos Re: ___(roz-)zrzucał paliwo?.....niewiarygodni? 13.05.10, 14:30
                                              pro100 napisał:

                                              > nie tu zrzucał ino ił zrzucał. i nie paliwo bo niedługo potem
                                              odleciał do moskw
                                              > y. a w zalezności od typu tego co zrzucał mogłobyc od 40 do ponad
                                              60 ton. starc
                                              > zy by lokalnie cósik zakłócić na pewien czas? a hgw

                                              Skąd się wzięły kłopoty Iła z lądowaniem i dlaczego zerwał linię
                                              elektryczną? Wrócę do wcześniejszych postów, toeria o udziale osób
                                              trzecich musi mieć ręce i nogi. Jeśli ruskie, to po jaką cholerę.
                                              Jeśli polskie to dlaczego nad ruskim lotniskiem. Jeśli wspólne to
                                              dlaczego tak beznadziejnie. Dla kolizji torów natomiast, kluczowym
                                              elementem jest synchronizacja czasu. Są tu olbrzymie rozbieżności
                                              między zeznaniami świadków.
                                              • haszszachmat najważniejsze jest to: do końca nie wiedzieli 13.05.10, 15:18
                                                gdzie są. A na lotnisku są systemy naprowadzania i sledzenia co
                                                oznacza dyspozytorzy mogli skorygować odchylenie od scieżki
                                                schodzenia. Realcja z kabiny abssolutnie sprzeczna z
                                                zmienianymi wielokrotnie przez długi czas zeznaniami obsługi.

                                                Mataczenie w każdej kwestii. Tylko Ty uważasz, że jest wszystko ok
                                                w śledztwie. Fakty sobie nie przeczą. Tylko relacje i zapewnieniami
                                                z kontrolą tych zapewnień i zaklęć!

                                                CytatPowiadom redakcję » .2010-05-07 | 19:00:24Barbórka:.Rodziny
                                                ofiar pytają. Ciała ofiar
                                                to jest ten wywiad z córką Waserrmanna
                                                www.youtube.com/watch?v=XV3tWqPkxvk
                                                « Powiadom redakcję » .2010-05-07 | 18:58:36Libor Halik:.Rodziny
                                                ofiar pytają. Ciała ofiar
                                                Cały czas leżą tam fragmenty ubrań, buty, portfele, pieniądze,
                                                paszporty i zdjęcia ofiar. 2 maja 2010 Smoleńsk."TEREN JEST....
                                                pl.gloria.tv/?media=73248
                                                « Powiadom redakcję » .2010-05-07 | 18:55:25Barbórka:.Rodziny
                                                ofiar pytają. Ciała ofiar
                                                wciąż na miejscu katastrofy leżą części ciał ofiar i rzeczy do nich
                                                należące, ciekawe video na temat jak postępowano z rodzinami ofiar,
                                                opowiada córka Wassermanna w jednym z odcinków "Misji specjalnej",
                                                niestety usunęli to z youtube
                                                « Powiadom redakcję »
                                                • haszszachmat _______i TO--------------------->>>>>>> 13.05.10, 15:21

                                                  Napisał Zwieroboj
                                                  Nigdzie natomiast nie widać RSL-u, chociaż wszystko wskazuje na to,
                                                  że taki system tam mimo wszystko jest. W przeciwnym razie nie byłoby
                                                  informacji o nie kwitowaniu przez załogę komend KSL. Spotkałem się
                                                  również z informacją o tym, jakoby podano im komendę przejścia do
                                                  lotu poziomego. Jeżeli wszystko to prawda, dowodzi to, że RSL był i
                                                  dowodzenie z ziemi też było.
                                                  Aż miesiąca było potrzeba, abym na jednym ze zdjęć zamieszczonych
                                                  pod linkiem z przed chwilą usuniętego posta dopatrzył się, że jest
                                                  RSL w Smoleńsku Północnym. Zdjęcie jedenaste, licząc od góry,
                                                  względnie trzecie od dołu, ta antena to jak nic radiolokator
                                                  dyspozytorski. Czy system rozwinięty i oblatany, to odrębne
                                                  zagadnienie. Z tego zdjęcia jednoznacznie nie wynika, drzewa i
                                                  zarośla utrudniają ocenę.
                                                  smolensk.ws/blog/169.html
                                              • gini Re: _klich o przyczynach katastrofy 16.05.10, 07:32
                                                wyborcza.pl/1,75248,7886889,E_Klich__Wiele_przyczyn_katastrofy_Tu_154.html

                                                mowil wiele ale nie powiedzial nic konkretnego.
                                                stwierdzil, ze raport wstepny normalnie powinien byc opublikowany ^po
                                                trzydziestu dniach, ale chwali rosjan, ze opublikuja go po dwuch
                                                miesiacach.
                                                smieszny ten pan klich....
                        • szanuj o tym pisano od początku TONAŻ antka<< il osób zmn 13.05.10, 09:53
                          ejszyło b. zancznie ciężar...to przy dyskusjach o trudnośic z
                          poderwaniem go ze zniżania do lotu wznoszącego

                          policz ile normalnie zabiera a ile wziął oraz ile miala mniej paliwa.
                          #########################
                          CZY JEST MOZLIWE BY NIE WIEDZIELI NIC O WYSOKOSCI LOTU?

                          __Twoje IQ Hymen?____________
                          #######################################
                          Prawie do końca nie wiedzieli, że podeszli do lądowania po złym
                          kursie, zbyt nisko i zbyt wcześnie. Prawie do końca nie zdawali
                          sobie sprawy, co im grozi. A gdy już zdali sobie z tego sprawę,
                          zdążyli tylko wykrzyczeć ostatnie słowa przerażenia: Jezu, Jezu!!!

                          Te wstrząsające informacje ujawnił Faktowi rosyjski prokurator,
                          który należy do zespołu badającego przyczyny katastrofy
                          prezydenckiego samolotu pod Smoleńskiem. Nasz rozmówca to jeden z
                          bliskich współpracowników pierwszego zastępcy prokuratora
                          generalnego Federacji Rosyjskiej, szefa komitetu śledczego przy
                          prokuraturze, Aleksandra Bastrykina (57 l.). Słyszał zapis z czarnej
                          skrzynki, rejestrującej rozmowy w kokpicie pilotów, z ostatnich 30
                          minut tragicznego lotu. A to, co opowiedział, potwierdza wstępne
                          ustalenia śledczych, że załoga prezydenckiego tupolewa nie miała
                          żadnych kłopotów technicznych i nie orientowała się, że leci za
                          nisko, aż do chwili, gdy z kabiny zobaczyła las i ziemię.

                          Informacje o tym, co zapisało się na taśmach z czarnych skrzynek, to
                          jednak wciąż tajemnica śledztwa. Dlatego nasz rozmówca zgodził się o
                          tym opowiedzieć pod warunkiem, że nie ujawnimy jego nazwiska.




                          REKLAMA Czytaj dalej





                          Nie wiedzieli, że źle lecą

                          Zapis rozmów z kabiny polskich pilotów nasz informator odsłuchał już
                          dosyć dawno. Nie miał w ręku protokołu ze stenogramem tych rozmów i
                          nie zna naszego języka tak dobrze, by odtworzyć każdy szczegół i
                          powtórzyć każde zdanie, które padło z ust pilotów w dramatycznych
                          momentach. Ostatnie sekundy zapisu są jednak tak wstrząsające, że –
                          jak mówi – zapamięta je do końca życia.

                          – To bardzo dziwnie wygląda. Ostatnie 30 minut nagrania z
                          rejestratora lotu w większości nie wskazuje na to, aby coś złego
                          działo się z samolotem – zaczyna swoją relację. – Przez większość
                          czasu piloci zachowują się spokojnie. Nie mają sygnałów o tym, aby
                          coś się psuło, było nie tak, aby musieli interweniować. Po prostu
                          rozmawiają, mówią sobie, jak to zwykle bywa w kabinie, o prywatnych
                          rzeczach – opowiada prokurator.

                          Zapamiętał, że w pewnej chwili, jakieś kilkanaście minut przed
                          katastrofą, piloci zaczęli żartować czy nawet się śmiać. – Mówią o
                          jakimś spotkaniu. Pytają: „Czy przyjdziecie”, czy będzie czyjaś
                          żona. Pamiętam, że jeden z nich zapytał: „Czy przyjdziecie z
                          rodziną?”.

                          Zwykłe rozmowy, zwykłe komendy

                          Prokurator podkreśla, że rozmowa prowadzona jest w luźny sposób, nie
                          słychać żadnego napięcia, nerwowości. – Wygląda to zupełnie
                          normalnie, takie zwykle rozmowy, czasem półsłówkami, jakie prowadzą
                          zazwyczaj między sobą członkowie załogi. Tak jest zwykle, tak sobie
                          gadają po prostu, jak lot jest normalny – mówi nam Rosjanin. I znów
                          podkreśla, że ta część zapisu z kabiny nie zapowiada niczego złego.

                          W pewnej chwili piloci przerywają pogawędkę i zaczynają przekazywać
                          sobie komendy. – Było słychać, jak mówią miedzy sobą o parametrach
                          lotu, o ustawieniu samolotu, o jego kierunku i wysokości. Wszystko
                          jest w porządku – relacjonuje nasz rozmówca. Nie pamięta dokładnie,
                          jakie to było komendy, ale jest przekonany, że była to rutynowa
                          rozmowa dotycząca przygotowania do podchodzenia do lądowania. Trwa
                          wymiana komunikatów z wieżą, padają klasyczne komunikaty i normalne
                          odpowiedzi. I z pewnością, jak dodaje, nic z tej rozmowy nie
                          wskazywało, że załoga ma jakiś problem, czy choćby jest czymś
                          zaniepokojona.

                          Krzyki w kabinie

                          I nagle sytuacja się całkowicie zmienia.
                          – Daj drugi, drugi... W drugą! – słuchać podniesiony głos w kabinie.
                          Rosyjski prokurator nie jest pewny, co to znaczy. Przypuszcza, że
                          może to być polecenie wykonania jakiegoś manewru na podstawie
                          poprzedniej, pierwszej komendy, np. ze smoleńskiej wieży kontrolnej.
                          Polscy specjaliści, którym opisaliśmy tę wypowiedź, nie wykluczają
                          też, że to może być wykrzyczane polecenie przestawienia jakiegoś
                          przełącznika. To będzie można ustalić dopiero po nałożeniu zapisu z
                          rozmów w kabinie z zapisem parametrów lotu, czyli dokładnego czasu
                          uruchomienia każdego urządzenia w kokpicie.

