Wiecie, rozumiecie, my się nie wtracamy, ale...

06.05.10, 09:53
sprawiedliwość musi byc po naszej stronie. Prawo niekoniecznie.

CytatDo dziś kandydaci na prezydenta muszą przedstawić 100 tys. podpisów. Na
Alert24 dostaliśmy wiele informacji o zbieraniu podpisów w kościołach.
Wolontariusze PiS zbierali podpisy nie tylko przed świątyniami, ale w nich.
Nierzadko bez wiedzy proboszcza. Sygnały dostawaliśmy z całej Polski.


Całe szczęscie, ze proboszczowie o tym nie wiedzieli bo byłby wstyd na cały
powiat, ale niektórzy wiedzieli:
wink

CytatNachalna Pani zaczepiała wszystkich wchodzących, staruszkom brała
dowody i sama wpisywała na listę, bo tamte niedowidziały - pisze. Mówi, że
część ludzi była oburzona, wychodziła z kościoła lub komentowała na głos
sytuację, zrzucając odpowiedzialność na księży. - Ludzie wpisywali się nawet
podczas mszy siejąc zamęt podczas modlitwy. Co godzinę stolik odwiedzał jeden
z księży i pytał o postępy. Jestem tym oburzony, w kościele nie powinno być
miejsca na agitację polityczną- pisze Alert24 czytelnik.


wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,7845772,PiS_zbieralo_podpisy_w_kosciolach__W_calej_Polsce.html
To nie PIS, to niezdyscyplinowani towarzysze, którzy nie dość, że sami
grzeszyli to jeszcze namawiali do grzechu bogobojnych ksieży.wink
    • wyluzowana.kaczka Re: Wiecie, rozumiecie, my się nie wtracamy, ale. 06.05.10, 10:10
      Kosciol z Narodem i Socjalizmem. Kosciol narodowo-socjalistyczny, jednym slowem.
    • hymenos Re: Wiecie, rozumiecie, my się nie wtracamy, ale. 06.05.10, 10:12
      matelot napisał:

      > sprawiedliwość musi byc po naszej stronie. Prawo niekoniecznie.

      Rozumiem, że tego typu akcje sprawiają Ci radość, bo rozsadzają
      kościół od wewnątrz. Napisz mi jednak, w jaki sposób naruszono prawo
      w tym przypadku??
      • matelot Re: Wiecie, rozumiecie, my się nie wtracamy, ale. 06.05.10, 11:52
        Konstytucji nie czytałes? Nieeee, czytałes z pewnoscia, ale lubisz rżnac głupa,
        prawda?
        Rzeczywiscie w Konkordacie państwo ma same obowiazki wobec tych oszustów i
        złodzieji ale w Konstytucji jest rozdział państwa od religii. Dobry prokurator
        znalazłby paragraf, ale znajdź dobrego to zaraz go oskarża o atak na wiare.
        • hymenos Re: Wiecie, rozumiecie, my się nie wtracamy, ale. 06.05.10, 12:47
          matelot napisał:

          > Konstytucji nie czytałes? Nieeee, czytałes z pewnoscia, ale lubisz
          rżnac głupa,
          > prawda?
          > Rzeczywiscie w Konkordacie państwo ma same obowiazki wobec tych
          oszustów i
          > złodzieji ale w Konstytucji jest rozdział państwa od religii.
          Dobry prokurator
          > znalazłby paragraf, ale znajdź dobrego to zaraz go oskarża o atak
          na wiare.

          Konstytucja nic nie mówi o tym, że na terenie państwa są miejsca, w
          których nie wolno zbierać podpisów. Ordynacja wyborcza również. Po
          prostu, zaskarż do KW nielegalność zbierania podpisów w kościele.
          • wyluzowana.kaczka Re: Wiecie, rozumiecie, my się nie wtracamy, ale. 06.05.10, 14:09
            Nie wiedzialem,ze kosciol moze sluzyc partyjnej propagandzie. No,ale zawsze
            dziewic na pewno mysli,ze kosciol i partia to jedno.wink
            • hymenos Re: Wiecie, rozumiecie, my się nie wtracamy, ale. 06.05.10, 14:14
              wyluzowana.kaczka napisała:

              > Nie wiedzialem,ze kosciol moze sluzyc partyjnej propagandzie.
              No,ale zawsze
              > dziewic na pewno mysli,ze kosciol i partia to jedno.wink

              Mnie tam wisi co kaczki w kościele robią. Mogą se tam nawet
              dyskotekę urządzić. wink
    • landknecht Gazeta Wyborcza 06.05.10, 10:22
      zatrudnia etatowych donosicieli i wolontariuszy, też donosicieli. Nagrywają kazania, robią zdjęcia. Kiedyś nazywało się to szpiclowaniem, teraz jest to dziennikarstwo obywatelskie.

