Dodaj do ulubionych

Czy sa na tym F. kobiety? :O)

06.06.10, 18:37
Pytam gdyz interesuje mnie kobieca ocena felietonu Dunin - mozliwosci
tutejszych facetow juz znam.


www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,100865,7942249,Zgola.html

Jesli o mnie idzie to, tak sie sklada, kolejny raz podzielam spostrzezenia i
opinie tej fantastcznie inteligentnej felietonistki. smile
Obserwuj wątek
    • gini Re: Czy sa na tym F. kobiety? :O) 06.06.10, 19:00
      benek231 napisał:

      > Pytam gdyz interesuje mnie kobieca ocena felietonu Dunin -
      mozliwosci
      > tutejszych facetow juz znam.
      >
      >
      > www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,100865,7942249,Zgola.html
      >
      > Jesli o mnie idzie to, tak sie sklada, kolejny raz podzielam
      spostrzezenia i
      > opinie tej fantastcznie inteligentnej felietonistki. smile

      No patrz krzysiu ja nie feministka ale spodobal mi sie felieton
      Dunin.
      dzieki, ze zalinkowales.
        • gini Re: Czy sa na tym F. kobiety? :O) 06.06.10, 19:56
          benek231 napisał:

          > Pamietam jak, przy okazji "odstrzalu bobrow" pisalas, ze lubisz
          zwierzeta. Nie
          > dziwie sie zatem niechetnemu nastawieniu do faceta ktory zabija dla
          > przyjemnosci, czy poklasku dzielacych upodobania. surprised)


          ja lubie zwierzeta to fakt,jem mieso,to fakt ale osoba, ktora miesa
          nie je a glosuje na faceta co to tak sobie strzela by poroze powiesic
          w salonie, no wiesz cos tu nie tak.

          aa co do miesa, w zyciu nie zjem koniny, miesa z psa czy kota.
          • benek231 Re: Czy sa na tym F. kobiety? :O) 06.06.10, 20:10
            Wiesz, dla mnie ten Komorowski to taki sam anachronizm ("pan Jowialski z wasami
            i dwururka") jak niejaki J*M. Ten drugi stwierdzil niedawno, ze kobiety nie
            powinny miec prawa wyborczego, gdyz zupelnie nie jest to wam potrzebne do
            szczescia. Podobnie z praca zrobkowa i kariera, bo kobieta najlepiej wychodzi na
            zajmowaniu sie domem i rodzina.
            Komorowski nie jest az tak glupi, ale zdecydowanie nalezy do tego samego gatunku.
    • t_ete Po kobiecemu :) 06.06.10, 19:24
      Dunin pisze zabawnie. Przycina Komorowskiemu - co nie budzi moich wielkich
      sprzeciwow - bo jej kasliwosc miesci sie w granicach smile ale nie moglabym tez
      entuzjastycznie zatupac.

      Jasne ze wieksza sympatie budzi we mnie czlowiek ktory pochyli sie nad bezdomnym
      kotem (Kaczynski) - niz ten ktore idzie ze strzelba 'na bambi'(Komorowski); no
      ale to juz wiedzialam znacznie wczesniej niz Pani Dunin zdazyla napisac smile

      Tylko co niby z tego wynika ? Zdaje sie ze zaden z kandydatow na
      prezydenta nie jest wegetarianinem - co byloby wg pani Dunin pewnie najlepsze (i
      wg mnie - tez smile)

      Smiesza mnie 'szlagonsko-sarmackie' wierszyki Komorowskiego - tylko ze one nie
      maja ambicji byc 'wielka literatura' - i jak na tworczosc 'domowa', na luzie, sa
      wcale zgrabne (wystarczy poczytac poniewierajace sie w necie 'czestochowskie
      kawalki'). 'Sliniacy dlon damska' - sa pewnie wszyscy kandydaci - ale nie
      upieram sie, bo nie wszystkich widzialam w takiej akcji.Skoro wszyscy - to
      wypadaloby postawic pytanie : ktory z kandydatow bedzie to robil bardziej
      elegancko ?wink

      A juz bardziej na serio : napisala Dunin "Normalny - to chyba dobrze? To zależy
      od normy (...)"

      Gdyby 'rozpracowac' co dla Polakow jest norma a co nie - wyszloby ze
      niekoniecznie to co jest norma dla pani Dunin. Klapsy dla dzieci sa przyjete - i
      raczej ludzie nie traktuja ich jak czegos niemoralnego. Jedzenie mieska tez
      nalezy do normy. Polowania - sport raczej elitarny - ale w pojeciu wiekszosci -
      pewnie nie morderczy. Calowanie kobiety w raczke swiadczy o galanterii wobec
      niej. Zartobliwe nawiazywanie do atrakcyjnosci kobiety - pochlebia jej - a nie
      brzydzi.

      Posumowujac : kobieta identyfikujaca sie z pogladami Pani Dunin w ogole nie
      pojdzie glosowac - poniewaz zaden z kandydatow nie spelnia kryteriow takiej
      normalnosci.

      A ja zachowam spokoj ... wybiore moze niedoskonale - ale jednak blizej moich
      wyobrazen o 'dobrym prezydencie', puszczajac obok to ze je mieso i damskie
      dlonie caluje
      smile

      tete
      • gini Re: Po kobiecemu :) 06.06.10, 19:32
        Nie identyfikuje sie ze wszystkimi pogladami pani dunin,to pierwsze.
        wierszyki nie maja ambicji byc wielka literatura zgoda, ale
        publikowanie ich?
        czemu sluzy?

        Jedzenie mieska tez
        > nalezy do normy.

        oczywiscie od zarania dziejow.
        Polowania - sport raczej elitarny - ale w pojeciu wiekszosci -
        > pewnie nie morderczy.
        µzgoda calkowita,kiedys ludzie polowali by zdobyc pozywienie, dzis
        poluja, z zadzy krwi, ktora tak krytykowalas, piszac o mediach.
        mordowanie dla przyjemnosci jest ok, u kogos kto jest wegeterianinem.
        hipokryzja to sie nazywa.


        Calowanie kobiety w raczke swiadczy o galanterii wobec
        > niej. Zartobliwe nawiazywanie do atrakcyjnosci kobiety - pochlebia
        jej - a nie
        > brzydzi.


        t[b]a galanteria komorowskiego, mowienie o kobietach "kaszaloty"
        • t_ete Gini pozajaczkowalo Ci sie ;) 06.06.10, 20:26
          Wyobraz sobie sonde w Polsce na temat calowania kobiet w raczke (czy jest
          obrzydliwe ?), jedzenia miesa (czy jest nieetyczne ?), dawania dzieciom klapsow
          (czy jest niemoralne ?), oceny polowan (czy wynikaja z zadzy mordu i krwi ?).
          Wyniki dalyby obraz innej normy - niz ta, ktora wyznaje pani Dunin. To wszystko.

          tete
          • gini Re: Gini pozajaczkowalo Ci sie ;) 06.06.10, 20:33
            t_ete napisała:

            > Wyobraz sobie sonde w Polsce na temat calowania kobiet w raczke
            (czy jest
            > obrzydliwe ?), jedzenia miesa (czy jest nieetyczne ?), dawania
            dzieciom klapsow
            > (czy jest niemoralne ?), oceny polowan (czy wynikaja z zadzy mordu
            i krwi ?).
            > Wyniki dalyby obraz innej normy - niz ta, ktora wyznaje pani Dunin.
            To wszystko
            > .
            >
            > tete

            Tete nie sciagaj ode mnie,to pierwsze.
            dlaczego mam sobie wyobrazac sonde w polsce, nie wiem?
            co do calowania, nie lubie jak jakis obsliniony satyr caluje mnie po
            rekach, tu sie zgadzam z dunin.
            co z tym jedzeniem miesa?
            dla mnie i wielu ludzi jest normalne, dla Ciebie jest nieetyczne Ty
            nie jadasz.
            ale czemu zgadzasz sie na zabijanie zwierzat ot tak dla przyjemnosci
            z zadzy krwi?Tu nie rozumiem tete.moze mnie objasnisz.
            klaps dla dziecka pewnie, ze klapsowalam czasem, co innego
            maltretowanie dzieci a to sie zdarza wszedzie w belgii tez.
      • benek231 Re: Po kobiecemu :) 06.06.10, 20:52
        t_ete napisała:
        >
        > Gdyby 'rozpracowac' co dla Polakow jest norma a co nie - wyszloby ze
        > niekoniecznie to co jest norma dla pani Dunin. Klapsy dla dzieci sa przyjete -
        i raczej ludzie nie traktuja ich jak czegos niemoralnego.


        *Bezsprzecznie Dunin nie podobaja sie pewne cechy Komorowskiego, ktore teraz
        ciagle jeszcze mieszcza sie w granicach przyjetych norm - pytanie tylko jak
        dlugo jeszcze. Zwlaszcza, ze Dunin nie pisze o przyzwoleniu na klapsy
        lecz na bicie dzieci - co stanowi dosc istotna roznice.
        Kiedys mielismy tu dyskusje nt. spolecznej akceptacji bicia dzieci w ktorej
        obroncy bicia usilowali prezentowac siebie w charakterze obroncow prawa do
        (niewinnego ponoc) klapsa. To tak na marginesie - celem uscislenia. Wierze przy
        tym, ze Tobie chodzi jednak o klapsy. smile
        • t_ete Re: Po kobiecemu :) 06.06.10, 21:49
          To ze jej sie nie podobaja pewne cechy Komorowskiego - to oczywiste smile
          Mam tez wrazenie ze zaden z kandydatow nie spelnia wymogow 'bycia normalnym' - w
          jej rozumieniu.
          Ale tez 'norma' w jej rozumieniu nie bardzo jest 'norma' w opinii wiekszosci.

          Jestem przeciwna cielesnym 'karom'. I nie chodzi 'tylko' o to ze dorosly moze
          dziecko 'uszkodzic' w sensie fizycznym. To znacznie bardziej skomplikowane. Ale
          nie mam wlasnych doswiadczen - i moge polegac wylacznie na opinii 'posiadajacych
          dzieci'; oni zas twierdza, ze drobny klaps jest nawet wskazany, hmmm ... Jesli
          cos mowie na ten temat - twierdza ze jestem 'tylko teoretyk'smile

          Pisalam ze w opinii wiekszosci klaps nie jest zbrodnia. Tak ludzie mysla. Klaps
          jest w normie.Jestem przekonana ze pani Kinga tak nie uwaza.

          A tu - zabawny tekst Swietlika w polskatimes :
          www.polskatimes.pl/blogi/263901,niestety-nie-kazda-zmiana-wychodzi-na-dobre,id,t.html
          'Przywala' obydwu kandydatom - i troche nam, tzn. spoleczenstwu. Bardziej sie
          usmialam niz przy feletonie Dunin.

          tete
          • gini Re: Po kobiecemu :) 06.06.10, 22:00
            t_ete napisała:

            > To ze jej sie nie podobaja pewne cechy Komorowskiego - to oczywiste
            smile
            > Mam tez wrazenie ze zaden z kandydatow nie spelnia wymogow 'bycia
            normalnym' -
            > w
            > jej rozumieniu.
            > Ale tez 'norma' w jej rozumieniu nie bardzo jest 'norma' w opinii
            wiekszosci.
            >
            > Jestem przeciwna cielesnym 'karom'. I nie chodzi 'tylko' o to ze
            dorosly moze
            > dziecko 'uszkodzic' w sensie fizycznym. To znacznie bardziej
            skomplikowane. Ale
            > nie mam wlasnych doswiadczen - i moge polegac wylacznie na opinii
            'posiadajacyc
            > h
            > dzieci'; oni zas twierdza, ze drobny klaps jest nawet wskazany,
            hmmm ... Jesli
            > cos mowie na ten temat - twierdza ze jestem 'tylko teoretyk'smile
            >
            > Pisalam ze w opinii wiekszosci klaps nie jest zbrodnia. Tak ludzie
            mysla. Klaps
            > jest w normie.Jestem przekonana ze pani Kinga tak nie uwaza.
            >
            > A tu - zabawny tekst Swietlika w polskatimes :
            > www.polskatimes.pl/blogi/263901,niestety-nie-kazda-zmiana-wychodzi-na-dobre,id,t.html
            > 'Przywala' obydwu kandydatom - i troche nam, tzn. spoleczenstwu.
            Bardziej sie
            > usmialam niz przy feletonie Dunin.
            >
            > tete

            tete, jestem matka wychowalam trzech synow ,czasami dalam klapsa,
            dzis jeszcze pamietam, tyle, ze jest inny problem problem dzieci
            maltretowanych

            chcesz zdjecia?
            nie chce ich zamieszczac, ale widzialam na stronach i polskich i
            belgijskich.
            Moj syn sredni mial chyba jakies trzynascie lat, zaczelam szukac w
            plecaku zeszytow zobaczyc co ma zadane zeby odrobil.
            od razu mnie postraszyl rzecznikiem praw dziecka ,prywatnoscia itd...
            rece opadly rozesmialam sie i kazalam odrobic lekcje.
            do rzecznika praw dziecka nie napisal, klapsa nie dostal.
            w ogole tych klapsow duzo nie dawalam ,tyle co innego maltretowanie
            dzieci przez ojcow sadystow czy tez matki sadystki czy tez wojkow
            sadystow.
            tu trzeba jakiegos prawa by te dzieci chronilo.
            tete poszukaj sobie w googlu maltretowane dzieci, nietrudne.
            • t_ete Re: Po kobiecemu :) 06.06.10, 22:16
              Gini - napisalam wyraznie :

              "Jestem przeciwna cielesnym 'karom'. I nie chodzi 'tylko' o to ze dorosly moze
              dziecko 'uszkodzic' w sensie fizycznym. To znacznie bardziej skomplikowane."

