bolszewicki wzor Konstytucji 3 Maja

02.05.10, 20:42
Procedowanie wprowadzenia Konstytucji 3 Maja bylo wzorem dla utworzenia WKP(b)
- Wszechrosyjskiej Partii Komunistycznej (bolszewikow). To znaczy uchwalanie
pod nieobecnosc przewazajacych opozycjonistow.

Sama Konstytucje 3 Maja zawsze podziwialem za jej postepowosc. Aczkolwiek jej
rozwiazania byly znacznie opoznione w stosunku do roku 1526, roku kleski
Rzeczypospolitej, po ktorym bylo juz tylko z gorki. Roku w ktorym przegrala
Zlota Wolnosc, Zlota Bulla.

Konstytucja ta byla zlamaniem prawa. Byla rewolucyjna wiec musiala zlamac
prawo. Biskupi byli przeciw, jak zwykle, z wyjatkami. Przed 1989 biskupi tez
byli przeciw. Czy mozna byc przeciw biskupom w Rzeczykatobolszewickiej?
    • jaceq Re: bolszewicki wzor Konstytucji 3 Maja 02.05.10, 21:58
      rycho7 napisał:

      > Czy mozna byc przeciw biskupom w Rzeczykatobolszewickiej?

      Można. Pięknie ongiś się wieszało biskupów, na portretach i w naturze:

      https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/8/85/Wieszanie_zdrajcow.jpg


      Zdaje się, że wieszali warszawscy jakobini, czyli prototypy bolszewików, ale
      zawsze. Da się? Da się.

      Powieszono biskupów Józefa Kossakowskiego i Józefa Ankwicza. 9 maja będzie
      rocznica. Miesiąc później powieszono biskupa Ignacego Massalskiego. A których
      się nie dało złapać, wieszano niejako zaocznie, pod postacią portretów, czyli
      in effigie, jak to pięknie odmalował Jean Pierre Norblin de la Gourdaine.

      Mnie wydaje się interesująca dbałość bolsze... wrócć!!! jakobinów o dochowanie
      kościelnych rytuałów. Zanim powieszono bpa Kossakowskiego, trzeba było z niego
      zdjąć święcenia. Nie chciał podjąć się tego nuncjusz papieski Lorenzo Litta,
      który chciał aby wytoczyć zdrajcy proces w Rzymie. W końcu stanęło na tym, że
      święceń z pompą pozbawił Kossakowskiego biskup cyneński, Antoni Malinowski.

      Nic nie widać stąd gdzie stoję
      Gęsto krążą w słońcu głowy
      Tłum napiera na konwoje
      Wokół prostych trzech rusztowań
      Każdy krzyczy co innego
      Nazbierało się wściekłości
      Pcha się jeden na drugiego
      Dziś będziemy bezlitośni

      Król gdzieś w oknie stoi ponoć
      Nic dziwnego że się kryje
      Różnie może być z koroną
      Gdy hetmańskie cierpną szyje
      Nie dla żartu biskupowi
      Postawili szubienicę
      Pustą pętlą wiatr kołysze
      Nie wiadomo kogo złowi

      Krzyk się wzmaga - pierwszy w górze
      Stąd nie widać tylko który
      Nie chciałbym być w jego skórze
      Dla nas też już kręcą sznury
      Drugi dynda wrzawa wściekła
      Mało tryumfu gniew w zenicie
      Tamci w drodze już do piekła
      A nam walczyć tu o życie!

      Trzeci szarpie się jak umie
      Coś tłumaczy klęka pada
      Bo niełatwo mu zrozumieć
      W taki sposób słowo zdrada
      Zawisł - Tańczy przez minutę
      Życie w nim ugrzęzło twardo
      Jeszcze w pętli kopie butem
      Z płaczem wstydem i pogardą

      Wiszą zdrajcy takie czasy
      Będą wisieć przez dni parę
      Wrony drzeć z nich będą pasy
      Jak się drze sztandary stare
      Może wreszcie coś się zmieni
      Coś wyniknie z tej roboty
      Zanim zdejmą ich z szubienic
      Żeby w trumnach złożyć złotych

      Jacek Kaczmarski, 1980
      • rycho7 interesuje mnie skutecznosc natury 02.05.10, 22:10
        jaceq napisał:

        > rycho7 napisał:
        >
        > > Czy mozna byc przeciw biskupom w Rzeczykatobolszewickiej?
        >
        > Można. Pięknie ongiś się wieszało biskupów, na portretach i w naturze:

        Jestem nienasycony. Niewatpliwie niezrozumiale to wyrazilem, biskupi nadal
        istnieja, wiec ewidentna nieskutecznosc.

