dla "GW" największym zagrożeniem jest Kalinowski

19.02.02, 14:04
W dzisiejszej "GW" jest tekst, iż to wicepremier Kalinowski jest największym
zagrożeniem dla polskiego rolnictwa i członkostwa w Unii. Taka demagogia na
łamach "Wyborczej" już chyba się zadomowiała. Otóż droga "Gazeto" - to nie
Kalinowski jest największym zagrożeniem dla polskiego rolnictwa i członkostwa w
UE. A głupie i wręcz absurdalne pomysły Unii typu 1/4 dopłat dla rolników z
Polski. Takie prowokacje ze strony Unii niewątpliwie dużo bardziej polskiemu
ronictwu i członkostwu zagrażają niż Kalinowscy i inni...
    • eliot Likwidacja problemu??? 19.02.02, 14:17
      demaskator napisał(a):

      > W dzisiejszej "GW" jest tekst, iż to wicepremier Kalinowski jest największym
      > zagrożeniem dla polskiego rolnictwa i członkostwa w Unii. Taka demagogia na
      > łamach "Wyborczej" już chyba się zadomowiała. Otóż droga "Gazeto" - to nie
      > Kalinowski jest największym zagrożeniem dla polskiego rolnictwa i członkostwa w
      >
      > UE. A głupie i wręcz absurdalne pomysły Unii typu 1/4 dopłat dla rolników z
      > Polski. Takie prowokacje ze strony Unii niewątpliwie dużo bardziej polskiemu
      > ronictwu i członkostwu zagrażają niż Kalinowscy i inni...


      Jesli nie da sie zlikwidowac problemu (tzn. polskiego rolnictwa)to
      trzeba "zlikwidowac" tych, ktorzy o tym "nieeuropejskim problemie" mowia glosno...
      Szczegolnie wzruszyla mnie obawa bysmy nie zadali ochrony celnej naszego rynku
      rolnego... mimo braku pelnych doplat... to tak za Pierre Moscovici...
      A wiadomo: "...co Francuz wymysli to Polak pokocha..." wink
      Eliot
      • demaskator Re: Likwidacja problemu??? 19.02.02, 14:30
        eliot napisał(a):

        > demaskator napisał(a):
        >
        > > W dzisiejszej "GW" jest tekst, iż to wicepremier Kalinowski jest największ
        > ym
        > > zagrożeniem dla polskiego rolnictwa i członkostwa w Unii. Taka demagogia n
        > a
        > > łamach "Wyborczej" już chyba się zadomowiała. Otóż droga "Gazeto" - to nie
        >
        > > Kalinowski jest największym zagrożeniem dla polskiego rolnictwa i członkos
        > twa w
        > >
        > > UE. A głupie i wręcz absurdalne pomysły Unii typu 1/4 dopłat dla rolników
        > z
        > > Polski. Takie prowokacje ze strony Unii niewątpliwie dużo bardziej polskie
        > mu
        > > ronictwu i członkostwu zagrażają niż Kalinowscy i inni...
        >
        >
        > Jesli nie da sie zlikwidowac problemu (tzn. polskiego rolnictwa)to
        > trzeba "zlikwidowac" tych, ktorzy o tym "nieeuropejskim problemie" mowia glosno
        > ...
        > Szczegolnie wzruszyla mnie obawa bysmy nie zadali ochrony celnej naszego rynku
        > rolnego... mimo braku pelnych doplat... to tak za Pierre Moscovici...
        > A wiadomo: "...co Francuz wymysli to Polak pokocha..." wink
        > Eliot

        Ja też jestem za tym aby ni żądać ochrony rynku rolnego. Ale bez pełnych dopłat
        była by to już czysta bezmyślność, gdybyśmy tego nie zrobili. Wypowiedź
        francuskiego ministra to przecież czysta hipokryzja. Tak więc to, iż będziemy
        zmuszeni tak postąpić jest winą UE, a nie naszą.
        • eliot Re: Likwidacja problemu??? 19.02.02, 14:50
          demaskator napisał(a):
          >
          > Ja też jestem za tym aby ni żądać ochrony rynku rolnego. Ale bez pełnych dopłat
          >
          > była by to już czysta bezmyślność, gdybyśmy tego nie zrobili. Wypowiedź
          > francuskiego ministra to przecież czysta hipokryzja. Tak więc to, iż będziemy
          > zmuszeni tak postąpić jest winą UE, a nie naszą.


          Pan Moscovici dba o francuskich rolnikow, a nie o naszych wiec wie co mowi bo to
          francuscy rolnicy sa glownymi beneficientami Wspolnej Polityki Rolnej... Wazne by
          nasi rowniez wiedzieli i nie skakali na dwoch lapkach przed nim i nie powtarzali
          glupot jak nie przymierzajac GW...

          • demaskator Re: Likwidacja problemu??? 19.02.02, 15:00
            eliot napisał(a):

            > demaskator napisał(a):
            > >
            > > Ja też jestem za tym aby ni żądać ochrony rynku rolnego. Ale bez pełnych d
            > opłat
            > >
            > > była by to już czysta bezmyślność, gdybyśmy tego nie zrobili. Wypowiedź
            > > francuskiego ministra to przecież czysta hipokryzja. Tak więc to, iż będzi
            > emy
            > > zmuszeni tak postąpić jest winą UE, a nie naszą.
            >
            >
            > Pan Moscovici dba o francuskich rolnikow, a nie o naszych wiec wie co mowi bo t
            > o
            > francuscy rolnicy sa glownymi beneficientami Wspolnej Polityki Rolnej... Wazne
            > by
            > nasi rowniez wiedzieli i nie skakali na dwoch lapkach przed nim i nie powtarzal
            > i
            > glupot jak nie przymierzajac GW...
            >

            Dlaczego Pan Moskovici nie zaproponuje redukcji do 1/4 dopłat francuskim rolnikom?
            Powołując sie na to, iż Unia będzie restrukturyzować politykę rolną. Ale do tego
            trzeba odwagi, znacznie łatwiej okazywać pogardę polskim rolnikom i teksty pełne
            hipokryzji wygłaszać. To prawda "służaców" i obrońców obcych interesów w Polsce
            nigdy nie brakowało.... Oczywiście zawsze mówili, że wszystko robią naturalnie "w
            polskim interesie"... Nawet jak teraz wibiają nóż w plecy i już ochoczo stają po
            stronie Unii.
            • eliot Re: Likwidacja problemu??? 19.02.02, 16:01
              demaskator napisał(a):
              > >
              >
              > Dlaczego Pan Moskovici nie zaproponuje redukcji do 1/4 dopłat francuskim rolnik
              > om?
              > Powołując sie na to, iż Unia będzie restrukturyzować politykę rolną.

              Bo Pan Moscovici dba o francuskich rolnikow.
              Ale mowia o tym glosno Holendrzy, ktorzy chca calkowicie (lub prawie calkowicie)
              zlikwidowac doplaty i subwencjonowanie unijnego rolnictwa, oraz cicho Niemcy -
              cicho bo to Niemcy i Francuzi zaraz ich za obie wojny swiatowe szarpia...
              a mowia, bo to oni glownie ta polityke rolna UE oplacaja...
              Francuzi mieli kiedys problemy z rolnictwem takie jak my i Niemcy im te
              restrukturyzacje oplacily... Francuzi tak sie do tego przyzwyczaili, ze za skarby
              nie chca z tych niemieckich pieniedzy choc troche ustapic...
              A zrestrukturyzowac Wspolna Polityke Rolna UE bedzie musiala, bo Niemiaszki coraz
              oporniej chca placic nawet Francuzom o nowej golocie do UE przyjetej juz nawet
              nie wspominajac...
              Przypuszczam ( o ile do UE wejdziemy), ze doplaty w UE beda stopniowo malaly w
              miare jak dla ns beda rosly. Takich jakie obecnie sa w UE raczej nie zobaczymy
              nigdy...

              Eliot
    • Gość: doku No to dawaj go tu! Uratujemy naszą ukochaną GW IP: *.mofnet.gov.pl 19.02.02, 15:44
      W końcu to nasz ulubiony gospodarz. Pamiętajmy: człowiek który szanuje samego
      siebie nie przyjmuje zaproszenia od kogoś, kim gardzi.
      • demaskator Re: No to dawaj go tu! Uratujemy naszą ukochaną GW 19.02.02, 15:51
        Gość portalu: doku napisał(a):

        > W końcu to nasz ulubiony gospodarz. Pamiętajmy: człowiek który szanuje samego
        > siebie nie przyjmuje zaproszenia od kogoś, kim gardzi.

        W myśl tej zasady zamknijcie usta wszyscy, którzy znajdziecie cokolwiek bzdurnego
        i wytropicie jakąkolwiek głupotę i bzdurę wysmażoną przez "Wyborczą"? No barwo,
        brawo...

        • Gość: doku Nie liczy się pojedyncza gafa, ale zasada szacunku IP: *.mofnet.gov.pl 19.02.02, 16:04
          dla gospodarza

          demaskator napisał(a):

          >
          > W myśl tej zasady zamknijcie usta wszyscy, którzy znajdziecie cokolwiek bzdurne
          > go i wytropicie jakąkolwiek głupotę i bzdurę wysmażoną przez "Wyborczą"?

          Dobrze wiesz, że nie o to chodzi, więc nie udawaj. Pisze na tym forum wielu
          natrętów bez godności, więc po co ich naśladować. Kochajmy GW i szanujmy
          Michnika, aby pokazać, że kulturalne tradycje Polaków żywe są wciąż na tym forum.
          Można krytykować i pozostawać z szacunkiem.

          Pozostający z szacunkiem,
          doku
          • unita Re: Nie liczy się pojedyncza gafa, ale zasada szacunku 19.02.02, 16:10
            Gość portalu: doku napisał(a):

            > dla gospodarza
            >
            > demaskator napisał(a):
            >
            > >
            > > W myśl tej zasady zamknijcie usta wszyscy, którzy znajdziecie cokolwiek bz
            > durne
            > > go i wytropicie jakąkolwiek głupotę i bzdurę wysmażoną przez "Wyborczą"?
            >
            > Dobrze wiesz, że nie o to chodzi, więc nie udawaj. Pisze na tym forum wielu
            > natrętów bez godności, więc po co ich naśladować. Kochajmy GW i szanujmy
            > Michnika, aby pokazać, że kulturalne tradycje Polaków żywe są wciąż na tym foru
            > m.
            > Można krytykować i pozostawać z szacunkiem.
            >
            > Pozostający z szacunkiem,
            > doku

            Tylko jakoś braku szacunku w poście demaskatora nie zauwążyłem, chociaż nie do
            końca sie z nim zgadzam.

            • Gość: doku Tytuł, ale nie tylko IP: *.mofnet.gov.pl 19.02.02, 16:26
              unita napisał(a):

              >
              > Tylko jakoś braku szacunku w poście demaskatora nie zauwążyłem, chociaż nie do
              > końca sie z nim zgadzam.
              >

              "demagogia na
              łamach "Wyborczej" już chyba się zadomowiała"
              • unita Re: Tytuł, ale nie tylko 19.02.02, 16:32
                Gość portalu: doku napisał(a):

                > unita napisał(a):
                >
                > >
                > > Tylko jakoś braku szacunku w poście demaskatora nie zauwążyłem, chociaż ni
                > e do
                > > końca sie z nim zgadzam.
                > >
                >
                > "demagogia na
                > łamach "Wyborczej" już chyba się zadomowiała"

                Trochę może zbyt mocno. No jabym tak nie powiedział. Co do tytułu - to jednak
                czepiać się nie można. Chyba czytałeś artykuł na który się demaskator powołuje?
                Wydźwięk jego jest jednoznaczy. Dlatego nie czepiam się tytułu. Bo jest moim
                zdaniem zgodny z prawdą. Zgadzam się z tobą iż z tym "zadomowieniem" to trochę
                przesada. Co nie oznacza, iż "GW" jest całkowicie - w 100% wolna od demagogii.
                • Gość: doku Zrozumiałem! (?) "dla" znaczy "wg" (?) IP: *.mofnet.gov.pl 20.02.02, 09:32
                  unita napisał(a):

                  > nie czepiam się tytułu. Bo jest moim
                  > zdaniem zgodny z prawdą.

                  To, że po przemyśleniu stwierdzasz, że Kalinowski jest zagrożeniem dla GW,
                  wstrząsnęło mną, ale tylko na chwilę. Przepraszam przy tej okazji demaskatora,
                  nie chciałem czepiać się polszczyzny, nie mam zresztą takiego zwyczaju - po
                  prostu zrozumiałem zbyt dosłownie.
    • unita Re: dla 19.02.02, 16:00
      demaskator napisał(a):

      > W dzisiejszej "GW" jest tekst, iż to wicepremier Kalinowski jest największym
      > zagrożeniem dla polskiego rolnictwa i członkostwa w Unii. Taka demagogia na
      > łamach "Wyborczej" już chyba się zadomowiała. Otóż droga "Gazeto" - to nie
      > Kalinowski jest największym zagrożeniem dla polskiego rolnictwa i członkostwa w
      >
      > UE. A głupie i wręcz absurdalne pomysły Unii typu 1/4 dopłat dla rolników z
      > Polski. Takie prowokacje ze strony Unii niewątpliwie dużo bardziej polskiemu
      > ronictwu i członkostwu zagrażają niż Kalinowscy i inni...

      Nawet mojej ukochanej "wyborczej" zdarza się od czasu do czasu jakąś głupotę
      palnąć. Tak jak z tym najazdem na Kalinowskiego. "Wyborczą" czytam od lat.
      Powinni mi chyba udzielić jakiś rabat? I muszę stwierdzić, że odkąd pamiętam to
      zawsze stosowała politykę tępienia PSL-u. MOże nie jest obiektywna, ale
      przynajmniej konsekwentna. Za co ją cenię.Bynajmniej nie przestanę jej kupować z
      tego powodu. Z drugiej strony Kalinowski szefuje formacji, która jest
      odpowiedzialna za stan ronictwa... Z innej to prawda, że liberałom, czy chociażby
      Unii Wolności i Platformie brakuje podstawoej wiedzy o tym sektorze. Wygłaszają
      jakieś political fiction. Mimo wszystko UE jest szansą dla naszych rolników.
      Tylko nie na takich warunkach jak proponują obecnie. Ale być może da się coś
      jeszcze z tym zrobić?

    • sentex Zlinczować Kalinowskiego?! 19.02.02, 17:37
      demaskator napisał(a):

      > W dzisiejszej "GW" jest tekst, iż to wicepremier Kalinowski jest największym
      > zagrożeniem dla polskiego rolnictwa i członkostwa w Unii. Taka demagogia na
      > łamach "Wyborczej" już chyba się zadomowiała. Otóż droga "Gazeto" - to nie
      > Kalinowski jest największym zagrożeniem dla polskiego rolnictwa i członkostwa w
      >
      > UE. A głupie i wręcz absurdalne pomysły Unii typu 1/4 dopłat dla rolników z
      > Polski. Takie prowokacje ze strony Unii niewątpliwie dużo bardziej polskiemu
      > ronictwu i członkostwu zagrażają niż Kalinowscy i inni...


      Myślę, że teraz idzie gra o bardzo wysoką stawkę. UE próbuje wymóc na nas zgodę
      na członkostwo 1/4 kategorii. PSL wiele razy zawodził nadzieje, ale mam nadzieję,
      że tym razem nie ugnie się pod nagonką jaką rozpętano na Kalinowskiego. I jeżeli
      nie zdoła wywalczyć pełnyvch dopłat, czyli równych szans. To przynajmniej okres
      przejściowy w czasie którego będzie istniałą ochrona naszego rynku. Populiści i
      eurofanatycy będą mocno atakować. Teraz sie okaże czy PSL ma charakter.
      • riga Re: Zlinczować Kalinowskiego?! 19.02.02, 18:33
        sentex napisał(a):

        > demaskator napisał(a):
        >
        > > W dzisiejszej "GW" jest tekst, iż to wicepremier Kalinowski jest największ
        > ym
        > > zagrożeniem dla polskiego rolnictwa i członkostwa w Unii. Taka demagogia n
        > a
        > > łamach "Wyborczej" już chyba się zadomowiała. Otóż droga "Gazeto" - to nie
        >
        > > Kalinowski jest największym zagrożeniem dla polskiego rolnictwa i członkos
        > twa w
        > >
        > > UE. A głupie i wręcz absurdalne pomysły Unii typu 1/4 dopłat dla rolników
        > z
        > > Polski. Takie prowokacje ze strony Unii niewątpliwie dużo bardziej polskie
        > mu
        > > ronictwu i członkostwu zagrażają niż Kalinowscy i inni...
        >
        >
        > Myślę, że teraz idzie gra o bardzo wysoką stawkę. UE próbuje wymóc na nas zgodę
        >
        > na członkostwo 1/4 kategorii. PSL wiele razy zawodził nadzieje, ale mam nadziej
        > ę,
        > że tym razem nie ugnie się pod nagonką jaką rozpętano na Kalinowskiego. I jeżel
        > i
        > nie zdoła wywalczyć pełnyvch dopłat, czyli równych szans. To przynajmniej okres
        >
        > przejściowy w czasie którego będzie istniałą ochrona naszego rynku. Populiści i
        >
        > eurofanatycy będą mocno atakować. Teraz sie okaże czy PSL ma charakter.

        ale wszyscy i tak dowalają PSL-owi i Kalinowskiemu. Mamy sproro obrońców
        interesów Unii w Polsce, brak nam tych którzy bronią Polski. Sam jestem ciekwa
        czy Kalinowski ma charakter? Czas pokaże.
      • ptwo Re: Zlinczować Kalinowskiego?! 19.02.02, 23:48
        sentex napisał(a):

        > demaskator napisał(a):
        >
        > > W dzisiejszej "GW" jest tekst, iż to wicepremier Kalinowski jest największ
        > ym
        > > zagrożeniem dla polskiego rolnictwa i członkostwa w Unii. Taka demagogia n
        > a
        > > łamach "Wyborczej" już chyba się zadomowiała. Otóż droga "Gazeto" - to nie
        >
        > > Kalinowski jest największym zagrożeniem dla polskiego rolnictwa i członkos
        > twa w
        > >
        > > UE. A głupie i wręcz absurdalne pomysły Unii typu 1/4 dopłat dla rolników
        > z
        > > Polski. Takie prowokacje ze strony Unii niewątpliwie dużo bardziej polskie
        > mu
        > > ronictwu i członkostwu zagrażają niż Kalinowscy i inni...
        >
        >
        > Myślę, że teraz idzie gra o bardzo wysoką stawkę. UE próbuje wymóc na nas zgodę
        >
        > na członkostwo 1/4 kategorii. PSL wiele razy zawodził nadzieje, ale mam nadziej
        > ę,
        > że tym razem nie ugnie się pod nagonką jaką rozpętano na Kalinowskiego. I jeżel
        > i
        > nie zdoła wywalczyć pełnyvch dopłat, czyli równych szans. To przynajmniej okres
        >
        > przejściowy w czasie którego będzie istniałą ochrona naszego rynku. Populiści i
        >
        > eurofanatycy będą mocno atakować. Teraz sie okaże czy PSL ma charakter.

        PSL i Kalinowski gówno wywalczą, a co najwyżej spowodują, że albo wcale nie
        wejdziemy do Unii (czyli nic nie dostaniemy, a koszty reform i tak trzeba
        ponieść), albo główne "dojne krowy" w Unii, czyli Niemcy i Holandia, przeforsują
        zmianę w systemie dopłat i dostaniemy dokładnie tyle samo co wszyscy inni czyli
        0%. Trzeba brać co dają, a jak wejdziemy do Unii, to dopiero wtedy możemy walczyć
        o więcej. "Nie zatańczysz z panną młodą jak nie zaproszą cię na wesele"! W Unii
        trzeba byc, żeby odnosić korzyści.
    • pragmatyk Brawo panie Jarosławie!!!!!!! 19.02.02, 19:33
      Już zacząłem w PSL i Kalinowskiego wątpić. Myślełem, że za stołki dadzą się
      sprzedać. I nie będą walczyć o to co nam Polakom się nalezy.Dotąd Hubner
      usiłowała mydlić oczy społeczeństwu. Sugerowała, że będzie się domagać od Unii
      itd. Teraz kiedy przyszło co do czego to.... zajeła stanowisko UE.
      Konurencyjność rolnictwa to nie problem Kalinowskiego, czy PSL-u. Tylko nas
      wszystkich. ja sam nigdy nie byłem rolnikiem. Ale jestem na tyle śwaidomy, żeby
      wiedzieć, że jest to kwestia wszystkich producentów, których interesuje, żeby
      ludzi było stać kupować ich towary. To problem tych których interesuje to, żeby
      bezrobocie i obszary i biedy malały. Tylko prymitywny umysł może sądzić, że los
      iluś producentów rolnych, dostawców itd. może myśleć że los większości nie
      odbije się na jego losie. I dawać sobie wciskać propagandę że to ,,sprawa tylko
      rolników". Nie to nasza wspólna sprawa.
      • lech.niedzielski Re: Brawo panie Jarosławie!!!!!!! 19.02.02, 19:35
        pragmatyk napisał(a):

        > Już zacząłem w PSL i Kalinowskiego wątpić. Myślełem, że za stołki dadzą się
        > sprzedać. I nie będą walczyć o to co nam Polakom się nalezy.Dotąd Hubner
        > usiłowała mydlić oczy społeczeństwu. Sugerowała, że będzie się domagać od Unii
        > itd. Teraz kiedy przyszło co do czego to.... zajeła stanowisko UE.
        > Konurencyjność rolnictwa to nie problem Kalinowskiego, czy PSL-u. Tylko nas
        > wszystkich. ja sam nigdy nie byłem rolnikiem. Ale jestem na tyle śwaidomy, żeby
        >
        > wiedzieć, że jest to kwestia wszystkich producentów, których interesuje, żeby
        > ludzi było stać kupować ich towary. To problem tych których interesuje to, żeby
        >
        > bezrobocie i obszary i biedy malały. Tylko prymitywny umysł może sądzić, że los
        >
        > iluś producentów rolnych, dostawców itd. może myśleć że los większości nie
        > odbije się na jego losie. I dawać sobie wciskać propagandę że to ,,sprawa tylko
        >
        > rolników". Nie to nasza wspólna sprawa.

        "Pragmatyk" jak ty jesteś pragmatyk to ja jestem zwolennik LPR-u !
        • pragmatyk Re: Brawo panie Jarosławie!!!!!!! 19.02.02, 19:57
          lech.niedzielski napisał(a):

          >
          > "Pragmatyk" jak ty jesteś pragmatyk to ja jestem zwolennik LPR-u !

          Nie wiem kim ty jesteś? Eurotalibanem? Małym człowieczkiem, który gryzie tych
          którzy mysla inaczej?

        • Gość: siedem Re: Brawo panie Jarosławie!!!!!!! IP: *.tgory.pik-net.pl 20.02.02, 08:20
          lech.niedzielski napisał(a):

          > pragmatyk napisał(a):
          >
          > > Już zacząłem w PSL i Kalinowskiego wątpić. Myślełem, że za stołki dadzą si
          > ę
          > > sprzedać. I nie będą walczyć o to co nam Polakom się nalezy.Dotąd Hubner
          > > usiłowała mydlić oczy społeczeństwu. Sugerowała, że będzie się domagać od
          > Unii
          > > itd. Teraz kiedy przyszło co do czego to.... zajeła stanowisko UE.
          > > Konurencyjność rolnictwa to nie problem Kalinowskiego, czy PSL-u. Tylko na
          > s
          > > wszystkich. ja sam nigdy nie byłem rolnikiem. Ale jestem na tyle śwaidomy,
          > żeby
          > >
          > > wiedzieć, że jest to kwestia wszystkich producentów, których interesuje, ż
          > eby
          > > ludzi było stać kupować ich towary. To problem tych których interesuje to,
          > żeby
          > >
          > > bezrobocie i obszary i biedy malały. Tylko prymitywny umysł może sądzić, ż
          > e los
          > >
          > > iluś producentów rolnych, dostawców itd. może myśleć że los większości nie
          >
          > > odbije się na jego losie. I dawać sobie wciskać propagandę że to ,,sprawa
          > tylko
          > >
          > > rolników". Nie to nasza wspólna sprawa.
          >
          > "Pragmatyk" jak ty jesteś pragmatyk to ja jestem zwolennik LPR-u !

          ty jesteś trampkarz
          i kalafior
          nie zapominaj
          7,00
      • riga Re: Brawo panie Jarosławie!!!!!!! 19.02.02, 20:08
        Tak Kalinowski obudził się, ale czy nie za późno?
        • unita Re: Brawo panie Jarosławie!!!!!!! 19.02.02, 21:04
          nigdy nie jest za późno. tylko czy starczy odwagi?
          • pragmatyk Re: Brawo panie Jarosławie!!!!!!! 19.02.02, 22:58
            to chyba został sam na placu boju? partnerzy z koalicji jakoś mu nie sekundują!
    • ptwo Re: dla 19.02.02, 22:58
      demaskator napisał(a):

      > W dzisiejszej "GW" jest tekst, iż to wicepremier Kalinowski jest największym
      > zagrożeniem dla polskiego rolnictwa i członkostwa w Unii. Taka demagogia na
      > łamach "Wyborczej" już chyba się zadomowiała. Otóż droga "Gazeto" - to nie
      > Kalinowski jest największym zagrożeniem dla polskiego rolnictwa i członkostwa w
      >
      > UE. A głupie i wręcz absurdalne pomysły Unii typu 1/4 dopłat dla rolników z
      > Polski. Takie prowokacje ze strony Unii niewątpliwie dużo bardziej polskiemu
      > ronictwu i członkostwu zagrażają niż Kalinowscy i inni...

