Korea Północna - królestwo złego boga

03.03.04, 15:55
Po sześciu latach Li zaryzykował i uciekł do Chin. W Pekinie postanowił
skorzystać z pomocy człowieka, który przedstawił się jako pracownik ambasady
Korei Południowej - w rzeczywistości był oficerem wywiadu
północnokoreańskiego. Zawieziono go do ambasady Korei Południowej, która
okazała się ambasadą Korei Północnej. Tam zakuto go w kajdanki, zaaplikowano
środki nasenne i wsadzono do samolotu lecącego do Phenianu. Przez następne
pół roku był codziennie przesłuchiwany i torturowany. Stracił zęby i słuch w
jednym uchu, stracił na wadze 40 kilogramów. Godzinami musiał siedzieć
nieruchomo; wlewano weń wodę, a kiedy pękały mu wnętrzności, deptano po nim.

Północnokoreański gułag

Potem trafił do obozu nr 15 dla więźniów politycznych w Jodoku stanowiącego
część Kwanliso - wiernej kopii stalinowskiego Gułagu.

- Gdy wracaliśmy z pracy, musieliśmy się rozbierać do majtek i kucać -
opowiada Li. - Potem nas bito kijami. Jeśli w kieszeni więźnia znaleziono
odrobinę żywności czy soli, było to równoznaczne z planowaniem ucieczki. Taki
człowiek był rozstrzeliwany, wieszany, zakopywany żywcem.

Li żywił się wężami, szczurami, korzeniami. Prześladuje go wspomnienie 24-
letniego współwięźnia, który próbował zbiec. Strażnik strzelił mu w nogę.
Wyjącemu z bólu skuto nogi kajdankami i wleczono za rozpędzoną furgonetką.
Później przywiązano go do słupa i dobito. Pozostałym więźniom kazano
podchodzić i dotykać obdartego ze skóry ciała. Żeby dobrze zapamiętali.

sad

serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34474,1941200.html
    • patience Zabił i zjadł dziecko:( 03.03.04, 15:58
      Warszawska konferencja w sprawie uchodźców z Korei Północnej
      mak 01-03-2004, ostatnia aktualizacja 01-03-2004 23:37


      Kim Hiuk jest jednym z uchodźców z Korei Północnej, którzy wystąpili na
      międzynarodowej konferencji w Warszawie poświęconej nadużyciom praw człowieka w
      Korei Północnej

      - W więzieniu spotkałem człowieka, który zabił i zjadł małe dziecko - opowiada
      Kim Hiuk, 22-letni uciekinier z Korei Północnej, kraju głodu i strachu. -
      Pytałem go, dlaczego zjadł człowieka. Powiedział, że był bliski śmierci
      głodowej, miał zwidy. W takim stanie człowiek staje się bestią. Mnie też
      czasami chodziły takie myśli po głowie - że zabiję kogoś i najem się do syta.

      Kim Hiuk stracił wcześnie matkę, potem ojciec umarł z głodu. W sierocińcu
      dawano mu 320 gr zupy z rzodkwi i trochę ryżu. W wieku 15 lat uciekł do Chin.
      Po dwóch latach chińska policja schwytała go i odstawiła na granicę. Skazany -
      trafił do obozu pracy. Uwolniony na mocy amnestii znów uciekł do Chin. Tam
      spotkał misjonarzy, którzy pomogli mu uciec przez Chiny do Mongolii, a stamtąd
      do Korei Południowej. Dziś pracuje jako mechanik samochodowy w Seulu.

      Hiuk był jednym z pięciu uchodźców z Korei Północnej, którzy dawali świadectwo
      na V Międzynarodowej Konferencji w sprawie Praw Człowieka Uchodźców z Korei
      Północnej. Przy szczelnie wypełnionej sali w warszawskim hotelu Grand
      opowiadali o najbardziej zamkniętym kraju świata. Niektórzy płakali.

      Im się udało, mieszkają w Korei Południowej, ale zostawili za sobą rodziców lub
      dzieci. - Ojciec przeszedł zawał, jest na wpół sparaliżowany, matka jest bardzo
      chora. Za karę odebrano im mieszkanie, gnieżdżą się w nylonowym namiocie w
      górach - mówiła 23-letnia Nani Biun.