              A Ty po przeczytaniu tego masz watpliwosci czy ja znam problem dzieci
              maltretowanych ? Odsylasz mnie do google ? Mnie - ktora widzi problem cielesnej
              kary w znacznie wiekszym wymiarze niz 'tylko' bolesnego siniaka ???

              Nie wiem co sie z Toba dzieje.


              tete




          • benek231 Miedzy nami kobietami? :O) 07.06.10, 04:44
            t_ete napisała:


            > Jestem przeciwna cielesnym 'karom'.

            > Pisalam ze w opinii wiekszosci klaps nie jest zbrodnia. Tak ludzie mysla.
            Klaps jest w normie.Jestem przekonana ze pani Kinga tak nie uwaza.
            >
            >
            *Cos mi sie tu nie zgadza smile Przypuszczalnie z powodu nieuscislenia terminow.
            Dunin, jak i ja, przeciwna jest bicu dzieci i z cala pewnoscia nie ma na
            mysli klapsa, choc takze opowiada sie za nie_klapsaniem. My mowimy o tzw.
            "karach cielesnych". To wlasnie mamy na mysli mowiac o biciu dzieci. Wierz mi,
            klaps nie jest problemem.
            Jest nim jednakze wycowywanie przy pomocy bicia - paskiem, sznurem od zelazka,
            dyscyplina, kijem, piescia, itp. Jestesmy przeciwni stosowaniu przemocy i jej
            akceptacji.
            W opinii spolecznej, natomiast (ponad 50%) "dupa nie szklanka" i czasem lepiej
            trafiac przez nia do glowy niz wcale. Innymi slowy, bicie dzieci (nie klaps)
            jest w Polsce dosc powszechnie akceptowane, a jednak nie podoba sie Dunin.
            Klaps to dla nas jedynie eufemizm, ktorym oficjalnie zaslaniaja sie ludzie
            spuszczajacy swym dzieciom regularne manto, czy tez lanie. Przed kamera badz
            mikrofonem przynajmniej podswiadomie zdaja sobie sprawe, z tego, ze - tak
            naprawde - to nie ma sie czym chwalic. To dlatego mowia o klapsach.
            • t_ete Klaps a kara cielesna 07.06.10, 18:02
              Klaps nia nie jest ?

              Czym jest klaps ? Dany z pozycji sily doroslego - dziecku ... jest argumentem
              czy kara ? zlamaniem uporu dziecka (kara za upor i przywolanie do porzadku)?
              upokorzeniem malego ludzia (moge ci dac klapsa - mam nad toba wladze) ? a moze
              tylko wyladowaniem bezsilnej zlosci doroslego ?

              Klaps przekazuje dziecku ze mozna bic/ponizyc slabszego ; klaps uczy ze sila
              daje wladze ... uczy strachu przed bolem a nie szacunku dla rodzicow ; klaps
              jest wreszcie oznaka slabosci, oznaka ze rodzice nie radza sobie z sytuacja ;
              Najpierw jest jeden klaps - a gdy nie pomaga - moga pojawic sie nastepne i
              nastepne ... Ile klapsow 'jest w normie' ? Kiedy mozna mowic o 'niewinnym
              klapsie' a kiedy o karze cielesnej ... lub maltretowaniu ?

              Raport CBOS z 2007 : ponad 80 % rodzicow daje klapsy lub bije reka ; prawie 50%
              rodzicow bije dzieci kablem, pasem itd. Badani pochodzili z roznych srodowisk -
              czyli nie odnosi sie to do 'marginesu spolecznego';

              Obalono wszelkie twierdzenia o pozytywnych skutkach wychowawczych klapsa. A
              osoby publiczne (np. posel PiS Cymanski) twierdza ze 'nie da sie bez klapsow
              wychowac dzieci', zreszta moi bliscy znajomi - tez tak uwazaja.

              Potega tradycji ... kleczenie na grochu, razy linijka w szkole... celebrowanie
              kary przez groznego Ojca w domu ... Klaps jest taki niewinny ? czy my jestesmy
              niezwykle odporni na wiedze ?

              tete
              • benek231 Re: Klaps a kara cielesna 08.06.10, 02:51
                Ciesze sie z Twojego przejscia na te sama czestotliwosc smile

                Zgadzam sie z Toba calkowicie - takze co do klapsow. Sam ich nie stosowalem.
                Wlasnie z wymienionych przez Ciebie powodow.

                Moje rozgraniczenie pomiedzy klapsami a "karami cielesnymi" mialo jednak na celu
                uzmyslowienie Tobie, ze gdyby tylko o te klapsy mialo chodzic to zdecydowanie
                nie rozdzieralbym szat. Wydalo mi sie, ze takze Ty nalezysz do grupy miedlacej
                te klapsy, a tak naprawde broniacej prawa rodzicow do wychowywania wedlug
                wlasnego uznania, czyli i biciem. No i na FAQ jestesmy, jakby nie bylo. No coz,
                mile rozczarowalas mnie.
    • corkazacheusza Re: Czy sa na tym F. kobiety? :O) 06.06.10, 21:20
      po kobiecemu patrzac to...jestem kobieta
      po mesku patrzac to...bywam kobieta
      feministki sa potrzebne i poperam czesc ich dzialan,zwlaszcza w
      kierunku rownouprawnienia,ale juz nie sztywnych parytetow,choc
      uznaje fakt,ze transformacja ustrojowa ustawila sie bokiem do awansu
      kobiet.
      czy slusznie?
      czy z przekonania,ze mezczyzna jest lepszy?
      bez wzgledu na kwalifikacje i doswiadczenie?
      uwazam,ze 50% udzial kobiet na listach wyborczych to dobre
      doswiadczenie dla polskiej demokracji i przelamywaniu stereotypow,np
      ze baba...z wozu(znaczy sie daleko od decyzji),to koniom lzej(a
      raczej furmanom)
      • gini krzysiu sam ocen 06.06.10, 21:34
        can, ja takze jestem przeciwna
        Autor: t_ete 06.06.10, 17:34
        Dodaj do ulubionych Skasujcie
        Odpowiedz cytując Odpowiedz
        publikowaniu nagran ; stenogram to i tak bylo zbyt wiele jak dla mnie
        ; napisalam o tym wczesniej ze nigdy nie chcialabym tego slyszec
        niech uslysza ci - ktorzy musza ... specjalisci, ktorzy beda nad tym
        pracowac, prokuratorzy ...

        Media daja pokarm hienom - potencjalnym czytelnikom ; gdyby nie bylo
        'glodu krwi, smierci, sensacji' - nie sprzedawalyby sie prasowe
        'wycirusy' ... To nie jest usprawiedliwienie mediow. Smierc i krew -
        obojetnieja, trzeba siegac po coraz wieksze okropienstwa - by
        zachowac odpowiedni poziom sprzedazy. Slepa uliczka. Poniewaz hieny
        (ludzie)nie przestana byc glodne - media musza przestrzegac granic
        ...i nie byc hienami.


        ktos tak subtelny wrazliwy, ktos kto miesa nie jada, oburza sie na
        media ,ze zeruja, a raptem, paf!!!
        glosuje na czlowieka, ktory te zwierzeta zabija tak dla przyjemnosci.
        wymyslono juz przeciez bezkrwawe lowy z aparatem fotograficznym ale
        bronek lubi strzelac ,ot po to by zabic powiesic na swiane jakies
        poroze .
        miesa moze on nie je nawet?Moze i wegeterianin, jak tete.
        • benek231 Re: krzysiu sam ocen 06.06.10, 21:46
          Wszystko zalezy od tego co dla kogo wazniejsze.
          Przypuszczam, ze i Tete wolalaby by Komorowski znalazl sobie inne rozrywki, ale
          ze nie jest to dla niej jedyne i najwazniejsze kryterium, wiec decyduje na rzecz
          tych innych. Nikt ponoc nie jest swietym, wiec dlaczego zbyt wiele wymagac od
          Komorowskiego, ktory nawet z dwururka lepiej prezentuje sie od innych. Tak
          przypuszczalnie podchodzi do problemu Tete. Ty widzisz te same sprawy inaczej -
          i to wlasnie jest fajne w tym wszystkim. smile
        • corkazacheusza Re: krzysiu sam ocen 06.06.10, 21:53
          gini napisała:

          > ktos tak subtelny wrazliwy, ktos kto miesa nie jada, oburza sie na
          > media ,ze zeruja, a raptem, paf!!!

          bywaja odstrzaly tzw.konieczne na terenach,gdzie jest zaburzona
          rownowaga naturalna

          >
          > wymyslono juz przeciez bezkrwawe lowy z aparatem fotograficznym
          ale
          > bronek lubi strzelac

          podobno przerzucil sie juz na 'bezkrwawe lowy',czyli z
          aparatem fotograficznym

          >,ot po to by zabic powiesic na swiane jakies
          > poroze .
          > miesa moze on nie je nawet?Moze i wegeterianin, jak tete.

          podobno kobieca natura nie jest w stanie zrozumiec potrzeb
          mezczyzny wojownika
          ,a polowanie to jakby atawistyczna ich
          potrzeba w byciu 'wojownikiem',co ma tez swoje dobre strony w
          kulturach bardziej pierwotnych
          • gini Re: krzysiu sam ocen 06.06.10, 22:11
            zgoda nie piszemy tu o odstrzalach koniecznych, piszemy o czerpaniu
            przyjemnosci z polowania.
            podobno sie przerzucil pod presja, glosy zbiera.
            potrzeby wojownika czyli sport elitarny, co powiedziec o klusownikach.?
    • t_ete Cos chlodzacego dla Gini ? 06.06.10, 22:08
      Mniej zajadlosci - wiecej spokoju Gini ; kazdy Twoj post to taka 'autolaurka',
      pamietaj o tym ;

      Nie wiem jakim cudem mozna jesc mieso i nie myslec ze to bylo wczesniej zyjace
      zwierze. Przeciez bylo.

      Dla mnie to hipokryzja ze mozna jednoczesnie potepiac polowania i uznawac
      jedzenie miesa za norme. Zabijanie jest i tu, i tu.

      Czy gdyby kazdy 'miesozerca' musial samodzielnie zabic zwierze na ktorego mieso
      ma ochote - zrobilby to ? Pewnie nie. Wybralby jakas salatke.

      Niestety w wyborach prezydenckich nie startuja wegetarianie. Moj wybor bedzie
      wyborem 'mniejszego miesozernego zla'. Ale jest szansa ze kiedys ci politycy
      'wyewoluuja' w innym - roslinnym kierunku. Bo przeciez ludzie sie zmieniaja
      ...no, moze nie wszyscy ale szanse trzeba dac kazdemu.



      tete



      • gini Re: Cos chlodzacego dla Gini ? 06.06.10, 22:29
        t_ete napisała:

        > Mniej zajadlosci - wiecej spokoju Gini ; kazdy Twoj post to taka
        'autolaurka',
        > pamietaj o tym ;
        >
        > Nie wiem jakim cudem mozna jesc mieso i nie myslec ze to bylo
        wczesniej zyjace
        > zwierze. Przeciez bylo.
        >
        > Dla mnie to hipokryzja ze mozna jednoczesnie potepiac polowania i
        uznawac
        > jedzenie miesa za norme. Zabijanie jest i tu, i tu.

        zwierzeta tez zabijaja by zyc .
        zabijanie dla przyjemnosci gdy sie nie musi,to potepiam, nie widzisz
        roznicy?



        > Czy gdyby kazdy 'miesozerca' musial samodzielnie zabic zwierze na
        ktorego mieso
        > ma ochote - zrobilby to ? Pewnie nie. Wybralby jakas salatke.

        czasy sie zmienily tete, ludzie dzis nie zabijaja by przezyc, choc
        sa tacy, ktorych nie stac na mieso, wiec jedza salatki.
        nie wiem czy czytalas "medaliony " naukowskiej, nie wiesz co jedli
        ludzie by przezyc..
        ..

        > Niestety w wyborach prezydenckich nie startuja wegetarianie. Moj
        wybor bedzie
        > wyborem 'mniejszego miesozernego zla'. Ale jest szansa ze kiedys ci
        politycy
        > 'wyewoluuja' w innym - roslinnym kierunku. Bo przeciez ludzie sie
        zmieniaja
        > ...no, moze nie wszyscy ale szanse trzeba dac kazdemu.
        >
        >
        >
        > tete
        >
        >
        > Glosujac na faceta ,ktory sobie ot tak strzela do zwierzat bo
        nalezy do elity?Nie dlatego by przezyc, po to by pokazac jaki on
        macho ze swojaja dwururka i w kapelusiku.
        po to by pokazac gosciom, ze te rogi co to wiszom na swianie to un
        sam tego jelenia ustrzelil.
        pozniej damom obslini raczki, a jak juz wyjda to powie, ze znowu
        jakies kaszaloty go nawiedzily.
        tete, wiekszej hipokrytki od ciebie nie spotkalmam w zyciu, mozesz
        oszukiwac sama siebie, ale nie mnie.
        reasumujac.
        "kocham zwierzatka nie jem mieska, ale glosuje na mysliwych ,co to
        sobie uprawiaja sport elitarny ,zabijajac zwierzatka ot tak sobie."
        • t_ete nie chcesz sie schlodzic, szkoda 06.06.10, 23:02

          Zwierzeta ktore nie musza jesc miesa - nie zabijaja zwierzat. Ludzie nie musza
          jesc miesa - ale jedza bo lubia (wiec zabijaja).