                          – Zawracaj! – kolejny okrzyk. Tu specjaliści sądzą, że rosyjski
                          prokurator coś źle zrozumiał. Mało prawdopodobne, by chodziło po
                          prostu o zawrócenie samolotu. – Ustawienie? – pada pytanie. –
                          Wysokość? – za chwilę kolejne. Ale te słowa są już wykrzyczane.
                          Mieszają się z odpowiedziami, ktoś krzyczy jakieś liczby, słuchać
                          szum, dużo niezrozumiałych słów...

                          Nasz rosyjski rozmówca opowiada, że zamieszanie sięgnęło zenitu. –
                          Trudno było cokolwiek zrozumieć, słychać było tylko krzyki –
                          opowiada. – I wtedy usłyszałem wyraźne, przerażające okrzyki: „Jezu,
                          Jezu!”. I było po wszystkim. I koniec, tyle. Tylko tyle... – mówi
                          smutno prokurator.

                          • szanuj _______________mam do Was bardzo WIELKI żal bardzo 13.05.10, 09:57
                            D______L________A_____CZEGO??????
                            Wycięli las po katastrofie


                            Analizy jeszcze trwają Nad wyjaśnieniem przyczyn tragedii pracują
                            cały czas specjaliści z polskiej i rosyjskiej komisji badań wypadków
                            lotniczych oraz obie prokuratury. Nasi przedstawiciele nie chcą
                            jednak komentować informacji, które przekazał nam rosyjski
                            prokurator. Ani oficjalnie, ani nawet nieoficjalnie. Zasłaniają się
                            tajemnicą śledztwa. A także tym, że zapisy z czarnych skrzynek wciąż
                            są jeszcze analizowane, choć – jak mówią – koniec tych prac jest już
                            bliski.

                            – Prawie wszystko jest już gotowe. Teraz tylko chodzi o odczyt i
                            zidentyfikowanie odgłosów urządzeń, które włączali piloci. Jest tego
                            trochę, trzeba ponad wszelką wątpliwość wiedzieć, co to było –
                            tłumaczy nam Edmund Klich, polski akredytowany przy rosyjskich
                            służbach badających katastrofę i szef jednocześnie Państwowej
                            Komisji Badania Wypadków Lotniczych. Klich dodaje, że te ustalenia
                            są bardzo ważne dla badania przebiegu lotu i przyczyn katastrofy: w
                            zależności od tego, co włączali członkowie załogi i z jakich
                            urządzeń korzystali, śledczy będą mogli dokładnie odtworzyć ostatnie
                            sekundy lotu. – Każdy z mechanizmów przy włączaniu i wyłączaniu
                            wydaje odpowiedni odgłos, inny „klik”, każdy inaczej brzmi. Teraz
                            komisja musi dojść, z jakich urządzeń w ostatnich momentach lotu
                            załoga korzystała – wyjaśnia Klich.


                            Od katastrofy w Smoleńsku minął miesiąc
                            (fot. Damian Burzykowski / newspix.pl)


                            Pilot próbował poderwać maszynę - zabrakło mu 5 sekund
                            "Spin doktorzy PiS się mylą"
                            "Kaczyński został zamknięty na czas kampanii w klatce"
                            Napieralski próbował i... mu nie wyszło?
                            Ponad sto interwencji po ulewach, woda zalała drogi


                            Analizy jeszcze trwają Nad wyjaśnieniem przyczyn tragedii pracują
                            cały czas specjaliści z polskiej i rosyjskiej komisji badań wypadków
                            lotniczych oraz obie prokuratury. Nasi przedstawiciele nie chcą
                            jednak komentować informacji, które przekazał nam rosyjski
                            prokurator. Ani oficjalnie, ani nawet nieoficjalnie. Zasłaniają się
                            tajemnicą śledztwa. A także tym, że zapisy z czarnych skrzynek wciąż
                            są jeszcze analizowane, choć – jak mówią – koniec tych prac jest już
                            bliski.

                            – Prawie wszystko jest już gotowe. Teraz tylko chodzi o odczyt i
                            zidentyfikowanie odgłosów urządzeń, które włączali piloci. Jest tego
                            trochę, trzeba ponad wszelką wątpliwość wiedzieć, co to było –
                            tłumaczy nam Edmund Klich, polski akredytowany przy rosyjskich
                            służbach badających katastrofę i szef jednocześnie Państwowej
                            Komisji Badania Wypadków Lotniczych. Klich dodaje, że te ustalenia
                            są bardzo ważne dla badania przebiegu lotu i przyczyn katastrofy: w
                            zależności od tego, co włączali członkowie załogi i z jakich
                            urządzeń korzystali, śledczy będą mogli dokładnie odtworzyć ostatnie
                            sekundy lotu. – Każdy z mechanizmów przy włączaniu i wyłączaniu
                            wydaje odpowiedni odgłos, inny „klik”, każdy inaczej brzmi. Teraz
                            komisja musi dojść, z jakich urządzeń w ostatnich momentach lotu
                            załoga korzystała – wyjaśnia Klich.




                            REKLAMA Czytaj dalej









                            Dlaczego byli tam, gdzie nie powinni

                            Były pilot wojskowy, który latał na TU–154, i któremu przekazaliśmy
                            opis rosyjskiego prokuratora, zwraca nam uwagę na jedno – piloci to
                            ludzie twardzi i bezpośredni. W powietrzu nie ma czasu na gadulstwo
                            i zastanawianie się. Dlatego to, co opowiedział rosyjski prokurator,
                            jest dla niego potwierdzeniem dotychczasowych przypuszczeń, że
                            załoga prezydenckiego tupolewa prawie do końca była pewna, że leci
                            prawidłowym kursem i że wszystkie urządzenia pomiarowe maszyny
                            działają dobrze. – Zwykle tak jest, że jak lot jest spokojny, to się
                            rozmawia o prywatnych sprawach. Bo jeśliby coś padło, jakieś
                            urządzenie, to byłyby inne zapisy. Pilot krzyczałby: „cholera jasna,
                            coś padło, co jest?”, albo „nie wiem, co się dzieje”. A czasem to
                            nawet niecenzuralnym słowem określiłby część, która się zepsuła,
                            albo winnych za to, że czegoś nie widzi – tłumaczy nam jeden z
                            pilotów, który latał na tupolewie. – Skoro o tym nie mówili, skoro
                            wszystko było ok aż do końca, to dlaczego znaleźli się tam, gdzie
                            nie powinni – pyta pilot.
                            Odpowiedzi na te pytanie wciąż szukają śledczy.



                            Polecamy w wydaniu internetowym fakt.pl:
                            • szanuj do Mykwy do Ciebie do piq-a do AG nie...bo 13.05.10, 10:03
                              on czyta z doskoku pracuje wczesnie rano wstaje


                              ale DO WAS....nie wierzę, ŻE zadrżał Wam głos po tragedii, że to co
                              wypisywaliscie o mnie.....
                              to co pisaliście o LUDZIACH z programu

                              ___________"SOLIDRANI 2010"_________________

                              w moich oczach to włąsnie skreśla as z kręgu moich bliźnich ta PER
                              Fidia...jest ona dla mnie na stare lata jakims koszmarnym
                              podziękowaniem przez młodszych...jakimś wynaturzeniem
                              za które jak sądzę musicie w życiu zapłacić czymś podobnie wstretnym
                              i obrzydliwym bo ŻŁO WRACA! ZAWSZE ..zasiane wraca!
                              • szanuj _______chcecie nadal platfusy żyć w takim bagnie? 13.05.10, 10:08
                                spójrzcie na te kłąmstwa.te żenujace obelgi wyprzedzajace
                                pod adresem jednej TYLKO partii...poskomuzsym partiom nikt niczego
                                nie wytyka Piskor sobie robi z SD co chce...Olechowski w twarzsię
                                smieje, Kiszczaki, Wrony wrońskie, krucze ślepowrońskie i kwaśne
                                olejne i mętne......a weźcie se wy ten rzund razem z cieciem
                                do ...własnej d...py. i tam rządźcie a nie w mojej Polsce.
                              • hymenos Raz za razem się zapędzasz, k. Szanujo. 13.05.10, 10:21
                                Nigdy nie byłem zwolennikiem żadnego z Kaczorów. I nie przypisuj mi
                                wypowiedzi, których nie napisałem.
                                • szanuj Czy mnie by staremu chimerykowi i cholerykowi wpad 13.05.10, 10:34
                                  ło do starego łba...tak jak Tobie...napyskować nie młodszemu
                                  który OBRAŻAŁA STARSZEGO 3 LATA CAŁE za nic...........
                                  epitetami nieodwzajemnianymi przez dobry ROK CZASU (przeze mnie
                                  wobec piq-a) jak dupcynger, bolszewik, 1 sekr.PZPR 30-latek, Hitler,
                                  Goebels, kłamca, nazista, Żydek, kretyn, debil, TW Nr...taki a taki..
                                  UBek, SBek nazista, syn wartownika Auschwitz, popraniec...no karwa
                                  weź se wejdź bo ja ani w 1 PROMILU TEGO Z PAMIĘCI NIE ODTWORZĘ..

                                  a potem latami nabijanie sie, ze jojcze, płaczę, że język mam 50 cm
                                  liże dziewczynkę kóra uszła śmierci tracą c rodzica...potem o matce,
                                  o ciotce, o stryjecznym bracie chrzesniaku...
                                  POSTY KAPUSIA Z TAKIM WSTĘPEM OSZCZERCZO_MANIPULACYJNYM

                                  SZANTAZEM MORALNYM...do rodziny...zamiast pytania o fakt!
                                  Potem...no karwa czy mnie by przyszło do łaba by zamiast piq-a w
                                  białych rekawiczkach PEFODNIE I OBŁUDNIE przedstwiac to na

                                  ______NA ODWRÓT???!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

                                  .........co to karwa za pokolenie przewrotne sie posialo?
                                  ......to Polska jest?.jak? czyja?
                                  • szanuj a wd.. się goń leszczu! Zyczę Ci etgo samego na s 13.05.10, 10:36
                                    tare lata obłudniku perfidio!
    • rusek11 Re: czytanie ze skrzynki 28.04.10, 17:28
      masz tu prawde prawdziwsza ode mnie.
      prez.kaczynski rzadzac w polsce mial niszowe poparcie sondazowe, przyczyny tego
      mogli byc rozne, albo taki z niego fachowiec urzednik albo mial zla prase albo
      cos tam jeszcze, ale fakt jest ze wygrana w wyborach byla iluzoryczna.
      taki bielan, j.kaczynski i l.kaczynski z putrem, gasiewskim i generalami
      zespiskowali se i postanowili sfingowac wypadek lotniczy, od strony technicznej
      lotniskowscy zapewnili zes da sie zrobic zeby awaryjnie ale niesmiertelnie, ale
      jak sie czasem bywa cos poszlo nie tak i wszyscy zgineli.
      juz raz podobna sztuczka im sie wprawie udala, z tymi bombami w warsiawsce, tyle
      ze wtedy tez do konca nie poszlo zgodnie z planem, ale pomoglo.
      teraz mialo byc glosno nie tylko lokalnie ale i swiatowo, nie jest wykluczone ze
      maczali w tym swe brudne paluchy jankiesnia co to przeciwna barakowozowi i
      putinowi. byl by z tego 'wypadka' wielki szum i dym, glowka panstwa nato
      zaatakowana i taki tam pierdoly.
      moze nie wojna ale ruskow by sie przycisnelo, kaczynski wjedza z pompa do
      palacu, pisdziuki na wiejska, pojebki w podziemie, lsd do lagrow, psl wraca na
      role, leper na emigracje do lukaszenko.