        Jedna jaskolka nie czyni wiosny.
        • jaceq Re: interesuje mnie skutecznosc natury 02.05.10, 22:20
          > Jestem nienasycony. Niewatpliwie niezrozumiale to wyrazilem, biskupi nadal
          > istnieja, wiec ewidentna nieskutecznosc.

          To nie o to idzie, Rychu. Ludzie wątpliwej konduity: Paetze, Wielgusy i inni tacy, na całym świecie, potępieni przez Kościół instytucjonalny (nieszczerze, be ze sztychem przyłożonym do gardła) kiedyś pomrą. I Kościół instytucjonalny pochowa ich. Nie pod płotem, ani nie jak normalnych ludzi. Pochowa ich "w trumnach złotych", bo Kościół jest wieczny a ich grzech to nicość. Taka jest prawidłowość, filar naszej (tu wstawić przymiotniki...............) cywilizacji zachodniej.
          • rycho7 Re: interesuje mnie skutecznosc natury 02.05.10, 22:34
            jaceq napisał:

            > Kościół jest wieczny

            Jestesmy blisko. Wystarczy zestawic moj tytul i Twoja odpowiedz.

            Ostatnio troszke czytalem o "wojnie asymetrycznej". To piekne gdy silniejszy
            nazywa slabszych niehonorowymi, ludobojcami, zdrajcami, wariatami. Silniejszy
            bez sensu wymusza asymetrie. Zawlaszczeniami semantycznymi unicestwia komunikacje.
            • jaceq Re: interesuje mnie skutecznosc natury 02.05.10, 23:04
              > Jestesmy blisko. Wystarczy zestawic moj tytul i Twoja odpowiedz.

              Nie jestem tak do końca przekonany. Grunt, że godnie uczciliśmy jutrzejszą rocznicę pierwszej europejskiej konstytucji z prawdziwego zdarzenia.

              > Ostatnio troszke czytalem o "wojnie asymetrycznej". [...]
              > Silniejszy bez sensu wymusza asymetrie.

              Czy tak bez sensu? Odwieczny dylemat: czy silniejszy może odpowiedzieć na niewątpliwą agresję środkami dalece niewspółmiernymi do siły agresji? Czy można np. potępiać dzieciaka, który - by położyć kres dokuczaniu, kpinom i szykanom - zabija swojego agresora-rówieśnika? (Orson Scott Card, "Gra Endera") Moim zdaniem może rozwiązać problem agresorów ostatecznie - jednostka. Nie może - zbiorowość, jak by nie nazwał, np. państwo. Kenzaburo Oe, "Okinawa Notes" i Hirosima.

              Przy okazji: o co Ci poszło z tą klęską Rzplitej w 1526? Może o czymś zapomniałem, bo chyba nie o gdańskie zamieszki religijne?
              • rycho7 Re: interesuje mnie skutecznosc natury 02.05.10, 23:44
                jaceq napisał:

                > Nie może - zbiorowość

                Ciekawe. Szczegolnie, ze podajesz literature. Nie przypuszczalem, ze takowa jest.

                > Przy okazji: o co Ci poszło z tą klęską Rzplitej w 1526? Może o
                > czymś zapomniałem, bo chyba nie o gdańskie zamieszki religijne?

                Bitwa pod Mohaczem, utrata poludnia na rzecz Habsburgow. Aczkolwiek zamieszki
                tez sa istotne po uwzgldnieniu przemilczanego tlumienia powstania chlopskiego
                Prusow. Zakonczonego ukonczeniem holocaustu Prusow.
                • jaceq Re: interesuje mnie skutecznosc natury 02.05.10, 23:54
                  > Szczegolnie, ze podajesz literature. Nie przypuszczalem, ze takowa jest.

                  Ano jest.

                  > Bitwa pod Mohaczem

                  Czułem, że to coś ma wspólnego z konkursem piękności Jagiellonów i Habsburgów. Moim skromnym ważniejszy był jako symbol Belgrad, 5 lat wcześniej.

                  > po uwzgldnieniu przemilczanego tlumienia powstania chlopskiego

                  To był raczej element napływowy, jak by powiedział D. Szpakowski - tacy "Beldzy i Holendrowie". Przecież nie będziesz się doszukiwał Prusów w Związku Pruskim? wink
                  • rycho7 Re: interesuje mnie skutecznosc natury 03.05.10, 05:42
                    jaceq napisał:

                    > Czułem, że to coś ma wspólnego z konkursem piękności Jagiellonów i Habsburgów.