      Na konferencji pokazano wideo z przepraw uciekinierów przez pustynię, dżunglę,
      góry do Korei Południowej. Zdjęcia z kryjówek, w których siedzą miesiącami,
      czekając na przerzut. Chwytające za gardło ujęcia przemykających się ludzi, o
      których już wiadomo, że ich potem schwytano i zamknięto w obozach.

      Przedstawiciele organizacji międzynarodowych mówili, że sytuacja na pograniczu
      Korei Północnej z Chinami pogarsza się. Granicę obstawiło chińskie wojsko,
      policja przeszukuje domy i deportuje uciekinierów. To paradoksalny skutek
      niedawnej głośnej fali ucieczek uchodźców do ambasad zachodnich w Pekinie.
      Spektakularne akcje miały zmusić świat do zareagowania, ale tymczasem już
      zareagowały Chiny.

      serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34474,1941579.html
      • Gość: V.C. Demonstracja pod ambasadą Chin IP: *.uni.lodz.pl 03.03.04, 16:32

        2. marca o godz. 14 rozpoczęła się demonstracja pod chińską ambasadą przy ul.
        Bonifraterskiej w Warszawie.

        Była ona wyrazem protestu przeciwko polityce władz chińskich, które w
        niewłaściwy sposób traktują uciekinierów z Korei Północnej. Ludzie ci są
        natychamistowo po odnalezieniu deportowani z powrotem do kraju. Chiny nie
        udzialają im azylu, dzięki któremu mogliby zostać przyjęci przez inne państwa.
        Wielu z nich ukrywa się nielegalnie w Chinach, żyjąc w strachu, że mogą wrócić
        do biedy, głodu i prześladowań.

        Zgromadzeni zapalili znicze upamiętniające ofiary reżimu Północnej Korei.
        Odczytali też apel do władz chińskich w tej sprawie.

        Demonstarcja została zorganizowana przez Helsińską Fundację Praw Człowieka oraz
        południowokoreańską Citizens Alliance for North Korean Human Rights& Refugees.
        Jest ona związana z V Międzynarodową Konferencją "Prawa człowieka i uchodźców z
        Korei Północnej", która odbywa się w Warszawie w dniach 29 lutego - 2 marca. Po
        demonstracji pod ambasadą Chin część protestująych udała się pod ambasadę Korei
        Północnej, aby zaprotestować przeciw łamaniu podstawowych praw człowieka przez
        ten kraj.


        Kamil Lirski

        źródło : www.lewica.pl
        • patience Re: No nareszcie !!!!! 03.03.04, 16:34
          pozdrawiamsmile)))
    • Gość: n0str0m0 pejszens, oredowniczko... IP: 202.95.14.* 03.03.04, 16:53
      czego wlasciwie?

      wrocilas z korei polnocnej i smutno ci
      czy tez li tylko cierpliwie drazysz dziure w zebie
      bo to synchronizuje sie ladnie z neokonskim zamachem stanu?

      co tam, niech ci bedzie ze zserca czystego cierpienie zauwazasz...

      polecam twej uwadze i modlitwie
      wszystkich wiezniow politycznych i niesprawiedliwie uwiezionych
      calego swiata
      a wiec
      afganistanu
      albanii
      algerii
      angoli
      argentyny
      armenii
      australii
      azerbejdzanu
      bahamow
      bahrainu
      bangladeszu
      bialorusi...

      wlasnie, czemu sie nie wezmiesz za bialorus...?
      po co ci jakies pozal sie boze koree czy guantanama...
      czyz nie blizsza cialu koszula...?