      p.s. przekazalem ci wiedze tajemna, licze na twoja dyskrecje.
      • andrzejg Re: czytanie ze skrzynki 29.04.10, 00:23
        Dzieki za teorie spiskowa z drugiej strony

        W zyciu bym na to nie wpadł

        A.
        • pro100 oficjalna wersja spiskowa 29.04.10, 07:18
          andrzejg napisał:

          > Dzieki za teorie spiskowa z drugiej strony
          >
          > W zyciu bym na to nie wpadł
          >
          > A.
          bedzie mniej wiecej tak jak rusek pisze. bogobojny naród prawosławny na wieży był już od rana napierdolony spirytusem jak pershing, to samo załoga iła i tylko polskie pany co to gardzą prostym ludem i półgebkiem jedynie koniaki (tfu, gruzińskie za przeproszeniem) i nigdy w pracy, o 10 rano byli trzeźwi. i latali jak im tam obsługa z wiezy zabełkotała, zamiast po pół litrze na łeb z rana i robić po uważaniu. to jasno dowodzi że winni piloci, no jeszcze by mozna w nagranie wkleić kaczora z innymi szatanami. no ale nad tym to juz inni szatani pracują (ooops, pijarowcy) jak to sprzedać żeby prosty polski lud się nie zbiesił i zagłosował jak aniela każe.
          • rusek11 Re: oficjalna wersja spiskowa 30.04.10, 12:36
            wlasnie skorzystalem z twojej rady i se nazmyslalem antykaczy spisek, kiepski ze
            mnie wymyslac, ale i wiersje lansowane przez biuro pijarowskie pis i ich
            zwolenikow nie sa zbyt wyszukane.

            w tym dyskusyjnym ferworze brakuje mi prostego i jasnego przekazu, jakiego
            polska dzisiejsza potzrebuje prezydenta, jakie cechy musi posiadac pretendent w
            zwiazku z obecna sytuacja polityczna i ekonomiczna.
            przykro (dla pis) ale kaczynski nie jest odpowiednim kandydatem, gdyz polska
            jest krajem maloznaczacym na arenie miedzynarodowej i slaba gospodarczo, jest w
            drugiej lidze krjow europiejskich, i politycy powinni byc na tym samym poziomie,
            bo jesli tamci sie sprawdzaja to glupie jest wymyslac kolo na nowo.
            kaczynski kieruje sie na twardego facia, takiego polskiego putina, tyle ze taki
            nie jest, zreszta obecnie polsce nie jest potrzebny nawet twardziel prawdziwy,
            wystarczy niejaki, bezliki biurokrata, zeby byl skuteczny ponadprzecietnie
            urzedowo to to juz bedzie sukces.
            smile



            pro100 napisał:

            może postaw się na parę s
            > ekud w sytuacji że polski rząd jest w rosji a rosyjski w polsce, bedzie ci to ł
            > atwiej przetrawić.
            • pro100 w sumie 30.04.10, 15:15
              rusek11 napisał:
              >
              > w tym dyskusyjnym ferworze brakuje mi prostego i jasnego przekazu, jakiego
              > polska dzisiejsza potzrebuje prezydenta, jakie cechy musi posiadac pretendent w
              > zwiazku z obecna sytuacja polityczna i ekonomiczna.
              > przykro (dla pis) ale kaczynski nie jest odpowiednim kandydatem, gdyz polska
              > jest krajem maloznaczacym na arenie miedzynarodowej i slaba gospodarczo, jest w
              > drugiej lidze krjow europiejskich, i politycy powinni byc na tym samym poziomie
              > ,
              > bo jesli tamci sie sprawdzaja to glupie jest wymyslac kolo na nowo.
              > kaczynski kieruje sie na twardego facia, takiego polskiego putina, tyle ze taki
              > nie jest, zreszta obecnie polsce nie jest potrzebny nawet twardziel prawdziwy,
              > wystarczy niejaki, bezliki biurokrata, zeby byl skuteczny ponadprzecietnie
              > urzedowo to to juz bedzie sukces.
              > smile
              >
              to miałbyś 100% racji gdyby przyjąć że ue to konstrukcja na 1000 lat (albo choć na 100). cyrograf podpisany - umarł w butach i nie ma to, tamto. jednakowoz wiele wskazuje na to, że gra interesów rozpędzi ten brukselski kołchoz na cztery wiatry zdecydowanie szybciej niźli sie wielu zdaje.
            • pro100 tyz racja 30.04.10, 19:05
              rusek11 napisał:

              > pgdyz polska
              > jest krajem maloznaczacym na arenie miedzynarodowej i slaba gospodarczo, jest w
              > drugiej lidze krjow europiejskich,

              ale z drugiej strony spróbuj sobie wyobrazić rosję po 20 letniej jelcyniadzie. twierdzę że i tak w miarę obronną ręką z tego wyszliśmu biorąc pod uwagę "klasę elit"
              • rusek11 Re: tyz racja 01.05.10, 23:18
                pro100 napisał:

                > to miałbyś 100% racji gdyby przyjąć że ue to konstrukcja na 1000 lat (albo choć
                > na 100). cyrograf podpisany - umarł w butach i nie ma to, tamto. jednakowoz wi
                > ele wskazuje na to, że gra interesów rozpędzi ten brukselski kołchoz na cztery

                mysle ze w czasie tej kadencji ten czarny dla finansow polski scenariusz sie nie
                spelni smile


                > ale z drugiej strony spróbuj sobie wyobrazić rosję po 20 letniej jelcyniadzie.
                > twierdzę że i tak w miarę obronną ręką z tego wyszliśmu biorąc pod uwagę "klasę
                > elit"

                no nie, mozna wiele zarzucic pindosam i uepcam, ale nie dazenie do
                terytoryalnego rozwalemia polski. polska i rosja to nima nawet porownania pod
                tym wzgledem (na plus dla rp).
                mozno sie domyslas czy rosjanie w przyszlosci nie beda chcieli sie zemscic na
                tych co tak popierali terorystow islamskich,he

                polska jest fajnym krajem i bedzie jeszcze lepsza jezeli obywatele wybiora se
                kumatych urzednikow.
                smile
                • pro100 Re: tyz racja 04.05.10, 12:38
                  rusek11 napisał:

                  > pro100 napisał:
                  >
                  > > to miałbyś 100% racji gdyby przyjąć że ue to konstrukcja na 1000 lat (alb
                  > o choć
                  > > na 100). cyrograf podpisany - umarł w butach i nie ma to, tamto. jednako
                  > woz wi
                  > > ele wskazuje na to, że gra interesów rozpędzi ten brukselski kołchoz na c
                  > ztery
                  >
                  > mysle ze w czasie tej kadencji ten czarny dla finansow polski scenariusz sie ni
                  > e
                  > spelni smile
                  >
                  nowy budżet po 2013. unia tego nie przeżyje.
          • snajper55 Re: oficjalna wersja spiskowa 30.04.10, 15:48
            pro100 napisał:

            > bogobojny naród prawosławny na wieży był już od rana napierdolony
            > spirytusem jak pershing, to samo załoga iła i tylko polskie pany co
            > to gardzą prostym ludem i półgebkiem jedynie koniaki (tfu, gru
            > zińskie za przeproszeniem) i nigdy w pracy, o 10 rano byli trzeźwi.
            > i latali jak im tam obsługa z wiezy zabełkotała

            No właśnie nie latali jak im wieża zabełkotała, gdyż wieża bełkotała, aby
            lecieli na lotnisko zapasowe. A dlaczego tak bełkotali ? Bo mgłę widzieli po
            skażonym benzyną lotniczą samogonie. W rzeczywistości był piękny, słoneczny
            dzień z widocznością na pięć kilometrów.

            S.
            • pro100 Re: oficjalna wersja spiskowa 30.04.10, 18:57
              snajper55 napisał:


              > No właśnie nie latali jak im wieża zabełkotała, gdyż wieża bełkotała, ab
              > y
              > lecieli na lotnisko zapasowe. A dlaczego tak bełkotali ? Bo mgłę widzieli po
              > skażonym benzyną lotniczą samogonie. W rzeczywistości był piękny, słoneczny
              > dzień z widocznością na pięć kilometrów.
              >
              > S.

              a ty przy tym byłes, spirt i bimber piłes.
              • snajper55 Re: oficjalna wersja spiskowa 30.04.10, 21:46
                pro100 napisał:

                > a ty przy tym byłes, spirt i bimber piłes.

                No jasne. I do samolotu sobie strzelałem.

                https://www.staff.edu.pl/old/images/PO/Przeciwlotniczy_zestaw_artyleryjski_LOARA.jpg

                S.
        • rusek11 Re: czytanie ze skrzynki 30.04.10, 11:54
          andrzejg napisał:

          > ...z drugiej strony


          druga strona tego samego medalu.
          smile
    • pro100 resumee 30.04.10, 22:29
      wg wiedzy? na dziś w miarę pewna wydaje się hipoteza utraty sterowności samolotu. wg fachowców od lotnictwa wskazują na to rodzaj zniszczeń w katastrofie jak i fakt działania przez 30 sek sytemu alarmowgo EGPWS (Enhanced Ground Proximity Warning System). alarm się włącza gdy tempo opadania powyżej 8m/s. przyjmując minimalną graniczną wartośc, samolot zaczął spadać w spsób niekontrolowany z wys 240 m.
      przyczyną jest utrata ciągu na skutek bądź awarii silników bądź wpadnięcia w turbulencje poprzedzającego iła 76.
      specjalnie dla snajpera jeszcze jedna ew przyczyna - pilot nie wytrzymywał presji ochydnych kaczorów, zapisał się do peło i z 400m przyglebił żeby już skończyć te katusze.
      • snajper55 Re: resumee 30.04.10, 22:48
        pro100 napisał:

        > wg wiedzy? na dziś w miarę pewna wydaje się hipoteza utraty sterowności samolot
        > u. wg fachowców od lotnictwa wskazują na to rodzaj zniszczeń w katastrofie jak
        > i fakt działania przez 30 sek sytemu alarmowgo EGPWS (Enhanced Ground Proximity
        > Warning System). alarm się włącza gdy tempo opadania powyżej 8m/s.