      Jak się ktoś oburza, że zbieranie podpisów przeszkadza mu w modlitwie, to mógłby chociaż zostawić w domu telefon komórkowy udając się do kościoła.
      • wyluzowana.kaczka Re: Gazeta Wyborcza 06.05.10, 10:43
        Hehehe,ale wtedy, olus, bysmy nie wiedzieli o zbieraniu podpisow, kabotynie.
        Poza tym nie wszyscy uczeszczajacy do kosciola sa tak zabetonowani jak ty i nie
        uwazaja, ze zbieranie podpisow (na zmarlego w wypadku stryja corki) po
        kosciolach jest w porzadku.
      • matelot Re: Gazeta Wyborcza 06.05.10, 11:54
        landknecht napisał:

        > zatrudnia etatowych donosicieli i wolontariuszy, też donosicieli. Nagrywają kaz
        > ania, robią zdjęcia. Kiedyś nazywało się to szpiclowaniem, teraz jest to dzienn
        > ikarstwo obywatelskie.
        >
        > Jak się ktoś oburza, że zbieranie podpisów przeszkadza mu w modlitwie, to mógłb
        > y chociaż zostawić w domu telefon komórkowy udając się do kościoła.
        >
        >

        To jest własnie ta katolska hipokryzja, która, mam nadzieję, wykończy tego gada
        w końcu.
      • marouder.eu Matelot, ale czemu ciebie to oburza? 06.05.10, 12:55
        Juz wczesniej nie potrafilem pojac, czemu pochowek pary katolikow w katolickiej
        katedrze tak porusza ateistow?
        Sam jestem agnostykiem, jednym z przedstawicieli mniejszosci nawet wobec
        zbiorowosci ateistow i niczego od KaKi nie zadam, bo prawo to posiadaja najpierw
        wyznawcy.
        • wyluzowana.kaczka Re: Matelot, ale czemu ciebie to oburza? 06.05.10, 13:00
          Marouder,a czemu ich tam pochowano? Znaczy jakie wzgledy kierowaly Wiecznym
          Narodem Polskim, ze tego pierdołę polozono w narodowym sanktuarium,ze sie wyraze?
          • marouder.eu A dlaczego pochowano maloletniego... 06.05.10, 13:11
            ..Zygmusia Waze, czemu chowano tam szczatki roznych Ludwik i Marii, czemu lezy
            tam Wisniowiecki Michal Korybutt, duren, ktory na 100 lat przed rozbiorami swoja
            polityka mogl ten kraj wciagnac w niebyt..mawiali o nim, ze znal z 10 jezykow i
            w zadnym nie mial nic do powiedzenia..
            • wyluzowana.kaczka Re: A dlaczego pochowano maloletniego... 06.05.10, 13:16
              Porownujesz czasy krolow z rzadami PiSd? No, Marouder, z toba coraz gorzej.crying
              • marouder.eu Po rpostu patrze, kto tam lezy.. 06.05.10, 13:36
                ..a zapewniam cie, ze to nie zaden panteon!
                • wyluzowana.kaczka Re: Po rpostu patrze, kto tam lezy.. 06.05.10, 13:47
                  Zart na strone, Marouder. To,ze leza tam wg ciebie niegodne miejsca trupy
                  jeszcze nie znaczy,ze taka postac jak spieprzaj dziadu powinien zamieszkac,
                  sarkofag z sarkofagiem, z Dziadkiem.wink
        • ewa8a Re: Matelot, ale czemu ciebie to oburza? 06.05.10, 13:51
          marouder.eu napisał:

          > Juz wczesniej nie potrafilem pojac, czemu pochowek pary katolikow
          w katolickiej katedrze tak porusza ateistow?

          Poruszenie nie dotyczy wyłącznie ateistów, bo objęło swym zasięgiem
          ludzi o różnym światopoglądzie, z różnych środowisk, katolickich
          także i nie ma żadnego związku z wyznaniem pary prezydenckiej.
          Pochowanie ich tam było szczytem hipokryzji, biorąc pod uwagę ostre
          protesty, jakie miały miejsce w związku z inicjatywą nadania tytułu
          honorowego obywatela Krakowa L. Kaczyńskiemu. On sam, jako człowiek
          skromny nie upierał się by ten tytuł otrzymać, tylko sam się
          wycofał, widząc co się dzieje.
          Prezydent Kaczyński nie był bohaterem narodowym (spuśćmy zasłonę
          milczenia na postacie, nie będące bohaterami, które tam przed
          wiekami pochowano, to już historia), by spocząć w tak szczególnym
          miejscu, tylko ofiarą tragedii. Poza tym był osobą zupełnie nie
          związaną z Krakowem.
          Wawel należy wreszcie zamknąć dla współczesnych nieboszczyków, bo
          trafi się tam jakiś nie daj Boże Wałęsiak.
          A tego bym już nie przeżyła smile.
          • marouder.eu ja tylko pytam, co mnie niewierzacego.. 06.05.10, 14:23
            ..ma w tym poruszac?
            • ewa8a Re: ja tylko pytam, co mnie niewierzacego.. 06.05.10, 14:29
              Nic. Nie ma obowiązku poruszania wierzących i niewierzących. A
              niektórych poruszyło z przyczyn, które wymieniłam.
        • matelot Re: Matelot, ale czemu ciebie to oburza? 06.05.10, 13:51
          marouder.eu napisał:

          > Juz wczesniej nie potrafilem pojac, czemu pochowek pary katolikow w katolickiej
          > katedrze tak porusza ateistow?
          > Sam jestem agnostykiem, jednym z przedstawicieli mniejszosci nawet wobec
          > zbiorowosci ateistow i niczego od KaKi nie zadam, bo prawo to posiadaja najpier
          > w
          > wyznawcy.