      Pieprzysz bez sensu! Kalinowski to debil, który nie rozumie, że ma do wyboru dwa
      warianty: zgodzić sie na propozycje Unii, wejść do Unii i dostać tyle, ile dadzą,
      tzn. 25% tego co dostają inni, a docelowo 100%. Albo nie wejść do Unii w ogóle i
      nic nie dostać, albo też - do czego prą główni "płatnicy" w Unii, czyli Niemcy i
      Holandia - dopłaty zostaną w ogóle zlikwidowane i wtedy dostaniemy dokładnie tyle
      samo co inni czyli nic.
      • Gość: Michał Dobrze gadasz ! IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 19.02.02, 23:05
        Jest jeszcze jeden mały szczegół :
        nikt nie broni polskiemu rządowi DODATKOWO DOTOWAĆ ROLNIKÓW .
        Jak mam sto złotych i ktoś mi daje za darmo 25, a ja wrzeszczę,że powinien mi
        dołożyć 100, to jest trochę niepoważne.
        Kogo Unia ma dotować ? Chłopków z 2-3 hektarami ?
        A może przeznaczyć te dotacje tylko dla tych, co mają 20-30 hektarów.
        Dostaliby więcej.
        • pragmatyk Re: Dobrze gadasz ! 19.02.02, 23:21
          Gość portalu: Michał napisał(a):

          > Jest jeszcze jeden mały szczegół :
          > nikt nie broni polskiemu rządowi DODATKOWO DOTOWAĆ ROLNIKÓW .
          > Jak mam sto złotych i ktoś mi daje za darmo 25, a ja wrzeszczę,że powinien mi
          > dołożyć 100, to jest trochę niepoważne.
          > Kogo Unia ma dotować ? Chłopków z 2-3 hektarami ?
          > A może przeznaczyć te dotacje tylko dla tych, co mają 20-30 hektarów.
          > Dostaliby więcej.

          Zastanwaijąca jest ta pogarda dla polskich rolników. Te "chłopki z 3 hektarami" o
          których się tak obelżywie wyrażasz nie są przedmiotem sporu. Przynajmniej jeżeli
          chodzi i nierówność traktowania. Po drugie to oczym piszesz, że nikt polskiemu
          itd...to przecież czyta demagogia. Doskonale wiesz, że nie o same dopłaty chodzi
          ale o zbudowanie całego sytemu. Ale tacy jak ty "liebrałowie" zaraz podnieśliby
          krzyk o zamach na wolny rynek itd. Wygodniej było krytkowac i przybierać pozy
          pouczajacego, który doradza rządowi, że ten powinien dopłaty wprowadzać.
          Zastanawia mnie skąd u nas tylu sługusów Unii, którzy sprzedaliby wszystko
          włącznie z własną matką. O postawach społecznych już niewpominająć, gdyż z ich
          ubogiego języka i systemu wartości zniknęły.....


          • ptwo Jesteśmy dziadami i nimi pozostaniemy jak... 19.02.02, 23:44
            pragmatyk napisał(a):

            > Gość portalu: Michał napisał(a):
            >
            > > Jest jeszcze jeden mały szczegół :
            > > nikt nie broni polskiemu rządowi DODATKOWO DOTOWAĆ ROLNIKÓW .
            > > Jak mam sto złotych i ktoś mi daje za darmo 25, a ja wrzeszczę,że powinien
            > mi
            > > dołożyć 100, to jest trochę niepoważne.
            > > Kogo Unia ma dotować ? Chłopków z 2-3 hektarami ?
            > > A może przeznaczyć te dotacje tylko dla tych, co mają 20-30 hektarów.
            > > Dostaliby więcej.
            >
            > Zastanwaijąca jest ta pogarda dla polskich rolników. Te "chłopki z 3 hektarami"
            > o
            > których się tak obelżywie wyrażasz nie są przedmiotem sporu. Przynajmniej jeżel
            > i
            > chodzi i nierówność traktowania. Po drugie to oczym piszesz, że nikt polskiemu
            > itd...to przecież czyta demagogia. Doskonale wiesz, że nie o same dopłaty chodz
            > i
            > ale o zbudowanie całego sytemu. Ale tacy jak ty "liebrałowie" zaraz podnieśliby
            >
            > krzyk o zamach na wolny rynek itd. Wygodniej było krytkowac i przybierać pozy
            > pouczajacego, który doradza rządowi, że ten powinien dopłaty wprowadzać.
            > Zastanawia mnie skąd u nas tylu sługusów Unii, którzy sprzedaliby wszystko
            > włącznie z własną matką. O postawach społecznych już niewpominająć, gdyż z ich
            > ubogiego języka i systemu wartości zniknęły.....
            >
            >
            ...nie wejdziemy do Unii.
            K...a mać!!! Człowieku, czy Ty zdajesz sobie sprawę z jakiej pozycji Polska
            startuje do Unii? Z pozycji dziadów!!!! Z czym my tam wchodzimy? Z niczym!! Z 25%
            bezrobociem, z zacofaną infrastrukturą, chorym systemem edukacyjnym, usług
            medycznych itd., z XIX-wiecznym prawodawstwem! Z przestarzałą technika i
            technologią! Wartośći? Jakie? Te niby wartości, którymi niektórzy się chełpią, to
            jedno wielkie gówno, o którym trzeba jak najszybciej zapomnieć, bo nam wiszą
            niczym kamień u szyi!To nie my będziemy stawiać warunki, tylko Unia!! Możemy
            oczywiście tych warunków nie przyjąć, ale wtedy nie tylko, że dziadami jesteśmy,
            to jeszcze pozostaniemy nimi na bardzo, bardzo długo. Przez wejście do Unii
            możemy skrócić czas nadrabiania dystansu z 300 lat do, powiedzmy, 70.
            I zapamiętaj sobie jedno: któryś z polskich pisarzy powiedział: "żeby stać się
            człowiekiem, trzeba najpierw przestać byc Polakiem". Kiedyś uważałem, że
            przesadził, ale dzisiaj, gdy widzę to całe polskie gówno, zastanawiam się, czy
            nie miał racji.
            • pragmatyk Re: Jesteśmy dziadami i nimi pozostaniemy jak... 20.02.02, 00:04
              ptwo napisał(a):

              > pragmatyk napisał(a):
              >
              > > Gość portalu: Michał napisał(a):
              > >
              > > > Jest jeszcze jeden mały szczegół :
              > > > nikt nie broni polskiemu rządowi DODATKOWO DOTOWAĆ ROLNIKÓW .
              > > > Jak mam sto złotych i ktoś mi daje za darmo 25, a ja wrzeszczę,że pow
              > inien
              > > mi
              > > > dołożyć 100, to jest trochę niepoważne.
              > > > Kogo Unia ma dotować ? Chłopków z 2-3 hektarami ?
              > > > A może przeznaczyć te dotacje tylko dla tych, co mają 20-30 hektarów.
              > > > Dostaliby więcej.
              > >
              > > Zastanwaijąca jest ta pogarda dla polskich rolników. Te "chłopki z 3 hekta
              > rami"
              > > o
              > > których się tak obelżywie wyrażasz nie są przedmiotem sporu. Przynajmniej
              > jeżel
              > > i
              > > chodzi i nierówność traktowania. Po drugie to oczym piszesz, że nikt polsk
              > iemu
              > > itd...to przecież czyta demagogia. Doskonale wiesz, że nie o same dopłaty
              > chodz
              > > i
              > > ale o zbudowanie całego sytemu. Ale tacy jak ty "liebrałowie" zaraz podnie
              > śliby
              > >
              > > krzyk o zamach na wolny rynek itd. Wygodniej było krytkowac i przybierać p
              > ozy
              > > pouczajacego, który doradza rządowi, że ten powinien dopłaty wprowadzać.
              > > Zastanawia mnie skąd u nas tylu sługusów Unii, którzy sprzedaliby wszystk
              > o
              > > włącznie z własną matką. O postawach społecznych już niewpominająć, gdyż z
              > ich
              > > ubogiego języka i systemu wartości zniknęły.....
              > >
              > >
              > ...nie wejdziemy do Unii.
              > K...a mać!!! Człowieku, czy Ty zdajesz sobie sprawę z jakiej pozycji Polska
              > startuje do Unii? Z pozycji dziadów!!!! Z czym my tam wchodzimy? Z niczym!! Z 2
              > 5%
              > bezrobociem, z zacofaną infrastrukturą, chorym systemem edukacyjnym, usług
              > medycznych itd., z XIX-wiecznym prawodawstwem! Z przestarzałą technika i
              > technologią! Wartośći? Jakie? Te niby wartości, którymi niektórzy się chełpią,
              > to
              > jedno wielkie gówno, o którym trzeba jak najszybciej zapomnieć, bo nam wiszą
              > niczym kamień u szyi!To nie my będziemy stawiać warunki, tylko Unia!! Możemy
              > oczywiście tych warunków nie przyjąć, ale wtedy nie tylko, że dziadami jesteśmy
              > ,
              > to jeszcze pozostaniemy nimi na bardzo, bardzo długo. Przez wejście do Unii
              > możemy skrócić czas nadrabiania dystansu z 300 lat do, powiedzmy, 70.
              > I zapamiętaj sobie jedno: któryś z polskich pisarzy powiedział: "żeby stać się
              > człowiekiem, trzeba najpierw przestać byc Polakiem". Kiedyś uważałem, że
              > przesadził, ale dzisiaj, gdy widzę to całe polskie gówno, zastanawiam się, czy
              > nie miał racji.

              Po tym co piszesz, jak widac nie bardzo sobie radząc z nerawmi i dyskusją to też
              przychylam sie do słow pisarza. To oczym piszesz to przecież skrajna głupota.
              Twoje niskie miemanie o Polakach chyba się opiera na niskiej ocenie włąsnej
              wartości, ale to już inna sprawa. jakbyś przynajmniej zadał sobie trud myslenia i
              obserwcji to byś wiedział, że ja nie jestem przeciwnikiem Unii. Wręcz odrotnie.
              Unia stawia nam warunki nie kto inny. Ale trzeba już kompletnie nie mieć chociaz
              odrobiny wiedzy o tym, że taki sam interes ma w rozszerzeniu Unia. Nie tylko my
              możemy stawiac warunki ( oczywiscie proces negocjacji to sztuka kompromisów z
              obydwu stron)- ale czystym debilizmem byłoby tego nie czynić. Żaden z dotychczas
              przyjmowanych krajów nie wchodził nie dysktujac włąsnych warunków i nie starał
              się zagwarantować swoich interesów. Po drugie członkostwo, gdzie my na skutek
              nierównej konkurencji i róznic utracimy własność i nie będziemy w stanie podjąć
              konkurenji - mija się z celem. Bo nie tylko nie wygramy "jak piszesz kulturowo"
              ale stracimy. Myślę, że mimo wszystko rozsądna polityka, pogodzi te dwa cele.
              Członkostwo w godziwymi warunkami.

              • ptwo Re: Jesteśmy dziadami i nimi pozostaniemy jak... 20.02.02, 00:17
                pragmatyk napisał(a):

                > ptwo napisał(a):
                >
                > > pragmatyk napisał(a):
                > >
                > > > Gość portalu: Michał napisał(a):
                > > >
                > > > > Jest jeszcze jeden mały szczegół :
                > > > > nikt nie broni polskiemu rządowi DODATKOWO DOTOWAĆ ROLNIKÓW .
                > > > > Jak mam sto złotych i ktoś mi daje za darmo 25, a ja wrzeszczę,ż
                > e pow
                > > inien
                > > > mi
                > > > > dołożyć 100, to jest trochę niepoważne.
                > > > > Kogo Unia ma dotować ? Chłopków z 2-3 hektarami ?
                > > > > A może przeznaczyć te dotacje tylko dla tych, co mają 20-30 hekt
                > arów.
                > > > > Dostaliby więcej.
                > > >
                > > > Zastanwaijąca jest ta pogarda dla polskich rolników. Te "chłopki z 3
                > hekta
                > > rami"
                > > > o
                > > > których się tak obelżywie wyrażasz nie są przedmiotem sporu. Przynajm
                > niej
                > > jeżel
                > > > i
                > > > chodzi i nierówność traktowania. Po drugie to oczym piszesz, że nikt
                > polsk
                > > iemu
                > > > itd...to przecież czyta demagogia. Doskonale wiesz, że nie o same dop
                > łaty
                > > chodz
                > > > i
                > > > ale o zbudowanie całego sytemu. Ale tacy jak ty "liebrałowie" zaraz p
                > odnie
                > > śliby
                > > >
                > > > krzyk o zamach na wolny rynek itd. Wygodniej było krytkowac i przybie
                > rać p
                > > ozy
                > > > pouczajacego, który doradza rządowi, że ten powinien dopłaty wprowadz
                > ać.
                > > > Zastanawia mnie skąd u nas tylu sługusów Unii, którzy sprzedaliby ws
                > zystk
                > > o
                > > > włącznie z własną matką. O postawach społecznych już niewpominająć, g
                > dyż z
                > > ich
                > > > ubogiego języka i systemu wartości zniknęły.....
                > > >
                > > >
                > > ...nie wejdziemy do Unii.
                > > K...a mać!!! Człowieku, czy Ty zdajesz sobie sprawę z jakiej pozycji Polsk
                > a
                > > startuje do Unii? Z pozycji dziadów!!!! Z czym my tam wchodzimy? Z niczym!
                > ! Z 2
                > > 5%
                > > bezrobociem, z zacofaną infrastrukturą, chorym systemem edukacyjnym, usług
                >
                > > medycznych itd., z XIX-wiecznym prawodawstwem! Z przestarzałą technika i
                > > technologią! Wartośći? Jakie? Te niby wartości, którymi niektórzy się cheł
                > pią,
                > > to
                > > jedno wielkie gówno, o którym trzeba jak najszybciej zapomnieć, bo nam wis
                > zą
                > > niczym kamień u szyi!To nie my będziemy stawiać warunki, tylko Unia!! Może
                > my
                > > oczywiście tych warunków nie przyjąć, ale wtedy nie tylko, że dziadami jes
                > teśmy
                > > ,
                > > to jeszcze pozostaniemy nimi na bardzo, bardzo długo. Przez wejście do Uni
                > i
                > > możemy skrócić czas nadrabiania dystansu z 300 lat do, powiedzmy, 70.
                > > I zapamiętaj sobie jedno: któryś z polskich pisarzy powiedział: "żeby stać
                > się
                > > człowiekiem, trzeba najpierw przestać byc Polakiem". Kiedyś uważałem, że
                > > przesadził, ale dzisiaj, gdy widzę to całe polskie gówno, zastanawiam się,
                > czy
                > > nie miał racji.
                >
                > Po tym co piszesz, jak widac nie bardzo sobie radząc z nerawmi i dyskusją to te
                > ż
                > przychylam sie do słow pisarza. To oczym piszesz to przecież skrajna głupota.
                > Twoje niskie miemanie o Polakach chyba się opiera na niskiej ocenie włąsnej
                > wartości, ale to już inna sprawa. jakbyś przynajmniej zadał sobie trud myslenia
                > i
                > obserwcji to byś wiedział, że ja nie jestem przeciwnikiem Unii. Wręcz odrotnie.
                >
                > Unia stawia nam warunki nie kto inny. Ale trzeba już kompletnie nie mieć chocia
                > z
                > odrobiny wiedzy o tym, że taki sam interes ma w rozszerzeniu Unia. Nie tylko my
                >
                > możemy stawiac warunki ( oczywiscie proces negocjacji to sztuka kompromisów z
                > obydwu stron)- ale czystym debilizmem byłoby tego nie czynić. Żaden z dotychcza
                > s
                > przyjmowanych krajów nie wchodził nie dysktujac włąsnych warunków i nie starał
                > się zagwarantować swoich interesów. Po drugie członkostwo, gdzie my na skutek
                > nierównej konkurencji i róznic utracimy własność i nie będziemy w stanie podjąć
                >
                > konkurenji - mija się z celem. Bo nie tylko nie wygramy "jak piszesz kulturowo"
                >
                > ale stracimy. Myślę, że mimo wszystko rozsądna polityka, pogodzi te dwa cele.
                > Członkostwo w godziwymi warunkami.
                >

                O godziwych warunkach to będzie można mówić dopiero wtedy, jak JUŻ TAM BĘDZIEMY,
                nie wcześniej!
                Nie jest prawdą, że wszyscy się targowali. Grecja przyjęła wszystkie warunki BEZ
                NEGOCJACJI i my tez powinnismy to zrobić.
                Unia być może ma interes w rozszerzeniu, ale nie jako cała: inny interes mają
                Niemcy, inny Francuzi itd. Te różnice można wygrywać, ale PO WEJŚCIU do Unii.
                Najważniejsze to "być na weselu", nieważne na jakich warunkach. 95% korzyści
                osiąga się przez samą obecność. I wkurza mnie to, że wielu ludzi nie rozumie tego
                i wydaje im się, że Polska wchodzi do Unii Bóg wie z czym - z niczym! jako dziad!
                i dlatego Kalinowskiego i innych pacanów trzeba w ogóle odsunąc od wszelkich
                kontaktów z Unią, bo tylko szkodzą. A nerwy mnie pomiosły, bo na kilku wątkach,
                które akurat przejrzałem, tylko plują na Unię jakby byli agenturą rosyjską.
                I jeszcze jedno: w negocjacjach z Unią trzeba byc przygotowanym na to, że w
                ostatniej chwili, gdy już będą zapadać ostatnie decyzje, nasi negocjatorzy mogą
                zostać przyparci do muru: albo akceptujecie dopłaty dla rolnictwa na poziomie 5%
                albo w ogóle do Unii nie wejdziecie! (To oczywiście tylko przykład) I co wtedy?
                Ja uważam, że trzeba przyjąć wszystkie warunki Unii bez dyskusji a odbijemy sobie
                potem, "na weselu".
                • demaskator Re: Jesteśmy dziadami i nimi pozostaniemy jak... 20.02.02, 00:25
                  ptwo napisał(a):

                  > pragmatyk napisał(a):
                  >
                  > > ptwo napisał(a):
                  > >
                  > > > pragmatyk napisał(a):
                  > > >
                  > > > > Gość portalu: Michał napisał(a):
                  > > > >
                  > > > > > Jest jeszcze jeden mały szczegół :
                  > > > > > nikt nie broni polskiemu rządowi DODATKOWO DOTOWAĆ ROLNIKÓW
                  > .
                  > > > > > Jak mam sto złotych i ktoś mi daje za darmo 25, a ja wrzesz
                  > czę,ż
                  > > e pow
                  > > > inien
                  > > > > mi
                  > > > > > dołożyć 100, to jest trochę niepoważne.
                  > > > > > Kogo Unia ma dotować ? Chłopków z 2-3 hektarami ?
                  > > > > > A może przeznaczyć te dotacje tylko dla tych, co mają 20-30
                  > hekt
                  > > arów.
                  > > > > > Dostaliby więcej.
                  > > > >
                  > > > > Zastanwaijąca jest ta pogarda dla polskich rolników. Te "chłopki
                  > z 3
                  > > hekta
                  > > > rami"
                  > > > > o
                  > > > > których się tak obelżywie wyrażasz nie są przedmiotem sporu. Prz
                  > ynajm
                  > > niej
                  > > > jeżel
                  > > > > i
                  > > > > chodzi i nierówność traktowania. Po drugie to oczym piszesz, że
                  > nikt
                  > > polsk
                  > > > iemu
                  > > > > itd...to przecież czyta demagogia. Doskonale wiesz, że nie o sam
                  > e dop
                  > > łaty
                  > > > chodz
                  > > > > i
                  > > > > ale o zbudowanie całego sytemu. Ale tacy jak ty "liebrałowie" za
                  > raz p
                  > > odnie
                  > > > śliby
                  > > > >
                  > > > > krzyk o zamach na wolny rynek itd. Wygodniej było krytkowac i pr
                  > zybie
                  > > rać p
                  > > > ozy
                  > > > > pouczajacego, który doradza rządowi, że ten powinien dopłaty wpr
                  > owadz
                  > > ać.
                  > > > > Zastanawia mnie skąd u nas tylu sługusów Unii, którzy sprzedalib
                  > y ws
                  > > zystk
                  > > > o
                  > > > > włącznie z własną matką. O postawach społecznych już niewpominaj
                  > ąć, g
                  > > dyż z
                  > > > ich
                  > > > > ubogiego języka i systemu wartości zniknęły.....
                  > > > >
                  > > > >
                  > > > ...nie wejdziemy do Unii.
                  > > > K...a mać!!! Człowieku, czy Ty zdajesz sobie sprawę z jakiej pozycji
                  > Polsk
                  > > a
                  > > > startuje do Unii? Z pozycji dziadów!!!! Z czym my tam wchodzimy? Z ni
                  > czym!
                  > > ! Z 2
                  > > > 5%
                  > > > bezrobociem, z zacofaną infrastrukturą, chorym systemem edukacyjnym,
                  > usług
                  > >
                  > > > medycznych itd., z XIX-wiecznym prawodawstwem! Z przestarzałą technik
                  > a i
                  > > > technologią! Wartośći? Jakie? Te niby wartości, którymi niektórzy się
                  > cheł
                  > > pią,
                  > > > to
                  > > > jedno wielkie gówno, o którym trzeba jak najszybciej zapomnieć, bo na
                  > m wis
                  > > zą
                  > > > niczym kamień u szyi!To nie my będziemy stawiać warunki, tylko Unia!!
                  > Może
                  > > my
                  > > > oczywiście tych warunków nie przyjąć, ale wtedy nie tylko, że dziadam
                  > i jes
                  > > teśmy
                  > > > ,
                  > > > to jeszcze pozostaniemy nimi na bardzo, bardzo długo. Przez wejście d
                  > o Uni
                  > > i
                  > > > możemy skrócić czas nadrabiania dystansu z 300 lat do, powiedzmy, 70.
                  > > > I zapamiętaj sobie jedno: któryś z polskich pisarzy powiedział: "żeby
                  > stać
                  > > się
                  > > > człowiekiem, trzeba najpierw przestać byc Polakiem". Kiedyś uważałem,
                  > że
                  > > > przesadził, ale dzisiaj, gdy widzę to całe polskie gówno, zastanawiam
                  > się,
                  > > czy
                  > > > nie miał racji.
                  > >
                  > > Po tym co piszesz, jak widac nie bardzo sobie radząc z nerawmi i dyskusją
                  > to te
                  > > ż
                  > > przychylam sie do słow pisarza. To oczym piszesz to przecież skrajna głupo
                  > ta.
                  > > Twoje niskie miemanie o Polakach chyba się opiera na niskiej ocenie włąsne
                  > j
                  > > wartości, ale to już inna sprawa. jakbyś przynajmniej zadał sobie trud mys
                  > lenia
                  > > i
                  > > obserwcji to byś wiedział, że ja nie jestem przeciwnikiem Unii. Wręcz odro
                  > tnie.
                  > >
                  > > Unia stawia nam warunki nie kto inny. Ale trzeba już kompletnie nie mieć c
                  > hocia
                  > > z
                  > > odrobiny wiedzy o tym, że taki sam interes ma w rozszerzeniu Unia. Nie tyl
                  > ko my
                  > >
                  > > możemy stawiac warunki ( oczywiscie proces negocjacji to sztuka kompromisó
                  > w z
                  > > obydwu stron)- ale czystym debilizmem byłoby tego nie czynić. Żaden z doty
                  > chcza
                  > > s
                  > > przyjmowanych krajów nie wchodził nie dysktujac włąsnych warunków i nie st
                  > arał
                  > > się zagwarantować swoich interesów. Po drugie członkostwo, gdzie my na sku
                  > tek
                  > > nierównej konkurencji i róznic utracimy własność i nie będziemy w stanie p
                  > odjąć
                  > >
                  > > konkurenji - mija się z celem. Bo nie tylko nie wygramy "jak piszesz kultu
                  > rowo"
                  > >
                  > > ale stracimy. Myślę, że mimo wszystko rozsądna polityka, pogodzi te dwa ce
                  > le.
                  > > Członkostwo w godziwymi warunkami.
                  > >
                  >
                  > O godziwych warunkach to będzie można mówić dopiero wtedy, jak JUŻ TAM BĘDZIEMY
                  > ,
                  > nie wcześniej!
                  > Nie jest prawdą, że wszyscy się targowali. Grecja przyjęła wszystkie warunki BE
                  > Z
                  > NEGOCJACJI i my tez powinnismy to zrobić.
                  > Unia być może ma interes w rozszerzeniu, ale nie jako cała: inny interes mają
                  > Niemcy, inny Francuzi itd. Te różnice można wygrywać, ale PO WEJŚCIU do Unii.
                  > Najważniejsze to "być na weselu", nieważne na jakich warunkach. 95% korzyści
                  > osiąga się przez samą obecność. I wkurza mnie to, że wielu ludzi nie rozumie te
                  > go
                  > i wydaje im się, że Polska wchodzi do Unii Bóg wie z czym - z niczym! jako dzia
                  > d!
                  > i dlatego Kalinowskiego i innych pacanów trzeba w ogóle odsunąc od wszelkich
                  > kontaktów z Unią, bo tylko szkodzą. A nerwy mnie pomiosły, bo na kilku wątkach,
                  >
                  > które akurat przejrzałem, tylko plują na Unię jakby byli agenturą rosyjską.
                  > I jeszcze jedno: w negocjacjach z Unią trzeba byc przygotowanym na to, że w
                  > ostatniej chwili, gdy już będą zapadać ostatnie decyzje, nasi negocjatorzy mogą
                  >
                  > zostać przyparci do muru: albo akceptujecie dopłaty dla rolnictwa na poziomie 5
                  > %
                  > albo w ogóle do Unii nie wejdziecie! (To oczywiście tylko przykład) I co wtedy?
                  >
                  > Ja uważam, że trzeba przyjąć wszystkie warunki Unii bez dyskusji a odbijemy sob
                  > ie
                  > potem, "na weselu".