        Nieprawda. Tempo opadania nie uruchamia systemu EGPWS, tylko zbytnie zbliżenie
        się samolotu do ziemi lub wody. Tempo opadania nie jest w ogóle istotne, gdyż
        samolot nie musi padać aby zbliżyć się do ziemi.

        > przyjmując
        > minimalną graniczną wartośc, samolot zaczął spadać w spsób niekontrolowany z
        wys 240 m.
        > przyczyną jest utrata ciągu na skutek bądź awarii silników bądź wpadnięcia w tu
        > rbulencje poprzedzającego iła 76.


        I opadając w sposób niekontrolowany, z niedziałającymi silnikami przeleciał na
        stałej wysokości (2,5 - 6 metrów) co najmniej kilkaset metrów ? No szybował po
        prostu.

        https://bi.gazeta.pl/im/4/7779/z7779134Z,Kurs-samolotu-Tu-154-wzgledem-pasa-startowego-w-Smolensku.jpg

        S.
        • hasz0 sam zanjdziesz blad IQ? czy POmóc? 30.04.10, 23:07
          https://i.wp.pl/a/f/jpeg/24454/sikorski180.jpeg

          wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Sikorski-przejac-sledztwo-od-Rosjan-Nie-ma-powodow,wid,12227323,wiadomosc.html
          • hasz0 Ile ash = Twoje IQ 30.04.10, 23:09
            https://i.wp.pl/a/f/jpeg/24454/ashton_sarkozy_ap_180.jpeg
      • andrzejg Ty posłuchaj lepiej apelu Życińskiego/nt 02.05.10, 01:03


        • hymenios to już wolę samego Adama Mick..Machniaka/nt 04.05.10, 12:42
    • melord dla fanatykow teorii spiskowych.... 02.05.10, 04:40
      www.wicipolskie.org/index.php?option=com_content&task=view&id=3520&Itemid=56
    • pro100 Re: czytanie ze skrzynki dzień 25 04.05.10, 12:28
      watek sie zapowiada na naprawdę rozwojowy, będzie go mozna kontynuować do końca świata a nawet jeden dzień dłużej. np na dzień 10 kwietnia 2025 dowiemy się, że wkrótce sie dowiemy ile było czarnych skrzynek i dlaczemu były one czerwone, a dzięki intensywnemu śledztwu nastepuje dalszy postęp w ich odczytaniu. niestety przez wzgląd na intymne treści jeszcze nie można treści zapisy odczytanego ujawnić.
      • snajper55 Re: czytanie ze skrzynki dzień 25 04.05.10, 13:18
        pro100 napisał:

        > niestety przez wzgląd na intymne treści jeszcze nie można treści
        > zapisy odczytanego ujawnić.

        A co, chciałbyś się dowiedzieć, jak to lokator Wawelu wymuszał lądowanie ?

        S.
        • nielubiszprawdy a kto wymuszał żeby:_________ALL colide with ALL? 04.05.10, 13:31
          • nielubiszprawdy może te scenariusze są mozliwe teoretycznie 04.05.10, 13:38

            Cytat
            Służby rosyjskie mogą więc prowadzić z nami grę operacyjną na
            własnych warunkach, a do tego poprzez szeroką agenturę wpływu
            dowolnie kształtować opinię publiczną, neutralizować ludzi dla
            siebie niewygodnych, dezinformować i wprowadzać chaos informacyjny.

            Dopuszczenie Polaków do rosyjskiego śledztwa na rosyjskim terytorium
            nic nie zmienia, gdyż po pierwsze: każdy chce żyć, a po drugie: to
            nie będzie ani polskie, ani międzynarodowe śledztwo, tylko nadal
            rosyjskie. Równie dobrze moglibyśmy poprzestać na zadowoleniu się
            stwierdzeniami znanego z prawdomówności Putina, powszechnie bowiem
            wiadomo, że władze na Kremlu nigdy nie kłamią, skoro same o tym
            zapewniają. W przeciwnym wypadku moglibyśmy narazić na szwank nowe
            stosunki Tusko-Putinowskie, które dostały tak pozytywnego
            przyspieszenia na zgliszczach samolotu. A już na pewno wywołalibyśmy
            niezadowolenie marszałka Komorowskiego, a przecież chyba nikt nie
            chce sprawić przykrości osobie wytypowanej dla nas przez „Gazetę
            Wyborchą”, „Tageszeitung” i media rosyjskie na przyszłego prezydenta.

            Zastanówmy się jedynie, czy gdybyśmy rzeczywiście mieli do czynienia
            z zamachem, powstała po nim sytuacja byłaby korzystna dla Rosji, czy
            wręcz przeciwnie: Moskwa by na niej jedynie straciła.


            Podnoszony często argument, iż miejsce katastrofy na terenie Rosji
            jest tak dla niej niekorzystne, iż wyklucza zamach, jest nielogiczny
            z trzech powodów. Na swoim terenie służby rosyjskie całkowicie
            kontrolują sytuację. Odebranie katastrofy przez społeczność
            międzynarodową zależy od działania mediów, a w tej sferze w Rosji są
            one jedynie instrumentem władzy, a poza nią działa nie tylko silna
            agentura rosyjska, ale przede wszystkim orientacja prorosyjska i
            gospodarcza wspólnota interesów. Wystarczy jako przykład wymienić
            politykę prowadzoną przez premiera Włoch Berlusconiego.


            Propagandowa wygrana, nawet sprawy katyńskiej, na forum
            międzynarodowym jest bardzo łatwa. Oto Putin przedstawia się jako
            liberalniejszy od Miedwiediewa, na którego ostatnio stawiała Unia i
            prezydent Obama, i demonstracyjnie odcina się od stalinizmu. Premier
            Rosji staje się znów ulubionym demokratą - jak w roku 2000, gdy
            mordował Czeczenię.


            I wreszcie trzeci powód, właśnie rozgrywany. Pojednanie rosyjsko-
            polskie wkracza ostatecznie w fazę finalną pod hasłem „kochajmy
            się”. Tym bardziej, że spontaniczna reakcja Rosjan, zwykłych ludzi,
            jest godna podziwu i imponująca swoją szczerością. Na tle tego
            pojednania nikt nie zauważy, jak społeczeństwo polskie akceptuje
            ciche, ale pełne i ostateczne podporządkowanie Polski właśnie Rosji,
            zamiast dotychczasowego tandemu rosyjsko-niemieckiego. Przy bliższej
            analizie koszty ewentualnej operacji okazują się jedynie jej
            zaletami.


            Co dałoby Rosji pozbawienie PiS-u kierownictwa? Przypomnijmy, że
            lecieć miał również Jarosław Kaczyński, a gdyby do tego doszło,
            nastąpiłby natychmiastowy rozpad partii. Przecież, prawdę
            powiedziawszy, proces kolonizacji PiS przez ludzi związanych z
            obozem przeciwnika lub tzw. pragmatyków, czyli działaczy gotowych na
            każde ustępstwo w zamian za posadę, synekurę i święty spokój od
            prokuratorów, sądów i Czerskiej, był już bardzo zaawansowany. W
            wypadku przegranych wyborów doszłoby do jego szybkiej finalizacji.
            To właśnie pomysł takiego rozwiązania – sojuszu pragmatyków - na
            kilka dni przed katastrofą puszczono jako balon próbny.


            Nie znamy tylko dwu rzeczy zasadniczych: jakie były prawdziwe wyniki
            sondaży i jaka jest sytuacja gospodarcza, tzn. kiedy nastąpi
            załamanie złotówki, której kurs jest sztucznie utrzymywany poprzez
            zwiększanie zadłużenia, z pewnością przekraczającego już 50 proc.
            PKB. Ale o ile?

            A co za tym idzie, nie wiemy, czy z wyborami prezydenckimi można
            było czekać do października. W wypadku udanego procesu kolonizacji
            PiS lub jego rozpadu wybory parlamentarne w 2011 r. już nie byłyby
            niebezpieczne. To kwestia, kto będzie prezydentem, stanowiła klucz
            do opanowania sytuacji politycznej w Polsce.

            Na Onecie można było przeczytać ok. dwu tygodni temu, iż prezydent
            Kaczyński z 18 proc. poparcia „goni” marszałka Komorowskiego z 17
            proc. W ten sposób dzięki osiągnięciom matematyki tuskowej mogliśmy
            się dowiedzieć, iż 17 jest większe od 18. „Dziennikarz”, który to
            wymyślił, jest niewątpliwie przedstawicielem leninowskiej szkoły
            matematyki i w ten sposób zadał słuszny kłam matematyce
            burżuazyjnej. Dla nas wniosek jest jednak taki, że skoro oficjalnie
            ogłoszono stosunek preferencji wyborczych 18 do 17, to w
            rzeczywistości musiało być dla Marszałka o wiele gorzej. Musiał to
            być dzwonek alarmowy.

            Z punktu widzenia interesów Centrum, po opanowaniu sytuacji na
            Ukrainie, należało całkowicie zwasalizować Polskę i pokazać
            partnerowi niemieckiemu, skoro ustępuje we wszystkim, że ma się stąd
            też wynieść. W wypadku Ukrainy agentura wykonała ogromną pracę by
            przekonać wszystkich, że prezydent Janukowycz jest całkowicie
            niezależny od Rosji. Co ciekawe tego typu „informacje” deus ex
            machina pojawiły się jednoc,ześnie na całym świecie. Oczywiście był
            to tylko przypadek i doskonała praca żądnych prawdy dziennikarzy.


            Jednocześnie wymieniono jedno niesympatyczne kierownictwo w Kirgizji
            na inne, jeszcze gorsze, za pomocą „spontanicznej rewolucji”, przez
            co Centrum uzyskało dostęp do chińskiego Ujgurystanu i kluczowej dla
            Azji środkowej doliny Fergany. Obserwujemy więc ofensywę na
            wszystkich azymutach.


            Dlaczego jednak Polska, opanowana całkowicie przez PO i stojące za
            nią środowiska byłej komunistycznej bezpieki, o czym mówili sami jej
            przedstawiciele, oraz agenturę marzącą o zniszczeniu IPN, miałaby
            być rozwiązaniem korzystniejszym dla Centrum niż Polska rozrywana
            wewnętrznymi sporami i niestabilna.


            Premier Tusk już zdążył poinformować nas: „wyginiecie jak
            dinozaury”. Uważam, że oznacza to, iż jest on przekonany, że
            politycy uważający, iż Polska może mieć jakieś własne interesy,
            bronić ich, być w jakimkolwiek stopniu niezależna od Rosji i
            Niemiec, już nie mówiąc o prowadzeniu, o zgrozo, własnej polityki,
            dążący do likwidacji decydującego wpływu na życie wewnętrzne dawnych
            służb, mafii i agentury, to po prostu „dinozaury”. To polityka XIX-
            wieczna, nieaktualna, bezsensowna, niemożliwa do prowadzenia we
            współczesnych warunkach i śmieszna przez swoją staromodność. Właśnie
            tak myślące kierownictwo Polski jest idealne dla realizowania
            interesów Rosji.