          Powiem ci bez ogródek, że tacy jak ty są najgorsi. Juz wolę zdeklarowanych
          katoli niz takich rozkojarzonych, stojacych w rozkroku i tolerujacych to,
          co sie dzieje. Napisz jeszcze, ze prawo do mojej równiez Ojczyzny maja tylko
          katolicy a ateisci i agnostycy (swoja droga to bardzo asekuranckie typy) maja
          schodzic im z drogi ale oczywiscie łozyc na te ich "zbawienie wieczne" powinni
          jak najbardziej.

          A co do roli Kaki w polityce to jest ogromna. Miałbym to w zyci gdyby
          przestrzegali reguł gry, chocby własnej wiary, ale nie przestrzegają i kupczą w
          swiatyni przez co daja mniejsze szanse normalnym ludziom, nieuczeszczajacycm na
          zadne spedy. Dodam jeszcze, ze jako ateista dostrzegam jak wielkie straty ponosi
          nasze panstwo na utrzymanie armii nierobów praktycznie juz nic nie wnoszacych do
          cywilizacji, przeciwnie, pełniąc role hamulcowych.
          Kazdego normalnego i uczciwego człowieka powinno to wkurwiac a nie dziwować.
          • ewa8a Re: Matelot, ale czemu ciebie to oburza? 06.05.10, 13:58
            matelot napisał:
            > Powiem ci bez ogródek, że tacy jak ty są najgorsi. Juz wolę
            zdeklarowanych katoli niz takich rozkojarzonych, stojacych w
            rozkroku i tolerujacych to

            Całkowicie się z Tobą zgadzam, mnie także postawa takich jak
            Marouder brzydzi. Są trochę za, a trochę przeciw. Krytykują, a
            przyciśnięci do muru, nie potrafią podać podstaw do krytyki.
            Słynnym ,,agnostykiem'' jest Aleksander Kwaśniewski
            - k r e a t u r a i szuja.
            • wyluzowana.kaczka Re: Matelot, ale czemu ciebie to oburza? 06.05.10, 14:06
              > Słynnym ,,agnostykiem'' jest Aleksander Kwaśniewski
              > - k r e a t u r a i szuja.

              Dokadnie tak. Zadziwiajace jak wielu bylych opozycjonistow, bez mrugniecia
              okiem, chwali jego prezydenture. Rzygac sie chce.
              • ewa8a Re: Matelot, ale czemu ciebie to oburza? 06.05.10, 14:10
                Bo na uszach stawał, żeby się wszystkim przypodobać.
                • wyluzowana.kaczka Re: Matelot, ale czemu ciebie to oburza? 06.05.10, 14:12
                  Akurat nie o to mi chodzi. Wg mnie nie po to siedzieli w wiezieniach za
                  komuny,zeby teraz wlazic w doope komunistycznemu aparatczykowi, ktoremu akurat
                  ta gruba krecha faktycznie zalatwila sprawe. Obrzydlistwo.
            • janusz2_ Re: Matelot, ale czemu ciebie to oburza? 06.05.10, 14:09
              ewa8a napisała:

              > Całkowicie się z Tobą zgadzam, mnie także postawa takich jak
              > Marouder brzydzi. Są trochę za, a trochę przeciw. Krytykują, a
              > przyciśnięci do muru, nie potrafią podać podstaw do krytyki.
              > Słynnym ,,agnostykiem'' jest Aleksander Kwaśniewski
              > - k r e a t u r a i szuja.

              A jakie jest twoje zdanie na temat moralizowania na forum? smile
              • ewa8a Re: Matelot, ale czemu ciebie to oburza? 06.05.10, 14:16

                Jak sobie wyobrażasz funkcjonowanie forum bez wymiany poglądów ?

                Post moralizatorski wyglądałby inaczej. Ty chyba świetnie wiesz jak.
                • ewa8a aneks 06.05.10, 14:19
                  ,,Moralizatorstwo
                  W savoir-vivre tym pejoratywnym słowem określa się potocznie także
                  natrętne, dokuczliwe upominanie kogoś[1] lub czyjąś skłonność do
                  prawienia morałów''

                  Ja piszę, co myślę o Marouderze, a nie dyktuję mu co ma robić.
                • janusz2_ Re: Matelot, ale czemu ciebie to oburza? 06.05.10, 14:23
                  ewa8a napisała:


                  > Jak sobie wyobrażasz funkcjonowanie forum bez wymiany poglądów ?

                  > Post moralizatorski wyglądałby inaczej. Ty chyba świetnie wiesz
                  > jak.

                  Jak widać, według ciebie:
                  gdy ty tak piszesz - to nie jest moralizatorstwo;
                  gdy napisze tak ktoś inny - to jest to moralizatorstwo.