                  Takie porównania zweselem to są dobre na bazarku w Pćminiu. A mnie wkurzają takie
                  prostackie gadki jak twoja. Co do agentury. To myślę, że takich jak ty można
                  zaliczyć tyle że brukselskiej, niemiekciej ? Słyszałeś coś o umowach
                  terminachobowiązywania i możlliwościach renegocjacji? Jakbyś nie był takim
                  kmiotem to być być moze słyszał. Co do Grecji - to nikt nam tak dobrych warunków
                  nie proponuje - jak oni uzyskali - więc te demagogię możesz włożyć między bajki.
                  Od rozmów z Unią tobym odsunłą takich JAK TY. Kalinowski - może zbyt
                  emocjonalnie, ale zajał stanowisko jakie już dawno powinno być przyjęte. Tylko
                  jestem ciekaw czy nie przestraszy się takich jak ty, i nie zmięknie. Unia nas
                  przyjmie - bo nas potrzebnuje tak samo jak my ich. A tylko kompletny dyletant
                  może wirzyć, że coś kiedyś być moze , po wejściu iitp. Więc tak nie szczekaj na
                  Kalinowskiego - bo to chyba jeden z nielicznych w obecnym rządzie, który wie co
                  robi..
                  • ptwo Re: Jesteśmy dziadami i nimi pozostaniemy jak... 20.02.02, 00:27
                    demaskator napisał(a):

                    ) ptwo napisał(a):
                    )
                    ) ) pragmatyk napisał(a):
                    ) )
                    ) ) ) ptwo napisał(a):
                    ) ) )
                    ) ) ) ) pragmatyk napisał(a):
                    ) ) ) )
                    ) ) ) ) ) Gość portalu: Michał napisał(a):
                    ) ) ) ) )
                    ) ) ) ) ) ) Jest jeszcze jeden mały szczegół :
                    ) ) ) ) ) ) nikt nie broni polskiemu rządowi DODATKOWO DOTOWAĆ ROL
                    ) NIKÓW
                    ) ) .
                    ) ) ) ) ) ) Jak mam sto złotych i ktoś mi daje za darmo 25, a ja w
                    ) rzesz
                    ) ) czę,ż
                    ) ) ) e pow
                    ) ) ) ) inien
                    ) ) ) ) ) mi
                    ) ) ) ) ) ) dołożyć 100, to jest trochę niepoważne.
                    ) ) ) ) ) ) Kogo Unia ma dotować ? Chłopków z 2-3 hektarami ?
                    ) ) ) ) ) ) A może przeznaczyć te dotacje tylko dla tych, co mają
                    ) 20-30
                    ) ) hekt
                    ) ) ) arów.
                    ) ) ) ) ) ) Dostaliby więcej.
                    ) ) ) ) )
                    ) ) ) ) ) Zastanwaijąca jest ta pogarda dla polskich rolników. Te "ch
                    ) łopki
                    ) ) z 3
                    ) ) ) hekta
                    ) ) ) ) rami"
                    ) ) ) ) ) o
                    ) ) ) ) ) których się tak obelżywie wyrażasz nie są przedmiotem sporu
                    ) . Prz
                    ) ) ynajm
                    ) ) ) niej
                    ) ) ) ) jeżel
                    ) ) ) ) ) i
                    ) ) ) ) ) chodzi i nierówność traktowania. Po drugie to oczym piszesz
                    ) , że
                    ) ) nikt
                    ) ) ) polsk
                    ) ) ) ) iemu
                    ) ) ) ) ) itd...to przecież czyta demagogia. Doskonale wiesz, że nie
                    ) o sam
                    ) ) e dop
                    ) ) ) łaty
                    ) ) ) ) chodz
                    ) ) ) ) ) i
                    ) ) ) ) ) ale o zbudowanie całego sytemu. Ale tacy jak ty "liebrałowi
                    ) e" za
                    ) ) raz p
                    ) ) ) odnie
                    ) ) ) ) śliby
                    ) ) ) ) )
                    ) ) ) ) ) krzyk o zamach na wolny rynek itd. Wygodniej było krytkowac
                    ) i pr
                    ) ) zybie
                    ) ) ) rać p
                    ) ) ) ) ozy
                    ) ) ) ) ) pouczajacego, który doradza rządowi, że ten powinien dopłat
                    ) y wpr
                    ) ) owadz
                    ) ) ) ać.
                    ) ) ) ) ) Zastanawia mnie skąd u nas tylu sługusów Unii, którzy sprze
                    ) dalib
                    ) ) y ws
                    ) ) ) zystk
                    ) ) ) ) o
                    ) ) ) ) ) włącznie z własną matką. O postawach społecznych już niewpo
                    ) minaj
                    ) ) ąć, g
                    ) ) ) dyż z
                    ) ) ) ) ich
                    ) ) ) ) ) ubogiego języka i systemu wartości zniknęły.....
                    ) ) ) ) )
                    ) ) ) ) )
                    ) ) ) ) ...nie wejdziemy do Unii.
                    ) ) ) ) K...a mać!!! Człowieku, czy Ty zdajesz sobie sprawę z jakiej poz
                    ) ycji
                    ) ) Polsk
                    ) ) ) a
                    ) ) ) ) startuje do Unii? Z pozycji dziadów!!!! Z czym my tam wchodzimy?
                    ) Z ni
                    ) ) czym!
                    ) ) ) ! Z 2
                    ) ) ) ) 5%
                    ) ) ) ) bezrobociem, z zacofaną infrastrukturą, chorym systemem edukacyj
                    ) nym,
                    ) ) usług
                    ) ) )
                    ) ) ) ) medycznych itd., z XIX-wiecznym prawodawstwem! Z przestarzałą te
                    ) chnik
                    ) ) a i
                    ) ) ) ) technologią! Wartośći? Jakie? Te niby wartości, którymi niektórz
                    ) y się
                    ) ) cheł
                    ) ) ) pią,
                    ) ) ) ) to
                    ) ) ) ) jedno wielkie gówno, o którym trzeba jak najszybciej zapomnieć,
                    ) bo na
                    ) ) m wis
                    ) ) ) zą
                    ) ) ) ) niczym kamień u szyi!To nie my będziemy stawiać warunki, tylko U
                    ) nia!!
                    ) ) Może
                    ) ) ) my
                    ) ) ) ) oczywiście tych warunków nie przyjąć, ale wtedy nie tylko, że dz
                    ) iadam
                    ) ) i jes
                    ) ) ) teśmy
                    ) ) ) ) ,
                    ) ) ) ) to jeszcze pozostaniemy nimi na bardzo, bardzo długo. Przez wejś
                    ) cie d
                    ) ) o Uni
                    ) ) ) i
                    ) ) ) ) możemy skrócić czas nadrabiania dystansu z 300 lat do, powiedzmy
                    ) , 70.
                    ) ) ) ) I zapamiętaj sobie jedno: któryś z polskich pisarzy powiedział:
                    ) "żeby
                    ) ) stać
                    ) ) ) się
                    ) ) ) ) człowiekiem, trzeba najpierw przestać byc Polakiem". Kiedyś uważ
                    ) ałem,
                    ) ) że
                    ) ) ) ) przesadził, ale dzisiaj, gdy widzę to całe polskie gówno, zastan
                    ) awiam
                    ) ) się,
                    ) ) ) czy
                    ) ) ) ) nie miał racji.
                    ) ) )
                    ) ) ) Po tym co piszesz, jak widac nie bardzo sobie radząc z nerawmi i dysk
                    ) usją
                    ) ) to te
                    ) ) ) ż
                    ) ) ) przychylam sie do słow pisarza. To oczym piszesz to przecież skrajna
                    ) głupo
                    ) ) ta.
                    ) ) ) Twoje niskie miemanie o Polakach chyba się opiera na niskiej ocenie w
                    ) łąsne
                    ) ) j
                    ) ) ) wartości, ale to już inna sprawa. jakbyś przynajmniej zadał sobie tru
                    ) d mys
                    ) ) lenia
                    ) ) ) i
                    ) ) ) obserwcji to byś wiedział, że ja nie jestem przeciwnikiem Unii. Wręcz
                    ) odro
                    ) ) tnie.
                    ) ) )
                    ) ) ) Unia stawia nam warunki nie kto inny. Ale trzeba już kompletnie nie m
                    ) ieć c
                    ) ) hocia
                    ) ) ) z
                    ) ) ) odrobiny wiedzy o tym, że taki sam interes ma w rozszerzeniu Unia. Ni
                    ) e tyl
                    ) ) ko my
                    ) ) )
                    ) ) ) możemy stawiac warunki ( oczywiscie proces negocjacji to sztuka kompr
                    ) omisó
                    ) ) w z
                    ) ) ) obydwu stron)- ale czystym debilizmem byłoby tego nie czynić. Żaden z
                    ) doty
                    ) ) chcza
                    ) ) ) s
                    ) ) ) przyjmowanych krajów nie wchodził nie dysktujac włąsnych warunków i n
                    ) ie st
                    ) ) arał
                    ) ) ) się zagwarantować swoich interesów. Po drugie członkostwo, gdzie my n
                    ) a sku
                    ) ) tek
                    ) ) ) nierównej konkurencji i róznic utracimy własność i nie będziemy w sta
                    ) nie p
                    ) ) odjąć
                    ) ) )
                    ) ) ) konkurenji - mija się z celem. Bo nie tylko nie wygramy "jak piszesz
                    ) kultu
                    ) ) rowo"
                    ) ) )
                    ) ) ) ale stracimy. Myślę, że mimo wszystko rozsądna polityka, pogodzi te d
                    ) wa ce
                    ) ) le.
                    ) ) ) Członkostwo w godziwymi warunkami.
                    ) ) )
                    ) )
                    ) ) O godziwych warunkach to będzie można mówić dopiero wtedy, jak JUŻ TAM BĘD
                    ) ZIEMY
                    ) ) ,
                    ) ) nie wcześniej!
                    ) ) Nie jest prawdą, że wszyscy się targowali. Grecja przyjęła wszystkie warun
                    ) ki BE
                    ) ) Z
                    ) ) NEGOCJACJI i my tez powinnismy to zrobić.
                    ) ) Unia być może ma interes w rozszerzeniu, ale nie jako cała: inny interes m
                    ) ają
                    ) ) Niemcy, inny Francuzi itd. Te różnice można wygrywać, ale PO WEJŚCIU do Un
                    ) ii.
                    ) ) Najważniejsze to "być na weselu", nieważne na jakich warunkach. 95% korzyś
                    ) ci
                    ) ) osiąga się przez samą obecność. I wkurza mnie to, że wielu ludzi nie rozum
                    ) ie te
                    ) ) go
                    ) ) i wydaje im się, że Polska wchodzi do Unii Bóg wie z czym - z niczym! jako
                    ) dzia
                    ) ) d!
                    ) ) i dlatego Kalinowskiego i innych pacanów trzeba w ogóle odsunąc od wszelki
                    ) ch
                    ) ) kontaktów z Unią, bo tylko szkodzą. A nerwy mnie pomiosły, bo na kilku wąt
                    ) kach,
                    ) )
                    ) ) które akurat przejrzałem, tylko plują na Unię jakby byli agenturą rosyjską
                    ) .
                    ) ) I jeszcze jedno: w negocjacjach z Unią trzeba byc przygotowanym na to, że
                    ) w
                    ) ) ostatniej chwili, gdy już będą zapadać ostatnie decyzje, nasi negocjatorzy
                    ) mogą
                    ) )
                    ) ) zostać przyparci do muru: albo akceptujecie dopłaty dla rolnictwa na pozio
                    ) mie 5
                    ) ) %
                    ) ) albo w ogóle do Unii nie wejdziecie! (To oczywiście tylko przykład) I co w
                    ) tedy?
                    ) )
                    ) ) Ja uważam, że trzeba przyjąć wszystkie warunki Unii bez dyskusji a odbijem
                    ) y sob
                    ) ) ie
                    ) ) potem, "na weselu".
                    )
                    ) Takie porównania zweselem to są dobre na bazarku w Pćminiu. A mnie wkurzają tak
                    ) ie
                    ) prostackie gadki jak twoja. Co do agentury. To myślę, że takich jak ty można
                    ) zaliczyć tyle że brukselskiej, niemiekciej ? Słyszałeś coś o umowach
                    ) terminachobowiązywania i możlliwościach renegocjacji? Jakbyś nie był takim
                    ) kmiotem to być być moze słyszał. Co do Grecji - to nikt nam tak dobrych warunkó
                    ) w
                    ) nie proponuje - jak oni uzyskali - więc te demagogię możesz włożyć między bajki
                    ) .
                    ) Od rozmów z Unią tobym odsunłą takich JAK TY. Kalinowski - może zbyt
                    ) emocjonalnie, ale zajał stanowisko jakie już dawno powinno być przyjęte. Tylko
                    ) jestem ciekaw czy nie przestraszy się takich jak ty, i nie zmięknie. Unia nas
                    ) przyjmie - bo nas potrzebnuje tak samo jak my ich. A tylko kompletny dyletant
                    ) może wirzyć, że coś kiedyś być moze , po wejściu iitp. Więc tak nie szczekaj na
                    )
                    ) Kalinowskiego - bo to chyba jeden z nielicznych w obecnym rządzie, który wie co
                    )
                    ) robi..

                    Spadaj kmiocie, nie masz zielonego pojęcia, o czym mówisz!
      • pragmatyk Re: dla 19.02.02, 23:35
        ptwo napisał(a):

        > demaskator napisał(a):
        >
        > > W dzisiejszej "GW" jest tekst, iż to wicepremier Kalinowski jest największ
        > ym
        > > zagrożeniem dla polskiego rolnictwa i członkostwa w Unii. Taka demagogia n
        > a
        > > łamach "Wyborczej" już chyba się zadomowiała. Otóż droga "Gazeto" - to nie
        >
        > > Kalinowski jest największym zagrożeniem dla polskiego rolnictwa i członkos
        > twa w
        > >
        > > UE. A głupie i wręcz absurdalne pomysły Unii typu 1/4 dopłat dla rolników
        > z
        > > Polski. Takie prowokacje ze strony Unii niewątpliwie dużo bardziej polskie
        > mu
        > > ronictwu i członkostwu zagrażają niż Kalinowscy i inni...
        >
        > Pieprzysz bez sensu! Kalinowski to debil, który nie rozumie, że ma do wyboru dw
        > a
        > warianty: zgodzić sie na propozycje Unii, wejść do Unii i dostać tyle, ile dadz
        > ą,
        > tzn. 25% tego co dostają inni, a docelowo 100%. Albo nie wejść do Unii w ogóle
        > i
        > nic nie dostać,
        Jezeli chodzi o powtarzanie demagogicznych brednii o wyborach wariantów itp. -
        to ty kesteś mistrzem. I rzekłym to raczej ty piepszysz i to bez ładu i składu.
        MOże Kalinowski to "debil", ale wolę mimo wszystko żeby to on był wicepremierem
        niż taki mądarala jak ty. Łatwo ci przychodzi wyzywanie innych.
        NIE STRASZ WARIANTAMI. Dobrze o tym wiesz, że takim samym interesem jest dla nas
        wejście do UE, jak i dal nich nas przyjęcie. TAK WIĘC NIE STRASZ, BO TAKICH TO TU
        EUROTALIBÓW WIELU, KTÓRZY UZURPUJĄ SOBIE CZASAMI NIENAZLEŻNE IM PRAWA. No cóz mam
        nadzieję, że te procenty to przemawia przez ciebie jedynie demagogia i chęć
        udowodnienia racji nawet tam gdzie ich nie masz. Bo tylko równe dopłąty dają cień
        szansy na równą i sprawiedliwą konkurencję. To 1/4 jest dokłądnie tyle co nic. Bo
        z jakiej racji Francuz ma dostawać 4 razy tyle dopłat. jak może wtedy z nim
        konkurowac polski producent. Jeżeli już to lepiej byłoby, żeby nikt nie dostwał
        dopłat. Wtedy polscy rolnicy mieliby równe szanse. najgorszą opcją jest
        pozostawienie dopłat, ale nierównych. A teraz trochę praktyki. Pewnie jesteś
        kolejnym "erotomanem gawędziarzem teori". Mój powiedzmy bliski znajomy prowadzi
        78 ha gospodarstwo- do tego zainwestował w specjalistyczną prodsukcję. Dla twoej
        ciekawości technologię sprowadził z jednego z krajów UE. W oborze hodowlą którą
        prowadzi zawiaduje centralny komputer. Utrzymuje stała ciepłotę w pomieszczeniu
        itp. na to wziął kredyt. Takze na maszyny rolnicze - bo ma sporo specjalnej
        odmiany pszenicy. jak się domyslasz on prdukuje na rynek. Już teraz balansuje na
        granicy opłacalności, a jest jednym z lepiej prosperujacych rolników w całej
        okolicy. Bez równych szans poprostu zbankrutuje. Gdyby niky nie dostawał dopłat,
        albo te byłyby równe utrzymałby się z powodzeniem na rynku, tylko dzięki dobrej
        jakości swoich produktów. Więc nie opowiadaj farmazonów, że lepsze 100 niż 25 %.
        To wszystko zalezy od okoliczności.

        albo też - do czego prą główni "płatnicy" w Unii, czyli Niemcy
        > i
        > Holandia - dopłaty zostaną w ogóle zlikwidowane i wtedy dostaniemy dokładnie ty
        > le
        > samo co inni czyli nic.

        • ptwo bajki o Unii Europejskiej 20.02.02, 00:26
          pragmatyk napisał(a):

          > ptwo napisał(a):
          >
          > > demaskator napisał(a):
          > >
          > > > W dzisiejszej "GW" jest tekst, iż to wicepremier Kalinowski jest najw
          > iększ
          > > ym
          > > > zagrożeniem dla polskiego rolnictwa i członkostwa w Unii. Taka demago
          > gia n
          > > a
          > > > łamach "Wyborczej" już chyba się zadomowiała. Otóż droga "Gazeto" - t
          > o nie
          > >
          > > > Kalinowski jest największym zagrożeniem dla polskiego rolnictwa i czł
          > onkos
          > > twa w
          > > >
          > > > UE. A głupie i wręcz absurdalne pomysły Unii typu 1/4 dopłat dla roln
          > ików
          > > z
          > > > Polski. Takie prowokacje ze strony Unii niewątpliwie dużo bardziej po
          > lskie
          > > mu
          > > > ronictwu i członkostwu zagrażają niż Kalinowscy i inni...
          > >
          > > Pieprzysz bez sensu! Kalinowski to debil, który nie rozumie, że ma do wybo
          > ru dw
          > > a
          > > warianty: zgodzić sie na propozycje Unii, wejść do Unii i dostać tyle, ile
          > dadz
          > > ą,
          > > tzn. 25% tego co dostają inni, a docelowo 100%. Albo nie wejść do Unii w o
          > góle
          > > i
          > > nic nie dostać,
          > Jezeli chodzi o powtarzanie demagogicznych brednii o wyborach wariantów itp. -
          >
          > to ty kesteś mistrzem. I rzekłym to raczej ty piepszysz i to bez ładu i składu.
          >
          > MOże Kalinowski to "debil", ale wolę mimo wszystko żeby to on był wicepremierem
          >
          > niż taki mądarala jak ty. Łatwo ci przychodzi wyzywanie innych.
          > NIE STRASZ WARIANTAMI. Dobrze o tym wiesz, że takim samym interesem jest dla na
          > s
          > wejście do UE, jak i dal nich nas przyjęcie. TAK WIĘC NIE STRASZ, BO TAKICH TO
          > TU
          > EUROTALIBÓW WIELU, KTÓRZY UZURPUJĄ SOBIE CZASAMI NIENAZLEŻNE IM PRAWA. No cóz m
          > am
          > nadzieję, że te procenty to przemawia przez ciebie jedynie demagogia i chęć
          > udowodnienia racji nawet tam gdzie ich nie masz. Bo tylko równe dopłąty dają ci
          > eń
          > szansy na równą i sprawiedliwą konkurencję. To 1/4 jest dokłądnie tyle co nic.
          > Bo
          > z jakiej racji Francuz ma dostawać 4 razy tyle dopłat. jak może wtedy z nim
          > konkurowac polski producent. Jeżeli już to lepiej byłoby, żeby nikt nie dostwał
          >
          > dopłat. Wtedy polscy rolnicy mieliby równe szanse. najgorszą opcją jest
          > pozostawienie dopłat, ale nierównych. A teraz trochę praktyki. Pewnie jesteś
          > kolejnym "erotomanem gawędziarzem teori". Mój powiedzmy bliski znajomy prowadzi
          >
          > 78 ha gospodarstwo- do tego zainwestował w specjalistyczną prodsukcję. Dla twoe
          > j
          > ciekawości technologię sprowadził z jednego z krajów UE. W oborze hodowlą którą
          >
          > prowadzi zawiaduje centralny komputer. Utrzymuje stała ciepłotę w pomieszczeniu
          >
          > itp. na to wziął kredyt. Takze na maszyny rolnicze - bo ma sporo specjalnej
          > odmiany pszenicy. jak się domyslasz on prdukuje na rynek. Już teraz balansuje n
          > a
          > granicy opłacalności, a jest jednym z lepiej prosperujacych rolników w całej
          > okolicy. Bez równych szans poprostu zbankrutuje. Gdyby niky nie dostawał dopłat
          > ,
          > albo te byłyby równe utrzymałby się z powodzeniem na rynku, tylko dzięki dobrej
          >
          > jakości swoich produktów. Więc nie opowiadaj farmazonów, że lepsze 100 niż 25 %
          > .
          > To wszystko zalezy od okoliczności.
          >
          > albo też - do czego prą główni "płatnicy" w Unii, czyli Niemcy
          > > i
          > > Holandia - dopłaty zostaną w ogóle zlikwidowane i wtedy dostaniemy dokładn
          > ie ty
          > > le
          > > samo co inni czyli nic.
          >

          Powtarzam jeszcze raz: alternatywą jest nie 25% albo 100% , lecz 25% - teraz (a w
          perspektywie 100%) albo 0%. I to nie są żadne farmazony, tylko realia. A co to, w
          Unii są sami entuzjaści rozszerzenia?
          Najgorsze jest to, że ludzie nie zdają sobie sprawy, gdzie jesteśmy i jaki
          dystans nas dzieli do Europy. W imię zasypania tej przepaści lepiej przyjąć
          warunki mniej korzystne dziś, po to, żeby jutro, gdy już będziemy członkiem Unii,
          wywalczyć więcej. Jak się będziemy upierać, to nas tam nie przyjmą i wtedy sami
          będziemy musieli ponosić wszystkie koszty reform, które i tak trzeba
          przeprowadzić. Czy to tak trudno zrozumieć, że to silniejszy dyktuje warunki? Jak
          chcesz się zapisac do klubu golfowego, to musisz zaakceptowac regulamin, który
          może Ci się nie podobać (nikt Ci nie każe wstępować!). Zmienić go możesz potem,
          jak już będziesz członkiem klubu (tzn. możesz sie domagać zmiany), ale najpierw
          musisz nim zostać.
          A bajki o równych szansach, to możesz opowiadać dzieciom, nigdy czegoś takiego
          nie było, nie ma i nie będzie. Decydują pieniądze! A my ich nie mamy. Im szybciej
          to zrozumiesz, tym lepiej! Jeszcze jakieś pytania?
          • pragmatyk Re: bajki o Unii Europejskiej 20.02.02, 00:34
            ptwo napisał(a):

            > pragmatyk napisał(a):
            >
            > > ptwo napisał(a):
            > >
            > > > demaskator napisał(a):
            > > >
            > > > > W dzisiejszej "GW" jest tekst, iż to wicepremier Kalinowski jest
            > najw
            > > iększ
            > > > ym
            > > > > zagrożeniem dla polskiego rolnictwa i członkostwa w Unii. Taka d
            > emago
            > > gia n
            > > > a
            > > > > łamach "Wyborczej" już chyba się zadomowiała. Otóż droga "Gazeto
            > " - t
            > > o nie
            > > >
            > > > > Kalinowski jest największym zagrożeniem dla polskiego rolnictwa
            > i czł
            > > onkos
            > > > twa w
            > > > >
            > > > > UE. A głupie i wręcz absurdalne pomysły Unii typu 1/4 dopłat dla
            > roln
            > > ików
            > > > z
            > > > > Polski. Takie prowokacje ze strony Unii niewątpliwie dużo bardzi
            > ej po
            > > lskie
            > > > mu
            > > > > ronictwu i członkostwu zagrażają niż Kalinowscy i inni...
            > > >
            > > > Pieprzysz bez sensu! Kalinowski to debil, który nie rozumie, że ma do
            > wybo
            > > ru dw
            > > > a
            > > > warianty: zgodzić sie na propozycje Unii, wejść do Unii i dostać tyle
            > , ile
            > > dadz
            > > > ą,
            > > > tzn. 25% tego co dostają inni, a docelowo 100%. Albo nie wejść do Uni
            > i w o
            > > góle
            > > > i
            > > > nic nie dostać,
            > > Jezeli chodzi o powtarzanie demagogicznych brednii o wyborach wariantów i
            > tp. -
            > >
            > > to ty kesteś mistrzem. I rzekłym to raczej ty piepszysz i to bez ładu i sk
            > ładu.
            > >
            > > MOże Kalinowski to "debil", ale wolę mimo wszystko żeby to on był wiceprem
            > ierem
            > >
            > > niż taki mądarala jak ty. Łatwo ci przychodzi wyzywanie innych.
            > > NIE STRASZ WARIANTAMI. Dobrze o tym wiesz, że takim samym interesem jest d
            > la na
            > > s
            > > wejście do UE, jak i dal nich nas przyjęcie. TAK WIĘC NIE STRASZ, BO TAKIC
            > H TO
            > > TU
            > > EUROTALIBÓW WIELU, KTÓRZY UZURPUJĄ SOBIE CZASAMI NIENAZLEŻNE IM PRAWA. No
            > cóz m
            > > am
            > > nadzieję, że te procenty to przemawia przez ciebie jedynie demagogia i chę
            > ć
            > > udowodnienia racji nawet tam gdzie ich nie masz. Bo tylko równe dopłąty da
            > ją ci
            > > eń
            > > szansy na równą i sprawiedliwą konkurencję. To 1/4 jest dokłądnie tyle co
            > nic.
            > > Bo
            > > z jakiej racji Francuz ma dostawać 4 razy tyle dopłat. jak może wtedy z ni
            > m
            > > konkurowac polski producent. Jeżeli już to lepiej byłoby, żeby nikt nie do
            > stwał
            > >
            > > dopłat. Wtedy polscy rolnicy mieliby równe szanse. najgorszą opcją jest
            > > pozostawienie dopłat, ale nierównych. A teraz trochę praktyki. Pewnie jest
            > eś
            > > kolejnym "erotomanem gawędziarzem teori". Mój powiedzmy bliski znajomy pro
            > wadzi
            > >
            > > 78 ha gospodarstwo- do tego zainwestował w specjalistyczną prodsukcję. Dla
            > twoe
            > > j
            > > ciekawości technologię sprowadził z jednego z krajów UE. W oborze hodowlą
            > którą
            > >
            > > prowadzi zawiaduje centralny komputer. Utrzymuje stała ciepłotę w pomieszc
            > zeniu
            > >
            > > itp. na to wziął kredyt. Takze na maszyny rolnicze - bo ma sporo specjalne
            > j
            > > odmiany pszenicy. jak się domyslasz on prdukuje na rynek. Już teraz balans
            > uje n
            > > a
            > > granicy opłacalności, a jest jednym z lepiej prosperujacych rolników w cał
            > ej
            > > okolicy. Bez równych szans poprostu zbankrutuje. Gdyby niky nie dostawał d
            > opłat
            > > ,
            > > albo te byłyby równe utrzymałby się z powodzeniem na rynku, tylko dzięki d
            > obrej
            > >
            > > jakości swoich produktów. Więc nie opowiadaj farmazonów, że lepsze 100 niż
            > 25 %
            > > .
            > > To wszystko zalezy od okoliczności.
            > >
            > > albo też - do czego prą główni "płatnicy" w Unii, czyli Niemcy
            > > > i
            > > > Holandia - dopłaty zostaną w ogóle zlikwidowane i wtedy dostaniemy do
            > kładn
            > > ie ty
            > > > le
            > > > samo co inni czyli nic.
            > >
            >
            > Powtarzam jeszcze raz: alternatywą jest nie 25% albo 100% , lecz 25% - teraz (a
            > w
            > perspektywie 100%) albo 0%. I to nie są żadne farmazony, tylko realia. A co to,
            > w
            > Unii są sami entuzjaści rozszerzenia?
            > Najgorsze jest to, że ludzie nie zdają sobie sprawy, gdzie jesteśmy i jaki
            > dystans nas dzieli do Europy. W imię zasypania tej przepaści lepiej przyjąć
            > warunki mniej korzystne dziś, po to, żeby jutro, gdy już będziemy członkiem Uni
            > i,
            > wywalczyć więcej. Jak się będziemy upierać, to nas tam nie przyjmą i wtedy sami
            >
            > będziemy musieli ponosić wszystkie koszty reform, które i tak trzeba
            > przeprowadzić. Czy to tak trudno zrozumieć, że to silniejszy dyktuje warunki? J
            > ak
            > chcesz się zapisac do klubu golfowego, to musisz zaakceptowac regulamin, który
            > może Ci się nie podobać (nikt Ci nie każe wstępować!). Zmienić go możesz potem,
            >
            > jak już będziesz członkiem klubu (tzn. możesz sie domagać zmiany), ale najpierw
            >
            > musisz nim zostać.
            > A bajki o równych szansach, to możesz opowiadać dzieciom, nigdy czegoś takiego
            > nie było, nie ma i nie będzie. Decydują pieniądze! A my ich nie mamy. Im szybci
            > ej
            > to zrozumiesz, tym lepiej! Jeszcze jakieś pytania?