          Czytalam Medaliony. Mysle ze nie wypada tu (w tej dyskusji) przywolywac tej
          ksiazki. No ale to kwestia twojej wrazliwosci ...

          Tlumacze i nie dociera. Nie jest gorszy Komorowski od tych,ktorzy palaszuja
          kotlety i pomstuja na 'krwiozerczosc polowan'. Jakos nie chcesz zrozumiec ze
          smierc krowy w rzezni czy smierc sarny na polowaniu... i to i to jest zle.

          No przyjrzyj sie Gini kto jeszcze 'raczki obslinia'... Kaczynski tez to robi -
          ale pewnie dlatego ze jest pelen galanterii wink

          A to zamieszcze - bo swietne smile

          > tete, wiekszej hipokrytki od ciebie nie spotkalmam w zyciu, mozesz
          > oszukiwac sama siebie, ale nie mnie.
          > reasumujac.
          > "kocham zwierzatka nie jem mieska, ale glosuje na mysliwych ,co to
          > sobie uprawiaja sport elitarny ,zabijajac zwierzatka ot tak sobie."
          >

          Mozesz mnie zreasumowac Gini - dowolnie - im bedzie glupiej - tym zabawniej smile
          tym bardziej ze zaczynasz tworzyc za mnie jakies deklaracje wyborcze smileUwazaj -
          bo jeszcze cie ktos zacytuje ...

          tete
          • gini Re: nie chcesz sie schlodzic, szkoda 06.06.10, 23:28
            t_ete napisała:

            >
            > Zwierzeta ktore nie musza jesc miesa - nie zabijaja zwierzat.
            Ludzie nie musza
            > jesc miesa - ale jedza bo lubia (wiec zabijaja).

            tete, moj kot ma puszki, itd...wychodzi do ogrodka poluje na
            kroliki, golebie.

            kto ci powiedzial, ze ludzie nie musza jesc miesa?
            Jestesmy przeciez miesozerni natura nas tak zaprogramowala.
            to, ze niektorzy nie jedza to, ze sa anorexyxy, to zaden dowod.


            > Czytalam Medaliony. Mysle ze nie wypada tu (w tej dyskusji)
            przywolywac tej
            > ksiazki. No ale to kwestia twojej wrazliwosci ...


            taa usilujesz robic tu za wrazliwa, tyle, ze dyskutujemy o
            faktach, zamykanie oczu na pewne niewygodne sprawy, nie sprawi, ze
            wyparuja.
            >

            > Tlumacze i nie dociera. Nie jest gorszy Komorowski od tych,ktorzy
            palaszuja
            > kotlety i pomstuja na 'krwiozerczosc polowan'. Jakos nie chcesz
            zrozumiec ze
            > smierc krowy w rzezni czy smierc sarny na polowaniu... i to i to
            jest zle.


            krowy w rzezni sa zabijane po to by inni mogli przezyc.
            zabijanie saren dla przyjemnosci zabijania, nie widzisz roznicyN

            > No przyjrzyj sie Gini kto jeszcze 'raczki obslinia'... Kaczynski
            tez to robi -
            > ale pewnie dlatego ze jest pelen galanterii wink
            >
            > A to zamieszcze - bo swietne smile
            >
            > > tete, wiekszej hipokrytki od ciebie nie spotkalmam w zyciu,
            mozesz
            > > oszukiwac sama siebie, ale nie mnie.
            > > reasumujac.
            > > "kocham zwierzatka nie jem mieska, ale glosuje na mysliwych ,co
            to
            > > sobie uprawiaja sport elitarny ,zabijajac zwierzatka ot tak
            sobie."
            > >
            >
            > Mozesz mnie zreasumowac Gini - dowolnie - im bedzie glupiej - tym
            zabawniej smile
            > tym bardziej ze zaczynasz tworzyc za mnie jakies deklaracje
            wyborcze smileUwazaj -
            > bo jeszcze cie ktos zacytuje ...
            >
            > tete

            to nie byla twoja deklaracja wyborcza podsumowalam ciebie.
            • t_ete no tak 06.06.10, 23:47
              gini napisała:

              > kto ci powiedzial, ze ludzie nie musza jesc miesa?
              > Jestesmy przeciez miesozerni natura nas tak zaprogramowala.
              > to, ze niektorzy nie jedza to, ze sa anorexyxy, to zaden dowod.

              Zapomnialam ze prawdopodobnie nie wiesz o czym rozmawiamy.
              pl.wikipedia.org/wiki/Wegetarianizm
              > taa usilujesz robic tu za wrazliwa, tyle, ze dyskutujemy o
              > faktach, zamykanie oczu na pewne niewygodne sprawy, nie sprawi, ze
              > wyparuja.
              > >


              Pisanie o Medalionach Nalkowskiej - podczas dyskusji o sposobie odzywiania - to
              wrazliwosc w twoim wydaniu.


              > krowy w rzezni sa zabijane po to by inni mogli przezyc.

              Krowy sa zabijane - bo ludzie chca jesc mieso. Bo lubia je jesc.


              > zabijanie saren dla przyjemnosci zabijania, nie widzisz roznicyN


              Nie.

              > to nie byla twoja deklaracja wyborcza podsumowalam ciebie.

              OK. Podsumowac mozesz jak chcesz.


              tete
              • t_ete jeszcze raz - po cos sie poplatalo 06.06.10, 23:51

                > gini napisała:
                >
                > > kto ci powiedzial, ze ludzie nie musza jesc miesa?
                > > Jestesmy przeciez miesozerni natura nas tak zaprogramowala.
                > > to, ze niektorzy nie jedza to, ze sa anorexyxy, to zaden dowod.

                Zapomnialam ze prawdopodobnie nie wiesz o czym rozmawiamy.
                > pl.wikipedia.org/wiki/Wegetarianizm

                > usilujesz robic tu za wrazliwa, tyle, ze dyskutujemy o
                > > faktach, zamykanie oczu na pewne niewygodne sprawy, nie sprawi, ze wyparuja.

                > Pisanie o Medalionach Nalkowskiej - podczas dyskusji o sposobie odzywiania -
                to wrazliwosc w twoim wydaniu. O glodzie, cierpieniu, udrece ... w kontekscie
                odzywiania, Gini !

                >krowy w rzezni sa zabijane po to by inni mogli przezyc.

                Krowy sa zabijane - bo ludzie chca jesc mieso. Bo lubia je jesc.


                > zabijanie saren dla przyjemnosci zabijania, nie widzisz roznicy

                Nie.

                >to nie byla twoja deklaracja wyborcza podsumowalam ciebie.

                OK. Podsumowac mozesz jak chcesz.


                tete
                • benek231 Sprobujmy i to wyprostowac, Tete. :O) 07.06.10, 03:59
                  t_ete napisała:

                  >

                  krowy w rzezni sa zabijane po to by inni mogli przezyc.
                  >
                  >Krowy sa zabijane - bo ludzie chca jesc mieso. Bo lubia je jesc.
                  >
                  zabijanie saren dla przyjemnosci zabijania, nie widzisz roznicy
                  >
                  > Nie.
                  >
                  >
                  *Cos mi sie widzi jakbyscie mialy ze soba na pienku... smile

                  A co do samej sprawy to nie ma wiekszego znaczenia, ze nie widzisz roznicy
                  pomiedzy zabijaniem w ubojni, a zabijaniem na polowaniu. Ona i tak istnieje.
                  Inna jest psychologia zabijania w ubojni, a inna na polowaniu. Zabijanie bydla
                  czy swin jest dla pracownika ubojni tym samym czym dla drwala scinanie drzew, a
                  moze i czyms jeszcze bardziej prozaicznym. To rzemiocha. On nie cieszy sie jak
                  dziecko, czy Komorowski, z kazdego skutecznego strzalu. Zazwyczaj nie trafia
                  taki do tej pracy gdyz - jak mysliwego - fascynuje go i podnieca zabijanie, lecz
                  dlatego, ze taka jest jedynie dostepna praca w danym momencie, badz dobrze placa
                  i mial plecy. Wczesniej czesto zdobywa doswiadczenie na wlasnym gospodarstwie -
                  jako rzeznik amator. Mysliwego, natomiast, zabijanie podnieca i bawi.

                  I o to chyba chodzi Dunin, jak i mnie, gdy czepia sie ona spolecznie
                  akceptowanego, i zgodnego z przyjetymi normami, sportu Komorowskiego. Niemniej,
                  wlasnie z uwagi na to ciagle powszechne dosc przyzwolenie dla tego sportu,
                  glosowalbym byc moze na Komorowskiego - gdyby jedynie mysliwstwo mialo temu stac
                  na przeszkodzie. Nawet pomimo pogladu, ze gdyby rzeczywiscie mialo chodzic o
                  eliminowanie nadliczbowej, czy chorej, zwierzyny to sluzba lesna doskonale
                  dalaby sobie
                  rade z tym problemem. Bezemocjonalnie i profesjonalnie - jak w ubojni.

                  Facet uganiajacy sie ze sztucerem, po lesie, za piekna plowa zwierzyna - i
                  zabijajacy ja dla sportu - facet ktory az piszczy z uciechy z powodu usmiercenia
                  kolejnej sztuki, jakos nie budzi mojego zaufania. Predzej niesmak. No ale co tam
                  ja, taki nie macho, moge wiedziec smile
                  Co tu duzo mowic - moim zdaniem cos jest z tym Komorowskim nie tak.
                  Pomijam tu oczywiscie jego kwalifikacje na prezydenta, gdyz nie moim bedzie on
                  prezydentem, a prezydentem narodu polskiego. A jak to mowia, narod ma takich
                  prezydentow na jakich zasluguje. wink
                  • t_ete watpie czy sie uda 07.06.10, 14:47
                    poniewaz Gini porusza sie ruchem spiralnym ...

                    benek231 napisal

                    > *Cos mi sie widzi jakbyscie mialy ze soba na pienku... smile

                    Gini reaguje na moje posty alergicznie. Nie wiem dlaczego.

                    > Inna jest psychologia zabijania w ubojni, a inna na polowaniu. Zabijanie bydla
                    > czy swin jest dla pracownika ubojni tym samym czym dla drwala scinanie drzew, a
                    > moze i czyms jeszcze bardziej prozaicznym. To rzemiocha. On nie cieszy sie jak
                    > dziecko, czy Komorowski, z kazdego skutecznego strzalu.

                    To jest jasne.Pisalam z punktu widzenia czleka ktory nie toleruje zabijania
                    zwierzat - dla przyjemnosci celnego trafienia czy smacznego jedzenia.
                    Corrida jest w moim odczuciu rownie barbarzynska jak polowanie. I gadanie ze
                    torreador moze rogiem dostac - nie przekonuje mnie ze jest to 'rownoprawny'
                    pojedynek (... niech wygra lepszy ...)Wiekszosc Hiszpanow z pewnoscia wysmialaby
                    mnie a i Hemingway choc nie miejscowy - dolozylby cos zlosliwie ...

                    Czerpanie przyjemnosci z zabijania na polowaniu ... z corridy ...z walk psow i
                    innych takich 'sportow' to dla mnie zagadka ; podobnie jak szereg innych
                    ludzkich zachowan ;

                    Ale rownie tajemnicze jest dla mnie to ze ludzie 'oddzielaja' gotowy miesny
                    produkt - od zywego zwierzecia (ktorym ten 'produkt' byl); nie mysla o tym ..m

                    >Niemniej wlasnie z uwagi na to ciagle powszechne dosc przyzwolenie dla tego
                    sportu glosowalbym byc moze na Komorowskiego - gdyby jedynie mysliwstwo mialo
                    temu stac na przeszkodzie. Nawet pomimo pogladu, ze gdyby rzeczywiscie mialo
                    chodzic o
                    > eliminowanie nadliczbowej, czy chorej, zwierzyny to sluzba lesna doskonale
                    > dalaby sobie
                    > rade z tym problemem. Bezemocjonalnie i profesjonalnie - jak w ubojni.

                    Bezemocjonalnie ? A Ty moglbys tak ... profesjonalnie ?

                    > Facet uganiajacy sie ze sztucerem, po lesie, za piekna plowa zwierzyna - i
                    > zabijajacy ja dla sportu - facet ktory az piszczy z uciechy z powodu usmierceni
                    > a
                    > kolejnej sztuki, jakos nie budzi mojego zaufania. Predzej niesmak.

                    Tak jest wlasnie.Cieszylabym sie gdyby zakazano polowan.


                    No ale co ta
                    > m
                    > ja, taki nie macho, moge wiedziec smile
                    > Co tu duzo mowic - moim zdaniem cos jest z tym Komorowskim nie tak.
                    > Pomijam tu oczywiscie jego kwalifikacje na prezydenta, gdyz nie moim bedzie on
                    > prezydentem, a prezydentem narodu polskiego. A jak to mowia, narod ma takich
                    > prezydentow na jakich zasluguje. wink

                    A ja sobie mysle ze z kazdym z kandydatow 'jest cos nie tak' - ale w roznych
                    kierunkach. I - wybacz, nie zaczne 'sposobem spiralnym' rozpisywac sie o tym 'co
                    jest nie tak' z tym czy tamtym - bo wprowadziloby to totalny chaos do i tak
                    rozdetej dyskusji.