                  • ewa8a Odsyłam do definicji powyżej. /nt 06.05.10, 14:27

                    • janusz2_ Re: Odsyłam do definicji powyżej. 06.05.10, 16:50
                      Z tego co piszesz na forum wyraźnie widać, że prawdziwe jest jednak stwierdzenie, że według ciebie:
                      gdy ty tak piszesz - to nie jest moralizatorstwo;
                      gdy napisze tak ktoś inny - to jest to moralizatorstwo.
                      • ewa8a Wyjaśnienie dla niekumatych 06.05.10, 18:22
                        Post zwykły :

                        > Całkowicie się z Tobą zgadzam, mnie także postawa takich jak
                        > Marouder brzydzi. Są trochę za, a trochę przeciw. Krytykują, a
                        > przyciśnięci do muru, nie potrafią podać podstaw do krytyki.
                        > Słynnym ,,agnostykiem'' jest Aleksander Kwaśniewski
                        > - k r e a t u r a i szuja

                        Post moralizatorski :

                        Marouder, Twoja postawa mnie brzydzi. Nie możesz tak stale być za i
                        przeciw, zdecyduj się wreszcie, co wybierasz. Stale coś krytykujesz
                        bez uzasadnienia. Musisz coś z sobą zrobić, tak dłużej być nie może.
                        Ja na twoim miejscu ...........



                        I na tym proponuję zakończyć pasjonującą dyskusję.
                        • janusz2_ Re: Wyjaśnienie dla niekumatych 06.05.10, 18:47
                          ewa8a napisała:

                          > Post moralizatorski :
                          >
                          > Marouder, Twoja postawa mnie brzydzi. Nie możesz tak stale być za i
                          > przeciw, zdecyduj się wreszcie, co wybierasz. Stale coś krytykujesz
                          > bez uzasadnienia. Musisz coś z sobą zrobić, tak dłużej być nie może.
                          > Ja na twoim miejscu ...........

                          To interesujące, że tworzysz teraz takie teksty.
                          Ale jako dobry przykład postu moralizatorskiego, wystarczy twoja wcześniejsza wypowiedź (ta po której zapytałem ciebie o zdanie nt. moralizowania na forum). Chętnie ci ją przypomnę:

                          "Całkowicie się z Tobą zgadzam, mnie także postawa takich jak
                          Marouder brzydzi. Są trochę za, a trochę przeciw. Krytykują, a
                          przyciśnięci do muru, nie potrafią podać podstaw do krytyki.
                          Słynnym ,,agnostykiem'' jest Aleksander Kwaśniewski
                          - k r e a t u r a i szuja."

            • marouder.eu Guten Morgen:) 06.05.10, 14:32
              Ja jednak pozostane Sobie wierny i skoro nie wierze ani po chcrzescijansku, ani
              w zaden inny sposob, nie odczuwam tez potrzeby wiary, przypomne panstwu, ze
              wiara jak wyznajecie, ze Boga nie ma jest prosta odpowiedzia na konstatacje
              chrzescijan, ze Bog jest. Jest rownie silna i rownie zaborcza. Wybacza panstwo,
              ze z wami osobami nierownie bardziej agresywnymi w swojej wierze, niz wiekszosc
              chrzescijan, mi nie po drodzesmile
              • wyluzowana.kaczka Re: Guten Morgen:) 06.05.10, 14:34
                Idz pan z bogiem, panie M.wink)
              • ewa8a Re: Guten Morgen:) 06.05.10, 14:36
                marouder.eu napisał:

                > Wybacza panstwo, ze z wami osobami nierownie bardziej agresywnymi
                w swojej wierze, niz wiekszosc chrzescijan, mi nie po drodzesmile

                Ze mną też ?????!!!!!!! Pozostałabym nieutulona w bólu i rozpaczy.
                Mimo wszystko Cię lubię.
                • marouder.eu Nie, ale wyjawcie mi jak to jest.. 06.05.10, 14:44
                  ..ze z pelnym przekonaniem, calym soba wierzy sie, wrecz wie, ze boga nie ma?
                  Dla mnie to na najnizszym poziomie jakis fizniety antropocentryzm
                  • wyluzowana.kaczka Re: Nie, ale wyjawcie mi jak to jest.. 06.05.10, 14:49
                    Rozumiem,ze wciaz jeszcze mozemy rozmawiac? Ja nie wierze,ze boga nie ma.
                    Wiem,ze go nie ma. Zasadnicza roznica. Bog nie zajmuje w moich rozwazaniach o
                    moim miejscu w swiecie zadnego, ani wywyzszonego, ani ponizonego miejsca. Nima
                    go i toczka.wink
                  • matelot Re: Nie, ale wyjawcie mi jak to jest.. 06.05.10, 15:00
                    To jest tak proste, że nawet osoby stojace intelektualnie niz ty, marouderze,
                    powinny to wychwycic. Otórz, najlepszym dowodem na nieistnienie Boga jest
                    postepowanie kleru. Oni każdego dnia dowodzą, ze żadnych bogów nie ma bo
                    przecież jako osoby wierzace i teologicznie wykształcone postepowaliby tak aby
                    nikt im nie zarzucił, że nie są etalonem moralności. Biorac pod uwagę
                    udokumentowane historycznie osiemnaście wieków historii KK, obfitujacej w
                    zbrodnie, zamachy na legalnych królów czy cesarzy, walke o majatek i zapewnienie
                    sobie bezkarności stawia ta organizację w jednym szeregu z pospolitymi
                    przestepcami. Chichotem historii jest to, ze oni uzurpują sobie prawo do
                    nauczania moralności, do wychowywania społeczeństwa. Jak im to wychodzi
                    wystarczy popatrzec w statystyki. Aktualnie, licząc od chwili, kiedy KK uzyskał
                    całkowita wolność w więzieniach siedzi wiecej ludzi niz za komuny. Taki są
                    skutki społeczne ich 'nauczania'.
                    Kompletna porazka.
                    • marouder.eu Miesza pan porzadki, Matelot! 06.05.10, 15:21
                      Zbrodnia i hanba kosciola nie swiadcza o braku boga.
                      • matelot Re: Miesza pan porzadki, Matelot! 06.05.10, 15:32
                        marouder.eu napisał:

                        > Zbrodnia i hanba kosciola nie swiadcza o braku boga.