      owocniejszych nawracan zycze

      nostromo

      • patience Re: pejszens, oredowniku... 03.03.04, 17:02
        jesli te demonstracje uratuja choc jedno ludzkie zycie, to warto. Jesli bedzie
        mniej ludzkiego miesa na sprzedaz na polnocnokoreanskich targowiskach, to
        warto. A co moze byc wazniejszego do zrobienia w zyciu niz przynajmniej
        sprobowac uratowac choc jednego czlowieka.
        • Gość: n0str0m0 pejszens... pejszens... IP: 202.95.14.* 03.03.04, 17:19
          popieram i pochwalam
          dzialania swiadome i oparte na faktach

          problemem jest fakt braku wiarygodnosci informacji
          w swietle zamachow z 11 wrzesnia, wojny w iraku
          oraz calej nieposkromionej w swej klamliwosci i bucie
          propagandy zydowsko-amerykanskiej

          podobnie jak kiedys irak z rzekomym arsenalem gotowym do odpalenia w 45 minut
          tak dzis korea z bomba nuklearna jest na celowniku neokomu
          w zadna plotke na temat zagrozenia czy praw czlowieka
          nie wierze - chocby po to
          by potem mowic
          a nie mowilem...?

          lecz ma niewiara inna jest od twojej naiwnej ufnosci
          ja w polnocnej korei bylem
          widzialem biede i komune
          widzialem tez honor i dume

          bylas?
          widzialas?

          czy informacje swoja masz tylko z jakiejs wolfowicowskiej szczekaczki?

          zajmij sie biednymi dziecmi sasiada, umyj im brudne mordeczki i nakarm
          najwiecej szkody przynosza ci co na sile chca naprawiac swiat

          nostromo
          • patience Re: pejszens... pejszens... 03.03.04, 17:34

            Zycie jest prostsze. Do wyciagania tonacego z wody nie jest potrzebna zadna
            ideologia. Bardzo dobrze, ze w Iraku jest ropa, bo inaczej ten gnojek by dalej
            gazowal ludzi. Spekulacje o arsenalach nuklearnych w Korei Pln tez nic mnie nie
            obchodza. A nawet lepiej, zeby te spekulacje sie rozprzestrzenialy, bo inaczej
            zadnej interwencji tam nie bedzie przez nastepne dziesiecioleciasad.
            • patience Re: pejszens... pejszens... PS. 03.03.04, 17:35
              Byles tam? I mozesz spac?
              • Gość: n0str0m0 bylem, spie kiepsko, bo bywam tez w RP/nt IP: 202.95.14.* 03.03.04, 17:46
                • patience Re: Hehe. No tak. pozdrawiam:) /nt 03.03.04, 17:48

                  • Gość: n0str0m0 ach, wpadlem, jestem agentem zla z korei/nt IP: 202.95.14.* 03.03.04, 17:56
                    • patience :)))) /nt 03.03.04, 18:09

            • Gość: n0str0m0 Re: pejszens... pejszens... IP: 202.95.14.* 03.03.04, 17:43
              zycie jest o wiele bardziej skomplikowane
              z grzecznosci nazwe co napisalas - naiwnoscia

              gdyby amerykanow potraktowano w iraku jak kiedys we francji
              to mialabys racje
              za to wczoraj zginelo tam okolo 150 osob
              czyli pli sa szonrze, pli se la mem szoze

              sadam PODOBNO mial maszynke do mielenia ludzi (nieznaleziona)
              busz na pewno trzyma od ponad roku bez wyroku (sama wiesz gdzie)

              korea?
              gwarantuje ci walke partyznacka biednych i glodnych wrogow demokracji
              ze zrzucajacymi napalm z helikopterow wyzwolicielami
              i co - jestes gotowa nawolywac do rzezi narodu
              by zaspokoic swoje bledne przekonania?

              nostromo
              • patience Re: pejszens... pejszens... 03.03.04, 17:59
                Gość portalu: n0str0m0 napisał(a):

                > zycie jest o wiele bardziej skomplikowane
                > z grzecznosci nazwe co napisalas - naiwnoscia
                >
                > gdyby amerykanow potraktowano w iraku jak kiedys we francji
                > to mialabys racje
                > za to wczoraj zginelo tam okolo 150 osob
                > czyli pli sa szonrze, pli se la mem szoze
                >
                > sadam PODOBNO mial maszynke do mielenia ludzi (nieznaleziona)
                > busz na pewno trzyma od ponad roku bez wyroku (sama wiesz gdzie)
                >
                > korea?
                > gwarantuje ci walke partyznacka biednych i glodnych wrogow demokracji
                > ze zrzucajacymi napalm z helikopterow wyzwolicielami
                > i co - jestes gotowa nawolywac do rzezi narodu
                > by zaspokoic swoje bledne przekonania?
                >
                > nostromo