            Trudno mieć pytania, kiedy ty wychodzisz z takiego założenia, iż wszystkiego
            dorobimy się po wejściu i nic nie mamy. Ale wiesz o tym dobrze, że gdyby tak nie
            było to UE nie forsowałby swoich warunków. Termin obrotu ziemią itd. Limity na
            prdukcje wszelkiego rodzaju itd. Nie twierdzę, że jesteśmy równorzędnym
            parnterem.Ale mimo wszystko uważam, że wczesniej należy myśleć o swoich
            interesach niż później. Oczywiście bez skrajności.

            • ptwo Re: bajki o Unii Europejskiej 20.02.02, 00:42
              pragmatyk napisał(a):

              ) ptwo napisał(a):
              )
              ) ) pragmatyk napisał(a):
              ) )
              ) ) ) ptwo napisał(a):
              ) ) )
              ) ) ) ) demaskator napisał(a):
              ) ) ) )
              ) ) ) ) ) W dzisiejszej "GW" jest tekst, iż to wicepremier Kalinowski
              ) jest
              ) ) najw
              ) ) ) iększ
              ) ) ) ) ym
              ) ) ) ) ) zagrożeniem dla polskiego rolnictwa i członkostwa w Unii. T
              ) aka d
              ) ) emago
              ) ) ) gia n
              ) ) ) ) a
              ) ) ) ) ) łamach "Wyborczej" już chyba się zadomowiała. Otóż droga "G
              ) azeto
              ) ) " - t
              ) ) ) o nie
              ) ) ) )
              ) ) ) ) ) Kalinowski jest największym zagrożeniem dla polskiego rolni
              ) ctwa
              ) ) i czł
              ) ) ) onkos
              ) ) ) ) twa w
              ) ) ) ) )
              ) ) ) ) ) UE. A głupie i wręcz absurdalne pomysły Unii typu 1/4 dopła
              ) t dla
              ) ) roln
              ) ) ) ików
              ) ) ) ) z
              ) ) ) ) ) Polski. Takie prowokacje ze strony Unii niewątpliwie dużo b
              ) ardzi
              ) ) ej po
              ) ) ) lskie
              ) ) ) ) mu
              ) ) ) ) ) ronictwu i członkostwu zagrażają niż Kalinowscy i inni...
              ) ) ) )
              ) ) ) ) Pieprzysz bez sensu! Kalinowski to debil, który nie rozumie, że
              ) ma do
              ) ) wybo
              ) ) ) ru dw
              ) ) ) ) a
              ) ) ) ) warianty: zgodzić sie na propozycje Unii, wejść do Unii i dostać
              ) tyle
              ) ) , ile
              ) ) ) dadz
              ) ) ) ) ą,
              ) ) ) ) tzn. 25% tego co dostają inni, a docelowo 100%. Albo nie wejść d
              ) o Uni
              ) ) i w o
              ) ) ) góle
              ) ) ) ) i
              ) ) ) ) nic nie dostać,
              ) ) ) Jezeli chodzi o powtarzanie demagogicznych brednii o wyborach warian
              ) tów i
              ) ) tp. -
              ) ) )
              ) ) ) to ty kesteś mistrzem. I rzekłym to raczej ty piepszysz i to bez ładu
              ) i sk
              ) ) ładu.
              ) ) )
              ) ) ) MOże Kalinowski to "debil", ale wolę mimo wszystko żeby to on był wic
              ) eprem
              ) ) ierem
              ) ) )
              ) ) ) niż taki mądarala jak ty. Łatwo ci przychodzi wyzywanie innych.
              ) ) ) NIE STRASZ WARIANTAMI. Dobrze o tym wiesz, że takim samym interesem j
              ) est d
              ) ) la na
              ) ) ) s
              ) ) ) wejście do UE, jak i dal nich nas przyjęcie. TAK WIĘC NIE STRASZ, BO
              ) TAKIC
              ) ) H TO
              ) ) ) TU
              ) ) ) EUROTALIBÓW WIELU, KTÓRZY UZURPUJĄ SOBIE CZASAMI NIENAZLEŻNE IM PRAWA
              ) . No
              ) ) cóz m
              ) ) ) am
              ) ) ) nadzieję, że te procenty to przemawia przez ciebie jedynie demagogia
              ) i chę
              ) ) ć
              ) ) ) udowodnienia racji nawet tam gdzie ich nie masz. Bo tylko równe dopłą
              ) ty da
              ) ) ją ci
              ) ) ) eń
              ) ) ) szansy na równą i sprawiedliwą konkurencję. To 1/4 jest dokłądnie tyl
              ) e co
              ) ) nic.
              ) ) ) Bo
              ) ) ) z jakiej racji Francuz ma dostawać 4 razy tyle dopłat. jak może wtedy
              ) z ni
              ) ) m
              ) ) ) konkurowac polski producent. Jeżeli już to lepiej byłoby, żeby nikt n
              ) ie do
              ) ) stwał
              ) ) )
              ) ) ) dopłat. Wtedy polscy rolnicy mieliby równe szanse. najgorszą opcją je
              ) st
              ) ) ) pozostawienie dopłat, ale nierównych. A teraz trochę praktyki. Pewnie
              ) jest
              ) ) eś
              ) ) ) kolejnym "erotomanem gawędziarzem teori". Mój powiedzmy bliski znajom
              ) y pro
              ) ) wadzi
              ) ) )
              ) ) ) 78 ha gospodarstwo- do tego zainwestował w specjalistyczną prodsukcję
              ) . Dla
              ) ) twoe
              ) ) ) j
              ) ) ) ciekawości technologię sprowadził z jednego z krajów UE. W oborze hod
              ) owlą
              ) ) którą
              ) ) )
              ) ) ) prowadzi zawiaduje centralny komputer. Utrzymuje stała ciepłotę w pom
              ) ieszc
              ) ) zeniu
              ) ) )
              ) ) ) itp. na to wziął kredyt. Takze na maszyny rolnicze - bo ma sporo spec
              ) jalne
              ) ) j
              ) ) ) odmiany pszenicy. jak się domyslasz on prdukuje na rynek. Już teraz b
              ) alans
              ) ) uje n
              ) ) ) a
              ) ) ) granicy opłacalności, a jest jednym z lepiej prosperujacych rolników
              ) w cał
              ) ) ej
              ) ) ) okolicy. Bez równych szans poprostu zbankrutuje. Gdyby niky nie dosta
              ) wał d
              ) ) opłat
              ) ) ) ,
              ) ) ) albo te byłyby równe utrzymałby się z powodzeniem na rynku, tylko dzi
              ) ęki d
              ) ) obrej
              ) ) )
              ) ) ) jakości swoich produktów. Więc nie opowiadaj farmazonów, że lepsze 10
              ) 0 niż
              ) ) 25 %
              ) ) ) .
              ) ) ) To wszystko zalezy od okoliczności.
              ) ) )
              ) ) ) albo też - do czego prą główni "płatnicy" w Unii, czyli Niemcy
              ) ) ) ) i
              ) ) ) ) Holandia - dopłaty zostaną w ogóle zlikwidowane i wtedy dostanie
              ) my do
              ) ) kładn
              ) ) ) ie ty
              ) ) ) ) le
              ) ) ) ) samo co inni czyli nic.
              ) ) )
              ) )
              ) ) Powtarzam jeszcze raz: alternatywą jest nie 25% albo 100% , lecz 25% - ter
              ) az (a
              ) ) w
              ) ) perspektywie 100%) albo 0%. I to nie są żadne farmazony, tylko realia. A c
              ) o to,
              ) ) w
              ) ) Unii są sami entuzjaści rozszerzenia?
              ) ) Najgorsze jest to, że ludzie nie zdają sobie sprawy, gdzie jesteśmy i jaki
              )
              ) ) dystans nas dzieli do Europy. W imię zasypania tej przepaści lepiej przyją
              ) ć
              ) ) warunki mniej korzystne dziś, po to, żeby jutro, gdy już będziemy członkie
              ) m Uni
              ) ) i,
              ) ) wywalczyć więcej. Jak się będziemy upierać, to nas tam nie przyjmą i wtedy
              ) sami
              ) )
              ) ) będziemy musieli ponosić wszystkie koszty reform, które i tak trzeba
              ) ) przeprowadzić. Czy to tak trudno zrozumieć, że to silniejszy dyktuje warun
              ) ki? J
              ) ) ak
              ) ) chcesz się zapisac do klubu golfowego, to musisz zaakceptowac regulamin, k
              ) tóry
              ) ) może Ci się nie podobać (nikt Ci nie każe wstępować!). Zmienić go możesz p
              ) otem,
              ) )
              ) ) jak już będziesz członkiem klubu (tzn. możesz sie domagać zmiany), ale naj
              ) pierw
              ) )
              ) ) musisz nim zostać.
              ) ) A bajki o równych szansach, to możesz opowiadać dzieciom, nigdy czegoś tak
              ) iego
              ) ) nie było, nie ma i nie będzie. Decydują pieniądze! A my ich nie mamy. Im s
              ) zybci
              ) ) ej
              ) ) to zrozumiesz, tym lepiej! Jeszcze jakieś pytania?
              )
              ) Trudno mieć pytania, kiedy ty wychodzisz z takiego założenia, iż wszystkiego
              ) dorobimy się po wejściu i nic nie mamy. Ale wiesz o tym dobrze, że gdyby tak ni
              ) e
              ) było to UE nie forsowałby swoich warunków. Termin obrotu ziemią itd. Limity na
              ) prdukcje wszelkiego rodzaju itd. Nie twierdzę, że jesteśmy równorzędnym
              ) parnterem.Ale mimo wszystko uważam, że wczesniej należy myśleć o swoich
              ) interesach niż później. Oczywiście bez skrajności.
              )

              Właśnie! naszym interesem jest wejście do Unii - jak najszybciej. Bo
              dotychczasowe źródła umozliwiające rozwój wyschły! I bez pomocy unijnej nic nie
              zrobimy, nie ważne, czy u władzy jest SLD, czy AWS, zieloni, czarni czy
              fioletowi. Dla przykładu, w założonym przeze mnie wątku o programie SLD walki z
              bezrobociem podałem szacunkowe nakłady jakie sa potrzebne dla likwidacji
              bezrobocia. Są to kwoty rzędu 160-200 mld zł. (a przecież co roku przybywają
              kolejne roczniki absolwentów z roczników wyżowych). Skąd na to wziąć pieniądze? A
              przecież to nie jedyny problem do rozwiązania. Bez Unii sobie nie poradzimy!
              Dlatego trzeba jak najszybciej kończyc negocjacje, przyjąć warunki Unii, wejść do
              Unii, a tam będziemy mieli wpływ taki sam jak Hiszpania, która bardzo skutecznie
              potrafi blokować to, co nie po jej myśli oraz forsować to, czego chce. Ale dopóki
              jesteśmy poza Unią, nic nie zwojujemy. najwyżej nas nie przyjmą!
              • Gość: observer Re: bajki o Unii Europejskiej IP: *.koszalin.cvx.ppp.tpnet.pl 27.02.02, 12:06
                To co piszesz jakoś nijak ma się do praktyki. To chyba projekcja Twoich marzeń
                i pobożnych życzeń. Spójrz na byłe NRD, które od 11 lat jest w zjednoczonych
                Niemczech. Ostatnie wyniki to 18% bezrobocia we wschodnich landach.
                Ten taniec wokół UE w wykonaniu naszych "politykierów" przypomina raczej
                zabiegi plemiennych kacyków w np. przedkolonialnej Afryce. Co tam po sobie
                zostawiły "przodujące" państwa Europy to widać. Nie wiem czego euroentuzjaści
                spodziewają sie po UE, ale chyba srodze się roczarują. Tylko będzie już za
                późno.
        • Gość: anty masz 100% racji - oponenci to durnie czy? IP: 212.244.75.* 20.02.02, 08:47
          Konsekwencją zgody na warunki UE będzie upadek gospodarstw towarowych. Te "małe
          chłopki 2-3 ha" nic nie dostaną ale i tak przeżyją. Przy producji na
          samozaopatrzenie nie ma rachunku kosztów. Natomiast z całą pewnościa upadną
          produkujący na rynek. Powiem więcej, za ich upadkiem zacznie się upadek
          własnego przetwórstwa spożywczego(masarnie, mleczarnie, młyny). Stąd ta
          propozycja dla osób rozumujących kategoriami interesu narodowego jest nie do
          przyjęcia. Kwiczą za wyłącznie świnie, które już czują blisko koryto w Brukseli
          a wszystko inne mają głęboko w d...e. Oby Kalinowskiemu i innym starczyło
          odporności na te pokusy. Trzeba tłumaczyć jak Kacper suce na rowie po 100 razy.
          Cierpliwości i wytrwałości życzę.
          • Gość: # Zaczely sie schody.... IP: *.wroclaw.tpnet.pl 20.02.02, 09:48
            Gość portalu: anty napisał(a):

            > Konsekwencją zgody na warunki UE będzie upadek gospodarstw towarowych...
            > Stąd ta propozycja dla osób rozumujących kategoriami interesu narodowego
            > jest nie do przyjęcia. Kwiczą za wyłącznie świnie, które już czują blisko
            > koryto w Brukseli a wszystko inne mają głęboko w d...e.

            Dyskutowalem prawie rok majac nadzieje, ze oni tylko nie rozumieja interesu
            w kategoriach szerszych od czubka nosa UW i PO i SLD.

            I PSLu - przybudowki tamtych ZSL-PZPR-SD.

            Casus Kalinowskiego to wypadek porazki wyborczej z Lepperem.
            Jest to jego ostatnia szansa bytu politycznego a nie patriotyzm,
            ktorego jako czerwony nigdy nie mial !

            Pisze od roku jak rozumieja "interes" lewacy, ostatnio liberalni.
            Pisza naciagane klamstwa, w ktore sami nie wierza ! PTWO, DOKU i inni
            skladaja deklaracje gdzie maja Polakow i co o nich mysla.

            W jakim innym narodzie jeszcze by oddychali
            - po takich deklaracjach ?

            Bedziemy doplacac wiecej niz brac ( podaja to politycy rzadzacy)
            a mamia nas 20 mlrd Euro. HORROR UMYSLOWY !!!!

            Nasza narodowa tragedia - ze swoja bezmyslnoscia wybieramy ludzi, ktorzy szkodza
            interesom naszej Ojczyzny.
            Ale sami odnosza korzysci. Przykladow napisalem setki !!!!

            6.02.2002 w C.U.N.Y. Graduate Center jeden z nich Gross spotkal sie z naocznym
            swiadkiem tragedii w Jedwabno. (Boleslaw Dormitrz).
            Prof. Med. Sadowej USA czlonek Francuskiej Akademii Nauk dr Moor-Jankowski
            wykazal plagiat "Sasiadow" z innego klamstwa ksiazki "Fragmenty"
            napisane przez Zyda podjacegop sie za ocalonego z Holocaustu.
            Okazalo sie to zwyklym klamstwem !!!!!!!

            I dyskutujemy na lamach klamliwej GW ze swiadomymi klamcami !

            Wiedza, ze sa gospodarstwa konkurencyjne, pisalem pare razy
            o rozmowach Towarzystwa, zalozonego przez Anglikow w obronie
            jedynej nieprzechemizowanej ziemi - Komisarze UE odmowili.
            Oni sie najedli trucizny i wscieklizny z UE.

            Pisalem o Holendrach, ktorzy za sume kilkunastu swych ha
            oddanych pod budowe kupia 1500 ha w Polsce. Doku za tym agituje
            - ponizajac Polakow !!!
            Pisalem o stratach po podpisaniu Ukladu
            Stowarzyszeniowego z UE. Zlikwidowalismy cale galezie przemyslu,
            przetworstwa -wprowadzilismy limity na wegiel hutnicze, statki
            itp, ... na ich zyczenie mikroskopijne w stosunku do obowiazujacych
            w Unii. 10 -16 mlrd $ strat /rok a jeszcze nieplacenie podatkow ?

            A Doku i Ptwo uzasadniaja, ze wegiel polski zly, huty zle,
            statki i stocznie zle a teraz ala ziemia i rolnicy a dobra Unia
            co daje 4 razy mniej, naklady embarga, limity na produkcje
            wymogi absurdalne do wlasnych krowy maja miec lepsze warunki niz chorzy
            w szpitalch... i tym podobne bzdury. To sa po prosty klamcy
            wrogowie Polski - nie pili jogurtu z Krasnego Stawu -wola Danon.

            Oni wierza, ze Unia da wiecej niz wezmie !!!!!!!!! Tacy sa inteligentni.

            To prawda - juz wyjasniam - im da wiecej bo od nas wezmie !!!!
            Zapytajcie Huebner. Wystarczy popatrzec na jej mila szczera buzke !!!
            • Gość: riga Re: Zaczely sie schody.... IP: *.magma-net.pl 20.02.02, 13:54
              masz sporo racji. Kalinowski "może był czerwony" lub jak tam chcesz, ale póki
              co to próbuje uzyskać co się da. Przy tym przecież mówi, że mimo wszystko do
              UE. Śmie stawiać jedynie warunki i walczy o uzyskanie tego co nam się przecież
              należy. "GW", ale nie tylko go za to ostro atakuje. Jest dla nich zagrożeniem,
              nawet dla sojuszników? Bo chce do Unii, ale nie płaszczy się i łaszczy na
              ciepłe unijne posadki. Kosztem nas wszystkich i naszych interesów. Nasi
              eurotalibowie, którzy myślą, że jak będą się płaszczyć i merdać ogonkiem przed
              UE - to coś przez to uzyskamy. My jako Polska to nie za bardzo, ale oni pewnie
              pochwały i ordery. Popatrz jak tacy klienci jak podpisujący się nickami Michał
              i ptwo, aż kipią z nienawiści i ciągle powtarzają te brednie o tym, że nie
              ważne jak byleby do Unii. Ja także optuję za Unią, ale nie kiedy po 10 latach
              będziemy jako Polacy tylko najemnikami. Bo myślę jeszcze kategoriami
              społecznymi i mam na tyle rozumu, żeby wiedzieć, iż kwestia własności - jak
              ktoś już na tym forum przede mną pisał - to nie sprawa rolników, ale nas
              wszystkich. Ale chyba nasi eurofanatycy tego nie rozumieją i pieją farmazony o
              tym że do Unii wbrew podpisanym zobowiązaniom i poczynionym ustaleniom. Poza
              tym tego rodzaju postawą przynoszą wszystkim, także rozszerzeniu więcej szkody
              niż pożytku.
              • ptwo Re: Zaczely sie schody.... 20.02.02, 17:47
                Gość portalu: riga napisał(a):

                > masz sporo racji. Kalinowski "może był czerwony" lub jak tam chcesz, ale póki
                > co to próbuje uzyskać co się da. Przy tym przecież mówi, że mimo wszystko do
                > UE. Śmie stawiać jedynie warunki i walczy o uzyskanie tego co nam się przecież
                > należy. "GW", ale nie tylko go za to ostro atakuje. Jest dla nich zagrożeniem,
                > nawet dla sojuszników? Bo chce do Unii, ale nie płaszczy się i łaszczy na
                > ciepłe unijne posadki. Kosztem nas wszystkich i naszych interesów. Nasi
                > eurotalibowie, którzy myślą, że jak będą się płaszczyć i merdać ogonkiem przed
                > UE - to coś przez to uzyskamy. My jako Polska to nie za bardzo, ale oni pewnie
                > pochwały i ordery. Popatrz jak tacy klienci jak podpisujący się nickami Michał
                > i ptwo, aż kipią z nienawiści i ciągle powtarzają te brednie o tym, że nie
                > ważne jak byleby do Unii. Ja także optuję za Unią, ale nie kiedy po 10 latach
                > będziemy jako Polacy tylko najemnikami. Bo myślę jeszcze kategoriami
                > społecznymi i mam na tyle rozumu, żeby wiedzieć, iż kwestia własności - jak
                > ktoś już na tym forum przede mną pisał - to nie sprawa rolników, ale nas
                > wszystkich. Ale chyba nasi eurofanatycy tego nie rozumieją i pieją farmazony o
                > tym że do Unii wbrew podpisanym zobowiązaniom i poczynionym ustaleniom. Poza
                > tym tego rodzaju postawą przynoszą wszystkim, także rozszerzeniu więcej szkody
                > niż pożytku.

                Jak długo będziemy uważać, że nam "się coś należy", tak długo nic nie dostaniemy.
                Nic się nam nie należy! I to jest nasz - przede wszystkim - interes w tym, żeby
                do Unii wejść. Unia bez nas przetrwa, my bez Unii utkwimy na dziesięciolecia w
                g... I dlatego przyjdzie nam przełknąć jeszcze niejedną gorzką pigułkę. Zaś
                Kalinosiu nie walczy o interes Polski, tylko o swój własny byt polityczny kosztem
                interesów Polski. Kto to widział, żeby w XXI w. rolnictwo zatrudniało 25%
                ludności dając przy tym 7% dochodu narodowego? Z tym musimy coś zrobić
                niezależnie od tego, czy wejdziemy czy nie do Unii.
                A jak Polska, już dziś, wykorzystuje pomoc unijną, patrz:
                info.onet.pl/462032,11,item.html
              • ptwo Re: Zaczely sie schody.... 20.02.02, 18:01
                Gość portalu: riga napisał(a):

                > masz sporo racji. Kalinowski "może był czerwony" lub jak tam chcesz, ale póki
                > co to próbuje uzyskać co się da. Przy tym przecież mówi, że mimo wszystko do
                > UE. Śmie stawiać jedynie warunki i walczy o uzyskanie tego co nam się przecież
                > należy. "GW", ale nie tylko go za to ostro atakuje. Jest dla nich zagrożeniem,
                > nawet dla sojuszników? Bo chce do Unii, ale nie płaszczy się i łaszczy na
                > ciepłe unijne posadki. Kosztem nas wszystkich i naszych interesów. Nasi
                > eurotalibowie, którzy myślą, że jak będą się płaszczyć i merdać ogonkiem przed
                > UE - to coś przez to uzyskamy. My jako Polska to nie za bardzo, ale oni pewnie
                > pochwały i ordery. Popatrz jak tacy klienci jak podpisujący się nickami Michał
                > i ptwo, aż kipią z nienawiści i ciągle powtarzają te brednie o tym, że nie
                > ważne jak byleby do Unii. Ja także optuję za Unią, ale nie kiedy po 10 latach
                > będziemy jako Polacy tylko najemnikami. Bo myślę jeszcze kategoriami
                > społecznymi i mam na tyle rozumu, żeby wiedzieć, iż kwestia własności - jak
                > ktoś już na tym forum przede mną pisał - to nie sprawa rolników, ale nas
                > wszystkich. Ale chyba nasi eurofanatycy tego nie rozumieją i pieją farmazony o
                > tym że do Unii wbrew podpisanym zobowiązaniom i poczynionym ustaleniom. Poza
                > tym tego rodzaju postawą przynoszą wszystkim, także rozszerzeniu więcej szkody
                > niż pożytku.