            Ale dlaczego zginęli ludzie SLD? Czy - w wypadku omawianej hipotezy -
            zostaliby po prostu poświęceni?


            Na zmiany w byłym bloku sowieckim należy patrzeć globalnie. Tu nic
            nie dzieje się w jednym kraju, gdyż centrum wpływów nadal znajduje
            się w Moskwie. Tej pępowiny nie odcięto i nie chciano odciąć, mimo
            rozmaitych zabiegów symbolicznych. Jedni nie mieli dość woli i siły,
            inni odwagi, a jeszcze innych łączyła z Centrum wspólnota interesów
            i to po większej części nowych. Ostatecznie przecież większość
            obywateli wybiera przyszłość, chce mieć autostrady, a sowieckich
            agentów uważa za patriotów albo potrzebnych profesjonalistów, gdyż -
            jak wiadomo - Rosja nie ma żadnych interesów w Polsce ani powodów,
            by nam szkodzić.


            W tym roku rozpoczęto, ciekawe że od Rumunii, wymianę starej
            agentury na nową, bardziej perspektywiczną. W tym celu poświęcono
            Iona Iliescu, ujawniając jego powiązania z GRU i KGB, a nawet udział
            tych służb w obaleniu, ohydnego zresztą, dyktatora Ceausescu i
            zainstalowania właśnie ekipy „wyniesionej przez spontaniczną
            rewolucję”. Taki już los niepotrzebnych agentów – muszą swoim
            kosztem uwierzytelnić nową agenturę.
            • nielubiszprawdy cz.2 może te scenariusze są mozliwe teoretycznie 04.05.10, 13:40
              CytatStarzy komuniści doskonale wiedzą, jak działało NKWD I KGB.
              Dlatego nawet gdyby pod Smoleńskiem wydarzyła się katastrofa, oni
              jej tak nie zinterpretują, lecz zrozumieją, iż Centrum żąda od nich
              całkowitej rezygnacji z samodzielnej roli. Dlatego można się
              spodziewać szybkiej wasalizacji SLD wobec PO. Pierwszym krokiem
              będzie porozumienie w mediach, by natychmiast odwrócić obecny trend
              i zapanować nad świadomością obywateli. Musi powrócić amnezja i
              pogarda dla tożsamości narodowej.


              I jeszcze jedna bardzo ważna kwestia. W Rosji mamy do czynienia z
              rywalizacją dwu ośrodków władzy: premierowskiego i prezydenckiego.
              Jest to niezależne od woli Putina i Miedwiediewa, ponieważ w takich
              wypadkach decyduje ich zaplecze. To jedni lub drudzy ludzie mogą
              awansować i dzielić się apanażami. Dla wszystkich już nie starczy.
              Dlatego wydarzenie pod Smoleńskiem, jeśli nie okazałoby się
              katastrofą, mogło stanowić element rozgrywki między obu obozami.
              Gdyby zaś było katastrofą, stanie się stawką w grze między nimi. O
              tym już wkrótce się przekonamy.


              Każdą operację o tej skali łatwo jest uruchomić, ale jeszcze nikomu
              nie udało się zachować nad nią całkowitej kontroli, mimo że służby
              sowieckie i rosyjskie zawsze były przekonane, że akurat im takie
              rzeczy się powiodą. Wystarczy przypomnieć pieriestrojkę. To już jest
              jednak temat zupełnie innych rozważań.


              Józef Darski

              www.niezalezna.pl/article/show/id/33069
        • pro100 Re: czytanie ze skrzynki dzień 25 04.05.10, 14:06
          snajper55 napisał:

          > pro100 napisał:
          >
          > > niestety przez wzgląd na intymne treści jeszcze nie można treści
          > > zapisy odczytanego ujawnić.
          >
          > A co, chciałbyś się dowiedzieć, jak to lokator Wawelu wymuszał lądowanie ?
          >
          > S.

          dwie kaczki przyłozyły pilotu pistolety do głowy i cztery kule w potylicę. snajper przy tym był.
          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/bf/vb/1jh8/uuh5qQjxaV58LNamrB.jpg
          a oto zdjecie podejrzanych.
          • snajper55 Re: czytanie ze skrzynki dzień 25 04.05.10, 14:23
            pro100 napisał:

            > snajper55 napisał:
            >
            > > pro100 napisał:
            > >
            > > > niestety przez wzgląd na intymne treści jeszcze nie można treści
            > > > zapisy odczytanego ujawnić.
            > >
            > > A co, chciałbyś się dowiedzieć, jak to lokator Wawelu wymuszał lądowanie
            > ?
            > >
            > > S.
            >
            > dwie kaczki przyłozyły pilotu pistolety do głowy i cztery kule w potylicę. snaj
            > per przy tym był.
            > https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/bf/vb/1jh8/uuh5qQjxaV58LNamrB.jpg
            > a oto zdjecie podejrzanych.


            Nie manipuluj. Te są za mało podobne. Chcesz prawdziwych sprawców ukryć ?

            S.
            • hymenios Re: czytanie ze skrzynki dzień 25 04.05.10, 14:48
              CytatNEMO: Juz wiemy
              W moim przekonaniu ten film nakręcił jeden z rosyjskich sołdatów
              Specnazu, podczas rozstrzeliwania i dobijania ocalałych Naszych
              Rodaków. świadczą o tym odgłosy: brzęk klamry pasa i sprzączek u
              szelek, przy których mają mocowaną broń i inny ekwipunek. Te 1min.
              24sek. to końcówka "akcji", o czym swiadczy jego zmęczony
              nierównomierny oddech i głos :ni chuja siebie". Nalezy przypuszczać,
              że to była 10-ta minuta dobijania pasażerów i załogi oraz tzw.
              sprzątania, zacierania śladów tej zbrodni.
              Oddział ten po wykonaniu tej zbrodni ewakuował się zapewne
              podziemnymi fortyfikacjami jakich na tym terenie jest kilkanaście
              hektarów, zabierając do "spreparowania" zastrzelonych Naszych
              Rodaków.
              Poświęciłem dzisiejszą noc na odczytanie ścieżki dżwiękowej z tego
              filmu, i oto mamy potwierdzenie mordu, jakiego dopuścili się
              rosjanie i nie wykluczam; polskojęzyczni(polacy)-celowo piszę z
              małej litery, gdyż to zbrodniarze.

              00:10 uspokój się
              00:13 nu szto
              00:18 patrz mu w oczy
              00:22 uspokój sie
              00:23 odgłos sprzączki pasa, ekwipunku
              00:28 panie w Chrystusie (głos kobiety)
              00:29-30 ubij wsiech (zabij wszystkich)
              00:31 strieliac (strzelać)
              00:33 (w tle głos mężczyzny po polsku) nie do narzeka...(milknie w
              pół słowa) i tu uruchamiają zapewne ponownie pneumatyczną syrenę na
              sprężone powietrze w celu zagłuszenia wystrzałów.
              00:35 strzał
              00:36 strzał
              00:37 strzał
              00:43 krugom go adin najszczik uchodiat (okrążaj go jeden znaleziony
              ucieka)
              00:47 strielaj (strzelaj) głos kobiety!!!
              00:48-49 dawaj siuda paskuda (chodż tutaj kanalio)
              00:50 ubijaj siuda (zabij tutaj)
              słabnie dżwięk syreny, po kilkakrotnym uzyciu kończy się zapas
              powietrza w pojemniku.
              00:52-53 błagam nie strzelaj (w jęz. polskim) dżwięk syreny milknie.
              00:54 o Jezu (gasnący głos mężczyzny uderzonego zapewne bagnetem)
              00:55-56 przeładowanie broni
              00:57 strzał
              1:01 ni chuja siebie
              1:07 strzał
              1:09-11 ucieknę(głos mężczyzny) - (a głos kobiety w tle) nie łam się
              zamach to był chłopcze (charakterystyczny zachrypnięty
              prawdopodobnie głos Izabeli Jarugi Nowackiej)
              1:12 wsie na zad kużwa (wszyscy do tyłu, kużwa) komenda sołdata
              1:13 strzał
              1:16 strzał
              1:19 atiec uchodi wsio, uchodiat (przenosnia dowódcy: ojciec
              ewakuacja, wszyscy ewakuacja)
              1:21 ni chuja siebie

              Powtórzę za adamem w. Kazdy kto teraz milczy i lękiem ulegnie jest
              winny tej zbrodn
              • hymenios Re2: czytanie ze skrzynki dzień 25 04.05.10, 14:49
                CytatDlatego przyszła mi do głowy idea, którą oczywiście agentura
                taka jak Ion, Rahman Idiota, Kowalski. TGV itp obśmieją tekstami
                typu "jesteś z Tworek". Sram na was.

                Otóż coś mi śmierdzi, że ten film powstał specjalnie - żeby go sobie
                obejrzeć. Nadmieniam, że jest oryginalny i tam faktycznie dobijają.
                Dlaczego?
                Dlatego żeby wszyscy zdrętwieli i zobaczyli że nie ma pomiłuj. Żeby
                stanęli na baczność i zamknęli mordy. Od trolli typu Ion począwszy
                żeby pracował wydajniej, poprzez Igorów Janke, po Tuska. Przede
                wszystkim jednak skierowane to było do pozostałości po opozycji w
                Polsce. To się nazywa osłabienie morale przeciwnika.
                Ba! Nawet jeśli chodzi o zwykłych Janów Nowaków. Zaobserwowałem
                dziwne reakcje wśród znajomych - wsadzanie głowy w pisek, uciekanie
                od tematu, mimo że gołym okiem widać o co chodzi. Boją się. Wiedzą
                że teraz może być naprawdę ostro, mogą wyrzucać z pracy za poglądy,
                a do firmy może przyjśc pan z kontroli skarbowej na pół roku.

                Nie tylko chodzi o Polskę, o inne cele strategiczne Putina również.
                Putin mówi w tym filmie: "Patrzecie co was może spotkać jak
                będziecie fikać". Film jest mocną przestrogą, a jednocześnie nie
                będzie dowodem w sprawie. Nawet jeśli słychać strzał, to nie widać
                do kogo strzelają. Zaraz znajdzie się myśłiwy który akurat polował
                obok. Film daje do myślenia ku przestrodze, ale nie jest dowodem.
                Nie będzie mógł być wykorzystany do oskarżania Rosji na arenie
                międzynarodowej. Będą jedynie domysły snute od żebraka na licy po
                premierów, ale nikt tego głośno nie powie na górze, a co za tym
                idzie - w mediach. Za słabe dowody. Skrzynki, blachy i ciała są
                przecież w Moskiwe, więc prawdziwe dowody są bezpieczne. Będą
                jedynie szeptały doły, a te się prawie nie liczą. Wiadomo - mohery i
                Tworki. Tak więc pozostaną jedynie domysły, a te i tak by były nawet
                bez filmu. Sprytne.

