andrzejg
27.05.10, 21:48
Chodzi mi o ta informavcję:
Dla Polski to cios podwójny. Po pierwsze dlatego, że były
wiceminister nie sprawdził się w nowej roli. A po drugie, Polska i
tak nie ma zbyt dużej reprezentacji w gabinetach komisarzy, a teraz
straciła stanowisko w jednym z kluczowych miejsc, gdzie
przygotowywane będą założenia reformy Wspólnej Polityki Rolnej.
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,7943061,Polska_stracila_unijne_stanowisko___minister_Dycha.html
i nie jest wazne to,że Polska straciła jakis tam stołek,że ma tych
stołków -1.Jakaż różnica ile kto ma stołków? Jednak wychodzi na
to ,że to jest istotne ile i który kraj owych stołków ma.Gdyby tak
nie było , to nie byłoby tego 'po drugie'. Bo cóż to oznacza?Oznacza
to ,że jak masz stołek, to ustawy i założenia będą przygotowywane po
naszej , polskiej mysli.
Wyleciał koleś za cós tam (niekompetencję) i juz Polska dostanie w
dupsko.To co z tymi procedurami, które każdy z przedsiębiorców musi
wprowadzić w swoim zakładzie. Biurw to nie dotyczy?
Tak , aby każdemu żyło się dostatniej?
A,