                Jak długo będziemy uważać, że nam "się coś należy", tak długo nic nie dostaniemy.
                Nic się nam nie należy! I to jest nasz - przede wszystkim - interes w tym, żeby
                do Unii wejść. Unia bez nas przetrwa, my bez Unii utkwimy na dziesięciolecia w
                g... I dlatego przyjdzie nam przełknąć jeszcze niejedną gorzką pigułkę. Zaś
                Kalinosiu nie walczy o interes Polski, tylko o swój własny byt polityczny kosztem
                interesów Polski. Kto to widział, żeby w XXI w. rolnictwo zatrudniało 25%
                ludności dając przy tym 7% dochodu narodowego? Z tym musimy coś zrobić
                niezależnie od tego, czy wejdziemy czy nie do Unii.
                A jak Polska, już dziś, wykorzystuje pomoc unijną, patrz:
                info.onet.pl/462032,11,item.html
            • Gość: riga Re: Zaczely sie schody.... IP: *.magma-net.pl 20.02.02, 13:55
              masz sporo racji. Kalinowski "może był czerwony" lub jak tam chcesz, ale póki
              co to próbuje uzyskać co się da. Przy tym przecież mówi, że mimo wszystko do
              UE. Śmie stawiać jedynie warunki i walczy o uzyskanie tego co nam się przecież
              należy. "GW", ale nie tylko go za to ostro atakuje. Jest dla nich zagrożeniem,
              nawet dla sojuszników? Bo chce do Unii, ale nie płaszczy się i łaszczy na
              ciepłe unijne posadki. Kosztem nas wszystkich i naszych interesów. Nasi
              eurotalibowie, którzy myślą, że jak będą się płaszczyć i merdać ogonkiem przed
              UE - to coś przez to uzyskamy. My jako Polska to nie za bardzo, ale oni pewnie
              pochwały i ordery. Popatrz jak tacy klienci jak podpisujący się nickami Michał
              i ptwo, aż kipią z nienawiści i ciągle powtarzają te brednie o tym, że nie
              ważne jak byleby do Unii. Ja także optuję za Unią, ale nie kiedy po 10 latach
              będziemy jako Polacy tylko najemnikami. Bo myślę jeszcze kategoriami
              społecznymi i mam na tyle rozumu, żeby wiedzieć, iż kwestia własności - jak
              ktoś już na tym forum przede mną pisał - to nie sprawa rolników, ale nas
              wszystkich. Ale chyba nasi eurofanatycy tego nie rozumieją i pieją farmazony o
              tym że do Unii wbrew podpisanym zobowiązaniom i poczynionym ustaleniom. Poza
              tym tego rodzaju postawą przynoszą wszystkim, także rozszerzeniu więcej szkody
              niż pożytku.
            • Gość: riga Re: Zaczely sie schody.... IP: *.magma-net.pl 20.02.02, 13:55
              masz sporo racji. Kalinowski "może był czerwony" lub jak tam chcesz, ale póki
              co to próbuje uzyskać co się da. Przy tym przecież mówi, że mimo wszystko do
              UE. Śmie stawiać jedynie warunki i walczy o uzyskanie tego co nam się przecież
              należy. "GW", ale nie tylko go za to ostro atakuje. Jest dla nich zagrożeniem,
              nawet dla sojuszników? Bo chce do Unii, ale nie płaszczy się i łaszczy na
              ciepłe unijne posadki. Kosztem nas wszystkich i naszych interesów. Nasi
              eurotalibowie, którzy myślą, że jak będą się płaszczyć i merdać ogonkiem przed
              UE - to coś przez to uzyskamy. My jako Polska to nie za bardzo, ale oni pewnie
              pochwały i ordery. Popatrz jak tacy klienci jak podpisujący się nickami Michał
              i ptwo, aż kipią z nienawiści i ciągle powtarzają te brednie o tym, że nie
              ważne jak byleby do Unii. Ja także optuję za Unią, ale nie kiedy po 10 latach
              będziemy jako Polacy tylko najemnikami. Bo myślę jeszcze kategoriami
              społecznymi i mam na tyle rozumu, żeby wiedzieć, iż kwestia własności - jak
              ktoś już na tym forum przede mną pisał - to nie sprawa rolników, ale nas
              wszystkich. Ale chyba nasi eurofanatycy tego nie rozumieją i pieją farmazony o
              tym że do Unii wbrew podpisanym zobowiązaniom i poczynionym ustaleniom. Poza
              tym tego rodzaju postawą przynoszą wszystkim, także rozszerzeniu więcej szkody
              niż pożytku.
            • riga Re: Zaczely sie schody.... 20.02.02, 13:55
              masz sporo racji. Kalinowski "może był czerwony" lub jak tam chcesz, ale póki
              co to próbuje uzyskać co się da. Przy tym przecież mówi, że mimo wszystko do
              UE. Śmie stawiać jedynie warunki i walczy o uzyskanie tego co nam się przecież
              należy. "GW", ale nie tylko go za to ostro atakuje. Jest dla nich zagrożeniem,
              nawet dla sojuszników? Bo chce do Unii, ale nie płaszczy się i łaszczy na
              ciepłe unijne posadki. Kosztem nas wszystkich i naszych interesów. Nasi
              eurotalibowie, którzy myślą, że jak będą się płaszczyć i merdać ogonkiem przed
              UE - to coś przez to uzyskamy. My jako Polska to nie za bardzo, ale oni pewnie
              pochwały i ordery. Popatrz jak tacy klienci jak podpisujący się nickami Michał
              i ptwo, aż kipią z nienawiści i ciągle powtarzają te brednie o tym, że nie
              ważne jak byleby do Unii. Ja także optuję za Unią, ale nie kiedy po 10 latach
              będziemy jako Polacy tylko najemnikami. Bo myślę jeszcze kategoriami
              społecznymi i mam na tyle rozumu, żeby wiedzieć, iż kwestia własności - jak
              ktoś już na tym forum przede mną pisał - to nie sprawa rolników, ale nas
              wszystkich. Ale chyba nasi eurofanatycy tego nie rozumieją i pieją farmazony o
              tym że do Unii wbrew podpisanym zobowiązaniom i poczynionym ustaleniom. Poza
              tym tego rodzaju postawą przynoszą wszystkim, także rozszerzeniu więcej szkody
              niż pożytku.
              • Gość: # Re: Zaczely sie schody.... IP: *.wroclaw.tpnet.pl 20.02.02, 14:39
                Optowalem za wejsciem do NATO gdy Onyszkiewicz, Gieremek, Mazowiecki nie
                chcieli tego slyszec i bronili status quo Ukl. Warszawskiego
                pokretn retoryka. Onyszkiewicz dal na tacy bezprawnie
                komunistom pezgrana z kretesem "liste krajowa" w czasie gdy
                Mazowiecki bawil sie w 4+1 i utzrymywal wojska bolszewickie
                dluzej niz Republika ZSRR - Litwa, tylko po to by ZSRR zgadzal sie na emigracje
                Zydow ze ZSRR via Warszawa. "Grom", ktorym sie w czasach okupacji
                przez ZSRR nie chwalono bronil wtedy czerwonych w ambasadach
                przed arabskimi terrorystami - pamietacie amb. w Szwajcarii...

                Nigdy rzady - moze z wyjatkiem 5 m-cy - nie reprezentowaly interesu
                polskich obywateli.
                Po upadku ZSRR gdy USA wydaje 1 mlrd $ na dzien bijac 2 razy
                wszystkie pozostale panstwa, mowi sie nam wprost, bysmy wydawali pieniadze nie
                na obrone Polski ale na oddzialu do zadan w kazdym zaktku swiata.

                A nasz przemysl zbrojeniowy - od 12 lat maja go w d..pie.

                A uklad Stowarzyszeniowy z Unia zawarty w 2002 - sam straty a mielismy
                zyskiwac. Bilans handlu zagr. - 10-16 mlrd $ /rok.
                Limity na nasz eksport, zniesienie cel itd. "sprywatyzowane"
                wielkie f-my nie placa podatkow na sume kilkunastu mlrd $
                - rowne dziurze budzetowej. Kazdy kto o tym beknie - jest wulgarnie
                napadany.
                Teoria zlomu, glupich naukowcow i inzynierow jak teraz zbrodniarzy lekarzy
                - Piwnik nie znalazla ani 1 -go wypadku. Tylko lapowki -tez cos.

                Utracilismy cale otoczenie rolnictwa-przetworstwo - tez zlom?
                Bydujemy autostrady 12 lat moze 10 km -nie licze przerobek
                - ale pozbylismy sie wpierw ceenetowni i zwirowni -tez zlom ?

                Jak statki naktore nie chcial Balcerowicz z Cimoszewiczem
                dac gwarancji rzadowych, by stocznia padla - nie pamietacie ?
                Poreczyl wtedy wiecej Indiom !!!!!

                I dlatego H-Z95 obiecuje mi ... eutanazje.
                On dba o interes i dobre imie Polski - "inaczej"!
            • Gość: riga Re: Zaczely sie schody.... IP: *.magma-net.pl 20.02.02, 14:31
              masz sporo racji. Kalinowski "może był czerwony" lub jak tam chcesz, ale póki
              co to próbuje uzyskać co się da. Przy tym przecież mówi, że mimo wszystko do
              UE. Śmie stawiać jedynie warunki i walczy o uzyskanie tego co nam się przecież
              należy. "GW", ale nie tylko go za to ostro atakuje. Jest dla nich zagrożeniem,
              nawet dla sojuszników? Bo chce do Unii, ale nie płaszczy się i łaszczy na
              ciepłe unijne posadki. Kosztem nas wszystkich i naszych interesów. Nasi
              eurotalibowie, którzy myślą, że jak będą się płaszczyć i merdać ogonkiem przed
              UE - to coś przez to uzyskamy. My jako Polska to nie za bardzo, ale oni pewnie
              pochwały i ordery. Popatrz jak tacy klienci jak podpisujący się nickami Michał
              i ptwo, aż kipią z nienawiści i ciągle powtarzają te brednie o tym, że nie
              ważne jak byleby do Unii. Ja także optuję za Unią, ale nie kiedy po 10 latach
              będziemy jako Polacy tylko najemnikami. Bo myślę jeszcze kategoriami
              społecznymi i mam na tyle rozumu, żeby wiedzieć, iż kwestia własności - jak
              ktoś już na tym forum przede mną pisał - to nie sprawa rolników, ale nas
              wszystkich. Ale chyba nasi eurofanatycy tego nie rozumieją i pieją farmazony o
              tym że do Unii wbrew podpisanym zobowiązaniom i poczynionym ustaleniom. Poza
              tym tego rodzaju postawą przynoszą wszystkim, także rozszerzeniu więcej szkody
              niż pożytku.
          • ptwo Fundusze UE: Polska marnotrawi coraz więcej 20.02.02, 17:30
            Gość portalu: anty napisał(a):

            > Konsekwencją zgody na warunki UE będzie upadek gospodarstw towarowych. Te "małe
            >
            > chłopki 2-3 ha" nic nie dostaną ale i tak przeżyją. Przy producji na
            > samozaopatrzenie nie ma rachunku kosztów. Natomiast z całą pewnościa upadną
            > produkujący na rynek. Powiem więcej, za ich upadkiem zacznie się upadek
            > własnego przetwórstwa spożywczego(masarnie, mleczarnie, młyny). Stąd ta
            > propozycja dla osób rozumujących kategoriami interesu narodowego jest nie do
            > przyjęcia. Kwiczą za wyłącznie świnie, które już czują blisko koryto w Brukseli
            >
            > a wszystko inne mają głęboko w d...e. Oby Kalinowskiemu i innym starczyło
            > odporności na te pokusy. Trzeba tłumaczyć jak Kacper suce na rowie po 100 razy.
            >
            > Cierpliwości i wytrwałości życzę.

            Zamiast komentarza polecam:
            info.onet.pl/462032,11,item.html
            • rataj1 Re: Fundusze UE: Polska marnotrawi coraz więcej 20.02.02, 20:36
              czytam już od jakiegoś czasu twoje posty. zieje od ciebie nienawiścią do Polski
              i Polaków. Chętnie służysz obcym interesom. Skoro tak pogardzasz Polską i
              Polakami - to co ty robisz w tym kraju? Gdybym ja tak jakieś państwo
              nienawidził jak ty Polskę - to już dawno bym wyjechał.
              • ptwo Re: Fundusze UE: Polska marnotrawi coraz więcej 21.02.02, 06:18
                rataj1 napisał(a):

                > czytam już od jakiegoś czasu twoje posty. zieje od ciebie nienawiścią do Polski
                >
                > i Polaków. Chętnie służysz obcym interesom. Skoro tak pogardzasz Polską i
                > Polakami - to co ty robisz w tym kraju? Gdybym ja tak jakieś państwo
                > nienawidził jak ty Polskę - to już dawno bym wyjechał.

                olejny osioł, który nie potrafi postawić poprawnej diagnozy. Gdyby sprawy Polski
                były mi obojętne, to bym sobie w ogóle jej sprawami nie zaprzątał głowy.
                Ale "patriotyzm" i temu podobne nie polegają bynajmniej na zamykaniu oczu na
                głupotę rządzących, korupcję, przestępczość, impotencję policji, sądów, wojska,
                burdel w oświacie i ochronie zdrowia itd. Trzeba chlastać na odlew a nie sobie
                nawzajem kadzić. Bo jak nie, to zrobią to inni, a wtedy nie będzie "zmiłuj się!".
                Dlatego powtarzam: Polska i Polacy są dziadami i pozostaną nimi na wieki wieków,
                jeśli nie wejdą do Unii. I z pozycji dziadów kalwaryjskich do tej Unii startują;
                trzeba wiedzieć gdzie się jest i czym się dysponuje a nie podbijac sobie bębenek,
                jacy my to!
                A obcym interesom to służą ci, którzy hamują reformy w Polsce!
                • Gość: # Re: Fundusze UE: Polska marnotrawi coraz więcej IP: *.wroclaw.tpnet.pl 21.02.02, 10:13
                  W calym zyciu, w tym zawodowym
                  harowalem, mialem sukcesy mimo komuny i borykalem sie ze sprzedajnymi typami,
                  ktore dla kariery zrobily kazde swinstwo.
                  Koledzy, malo zdolni na studiach i bedacy posmiewiskiem
                  fachowcow szli po linii partyjnej w gore.
                  W 1982 skokowo powiekszyla sie negatywna selekcja. Wywalano fachowcow bez
                  skrupulow.
                  Aparatczycy uwierzyli w swoje wlasne klamstwa. Nie widzisz
                  tego teraz od 1-go dnia rzadow SLD ?

                  Od 1953 roku moje diagnozy na przyszlosc
                  w sprawach oblednych kierunkow "reform" sprawdzaly sie...
                  W latach 90-tych sprawdza sie co roku ciagle z kwartalu na kwartal !!!

                  Pezanalizowac Ci biedaku, co kto mowil obiecywal
                  a co robil i jaki byl efekt ??????????

                  Pierwsza diagnoza w kwietniu maju 1990 roku! I tak do dzisiaj
                  - to nie jest kwestia wiary w obietnice tej samej kategorii
                  politykow, podzielonych w Magdalence dla niepoznaki na partie,
                  paczkujace , zmieniajace nazwy jak rekawiczki, kanapy zlepiane
                  w "koalicje" (Samoobrona i SLD, SKLe, PO=UW=UD=SD=..., Tacy jak Balacs,
                  Rokita, setki przeskakujacych z partii do partii jak Celibski)

                  - TO KWESTIA analizy, patrzenia na rece i efekty. Autostrady, rurociagi,
                  rolnictwo - czy Pan jest slepy, gdzie utopiono polskie interesy
                  w imie sluzby cudzym interesom ?

                  Liberalowie wykorzystujac monopol medialny zamacili w glowach
                  tworzac "kult jednostki" Balcerowicza "architekta "cudu gospodarczego",
                  ktory wsparl wzrost na jeszcze wiekszych niz Gierek deficytach handlowych,
                  dokonal cudow z rozliczeniem budzetu wylaczjac fundacje i agencje,
                  stworzyl domek z kart, nie wspierajac rozwoju gospodarki -"domek z kart".

                  Zbedna jego recesja gospodarcza z lat 1990-92 a potem drugie schladzanie,
                  z "diabelska sztuczka" wyprzedazy w obce rece stworzonego za Gierka kapitalu.
                  Za 23 mlrd $ "drugiej Polski" Gierka "tez cudu" ile mamy po wyzerowaniu
                  kapitalu - tylko ziemie i 70 mrd $ dlugu zewnetrznego.

                  H_Z95, Doku i Pan nie widzial zakladow z nowoczesna technologia
                  za kredyt sprzed 1990 roku - co sie z nimi stalo ?
                  Poszly wraz ze "zlomem" jak to arbitralnie oceniacie.

                  A maszyny w Lodzi pracowaly do dzis i szef produkcji skarzy sie
                  ze przez 12 lat nic nie dano na modernizacje.
                  Specjalnie podaje przyklad z wczoraj staryej technologii
                  - to gdzie poszedl majate z prywatyzacji - amial modernizowac
                  i reformowac - poszedl na "latanie dziur budzetowych"
                  w latch 1990- 2002. No i zabraklo. Zostala ziemia ....
                  o co robia kolejne rzady z rolnictwem ? przygotowaly go do wyprzedazy.
                  Teraz miotanie sie Kalinowskiego -musztarda po obiedzie. Gdzie byl 12 lat ?
                  Ja sie temu przeciwstawialem w 1990 - doprowadzilem do kooperacji z wloska f-ma
                  podobnego wielkoscia zakladu. Nie bylo to sluszne - utracono
                  zgodnie z monetaryzmem Balcerowicz i cena murow Lewandowskiego.
                  Gdzie Pan wtedy byl ?

                  • Gość: siedem Re: Fundusze UE: Polska marnotrawi coraz więcej IP: *.tgory.pik-net.pl 21.02.02, 10:53
                    Gość portalu: # napisał(a):

                    > W calym zyciu, w tym zawodowym
                    > harowalem, mialem sukcesy mimo komuny i borykalem sie ze sprzedajnymi typami,
                    > ktore dla kariery zrobily kazde swinstwo.
                    > Koledzy, malo zdolni na studiach i bedacy posmiewiskiem
                    > fachowcow szli po linii partyjnej w gore.
                    > W 1982 skokowo powiekszyla sie negatywna selekcja. Wywalano fachowcow bez
                    > skrupulow.
                    > Aparatczycy uwierzyli w swoje wlasne klamstwa. Nie widzisz
                    > tego teraz od 1-go dnia rzadow SLD ?
                    >
                    > Od 1953 roku moje diagnozy na przyszlosc
                    > w sprawach oblednych kierunkow "reform" sprawdzaly sie...
                    > W latach 90-tych sprawdza sie co roku ciagle z kwartalu na kwartal !!!
                    >
                    > Pezanalizowac Ci biedaku, co kto mowil obiecywal
                    > a co robil i jaki byl efekt ??????????
                    >
                    > Pierwsza diagnoza w kwietniu maju 1990 roku! I tak do dzisiaj
                    > - to nie jest kwestia wiary w obietnice tej samej kategorii
                    > politykow, podzielonych w Magdalence dla niepoznaki na partie,
                    > paczkujace , zmieniajace nazwy jak rekawiczki, kanapy zlepiane
                    > w "koalicje" (Samoobrona i SLD, SKLe, PO=UW=UD=SD=..., Tacy jak Balacs,
                    > Rokita, setki przeskakujacych z partii do partii jak Celibski)
                    >
                    > - TO KWESTIA analizy, patrzenia na rece i efekty. Autostrady, rurociagi,
                    > rolnictwo - czy Pan jest slepy, gdzie utopiono polskie interesy
                    > w imie sluzby cudzym interesom ?
                    >
                    > Liberalowie wykorzystujac monopol medialny zamacili w glowach
                    > tworzac "kult jednostki" Balcerowicza "architekta "cudu gospodarczego",
                    > ktory wsparl wzrost na jeszcze wiekszych niz Gierek deficytach handlowych,
                    > dokonal cudow z rozliczeniem budzetu wylaczjac fundacje i agencje,
                    > stworzyl domek z kart, nie wspierajac rozwoju gospodarki -"domek z kart".
                    >
                    > Zbedna jego recesja gospodarcza z lat 1990-92 a potem drugie schladzanie,
                    > z "diabelska sztuczka" wyprzedazy w obce rece stworzonego za Gierka kapitalu.
                    > Za 23 mlrd $ "drugiej Polski" Gierka "tez cudu" ile mamy po wyzerowaniu
                    > kapitalu - tylko ziemie i 70 mrd $ dlugu zewnetrznego.
                    >
                    > H_Z95, Doku i Pan nie widzial zakladow z nowoczesna technologia
                    > za kredyt sprzed 1990 roku - co sie z nimi stalo ?
                    > Poszly wraz ze "zlomem" jak to arbitralnie oceniacie.
                    >
                    > A maszyny w Lodzi pracowaly do dzis i szef produkcji skarzy sie
                    > ze przez 12 lat nic nie dano na modernizacje.
                    > Specjalnie podaje przyklad z wczoraj staryej technologii
                    > - to gdzie poszedl majate z prywatyzacji - amial modernizowac
                    > i reformowac - poszedl na "latanie dziur budzetowych"
                    > w latch 1990- 2002. No i zabraklo. Zostala ziemia ....
                    > o co robia kolejne rzady z rolnictwem ? przygotowaly go do wyprzedazy.
                    > Teraz miotanie sie Kalinowskiego -musztarda po obiedzie. Gdzie byl 12 lat ?
                    > Ja sie temu przeciwstawialem w 1990 - doprowadzilem do kooperacji z wloska f-ma
                    > podobnego wielkoscia zakladu. Nie bylo to sluszne - utracono
                    > zgodnie z monetaryzmem Balcerowicz i cena murow Lewandowskiego.
                    > Gdzie Pan wtedy byl ?

                    w 1-ej klasie L.O.

                    7,00
                    • Gość: # 7 wkurzyles mnie -pytalem ptactwo! Notxt. IP: *.wroclaw.tpnet.pl 21.02.02, 11:03
                  • Gość: doku Żeby coś takiego napisać! IP: *.mofnet.gov.pl 21.02.02, 11:38
                    Gość portalu: # napisał(a):

                    > wyprzedazy w obce rece stworzonego za Gierka kapitalu.
                    >

                    To najśmieszniejsza ocena PRLowskiego socjalizmu. Gdybym nie pamiętał autora z
                    innych postów, to uznałbym go za lepszego jajarza nawet niż g... (oczywicie to
                    tylko nick, ale niedokończony). Ale niestety, nie mamy tu do czynienia z
                    poczuciem humoru, a wręcz przeciwnie, więc należy się odpowiedź. Kapitał Gierek
                    stworzył w banalny sposób - pożyczył kilkadziesiąt miliardów $ (a wtedy miliard $
                    to było coś!) i sowieci (także ci z PZPR) prawie cały ten kapitał rozkradli.
                    Resztkę zużyli na import coca-coli i marlboro, aby lud też zakosztował tego
                    kapitału.

                    >
                    > H_Z95, Doku i Pan nie widzial zakladow z nowoczesna technologia
                    > za kredyt sprzed 1990 roku - co sie z nimi stalo ?

                    Wystarczyło mi trochę pojeździć tą nowoczesną technolgią w postaci autobusów
                    Berliet - od razu był to najgorszy rzęch jaki jeździł po polskich ulicach.
                    Zakłady Berlieta w Polsce to najlepszy przykład inwestowania za czasów Gierka -
                    inwestowania, którego efektem był złom od samego początku.

                    > Poszly wraz ze "zlomem" jak to arbitralnie oceniacie.
                    >

                    Nie my, ale zachodni inwestorzy, którzy próbują coś tu zbudować, aby zarobić na
                    naszej sile roboczej, tańszej niż np. niemiecka. Ale co nam po taniej sile
                    roboczej, kiedy ta, zorganizowana w związki, pieści i pucuje ten swój złom i nie
                    pozwala zbudować nic nowego.

                    >
                    > A maszyny w Lodzi pracowaly do dzis i szef produkcji skarzy sie
                    > ze przez 12 lat nic nie dano na modernizacje.

                    W Ukraińskich fabrykach też coś dłubią na swoich starych maszynach, które w 1975
                    były "nowoczesną technologią". Tylko proszę spytać jak to wygląda w oczach
                    polskiego inwestora, który chce wejść tam ze swoim kapitałem i swoimi maszynami.
                    • demaskator Człowieku ty wiesz o czym piszesz? 21.02.02, 13:35
                      Gość portalu: doku napisał(a):

                      > Gość portalu: # napisał(a):
                      >
                      > > wyprzedazy w obce rece stworzonego za Gierka kapitalu.
                      > >
                      >
                      > To najśmieszniejsza ocena PRLowskiego socjalizmu. Gdybym nie pamiętał autora z
                      > innych postów, to uznałbym go za lepszego jajarza nawet niż g... (oczywicie to
                      > tylko nick, ale niedokończony). Ale niestety, nie mamy tu do czynienia z
                      > poczuciem humoru, a wręcz przeciwnie, więc należy się odpowiedź. Kapitał Gierek
                      >
                      > stworzył w banalny sposób - pożyczył kilkadziesiąt miliardów $ (a wtedy miliard
                      > $
                      > to było coś!) i sowieci (także ci z PZPR) prawie cały ten kapitał rozkradli.
                      > Resztkę zużyli na import coca-coli i marlboro, aby lud też zakosztował tego
                      > kapitału.
                      >



                      > >
                      > > H_Z95, Doku i Pan nie widzial zakladow z nowoczesna technologia
                      > > za kredyt sprzed 1990 roku - co sie z nimi stalo ?
                      >
                      > Wystarczyło mi trochę pojeździć tą nowoczesną technolgią w postaci autobusów
                      > Berliet - od razu był to najgorszy rzęch jaki jeździł po polskich ulicach.
                      > Zakłady Berlieta w Polsce to najlepszy przykład inwestowania za czasów Gierka -
                      >
                      > inwestowania, którego efektem był złom od samego początku.