                Tylko taka teoria ku uciesze dyżurnych trolli. Ion! Do dzieła
                smarku!
                • hymenios Re3: czytanie ze skrzynki dzień 25 04.05.10, 14:52
                  Cytat
                  17-04-2010 18:36 Ptak wędrowny: To także!
                  Tekst Pana Darskiego jest logiczny i tezy prawdopodobne. Także
                  interesująco i odważnie wyglądają komentarze rumuńskie. Ale widzę
                  jeszcze jeden aspekt tej sytuacji, może dla Kremla najbardziej
                  korzystny.
                  Gdy spojżeć szerszym nieco kątem na skutki (a szachistów mają tam
                  dobrych) to warto dostrzec, że obok niewątpliwie najważniejszych dla
                  nas konsekwencji polskich, istnieją też bardzo poważne
                  międzynarodowe.
                  Ale tu przyda się odrobina historii. Po 1945 r. Rosjanie
                  systematycznie testują Zachód a zwlaszcza USA. aby sprawdzić ich
                  potencjal i determinację w obronie sojuszników i zdefiniowanych
                  interesów.
                  Jak wilki sprawdzające odporność stada i reakcje przewodnika.
                  Początkowo byly to jeszcze bardzo kosztowne metody rodem z ich
                  doktryny wojennej: tzw. "rozpoznanie bojem". A więc: Korea, Kuba,
                  Wietnam, Afryka itd., Lecz w ostatnim okresie (przy rosnącej
                  dysproporcji militarnej i skromniejszych środkach, znakomite wyniki
                  daje terroryzm. Po 11 września 2001, widać wyrażnie, jak wielkie
                  mogą być dysproporcje pomiędzy środkami użytymi w ataku a
                  dlugofalowym kosztem ofiary.
                  Zatem wróćmy do sytuacji polskiej. Hiipotetyczne zorganizowanie tego
                  zamachu, byloby bardzo proste i bajecznie tanie. W tych
                  okolicznościach i niemal calkowitej (dla slużb rosyjskich)
                  przejżystości i bezbronności polskiej administracji państwowej, jest
                  to chyba oczywiste.
                  A jakie skutki? Otóż Prezydentowi Obamie zostal wybity ząb. Co
                  prawda "mleczny" ale przedni. A jakie pożytki!! Jeśli nie będzie
                  zdecydowanej reakcji, to oznaka, że przewodnik stada oslab na tyle,
                  że można zrobić ruch następny i zaatakować któregoś ze slabszych
                  odbudowywując imperim. Proces ten postepuje ostatnio coraz szybciej
                  i bliżej.
                  Natomiast jeśli reakcja ze strony NATO będzie adekwatna, to cóż nic
                  się Rosji z tego powodu nie stanie,...ale rozpoznanie będzie i
                  koszty dla pogrążonego w kryzysie Zachodu - poważne.
                  Póki co wydaje się, reakcja jest dla Polski korzystna, bo delegacje
                  na Wawelu będą na najwyższym szczeblu i to pomimo
                  zlowieszczej "chmury wulkanicznej", co to selektywnie od kilku dni
                  nad Europą ruch w powietrzu paraliżuje, a nawet niektóre odcinki
                  nieba nad Atlantykiem. Ale jak się dowiedzielśmy już wczoraj,
                  zjawiska te zapewne w godzinach wieczornych zanikną.
                  Przeczucie mi mówi, że tę pustkę w powietrzu wykorzystać
                  mogly "zielone ludziki" do niezbędnych dyslokacj i na jutrzejsze
                  uroczystości Polska może będzie nieco bezpieczniejsza.
                  Dodadkowym, kolejnym profitem dla pogrążonych w smutku gospodarzy
                  wypadku, będzie zapewne większa spolegliwość naszych obecnych "mężów
                  stanu", bo odmowa podpisania teraz ważnych i niewątpliwie
                  korzystnych dla Rosji , dlugofalowych kontraktów gazowych, wymagać
                  będzie już większej niż przed miesiącem odwagi.
                  Także sumując : korzyści moc A Świat, cóż, ponarzeka na zaniedbania
                  na rosyjskich lotniskach , na zaściankowy, staromodny historycyzm
                  slowiańskich polityków i za kilka miesięcy wróci wszystko
                  do "normy".
                  Są to oczywiście tylko teoretyczne spekulacje, a żadnych dowodów
                  oczywiście być nie może, ale............historia jest nauką bardzo
                  pożyteczną.
                  A co do teraźniejszości,..to już slychać chór glosów, że to nas
                  naprawdę z Rosją zbliżylo. I temu nie da się zaprzeczyć.

              • hymenios Re4: czytanie ze skrzynki dzień 25 04.05.10, 14:53
                CytatTymczasem dla wielu Irakijczykow/Arabow jestesmy
                zbrodniarzami. W Rosji dzialaja terrorysci arabscy, a Polskie
                samoloty rzadowe co roku leca do Smolenska. Czyz nie bylo czyms
                latwym do przewidzenia, ze arabscy msciciele odczekaja nastepnej
                rocznicy Katynia i ostrzelaja polski samolot rzadowy ladujacy w
                Smolensku? Nasi piloci pisali na bombach zrzucanych slusznie (bo
                odpowiedzialnosc niemieckich rodzicow) w drugiej wojnie swiatowej na
                niemieckie dzieci: "To za moja coreczke", "Za Warszawe". Czy byloby
                zaskakujacym, gdyby jakis iracki arab chcial pomscic w Smolensku
                tych, ktorych on kochal?

                Najlepszym sposobem zapewnienia bezpiecznego udzialu w obchodach
                Katynia byloby ukrycie, na jakim lotnisku bedzie ladowal polski
                samolot rzadowy: Smolensk, Minsk, Wittebsk, czy Moskwa. Z tych
                lotnisk polska delegacja rzadowa powinna nastepnie trafiac do
                Katynia smiglowcem, autem, lub pociagiem.

                Zdanie sobie sprawy, ze nasz udzial w napasci na Irak byl grzechem,
                przed ktorym wyraznie, dobitnie, miesiacami przestrzegal polski
                papiez i Episkopaty narodowe (poza Polska), spowodowaloby, ze
                balibysmy sie odwetu i strzeglibysmy rzadowych samolotow,
                szczegolnie w Rosji, w ktorej arabscy msciciele moga sie od dawna
                swobodnie poruszac. Nasza mentalnosc Kalego uspila nasza czujnosc i
                samolot rzadowy polecial do Smolenska tak, jakby nic mu nie grozilo.

                Nie wiem, czy w ogole byl to zamach, czy samolot ostrzelano przy
                ladowaniu, czy dokonano sabotazu przed startem itp. Wiem, ze nie
                wolno zabraniac obywatelom dyskutowania roznych wersji, stawiania
                pytan, watpienia w wersje oficjalna, bo na tym polega demokracja, a
                czysto pragmatycznie zwieksza to zaangazowanie obywateli we
                wspolrzadzenie ich demokracja. Cena za to jest tolerowanie skrajnie
                glupich i obrazliwych podejrzen i teorii. Wolnosc slowa nie broni
                jednak w demokracji tych, ktorzy maja poglady identyczne z
                wiekszoscia lub rzadem, lecz wlasnie tych, ktorzy maja poglady
                niewygodne, denerwujace wiekszosc. Wiekszosc moze w demokracji
                przekonac tylko prezentacja dowodow, np. w internecie. Polski rzad
                powinien przedstawic na swych stronach internetowych swoja wersje i
                dodatkowo obalic najbardziej rozpowszechnione teorie spiskowe -
                omowic kazda z nich. Tak dziala demokracja.
                • haszszachmat ___Tusk pomylił się nie 8:41 ani 8:56 ale 8:38_! 04.05.10, 23:10
                  ..a tak uwierzył w profesjonalizm Putina i FSB
                  • nie20006 co to szkodzi? te głupie 3 min albo durne 18 min? 05.05.10, 06:10
                    www.rp.pl/artykul/151617.html
                    • gini Re: anty podrzucam Ci newsa 05.05.10, 13:13

                      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,7842996,Amerykanie_bad
                      aja_szczatki_prezydenckiego_samolotu.html
                      • gini Re: anty podrzucam Ci newsa 05.05.10, 13:27
                        www.rp.pl/artykul/471102_Dziwne_wnioski_z_sekcji.html
                        tamten link z gw nie poszedl postaram sie poprawic pozniej, ale ten
                        z rzepy jest ciekawszy
                        • turonradio Re: anty podrzucam Ci newsa 06.05.10, 11:38
                          26. doba po katastrofie Tu-154M.
                          Pytania, na które nadal nie znamy odpowiedzi:



                          1. Jaka jest treść rozmów pilota z wieżą?
                          2. Czy i kiedy sygnalizował on kłopoty z maszyną?
                          3. Jakie były koordynaty podawane z wieży?
                          4. Jaki był dokładny czas zderzenia samolotu z ziemią?
                          5. Kiedy poznamy personalia osoby naprowadzającej samolot
                          prezydencki na lotnisku Siewiernyj?
                          6. Na którym pasie (na lotnisku są dwa) miała lądować maszyna?
                          7. Jakie były koordynaty smoleńskiej stacji meteorologicznej
                          podawane dla wieży kontroli lotów?
                          8. Kto i czy zabezpieczył pełną dokumentację miejsca uderzenia Tu-
                          154M?


                          www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20100506&typ=po&id=po01.txt
                          • gini Re: anty zapomnij o czarnych skrzynkach 07.05.10, 22:16
                            Do katastrofy prezydenckiego samolotu doszło 6 sekund po godz. 8.41 -
                            poinformował na piątkowej konferencji prasowej Edmund Klich,
                            akredytowany przy rosyjskiej komisji badającej katastrofę w
                            Smoleńsku. Klich mówił też o fragmentach samolotu i rzeczach ofiar
                            pozostawionych na miejscu wypadku. - Z punktu widzenia badania
                            przyczyn katastrofy nie mają one znaczenia - podkreślił.
                            Na czarne skrzynki poczekamy. Godzina katastrofy nieznana

                            Nie wiadomo, kiedy poznamy zapis czarnych skrzynek Tu-154. Powód?
                            Materiał... czytaj więcej »

                            E. Klich o godzinie katastrofy (TVN24)
                            Jak powiedział Klich, za zabezpieczenie miejsca katastrofy
                            odpowiadają Rosjanie. - Myśmy nie mieli możliwości tego zabezpieczyć.
                            Mieliśmy stanąć tyralierą? - pytał. Nie chciał jednak oceniać działań
                            Rosjan. - To nie moja rola - uciął.