                Wiesz, totalitaryzm. Nowy totalitarny czlowiek, ktorego wymyslali Hitler,
                Stalin, Pol Pot. Jak to odmienia ludzi, to widzimy sami w posttotalitarnej
                Polsce. Niekiedy mam wrazenie ze mam do czynienia z kompletna dzicza. A tu
                nigdy nie bylo tak zle, jak np. w Korei. Wcale sie bym nie zdziwila, gdyby
                polnocnokoreanczycy walczyli przeciwko wlasnym wyzwolicielom. Ludzie Pol Pota
                walcza do tej pory. Wiesz co? Ludzie maja sklonnosc do uciekania, jesli
                rzeczywistosc jest zbyt okropna. Cynizm to tez ucieczka. Czesto np. maja go
                lekarze, bo by inaczej zwariowali. Niemniej to jest ucieczka. Trzeba robic
                swoje, i tyle. Do cholery, mamy XXI wiek. Powinien wygladac inaczej niz XX. Nie
                mowie o raju, ale choc troche inaczej. Tyle powinno byc mozliwe? Ostatecznie
                kiedys bylo niewolnictwo, a teraz nie ma.
                • n0str0m0 Re: pejszens... pejszens... 03.03.04, 18:12
                  zanim zaczniesz snic o zmianie swiata
                  polecam szklanke zimnej wody i gruntowna lekture
                  niekoniecznie na temat

                  poczytaj o kobyszczu
                  zrozumiesz jak niemozliwym jest uszczesliwianie na sile

                  najwiecej tragedii na swiecie naszym wynika z braku cierpliwosci
                  i nie oklamuj sie, ze twoj brak szlachetny jest
                  a hitler czy stalin po prostu zbrodniarze
                  gdy i w jednym i w drugim rownaniu lzy i dymy pozarow

                  nie rozumiesz mentalnosci kultur tobie odmiennych
                  nie zabieraj sie za ich prostowanie na jedno - XXI wieczne - kopyto
                  to sie nie uda

                  kejs in pojnt - irak
                  nie moga sie dogadac co do sprawy wyborow i odpowiedzialnosci za siebie
                  podstawa, prawda?
                  wchodzac podkutymi buciorami bez zaprosin wiele dobrego nie uczynisz

                  wiedziala o tym matka teresa, wiedzial ghandi
                  nie wiesz ty ani ci co jeszcze glosniej szczekaja

                  o wiele wiecej dobrego dla "tej jednej duszyczki"
                  zrobisz gdy nakarmisz zebrzace dziecko na rynku

                  polecam skromne poczatki
                  mniej to spektakularne od rozwianych sztandarow
                  i szarzy helikopterow
                  lecz jakze madrzejsze

                  nostromo
                  • patience Re: pejszens... pejszens... 03.03.04, 18:34
                    n0str0m0 napisał:

                    > zanim zaczniesz snic o zmianie swiata
                    > polecam szklanke zimnej wody i gruntowna lekture
                    > niekoniecznie na temat
                    >
                    > poczytaj o kobyszczu
                    > zrozumiesz jak niemozliwym jest uszczesliwianie na sile
                    >
                    > najwiecej tragedii na swiecie naszym wynika z braku cierpliwosci
                    > i nie oklamuj sie, ze twoj brak szlachetny jest
                    > a hitler czy stalin po prostu zbrodniarze
                    > gdy i w jednym i w drugim rownaniu lzy i dymy pozarow
                    >
                    > nie rozumiesz mentalnosci kultur tobie odmiennych
                    > nie zabieraj sie za ich prostowanie na jedno - XXI wieczne - kopyto
                    > to sie nie uda
                    >
                    > kejs in pojnt - irak
                    > nie moga sie dogadac co do sprawy wyborow i odpowiedzialnosci za siebie
                    > podstawa, prawda?
                    > wchodzac podkutymi buciorami bez zaprosin wiele dobrego nie uczynisz
                    >
                    > wiedziala o tym matka teresa, wiedzial ghandi
                    > nie wiesz ty ani ci co jeszcze glosniej szczekaja
                    >
                    > o wiele wiecej dobrego dla "tej jednej duszyczki"
                    > zrobisz gdy nakarmisz zebrzace dziecko na rynku
                    >
                    > polecam skromne poczatki
                    > mniej to spektakularne od rozwianych sztandarow
                    > i szarzy helikopterow
                    > lecz jakze madrzejsze
                    >
                    > nostromo