                      Tu masz trochę racji i sporo demagogii. Te inwestycje nie były trafione, ale to
                      teraz z wyprzedaży tego właśnie kapitału żyjemy. Co do berlieta. Nie była to
                      najlepsza maszyna, ale ja nie raz jeżdzięłm takimi jeszcze na poczatku lat
                      osiemdziesiątych. Nie były takie złe, jak z nich uczyniła antygierkowska
                      propaganda, a ty skwapiliwie te bzdury powtarzasz. jakbyś miał trochę pojęcia o
                      historii to tę łatkę przypiał Gierkowi wrogi mu w PZPRR obóz. nawet nie ówczesna
                      opozycja. jak dalekosiazna jest komunistyczna, jeszcze z lat 70- i 80 propaganda -
                      masz po sobie przykład. Żeby nie było wątpliwości - naszczęście óczesny system
                      upadł.
                      >

                      > > Poszly wraz ze "zlomem" jak to arbitralnie oceniacie.
                      > >
                      >
                      > Nie my, ale zachodni inwestorzy, którzy próbują coś tu zbudować, aby zarobić na
                      >
                      > naszej sile roboczej, tańszej niż np. niemiecka. Ale co nam po taniej sile
                      > roboczej, kiedy ta, zorganizowana w związki, pieści i pucuje ten swój złom i ni
                      > e
                      > pozwala zbudować nic nowego.

                      tu to już wygadujesz kompletne brednie. z tymi przeszkadzającymi w szczególności
                      zachodnim inwestorom związkom zawodowym w Polsce. Po pierwsze jak ci przychodzą z
                      zachodu - to mają tam doczynnienia z o wiele lepszymi i bardziej dbającymi o
                      pracowników związkami niż tutaj, To każdy kto się chociaż raz otarł o pracę na
                      zachodzie w firmie doskonale wie. Po drugie jesteś kompletnym dyletantem jeżeli
                      chodzi o schemat działania zachodnich firm w Polsce. Sądzę to po czym piszesz.
                      Albo sobie jaja robisz pisząc, że zachodnim firmom, czy np. supermarketom
                      przeszkadzają związki... Przecież to absurd. Gdybyś chociaż miał minimalne
                      doświadczenia pracy w takiej firmie - to byś takich głupot nie plutł. Po tym
                      widać, że wyplatasz teorie, które nie mają nic wspólnego z rzeczywistością. ja
                      coś mogę o tym powiedzieć. Po pierwsze w wielu zachodnich firmach w Polsce budzi
                      podstawowe pytanie: a co to jest związek zawodowy". Np. w dużych sklepach
                      zatrudnijących setki osób leci sie za już samą próbę zakładania czegoś takiego na
                      bruk. Więc jak o czymś nie masz pojęcia - to nie zabieraj głosu. Owszem zachodnim
                      imwestorom w Polsce wiele rzeczy może przeszkadzać, ale nie związki. na miłość
                      boską co ty bredzisz...

                      >
                      > >
                      > > A maszyny w Lodzi pracowaly do dzis i szef produkcji skarzy sie
                      > > ze przez 12 lat nic nie dano na modernizacje.
                      >
                      > W Ukraińskich fabrykach też coś dłubią na swoich starych maszynach, które w 197
                      > 5
                      > były "nowoczesną technologią". Tylko proszę spytać jak to wygląda w oczach
                      > polskiego inwestora, który chce wejść tam ze swoim kapitałem i swoimi maszynami
                      > .

                      • Gość: siedem Re: Człowieku ty wiesz o czym piszesz? IP: *.tgory.pik-net.pl 21.02.02, 13:49
                        demaskator napisał(a):

                        > chodzi o schemat działania zachodnich firm w Polsce. Sądzę to po czym piszesz.
                        > Albo sobie jaja robisz pisząc, że zachodnim firmom, czy np. supermarketom
                        > przeszkadzają związki... Przecież to absurd. Gdybyś chociaż miał minimalne
                        > doświadczenia pracy w takiej firmie - to byś takich głupot nie plutł. Po tym


                        Doku jako pasozytnicza glista minfinowa nie ma doświadczenia w żadnej pracy. U
                        nich łikend trwa siedem dni przez cały rok. Chciałbym cię rózwież poinformować,
                        że mniej więcej do połowy kwietnia będziesz na tą ludzką karykaturę pracował.
                        [tylko i wyłącznie na nią! jeśli optymistycznie założymy że państwo zabiera tylko
                        połowę naszej pracy i dalej jeśli optymistycznie założymy, że aparat feudalnego
                        wyzysku marnuje z tego połowę [mn na siebie] to od 1 stycznia do końca marca
                        jesteś niewolnikiem takiej szmaty jak doku]

                        urażonych przepraszam za 'osobiste wycieczki' ale inaczej się nie da.

                        7,00
                      • Gość: # Człowieku ty wiesz o czym piszesz? Tak Ty nie ! IP: *.wroclaw.tpnet.pl 21.02.02, 14:12
                        Nie jestem apogoleota ( wysmial mnie HZ95, ze nie rozumiem tego slowa)
                        czasow Gierka. I nie mialem na mysli Berlietta.
                        Ani FSM - wiadomo, ze pomagalismy komunistom zachodnim, kupujac od nich
                        licencje. Aswoja droga w tamtych latach to byl komfort.
                        Popytaj kierowcow i pasazerow a nie "kult jednostki"
                        i "cudotworce reformatora" !!!!!

                        W propagandzie PRL porownywano sukcesy do epoki sprzed dziesiatek lat
                        Polski przedwojennej.

                        Ty stosujesz te sama metode.
                        Jezdzilem Berliettem, jak i wloskimi Fiatami.
                        Mialem telewizory z kineskopem radzieckim i z Piaseczna
                        na licencji Philipsa. By kupic licencje zachodnia musielismy wpierw
                        kupic licencje ZSRR. Taki byl wymog.
                        Nie uwierzysz, ze radio tranzystorowe Eltra zrobilsmy
                        w rok po wynalezieniu tranzystora warstwowego a przedtem byla "szarotka"
                        na lampkach=paluszkach. Lublin UMCS i OTO bylo "dolina krzemowa"
                        swiadlowodow - rowniez jednomodowych. Wypsazalismy statki do ZSRR
                        w automatyke na importowanych z zachodu elementach.
                        Nie chce przedluzac przykladami. Polacy w USA zrobili Patriota,
                        pojazd ksiezycowy, wielu wyjezdzajacych na zachod pokazalo "pazur"
                        dzieki temu, ze dorownywalismy wiedza zachodowi.
                        Stad bez problemu polykamy nowe technologie po zniesieniu COCOMu
                        po 1990 roku. Kadry byly swietne, poziom kilku uczelni wysoki.
                        Mielismy do dupy ekonomistow a nie inzynierow !!!!
                        A realia... coz Zuki w FSC tlukolo sie 40 lat na tym samych
                        maszynach - eksportowalo ogromne ilosci do ZSR, Indii, Egiptu
                        a minister czl. KC PZPR przez 40 lat nie podpisal ani zl na rozwoj.

                        Choc powstawaly w OBR model i prototypy, ktore ogladalem
                        nowe co pare kwartalow. Oko by Ci zbielalo. Obejrzyj sobie prototypy Syrenki
                        w W-wie i porownaj z modelami zachodnimi. Znasz opinie o wyrobach
                        Ursusa, Mielca, samolotow, Sokola (Bell i afera ?), szybowcow, jachtow
                        co z tego zostalo ? Ty nie pluj na kdry i Polakow tylko na swoich
                        kolesiow w ministerstwach bo to ci sami albo tacy sami.
                        Slepys ?
                        */ apogoletyka - dzial religii broniacy podstawowych zasad.
                        Czy teraz mamy dobrych ekonomistow czy wykonawcow BS i MFW ?
                      • Gość: doku Jakie supermarkety?! O czym Ty piszesz? IP: *.mofnet.gov.pl 21.02.02, 15:55
                        demaskator napisał(a):

                        > mają tam doczynnienia z o wiele lepszymi i bardziej dbającymi o
                        > pracowników związkami niż tutaj,

                        Oczywiście, tam związki dbają o pracowników, a u nas bronią "majątku narodowego"

                        > Albo sobie jaja robisz pisząc, że zachodnim firmom, czy np. supermarketom
                        > przeszkadzają związki...

                        Co ci do łba strzeliło z tymi supermarketami?! Ja piszę o fabrykach, maszynach,
                        nowoczesnym okablowaniu, o nowoczesnych liniach produkcyjnych, których nie da się
                        zbudować w zrujnowanej polskiej fabryce. Piszę o maszynach włókienniczych, które
                        chcą łódzcy biznesmeni wstawić do fabryki we Lwowie, ale Ukraińcy bronią tego
                        swojego "majątku narodowego" tak samo, jak my bronimy naszych łódzkich ruin przed
                        inwestycjami włókienników z zachodu. Dlaczego my widząc ruinę Ukrainy nie
                        potrafimy zrozumieć, że w oczach Niemca jesteśmy taką sama ruiną, jaką jest
                        Ukraina w oczach Polaka?

                        Nie zmieniaj tematu i nie ględź tu więcej o tych swoich supermarketach.
                  • ptwo Re: Fundusze UE: Polska marnotrawi coraz więcej 22.02.02, 07:30
                    Gość portalu: # napisał(a):

                    > W calym zyciu, w tym zawodowym
                    > harowalem, mialem sukcesy mimo komuny i borykalem sie ze sprzedajnymi typami,
                    > ktore dla kariery zrobily kazde swinstwo.
                    > Koledzy, malo zdolni na studiach i bedacy posmiewiskiem
                    > fachowcow szli po linii partyjnej w gore.
                    > W 1982 skokowo powiekszyla sie negatywna selekcja. Wywalano fachowcow bez
                    > skrupulow.
                    > Aparatczycy uwierzyli w swoje wlasne klamstwa. Nie widzisz
                    > tego teraz od 1-go dnia rzadow SLD ?
                    >
                    > Od 1953 roku moje diagnozy na przyszlosc
                    > w sprawach oblednych kierunkow "reform" sprawdzaly sie...
                    > W latach 90-tych sprawdza sie co roku ciagle z kwartalu na kwartal !!!
                    >
                    > Pezanalizowac Ci biedaku, co kto mowil obiecywal
                    > a co robil i jaki byl efekt ??????????
                    >
                    > Pierwsza diagnoza w kwietniu maju 1990 roku! I tak do dzisiaj
                    > - to nie jest kwestia wiary w obietnice tej samej kategorii
                    > politykow, podzielonych w Magdalence dla niepoznaki na partie,
                    > paczkujace , zmieniajace nazwy jak rekawiczki, kanapy zlepiane
                    > w "koalicje" (Samoobrona i SLD, SKLe, PO=UW=UD=SD=..., Tacy jak Balacs,
                    > Rokita, setki przeskakujacych z partii do partii jak Celibski)
                    >
                    > - TO KWESTIA analizy, patrzenia na rece i efekty. Autostrady, rurociagi,
                    > rolnictwo - czy Pan jest slepy, gdzie utopiono polskie interesy
                    > w imie sluzby cudzym interesom ?
                    >
                    > Liberalowie wykorzystujac monopol medialny zamacili w glowach
                    > tworzac "kult jednostki" Balcerowicza "architekta "cudu gospodarczego",
                    > ktory wsparl wzrost na jeszcze wiekszych niz Gierek deficytach handlowych,
                    > dokonal cudow z rozliczeniem budzetu wylaczjac fundacje i agencje,
                    > stworzyl domek z kart, nie wspierajac rozwoju gospodarki -"domek z kart".
                    >
                    > Zbedna jego recesja gospodarcza z lat 1990-92 a potem drugie schladzanie,
                    > z "diabelska sztuczka" wyprzedazy w obce rece stworzonego za Gierka kapitalu.
                    > Za 23 mlrd $ "drugiej Polski" Gierka "tez cudu" ile mamy po wyzerowaniu
                    > kapitalu - tylko ziemie i 70 mrd $ dlugu zewnetrznego.
                    >
                    > H_Z95, Doku i Pan nie widzial zakladow z nowoczesna technologia
                    > za kredyt sprzed 1990 roku - co sie z nimi stalo ?
                    > Poszly wraz ze "zlomem" jak to arbitralnie oceniacie.
                    >
                    > A maszyny w Lodzi pracowaly do dzis i szef produkcji skarzy sie
                    > ze przez 12 lat nic nie dano na modernizacje.
                    > Specjalnie podaje przyklad z wczoraj staryej technologii
                    > - to gdzie poszedl majate z prywatyzacji - amial modernizowac
                    > i reformowac - poszedl na "latanie dziur budzetowych"
                    > w latch 1990- 2002. No i zabraklo. Zostala ziemia ....
                    > o co robia kolejne rzady z rolnictwem ? przygotowaly go do wyprzedazy.
                    > Teraz miotanie sie Kalinowskiego -musztarda po obiedzie. Gdzie byl 12 lat ?
                    > Ja sie temu przeciwstawialem w 1990 - doprowadzilem do kooperacji z wloska f-ma
                    > podobnego wielkoscia zakladu. Nie bylo to sluszne - utracono
                    > zgodnie z monetaryzmem Balcerowicz i cena murow Lewandowskiego.
                    > Gdzie Pan wtedy byl ?
                    >

                    Te "nowoczesne zakłady" są przeważnie warte tyle co grunt, na którym stoją, minus
                    koszta rozbiórki. Zresztą co daleko szukać! Znacznie nowocześniejsze NRD-owskie
                    zakłady Carl Zeiss Jena zostały za czasów Kohla sprzedane za 1 markę! Nowoczesne
                    stocznie a W. Brytanii p. Thatcher sprzedawała po 1 funcie. Dlaczego? Bo
                    pieprzeni ekonomiści PRL-owskiego i AWS-owskiego chowu do dzisiaj nie rozumieją,
                    że inwestor kupujący fabrykę (supermarket, hutę, kopalnię, stocznię itd.) tak
                    naprawdę kupuje przyszłe zyski a nie ten złom, który w Polsce przeważnie
                    zastawał. On musi kalkulować, ile trzeba zainwestować w modernizację (czytaj
                    przebudowę, która zawsze jest droższa od budowy od zera), odprawy dla pracowników
                    itd., a jakie ewentualnie osiągnie zyski w przyszłości. Jak bilans wypadnie
                    niepomyślnie, to nie kupi fabryki, choćby nie wiem jak była nowoczesna.
                    Co do Balcerowicza i jego planu, to uważam, że popełnił on jeden błąd natury
                    socjotechnicznej - powinien był poczekać tak z rok. Jakby inflacja skoczyła do
                    poziomu 1000% miesięcznie jak w latach 20-ych, Polacy dostaliby fest w dupę, to
                    wtedy na kolanach by błagali, żeby ktoś wreszcie zrobił z tym porządek i dzisiaj
                    nikt by nie pieprzył głupot. Tak samo jak było w latach 20-ych z reformą
                    Grabskiego. Wcześniej, kiedy wystarczyłyby mniej radykalne środki, nikt nie
                    chciał słyszeć o reformach. Dopiero jak kraj stanął na krawędzi katastrofy, sejm
                    uchwalił nadzwyczajne uprawnienia dla rządu i Grabski mógł zrobić swoje. Dlatego
                    uważam, że Polacy za mało, o wiele za mało, dostali w kość.
                    "Miotanie się Kalinowskiego"! Jak się miota, to najlepiej wsadzaic go do klatki,
                    bo jeszcze szkód narobi! Wiadomo, że 90% gospodarstw rolnych w Polsce jest do
                    odstrzału; inaczej być nie może, bo rolnictwo w Polsce zatrudnia 25% ludności a
                    wytwarza 7% dochodu narodowego. I tyle wystarczy, nie ma najmniejszego sensu
                    zwiększanie produkcji rolnej, bo nie będzie gdzie tego badziewia sprzedać. Nikt
                    tego nie kupi, bo albo jakość do d..., albo rynek jest nasycony. W krajach
                    rozwiniętych rolnictwem trudni się 3-5% ludności, czyli u nas jest 5-krotnie za
                    dużo. Łatwo policzyć zatem ile ludzi musi odejść z rolnictwa. Wiadomo, że jest
                    bardzo dużo gospodarstw tak małych, że w Unii nie są nawet uważane za
                    gospodarstwa rolne. Inaczej mówiąc, ludzie tam pracujący uprawiają tak naprawdę
                    rolę w celach hobbystycznych; nie widzę powodu, żebym miał płacić za czyjeś
                    hobby. Z kolei wieś cierpi na niedobór usług. Krótko mówiąc, potrzebne są potężne
                    pieniądze na restrukturyzację wsi polskiej a nie na dopłaty do rolnictwa, bo to
                    byłby sabotaż gospodarczy. A skąd to wszystko się wzięło? Przecież nie od
                    Balcerowicza, to spuścizna po okresie radosnej twórczości spółki z nieograniczoną
                    nieodpowiedzialnością PZPR-ZSL-SD, a przecież PSL to kontynuator "chlubnych
                    tradycji" partyjnych przydupasów z ZSL. Gdzie wtedy byli? Teraz powinni mordę w
                    kubeł!
                • rataj1 Re: Fundusze UE: Polska marnotrawi coraz więcej 22.02.02, 10:38
                  ptwo napisał(a):

                  > rataj1 napisał(a):
                  >
                  > > czytam już od jakiegoś czasu twoje posty. zieje od ciebie nienawiścią do P
                  > olski
                  > >
                  > > i Polaków. Chętnie służysz obcym interesom. Skoro tak pogardzasz Polską i
                  > > Polakami - to co ty robisz w tym kraju? Gdybym ja tak jakieś państwo
                  > > nienawidził jak ty Polskę - to już dawno bym wyjechał.
                  >
                  > olejny osioł, który nie potrafi postawić poprawnej diagnozy. Gdyby sprawy Polsk
                  > i
                  > były mi obojętne, to bym sobie w ogóle jej sprawami nie zaprzątał głowy.
                  > Ale "patriotyzm" i temu podobne nie polegają bynajmniej na zamykaniu oczu na
                  > głupotę rządzących, korupcję, przestępczość, impotencję policji, sądów, wojska,
                  >
                  > burdel w oświacie i ochronie zdrowia itd. Trzeba chlastać na odlew a nie sobie
                  > nawzajem kadzić. Bo jak nie, to zrobią to inni, a wtedy nie będzie "zmiłuj się!
                  > ".
                  > Dlatego powtarzam: Polska i Polacy są dziadami i pozostaną nimi na wieki wieków
                  > ,
                  > jeśli nie wejdą do Unii. I z pozycji dziadów kalwaryjskich do tej Unii startują
                  > ;
                  > trzeba wiedzieć gdzie się jest i czym się dysponuje a nie podbijac sobie bębene
                  > k,
                  > jacy my to!
                  > A obcym interesom to służą ci, którzy hamują reformy w Polsce!

                  Osioł to jesteś ty. Nie obrażaj facet. Ani razy nie użyełm wcześniej pod twoim
                  adresem żadnej inwektywy. Więc i ty tego nie rób. a odiagnozie którą ty
                  stawiasz...... to lepiej nie mówić. to przecież stek bzdur i ogólników. jesteś z
                  tych z którymi nie warto dyskutować, bo żadne argumenty do nich nie docierają.
                  powtarzają tylko swoją papkę i tak już zostanie..

                  • ptwo Re: Fundusze UE: Polska marnotrawi coraz więcej 22.02.02, 15:14
                    rataj1 napisał(a):

                    > ptwo napisał(a):
                    >
                    > > rataj1 napisał(a):
                    > >
                    > > > czytam już od jakiegoś czasu twoje posty. zieje od ciebie nienawiścią
                    > do P
                    > > olski
                    > > >
                    > > > i Polaków. Chętnie służysz obcym interesom. Skoro tak pogardzasz Pols
                    > ką i
                    > > > Polakami - to co ty robisz w tym kraju? Gdybym ja tak jakieś państwo
                    > > > nienawidził jak ty Polskę - to już dawno bym wyjechał.
                    > >
                    > > olejny osioł, który nie potrafi postawić poprawnej diagnozy. Gdyby sprawy
                    > Polsk
                    > > i
                    > > były mi obojętne, to bym sobie w ogóle jej sprawami nie zaprzątał głowy.
                    > > Ale "patriotyzm" i temu podobne nie polegają bynajmniej na zamykaniu oczu
                    > na
                    > > głupotę rządzących, korupcję, przestępczość, impotencję policji, sądów, wo
                    > jska,
                    > >
                    > > burdel w oświacie i ochronie zdrowia itd. Trzeba chlastać na odlew a nie s
                    > obie
                    > > nawzajem kadzić. Bo jak nie, to zrobią to inni, a wtedy nie będzie "zmiłuj
                    > się!
                    > > ".
                    > > Dlatego powtarzam: Polska i Polacy są dziadami i pozostaną nimi na wieki w
                    > ieków
                    > > ,
                    > > jeśli nie wejdą do Unii. I z pozycji dziadów kalwaryjskich do tej Unii sta
                    > rtują
                    > > ;
                    > > trzeba wiedzieć gdzie się jest i czym się dysponuje a nie podbijac sobie b
                    > ębene
                    > > k,
                    > > jacy my to!
                    > > A obcym interesom to służą ci, którzy hamują reformy w Polsce!
                    >
                    > Osioł to jesteś ty. Nie obrażaj facet. Ani razy nie użyełm wcześniej pod twoim
                    > adresem żadnej inwektywy. Więc i ty tego nie rób. a odiagnozie którą ty
                    > stawiasz...... to lepiej nie mówić. to przecież stek bzdur i ogólników. jesteś
                    > z
                    > tych z którymi nie warto dyskutować, bo żadne argumenty do nich nie docierają.
                    > powtarzają tylko swoją papkę i tak już zostanie..
                    >

                    Przepraszam, ale tylko za osła. Reszta NO COMMENT.
    • lukasz006 Re: dla 21.02.02, 13:54
      Dziś chcą 1/4 dopłat do rolnictwa, a jutro zażądają 1/4 płacy dla Polaków.
      Precz z Eurokomuną!
      • demaskator Re: dla 21.02.02, 17:52
        lukasz006 napisał(a):

        > Dziś chcą 1/4 dopłat do rolnictwa, a jutro zażądają 1/4 płacy dla Polaków.
        > Precz z Eurokomuną!

        Precz z Eurokomuną - tak. Precz z Unią - nie! Myślę, że Kalinowski jest tak nie
        lubiany przez ciemnogród eurofanatyczny, że chce tego co jest oczywiste. Takich
        samych obowiązków ale i takich samych praw. Także nie 1/4 i 1/4 ,ale 1 do 1.
        Ale nie sądzę, żeby mu się to udało, bo zagryzą go "prawdziwi patrioci"
        i "przyjaciele Polski". Już dzisiaj dla nich jest "zaplutym karłem reakcji".

        • Gość: # PTWO - co to za ogolniki? efektu 12 l nie widzisz? IP: *.wroclaw.tpnet.pl 22.02.02, 08:53
          PTWO napisal-

          nie fakty,nie konkrety, nic z "doswiadczen prywatyzacyjnych",
          nic z raportow NIKu, nic z wielu afer kolejnych ministrow
          "prywatyzacji",

          kompletnie NIC z afery i dokonan Zarzadow NFI
          - taka sama socjotechnika, jak PTWO uzasadnianych...............

          Chlopie, to co piszesz - to czytam stutysieczny raz -TO SAMO - od 12 lat!!!
          jakbyscie wszyscy BLIZNIACY byli po tym samym krotkim KURSIE
          Fualbreita lub Batorego.

          I nic wiecej juz z tej"przyuczonej zytryny" sie nie da wycisnac ?
          To gwozdzie, srubki, maszyny rolnicze , ciagniki, nawozy sztuczne, leki,
          zwir , piasek tez musielismy sprywatyzowac ????????

          Pisze ci Ptactwo zeby nie krakal jak wrony, ino mi tu zaraz
          melduj - CZEMUZ Ty piszesz te swe najglupsze ogolniki, nie odnoszac sie do
          JEDNEGO chocby przykladu.
          Bo jestes pieprzonym ekonomista i nigdy nie byles ani w OBR ani
          laboratorium ani w hucie ani w kopalni ani zakladach chemicznych czy chocby
          hucie szkla. Zawsze kupujesz zachodni wyrob np. wanne czy piec gazowy ?

          Gdzie tu odniesienia do tych spraw - oprocz "co polskie to ... gowno" !
          I gdzie no gdzie byl Twoj Balcerowicz w KCPZPR do 1990 r.
          Przeczytaj sobie jeszcze raz co piszesz: !!!!!: -
          "Te "nowoczesne zakłady" są przeważnie warte tyle co grunt, na którym stoją,
          minus
          koszta rozbiórki. Zresztą co daleko szukać! Znacznie nowocześniejsze NRD-owskie
          zakłady Carl Zeiss Jena zostały za czasów Kohla sprzedane za 1 markę!
          Nowoczesne
          stocznie a W. Brytanii p. Thatcher sprzedawała po 1 funcie. Dlaczego? Bo
          pieprzeni ekonomiści PRL-owskiego i AWS-owskiego chowu do dzisiaj nie
          rozumieją,
          że inwestor kupujący fabrykę (supermarket, hutę, kopalnię, stocznię itd.) tak
          naprawdę kupuje przyszłe zyski a nie ten złom, który w Polsce przeważnie
          zastawał. On musi kalkulować, ile trzeba zainwestować w modernizację (czytaj
          przebudowę, która zawsze jest droższa od budowy od zera), odprawy dla
          pracowników
          itd., a jakie ewentualnie osiągnie zyski w przyszłości. Jak bilans wypadnie
          niepomyślnie, to nie kupi fabryki, choćby nie wiem jak była nowoczesna.
          Co do Balcerowicza i jego planu, to uważam, że popełnił on jeden błąd natury
          socjotechnicznej - powinien był poczekać tak z rok. Jakby inflacja skoczyła do
          poziomu 1000% miesięcznie jak w latach 20-ych, Polacy dostaliby fest w dupę, to
          wtedy na kolanach by błagali, żeby ktoś wreszcie zrobił z tym porządek i
          dzisiaj
          nikt by nie pieprzył głupot. Tak samo jak było w latach 20-ych z reformą
          Grabskiego. Wcześniej, kiedy wystarczyłyby mniej radykalne środki, nikt nie
          chciał słyszeć o reformach. Dopiero jak kraj stanął na krawędzi katastrofy,
          sejm
          uchwalił nadzwyczajne uprawnienia dla rządu i Grabski mógł zrobić swoje.
          Dlatego
          uważam, że Polacy za mało, o wiele za mało, dostali w kość.
          "Miotanie się Kalinowskiego"! Jak się miota, to najlepiej wsadzaic go do
          klatki,
          bo jeszcze szkód narobi! Wiadomo, że 90% gospodarstw rolnych w Polsce jest do
          odstrzału; inaczej być nie może, bo rolnictwo w Polsce zatrudnia 25% ludności a
          wytwarza 7% dochodu narodowego. I tyle wystarczy, nie ma najmniejszego sensu
          zwiększanie produkcji rolnej, bo nie będzie gdzie tego badziewia sprzedać. Nikt
          tego nie kupi, bo albo jakość do d..., albo rynek jest nasycony. W krajach
          rozwiniętych rolnictwem trudni się 3-5% ludności, czyli u nas jest 5-krotnie za
          dużo. Łatwo policzyć zatem ile ludzi musi odejść z rolnictwa. Wiadomo, że jest
          bardzo dużo gospodarstw tak małych, że w Unii nie są nawet uważane za
          gospodarstwa rolne. Inaczej mówiąc, ludzie tam pracujący uprawiają tak naprawdę
          rolę w celach hobbystycznych; nie widzę powodu, żebym miał płacić za czyjeś
          hobby. Z kolei wieś cierpi na niedobór usług. Krótko mówiąc, potrzebne są
          potężne
          pieniądze na restrukturyzację wsi polskiej a nie na dopłaty do rolnictwa, bo to
          byłby sabotaż gospodarczy. A skąd to wszystko się wzięło? Przecież nie od
          Balcerowicza, to spuścizna po okresie radosnej twórczości spółki z
          nieograniczoną nieodpowiedzialnością PZPR-ZSL-SD, a przecież PSL to
          kontynuator "chlubnych tradycji" partyjnych przydupasów z ZSL. Gdzie wtedy
          byli? Teraz powinni mordę w kubeł!"