                        Doprawdy? JEżeli nauczyciel nie postepuje zgodnie ze swoimi naukami to co te
                        nauki są warte? Spróbuję jeszcze bardziej dostępnie: Jeżeli nauczyciel nie boi
                        sie Boga to znaczy, że nie ma kogo (czego) sie bać.
                        • marouder.eu A coz to za nauka? 06.05.10, 15:45
                          Ze klamie ktos o matematyce, np zle opisuje zbiory liczb, tzn, ze matematyki nie
                          ma?, albo mowi lgarstwa o cieczach, gazach i materii stalej, czego im brakuje
                          wtedy? masy, energii, tzw substancji??
                          • matelot Re: A coz to za nauka? 06.05.10, 18:34
                            marouder.eu napisał:

                            > Ze klamie ktos o matematyce, np zle opisuje zbiory liczb, tzn, ze matematyki ni
                            > e
                            > ma?, albo mowi lgarstwa o cieczach, gazach i materii stalej, czego im brakuje
                            > wtedy? masy, energii, tzw substancji??

                            Próbujesz mnie rozsmieszyc? - nawet ci sie udało. Porównanie matematyki czy
                            fizyki do teologii. No pomyśl samsmile
                            • ewa8a Re: A coz to za nauka? 06.05.10, 18:37
                              Ja się też uśmiałam. Odpowiedziałam przez pomyłkę poniżej, bo
                              czytałam prawie na raz obydwa posty i mi się pokiełbasiło ze śmiechu.
                              • marouder.eu ha:) Dziekuje, bo przeciez matematyka.. 06.05.10, 19:17
                                ..jest takim samym urojonym bytem jak teologiasmile
                                • ewa8a Re: ha:) Dziekuje, bo przeciez matematyka.. 06.05.10, 19:20
                                  Po CZĘŚCI opiera się na aksjomatach.
                                  Poza tym smile.
                  • manny-jestem Re: Nie, ale wyjawcie mi jak to jest.. 06.05.10, 16:53
                    Maruder coz to sie z Toba dzieje smile Moze Ty jednak dojrzejesz do etapu 3 a nawet
                    mzoe etapu 4 jak Anthony Flew wink
                    • wyluzowana.kaczka Re: Nie, ale wyjawcie mi jak to jest.. 06.05.10, 16:56
                      manny-jestem napisał:

                      > Maruder coz to sie z Toba dzieje smile Moze Ty jednak dojrzejesz do etapu 3 a nawe
                      > t
                      > mzoe etapu 4 jak Anthony Flew wink
                      >
                      Nie tam, pan M. bedzie jak Roger Garaudy.
                      • manny-jestem Re: Nie, ale wyjawcie mi jak to jest.. 06.05.10, 16:57
                        Pozarski, jak zwykle przesadziles do x potegi.
                        • wyluzowana.kaczka Re: Nie, ale wyjawcie mi jak to jest.. 06.05.10, 17:00
                          Zobaczymy.
                          • marouder.eu Mowie to samo od lat. M.in., ze nie.. 06.05.10, 17:20
                            ..pojmuje wiary w nieistnienie boga.
                            Czym rozni sie od przekonania, ze bog jest, tworzy swiat i np. zbawia?
                            • ewa8a Re: Mowie to samo od lat. M.in., ze nie.. 06.05.10, 17:53
                              W nauce, nawet, gdy pewne rzeczy są nie do udowodnienia, wszystko jest powiązane
                              w jakiś logiczny ciąg. Nawet tak pozornie płynna filozofia nie ma nic z fałszu,
                              bo ona niczego nie narzuca, a jedynie zadaje pytania i skłania do refleksji.
                              • marouder.eu :)) 06.05.10, 18:04
                                Mysle, Ewo, ze wiecej czujesz na ten temat, niz myslisz. Doslownie.
                                • ewa8a Re: :)) 06.05.10, 18:12
                                  Puste słowa, jak zwykle niczym nie poparte.
                                  • marouder.eu A czym mialyby byc poparte MOJE slowa, skoro.. 06.05.10, 18:22
                                    ..to ty mowisz wiele o tym, o czym nie wiesz?
                                    • wyluzowana.kaczka Re: A czym mialyby byc poparte MOJE slowa, skoro. 06.05.10, 18:26


                                      marouder.eu napisał:

                                      > ..to ty mowisz wiele o tym, o czym nie wiesz?

