ewa8a
25.06.10, 10:30
Fragment wywiadu z Czarzastym :
,, Spytany, czy nie boi się, że przez te wszystkie gafy Komorowski może
wywołać w przyszłości wojnę, mówi: - Nie, o to się nie boję. Raczej zaśpi. Już
widzę, jak go żona budzi: Bronek, wstawaj, wojna jest. I zanim żona mu kapcie
przyniesie, jajecznicę zrobi, zaprosi swoich wszystkich synów, bo przecież oni
wszyscy tam razem jedzą, zanim oni się zjadą, już będzie po wojnie.''
wybory.gazeta.pl/wybory/1,106728,8062032,Czarzasty___Napieralski_nie_da_sie_skusic_na_proste.html
Może to i lepiej, że będziemy mieć misiowatego prezydenta niż takiego, co to
natychmiast ogłosi mobilizację i zarekwiruje nasze mienie. Bronek chyba nawet
nie zdąży przeczytać w wikipedii, co powinien zrobić na wypadek wojny.