                    Wygra ten ktory wygra smile I nie bede ani chwili w zalobie - gdy wygra ktos na
                    kogo nie zaglosuje. Po prostu zycie pojdzie dalej.

                    A z biegiem czasu - spoleczenstwo dojrzeje do tego by polowan zabronic smile Skoro
                    stalismy sie bardziej wrazliwi na problem maltretowania dzieci ... jest nadzieja
                    ze dostrzezemy i barbarzynstwo polowan, a organizatorow walk psow i dreczycieli
                    rozmaitych - be4dziemy chcieli karac surowiej niz do tej pory ...

                    tete
              • gini Re: no tak 07.06.10, 11:21
                t_ete napisała:

                > gini napisała:
                >
                > > kto ci powiedzial, ze ludzie nie musza jesc miesa?
                > > Jestesmy przeciez miesozerni natura nas tak zaprogramowala.
                > > to, ze niektorzy nie jedza to, ze sa anorexyxy, to zaden dowod.
                >
                > Zapomnialam ze prawdopodobnie nie wiesz o czym rozmawiamy.
                > pl.wikipedia.org/wiki/Wegetarianizm
                > > taa usilujesz robic tu za wrazliwa, tyle, ze dyskutujemy o
                > > faktach, zamykanie oczu na pewne niewygodne sprawy, nie sprawi,
                ze
                > > wyparuja.
                > > >




                czesc ludzi nie jada miesa, taki sobie obrali styl zycia, z tym,
                ze ludzkosc jako taka przystosowana jest do jedzenia miesa, uzebienie
                enzymy trawiace bialko zwierzece, potrzebujemy moja droga bialka
                zwierzecego skladnikow mmineralnych i witamin szczegolnie B12.
                tereaz mozesz sobie to uzupelnic kupujac rozne preparaty,ktorych
                kiedys nie bylo.



                > Pisanie o Medalionach Nalkowskiej - podczas dyskusji o sposobie
                odzywiania - to
                > wrazliwosc w twoim wydaniu.

                To nie jest dyskusja o sposobie odzywiania ,ja tu nigdzie nie
                pisze, ze jestem wrazliwa, za wrazliwa ty rrobisz.
                przyklad "medalionow" skrajny zgoda, z tym, ze pokazuje, ze ludzie
                czasami sa zmuszani do roznych rzeczy by przezyc.
                pan komorowski nie poluje by przezyc, poluje bo lubi zabijac
                zwierzeta, a ty wegetarianka kochajaca zwierzeta podobno nie widzisz
                w tym nic zlego.


                >
                > > krowy w rzezni sa zabijane po to by inni mogli przezyc.
                >
                > Krowy sa zabijane - bo ludzie chca jesc mieso. Bo lubia je jesc.
                >

                tak zgoda ludzie chca jesc mieso i zabijaja, zwierzeta w zoo nie
                zabijaja ale takie lwy sa karmione miesem innych zwierzat ,ktore sie
                zabija, lwow salatka nie nakarmmisz.

                >
                > > zabijanie saren dla przyjemnosci zabijania, nie widzisz
                roznicyN

                >
                > Nie.

                ttp://www.sciaga.pl/tekst/66785-67-
                rozpoznawanie_przemocy_wobec_dziecka_w_rodzinie

                > > to nie byla twoja deklaracja wyborcza podsumowalam ciebie.
                >
                > OK. Podsumowac mozesz jak chcesz.
                >
                >
                > tete
                  • mate_lot Re: dla wrazliwej tete 07.06.10, 11:45
                    Przypatrz się temu porożu. Lewa strona nie równa sie prawej, jest to zatem
                    poroże nieregularne a byk, który je nosił jest zwierzęciem selekcyjnym. Za
                    zastrzelenie byka z regularnym porozem mysliwego czeka kara nie wspominając o
                    sromocie w środowisku. No tak, ale aby o czymś sensownie pisać trzeba się na tym
                    choć trochę znać, nieprawdaż? wink
                    • gini Re: dla wrazliwej tete 07.06.10, 11:53
                      mate_lot napisał:

                      > Przypatrz się temu porożu. Lewa strona nie równa sie prawej, jest
                      to zatem
                      > poroże nieregularne a byk, który je nosił jest zwierzęciem
                      selekcyjnym. Za
                      > zastrzelenie byka z regularnym porozem mysliwego czeka kara nie
                      wspominając o
                      > sromocie w środowisku. No tak, ale aby o czymś sensownie pisać
                      trzeba się na ty
                      > m
                      > choć trochę znać, nieprawdaż? wink

                      tak te dziki byly tez selekcyjne pewnie szable mialy nierowne.
                      • gini Re: dla wrazliwej tete o polowaniu 07.06.10, 11:59
                        olowanie z norowcami. Norowcami są psy myśliwskie - jamniki lub
                        teriery - które wpuszcza się do nor lisów, borsuków i jenotów. Psy te
                        atakują zwierzę w norze i zmuszają je do wyskoczenia na powierzchnię.
                        Tam czeka jeden lub też kilku myśliwych z gotowymi do strzału
                        strzelbami, by ubić uciekającego z nory drapieżnika. Poluje się z
                        jednym lub też z kilkoma norowcami, wpuszczając je jednak raczej
                        pojedynczo do nory. Gdy układ nor jest bardzo rozległy albo też
                        drapieżnik mocno się stawia i nie chce opuścić nory, wtedy w akcji
                        mogą być też dwa psy jednocześnie. Polowanie to jest szczególnie
                        wydajne w czasie cieczki lisów, tj. w styczniu i lutym, kiedy
                        zwierzęta te szczególnie często przebywają w norach.

                        coz za bohaterowie, wpuszczaja psa do nory a potem czekaja ze gotowa
                        strzemba i paf,coz za triumf ustrzelilem!!!

                        obrzydliwosc.
                      • mate_lot Re: dla wrazliwej tete 07.06.10, 18:10
                        Odstrzał dzika ustala się liczbowo w zaleznosci od szkód wyrzadzonych w
                        gospodarce. Nie bez znaczenia jest również fakt, że zwierzęta te są zwyczajnie
                        niebezpieczne dla ludzi i byłoby źle gdyby pozwalać watahom na zbyt wielki
                        rozrost. Ogladałem trawniki na promenadzie w Świnoujściu, rozryte przez watahy
                        dzików. Wizyta tych zwierzatek w trakcie sezonu mogłaby doprowadzić do kilku
                        zgonów z wykrwawienia lub na zawał. Gospodarka leśna w naszych warunkach
                        cywilizacyjnych spełnia ogromnie ważną rolę. Planowany odstrzał zwierzyny lesnej
                        jest jednym z wielu sposobów na utrzymanie prawidłowego pogłowia. Sentymentalne
                        traktowanie np. zajaczków czy sarenek doproweadziłoby w końcu do likwidacji np.
                        sadów bo zwierzatka te uwielbiają obgryzać korę z drzew.
                • t_ete ogolnie do Gini 07.06.10, 13:06
                  kazdy czlowiek ma okreslona wrazliwosc ; niektorzy maja taka - jakby nie mieli
                  jej wcale ;

                  Tak jak wielokrotnie juz napisalam - przyjmuje do wiadomosci wybierany przez
                  inne osoby styl zycia - nie zawsze go akceptujac ; chyba z szacunku dla wolnosci
                  wyboru ;
                  dlatego nie obrzydzam 'miesozercom' przy stole, nie wychodze demonstracyjnie,
                  nie protestuje czynnie - w odroznieniu od 'fundamentalistow' z zielonych partii
                  ; ale zapytana o zdanie - wyrazam je ;

                  W zadnym moim poscie nie napisalam ze pochwalam polowania. Malo mnie przekonuje
                  'odstrzal' z jakis tam przyczyn. "Humanitarne" ubojnie - tez nie przekonuja. Ale
                  wiekszosc mysli inaczej - i o tym wlasnie pisalam. To co jest 'norma' dla
                  wiekszosci w tej sprawie, dla mnie norma nie jest.

                  Jestem realistka. Nie oczekuje ze zwierzeta w warunkach niewoli zaczna zamiast
                  miesa jesc wylacznie marchewke a moje koty zadowola sie trawa w balkonowej doniczce.

                  Ale czlowiek ma wybor. I gdyby bylo prawda ze 'tak nas natura stworzyla' i ze
                  'musimy jesc mieso' - ludzie stosujacy diete wegetarianska czy semiwegetarianska
                  - skazywaliby sie na smierc ; a oni zyja, ograniczenie spozywania miesa a
                  wlaczenie do jadlospisu wiekszej ilosci serow,ryb, warzyw, owocow - miast
                  pogorszyc - poprawia ich stan zdrowia ;
                  ktos powie OK, ale ja LUBIE jesc mieso ... no to nazwijmy to po imieniu ;
                  wybieram bo lubie, bez usprawiedliwien ze musze ...

                  Moi przyjaciele jedza mieso, moja rodzina - tez ; zadna z osob w moim kregu
                  towarzyskim nie poluje, za to wiele z nich pomaga zwierzetom ;

                  Tak Gini, idac twa 'sciezka rozumowania' jestem niekonsekwentna. Powinnam zerwac
                  przyjaznie i kontakt z rodzina. Nie stwarzac im komfortu 'miesozerstwa' wink Ale
                  ja wybralam inna droge. Probowac przekonac do innych wyborow.Jesli sie uda - to
                  dobrze, jesli nie ... no przeciez ich nie pozabijam smile

                  Ludzie maja rozna wrazliwosc ; jednym wystarcza jej na najblizsza rodzine, innym
                  - takze na 'reszte swiata ludzi' a jeszcze innym takze na 'swiat zwierzat';
                  chcialabym by tych ostatnich bylo jak najwiecej ;

                  Wybieram (w wyborach prezydenckich, parlamentarnych czy samorzadowych)- z reguly
                  -w poczuciu sporego dyskomfortu. Nigdy tak nie jest ... no moze z wyjatkiem tych
                  pierwszych wyborow w 1989 - bym wybierala majac 100 % pewnosc ze jest to
                  wlasciwy kandydat ; waham sie, zastanawiam, mecze ... az wymecze wink

                  I proponuje zamknac temat 'polowan, miesozerstwa i wrazliwosci inaczej' - bo
                  moim zdaniem dyskusja sie wyczerpala ; powtarzamy te same argumenty

                  tete




                  • ocenaocena ___wybór świadomy agentury jest jednak zbrodnią 07.06.10, 13:25


                    Wybieracie w PĘŁNI SWIADOMIE KŁAMCÓW
                    ...oszukali już 18 lat temu w nocnej zmianie...wczoraj w RM była
                    mowa o tym jak Tusk przepraszał za "nocną zmianę" tłumaczac się
                    niewiedzą...nie widzieli, że rezygnujac z budowy zbiornikó
                    retencyjnych, na ktore PiS zarezerwował kasę w €unii i w niewielką
                    dopłatę w budzecie...nie wiedzieli, zę DORABIAJA GĘBĘ...
                    że ABW, ze Mąka...ze dzrewiecki, Ze Rosół, że Misiak...że ...karva
                    mat'..
                    że NIE MA INWESTORA NA STOCZNIA bo przed wyborami trza było
                    kłamać...żę gaz łupkowy pójdzie od 2008 r. za 1 % 2000 % TANIEJ

                    a za to GAZ od ruskich i za dużo i za długo i ZA FROGO!!!

                    Nie wiedzieli o kartach...nie chcieli śledztwa u siebie...nie
                    chcieli Komisji do zadnych afer..za to chcieli Komisje do udu'piania
                    OPOZYCJI...mendia gromią OPOZYCJE bo to PiS a rząd niech nie bedzie
                    krytykowany...
                    nie możnaaaaaaa...bo jest powódź!!! A bidna Tete ma problem wyboru..


                    nie

                    zaprasza.net/a.php?article_id=30945&PHPSESSID=e7b10e9a1b6cb8c1a927a52bb4403c9e

                    smolensk-2010.pl/2010-06-05-glowa-zdrajcy.html
                    www.strefa.pl/
                    To błąd w komunikacji - tak rzecznik rządu Paweł Graś tłumaczy
                    poważną wpadkę w sprawie kradzieży kart kredytowych Andrzeja
                    Przewoźnika, który zginął w katastrofie pod Smoleńskiem. Nie chce
                    jednak wytłumaczyć, kto ów błąd popełnił - podaje RMF FM.

                    Rzecznik rządu RP Paweł Graś poinformował w niedzielę o aresztowaniu
                    trzech funkcjonariuszy smoleńskiego OMON-u, oddziału specjalnego
                    milicji, którzy bezpośrednio po katastrofie polskiego Tu-154M
                    okradli konto jednej z ofiar katastrofy pod Smoleńskiem - Andrzeja
                    Przewoźnika, posługując się jego kartami kredytowymi.

                    Później jednak ABW przekazało, że w sprawie kradzieży kart strona
                    rosyjska zatrzymała nie milicjantów, ale czterech żołnierzy, którzy
                    zabezpieczali miejsce katastrofy polskiego samolotu pod Smoleńskiem.




                    REKLAMA Czytaj dalej





                    Rzecznik rządu nie tłumaczy, jak pomylił milicjantów z żołnierzami.
                    Graś beztrosko bagatelizuje błąd, sugerując, że nastąpiło
                    nieporozumienie na linii ABW - rzecznik rządu. W telefonicznej
                    rozmowie z reporterem RMF FM rzecznik nie wyjaśnia jednak, czy
                    został wprowadzony w błąd przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego
                    czy nie zrozumiał informacji z ABW. - Najważniejsze, że sprawcy
                    zostali zatrzymani - twierdzi.