                            Dopytywany przez dziennikarzy na jakiej podstawie wykluczono, że
                            przyczyną katastrofy nie były problemy techniczne, ani zamach
                            terrorystyczny, Klich odpowiedział: - Tzw. FDR (Flight Data Recorder
                            - urządzenie rejestrujące parametry lotu) został odczytany w pełni.
                            Został też w Polsce odczytany rejestrator ATM. To dwa źródła,które
                            nie wskazują na to. Z rozmów w kabinie też nie wynika, by załoga była
                            zaniepokojona jakimiś problemami technicznymi. Ale to było jedynie
                            wstępny etap. Za wcześnie na jakieś hipotezy.

                            Klich mówił też, że "wypadek w Smoleńsku jest skutkiem pewnych
                            zaniedbań systemowych w lotnictwie wojskowym". - Były pewne zalecenia
                            po katastrofie CASY. Ale okazało się, że albo to były złe zalecenia,
                            albo zostały nieskutecznie wprowadzane - ocenił.

                            Za mało prawdopodobne i niepożądane uznał ujawnienie zapisów
                            rozmów zapisanych na czarnych skrzynkach. Przekonywał, że tych
                            zapisów z zasady się nie udostępnia. - Nie wierzę w ujawnienie
                            całości, byłby to precedens na skalę międzynarodową - powiedział
                            Klich. Jego zdaniem ujawnienie rozmów spowodowałoby, że opinia
                            publiczna skupiłaby się na utrwaleniu opinii, że za katastrofę
                            odpowiadają "pilot-pogoda-technika", a nie przyczyny systemowe. Za
                            pozostawieniem klauzuli tajności wobec części zapisów przemawia też
                            fakt, że są tam prywatne rozmowy pilotów.
    • pro100 Re: czytanie ze skrzynki dzień 29 08.05.10, 06:58
      czarne skrzynki są konstruowane tak by zawartość przetrwała upadek z 10 km, pozar i spoczynek na głębokości 4 km. te z tu nie miały ani 1 ani 2 ani 3 a jakość nagrań jest tak marna że "najlepsi specjaliści" jeszcze przez dwa lata (co za pospiech - dajmy im 20) bedą musieli to czytać. dlaczego mnie to nie dziwi, że "polskiego" rzadu to nie dziwi? natomiast p edmund klich wszystko już wie ale nikomu nic nie powie dzieki czemu "jest bezpieczny". w każdym razie wiemy na pewno z tych skrzynek co to ich jeszcze nie mozna odczytać, że maszyna była super (i dlatemu pan klich - psychiatra - do afganistanu latał wyczarterowanym boeingiem) a w kabinie był piaty element piaty.element.filmweb.pl/ - jak wiadomo element miłości, płci obojnej.
    • pro100 jakoś naród mało wierzący 09.05.10, 07:50
      wtemaciemaci.salon24.pl/178536,dymiacy-nagan
      a przecież w gw pojednanie, miłośc itp
      • pro100 i komu tu wierzyć? 09.05.10, 19:19
        jesli premier tusk snuje publicznie teorie spiskowe - twierdzi tu
        www.onet.tv/oswiadczenie-premiera-ws-tragedii,6579215,1,klip.html#m=6579215,c=1
        że zginęli NAD smoleńskiem - wie co mówi, czy mówi co wie?
        • gini Re: holota jak holota 09.05.10, 20:22
          Tłumy ludzi przed Pałacem Prezydenckim domagają się powołania
          niezależnej komisji
          ps, PAP2010-05-09, ostatnia aktualizacja 2010-05-09 19:10
          Kilkutysięczny tłum, który w niedzielę zebrał się przed Pałacem
          Prezydenckim, domagał się od premiera Donalda Tuska powołania
          międzynarodowej komisji, która zbadałyby przyczyny wypadku lotniczego
          pod Smoleńskiem, w którym zginął m.in. prezydent Lech Kaczyński.


          Fot. Fot . Albert Zawada / Agencja Gazeta
          Pałac Prezydencki po śmierci pary prezydenckiej
          ZOBACZ TAKŻE
          Miedwiediew za upublicznieniem konkluzji ze śledztwa
          Tusk: Nie mogę i nie chcę wpływać na śledztwo
          Pomysł powołania niezależnej międzynarodowej komisji zainicjował Ruch
          10 kwietnia. Organizatorzy przygotowali specjalny list skierowany do
          premiera, który odczytali przed Pałacem.

          "Ze względu na wyjątkową wagę dla Polski katastrofy samolotu
          prezydenckiego pod Smoleńskiem, w dniu 10 kwietnia 2010 roku, w
          której zginął Prezydent Rzeczypospolitej, Lech Kaczyński, i osoby
          kierujące najważniejszymi Instytucjami Państwa Polskiego, i ponieważ
          miało to miejsce nie w Polsce, lecz na terenie innego państwa -
          zwracam się do Pana, Panie Premierze, o powołanie niezależnej,
          Międzynarodowej Komisji Technicznej dla zbadania przyczyn katastrofy"
          - napisano w liście.

          Tłum skandował "chcemy prawdy"

          Zaznaczono w nim również, że "wnioski takiej Komisji, z udziałem
          najlepszych światowych ekspertów, miałyby podstawowe znaczenie dla
          opinii publicznej i dla historii". Pod listem podpisał się
          przewodniczący Rady Polskiej Fundacji Katyńskiej prof. dr hab. Jacek
          Trznadel.

          Po odczytaniu listu Ruch 10 kwietnia zaczął zbierać podpisy, w celu
          powołania niezależnej komisji. W takcie tego, ludzie zgromadzeni
          przed Pałacem skandowali: "żądamy" oraz "chcemy prawdy", a także
          klaskali, śpiewali hymn narodowy, modlili się.

          "Międzynarodowa komisja lepiej to wyjaśni niż Polacy czy Rosjanie"

          - Zbieramy podpisy po to, by powołać międzynarodową komisję, która
          lepiej niż polski rząd, czy strona rosyjska przyłoży się do
          wyjaśnienia przyczyn katastrofy smoleńskiej - powiedział prezes
          Fundacji Republikańskiej Przemysław Wipler, jeden z organizatorów
          inicjatywy.

          Jego zdaniem, zarówno polska, jak i rosyjska strona nie prowadzą
          śledztwa wystarczająco rzetelnie i zaniedbują niektóre kwestie. Jako
          przykład, podał znalezienie rzeczy osobistych ofiar na miejscu
          katastrofy w miesiąc po tym jak do niej doszło. - Wcześniej byliśmy
          karmieni kłamstwami, że metr w głąb ziemia została przekopana -
          mówił.


          zamiast na cmentarze grzecznie jak nakazala gw ,pod palac poleciala,
          co sie dzieje w tym panstwie?
          • hasz0 ____Hołota rządzi, ktorą KTOS wybrał mimo moich.. 09.05.10, 20:27
            https://www.neostrada.wp.pl/i/ivar/W/201005/137946.jpeg
            https://img440.imageshack.us/img440/3807/kaczynskins2.jpg
            Cytat Pod Pałacem Prezydenckim w Warszawie zebrało się kilkaset
            osób, domagających się powołania międzynarodowej komisji, która
            wyjaśniłaby przyczyny katastrofy smoleńskiej.

            Wśród ludzi krąży list do premiera Donalda Tuska w tej sprawie, pod
            którym podpisują się setki osób. Zebrani pod Pałacem nie wierzą w
            obiektywizm ekspertów, którzy obecnie pracują nad wyjaśnieniem
            katastrofy.

            Manifestację zorganizowało stowarzyszenie Ruch 10 Kwietnia. Na
            stronie organizacji czytamy, że Ruch powstał w kręgu organizacji
            społecznych, które pragną uczcić pamięć ofiar tragedii smoleńskiej i
            wyrażają zaniepokojenie biernością polskich władz w wyjaśnianiu
            okoliczności katastrofy. Na portalu społecznościowym Facebook
            inicjatywę poparło prawie 1000 osób.




            REKLAMA Czytaj dalej





            Wśród inicjatorów stowarzyszenia są Kobiety dla Rzeczpospolitej,
            Fundacja Republikańska, Instytut Jagielloński, Ośrodek Myśli
            Politycznej, Teologia Polityczna, Portal Kresy.pl, Fundacja Ius et
            Lex i Fundacja Odpowiedzialność Obywatelska.

            (oso)
            • wlacziqodgashasza ______Niesiołowski zarzucił J. Kaczyńskiemu cynizm 09.05.10, 20:31
              Stefan Niesiołowski z Platformy Obywatelskiej zarzucił
              Jarosławowi Kaczyńskiemu cynizm


              https://i.wp.pl/a/f/jpeg/24478/jaroslaw_kaczynski_ap_33_180.jpeg

              {quote]Jarosław Kaczyński, kandydat PiS na prezydenta, w specjalnym
              przesłaniu do Rosjan podziękował im za pomoc i życzliwość okazaną
              Polakom po katastrofie pod Smoleńskiem. - Są w historii takie
              momenty, które potrafią zmienić wszystko, zmienić bieg historii -
              mówił Kaczyński [/quote]
              • wlacziqodgashasza podano wcześni, że ziemia jest przekopana do 70 cm 09.05.10, 20:37
          • t_ete a czy ludzie 11.05.10, 19:55
            ktorzy chca miedzynarodowej komisji - maja swiadomosc ze jej powolanie odwlecze w czasie wyjasnienie tej sprawy ?

            Ruch 10 kwietnia poinformowal o tym ?