                    Byla to jedyna faktyczna "Polska" od morza do morza, czyli od Baltyku do
                    Adriatyku. Do obrony tego imperium polska szlachta wystawila 37 rycerzy.
                    Chwalebna dbalosc o racje stanu.

                    > To był raczej element napływowy, jak by powiedział D. Szpakowski -
                    > tacy "Beldzy i Holendrowie". Przecież nie będziesz się doszukiwał
                    > Prusów w Związku Pruskim?

                    Prusacy to co innego niz Prusowie, ziomkowie Galindow. Prusowie byli rodzima
                    ludnoscia w odroznieniu od Mazurow (z Mazowsza) i Niemcow. W 1526 dokonczono ich
                    holocaust, fizyczna likwidacje przeciwnych chrystianizacji i niewoli feudalnej.
                    To byl pierwszy holocaust na ziemiach polskich i na dodatek zakonczony rekami
                    polskiego rycerstwa, ku chwale Pana. Final mial miejsce na Sambii, ktora do dzis
                    nie "wrocila" do Macierzy. Byly to ziemie lenne tak jak haszystowskie Ksiestwo
                    Siewierskie, i jedno i drugie kanoniczna wlasnosc biskupa Rzymu.
                    • matelot Re: interesuje mnie skutecznosc natury 03.05.10, 09:44
                      To swiadczy o tym, że i w tamtych czasach kler pociagał za sznurki a polskie
                      rycerstwo wystepowało w roli marionetek. Niestety, na lekcjach historii w
                      szkołach podstawowych i srednich o tym sie nie dowiesz. Dzisiejsi gorliwi
                      katolicy czesto nie zdają sobie sprawy, ze słuzą mordercom, którzy, o ironio
                      losu, podczepiają się pod uroczystości patriotyczne oczywiscie pilnujac tylko
                      swojego interesu. Warto o tym wspomniec z okazji Świeta Konstytucji 3 Maja.

                      Obawiam sie, ze watek nie bedzie cieszył się powodzeniem bo wiadomo, ze nie
                      mozna źle pisać o klerze, bez którego żaden uczciwy człowiek do nieba sie nie
                      dostaniesmile
                      • rycho7 to dobrze, ze jestem nieuczciwy 03.05.10, 09:58
                        matelot napisał:

                        > żaden uczciwy człowiek do nieba sie nie dostaniesmile

                        Ateisci maja wiec szanse jedynie bedac nieuczciwymi. Czy wystarczy samo
                        pomawianie przez haszystow?

                        > Obawiam sie, ze watek nie bedzie cieszył się powodzeniem

                        Ja sadzilem, ze wystarczy sam tytul. Jest potwornoscia porownywac Swietosc
                        Narodowa z bolszewikami.
    • hymenos Postulujesz uchwalenie nowej konstytucji, 03.05.10, 12:29
      pod nieobecność przeważających opozycjonistów? Interesująca
      koncepcja.
      • rycho7 chcialbym sie dowiedziec co mysle 03.05.10, 13:32
        hymenos napisał:

        > Postulujesz uchwalenie nowej konstytucji,
        > pod nieobecność przeważających opozycjonistów? Interesująca
        > koncepcja.

        Chetnie wyslucham wyjasnien co do meandrow Twojego odbioru moich tekstow. Ja
        wielokrotnie juz pisalem, ze w Rzeczykatobolszewickiej nie obowiazuje zasada
        "pacta sunt servanda". Totez nie ma czegos takiego jak umowa spoleczna prawa.
        Rzadza argumenty sily. Po co jakakolwiek konstytucja? Aby petac rece
        najsilniejaszym bandytom USArancom?
        • hymenos Re: chcialbym sie dowiedziec co mysle 03.05.10, 13:45
          rycho7 napisał:

          > Chetnie wyslucham wyjasnien co do meandrow Twojego odbioru moich
          tekstow. Ja
          > wielokrotnie juz pisalem, ze w Rzeczykatobolszewickiej nie
          obowiazuje zasada
          > "pacta sunt servanda". Totez nie ma czegos takiego jak umowa
          spoleczna prawa.
          > Rzadza argumenty sily. Po co jakakolwiek konstytucja? Aby petac
          rece
          > najsilniejaszym bandytom USArancom?

          Nawet USrańcom potrzebna jest Deklaracja czy ONZ. Tak się jakoś
          dzieje na świecie i Polsce, że każda siła potrzebuje miłego dla oka
          przybrania. Katobolszewia uzasadnia przecież swoje namaszczenia
          władztwa dobrem społecznym.
          • rycho7 szczerosc Plag Egipskich 03.05.10, 13:57
            hymenos napisał:

            > każda siła potrzebuje miłego dla oka przybrania.