          <-
          • ptwo Re: PTWO - co to za ogolniki? efektu 12 l nie widzisz? 22.02.02, 15:13
            Gość portalu: # napisał(a):

            > PTWO napisal-
            >
            > nie fakty,nie konkrety, nic z "doswiadczen prywatyzacyjnych",
            > nic z raportow NIKu, nic z wielu afer kolejnych ministrow
            > "prywatyzacji",
            >
            > kompletnie NIC z afery i dokonan Zarzadow NFI
            > - taka sama socjotechnika, jak PTWO uzasadnianych...............
            >
            > Chlopie, to co piszesz - to czytam stutysieczny raz -TO SAMO - od 12 lat!!!
            > jakbyscie wszyscy BLIZNIACY byli po tym samym krotkim KURSIE
            > Fualbreita lub Batorego.
            >
            > I nic wiecej juz z tej"przyuczonej zytryny" sie nie da wycisnac ?
            > To gwozdzie, srubki, maszyny rolnicze , ciagniki, nawozy sztuczne, leki,
            > zwir , piasek tez musielismy sprywatyzowac ????????
            >
            > Pisze ci Ptactwo zeby nie krakal jak wrony, ino mi tu zaraz
            > melduj - CZEMUZ Ty piszesz te swe najglupsze ogolniki, nie odnoszac sie do
            > JEDNEGO chocby przykladu.
            > Bo jestes pieprzonym ekonomista i nigdy nie byles ani w OBR ani
            > laboratorium ani w hucie ani w kopalni ani zakladach chemicznych czy chocby
            > hucie szkla. Zawsze kupujesz zachodni wyrob np. wanne czy piec gazowy ?
            >
            > Gdzie tu odniesienia do tych spraw - oprocz "co polskie to ... gowno" !
            > I gdzie no gdzie byl Twoj Balcerowicz w KCPZPR do 1990 r.
            > Przeczytaj sobie jeszcze raz co piszesz: !!!!!: -
            > "Te "nowoczesne zakłady" są przeważnie warte tyle co grunt, na którym stoją,
            > minus
            > koszta rozbiórki. Zresztą co daleko szukać! Znacznie nowocześniejsze NRD-owskie
            >
            > zakłady Carl Zeiss Jena zostały za czasów Kohla sprzedane za 1 markę!
            > Nowoczesne
            > stocznie a W. Brytanii p. Thatcher sprzedawała po 1 funcie. Dlaczego? Bo
            > pieprzeni ekonomiści PRL-owskiego i AWS-owskiego chowu do dzisiaj nie
            > rozumieją,
            > że inwestor kupujący fabrykę (supermarket, hutę, kopalnię, stocznię itd.) tak
            > naprawdę kupuje przyszłe zyski a nie ten złom, który w Polsce przeważnie
            > zastawał. On musi kalkulować, ile trzeba zainwestować w modernizację (czytaj
            > przebudowę, która zawsze jest droższa od budowy od zera), odprawy dla
            > pracowników
            > itd., a jakie ewentualnie osiągnie zyski w przyszłości. Jak bilans wypadnie
            > niepomyślnie, to nie kupi fabryki, choćby nie wiem jak była nowoczesna.
            > Co do Balcerowicza i jego planu, to uważam, że popełnił on jeden błąd natury
            > socjotechnicznej - powinien był poczekać tak z rok. Jakby inflacja skoczyła do
            > poziomu 1000% miesięcznie jak w latach 20-ych, Polacy dostaliby fest w dupę, to
            >
            > wtedy na kolanach by błagali, żeby ktoś wreszcie zrobił z tym porządek i
            > dzisiaj
            > nikt by nie pieprzył głupot. Tak samo jak było w latach 20-ych z reformą
            > Grabskiego. Wcześniej, kiedy wystarczyłyby mniej radykalne środki, nikt nie
            > chciał słyszeć o reformach. Dopiero jak kraj stanął na krawędzi katastrofy,
            > sejm
            > uchwalił nadzwyczajne uprawnienia dla rządu i Grabski mógł zrobić swoje.
            > Dlatego
            > uważam, że Polacy za mało, o wiele za mało, dostali w kość.
            > "Miotanie się Kalinowskiego"! Jak się miota, to najlepiej wsadzaic go do
            > klatki,
            > bo jeszcze szkód narobi! Wiadomo, że 90% gospodarstw rolnych w Polsce jest do
            > odstrzału; inaczej być nie może, bo rolnictwo w Polsce zatrudnia 25% ludności a
            >
            > wytwarza 7% dochodu narodowego. I tyle wystarczy, nie ma najmniejszego sensu
            > zwiększanie produkcji rolnej, bo nie będzie gdzie tego badziewia sprzedać. Nikt
            >
            > tego nie kupi, bo albo jakość do d..., albo rynek jest nasycony. W krajach
            > rozwiniętych rolnictwem trudni się 3-5% ludności, czyli u nas jest 5-krotnie za
            >
            > dużo. Łatwo policzyć zatem ile ludzi musi odejść z rolnictwa. Wiadomo, że jest
            > bardzo dużo gospodarstw tak małych, że w Unii nie są nawet uważane za
            > gospodarstwa rolne. Inaczej mówiąc, ludzie tam pracujący uprawiają tak naprawdę
            >
            > rolę w celach hobbystycznych; nie widzę powodu, żebym miał płacić za czyjeś
            > hobby. Z kolei wieś cierpi na niedobór usług. Krótko mówiąc, potrzebne są
            > potężne
            > pieniądze na restrukturyzację wsi polskiej a nie na dopłaty do rolnictwa, bo to
            >
            > byłby sabotaż gospodarczy. A skąd to wszystko się wzięło? Przecież nie od
            > Balcerowicza, to spuścizna po okresie radosnej twórczości spółki z
            > nieograniczoną nieodpowiedzialnością PZPR-ZSL-SD, a przecież PSL to
            > kontynuator "chlubnych tradycji" partyjnych przydupasów z ZSL. Gdzie wtedy
            > byli? Teraz powinni mordę w kubeł!"
            >
            > <-
            • archiwald Re: PTWO - co to za ogolniki? efektu 12 l nie widzisz? 27.02.02, 20:46
              ptwo napisał(a):

              > Gość portalu: # napisał(a):
              >
              > > PTWO napisal-
              > >
              > > nie fakty,nie konkrety, nic z "doswiadczen prywatyzacyjnych",
              > > nic z raportow NIKu, nic z wielu afer kolejnych ministrow
              > > "prywatyzacji",
              > >
              > > kompletnie NIC z afery i dokonan Zarzadow NFI
              > > - taka sama socjotechnika, jak PTWO uzasadnianych...............
              > >
              > > Chlopie, to co piszesz - to czytam stutysieczny raz -TO SAMO - od 12 lat!!
              > !
              > > jakbyscie wszyscy BLIZNIACY byli po tym samym krotkim KURSIE
              > > Fualbreita lub Batorego.
              > >
              > > I nic wiecej juz z tej"przyuczonej zytryny" sie nie da wycisnac ?
              > > To gwozdzie, srubki, maszyny rolnicze , ciagniki, nawozy sztuczne, leki,
              > > zwir , piasek tez musielismy sprywatyzowac ????????
              > >
              > > Pisze ci Ptactwo zeby nie krakal jak wrony, ino mi tu zaraz
              > > melduj - CZEMUZ Ty piszesz te swe najglupsze ogolniki, nie odnoszac sie do
              > > JEDNEGO chocby przykladu.
              > > Bo jestes pieprzonym ekonomista i nigdy nie byles ani w OBR ani
              > > laboratorium ani w hucie ani w kopalni ani zakladach chemicznych czy chocb
              > y
              > > hucie szkla. Zawsze kupujesz zachodni wyrob np. wanne czy piec gazowy ?
              > >
              > > Gdzie tu odniesienia do tych spraw - oprocz "co polskie to ... gowno" !
              > > I gdzie no gdzie byl Twoj Balcerowicz w KCPZPR do 1990 r.
              > > Przeczytaj sobie jeszcze raz co piszesz: !!!!!: -
              > > "Te "nowoczesne zakłady" są przeważnie warte tyle co grunt, na którym stoj
              > ą,
              > > minus
              > > koszta rozbiórki. Zresztą co daleko szukać! Znacznie nowocześniejsze NRD-o
              > wskie
              > >
              > > zakłady Carl Zeiss Jena zostały za czasów Kohla sprzedane za 1 markę!
              > > Nowoczesne
              > > stocznie a W. Brytanii p. Thatcher sprzedawała po 1 funcie. Dlaczego? Bo
              > > pieprzeni ekonomiści PRL-owskiego i AWS-owskiego chowu do dzisiaj nie
              > > rozumieją,
              > > że inwestor kupujący fabrykę (supermarket, hutę, kopalnię, stocznię itd.)
              > tak
              > > naprawdę kupuje przyszłe zyski a nie ten złom, który w Polsce przeważnie
              > > zastawał. On musi kalkulować, ile trzeba zainwestować w modernizację (czyt
              > aj
              > > przebudowę, która zawsze jest droższa od budowy od zera), odprawy dla
              > > pracowników
              > > itd., a jakie ewentualnie osiągnie zyski w przyszłości. Jak bilans wypadni
              > e
              > > niepomyślnie, to nie kupi fabryki, choćby nie wiem jak była nowoczesna.
              > > Co do Balcerowicza i jego planu, to uważam, że popełnił on jeden błąd natu
              > ry
              > > socjotechnicznej - powinien był poczekać tak z rok. Jakby inflacja skoczył
              > a do
              > > poziomu 1000% miesięcznie jak w latach 20-ych, Polacy dostaliby fest w dup
              > ę, to
              > >
              > > wtedy na kolanach by błagali, żeby ktoś wreszcie zrobił z tym porządek i
              > > dzisiaj
              > > nikt by nie pieprzył głupot. Tak samo jak było w latach 20-ych z reformą
              > > Grabskiego. Wcześniej, kiedy wystarczyłyby mniej radykalne środki, nikt ni
              > e
              > > chciał słyszeć o reformach. Dopiero jak kraj stanął na krawędzi katastrofy
              > ,
              > > sejm
              > > uchwalił nadzwyczajne uprawnienia dla rządu i Grabski mógł zrobić swoje.
              > > Dlatego
              > > uważam, że Polacy za mało, o wiele za mało, dostali w kość.
              > > "Miotanie się Kalinowskiego"! Jak się miota, to najlepiej wsadzaic go do
              > > klatki,
              > > bo jeszcze szkód narobi! Wiadomo, że 90% gospodarstw rolnych w Polsce jest
              > do
              > > odstrzału; inaczej być nie może, bo rolnictwo w Polsce zatrudnia 25% ludno
              > ści a
              > >
              > > wytwarza 7% dochodu narodowego. I tyle wystarczy, nie ma najmniejszego sen
              > su
              > > zwiększanie produkcji rolnej, bo nie będzie gdzie tego badziewia sprzedać.
              > Nikt
              > >
              > > tego nie kupi, bo albo jakość do d..., albo rynek jest nasycony. W krajach
              >
              > > rozwiniętych rolnictwem trudni się 3-5% ludności, czyli u nas jest 5-krotn
              > ie za
              > >
              > > dużo. Łatwo policzyć zatem ile ludzi musi odejść z rolnictwa. Wiadomo, że
              > jest
              > > bardzo dużo gospodarstw tak małych, że w Unii nie są nawet uważane za
              > > gospodarstwa rolne. Inaczej mówiąc, ludzie tam pracujący uprawiają tak nap
              > rawdę
              > >
              > > rolę w celach hobbystycznych; nie widzę powodu, żebym miał płacić za czyje
              > ś
              > > hobby. Z kolei wieś cierpi na niedobór usług. Krótko mówiąc, potrzebne są
              > > potężne
              > > pieniądze na restrukturyzację wsi polskiej a nie na dopłaty do rolnictwa,
              > bo to
              > >
              > > byłby sabotaż gospodarczy. A skąd to wszystko się wzięło? Przecież nie od
              > > Balcerowicza, to spuścizna po okresie radosnej twórczości spółki z
              > > nieograniczoną nieodpowiedzialnością PZPR-ZSL-SD, a przecież PSL to
              > > kontynuator "chlubnych tradycji" partyjnych przydupasów z ZSL. Gdzie wtedy
              >
              > > byli? Teraz powinni mordę w kubeł!"
              > >
              > > <-
    • ptwo Jak p. Kalinowski broni polskiego rolnictwa 22.02.02, 16:34
      demaskator napisał(a):

      > W dzisiejszej "GW" jest tekst, iż to wicepremier Kalinowski jest największym
      > zagrożeniem dla polskiego rolnictwa i członkostwa w Unii. Taka demagogia na
      > łamach "Wyborczej" już chyba się zadomowiała. Otóż droga "Gazeto" - to nie
      > Kalinowski jest największym zagrożeniem dla polskiego rolnictwa i członkostwa w
      >
      > UE. A głupie i wręcz absurdalne pomysły Unii typu 1/4 dopłat dla rolników z
      > Polski. Takie prowokacje ze strony Unii niewątpliwie dużo bardziej polskiemu
      > ronictwu i członkostwu zagrażają niż Kalinowscy i inni...

      patrz: wyborcza.gazeta.pl/info/artykul.jsp?xx=693578&dzial=01030702

      "Przypomnijmy, Komisja Europejska proponuje 25 proc. płatności bezpośrednich w
      pierwszym roku członkostwa i 10-letni okres przejściowy na dojście do ich pełni.
      Dużo większa ma być pomoc na restrukturyzację rolnictwa. Dla Kalinowskiego to za
      mało i za długo. - Nie możemy wychodzić poza 2006 rok - mówił w poniedziałek,
      tłumacząc, że "trzy lata okresu przejściowego to maksimum". Dziennikarze pytali,
      czy stawiając sprawę w ten sposób, Polska nie wzmocni w Unii tzw. obozu
      reformatorów, czyli Holandii, Szwecji, Danii i Wielkiej Brytanii. Kraje te
      domagają się, by po rozszerzeniu nie było w ogóle dopłat do produkcji rolnej.
      Krzywo patrzą więc na propozycję 10-letniego okresu przejściowego, obawiając się,
      że system dotowania produkcji będzie kontynuowany po 2006 r. - Nie wchodzimy do
      Unii tylko po dopłaty. Jeśli nie będzie dopłat po 2006 r., to nie będzie -
      replikował wicepremier."
      • ptwo Re: Jak p. Kalinowski broni polskiego rolnictwa 24.02.02, 06:57
        ptwo napisał(a):

        > demaskator napisał(a):
        >
        > > W dzisiejszej "GW" jest tekst, iż to wicepremier Kalinowski jest największ
        > ym
        > > zagrożeniem dla polskiego rolnictwa i członkostwa w Unii. Taka demagogia n
        > a
        > > łamach "Wyborczej" już chyba się zadomowiała. Otóż droga "Gazeto" - to nie
        >
        > > Kalinowski jest największym zagrożeniem dla polskiego rolnictwa i członkos
        > twa w
        > >
        > > UE. A głupie i wręcz absurdalne pomysły Unii typu 1/4 dopłat dla rolników
        > z
        > > Polski. Takie prowokacje ze strony Unii niewątpliwie dużo bardziej polskie
        > mu
        > > ronictwu i członkostwu zagrażają niż Kalinowscy i inni...
        >
        > patrz: <a href="wyborcza.gazeta.pl/info/artykul.jsp?xx=693578&dzial=0103
        > 0702">wyborcza.gazeta.pl/info/artykul.jsp?xx=693578&dzial=01030702</a>
        >
        > "Przypomnijmy, Komisja Europejska proponuje 25 proc. płatności bezpośrednich w
        > pierwszym roku członkostwa i 10-letni okres przejściowy na dojście do ich pełni
        > .
        > Dużo większa ma być pomoc na restrukturyzację rolnictwa. Dla Kalinowskiego to z
        > a
        > mało i za długo. - Nie możemy wychodzić poza 2006 rok - mówił w poniedziałek,
        > tłumacząc, że "trzy lata okresu przejściowego to maksimum". Dziennikarze pytali
        > ,
        > czy stawiając sprawę w ten sposób, Polska nie wzmocni w Unii tzw. obozu
        > reformatorów, czyli Holandii, Szwecji, Danii i Wielkiej Brytanii. Kraje te
        > domagają się, by po rozszerzeniu nie było w ogóle dopłat do produkcji rolnej.
        > Krzywo patrzą więc na propozycję 10-letniego okresu przejściowego, obawiając si
        > ę,
        > że system dotowania produkcji będzie kontynuowany po 2006 r. - Nie wchodzimy do
        >
        > Unii tylko po dopłaty. Jeśli nie będzie dopłat po 2006 r., to nie będzie -
        > replikował wicepremier."

        Inaczej mówiąc, p. Kalinowski uważa: "Ja mam dostać dwie pary gaci a Kowalski 10?
        To niesprawiedliwość!!!!!!!!! Dostańmy po 1, byle było po równo".
        • rataj1 Re: Jak p. Kalinowski broni polskiego rolnictwa 24.02.02, 10:30
          ptwo napisał(a):

          >
          > Inaczej mówiąc, p. Kalinowski uważa: "Ja mam dostać dwie pary gaci a Kowalski 1
          > 0?
          > To niesprawiedliwość!!!!!!!!! Dostańmy po 1, byle było po równo".

          Jabym nie napisał Kalinowski ma dostać po dwie pary gaci, a Schmidt 10. Czy
          otrzymywanie po równo tzn. po tyle samo - to jakaś jawna niesprawiedliwość? tak
          być moze dostanie o jedną parę gaci mniej, ale za ro będzie miał takie same
          szanse. A to już dużo. Myslę, że kalinowski i jeszcze pare set tysięcy ludzi w
          tym kraju to zrozumiało. Ale jak widać nie wszyscy. A przesmiewcy bawią się
          dalej.Tylko naszym kosztem.

          • ptwo Re: Jak p. Kalinowski broni polskiego rolnictwa 24.02.02, 18:14
            rataj1 napisał(a):

            > ptwo napisał(a):
            >
            > >
            > > Inaczej mówiąc, p. Kalinowski uważa: "Ja mam dostać dwie pary gaci a Kowal
            > ski 1
            > > 0?
            > > To niesprawiedliwość!!!!!!!!! Dostańmy po 1, byle było po równo".
            >
            > Jabym nie napisał Kalinowski ma dostać po dwie pary gaci, a Schmidt 10. Czy
            > otrzymywanie po równo tzn. po tyle samo - to jakaś jawna niesprawiedliwość? tak
            >
            > być moze dostanie o jedną parę gaci mniej, ale za ro będzie miał takie same
            > szanse. A to już dużo. Myslę, że kalinowski i jeszcze pare set tysięcy ludzi w
            > tym kraju to zrozumiało. Ale jak widać nie wszyscy. A przesmiewcy bawią się
            > dalej.Tylko naszym kosztem.
            >

            Człowieku, możemy dostać albo 25% (w perspektywie 100%), albo nic! Nie rozumiez
            tego?
            Zapomnij o czymś takim jak równe szanse: NIE BYŁO, NIE MA I NIE BĘDZIE. Możesz
            mieć pretensje do Pana Boga, że takim stworzył ten świat! Poza tym to tylko w
            sporcie działa taka zasada, nie w życiu!
            Ja zaś uważam, że większe szanse będziemy mieć z dwiema parami gaci niż z jedną,
            nawet jeśli równocześnie sąsiad dostanie ich 10!
            • rataj1 Re: Jak p. Kalinowski broni polskiego rolnictwa 24.02.02, 18:58
              ptwo napisał(a):

              > rataj1 napisał(a):
              >
              > > ptwo napisał(a):
              > >
              > > >
              > > > Inaczej mówiąc, p. Kalinowski uważa: "Ja mam dostać dwie pary gaci a
              > Kowal
              > > ski 1
              > > > 0?
              > > > To niesprawiedliwość!!!!!!!!! Dostańmy po 1, byle było po równo".
              > >
              > > Jabym nie napisał Kalinowski ma dostać po dwie pary gaci, a Schmidt 10. Cz
              > y
              > > otrzymywanie po równo tzn. po tyle samo - to jakaś jawna niesprawiedliwość
              > ? tak
              > >
              > > być moze dostanie o jedną parę gaci mniej, ale za ro będzie miał takie sam
              > e
              > > szanse. A to już dużo. Myslę, że kalinowski i jeszcze pare set tysięcy lud
              > zi w
              > > tym kraju to zrozumiało. Ale jak widać nie wszyscy. A przesmiewcy bawią si
              > ę
              > > dalej.Tylko naszym kosztem.
              > >
              >
              > Człowieku, możemy dostać albo 25% (w perspektywie 100%), albo nic! Nie rozumiez
              >
              > tego?
              > Zapomnij o czymś takim jak równe szanse: NIE BYŁO, NIE MA I NIE BĘDZIE. Możesz
              > mieć pretensje do Pana Boga, że takim stworzył ten świat! Poza tym to tylko w
              > sporcie działa taka zasada, nie w życiu!
              > Ja zaś uważam, że większe szanse będziemy mieć z dwiema parami gaci niż z jedną
              > ,
              > nawet jeśli równocześnie sąsiad dostanie ich 10!

              I tu sie myślisz. I to grubo. To porówanie z gaciami nie jest do końca trafne.
              Ale lepiej gdyby my i on nie dostał żadnego. Albo my i on po 5. Nie jesteśmy
              psami ogrodnika, ale zbudowanie niekorzystnych zasad- przekreśla wolną
              konkurencję. Myślę, że to powinieś zrozumieć. Bo to jest oczywiste. Uważam, że
              jeżeli chodzi o dopłaty - to albo wszyscy w UE dostają takie same, albo nie
              otrzymuje ich nikt. I to nie ma nic wspólnego z historią a zasadami wolnej i
              równej konkurencji. Co do stwierdzenia: "> Zapomnij o czymś takim jak równe
              szanse: NIE BYŁO, NIE MA I NIE BĘDZIE. Możesz
              > mieć pretensje do Pana Boga, że takim stworzył ten świat! Poza tym to tylko w
              > sporcie działa taka zasada, nie w życiu!" TU SIE NIE ZGADZAM. Popatrz jak
              przyjmowano Grecję, Hiszpanię, Portugalię. My nie jesteśmy gorsi! Ale jeszcze
              wazniejsze niż sprawiedliwość- są zasady, które legły u podtsaw zakłądania UE.
              Spórz na nie i popatrz na to co proponują. Rynek pracy, dopłaty do rolnictwa i
              swoboda przemnieszczania się. To był filar Unii. Nie ma powodu aby to zmieniać.
              Nie będę miał pretensji do historii, ani do UE- gdy te niekorzystne warunki
              zostałyby nam narzucone i przez nas przyjęte. Ale do rządu i negocjatorów, którzy
              na to wyrażą zgodę.


              • Gość: Ben Re: Jak p. Kalinowski broni polskiego rolnictwa IP: *.tnt4.b2.uunet.de 24.02.02, 20:19
                Rataj!
                Zluzuj sie, gdy w latach osiemdziesiatych przyjmowano Hiszpanie czy Portugalie
                pansttwa te (ich gospodarki) mialy troche inne osiagi niz obecne polskie
                rolnictwo pos wodza Kalinowskiego.
                A co do doplat to nawet 150% nie pomoze 2-hektarowym farmerom z kieleckiego
                nawet gdyby zrobili 4 lase i zeszli ponizej 2 promili.
                • rataj1 Re: Jak p. Kalinowski broni polskiego rolnictwa 24.02.02, 21:38
                  Gość portalu: Ben napisał(a):

                  > Rataj!
                  > Zluzuj sie, gdy w latach osiemdziesiatych przyjmowano Hiszpanie czy Portugalie
                  > pansttwa te (ich gospodarki) mialy troche inne osiagi niz obecne polskie
                  > rolnictwo pos wodza Kalinowskiego.

                  chcesz powiedzieć, że hiszpańskie czy portugalskie miało w latach
                  siedemdziesiątych i osiemdziesiątych same sukcesy i dużo lepsze osiągi? No co ty!
                  zobacz w statystyki z tamtych lat. Bez równych dopłat nie mieli by żadnych szans
                  znaleźć się w miejscu w którym są dzisiaj.

                  > A co do doplat to nawet 150% nie pomoze 2-hektarowym farmerom z kieleckiego
                  > nawet gdyby zrobili 4 lase i zeszli ponizej 2 promili.