                    Szklanek zimnej wody bylo juz cale morzesmile)))
                    Totalitaryzmu czy mordowania nie mozna tlumaczyc innoscia kultur.
                    Ludzie sie tak nie roznia od siebie. Pragnienie zycia jest jednakowe u
                    wszystkich.
                    Jesli ktos zachowuje sie jak wsciekle zwierze, to go nalezy zastrzelic. Wlasnie
                    jak wsciekle zwierze.
                    Przy okazji dawniejszych dyskusji na temat Guantanamo napisalam, ze ja bym ich
                    nie przetrzymywala. Zastrzelilabym na miejscu. Osobiscie, strzalem w tyl glowy.
                    Najlepiej nad grobem ofiar. To nie ludzie tylko wilkolaki. Moze i maja racje
                    ci, co mowia, ze demokratyczne panstwo nie powinno przetrzymywac kogokolwiek
                    bez sadu i adwokatow. Tylko pytanie, do ktorego punktu demokracja ma sens.
                    Zobacz ten artykul ponizej z Belgii. Wypuscili wsciekle zwierze na wolnosc. I
                    co? Mordowal dalej.

                    serwisy.gazeta.pl/df/1,34467,1936564.html
                    • n0str0m0 o jezu! nawracac na milosc strzalem w potylice.... 03.03.04, 19:07
                      jesli twoja wizja dwudzistego pierwszego wieku zwyciezy
                      a ma szanse, bo jest zdrowo reklamowana
                      to ja biore dupe w troki
                      i mieszkam w jaskini

                      ile arogancji i ignorancji w tym co napisalas
                      sama pewnie wiesz
                      i choc rece opadaja
                      odpowiadam

                      milosc propagujesz czy odreagowujesz frustracje?

                      po pierwsze

                      gruntowna znajomosc tematu
                      w dzisiejszym swiecie informaja ma wartosc funta klakow
                      klamstwa ewidentne sluza nowemu podzialowi swiata
                      jaka lekcje wyciagnelas z klamstw o BMR
                      czy szpiegowania anana kofiana?

                      twoja akcja zbawiania kula w glowe
                      to nic innego jak propagowanie neokolonializmu

                      po drugie

                      jak sie ma twoj przekaz do twojego nicka?
                      pejszens nie od pejsow a od cierpliwosci pochodzi
                      wykaz na podstawie swych wypowiedzi
                      ze pasuja ci one do nicka?

                      a wlasnie cierpliwosc jest podstawa sukcesu
                      zaraz po rzetelnej informacji

                      brak jednego i drugiego przy braku zrozumienia obcych kultur
                      (juz pisalem o wyborach w iraku - powtarzac sie nie chce(
                      to cudowna recepta na pieklo zamiast zbawienia

                      po czwarte

                      kraje do tej pory "wyzwolone" to pryszcz
                      od czasu zamachu stanu w usa
                      popularnosc tego kraju porownywalna jest do kotleta z psiego miesa
                      niektorzy go bardzo lubia
                      wielu przeszlo na wegetarianizm

                      osoba swiat naprawiajaca nie moze byc osoba skalana klamstwem i zbrodnia

                      ot i wszystko
                      nawracaj sobie kogo chcesz na litosc dla korei i milosc do usa
                      oreduj strzeanie w tyl glowy jako recepte na milosc
                      tylko nie zdziw sie gdy nagle okaze sie ze nie z naiwnosci czy glupoty
                      a z wyrachowania i podlosci to robisz

                      raz jeszcze polecam prace od podstaw
                      a jesli juz jak mesjasz musisz wyzwalac miliony
                      zacznij od chin
                      tam tez obozy koncentracyjne i komuna
                      (a ze nie sa na amerykanskiej hit-liscie, to juz kupa...)

                      nostromo
                      • patience Re: o jezu! nawracac na milosc strzalem w potylic 03.03.04, 19:22
                        n0str0m0 napisał:

                        > jak sie ma twoj przekaz do twojego nicka?