            Studiowalem literature i wyglada na to, ze Boga uznano jedynie w przypadku
            wykorzystania przez niego sil natury. Zero przebran.
            • wlacziqodgashasza szczerosc Plag Egipskich_"nocnych..czy mglistych?" 03.05.10, 14:06
              R7:
              w Rzeczykatobolszewickiej nie obowiazuje zasada
              "pacta sunt servanda".


              _____________Nie obowiazuje?...a kto NIBY NIE dotrzymuje zobowiązań
              Magdalenki/OStołu? Tusk z Pawlakiem?
              • rycho7 Re: szczerosc Plag Egipskich_"nocnych..czy mglist 03.05.10, 14:21
                wlacziqodgashasza napisała:

                > ...a kto NIBY NIE dotrzymuje zobowiązań

                Ci, ktorzy lamia ustawy ustanowione po 1989 roku.

                Czuj sie ostrzezony. Nie ma prawa. Jest jedynie sila. Na razie po Twojej stronie.
            • hymenos Bóg był panaceum na niewiedzę. 03.05.10, 14:15
              rycho7 napisał:


              > Studiowalem literature i wyglada na to, ze Boga uznano jedynie w
              przypadku
              > wykorzystania przez niego sil natury. Zero przebran.

              Jednak przebrania istniały od zawsze. Nawet "Bóg stworzył człowieka
              na własne podobieństwo" można rozumieć jako ludzie stworzyli Boga,
              ktory jest ich własnym odbiciem. Nawet Apis, Ra czy Sobek wymagali
              oprawy kapłańskiej i świątyń. Nie wiem, czy dobrze pamiętam, ale i
              Ty sam pisałeś, że wiedza zabija religię. Zabija odzierając ją z
              przyjętej przez nią oprawy.
              • rycho7 Re: Bóg był panaceum na niewiedzę. 03.05.10, 14:29
                hymenos napisał:

                > Ty sam pisałeś, że wiedza zabija religię.

                To powolny proces. Przykladowo jak sekularyzacja i laicyzacja Europy. Bog zabije
                religiantow. I kto mu naskoczy na pukiel?

                Zadawalem pare razy na forum pytanie jak religianci rozpoznaja Mesjasza, Boga
                gdy sie pojawi. Pytanie bylo za trudne dla agitatorow. Poszukalem w literaturze.
                Okazalo sie to celowo zagmatwane. Dowodem na to, ze to Mesjasz bedzie koniec
                swiata. Ale aby bylo "weselej" i trudniej poprzedzi go nadejscie Szatana. To
                znaczy religiant moze przyjac jedynie slowo spowiednika. Sam nijak nie rozpozna.
                Widocznie dlatego, ze szatan wciela sie w biskupa Rzymu i jego podwladnych. Wiec
                jak Duch nie-Swiety wcielony w kleche powie Ci, ze nadszedl Mesjasz to mozesz
                byc pewiem, ze tem pacholek zdradza Cie dla Belzebuba.
                • hymenos Re: Bóg był panaceum na niewiedzę. 03.05.10, 16:06
                  rycho7 napisał:

                  > Wie
                  > c
                  > jak Duch nie-Swiety wcielony w kleche powie Ci, ze nadszedl
                  Mesjasz to mozesz
                  > byc pewiem, ze tem pacholek zdradza Cie dla Belzebuba.

                  To zależy z jakiego punktu widzenia rozpatrujesz nadejście owego
                  Mesjasza. Z mojego on nigdy nie nadejdzie i żadne zaklęcia tego nie
                  zmienią. Prosty lud raz za razem zostaje nawiedzony. Klecha ma
                  ułatwione zadanie, choć coraz trudniejsze, stadko owieczek coraz
                  mniejsze. Ja w tym wszystkim dostrzegam problem wymiany klechy na
                  ajatollaha lub innego mudżtahida. Mimo wszystko wolę swojskiego
                  klechę.
                  • rycho7 palec Bozy 75000 lat temu 03.05.10, 19:51
                    hymenos napisał:

                    > Z mojego on nigdy nie nadejdzie i żadne zaklęcia tego nie zmienią.

                    Brak Ci pokory wobec natury. Natura pozwala unicestwic cale gatunki. A takie
                    unicestwienie prosto semantycznie przeklada sie na "koniec swiata". Gdy 75000
                    lat temu wybuchl jakis super wulkan to przezylo tylko 1500 osobnikow Homo
                    Sapiens. Byl to owczesny koniec swiata.