                  Czy chodzi tu o pomaganie? Nie. O równe szanse. Widzę, ze twój adres to Niemcy.
                  To wiesz, że dopłaty unijne są prohektar i uzależnione są jedynie od rodzaju
                  uprawy, a nie od wielkości gospodarstwa. także ten argument, że polskie
                  gospodarstwa są małe to im się nianalżey takie samo traktowanie jest komplemtnie
                  bezsensu. Wysokość dopłat nie jest uzależniona od wielkości gospodarstwa. To
                  czysto propagandowy argument .Ale przecież kompeltnie bezsensu.

                  • Gość: LD Re: Jak p. Kalinowski broni polskiego rolnictwa IP: *.bgvv.de / 10.128.3.* 25.02.02, 12:16
                    Szanowny Panie,
                    chetnie zobacze statystyki o wielkosci produkcji sprzedanej tych drobnych gospodarstw.
                    Inna sprawa to obecne doplaty - np. KRUS, czy doplaty do paliwa ( ropa).
                    • archiwald Re: Jak p. Kalinowski broni polskiego rolnictwa 27.02.02, 15:42
                      Chociażby takie, że w latach siedemdziesiątych wzrost PKB Polski i Hiszpanii -
                      był niemalże identyczny. Portugalii jeszcze mniejszy. tak więc nie udawaj
                      zdziwionego. Oba te kraje skorzystały na tym, że zapropnowano im warunki
                      członkowskie takiue jach Polsce nikt nie daje. Więc po co ta hipokryzja. jak
                      nie wiesz to poczytaj sobie trochę ksiażek i nie będziesz zadawał głupich
                      pytań. Jak masz alegrię na czytanie - to poszperaj w sieci. na pewno coś
                      znajdziesz. Rozwój Polski i Hiszpanii był porównywalny.
                      Gdyby ktoś zapropnował takie warunki jak mieli tamci - to Kalinowski siedziałby
                      cicho. To co on robi jest uzasadnione, bo tak a nie inaczej pogrywa sobie UE.
                      Dla której oferowanie nierównych szans w dopłatach i bez mrugnięcia okiem
                      oczekiwanie na zupełne otwarcie rynku odpowiada. Bo to jej a nie nasz interes.
                      • ptwo Re: Jak p. Kalinowski broni polskiego rolnictwa 27.02.02, 17:09
                        archiwald napisał(a):

                        > Chociażby takie, że w latach siedemdziesiątych wzrost PKB Polski i Hiszpanii -
                        > był niemalże identyczny. Portugalii jeszcze mniejszy. tak więc nie udawaj
                        > zdziwionego. Oba te kraje skorzystały na tym, że zapropnowano im warunki
                        > członkowskie takiue jach Polsce nikt nie daje. Więc po co ta hipokryzja. jak
                        > nie wiesz to poczytaj sobie trochę ksiażek i nie będziesz zadawał głupich
                        > pytań. Jak masz alegrię na czytanie - to poszperaj w sieci. na pewno coś
                        > znajdziesz. Rozwój Polski i Hiszpanii był porównywalny.
                        > Gdyby ktoś zapropnował takie warunki jak mieli tamci - to Kalinowski siedziałby
                        >
                        > cicho. To co on robi jest uzasadnione, bo tak a nie inaczej pogrywa sobie UE.
                        > Dla której oferowanie nierównych szans w dopłatach i bez mrugnięcia okiem
                        > oczekiwanie na zupełne otwarcie rynku odpowiada. Bo to jej a nie nasz interes.

                        Za to prawdziwie oszałamiające tempo rozwoju będziemy mieli wtedy, jak nic nie
                        dostaniemy! A tak może być, jak się będziemy upierać.
    • laki88888 Re: dla 24.02.02, 19:40
      Publikacja 1, 2 sceny z ok. 10.



      „Integracja” – czyli Dramat w I Akcie i Ogólnie



      Występują:
      Olek, Jarek i Obywatel
      oraz
      Pan Piękne Wargi, Chłop Zachodni
      i
      Inni

      Osoby Dramatu:
      Znany Narrator Adam M.. o Wielkiej Sile Oddziaływania,
      Wielki Bohater Adam M. o Wielkiej Sile na Progu,
      Znany Bohater Leszek M. o Wielkiej Sile Oddziaływania,
      Widmo Historycznej Szansy w Integracji o Znikomej Sile Oddziaływania
      Upiór Dopłat Bezpośrednich o Zbyt Wielkiej Sile Oddziaływania

      AKT I, JEDYNY


      SCENA 1
      Scena rozgrywa się na wiejskim boisku, w wielkim namiocie postawionym tam z
      okazji Festynu Integracyjnego. W tle słychać głośną, zagraniczną muzyką, ludzie
      tańczą przed namiotem, reszta siedzi przy stolikach i popija bawarskie piwo lub
      konsumuje tłustego francuskiego prosiaka z rożna.
      Występują: Obywatel, Olek.

      Obywatel:
      Co tam ponie w polityce?

      Olek:
      Ach jak dobrze, jak wspaniale, taką wielką szansę mamy, ach jak pięknie, ach
      jak blisko kres już naszych negocjacji. Szansa nasza historyczna, wybór leży w
      naszych rękach, trzeba tylko...

      Obywatel:
      Gówno wim... O co biega?

      Olek:
      To już tylko są miesiące, to już blisko jest straszliwie, zamknąć tylko trzy
      (!) rozdziały, sprawy ładnie powyjaśniać. Kompromisy pozawierać, taka specyfika
      sprawy. Szansa nasza historyczna, wybór leży w naszych rękach, trzeba tylko...

      Obywatel:
      Ponie, ponie, piknie godosz, ale o co ponie chodzi?

      Olek:
      Pewnie, pewnie, ważna sprawa, ludzi trzeba informować, wtedy tylko wybór
      przyszły uznać będzie można ważnym. Tak, tak, panie święte słowa, prosty
      człowiek dobrze rzecze, wskazać trzeba źródła, tak by fakty były znane,
      informacji więcej podać, co i jak pokazywać. Ale w sposób prosty, przyjazny,
      tak ja sprawę widzę, święte słowa, święte słowa. Wytłumaczyć trzeba kto i ile
      czego zyska, tak by wkrótce – ach jak blisko – gdy decyzji przyjdzie czas,
      podjąć ją świadomie, mądrze. Szansa nasza historyczna, wybór leży w naszych
      rękach, trzeba tylko...

      Obywatel:
      Plecie, plecie, trzi po trzi, słuchać jednak ni mom czasu. O co chodzi, prosto
      godej?

      Olek:
      Pewnie prosto. Lud jest mądry! Dobrze mówi obywatel. Właśnie chcę więc to
      powiedzieć, że ta sprawa ważna strasznie. Jednak nie jest wcale prosta. Trzeba
      zatem dużo mówić, tak by każdy wszystko wiedział. Wskazać źródła informacji,
      służyć radą, wyjaśnieniem. Trzeba zatem więcej faktów a mniej pustych
      słowotoków. Dobrze mówi obywatel!

      Obywatel:
      Dobrze czy niedobrze, o co chodzi – nie wim dali...

      Olek:
      Bo szansa nasza historyczna, wybór leży w naszych rękach, trzeba tylko...

      Obywatel:
      Eeeee, to samo plecie zaśki, ponie co wyście głuchawi? Abo sami gówno wicie?
      Chce se raz chop co dowiedzieć, to se ino ponerwuje, weźcie ponie se tą sprawę,
      histeryczną, albo jakąś i se ponie odpie...

      Olek:
      Szansa nasza historyczna!!! Wybór leży w naszych rękach, trzeba tylko...

      Obywatel:
      No, co to trza, tile przynajmni mi rzekni?

      Olek:
      No wpierw trzeba informować, co i jak, kto co i za ile, potem można już...

      Obywatel:
      A jo wim. Jużeście mie pić minut poinformowywywali, więc jak? Jak to
      idzie: „Szanso naszo hystoryczna. Wybór leżi w noszych rękoch, trzeba tilko...,
      co, jak dalej?

      Olek:
      Tak zaraz, prosto, bez wiedzy, czy jak?

      Obywatel:
      Tilko rzeknąć trza, że jak?

      Olek:
      Ach „jak”?

      Obywatel:
      No jak?

      Olek:
      Że TAK!
      TAK powiedzieć trzeba. TAK dla Unii mów i basta.

      Obywatel:
      No i wreszcie, co konkretnie, ponie Olku miły, jakżeś sprawe mie wyjaśnił, nie
      szło zaroz tak nakazoć?

      Olek:
      Nie tak miało to wyglądać, ludzi trzeba informować, ajajaj, muszę zresztą ja
      już iść, do widzenia panu, do widzenia.

      Olek wychodzi, w chwilę później wchodzi Jarek.

      SCENA 2
      Dalej rzecz dzieje się w namiocie, Jarek zajmuje miejsce Olka.
      Występują: Jarek, Obywatel.
      Jarek:
      Witam ja cię przyjacielu!

      Obywatel:
      Dobri, dobri, ponie wójcie, ale jo juz wszystko wim.

      Jarek:
      Wiem, wiem. Mądry jest nasz polski ród, a chłop zwłaszcza, jak to mówią: i
      chłop też coś tam ma zzzzz.. albo nie, każdy chłop jest jakby zzzzzz ..., no
      ale chodzi o to, że chłop jest jak ten, oooo, Piasta! Tak, tak masz rację
      przyjacielu, wielka siła w ludzie drzemie, wielka mądrość, tak, tak, aleee,
      wracając do tego, że wy „wicie”, he he, to co wyyyy, no co wy tak w ogóle
      możecie, to znaczy co wy wicieeee, nie, o tak, to co wy mądry człeku tak w
      ogóle myślicie, że wicie?

      Obywatel:
      Ponie jo tom z tym tłustem se godoł, tukiej kaj wy teraz stoicie, ponie trza
      rzec, że to chop niegupi, mądrze tak to umi godoć, tak że, wicie – nie wia, o
      co chodzi – ale sprawy jasno stowia. Pedzioł mi, jak chop chopowi, prosto z
      mostu, że „Tak” rzeknąć tam trzabydzie. Godom ci, ponie chopie, jo mu wierza,
      ni ma głupi tyn pon Olek..

      Jarek:
      Fakt, faktem. Nasz pan Olek jest lubiany, nasz pan Olek podziwiany, nasz pan
      Olek szanowany, słowa jego ważne mocno, ale o co chodzi z tym „tak”? Na
      co „tak”?

      Obywatel:
      Ano, sprawa to jest tako.... hystoryczna! Chiba o ta świno chodzi, co jom tam
      na dworze pieką. Trza powiedzieć że tak, tak mi pedzioł. Mono my co dostaniemy?

      Jarek:
      Nie, nie, nie. Tamta świnia, nasza, polska...

      Obywatel:
      Widać, tłusto strasznie! To, to o co tutej biego, jako sprawo, jaki wybór,
      jakie tak? Kto co da?


      Jarek:
      He, he, sprawa historyczna, tak powiedział? Historyczna, czy nie, mało to
      ważne, tu chodzi o nasz interes...

      Obywatel: (z tajmniczym uśmieszkiem)
      Tyn interes....? No wicie, co wy byskup z Pozna....?

      Jarek:
      O interes narodowy!!! Ważna sprawa niesłychanie! Tu o być lub nie się gra!

      Obywatel:
      O choliera, takie dziwy? Toż to jo mogem ten tak sto razy powiedzieć, abo co?
      Tak, tak, tak...

      Jarek:
      W tym rzecz, że nie tak.

      Obywatel:
      Ni tak?!!! Co pleciecie, przeca tłusty tak godali, przeca sprawo hystoryczna,
      jo nic nie wim, jak to nie, jak to nie, przeca tak mie informował, tak to
      piknie wszystek pedzioł (wielach z tego nie kapował...), ale... nie wim, nie
      wim, sprawo hystoryczna....

      Jarek:
      Bo tu nie chodzi o nie, bo nie. Ja sam tak ogólnie też powiadam Tak, ale Tak na
      równych prawach.

      Obywatel:
      Prawa jakieś? Zasik coś Kaczory mienią? Dobrze robi, trza ich zbijać! Strach
      nom przejdzie...

      Jarek:
      Nie o takie prawa chodzi. Chodzi o to, by.... równo było. Tak jak oni tak i my.

      Obywatel:
      Dobrze godosz, ale czymu Ni?

      Jarek:
      Bo nam tylko ćwiartkę dadzą...

      Obywatel:
      Na jednego, czy na dwóch? Zawsze to je jakiś kop, no wicie...

      Jarek:
      Nie, nie o to mi chodziło, chodzi o to, że nam pole, polskie ziemi albo w ugór
      pójdą, albo Niemiec nam wykupi, o to chodzi, sprawa ważna, walczyć trzeba.

      Obywatel:
      Takie dziwy! Matko Boska! Nasza pikna ziemio polsko! Jo im nie dom, jo im nie
      dom, ale ćwiartko bych se łyknył....



      Jarek:
      Ale oni, dla siebie, to nie ćwierć, ale całość, wszystko dadzą. Cztery razy im
      lepiej będzie, czy my na to się zgodzimy?!

      Obywatel:
      Pytasz gupio. Niech nam dają dwie połlitry wtedy nawet zboże oddom, bo tam
      przeca gówno rośnie!

      Jarek:
      Mądry jest nasz polski lud, sprawiedliwość widać zna, jak nam dają to co mają,
      to ja jestem nawet za.

      Obywatel:
      Tako mojo teraz wola, że jo takie „Tak” pier....

      Obywatel wychodzi, nie słychać końcówki, nie wiemy co chciał powiedzieć.


      Scena 3:
      Scena rozgrywa się przy ognisku, na zewnątrz namiotu.








    • laki88888 Re: dla 26.02.02, 20:30
      Dlaczego ten temat już upadł?
    • demaskator Zapluty karzeł reakcji 27.02.02, 11:32
      "GW" znowu rozprawiła się z "reakcjonistami z PSL-u". Teraz te "zaplute karły
      reakcji" stoją na przeszkodzie polskiego członkostwa w UE. Nie szkodzi, że na
      fatalnych warunkach, bez szans na przyszłość. Ale za to CZŁONKOSTWA!!! ILU TO
      WSPANIAŁYCH LUDZI ZNALAZŁOBY CIEPLŁĄ POSADKĘ W BRUKSELI. Może jakiś gabinecik,
      niezła sumaka jako urzędnik, bądź moze inny członek szacownej organizacji. A
      ten zapluty karzeł reakcji Kalinowski i jego wiosja, miasteczka. No kogo oni
      obchodzą. Że tylko 1/4 dopłat. też mi mecyje. Ze po 10 latach stracimy własnośc
      i włąsny przemysł rolny i około niego miejsca pracy? Że tylko pozostana na do
      czyszczenia kibelki? No po co Polkom własność? No kogo to obchodzi.. "GW"
      widocznie nie......
    • augustynek Nie dać się złupić! 27.02.02, 13:27
      Tak nie lubią Kalinosia - bo nie chce dać złupić skóry. To przecież jakaś chora
      paranoja, że atakują gościa, za to ,że chce dla Polaków tego samego co ma
      unijna konkurencja. Unia nas wali po rogach, a są tacy kretyni, którzy temu
      biją brawo. A jak się znalazł jeden, który mówi nie to hura na nego. Tępaki i
      ciemnogród natarciu. Wpełni popieram Kalinowskiego. Sam prowadzę firmę
      prosukcyjno-handlową i wiem co to nieuczciwa konkurencja z UE. A takie
      ignoranty,co wiedzą o prowadzeniu firmy w warunkach dubingowych cen z UE tyle
      co przeczytają w gazetach- najwięcej tutaj zabierają głos. Szkoda, że SLD
      wykiwała SLD w negocjajcach z UE. Ale to już oceni elektyorat tej partii.
      • Gość: doku Dlatego lepiej jest być członkiem UE IP: *.mofnet.gov.pl 27.02.02, 17:34
        augustynek napisał(a):

        > Sam prowadzę firmę
        > prosukcyjno-handlową i wiem co to nieuczciwa konkurencja z UE.

        Więc chociaż Ty nie pisz bzdur, że w Unii będzi ci gorzej.

        Chyba że ta Twoja firma działa w ramach socjalistycznych mafijnych układów
        PSL'owsko-Janowskich i dlatego boisz się UE, bo tam jednak jest więcej wolnego
        rynku niż u nas.
        • rataj1 Re: Dlatego lepiej jest być członkiem UE 27.02.02, 17:53
          Gość portalu: doku napisał(a):

          > augustynek napisał(a):
          >
          > > Sam prowadzę firmę
          > > prosukcyjno-handlową i wiem co to nieuczciwa konkurencja z UE.
          >
          > Więc chociaż Ty nie pisz bzdur, że w Unii będzi ci gorzej.
          >
          > Chyba że ta Twoja firma działa w ramach socjalistycznych mafijnych układów
          > PSL'owsko-Janowskich i dlatego boisz się UE, bo tam jednak jest więcej wolnego
          > rynku niż u nas.

          Myśle , że gość lepiej wie co pisze niż taki gawędziarz jak ty. jak się nie ma co
          powiedzieć to się plecie takie farmazony jak;"> Chyba że ta Twoja firma działa w
          ramach socjalistycznych mafijnych układów
          > PSL'owsko-Janowskich i dlatego boisz się UE, bo tam jednak jest więcej wolnego
          > rynku niż u nas.". To tylko taki osioł jak ty mógł coś takiego wymyślić, bo nie
          ma argumentów. Poczytaj chłopie. A potem się odzywaj. najwyraźniej ten gość
          dobrze wie o czym mówi.Lepiej z pewnością nieporównywalnie niż ty. I jak wynika z
          postu nie boi się konkurencji z UE. Lecz nieucziwej konkurencji. A jak np.
          pracuje w branży rolno spożywczej - to właśnie jego firmę nierónwe warunki i
          dopłaty uderzą najbardziej. Taki małorolny chłop i tak sobie poradzi. Ale taki
          jak ten gość już nie. Przecież on nie pisał, że nie chce do Unii ( przynajmniej
          tak zrozumiałem) Tylko nie hce z takimi warunkami jak UE proponuje. Bo wówczas
          dubing z UE go zje. Gdyż nie będzie nawet żadnych barier ochronnych. Więc nie
          wciskaj tu pierdołów o mafii. Chyba, że sam jesteś ale z maffi idiotów....

          • Gość: doku Pozwól gościowi wyjaśnić IP: *.mofnet.gov.pl 27.02.02, 18:15
            rataj1 napisał(a):

            > nie boi się konkurencji z UE. Lecz nieucziwej konkurencji.

            on pisze, że właśnie teraz cierpi od nieuczciwej konkurencji (i jak rozumiem
            dlatego ich nie lubi)
        • Gość: # Re: Dlatego lepiej jest być członkiem UE IP: *.wroclaw.tpnet.pl 27.02.02, 18:00
          Doku.

          Wiesz dobrze, ze na JEDNYM rynku
          100 % dpolacani wykosza 25% doplacanych,
          startujacych ponadto z gorszych pozycji
          w rok a nie W ZAKLADANYCH 10 LATACH.
          Doplaty zas beda brac - twoi Holendzrzy od razu,
          bo Cimoszka im zalatwil wlasnosc po 2004 roku.

          Ziemia to tez terytorium panstwa polskiego
          i moze byc najwyzej dzierzawione.
          Po coz bylyby wojny terytorialne ?

          Czy polska ziemia to tez "zlom"
          jak np. huty, ktore musza zmniejszyc produkcje wg limitow UE
          by nie konkurowac z niemieckimi ?

          Czy nie czyjesz sie jak zdrajca interesow polskich ?
          Odpowiedz szczerze !

          Kto Cie upowaznil do okradania Polakow ?
          • Gość: doku Re: Dlatego lepiej jest być członkiem UE IP: *.mofnet.gov.pl 27.02.02, 18:12
            Gość portalu: # napisał(a):

            >
            > Czy nie czyjesz sie jak zdrajca interesow polskich ?
            > Odpowiedz szczerze !
            >

            Szczerze pragnę dla Polski losu podobnego do tego jaki spotkał Hiszpanię i
            Irlandię.

            No i popatrz, myślałem Haszu że nie przyzwyczaję się do tego Twojego wrodzonego
            chamstwa, a tu niespodzianka, odpowiadam szczerze na nieszczere pytanie.
            • rataj1 Re: Dlatego lepiej jest być członkiem UE 27.02.02, 18:17
              Gość portalu: doku napisał(a):

              > Szczerze pragnę dla Polski losu podobnego do tego jaki spotkał Hiszpanię i
              > Irlandię.
              >

              A kto proponuje POlsce takie same warunki jak miała Iralandia, a tymbardziej
              Hiszpania? UE z pewnością nie. To o to chodzi m.in. Kalinowskiemu. Takich samych
              warunków jak miały tamte kraje. Więc nie stosuj demagogii i nie pokazuj
              przykładów Hiszpanii i Irlandii. Bo one dostały od razu po 100 % i to bez żadnych
              warunków wstępnych.
              • Gość: doku Re: Dlatego lepiej jest być członkiem UE IP: *.mofnet.gov.pl 27.02.02, 18:23
                rataj1 napisał(a):

                > Bo one dostały od razu po 100 % i to bez żadnych warunków wstępnych.

                Bo nie stawiali absurdalnych żądań ograniczenia handlu ziemią
                • rataj1 Re: Dlatego lepiej jest być członkiem UE 27.02.02, 18:31
                  Gość portalu: doku napisał(a):

                  > rataj1 napisał(a):
                  >
                  > > Bo one dostały od razu po 100 % i to bez żadnych warunków wstępnych.
                  >
                  > Bo nie stawiali absurdalnych żądań ograniczenia handlu ziemią


                  Co ty opowiadasz? Zobacz jakie są obostrzenia handlu ziemią są w Danii, Austrii i
                  przde wszystkim Szwecji. Kup w Niemczech ziemie. Żeby kupić ziemię i upraw=wiać w
                  Niemczeh to trzeba nabyć specjalne uprawnienia rolnicze. To trwa min. dwa lata.
                  To są ukryte obostrzenia. Polska nie jest tu żadnym wyjątkiem. ba ma większe niż
                  inni podstawy. Jest zbyt duża róznica cen ziemi. Prowadzić to będzie do
                  spekulacji. Poza tym argument handlu ziemią i dopłat nie ma najmniejszego
                  związku. Więc tu jest kompletnie nie na miejscu. Zapewniam cię, iż POlacy nie
                  stawiają największych żądań w całym procesie integracyjnym. Ba najmniej jak
                  dotychczas dostaną i to jest pewne. Bo ja jak i ty nie mam wątpliwości, że
                  wejdziemy do UE. Różnimy się jedynie jakością wejścia.
                  • sentex Re: Dlatego lepiej jest być członkiem UE 27.02.02, 19:20
                    rataj1 napisał(a):

                    > Gość portalu: doku napisał(a):
                    >
                    > > rataj1 napisał(a):
                    > >
                    > > > Bo one dostały od razu po 100 % i to bez żadnych warunków wstępnych.
                    > >
                    > > Bo nie stawiali absurdalnych żądań ograniczenia handlu ziemią
                    >
                    >
                    > Co ty opowiadasz? Zobacz jakie są obostrzenia handlu ziemią są w Danii, Austrii
                    > i
                    > przde wszystkim Szwecji. Kup w Niemczech ziemie. Żeby kupić ziemię i upraw=wiać
                    > w
                    > Niemczeh to trzeba nabyć specjalne uprawnienia rolnicze. To trwa min. dwa lata.
                    >
                    > To są ukryte obostrzenia. Polska nie jest tu żadnym wyjątkiem. ba ma większe ni
                    > ż
                    > inni podstawy. Jest zbyt duża róznica cen ziemi. Prowadzić to będzie do
                    > spekulacji. Poza tym argument handlu ziemią i dopłat nie ma najmniejszego
                    > związku. Więc tu jest kompletnie nie na miejscu. Zapewniam cię, iż POlacy nie
                    > stawiają największych żądań w całym procesie integracyjnym. Ba najmniej jak
                    > dotychczas dostaną i to jest pewne. Bo ja jak i ty nie mam wątpliwości, że
                    > wejdziemy do UE. Różnimy się jedynie jakością wejścia.

                    Też tak uważam. Wszędzie w UE istnieją pewne zasady obrotu ziemią. Ukryte bądź
                    otwarte. Także Polacy powinni wyciągnąć z tego wnioski. Być może proponowana
                    ustawa będzie spełniała oczekiwania. Myślę, że takimi jak tam proponowanymi
                    sposobami należy rozwiązać ten problem. Mniej krzyczeć a więcej robić!
                    Eurofanatycy zapewne bedą krzyczeć że niezbyt libaralna. Ale w żadnym kraju w UE
                    nie ma libaralizmu w dziedzinie jaką jest rolnictwo. Przeciwnicy bedą
                    niezadowoleni, gdyż oczekują pełnego zablokowania zakupu ziemi dla cudzoziemców.
                    Ale to też niemożliwe i nierozsądne. Także myślę, że wprowadzenie pewnych reguł,
                    takich jak egazmin, osiedlenie się itd. jest optymalnym, i najlepszym wyjściem z
                    tej sytuacji. Okres przejściowy kiedyś sie skończy- tak więc lepiej zadbać o
                    bardziej generalne zasady. Niż tylko o długość okresu karencji na zakup polskiej
                    ziemi. Co oczywiście też jest ważne.
                    • Gość: # Re: Dlatego lepiej jest być członkiem UE IP: *.wroclaw.tpnet.pl 28.02.02, 08:25

                      Szczerosc w sensie Doku, wykazal juz Kalinowski -
                      blokujac odwolanie Comoszewicza, po jego zdradzie w Brukseli,
                      polskiego stanowiska negocjacyjnego
                      - bez najmniejszych ustepstw ze strony UE.

                      To byl punkt zwrotny negocjacji. Piorunochron Lepper
                      "kanalią" stworzyl mu zaslone medialna.
                      I znowu jest chwalony przez SLD !!!!

                      PARANOJA. Ciekawe czy na sali sadowej Lepper powiedzial co robil
                      ojciec Cimoszewicza ? Chyba nie, bo po spotkaniu z Millerem,
                      wolal zgodzic sie na grzywne.
Pełna wersja