                        niestety nijak. Wlasnie po to jest ten nik, zeby mi przypominal, ze nijak.

                        > brak jednego i drugiego przy braku zrozumienia obcych kultur
                        > (juz pisalem o wyborach w iraku - powtarzac sie nie chce(
                        > to cudowna recepta na pieklo zamiast zbawienia

                        absolutna zgoda.

                        > raz jeszcze polecam prace od podstaw
                        > a jesli juz jak mesjasz musisz wyzwalac miliony
                        > zacznij od chin
                        > tam tez obozy koncentracyjne i komuna
                        > (a ze nie sa na amerykanskiej hit-liscie, to juz kupa...)

                        A owszem, sa. Przy okazji, historyjka z zycia. Po masakrze na placu Tiananmen
                        pewien czlowiek szczesliwie, acz z przygodami wyrwal sie z Chin. Zajelo mu to
                        troche wiecej niz 2 lata wedrowania i ukrywania sie na terenie Chin. Wladze
                        Chin opublikowaly liste osob skazanych na smierc - w tym skazanych zaocznie. Na
                        liscie znalazlo sie takze jego nazwisko. Ten czlowiek potem uzyskal paszport
                        Hong Kongu, ale ze zblizal sie termin zjednoczenia, to wystapil o paszport
                        australijski. Rownoczesnie zaczal dzialac na rze3cz uchodzcow z Chin, ktorych
                        rozmaite panstwa probowaly sie pozbyc - oddajac ich Chinom, mimo, ze bylo
                        wiadomo, co ich tam czeka. Wlasnie oboz, w najlepszym razie. Pojechal do
                        Francji ze zdjeciami z masakry, ktore tam zrobil, i z odczytami, zeby
                        zmobilizowac tamtejszy ruch praw czlowieka przeciwko wydawaniu uchodzcow
                        wladzom chinskim. Wszystko bylo ok., spotkania, wystawy, gazety... Az w pewnym
                        momencie doszlo do takiej prywatnej rozmowy z francuskim dzialaczem praw
                        czlowieka, ktory mu organizowal cala podroz. Chinczyk zwierzyl mu sie z
                        osobistej sytuacji, ze aplikowal o obywatelstwo w Australii i troche sie
                        denerwuje jaka bedzie odpowiedz. A na to ow Francuz polozyl mu reke na ramieniu
                        i powiedzial: "Powinienes zostac w Chinach."...
    • maretina Re: Korea Północna - królestwo złego boga 03.03.04, 18:03
      horror. dziwny jest ten swiat. jakim trzeba byc czlowiekiem zeby byc zdolnym do
      tylu okrucienstw?sad
      • patience Re: Korea Północna - królestwo złego boga 03.03.04, 18:14
        maretina napisała:

        > horror. dziwny jest ten swiat. jakim trzeba byc czlowiekiem zeby byc zdolnym
        do
        >
        > tylu okrucienstw?sad


        Obawiam sie ze zwyklym czlowiekiemsad W notatkach z procesu Eichmana Arendt
        pisala o swoim szoku, ze wcielenie diabla okazalo sie byc przecietnym
        czlowiekiem, nudziarzem. Chyba to jest najsmutniejszym odkryciem XX wieku. Ze w
        kazdym z nas oprocz dobra kryje sie rowniez wcielone zlo.
    • wesoly3 Re: Korea Północna - królestwo złego boga 03.03.04, 21:32
      opowiedz helgut jak to ze przodkiem bylo

      bardzo zajmujaca historia

      no jak tam klamczuszku forumowy ? Opowiesz ?
    • ethanol Re: Korea Północna - królestwo złego boga 03.03.04, 22:54
      tia,

      helgut to byl matacz
      i propagandysta izraelski

      he he
    • patience Towarzysz Kim Ir Sen w naszych sercach 04.03.04, 13:15
      BIZNES W KOREAŃSKIEJ REPUBLICE LUDOWO-DEMOKRATYCZNEJ

      Rzšd KRL-D jest zainteresowany negocjacjami ze spółkami joint venture z całego
      ?wiata. Takie kampanie jak FIAT, ABB czy ALKATEL sš już naszymi partnerami.