            Mysle ze nie ;

            to sa emocje ; i ja je rozumiem ; ludzie chcieliby jak najszybciej poznac prawde, miec pewnosc ze to JEST prawda ; kto chce sluchac pragmatycznych nudziarstw typu 'wszystkie dochodzenia w katastrofach lotniczych trwaja dlugo' ??? sugestie - ze moznaby szybciej to zrobic i bardziej uczciwie niz aktualna komisja - trafiaja na podatny grunt ; gracze graja na emocjach i ludzkiej niewiedzy ; uwazam ze to jest parszywe

            no i oczywiscie nieuczciwe jest prezentowanie przyjaznej mowy Jaroslawa 'do przyjaciol Rosjan' a jednoczesnie powatpiewanie PiS w uczciwosc Rosjan w komisji miedzynarodowej ;




            tete


            • hasz0 _________Ojojoj Tete skądś to wzięła tyn MIX? 11.05.10, 20:03

              wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Z-USA-wplynela-wstepna-analiza-urzadzen-nawigacyjnych-Tu-154,wid,12256149,wiadomosc.html


              MIESZASZ JAK MAGLU

              'wszystkie dochodzenia w katastrofach lotniczych trwaja dlugo'

              #:
              dochodzenia a nie zamatczania! Nawet czas został po zmanipulowany
              już pzreszło m-c aby USA nie zanalizowało w pierszych godz., dniach?

              sytuacji nad l.Smirnow ..moze lecialy dwa naprzeciw siebie?

              oczywiscie nieuczciwe jest prezentowanie przyjaznej mowy
              Jaroslawa 'do przyjaciol Rosjan' a jednoczesnie powatpiewanie PiS w
              uczciwosc Rosjan w komisji miedzynarodowej ;

              UCZCIWE nie ma powątpiewana sa niedociągniecia
              i zaniechania oraz jawne fałśze!!!!!!!!!!!!
            • pro100 Re: a czy ludzie 11.05.10, 21:15
              t_ete napisała:


              > to sa emocje ; i ja je rozumiem ; ludzie chcieliby jak najszybciej poznac prawd
              > e, miec pewnosc ze to JEST prawda ; kto chce sluchac pragmatycznych nudziarstw
              > typu 'wszystkie dochodzenia w katastrofach lotniczych trwaja dlugo' ??? sugesti
              > e - ze moznaby szybciej to zrobic i bardziej uczciwie niz aktualna komisja - tr
              > afiaja na podatny grunt ; gracze graja na emocjach i ludzkiej niewiedzy ; uwaza
              > m ze to jest parszywe
              >
              > no i oczywiscie nieuczciwe jest prezentowanie przyjaznej mowy Jaroslawa 'do prz
              > yjaciol Rosjan' a jednoczesnie powatpiewanie PiS w uczciwosc Rosjan w komisji m
              > iedzynarodowej ;
              >
              >
              >
              >
              > tete
              >
              robota byle jaka i dobra zajmuje tyle samo czasu. z róznych informacji wynika że dochodzenie w tej sprawie to raczej ta pierwsza.a tu akuratnie watek o tym co sie pruje bokami, znaczy teorie spiskowe.
              • turonradio czas zmanipulowano by nie zarchiwizowano zd sateli 11.05.10, 21:25
                tarnych (zjeć również w podczerwieni)...nie znam sie ale mogło
                chodzic o to by w USA nikt nie analizował w TEGO czasu i
                zarchiwizował..podbno przechowua tylko kilka dni...

                pokazywali w TVP burdel na całego
                Tusk Kopacz Miller Klich i ten 'Cieć" naiwniaki...szmaciaki
                jden wielki wstyd ze dali sie tak podejsć kompromitacja!!!!!!!!
              • t_ete w spiski 11.05.10, 22:43
                rzadko wierze

                wiem, tragedia nieopisana, na tak wielka skale ... wydaje sie niemozliwe by
                jakis banal byl przyczyna - stad ludzkie podejrzenia

                nie dziwi mnie ostroznosc w przekazywaniu informacji, przeciez w roznych
                krajach badania takowe trwaja wiele miesiecy

                tete
                • snajper55 Re: w spiski 11.05.10, 23:45
                  t_ete napisała:

                  > nie dziwi mnie ostroznosc w przekazywaniu informacji, przeciez w roznych
                  > krajach badania takowe trwaja wiele miesiecy

                  Śledztwo w sprawie katastrofy SU-27 na pokazach w Radomiu trwało prawie 4
                  miesiące. A ono zdarzyło się na oczach tysięcy osób.

                  S.
                  • t_ete Re: w spiski 12.05.10, 00:00
                    dzisiaj w TV slyszalam zapis z kokpitu ktory 'wyciekl' do mediow - 2 lata po
                    katastrofie lotniczej w Hiszpanii

                    wolalabym tego nie uslyszec sad

                    prywatne rozmowy na luzie - a w sekunde tragedia ...

                    tete
                    • snajper55 Re: w spiski 19.05.10, 01:16
                      t_ete napisała:

                      > dzisiaj w TV slyszalam zapis z kokpitu ktory 'wyciekl' do mediow - 2 lata po
                      > katastrofie lotniczej w Hiszpanii
                      >
                      > wolalabym tego nie uslyszec sad
                      >
                      > prywatne rozmowy na luzie - a w sekunde tragedia ...
                      >
                      > tete

                      Praktycznie nigdy nie upublicznia się całych takich nagrań. Z powodu szacunku
                      dla tych, którzy zginęli. Z powodu szacunku dla ich bliskich. A także aby nie
                      szokować tych, którzy mogliby niebacznie takich nagrań wysłuchać. Mam nadzieję,
                      że ci żądający opublikowania wszystkiego nie zdają sobie sprawy czego żądają.

                      S.
              • andrzejg sPiSku cią dalszy 19.05.10, 10:59
                a tu akuratnie watek o tym co
                > sie pruje bokami, znaczy teorie spiskowe.

                POwoli sączą informacje i sPiSek wychodzi wycelowany na PiS
                Czy powiedzenie,że w kokpicie były OSOBY spoza załogi,oznacza że
                poza znanym już dyrektorem był jeszcze ktoś jeszcze?

                spiskuja jak cholera i umoczą biedny PiS

                A.
                • andrzejg link 19.05.10, 11:01
                  wiadomosci.onet.pl/2172206,12,podano_wstepne_wyniki_sledztwa_ws_katastrofy_tu-154,item.html
                  • snajper55 Re: link 19.05.10, 11:56
                    Cytat
                    Do tej pory zidentyfikowano głos jednej z nich. Według PAP, które powołuje się na źródło znające kulisy badania okoliczności katastrofy należy on do gen. Andrzeja Błasika, dowódcy sił powietrznych.


                    wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,7903585,W_kabinie_pilotow_byly_glosy_osob_spoza_zalogi__Wstepny.html

                    S.
                    • gini Re: ruskie powiedzieli,ze 19.05.10, 21:47
                      skrzynki dostanieùy w najblizszym
                      czasiTekst linka

                      cholera wie ktory czas bedzie najblizszy?
                      moze jakies 20 lat, a moze 70
                      • pro100 Re: ruskie powiedzieli,ze 26.05.10, 21:43
                        gini napisała:

                        > skrzynki dostanieùy w najblizszym
                        > czasiTekst linka
                        >
                        > cholera wie ktory czas bedzie najblizszy?
                        > moze jakies 20 lat, a moze 70

                        skrzynki to akuratnie na świnty nigdy. na papiórecku dadzom do wierzenia.
                • snajper55 Re: sPiSku cią dalszy 19.05.10, 11:53
                  andrzejg napisał:

                  > POwoli sączą informacje i sPiSek wychodzi wycelowany na PiS
                  > Czy powiedzenie,że w kokpicie były OSOBY spoza załogi,oznacza że
                  > poza znanym już dyrektorem był jeszcze ktoś jeszcze?
                  >
                  > spiskuja jak cholera i umoczą biedny PiS

                  Z tego co napisali wynika, że dyrektor to była zmyła.

                  S.
            • manny-jestem Re: a czy ludzie 12.05.10, 18:51
              t_ete napisała:

              >
              > no i oczywiscie nieuczciwe jest prezentowanie przyjaznej mowy Jaroslawa 'do prz
              > yjaciol Rosjan' a jednoczesnie powatpiewanie PiS w uczciwosc Rosjan w komisji m
              > iedzynarodowej ;


              Ja tak nie uwazam. Jaroslaw Kaczynski przemawial do narodu rosyjskiego, zwyklych
              ludzi. Jesli sa podejrzenia to w stosunku do dzialan rzadu.
              >

              >
        • andrzejg Re: i komu tu wierzyć? 11.05.10, 10:25
          coś wisi w powietrzu

          prokuratura znów wpada w ręce PiSu,media sympatyzujące z PiSem
          tworzą atmosferę braku zaufania do Rosjan, sam PiS robi akcję w
          Sejmie z przejęciem sledztwa przez Polskę, media sympatyzujące PO
          tworzą atmosferę wokół tego piątego pasażera w kabinie pilotów...

          buchnie jak nic - okaże się ,że prezydent wydał polecenia do
          ladowania, na co PiS zareaguje słowami 'Rosjanom nie mozna wierzyć,
          mówiliśmy , aby przejąć śledztwo'

          Masz spisek
          Zadowolony?

          Za rok się dowiesz co i jak.
          • pro100 jarek sie zamachnie 11.05.10, 10:52
            andrzejg napisał:

            > coś wisi w powietrzu

            ścierą na kota alika. faktycznie zgroza.
    • rusek11 Re: czytanie ze skrzynki 18.05.10, 15:54
      co tam z ruskim sliadem?
      tak se powzmyslalem co by tu pod spisek podciagnac i nic mundrego mi do glowy
      nie przyszlo,he
      wspomnialo mi sie taki podejrzany fakt: co sie stalo u partnera strategicznego w
      republice kentucky?
      w 07.2006. sprzedaz broni 58 tys. szt., w sierpniu 113 tys., i wiecej i wiecej i
      ... w calym 2009 roku 2,189,578 szt.
      na drugim miejscu teksas z 1,014,015.
      tyle ze w rebublice kentucki cos ponad 4 banki pierdzieli a w teksas rebublice
      wprawie 25 baniek pindosow.
      do tego ta statystyka zawiera tylko sprzedaz legalnych dillerow, transakcji
      miedzy ludzkie nie sa objete.
      a tera mozna puscic wodze wyobrazni i se zaspiskowac ze proletausze republiki
      kentucki przygotowuja sie do rewolucji bolszewickiej, albo ze kentukiczanie sie
      obamawiaja alkaide pindoska,hehe

      p.s. mam jeszcze pare ciekawych wydarzen, smile
      • hasz0 tyle spraw Rząd Tuska już wyjaśnił aż ciemno sięPO 19.05.10, 00:15
        robiło od wyjasnień.

        Strzały słychać ale nikt ni strzelał
    • pro100 Re: czytanie ze skrzynki dzień 46 26.05.10, 21:57
      dzień jak codzień, czyli wciskanie kitów:
      "10 kwietnia mogło dojść do awarii radiolatarni na lotnisku w Smoleńsku. Wysłany przez nią sygnał mógł "przerywać" - dowiedziała się nieoficjalnie TVP Info od osoby związanej ze śledztwem ws. katastrofy prezydenckiego samolotu."
      wiadomosci.onet.pl/2176288,12,awaria_radiolatarni_w_smolensku_sygnal_mogl_przerywac,item.html
      ewntualnie piloci to głębocy depresanci z myślami samobójczymi i niedouki:
      "Sytuację, w której piloci nie wiedzieli, gdzie dokładnie znajduje się pas, ale zdecydowali się zejść tak nisko, publicysta lotniczy Michał Fiszer określił jako "niemal samobójstwo".
      ..............................
      Dodał, że jeśli załoga rzeczywiście korzystała z radiowysokościomierza - choć teren wokół lotniska jest pofałdowany - potwierdzałoby to tezę Klicha o brakach w wyszkoleniu."
      wiadomosci.onet.pl/2176188,11,fiszer_ladowanie_tu-154_to_niemal_samobojstwo,item.html
Inne wątki na temat:
Pełna wersja