                    Dla mnie ateisty sa to oczywistosci. Interesuje mnie jedynie semantyka deizacji
                    katastrof naturalnych. Oczywiscie zaklęcia mnie bawia, szczegolnie uwzgledniajac
                    ich efekty wobec 400 lat suszy jakie nawiedzily Egipcjan i Majow. Najlepiej
                    sobie poradzili ci, ktorzy zmienili diete na kanibali i nie tracili czasu na
                    zaklęcia.

                    > Ja w tym wszystkim dostrzegam problem wymiany klechy na
                    > ajatollaha lub innego mudżtahida.

                    Jako czlowiek odpowiedzialny musze przyjac wyzwanie swietej wojny. ... Bog
                    rozpozna swoich. Kto z Mnieciem wojuje ten od Mniecia ginie.
                    • hymenos Re: palec Bozy 75000 lat temu 03.05.10, 20:07
                      rycho7 napisał:

                      > hymenos napisał:
                      >
                      > > Z mojego on nigdy nie nadejdzie i żadne zaklęcia tego nie
                      zmienią.
                      >
                      > Brak Ci pokory wobec natury.

                      No, ale nie o naturze ale o mesjaszach była mowa. Z pokorą przyjmę
                      wszelkie wydarzenia związane z rokiem 2012. Tych przeciwności
                      mieczem nie zwalczysz.

                      > Natura pozwala unicestwic cale gatunki. A takie
                      > unicestwienie prosto semantycznie przeklada sie na "koniec
                      swiata".

                      > Gdy 75000
                      > lat temu wybuchl jakis super wulkan to przezylo tylko 1500
                      osobnikow Homo
                      > Sapiens. Byl to owczesny koniec swiata.

                      No cóż, wulkany wybuchają. Moje szczęście, jeśli ten newralgiczny
                      wybuchnie sobie za 100 lat. To chwila w odpowiedniej skali.

                      > > Ja w tym wszystkim dostrzegam problem wymiany klechy na
                      > > ajatollaha lub innego mudżtahida.
                      >
                      > Jako czlowiek odpowiedzialny musze przyjac wyzwanie swietej
                      wojny. ... Bog
                      > rozpozna swoich. Kto z Mnieciem wojuje ten od Mniecia ginie.

                      Niestety, gdy dojdzie do bijatyki nie łatwo będzie stanąć z dala od
                      Mniecia. Przykładów co nie miara, chociażby Czarnogóra.
                      • rycho7 z gory upatrzone pozycje 03.05.10, 20:19
                        hymenos napisał:

                        > Niestety, gdy dojdzie do bijatyki nie łatwo będzie stanąć z dala od
                        > Mniecia.

                        Ja musi mam cusik we krwi z Sarmatow. Doskonale rozumialem Miloszewicza. Trzeba
                        byc gotowym stanac za weglem po stronie Wodza. Na dodatek tak aby nie mialy
                        gdzie i jak wystartowac USAranskie "inteligentne" bomby w interesie koncernow
                        energetycznych. Obama obroni Arabie Saudyjska.

                        > wszelkie wydarzenia związane z rokiem 2012.

                        Magia liczenia czasu to nie natura.
                        • hymenos Re: z gory upatrzone pozycje 03.05.10, 22:36
                          rycho7 napisał:

                          > Ja musi mam cusik we krwi z Sarmatow. Doskonale rozumialem
                          Miloszewicza. Trzeba
                          > byc gotowym stanac za weglem po stronie Wodza. Na dodatek tak aby
                          nie mialy
                          > gdzie i jak wystartowac USAranskie "inteligentne" bomby w
                          interesie koncernow
                          > energetycznych. Obama obroni Arabie Saudyjska.

                          To już polityka smile Episkopat i ojciec dyrektor też by chcieli własne
                          złoża energetyczne rękami wiernych obrabiać.



                          >
                          > > wszelkie wydarzenia związane z rokiem 2012.
                          >
                          > Magia liczenia czasu to nie natura.

                          Nie. Chodziło mi o to, że natura ma swoje uwarunkowania a mistyczne
                          swoje. Przewidywaczy jest tyle, że to tak jak w totku. Od czasu do
                          czasu komuś się uda. I prorok gotowy do narodzin.
                          • hymenos Re: z gory upatrzone pozycje 03.05.10, 22:37
                            errata: nie mistyczne a mesjanizm
Inne wątki na temat:
Pełna wersja