                    Ze strony rosyjskiej płyną słowa oburzenia zarówno ze względu na
                    oskarżenia pod adresem milicjantów, jak i żołnierzy. W niedzielę
                    rosyjskie ministerstwo spraw wewnętrznych twierdziło, że oskarżenia
                    milicjantów są bluźniercze i cyniczne. Z kolei w poniedziałek to
                    samo ministerstwo zaprzeczyło, jakoby żołnierze tej formacji okradli
                    Andrzeja Przewoźnika. Poinformowano także, że nikt w tej sprawie nie
                    został zatrzymany.

                    Z konta tragicznie zmarłego Sekretarza Generalnego Rady Ochrony
                    Pamięci Walk i Męczeństwa Andrzeja Przewoźnika miało zniknąć około 6
                    tysięcy złotych. Według informacji "Rzeczpospolitej", która pierwsza
                    doniosła o sprawie, kart użyto trzykrotnie w Smoleńsku. Pierwszy raz
                    już w dniu katastrofy, a potem w dwóch kolejnych dniach.

                    Warszawska prokuratura od 14 maja prowadzi śledztwo w sprawie
                    kradzieży kart kredytowych i ograbienia zwłok Przewoźnika.

                  • corkazacheusza Re: ogolnie do Gini 07.06.10, 13:35
                    t_ete napisała:

                    > kazdy czlowiek ma okreslona wrazliwosc ; niektorzy maja taka -
                    jakby nie mieli jej wcale ;
                    >
                    > Tak jak wielokrotnie juz napisalam - przyjmuje do wiadomosci
                    wybierany przez inne osoby styl zycia - nie zawsze go akceptujac ;
                    chyba z szacunku dla wolnosci wyboru ;
                    > dlatego nie obrzydzam 'miesozercom' przy stole, nie wychodze
                    demonstracyjnie,
                    > nie protestuje czynnie - w odroznieniu od 'fundamentalistow' z
                    zielonych partii
                    > ; ale zapytana o zdanie - wyrazam je ;
                    >

                    ja czesto,moze nawet prawie zawsze,wyrazam swoje zdanie nie pytana smile

                    > Jestem realistka. Nie oczekuje ze zwierzeta w warunkach niewoli
                    zaczna zamiast miesa jesc wylacznie marchewke.

                    niektore zwierzeta sa jednak niemiesozerne.
                    taka na przyklad krowa.
                    je trawe a ile mleka i miesa daje!

                    >
                    > Ale czlowiek ma wybor. I gdyby bylo prawda ze 'tak nas natura
                    stworzyla' i ze 'musimy jesc mieso' - ludzie stosujacy diete
                    wegetarianska czy semiwegetarianska - skazywaliby sie na smierc

                    ustroj czlowieka jest przystosowany do jedzenia miesa.
                    nawet swiety Piotr mial sen,ze nie to jest wazne co w czlowieka
                    wchodzi...itd

                    > ; a oni zyja, ograniczenie spozywania miesa a
                    > wlaczenie do jadlospisu wiekszej ilosci serow,ryb, warzyw, owocow -
                    miast pogorszyc - poprawia ich stan zdrowia ;

                    a to zalezy od wielu czynnikow
                    zdrowe mieso i dobrze 'obrobione' juz od laczki nie jest zle

                    > ktos powie OK, ale ja LUBIE jesc mieso ... no to nazwijmy to po
                    imieniu ; wybieram bo lubie, bez usprawiedliwien ze musze ...


                    ja wybieram tez mieso,bo je po prostu lubie

                    > Moi przyjaciele jedza mieso, moja rodzina - tez ;

                    moj ziec jest wegetarianem i to takim,ze nawet ryb nie je,ale na
                    nikogo nie naciska w zadnej formie

                    > Probowac przekonac do innych wyborow.

                    moj ziec nigdy nikogo nie przekonywal do swojej diety.wystarczylo ze
                    swoim postepowaniem daje do myslenia innym

                    > Ludzie maja rozna wrazliwosc ; jednym wystarcza jej na najblizsza
                    rodzine, innym - takze na 'reszte swiata ludzi' a jeszcze innym
                    takze na 'swiat zwierzat';
                    > chcialabym by tych ostatnich bylo jak najwiecej ;

                    jem mieso i jego przetwory,ale nie zauwazylam u siebie mniejszej
                    wrazliwosci na los zwierzat.po prostu tego nie demonstruje,a tez
                    uwazam-jak swiety Piotr-ze jedzenie ubitych zwierzat tez jest dla
                    ludzi.
                    inna sprawa,czy tez jadlabym mieso,gdybym to sama wlasnymi rekami
                    musiala jakas kurke pozbawic przyjemnosci chodzenia po podworku

                    wybory prezydenckie zalezne od polowan na dziki i zajace?
                    sarenki bym oszczedzila
                    • ocenaocena __________ a ja wybieram Fotografa! 07.06.10, 13:40
                      tak jak potężny Ił-62, który zrobił to samo przed samolotem
                      prezydenckim.

                      * www.sfora.pl/Lampy-przy-pasie-startowy m-w-Smolensku-nie-
                      mialy-zarowek-a19228 Białoruski dziennikarz jest o tym przekonany.
                      Ma zdjęcia.

                      Zdjęcia rosyjskich wojskowych i milicjantów, którzy kilka godzin po
                      tragedii na smoleńskim lotnisku wymieniają reflektory i żarówki w
                      lampach wskazujących samolotom położenie pasa startowego,
                      opublikowała białoruska gazeta internetowa "Wieści Witebska" -
                      podaje tvn24.pl

                      Autor zdjęć, białoruski dziennikarz Siergiej Serebro, twierdzi, że
                      lampy znajdujące się przed progiem pasa startowego stały bez
                      żarówek. Dostępu do nich bronili milicjanci.

                      Podobne lampy, w większej odległości od pasa sfotografowali
                      ukraińscy dziennikarze. Były mocowane na starych drewnianych słupach
                      i też nie świeciły.

                      Te lampy uchwycił też operator Faktów TVN w reportażu z dnia
                      katastrofy. Kadr z tego materiału nie pozostawia złudzeń - lampy nie
                      mają żarówek.
                      Nie wyobrażam sobie, by podczas lądowania polskiego samolotu, które
                      odbyło się w tak trudnych, system oświetlania nie działał - mówi
                      portalowi tvn24.pl dowódca eskadry samolotowej Pułku Lotnictwa
                      Specjalnego Bartosz Stroiński.

                      *www.dziennik.krakow.pl/pl/aktualnosci/ kraj/1011267-
                      prezydent-mial-jechac-pociagiem.html

                      Prezydent chciał jechać pociągiem z wdowami zamordowanych do
                      Katynia. Minister Stasiak poinformował dziennikarkę, doktorantkę
                      Akademii Obrony Narodowej, która zwróciła mu uwagę, ze bezpieczniej
                      udać się do Katynia pociągiem, a nie samolotem, którego lista
                      pasażerów krąży po internecie. Dla niej , doktorantki Akademii
                      Obrony narodowej było to niesamowite. Ale później prezydenta inni
                      tak "obsiedli", że jest decyzja, że samolot. Kim byli ci ludzie,
                      albo kto ich tak zasugerował, że przekonali prezydenta. Kto?

                      * Przed przylotem Prezydenta Kaczyńskiego usunęli dodatkową
                      nawigację?
                      Rosyjskie media: obsługiwała tylko samolot Putina.


                      przekonuja mnie przeciw miesozerczym intyktom te linki
                      zaprasza.net/a.php?article_id=30945&PHPSESSID=e7b10e9a1b6cb8c1a927a52bb4403c9e

                      smolensk-2010.pl/2010-06-05-glowa-zdrajcy.html
                      www.strefa.pl/
                      no i Graś z TAK SKUTECZNYM polepszeniem stosunków z Putinem...

                      nie można wybrać NIC LEPSZEGO jeżeli ma sie do Polski dystans...
                      Polska to obciach a CO!
                      www.strefa.pl/
                    • t_ete Corko :) 07.06.10, 14:05
                      corkazacheusza napisała:


                      > ja czesto,moze nawet prawie zawsze,wyrazam swoje zdanie nie pytana smile

                      ja tez smile ale w kwestii wege - staram sie byc nienatretna


                      > niektore zwierzeta sa jednak niemiesozerne.
                      > taka na przyklad krowa.
                      > je trawe a ile mleka i miesa daje!

                      To co napisalam - odnosilo sie do zwierzat miesozernych - zyjacych w niewoli czy lub udomowionych.


                      > ustroj czlowieka jest przystosowany do jedzenia miesa.
                      > nawet swiety Piotr mial sen,ze nie to jest wazne co w czlowieka
                      > wchodzi...itd

                      Nie twierdze ze nie jestesmy 'przystosowani' do jedzenia miesa ; twierdze ze jestesmy przystosowani takze do tego by go nie jesc, tzn. mozemy sie obejsc - jesli taka nasza wola

                      > ja wybieram tez mieso,bo je po prostu lubie

                      Rozumiem.

                      > moj ziec jest wegetarianem i to takim,ze nawet ryb nie je,ale na
                      > nikogo nie naciska w zadnej formie

                      Bo naciskanie nic nie da smile

                      > moj ziec nigdy nikogo nie przekonywal do swojej diety.wystarczylo ze
                      > swoim postepowaniem daje do myslenia innym

                      Przekonywanie postepowaniem. Uwazam ze to najlepsza droga.


                      > jem mieso i jego przetwory,ale nie zauwazylam u siebie mniejszej
                      > wrazliwosci na los zwierzat.po prostu tego nie demonstruje,a tez
                      > uwazam-jak swiety Piotr-ze jedzenie ubitych zwierzat tez jest dla
                      > ludzi.
                      > inna sprawa,czy tez jadlabym mieso,gdybym to sama wlasnymi rekami
                      > musiala jakas kurke pozbawic przyjemnosci chodzenia po podworku


                      I ja nie twierdze ze ktos kto je mieso - zaraz musi maltretowac zwierzeta czy rodzine tluc. A wegetarianin - swiety ... Co do tego ze niejeden miesozerca w obliczu koniecznosci zabicia krowy w celu zjedzenia steku - wolalby zjesc kasze gryczana lub salate, nie mam watpliwosci.


                      > wybory prezydenckie zalezne od polowan na dziki i zajace?
                      > sarenki bym oszczedzila

                      Argument polowania jest najbardziej nosny ...

                      tete
                      • gini Re: Corko :) 07.06.10, 14:11
                        zdrowezywienie.w.interia.pl/bialka.htm
                        jak widac bialka pochodzenia zwierzecego sa potrzebne czlowiekowi,
                        tyle, ze mamy do czynienia z roznymi modami, moda na wegetarianizm,
                        moda na produkty bio, nawet juz odziez bio jest wszystko naturalnie
                        odpowiednio drozsze.
                        a czy lepsze,zdrowsze raczej nie .
                        no dobrze juz koncze bo to wlasciwie bicie piany.
                        • t_ete Coreczkooo :) 07.06.10, 14:54
                          nie bede kontratakowac zadnymi linkami ; Twoj ziec pewnie stosuje soje ktora
                          cudownie zastepuje bialko zwierzece smile

                          diety maja swoich zwolennikow i przeciwnikow ; najlepszym potwierdzeniem
                          slusznosci wyboru jest stan zdrowia czleka ktory zywi sie w okreslony sposob -
                          ale w perspektywie wielu lat stosowania owej diety;

                          My Polacy w ciagu 20 lat i tak zmienilismy wiele niedobrych zywieniowych nawykow
                          ; jemy wiecej warzyw i owocow ... dzieki czemu stalismy sie troche zdrowsi smile

                          tete
                          • t_ete nabalaganilam ;) 07.06.10, 18:22
                            bylam pewna ze odpowiadam Corce (stad wzial sie w tekscie Ziec Corki - i soja)-
                            a tymczasem odpowiedzialam Gini smile

                            przepraszam za zamieszanie ;

                            tete
                            • corkazacheusza Re: nabalaganilam ;) 07.06.10, 18:44
                              t_ete napisała:

                              > bylam pewna ze odpowiadam Corce (stad wzial sie w tekscie Ziec
                              Corki - i soja)-
                              > a tymczasem odpowiedzialam Gini smile
                              >
                              > przepraszam za zamieszanie ;
                              >
                              > tete

                              czytalam zdziwiona,ale dobrze Tete,ze wyjasnilas sama zanim
                              zauwazylam sprostowanie smile
    • luzerski Re: Czy sa na tym F. kobiety? :O) 08.06.10, 08:01
      Cała ta dyskusja na temat etycznych zawiłości związanych z polowaniem na
      zwierzątka, choć niewątpliwie zajmująca, nijak się jednak ma do kwestii
      zasadniczej: czy kandydat-myśliwy będzie dobrym prezydentem? Bo taki np.
      Stefan Batory uwielbiał łowy
      i był jednym z lepszych władców w naszej historii, a, powiedzmy, Michał Korybut
      Wiśniowiecki nie polował w ogóle i był królem-pierdołą.
      • gini Re: Czy sa na tym F. kobiety? :O) 08.06.10, 08:06
        luzerski napisał:

        > Cała ta dyskusja na temat etycznych zawiłości związanych z
        polowaniem na
        > zwierzątka, choć niewątpliwie zajmująca, nijak się jednak ma do
        kwestii
        > zasadniczej: czy kandydat-myśliwy będzie dobrym prezydentem?
        Bo taki np.
        > Stefan Batory uwielbiał łowy
        > i był jednym z lepszych władców w naszej historii, a, powiedzmy,
        Michał Korybut
        > Wiśniowiecki nie polował w ogóle i był królem-pierdołą.
        >
        >
        >
        "Dobry człowiek będzie dobrym prezydentem - powiedział o Bronisławie
        Komorowskim Donald Tusk."