      Chętnie przywitamy wasze spółki i pomysły na inwestycje

      Wszystkie pytania proszę kierować bezpo?rednio do przedsiębiorstw, których
      produkty sš tu prezentowane.


      www.korea-dpr.com/users/poland/index2.htm
      WYJAZDY DO
      KOREAŃSKIEJ REPUBLIKI LUDOWO-DEMOKRATYCZNEJ

      KRL-D ma wiele atrakcji do zaoferowania swoim go?ciom.
      Wspaniała przyroda Gór Diamentowych, monumenty, parki i muzea Phenianu, stare
      tradycje koreańskiej kultury również sš warte poznania. Możesz zobaczyć kawałek
      ogólno?wiatowej historii i na własne oczy ujrzeć osišgnięcia społeczeństwa
      socjalistycznego posiadajšcego swój własny styl życia.
      Poczuj północnokoreańskš rzeczywisto?ć.

      Dla turystów indywidualnych: biuro podróży MK Tramping jako jedyne podpisało
      umowę z Ambasadš KRL-D oraz miejscowym biurem podróży przez co ma wyłšczno?ć w
      Polsce na organizowanie wyjazdów do Korei Północnej.
      Aby zapoznać się z ofertš biura kliknij tutaj.


      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=11145547&v=2&s=0
      • n0str0m0 prezydent busz w naszych telewizorach 04.03.04, 13:32
        i odciski palca w kartotekach dworcow lotniczych

        scena z filmu science fikszon (?) przy wyjsciu z samolotu:
        "haj drzordz, ayaaaaaah, hau iz biznes?"
        "uel, not bed, uuuuuuuargh... ui inkris'd auer sejls baj 15% dis jer..."
        aya oraz uuu sa dzwiekami wydawanymi podczas inspekcji analnej...
        w kraju o przodujacej demokracji

        na marginesie oczywiscie - buszowe fobie maja zakres globalny
        i wyrazane sa w realnej agresji - takiej z armatmi i trupami swoich i cudzych

        co do korei - wolnosc tomku w swoim domku
        (baj komparison)
        przynajmniej nie nawracaja nikogo ogniem i mieczem

        fak korea, ale jeszcze bardziej fak neokona co buszem steruje

        nostromo
        • patience gdyby Tomek mial wolnosc w swoim domku 04.03.04, 13:37
          ..to do dzisiaj by nami rzadzil Jaruzelski. A jesli chodzi o neoconsow, to
          obawiam sie, ze w sprawie Korei doradzaja Bushowi mniej wiecej tak samo jak ty.
          Tam nie ma ropy...
          • n0str0m0 och,naprawde? wyzwolili nas marsjanie? 04.03.04, 14:11
            patience napisała:

            > ..to do dzisiaj by nami rzadzil Jaruzelski.

            droga pejszsens, nie amerykanie polske wyzwolili
            choc wersja ta ta promowana jest przez exkomuchow
            i choc okraglostolowy przekret trafil nas w plecy
            to ani gorbi ani regan nie siedzieli przy zakreconym stoliku

            > A jesli chodzi o neoconsow, to
            > obawiam sie, ze w sprawie Korei doradzaja Bushowi mniej wiecej tak samo jak ty.
            > Tam nie ma ropy...

            o tym co doradzaja buszowi neokony a co doradzam mu ja zamilcze
            w koncu podpisalem nondisklourzer agriment

            korea zostala napietnowana zloscia osi i jest na celowniku propagandy
            nie wszystko tlumaczy sie olejem
            nawet irak

            w interesie neokona jest klejne spektakularne zwyciestwo dyplomacji sily
            a tobie jak zwykle radze zajac sie glodujacym etjopijczykiem nekst dor
            zamiast

            nostromo
Pełna wersja