                                      ON wie!wink))

                                      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,7851137,O__Rydzyk__Klamcy_siedza_w_pierwszej_lawce_w_kosciele.html
                                      • marouder.eu A co mnie ten debil obchodzi? 06.05.10, 18:31
                                        Zna sie podobnie to Matelota na materii, ktora porusza.
                                        • wyluzowana.kaczka Re: A co mnie ten debil obchodzi? 06.05.10, 18:33
                                          A co mnie obchodzi,ze cie nie obchodzi?
                                        • matelot Re: A co mnie ten debil obchodzi? 06.05.10, 18:41
                                          A to na "tej materii" trzeba się znac?
                                          Jednak czytałem o takich, którzy autentycznie sie znali. Pisali o tym naukowe
                                          dysertacje, byli twórcami katechizmów i w koncu wypieli sie na to wszystko. No i?
                                          • marouder.eu Co "no i"? 06.05.10, 19:06
                                            Czy ja bolszewik jaki, zebym komu do garnka, pod kopulkie i do lozka zagladal?
                                            • ewa8a Re: Co "no i"? 06.05.10, 19:13
                                              Bolszewik ? Właśnie podałeś definicję dobrodzieja.
                                    • ewa8a Re: A czym mialyby byc poparte MOJE slowa, skoro. 06.05.10, 18:28
                                      O czym nie wiem, a mówię ?
                                      • marouder.eu Re: A czym mialyby byc poparte MOJE slowa, skoro. 06.05.10, 18:34
                                        Mowisz np. o Bogu, ktorego z pewnoscia wg ciebie nie ma, mimo, ze naprawde
                                        jedynie nie wiesz, czy go nie ma.
                                        • ewa8a Re: A czym mialyby byc poparte MOJE slowa, skoro. 06.05.10, 18:41
                                          O krasnoludkach też czasami mówię, pomimo,iż wiem, że postacie
                                          wymyślone przez człowieka.


                                          > mimo, ze naprawde
                                          > jedynie nie wiesz, czy go nie ma.

                                          No przecież cały czas tłumaczę, że WIEM !
                                          • marouder.eu Re: A czym mialyby byc poparte MOJE slowa, skoro. 06.05.10, 19:08
                                            Nawe tupnij noga, splun przez lewe ramie i przysiegnij, ze go nie masmile
                                            • ewa8a Re: A czym mialyby byc poparte MOJE slowa, skoro. 06.05.10, 19:18
                                              Ja mam go gdzieś. Tupanie i krzyczenie, że jest to domena
                                              religiantów. Ja jedynie stwierdzam fakt i nie zawracam sobie głowy
                                              bzdurami. Dlatego, jak napisałam nie lubię takich dyskusji.
                                              • marouder.eu Zwroc uwage, ze nie istnieja zadne warunki.. 06.05.10, 19:27
                                                ..w ktorych taki "fakt" udalo by sie stwierdzc.
                                                • ewa8a Re: Zwroc uwage, ze nie istnieja zadne warunki.. 06.05.10, 19:34
                                                  Faktu, że nie istnieje ? To już było wałkowane. Ileż można ?
                                                  • marouder.eu To nie ja, ale ty wypowiadasz sie o fakkcie, ktory 06.05.10, 19:36
                                                    ..nie ma szans zaistniecsmile
                                                  • ewa8a Re: To nie ja, ale ty wypowiadasz sie o fakkcie, 06.05.10, 19:38

                                                    Ja nie muszę udowadniać, że w Wiśle nie ma różowych delfinów. Ty
                                                    udowodnij, że są.
                                                  • marouder.eu Nie odwracaj Alika ogonem.. 06.05.10, 20:54
                                                    ..to ja nie musze niczego, ty na podobienstwo chrzescijan musisz miec wiare na
                                                    podoredziu. Nic to, ze jest negatywna.
                                                  • ewa8a Re: Nie odwracaj Alika ogonem.. 06.05.10, 21:41
                                                    Nikt niczego nie musi, sam widzisz jakich nonsensów ode mnie
                                                    wymagasz.
                                                    Jaką to ja niby wiarę mam na podorędziu ? Wiarę w co ?
                            • ewa8a Re: Mowie to samo od lat. M.in., ze nie.. 06.05.10, 18:02
                              Pojmiesz, gdy zrozumiesz, że ateizm nie jest wiarą w nieistnienie
                              (to oksymoron), tylko normalnym stanem zdrowego umysłu.
                              • marouder.eu Re: Mowie to samo od lat. M.in., ze nie.. 06.05.10, 18:23
                                Stanem, ktory co okresla?
                                • ewa8a Re: Mowie to samo od lat. M.in., ze nie.. 06.05.10, 18:26
                                  Zdolność do racjonalnego myślenia.
                                  • marouder.eu Sielne przekonanie niczego nie dowodzi.. 06.05.10, 18:36
                                    ..nie robi rzecz jasna za argument, wiec nie ma nawet pozoru racjonalnosci.
                                    • ewa8a Re: Sielne przekonanie niczego nie dowodzi.. 06.05.10, 18:43
                                      marouder.eu napisał:

                                      > ..nie robi rzecz jasna za argument

                                      Teraz już rozumiesz czym jest wiara w Boga. No, nareszcie !
                                      • marouder.eu Ty masz rownie niczym nie poparte, a.. 06.05.10, 18:53
                                        ..tak samo silne przekonanie, ze boga nie ma.
                                        Coz mnie, ktory nie wiem, po jednym i po drugim?
                                        • ewa8a Re: Ty masz rownie niczym nie poparte, a.. 06.05.10, 19:05
                                          Marouder, pomyśl - jak można udowodnić, że coś nie istnieje ?
                                          Możesz udowodnić jedynie fakt istnienia czegoś, to banalna prawda.
                                          Wierzący ulega iluzji, że istnieje siła wyższa, bo tak został
                                          zaprogramowany w dzieciństwie i nich tam sobie w tym przekonaniu
                                          żyje. Ateizm uznaje wiedzę udowodnioną i nie musi dowodzić
                                          nieistnienia mrzonek religianta.
                                          • marouder.eu Re: Ty masz rownie niczym nie poparte, a.. 06.05.10, 19:10
                                            Mozna sie tez nie wypowiadac o do zasadnosci samego pytaniasmile..ale to juz inna,
                                            obawiam sie, ze niedostepna ci jakosc.
                                            • ewa8a Re: Ty masz rownie niczym nie poparte, a.. 06.05.10, 19:25
                                              Jakością nazywasz niewypowiadanie się na naiwne pytania ?
                                              Jakością mierzy się pytanie. Z grzeczności pewnych pytań dosłownie
                                              nie komentuję. Doceń to.
                                              • marouder.eu Od kiedy pycha jest grzecznoscia? 06.05.10, 19:34
                                                Chyba, ze slepota uzyska range wzrokusmile
                                                • ewa8a Re: Od kiedy pycha jest grzecznoscia? 06.05.10, 19:39
                                                  Gdzie ta pycha ?
                  • ewa8a Re: Nie, ale wyjawcie mi jak to jest.. 06.05.10, 17:48
                    marouder.eu napisał:
                    > ..ze z pelnym przekonaniem, calym soba wierzy sie, wrecz wie, ze boga nie ma?

                    Nie przepadam za takimi dyskusjami. Tak, WIE się, że pewne zjawiska typu
                    krasnoludki, Bóg, potwór z Loch Ness są wytworami ludzkiej wyobraźni,
                    stworzonymi w jakimś tam celu. Krasnoludki, by uprzyjemnić dzieciom chwile, a
                    Bóg, by jego funkcjonariuszom zapewnić dostatnie życie, władzę i np. jak pisze
                    Churchill za pośrednictwem Matelota – by służba mniej kradła, kobiety się tak
                    puszczały itd.
                    Ostatnio widuję w tv reklamę, gdzie wysłannik Boga uświadamia czarnemu ludowi,
                    że nie wolno spalać śmieci, ani wyrzucać ich do lasu, bo to grzech ekologiczny,
                    czyli, że Bóg to widzi i gniewa się. To bardzo pożyteczna działalność.
                    Najniższym poziomem ludzkiego umysłu jest pusta wiara, okraszona cudami,
                    nonsensami, pełna aksjomatów, a przy tym serwowana przez zupełnie niewiarygodną,
                    zdemoralizowaną grupę społecznych pasożytów.
                    Nie na darmo mózgi pierze się już od przedszkola. Im człowiek głębiej wejdzie w
                    to bagno, tym trudniej mu z tego wyjść. U mnie był to proces bezbolesny – utrata
                    wiary w Boga zbiegła się w czasie z utratą wiary w krasnoludki.
                    • marouder.eu To sa rozne kategorie, ktorych zestawianie.. 06.05.10, 18:02
                      ..czyni rozmowe czynnoscia bez sensu.
                      Nikt, kogo znam nie zywi nadziei, ze istnieja krasnoludki, potwory, czy ufo..
                      arche, to jednak calkiem co innego, nieprawdaz, niezaleznie, czy jest osobowe,
                      czy nie?
                      I coz to znaczy, ze zdaniem Czerczila dzieki religii sluzba krasc bedzie mniej
                      ale kobiety sie puszcza?
                      Niby prawda, ale jakas taka..
                      • ewa8a Re: To sa rozne kategorie, ktorych zestawianie.. 06.05.10, 18:10
                        Czym się różni wiara w krasnoludki od wiary w Boga ? Nie udowodnisz,
                        że one nie istnieją.
                        > I coz to znaczy, ze zdaniem Czerczila dzieki religii sluzba krasc
                        bedzie mniej ale kobiety sie puszcza?