        O to konkretnie chodzilo Dunin, rozmawialismy sobie wlasnie o tych
        dobrych stronach kandydata.
      • wyluzowana.kaczka Re: Czy sa na tym F. kobiety? :O) 08.06.10, 09:48
        Mysliwi, z reguly, zwierzeta kochaja i szanuja. Jak sam wspomniales, Luzer,
        dokarmiaja je, kiedy inni w postaci sznycelkow i dziczyzny palaszuja w knajpach
        i sa czesto niejako zawodowo z nimi powiazani jako weterynarze czy rolnicy
        (znalem takich w Szwecji). Tyle hipokryzji ile sie wylalo w zwiazku z tym faktem
        na Komorowskiego, gdyby mialo postac cieczy, zalaloby nie tylko Polske,ale cala
        Europe.
      • benek231 Re: Czy sa na tym F. kobiety? :O) 13.06.10, 18:57
        luzerski napisał:

        > Cała ta dyskusja na temat etycznych zawiłości związanych z polowaniem na
        zwierzątka, choć niewątpliwie zajmująca, nijak się jednak ma do kwestii
        zasadniczej: czy kandydat-myśliwy będzie dobrym prezydentem?

        *I juz tu, na samym wstepie, opinie sa podzielone, jako ze dla jednych jest to
        aspekt wart zainteresowania, podczas gdy dla innych jest to zawracanie glowy.

        Dla mnie osobiscie dosc istotnym wydaje sie byc stan umyslu mojego
        przyszlego prezydenta. Moim zdaniem dosc wazne jest czy kandydatowi
        sprawia przyjemnsc zabijanie dla sportu, i nie wydaje mi sie by taki mogl byc
        dobrym prezydentem. Zgodnie z moimi kryteriami nie jest taki dobrym
        czlowiekiem.
        Ponadto, gdy dodac do tego jego poparcie dla istniejacego prawa antyaborcyjnego,
        to dla mnie oczywistym jest, ze z Komorowskim jest jednak mocno nie tak.

        A przeciez rownie dobrze moglbys zadac swoje zasadnicze pytanie w kontekscie
        stosunku do prawa do aborcji.
      • benek231 Re: Dunin ma racje, szanowna Tete :O) 12.06.10, 03:45
        t_ete napisała:
        >
        scisle mowiac... zaden ; mozna wpisac Srode smile
        >
        >
        *Bardzo przypadl mi do gustu jej pomysl wpisywania Srody na niewaznych glosach.
        Ja sam namawialem do olania wyborow, badz oddania glosu niewaznego. Pomysl Dunin
        ze Sroda jest jednak lepszy od mojego.

        Ponadto podoba mi sie Dunin bo, co tu duzo mowic, jest moja skryta wielbicielka,
        lub (przynajmniej) uwazna czytelniczka. Znacznie wczesniej, takze na tym F.
        prezentowalem podobne poglady.

        Dam Ci teraz link na inne F., do postu w ktorym przedstawiam opinie na
        bezsensownosc glosowania na panow K. Bo to jest dokladnie TO: Kaczynski nie jest
        w stanie zaszkodzic bardziej niz Komorowski, wiec... strachy na Lachy. smile
        Uczciwy wewnetrznie i rozsadny czlowiek nie pozwoli wmanewrowac sie w wybieranie
        pomiedzy palantami. Wyzej opisany po prostu odmawia udzialu w grze.


        forum.gazeta.pl/forum/w,212,111329073,111433944,No_a_dlaczego_nie_Napieralski_.html
        • t_ete Re: Dunin ma racje, szanowna Tete :O) 12.06.10, 09:21
          Pomysl by oddac glos niewazny - ma tylko jedna dobra strone. Nie obniza frekwencji.
          Mysle ze przeceniacie Panstwo 'czytelnosc' sygnalu - w postaci wpisania nazwiska
          pani Srody. Znaczaca liczba glosow niewaznych - to albo niezrozumienie zasad
          glosowania albo wyladowanie frustracji.

          Przyznam ze dla mnie to jakies ... 'rozkapryszone'. Trzeba bylo zbierac podpisy
          pod kandydatura pani Srody - jesli ona sama i popierajace ja osoby - uznaly ze
          jest dobra kandydatka na prezydenta. Mysle ze mialaby szanse na spore
          'zaistnienie' medialne, wieksze niz kilku innych kandydatow. Jest znana, wyrazista.

          Kontestowac mozna, owszem.

          Ale ja juz jestem na to za duza ...
          Albo proponuje swojego kandydata i dzialam na jego rzecz, przekonuje, zachecam -
          albo wybieram sposrod tych ktorzy sa.
          Takie zachowanie jest wg. mnie rozsadne smile

          tete

          • corkazacheusza Re: Dunin ma racje, szanowna Tete :O) 12.06.10, 09:36
            t_ete napisała:

            > Przyznam ze dla mnie to jakies ... 'rozkapryszone'. Trzeba bylo
            zbierac podpisy
            > pod kandydatura pani Srody - jesli ona sama i popierajace ja
            osoby - uznaly ze
            > jest dobra kandydatka na prezydenta. Mysle ze mialaby szanse na
            spore 'zaistnienie' medialne
            , wieksze niz kilku innych
            kandydatow. Jest znana, wyrazista.
            >
            > Kontestowac mozna, owszem.
            >

            a jakie ma zaplecze polityczne?
            kongres kobiet polskich?
            to troche za malo na obecne czasy w Polsce
            niemniej jednak...warto by przekonac wybranego prezydenta,zeby pani
            prof Srodzie powierzyc jakies bardzo wazne stanowisko reprezentujace
            Polske na arenie europejskiej i w kraju.
            Pani Danuta Huebner sie sprawdzila.
            kobiety,niestety, maja pod gorke nie tylko w polityce.
            czy parytet zalatwia sprawe?
            moim zdaniem tylko po czesci,ale...niechaj krople parytetow draza
            skale smile
            • t_ete Corko :) 12.06.10, 10:35
              corkazacheusza napisała:

              > a jakie ma zaplecze polityczne?
              > kongres kobiet polskich?
              > to troche za malo na obecne czasy w Polsce
              > niemniej jednak...warto by przekonac wybranego prezydenta,zeby pani
              > prof Srodzie powierzyc jakies bardzo wazne stanowisko reprezentujace
              > Polske na arenie europejskiej i w kraju.
              > Pani Danuta Huebner sie sprawdzila.
              > kobiety,niestety, maja pod gorke nie tylko w polityce.
              > czy parytet zalatwia sprawe?
              > moim zdaniem tylko po czesci,ale...niechaj krople parytetow draza
              > skale smile

              Lepsza proba z kandydatura, zbieranie podpisow - niz 'grymasy' z kartka do
              glosowania smile A jesli srodowisko wspierajace pania Srode krytycznie ocenia swe
              przygotowanie do takiej akcji i ze to jeszcze 'nie ten etap' - powinno
              zaglosowac na kandydata ktory jest najbardziej otwarty na ich argumenty. To tez
              lepsze niz wspomniane wyzej 'grymasy' smile

              Kobiety w polityce to proces. Wymaga konsekwentnego dzialania. Przez lata.

              tete
              • corkazacheusza Re: Tete :) 12.06.10, 10:58
                t_ete napisała:

                > Kobiety w polityce to proces. Wymaga konsekwentnego
                dzialania. Przez lata.
                >
                > tete

                w pelni sie zgadzam.
                ja ten proces przechodzilam przez ponad 20 lat w swoim zawodzie i
                jestem optymistka w wizji,ze madre kobiety stopniowo przebija sie do
                polityki i pomoga ja uzdrowic.
                zagrozeniem moga byc kobiety,ktore 'wlaza w meskie buty',bo
                obecnie takich jest wiele w sejmie.
                pierwszy z brzegu przyklad to...Nelly Rokita,ale chociaz jest
                zabawna w tym przebranku.
                inne juz takie zabawne nie sa.
                moj coraz wiekszy podziw wzbudza poslanka Mucha z PO,ktorej uroda
                nie przycmiewa posiadanego rozumu a nawet ten rozum uwypukla.
                no,ale ja jestem taka troche nietypowa jako wyborczyni
                statystyczna
                smile
                • t_ete kobiety w polityce 12.06.10, 11:15
                  nie wiem w jakie buty wchodzi Nelly Rokita ; zwykle wprawia mnie w oslupienie ;
                  na poczatku sadzilam ze to hmmm... pewna oryginalnosc ;
                  moze i towarzysko - ujdzie ; mozna ja traktowac jak ekscentryczke ... ale plecie
                  takie duby smalone ze rozpacz sad

                  Mucha smile chyba wprawia mezczyzn w konsternacje ... ladna i madra ? przeciez to
                  niemozliwe wink))) Z uroda - trudniej sie przebic - bo trzeba rozwalic kolejny
                  stereotyp ...

                  Ja tez jestem optymistka smile Nie wiem czy obecnosc kobiet wplynie calkiem
                  'uzdrawiajaco' ale z pewnoscia troche moga polityke 'unormalnic' ... ale to nie
                  jest latwe zadanie wink

                  tete
                    • t_ete :) 12.06.10, 11:36

                      ale dyskusja byla o kobietach polityce a tam niektorzy 'chlopcy w krotkich
                      spodenkach' maja czasami problem z zaakceptowaniem - po pierwsze kobiety, po
                      drugie madrej, po trzecie ladnej smile

                      tete



                      • luzerski Re: :) 13.06.10, 17:26
                        Jeśli chodzi o mnie, to akceptuję wyłącznie takie kobiety. (z akcentem na
                        "mądrej", choć dodatkowo uroda, oczywiście, w niczym nie wadzi) smile
          • benek231 Re: Dunin ma racje, szanowna Tete :O) 13.06.10, 17:02
            Wplyw niewaznego glosu na wysokosc frekwencji nie ma najmniejszego znaczenia.
            Nawet przy frekwencji 15% Prezydent i tak zostanie wybrany.
            Co najwyzej Ty osobiscie, jako zwolenniczka systemu, cieszyc sie bedziesz mogla
            z duzego zainteresowania wyborami (w komunie tez bylo duze smile
          • benek231 Re: Dunin ma racje, szanowna Tete :O) 13.06.10, 17:59
            Co do czytelnosci sygnalu i frustracji, to wydaje mi sie ze Dunin wie
            przynajmniej tyle samo co Ty, oraz juz sie nie frustruje. Na etapie budowy
            wyznaniowego panstwa, sledzenie tego cyrku rzeczywiscie bylo frustrujace. Teraz
            po prostu zwalczamy panstwo wyzaniowe bez frustrowania sie. To stad wziela sie
            propozycja dopisania Srody badz oddania niewaznego glosu. Wiadomo, ze dopisanie
            jej nie zmienia niczego w zakresie jej nie_kandydowania. My nie mamy pretensji
            do przewidywania przewidywania przyszlosci. Uwazamy tylko, ze nalezy "robic
            swoje". wink A dalej - zobaczymy...


            Nawet rozumiem Ciebie, z tym "rozkapryszeniem". I gdybym byl Moherem ktoremu
            odpowiada panstwo wyznaniowe, z dwiema dominujacymi partiami klerykalnymi to jak
            najbardziej popieralbym je - takze zachecajac innych do wziecia udzialu w cyrku
            pn. "wybory". Ja juz to widzialem... W PRLu.


            Opanuj sie co do podpisow smile My sami wiemy co "trzeba bylo". Dunin wrzucila
            Srode wylacznie dla podkreslenia sensownosci nie_glosowania na podanych
            kandydatow czy tez sensownosci olania wyborow. Ona jednak zwraca sie ze swa
            propozycja do tych ktorym nie podoba sie system, oraz jego "oferty". Oraz do
            feministek, wsrod ktorych takze sa i mniej zorientowane - ze ci kandydaci, jak
            i wyznaniowe panstwo, nie maja im nic do zaoferowania, i nie ma najmniejszego
            znaczenia ktory z nich wygra. Tak czy owak klerykalowo. Dlaczego wiec grac w ich
            karty, ktore oni poznaczyli i oni rozdaja(?)

            A tak na marginesie, czy Ty nie przekonywalas kiedys do wyborow, bo i PRL jawila
            Ci sie demokracja?

            • t_ete Benek 13.06.10, 21:22
              nie przyszlo mi do glowy ... ze mozna na taki pomysl wpasc ;

              porownywanie wyborow w RP do peerelowskich, sugestia jakoby PRL jawil mi sie
              jako demokracja - a ja przekonywalam ludzi by wtedy w wyborach uczestniczyli ?
              moge jedynie wzruszyc ramionami nad tak oblakanym pomyslem ...

              coz ...

              Kiedys aktem sprzeciwu bylo NIE uczestniczenie w wyborach i 'podziemna
              dyskusja', teraz mozna PROPONOWAC wlasnych kandydatow - i glosowac na nich. I
              nie zamykaja za to do wiezienia. Zreszta nie zamykaja za tysiace innych spraw -
              za ktore wczesniej zamykali.


              Zdaje mi sie ze 'zwalczanie panstwa wyznaniowego' z wykorzystaniem wszelkich
              narzedzi ktore to 'panstwo wyznaniowe' szeroko udostepnia i nie utrudnia wszak
              procesu 'zwalczania' ... brzmi tak abstrakcyjnie ze ... no chyba sam nie
              wierzysz w to co piszesz wink
              Ale niech bedzie ... W koncu o to chodzilo by ludzie korzystali z wolnosci jak
              zechca smile

              Ale czy to mozliwe by nie dotarla do Ciebie najwazniejsza informacja z mojego
              postu ? Moze malo czytelna jestem, wiec raz jeszcze : dziwie sie dlaczego osoby
              niezadowolone z ewentualnej ofery ewentualnych kandydatow na prezydenta - nie
              zaproponowaly kandydatury INNEJ osoby (napisalam - pani Sroda - ale to bylo
              symbolicznie), nie zebraly podpisow pod jej kandydatura i nie wykorzystaly
              wszelkich mozliwosci do jak najwiekszego naglosnienia i osoby i programu ...
              Wydaje mi sie to naturalne i oznacza nic innego jak -
              'robic swoje' smile

              tete
              • benek231 Re: Benek 13.06.10, 23:31
                t_ete napisała:

                nie przyszlo mi do glowy ... ze mozna na taki pomysl wpasc ;

                porownywanie wyborow w RP do peerelowskich, sugestia jakoby PRL jawil mi sie
                jako demokracja - a ja przekonywalam ludzi by wtedy w wyborach uczestniczyli ?
                moge jedynie wzruszyc ramionami nad tak oblakanym pomyslem ...

                *Alez wzruszaj sobie do woli. Ponadto ja jedynie spytalem,przy czym moje pytanie
                mialo zwiazek z wczesniejszym ustepem:

                >>Nawet rozumiem Ciebie, z tym "rozkapryszeniem". I gdybym byl Moherem ktoremu
                odpowiada panstw wyznaniowe, z dwiema dominujacymi partiami klerykalnymi to jak
                najbardziej popieralbym je - takze zachecajac innych do wziecia udzialu w cyrku
                pn. "wybory". Ja juz to widzialem... W PRLu.>>

                A porownanie z PRLem jest jak najbardziej trafne, bo zarowno wtedy jak i teraz
                wyborca nie mial realnego wyboru. Chyba, ze popieral ustroj. Inny mogl sobie
                wybierac pomiedzy SD a PZPR, a partyjniakom z grubsza obojetne bylo na kogo
                glosowc bedzie robotniczo-chlopska klasa. Oni wygrywali zawsze.
                Podobnie z tym systemem, ktory zostal skonstruowany tak aby zawsze wygrywal kk.
                Bo niewazne na kogo bede glosowal, gdyz i tak bedzie to klerykal - jesli tylko
                nie chce glosowac na przegranego (jak Napieralski). W efekcie stawiany jestem
                przed swoista sciana placzu i zmuszany do wybierania mniejszego zla.
                Rozumiem jednakze, iz Tobie odpowiada alternatywa klerykala dla klerykala, wiec
                zachecasz do wyborow. Jak niegdys fani PRLu.
                Ja zdaje sobie sprawe, ze tego typu porownania sa trafne jedynie do pewnego
                stopnia, niemniej takze obecny system skonstruowany zostal pod katem wygrywania
                pupili kk i religii. Bo nie po to tworzy sie panstwa wyznaniowe (konstytucyjny
                Art25, Konkordat, preferencyjne prawa, finansowanie kk przez podatnika, Komisja
                Wspolna, by wymienic najwazniejsze filary tego panstwa) by dawac rzeczywiste
                szanse na sukces wlasnym przeciwnikom. Oni jedynie teoretycznie cos moga, a w
                praktyce piecze nad caloscia sprawuje kler i, gdy sytuacja tego wymaga, zamyka
                uchylajace sie furtki.

                No ale Ty, domyslam sie, zupelnie nie kojarzysz cech wymienioych w nawiasie z
                mozliwa wyznaniowoscia panstwa... wink
                • wyluzowana.kaczka Re: Benek 13.06.10, 23:47
                  Juz za pozno,ale moze sie uda uratowac drugiego cyca?
                  If you suspect you have a rupture, do not get a mammogram, since the compression
                  of the breast could cause more of the silicone to leak out.
                  wink))

                  Read more: Signs of Silicone Breast Implant Rupture | eHow.com
                  www.ehow.com/about_5040616_signs-silicone-breast-implant-rupture.html#ixzz0qluJkPLN

                  www.ehow.com/about_5040616_signs-silicone-breast-implant-rupture.html
                • t_ete slyszalam 14.06.10, 00:12
                  to wiele razy ... przez rokiem 1989 wink

                  Ludzie mowili podobnie jak Ty - teraz :

                  'tkwimy w niemoznosci ... konstytucja nas ogranicza ; cokolwiek zrobimy - nie
                  zmieni systemu ; wynik wyborow jest z gory przesadzony, to nie ma sensu'

                  A jednak ... ja jestem teraz wolnym czlowiekiem. A Ty ... nadal (?) tkwisz w
                  niewoli. No to masz pecha ... ale przynajmniej mozesz pisac to co w duszy gra.
                  Mimo tych 'filarow wyznaniowosci'wink


                  tete




                  • dachs Re: slyszalam 14.06.10, 00:37
                    t_ete napisała:



                    > A jednak ... ja jestem teraz wolnym czlowiekiem. A Ty ... nadal (?) > tkwisz w
                    niewoli. No to masz pecha ...

                    To nie pech, to charakter. To potrzeba ducha, strach przed braniem
                    odpowiedzialności. Niewolnik, to niewolnik. Co on może? Tylko płakać, że go
                    zniewalają, ew. rwać kajdany.
                    A gdy mu się przypadkiem uda jakieś zerwać, to natychmiast szuka winnych
                    rozbieżności między samooceną, a osiągnięciami.
                    I znajduje ich. Kaczyńskim leczy się, zwalczając układ, Krzysiowi lepiej robi
                    walka z kościołem.
                    I to jest jedyna różnica między tymi dwoma frustratami. smile
                      • dachs Re: A bawarska swinka takze faktow do wiadomosci 14.06.10, 15:52
                        benek231 napisał:

                        > nie przyjmuje.

                        Przyjmuje jak najbardziej. Niedawno przyjęła do wiadomości wiadomości fakt, że
                        czujesz się niewolnikiem.
                        Masz wieli sławnych poprzedników na tej drodze, Hitler czuł się niewolnikiem i
                        Lenin i Szela i Mao i Fidel - każdy rewolucjonista czuł się niewolnikiem, ale
                        jeszcze nie wszyscy zdążyli byc zbrodniarzami. Ty młody jesteś, masz czas.


                        O wiele proscie jest zajac sie moim charakterem. Tu wiedza
                        > niepotrzebna bo do obrzucenia gownem wystarczy byc katolikiem.

                        Owszem potrzebna jest wiedza, dar obserwacji i analizy. Akurat w Twoim wypadku w
                        niewielkim stopniu, bo jesteś takim klasycznym przykładem frustrata, że
                        wystarczy jeden rzut oka.
                        smile
                        W jednym od dawna zresztą przyznaje Ci rację: surowe, katolickie wychowanie może
                        przynieść przerażające rezultaty.
                  • benek231 Re: slyszalam 14.06.10, 00:43
                    Stajesz sie nieuczciwa. Te filary wyznaniowosci to sa wlasnie niewygodne dla
                    Ciebie fakty, ktorych nie chcesz przyjac do wiadomosci, a jedynie usilujesz
                    zbyc, poprzez silenie sie na dowcip.
                    To ja juz preferuje moja niewole smile

                    PS. Czy to prawda, ze Komorowski dal ciala wyslizgujac sie z debaty?

                    No i ma chlopisko racje. Po cholere mu jakies kretynskie debaty kiedy mozna
                    zaprezentowac sie wyborcom w konkursie pieknosci. Przeciez nie kaszalot on Ci...wink
                    • t_ete Re: slyszalam 14.06.10, 09:33
                      benek231 napisał:

                      > Stajesz sie nieuczciwa. Te filary wyznaniowosci to sa wlasnie niewygodne dla
                      > Ciebie fakty, ktorych nie chcesz przyjac do wiadomosci, a jedynie usilujesz
                      > zbyc, poprzez silenie sie na dowcip.
                      > To ja juz preferuje moja niewole smile


                      Zadnej nieuczciwosci w tym nie ma. Wokol jest mnostwo faktow ktore przyjmuje do
                      wiadomosci i wyobraz sobie - nie czuje sie zniewolona. Pomimo roznych zapisow w
                      konstytucji, przepisow prawa - ktore wolalabym zmienic itd. Niewygoda - to za
                      malo bym czula sie jak niewolnica.

                      System ktory tak kontestujesz daje Ci swobode w uzywaniu przeroznych narzedzi.
                      Trzeba tylko chciec ich uzyc. Chciec po prostu smile

                      Gdyby mnie przszkadzaly wspomniane 'niewygody' - z pewnoscia zabralabym sie do
                      pracy by je zmienic. Tak jak robilam to w 'najlepszych z systemow' - choc wtedy
                      kosztowalo to znacznie wiecej niz teraz.

                      Preferuj sobie co chcesz. Ale to Twoj wybor a nie wymuszona koniecznosc.
                      Konstytucja ma pare innych zapisow o ktorych byc moze nie chcesz pamietac smile

                      tete

                      • benek231 Re: slyszalam 14.06.10, 14:46
                        t_ete napisała:


                        > System ktory tak kontestujesz daje Ci swobode w uzywaniu przeroznych narzedzi.
                        > Trzeba tylko chciec ich uzyc. Chciec po prostu smile
                        >
                        >
                        *Powinnas byla uzyc czasu przeszlego. Te narzedzia w praktyce istnialy,
                        gdzies, do roku 1998. Nieco wczesniej udalo sie jeszcze Kwasniewskiemu, ale
                        tylko dlatego, ze jego solidarnosciowi poprzednicy skompromitowali sie ponizej
                        wszelkiej krytyki, a narod wstydzil sie za swego prostackiego i niedouczonego
                        Walese.

                        Teraz nie-klerykalnej opozycji pomoc jedynie moze podobny kataklizm
                        polityczno-ekonomiczny. Narod musi poczuc glod i dotkliwe bezrobocie by mozna
                        bylo zakwestionowac system, korzystajac z narzedzi o ktorych mowisz. A o ktorych
                        to narzedziach mowisz?

                        Wiesz Tete, kazdy ma swoje racje i preferencje. Takze ja. Wiec je prezentuje. Tu
                        nie ma obiektywnych punktow widzenia. Ty postapisz jak uwazasz i ja takze. Na
                        razie nie pourywalismy sobie glow i to chyba takze jest wazne. smile
                        Choc Szkopek probowal wbic swoj klin.
                        • t_ete co zniknelo ? 14.06.10, 15:33
                          od 1998 r ?

                          w mojej opinii nic (w sensie narzedzi ustawowych) - co wczesniej pozwalalo na
                          istnienie nie-klerykalnej opozycji i kreowanie liderow - nie zmienilo sie ;

                          A w przyszlosci ... okregi jednomandatowe moga cos zmienic ? czy tylko
                          kompromitacja politykow, glod i dotkliwe bezrobocie sa 'szansa' ?
                          przyznam ze trudno mi sie zdystansowac emocjonalnie od tego co piszesz bo widze
                          to zupelnie inaczej ;

                          'Jazda na grzbiecie glodu i rozpaczy' to pomysl obrzydliwy ... natomiast
                          budowanie nie-klerykalnej opozycji - w ramach istniejacego prawa - w celu zmiany
                          tego prawa - jest przeciez dla ludzi i nikt przy zdrowych zmyslach tego nie
                          kwestionuje.

                          tete


                          • benek231 Re: co zniknelo ? 15.06.10, 05:25
                            t_ete napisała:

                            'Jazda na grzbiecie glodu i rozpaczy' to pomysl obrzydliwy ...

                            *Nie badz malostkowa. Nikt nie jezdzi, ale takie sa po prostu mechanizmy
                            poruszajace spoleczenstwami.

                            budowanie nie-klerykalnej opozycji - w ramach istniejacego prawa - w celu zmiany
                            tego prawa - jest przeciez dla ludzi i nikt przy zdrowych zmyslach tego nie
                            kwestionuje.


                            *W Zwiazku Radzieckim takze nikt przy zdrowych zmyslach nie kwestionowal
                            systemu. Ci ktorzy probowali zamykani byli do psychuszek. Bo, patrz wyzej,
                            oczywiscie nie byli przy zdrowych zmyslach.

                            Co to znaczy zatem "przy dobrych zmyslach"? Czy kwestionujacy konstytucyjny
                            nakaz zawierania konkordatow to ktos przy zdrowych zmyslach? Albo taki ktoremu
                            nie odpowiada utrzymywaie z podatkow katolicyzmu - czy to ktos przy zdrowych
                            zmyslach? A czy zdrowe ma zmysly oponujacy przeciwko Komisji Wspolnej dzieki
                            ktorej odbywa sie notoryczne omijanie tego co przeznaczone by winno do
                            przebijania sie w procesie politycznym? A Ty ciagle nie widzisz podobienstw...
                            Ciekawe...
                            Na razie nie zamykaja jeszcze do psychuszek za kwestionowanie konkordatu (dla
                            mnie skrajnie antydemokratyczna granda). Na razie tacy sa wyciszani albo
                            wyciszaja sie sami - z powodu problemow.

                            Czy jestes za prawem do in vitro? Z tego co pamietam chyba kiedys bylas. Byl
                            takze Komorowski, ktorego popierasz. Tyle tylko, ze byl to Komorowski ktory
                            potrzebowal wsparcia partyjnych kolegow. Gdy zostanie prezydentem bardzo predko
                            urobiony zostanie przez kler, i zmieni zdanie. Bedzie sam i zalezec mu bedzie na
                            dobrych ukladach z katabasami.
                            Tak dzielaja mechanizmy stopniowych reform w wyznaniowym panstwie zdominowanym
                            przez ludzi o totalitarnych zapedach.
                            • t_ete niezle ;) 15.06.10, 15:53
                              benek231 napisał:


                              > *W Zwiazku Radzieckim takze nikt przy zdrowych zmyslach nie kwestionowal
                              > systemu. Ci ktorzy probowali zamykani byli do psychuszek. Bo, patrz wyzej,
                              > oczywiscie nie byli przy zdrowych zmyslach.
                              >
                              > Co to znaczy zatem "przy dobrych zmyslach"? Czy kwestionujacy konstytucyjny
                              > nakaz zawierania konkordatow to ktos przy zdrowych zmyslach? Albo taki ktoremu
                              > nie odpowiada utrzymywaie z podatkow katolicyzmu - czy to ktos przy zdrowych
                              > zmyslach? A czy zdrowe ma zmysly oponujacy przeciwko Komisji Wspolnej dzieki
                              > ktorej odbywa sie notoryczne omijanie tego co przeznaczone by winno do
                              > przebijania sie w procesie politycznym? A Ty ciagle nie widzisz podobienstw...
                              > Ciekawe...
                              > Na razie nie zamykaja jeszcze do psychuszek za kwestionowanie konkordatu (dla
                              > mnie skrajnie antydemokratyczna granda). Na razie tacy sa wyciszani albo
                              > wyciszaja sie sami - z powodu problemow.


                              "Na razie" nie ma psychuszek ... nie ma tez lagrow ... za zorganizowanie
                              manifestacji nie wysylaja na banicje ...ale rozumiem ze dla Ciebie to tylko
                              kwestia czasu ?
                              Dla mnie to dyrdymaly ... wybacz.
                              Jesli nie widzisz roznicy pomiedzy sowieckim sytemem totalitarnym a tym w jakich
                              warunkach zyjesz - rozpocznij obywatelska akcje zbierania podpisow pod
                              likwidacja zapisow - ktore uwazasz za szkodliwe. Nikt Cie do psychuszki nie
                              wsadzi, nie uzna za 'element politycznie szkodliwy' itd. Jedyny problem - ze
                              trzeba sie powaznie napracowac by zebrac taka liczbe podpisow ... Ale - gdy juz
                              zbierzesz - masz szanse poprzez posla (-ow) wniesc inicjatywe ustawodawcza.

                              Napisalam 'nikt przy zdrowych zmyslach nie kwestionuje' - poniewaz takie
                              dzialania sa zgodne z prawem.


                              > Czy jestes za prawem do in vitro? Z tego co pamietam chyba kiedys bylas. Byl
                              > takze Komorowski, ktorego popierasz. Tyle tylko, ze byl to Komorowski ktory
                              > potrzebowal wsparcia partyjnych kolegow. Gdy zostanie prezydentem bardzo predko
                              > urobiony zostanie przez kler, i zmieni zdanie. Bedzie sam i zalezec mu bedzie n
                              > a
                              > dobrych ukladach z katabasami.

                              Chyba nie pisalam o tym na forum - ale jestem za prawem do in vitro.
                              Co do przyszlych zachowan Komorowskiego - zdaje sobie sprawe ze jesli zostanie
                              prezydentem - powinien szukac rozwiazan ktore lacza a nie dziela. Zreszta -
                              niezaleznie od osoby ktora prezydentem zostanie - tego wlasnie od prezydenta
                              oczekuje.


                              > Tak dzielaja mechanizmy stopniowych reform w wyznaniowym panstwie zdominowanym
                              > przez ludzi o totalitarnych zapedach.

                              No zobacz ... 'wyznaniowe' panstwo a pozwala Ci na podejmowanie przeroznych
                              dzialan.Ale Tobie sie nie chce nawet sprobowac wink Wolisz sam przed soba pietrzyc
                              wyimaginowane przeszkody.

                              Naprawde mozesz wstawac kazdego dnia o 5 rano - i leciec zbierac podpisy pod
                              projektem ustawy, mozesz podporzadkowac swoje zycie tej misji ... to kwestia
                              przekonania ; ale juz nie pisz glupot ze system ci cos uniemozliwia ...

                              tete
                              • benek231 Re: niezle ;) 16.06.10, 03:12
                                t_ete napisała:

                                "Na razie" nie ma psychuszek ... nie ma tez lagrow ... za zorganizowanie
                                > manifestacji nie wysylaja na banicje ...ale rozumiem ze dla Ciebie to tylko
                                kwestia czasu ?
                                > Dla mnie to dyrdymaly ... wybacz.

                                *Cos rozpedzilas sie, jakby smile Ja nie probuje przewidywac lagrow. Nikt nie
                                przewidywal ich w panstwie proletariatu, nikt nie przewidywal w III Rzeszy...
                                A... i tak byly smile

                                Ja nawet na taki pomysl nie wpadlem by przewidywac, a Ty juz kolejne brudne
                                mysli mi przypisujesz. Chodzilo mi o podobienstwa. Na przyklad w mentalnosci. Bo
                                tak przedtem jak i teraz, w oczach niektorych przynajmniej, osoba porywajaca sie
                                na system niespelna rozumu byc musi. Od tego nie trafia sie od razu do
                                psychuszki. Najpierw warunki musza dojrzec. Gdy zbiegnie sie to z uchowaniem sie
                                konkretnej mentalnosci to do zamykania tylko krok. smile

                                Co do mojej ewentualnej aktywnosci, natomiast, to ze mnie zaden aktywista.
                                Ponadto za stary juz jestem. Po prostu pragne porozmawiac i, tak jak Ty na rzecz
                                wyborow, ja preferuje przeciwko nim podywagowac sobie.
                                Nie odpowiada mi zaden z kandydatow, nie ma partii do zwiazkow z ktora moglbym
                                sie poczuwac. Wniosek z tego rodzi sie sam, jakoby: takie wybory nalezy po
                                prostu olac. Albo dopisac Srode - miec swoja wlasna zabawe tez czasem trzeba,
                                nie sadzisz? smile

                                Gdyby jeszcze ten Napieralski wykazal sie odrobina tzw. ikry, ale facet jest
                                zupelnie bezplciowy. Po kandydacie opozycyjnej SLD oczekiwalbym zaciecia trybuna
                                ludowego i krasomowcy w jednym. Liczylbym na kogos kto choc sprobuje porwac
                                tlumy, a nie takiej miągwy, kandydujacej na pozycje prezesa kolka ludzi
                                grzecznych. Okazalo sie, ze gdybym mial wybierac pomiedzy nim a Lepperem to
                                zdecydowanie zaglosowalbym na tego drugiego. Nie cierpie siusmajtkow w plityce.

                                Gdyby facet choc sprobowal postawic na sprawy kobiet... Przeciez niewiele
                                ryzykowal a mogl z kandydackiej trybuny gardlowac na rzecz feministycznych
                                celow. Okazal sie platfus, po prostu smile
                              • benek231 Ty zupelnie niczym ten Cygan, Tete :O) 17.06.10, 02:51
                                co to dla towarzystwa dal sie powiesic. Tyle, ze ty dla zgody ogolnonarodowej
                                gotowa jestes bez walki poddac prawo do in vitro. To sie nazywa trwac przy
                                pogladach. No ale oczywiscie najwazniejsze by laczyc a nie dzielic... wink

                                t_ete napisała:

                                Chyba nie pisalam o tym na forum - ale jestem za prawem do in vitro.
                                > Co do przyszlych zachowan Komorowskiego - zdaje sobie sprawe ze jesli zostanie
                                prezydentem - powinien szukac rozwiazan ktore lacza a nie dziela. Zreszta -
                                niezaleznie od osoby ktora prezydentem zostanie - tego wlasnie od prezydenta
                                oczekuje.


                                *Z czego dosc czytelnie przebija Twoja gotowosc do "laczenia" kosztem tych
                                ktorym nie po drodze z kk, w tym wgledzie. Pomimo tego, ze zwolennikow prawa do
                                in vitro jest wiecej niz jego przeciwnikow. I takie posuniecie Komorowskiego
                                nazywasz w dodatku "laczeniem". Oczywiscie nie przyszlo Ci na mysl zastanowic
                                sie jak na to laczenie moze patrzec zrobiona w balona wiekszosc. Jaki ich
                                kosztem to bedzie laczenie. Postawienie sie klerowi w tej materii - bedzie
                                dzieleniem. Interesujace rozumowanie...A co powiesz na "laczenie" poprzez
                                trwanie przy oryginalnym pogladzie?
                                I przy tym jestes za prawem do in vitro. Ciekawe... Tylko kogo Ty chcesz
                                oszukac, bo jakos wierzyc mi sie nie chce, ze sama siebie. wink

                                • t_ete szukac rozwiazan 17.06.10, 10:16
                                  ktore lacza - to nie to samo - co 'powiesic sie dla towarzystwa'

                                  A teraz podam przyklad :

                                  gdyby zmarly prezydent - Lech Kaczynski chcial polaczyc to co korzystne w
                                  proponowanych przez PO ustawach zdrowotnych - z PiS-owska troska o gwarancje
                                  dostepnosci ubezpieczonych pacjentow do bezplatnych uslug medycznych -
                                  zaproponowalby dodatkowe zapisy 'wzmacnjajace' pozycje pacjenta.

                                  On jedynie zawetowal. Nie szukal rozwiazania.

                                  Jest mi obojetne do ktorej szufladki mnie wrzucasz. Jesli czytasz moje poglady -
                                  i stwierdzasz ze jest w nich niekonsekwencja, balagan - trudno. Nobody's perfect
                                  wink Pewnie mam balagan ...

                                  tete
                                  • benek231 Re: juz lece :O) 18.06.10, 06:33
                                    t_ete napisała:

                                    Jesli czytasz moje poglady - i stwierdzasz ze jest w nich niekonsekwencja,
                                    balagan - trudno. Nobody's perfectwink Pewnie mam balagan ...

                                    *Ludzie maja prawo takze do balaganu, Tete. Nie jestes osamotniona - jesli Cie
                                    to pocieszy smile

                                    Tak samo jak ludzie maja prawo do tego by narzekac, ktytykowac, knuc, judzic i
                                    td itp. mendzic. Nigdzie nie jest powiedziane, ze wszyscy musza byc pozytywnie
                                    konstruktywni, oraz zaangazowani w dzialania na rzecz.
                                    I to by chyba, przy okazji, byla odpowiedz na Twoje wczesniejsze dociekania
                                    mojej nie_aktywnosci, choc system daje mi takie piekne narzedzia. smile No i
                                    mozliwosci wyboru pomiedzy panami K., Markiem Jurkiem, czy Korwinem-Mikke. A
                                    nawet prawo do zaproponowania samego siebie w charakterze kandydata.
                                    Tyle, ze mnie nie to akurat kreci a raczej wytykanie tego i owego systemowi,
                                    panstwu, kosciolowi, farsie wyborczej... To moje prawo i nikomu nie musze
                                    opowiadac sie z powodow, wstydzic, przestepowac z nogi na noge... A jak kto
                                    czuje sie na silach to moze ze mna polemizowac i ewentualne wykazac mi, ze
                                    kompletnie myle sie np. z tym panstwem wyznaniowym, bo Polska to przeciez
                                    demokracja, a nie zadne tam takie surprised)
                                    • t_ete jak nie jak tak :) 20.06.10, 00:58
                                      benek231 napisał:

                                      To moje prawo i nikomu nie musze
                                      > opowiadac sie z powodow, wstydzic, przestepowac z nogi na noge... A jak kto
                                      > czuje sie na silach to moze ze mna polemizowac i ewentualne wykazac mi, ze
                                      > kompletnie myle sie np. z tym panstwem wyznaniowym, bo Polska to przeciez
                                      > demokracja, a nie zadne tam takie surprised)

                                      No pewnie. Mozesz wszystko.
                                      Nawet udowadniac mi na forum ze nic nie mozesz winkDemokracja jest. Slabo
                                      egzekwowana bo spoleczenstwo obywatelskie kielkuje.Ale bedzie lepiej ... bo
                                      gorzej juz bylo smile

                                      tete
                                  • antyswolocz Niech wiec szukaja ;) 20.06.10, 07:05
                                    t_ete napisała:

                                    > On jedynie zawetowal. Nie szukal rozwiazania.

                                    ======

                                    A jesli by poszedl na kooperacje - to co wtedy? No to ja Ci powiem. Polepszylby
                                    funkcjonalnosc wyznaniowego panstwa.

                                    Mowisz tez, ze opozycjonisci korzystaja z narzedzi zaoferowanych przez to samo
                                    panstwo. Mysle, ze sie rozpedzilas. Rownie dobrze panstwo mogloby "zaoferowac"
                                    Niderlandy. Tymczasem panstwo nie mialo jedynie szans na ich odebranie nam.
                                    Nawet czerwonym sie to nie udalo, wiec czarnym nie uda sie tym bardziej.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
  • Kategorie
  • Najnowsze wątki
  • Więcej forów
  • Więcej na tym forum
  • Tagi
  • Polecane
  • Powiązane tematy
  • Najciekawsze
  • Aktywne