nielubiszprawdy
05.05.10, 13:42
......zamiast RŻEĆ jak półgłupek,
...zamiast PRYCHAĆ, PARSKAĆ,...CHICHOTAĆ,...RZĘZIĆ i DRZEĆ PO
SZKLE...
.....zamiast ze strachu przed mysleniem PLEŚĆ ANDRONY
...o.....teoriach spiskowych...
po wyczerpaniu cierpliwości czekaniem na niespełniane, dziwnie
odsuwane w czasie...ubierane w okoliczności...wstydliwie
niechciane......szumnie deklarowane i zapomniane obiecane....
...owijane w pozory...w kłamstwa oficjeli ze strony rosyjskiej...
zmieniane i manipulowane dla zamętu...pełne hipokryzji lanie wody o
konieczności niedraznienia DOBRYCH POKLEPYWAŃ po ramieniu ...
ociąganie z informacją już znaną, ktora wykluczyłaby fantazje
moze by tak wejść w sposoby myślenia o polityce przez ruskich?
Cytat Klucz, jaki można zastosować do cytowanych powyżej
wypowiedzi i realnych sytuacji, nie jest łatwy. Nie mam też żadnych
wątpliwości, że nie zostanie użyty w przekazie publicznym III RP.
Trzeba go jednak wskazać – jako logiczną podstawę analizy obecnej
sytuacji, przydatną w kontekście całej wiedzy, jaką mamy o osobie
Bronisława Komorowskiego oraz zdarzeń, jakich byliśmy świadkami w
ostatnich dwóch latach, ale także z uwagi na politykę władz
rosyjskich wobec Polski i zachowania rządu Donalda Tuska oraz rządów
państw Unii Europejskiej wobec Rosji. Klucz ten zawarty jest w
słowach Anatolija Golicyna, zapisanych na str. 517 jego
książki „Nowe kłamstwa w miejsce starych. Komunistyczna strategia
podstępu”.
Na pewien kontekst tych słów, (choć nie cytując ich brzmienia) w
odniesieniu do tragedii z 10 kwietnia zwracał już uwagę Jeff
Nyquist – politolog i publicysta amerykański. Ponieważ analizom
Golicyna i wiedzy, jaką ten autor posiadał na temat funkcjonowania
systemu sowieckiego nie sposób odmówić żelaznej logiki i
wiarygodności, warto je przytoczyć i potraktować poważnie.
W rozdziale poświęconym analizie zamachu na Jana Pawła II, Golicyn
wskazuje przypadki, w których „według wiedzy i rozumowania autora,
rząd sowiecki i KGB uciekłyby się do politycznego zabójstwa
zachodniego przywódcy”. Golicyn wymienia i uzasadnia tylko trzy
takie sytuacje:
1. Jeśli zachodni przywódca, który jest zwerbowanym agentem
sowieckim jest zagrożony na stanowisku przez politycznego rywala.
2. Jeśli zachodni przywódca stałby się poważną przeszkodą dla
strategii komunistycznej i strategicznego programu dezinformacji.
3. Jeśli zabicie przywódcy daje możliwość na przejęcie jego pozycji
przez agenta kontrolowanego przez Sowietów.
W zakresie pierwszego przypadku, Golicyn wskazuje na „sprawozdanie
Żenichowa”, byłego rezydenta KGB w Finlandii. Przedstawił on
historię prowadzonego przez siebie agenta, który pełnił wysokie
stanowisko państwowe i w pewnym okresie był w kampanii wyborczej
zagrożony przez konkurenta, antykomunistycznego socjaldemokratę.
Wkrótce więc ten konkurent został otruty przez zaufanego agenta KGB.
W drugim – zwraca uwagę, że „zachodni przywódca, który jest
zaangażowany we wzmacnianie skutecznej kontr-strategii przeciwko
komunistom, powinien unikać wizyt w krajach komunistycznych, czy
brać udział w jakichkolwiek spotkaniach na szczycie z ich
przywódcami”.
Trzeci przypadek, Golicyn uzasadnia informacją uzyskaną od Lewinowa,
doradcy KGB w Czechosłowacji, który zamordowanie przez służby
sowieckie prezydenta Benesza tłumaczył zamiarem obsadzenia
stanowiska prezydenckiego przez przywódcę komunistów Gottwalda.
Nie istnieją oczywiście żadne twarde dowody, pozwalające w sposób
zdecydowany łączyć osobę Komorowskiego (czy jakiegokolwiek innego
polityka) ze słowami Golicyna i wskazanymi przezeń przypadkami.
Byłoby też absurdem oczekiwanie, że dowody takie zostaną ujawnione
przez służby. Z drugiej strony – nie istnieją żadne przesłanki, by w
obecnej sytuacji, imię „poprawności” lub źle pojmowanej „jakości
debaty publicznej” unikać stawiania choćby najtrudniejszych pytań. Z
całą pewnością, pytań takich nie zastąpią nierozumne dywagacje pod
tytułem „Coś jest nie tak z tym Komorowskim”, lub tchórzliwe brednie
dziennikarskich wyrobników.
Dziś, gdy dezinformacja i manipulacja zdominowały przekaz medialny,
a wartość wiadomości pochodzących głównie ze źródeł rosyjskich
uniemożliwia rzetelną analizę przyczyn katastrofy – trzeba z wielką
ostrożnością podchodzić do wielu publikacji i intencji ich autorów.
Nie tylko z powodu niebezpieczeństwa obarczenia błędem, ale głównie
z uwagi na skutki dezinformacji – tej najgroźniejszej broni, jaką po
mistrzowsku posługuje się władza rosyjska.
Nic jednak nie stoi na przeszkodzie, by w zgodzie z faktami i logiką
podjąć analizę sytuacji w oparciu o już dostępną wiedzę na temat
kandydata Komorowskiego. Jednocześnie trzeba twardo domagać się
ujawnienia wszystkich innych informacji o tym człowieku – również
tych, okrytych dotąd zasłoną „tajemnicy państwowej”. Jeśli dziś – po
tragedii z 10 kwietnia nie zostaną one ujawnione Polakom, a ważne
kwestie zawisną w pustce, trzeba dosadnie pytać: jakiego państwa III
RP chroni tajemnice i co stoi na przeszkodzie, by wobec zagrożeń z
jakimi mamy do czynienia, obywatele polscy nie mogli uzyskać pełnej
wiedzy na temat postaci aspirującej do godności prezydenta?
To dziś jedno z podstawowych pytań. Jeśli nie uzyskamy na nie
odpowiedzi - próżno dywagować o wolnej, niepodległej Polsce.
www.tvn24.pl/0,1650488,0,1,olechowski-wie-cos-zlego-o-komorowskim--ale-nie-powie,wiadomosc.html
wiadomosci.onet.pl/2150632,11,1,1,,item.html
www.rmf24.pl/opinie/wywiady/kontrwywiad/news-bronislaw-komorowski-podleglosc-wobec-partii-tak,nId,271129
www.tvn24.pl/0,1651164,0,1,rosja-dojrzewa-do-rozliczenia-stalinizmu,wiadomosc.html
wiadomosci.onet.pl/2152031,11,1,1,,item.html
www.wprost.pl/ar/191797/Kaczynski-odrabia-straty-do-Komorowskiego/
www.jrnyquist.com/
www.financialsense.com/stormwatch/geo/analysis.html
archiwum.sw.org.pl/pdf/AnatolijGolicyn-Nowe_klamstwa_w_miejsce_starych-1984.pdf
cogito.salon24.pl/155907,necandus
Mickiewicz „Dziady” cz.III scena 7
Autor: Aleksander Ścios o 17:27