                        Moja literówka - kobiety się mniej puszczają. Widmo grzechu i kary
                        dyscyplinuje.
                        • marouder.eu No tu Czerczil sie nie popisal! 06.05.10, 18:29
                          Fakt, ze moze religijny sluzacy, nie wszystko od razu zwietrzy i zachachmeci,
                          ale religijna kobieta mialaby sie nie puszczac??!! toc wspolczesnych
                          chrzescijanstwu bylo z 100 rytow dopuszczajacych swiatynna prostytucje!
                          • wyluzowana.kaczka Re: No tu Czerczil sie nie popisal! 06.05.10, 18:35
                            Jednak w czasach Churchilla takich swiatynnych kobietek juz chyba nie bylo? Moze
                            jescze w Polsce,ale nie w Anglii.wink))
                          • ewa8a Re: No tu Czerczil sie nie popisal! 06.05.10, 18:35
                            Wg mnie to jest świetne spostrzeżenie. Każdy służący zachachmęci,
                            ale tej bogobojny mniej, w obawie przez grzechem. Religijna kobieta
                            też będzie miała większe opory, Bóg widzi wszystkie zdrady.
                            Churchill nie żył w czasach, gdy dopuszczona była świątynna
                            prostytucja.
                            • marouder.eu Re: No tu Czerczil sie nie popisal! 06.05.10, 18:59
                              zdrada w czasach, gdy funkconowala swiatynna prostytucja u Pan Astoreth, Kybele,
                              wielkiej macierzy pesymunckiej itp. oznaczala to samo co dzisiajsmile
                              • ewa8a Re: No tu Czerczil sie nie popisal! 06.05.10, 19:08
                                Kościół oficjalnie zabrania nawet pożądać cudzej żony - ingeruje w
                                marzenia, a cóż dopiero mówić o zdradzie cielesnej.
                                • wyluzowana.kaczka Re: No tu Czerczil sie nie popisal! 06.05.10, 19:12
                                  I tu mamy Kurrrtyke jak na dloni. No, ale IPN to swiatynia,wiec moze ten
                                  Marouder ma racje?wink))
                                • marouder.eu Nie:) Zakon reguluj relacje... 06.05.10, 19:20
                                  ..miedzy ludzmi tak, by przemocy bylo mozliwie najmniej.
                                  • wyluzowana.kaczka Re: Nie:) Zakon reguluj relacje... 06.05.10, 19:43
                                    Nie od wczoraj Zakon (na boga! Marouder!) jest kodeksem prawnym, ktory reguluje
                                    zachowania spoleczne. Po co komu ta szaria?
                                    • marouder.eu Re: Nie:) Zakon reguluj relacje... 06.05.10, 20:56
                                      Ja sadze, ze sa to rozssadne sugestie, ten caly zakonsmile
                                      • wyluzowana.kaczka Re: Nie:) Zakon reguluj relacje... 06.05.10, 21:41
                                        Tylko zakonnice, Marouderze.wink
                                        • wyluzowana.kaczka Re: Nie:) Zakon reguluj relacje.../ps 06.05.10, 21:44
                                          I nie zapominaj,ze po czesku zakonnica to jeptiska (s z haczykiem=sz), a to juz
                                          Polak zrozumie po swojemu.wink
    • benek231 Znamienny jest tez brak opinii Szkopka :O) 06.05.10, 14:58
      Bo z checia wypowiedzialby sie przeciw PiS ale tym samym musialby zajac
      negatywne stanowisko wobec koscielnych praktyk. Znaczy - szmata Szkopek.
      • marouder.eu Won, glupku!/nt 06.05.10, 15:22

        • benek231 Nie wcinaj sie do rozmów dorosłych, smarku :O) 07.05.10, 03:47
          n/t
    • manny-jestem Re: Wiecie, rozumiecie, my się nie wtracamy, ale. 06.05.10, 16:29
      Moglbys mi wytlumaczyc coz w tym zlego? To polscy obywatele nie chodza do tych
      kosciolow?
      • hasz0 __________posłuchaj co wygadują w ZEt Tok i TVN 06.05.10, 16:57

        polską młodzież szczują przeciwko ich własnych babkom i
        matkom!!!!!!!!!!
      • matelot Re: Wiecie, rozumiecie, my się nie wtracamy, ale. 06.05.10, 18:38
        manny-jestem napisał:

        > Moglbys mi wytlumaczyc coz w tym zlego? To polscy obywatele nie chodza do tych
        > kosciolow?

        Chodzą, manny. chodzą tak samo jak polscy obywatele chodzili do kumitetów PZPR.
        Czujesz bluesa? W kumitetach najwazniejszym człowiekiem był aktualny sekretarz
        KPZR a w kosciołach aktualny papież. Co to ma wspólnego z polskoscia? Gdyby
        jeszcze kosciół narodowy, postarałbym sie zrozumiec twój punkt widzenia.
    • marouder.eu Gienieralnie:) 06.05.10, 18:50
      Nie obchodza mnie "dowody" na istnienie lub nieisnienie Boga, niezaleznie z pod
      czyjego wyszly piora. Za Gita, bo to przeslanie jest mi najblizsze, osmielam sie
      sadzic, ze nie istnieje aspekt osobowy tego swiata, ale wiedziec, byc
      przekonanym, nie wiem i nie jestem.
      • matelot Re: Gienieralnie:) 06.05.10, 21:30
        " Z religią czy bez religii są ludzie dobrzy, czyniący dobre uczynki, i są
        ludzie żli, czyniący złe uczynki. Ale do tego jednak, aby dobrzy ludzie
        zaczęli postępować zle, niezbędna jest religia..." - laureat Nobla z fizyki,
        Steven Weinberg.

        Mysle, że te słowa Weinberga bedą dobrym zakończeniem tej dyskusji, takiej
        trochę od Sasa do lasa ponieważ, przypominam, rozpoczałem od wytykania
        kosciołowi, ze sie wtrąca do polityki a wątek zdryfował w całkiem miłym kierunku.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja