___z dobrego serca #-a Sąsiadowi AG_artykuł:IQrusz

27.06.10, 14:33
CytatJeśli jednak podjęte zostaną
odpowiednie decyzje o zintensyfikowaniu wydobycia gazu z zasobów
krajowych i uruchomieniu na skalę przemysłową znanych od wielu
dziesięcioleci technologii podziemnego zgazyfikowania złóż węgla,
również przy zastosowaniu energii jądrowej oraz racjonalnym
wykorzystaniu potencjału, jaki posiadamy dzięki zasobom energii
geotermalnej, możemy być absolutnie niezależni od importu gazu. Nie
tylko zresztą z kierunku wschodniego. Stosownymi materiałami na
poparcie tej tezy dysponuje redakcja Rurociągów. W tej sytuacji
niezbędna pomoc państwa dla obywateli, pragnących lepiej zaizolować
ściany swoich budynków, może i powinna okazać się doskonałym
biznesem.


Import ropy naftowej, niezależnie od tego, co głoszą
różni „eksperci", często nie posiadający elementarnego techniczno-
ekonomicznego wykształcenia, natomiast bardzo kochający
spadkobierców „drogich radzieckich towarzyszy" rządzi się zupełnie
innymi prawami. Warto tak naprawdę zastanowić się nad tym, co
powiedział, odnosząc się do aktualnych prognoz wydobycia ropy
naftowej na jednym ze spotkań OPEC szejk Ahmed Zaki Jamani: Epoka
kamienia łupanego skończyła się nie dlatego, że kamieni zabrakło.


Jest wysoce prawdopodobnym, że miał rację. Decydenci z krajów, które
obecnie zajmują czołowe miejsce w eksporcie tego surowca wiedzą o
tym i dlatego chcą maksymalnie wykorzystać ostatnie pięć minut.
Należy do nich przede wszystkim elita władzy w Rosji. Dla nich
rzucenie na kolana Białorusi i Ukrainy oraz utrzymanie kolonialnego
statusu Syberii i Kaukazu jest zagadnieniem pierwszorzędnym.
Mieszkańcy Unii Europejskiej powinni sobie raz na zawsze uświadomić,
to, o czym wiedzą od paru wieków mieszkańcy Azji - Rosja jest krajem
kolonialnym. Jej kolonie wprawdzie zajmują obszar ca 12,7 mln km2,
ale w dziejach powszechnych odnotowano przecież, że Brazylia była
kolonią Portugalii, a Kongo Belgii, a Algiera Francji. Kolonialni
suwereni dysponowali terytorium macierzystym nawet w pierwszym
przypadku 92 razy mniejszym niż kraj skolonizowany. Katyń nie był
jedyny. Rosjanie od zrzucenia jarzma mongolskiego z determinacją i
konsekwentnie eksterminują elity narodów znajdujących się na
terytoriach które stawały się celem ich podbojów: To spotykało
Litwinów, Białorusinów, Ukraińców, Polaków, Jakutów, Tatarów,
Czeczeńców. Od wieków władcy Moskwy ludobójstwo, i dla wielu gorszą
od niego rusyfikację, traktują jako art gubernandum.
Dlatego nigdy nie było, nie jest i nie będzie nam z nimi po drodze.


Natomiast z zachodnim sąsiadem przez 7 wieków mieliśmy granice
pokoju. Posiadamy też z nim głęboką świadomość wspólnoty
cywilizacyjnej, bazującej na sięgającym starożytnego Rzymu prawie do
ziemi. Nadciągające z Dalekiego wschodu i centrum Azji Ludy
Wielkiego Stepu też miały swoje prawa.

Rozpatrując problematykę energetyczną całościowo polska racja stanu,
w dziedzinie transportu rurociągowego i bezpieczeństwa
energetycznego, powinna polegać na:

● maksymalnemu ograniczeniu importu gazu z Rosji, na rzecz gazu
kupowanego w Turkmenii lub innych republikach b. ZSRR i odbieranego
na zasadzie swap z istniejących połączeń sieciowych na granicy
wschodniej w rejonie Hołowczyc i Bobrowników;

● doprowadzeniu, w szybkim terminie, do uruchomienia magistrali
przesyłowej kaspijskiej ropy naftowej Odessy via Adamowo-Pock do-
Gdańska i rafinerii na południu;

● ustanowienia nowych, taryf na tranzytowy przesył ropy naftowej i
gazu;

● wybudowaniu podziemnych magazynów gazu i ropy naftowej, o łącznej
pojemności, pozwalających na zgromadzenie zapasów, wystarczających
na 90 dniowe zapotrzebowanie;

● zbudowaniu na Wybrzeżu co najmniej jednego terminalu LNG o
zdolnościach przeładunkowych po regazyfikacji gazu ziemnego
skroplonego do 5 a nawet 7 mld m3;

● maksymalnym wykorzystaniu źródeł energii odnawialnych, w tym
energii geotermalnej oraz wdrożeniu najnowszych technologii
zgazyfikowania węgla;

● uzyskaniu efektywnego połączenia z systemem sieci gazowych krajów
UE.

Aglomeracja berlińska, która pod koniec obecnej dekady może osiągnąć
kilkanaście milionów mieszkańców, jest zainteresowana ofertą na
dostawy LNG, który zregazyfikowany byłby przesyłany tym gazociągiem
do Berlina. Jest mitem, że cena LNG będzie droższa niż gazu
przewodowego, przesłanego z odległości blisko 5000 km, tym bardziej,
że jeszcze za życia tego pokolenia podstawowym medium energetycznym
staną się hydraty i wodór.


Jest jeszcze jeden element rurociągowej kombinatoryki, o którym
warto pamiętać. Na całej, liczącej blisko 5 tys. km trasie, z
Półwyspu Jamał do Niemiec, jest bardzo niewiele obszarów których
budowa geologiczna pozwala na zlokalizowanie podziemnych magazynów
gazu. Praktycznie występują one dopiero na przedgórzu sudeckim, w
zlewisku środkowej Odry. Tam właśnie powinny być zlokalizowane
podziemne magazyny gazu dla krajów UE o łącznej pojemności około 30
mld m3.


Liczącą na naszych ziemiach już przeszło tysiąc lat łacińską
tradycję cywilizacyjną wspiera gwarantowana Konstytucją konieczność
respektowania prawa do prywatnej własności ziemi współobywateli.
Jego podstawowe definicje wywodząca się z starożytnego Rzymu. Ci,
którzy nie słyszeli o zasięgu śródziemnomorskiej cywilizacji oraz
jej wpływu na mentalność polskiego chłopa, a chcą się zajmować
budową rurociągów w III RP, powinni starać się nadrobić edukacyjne
zaległości. Dwujęzyczne kierownictwo SGT Europolgaz uczyniło bardzo
wiele, aby ta inwestycja stała się wręcz podręcznikowym przykładem,
jak nie powinno się budować rurociągów na terytorium III RP. W
krajach Europy Zachodniej z podobnymi problemami uporano się już
blisko półwieku temu, uchwalając różnego rodzaju prawa, które, np. w
Anglii, otrzymały nazwę Pipeline Act (czyli Prawa Rurociągowego).
Jeszcze w 1995 r. roku Polskie Stowarzyszenie Budowniczych
Rurociągów uzyskało w Gaz De France taką procedurę i po
przetłumaczeniu zaproponowało kierownictwu Europolgazu jej
stosowanie. Niestety druga strona wzorowała się raczej na
eksradzieckich wzorach.


W II Rzeczpospolitej, krótko po odzyskaniu niepodległości, bo już w
9 maja 1919 roku w Dzienniku Praw ukazała się USTAWA o wyłącznym
upoważnieniu Państwa do zakładania rurociągów, służących do
prowadzenia gazów ziemnych, regulowania produkcji i zużytkowania
ich. Jej głównym autorem, podobnie jak i o pięć lat późniejszej
ustawy, regulującej sprawy związane z produkcją i wywozem ropy, był
poseł PPS ze Lwowa, dr nauk prawnych Herman Diamand. Pochodził z
niezwykle zasłużonej dla polskiej kultury rodziny żydowskiej. Obie
ustawy w dziejach naszego parlamentaryzmu zostały utrwalone jako Lex
Diamand. Przy ich redagowaniu współpracował jeden z najmłodszych
wówczas sejmowych posłów, członek „Zarzewia", Ryszard Wojdaliński,
brat cioteczny mego ojca. Niestety, jak na razie, żaden z polskich
polityków obecnej doby nie jest w stanie dorównać im obu w
rozumieniu istoty rurociągowej racji stanu kraju nad Wisłą.


    • hasz0 ______może tak czcionka lepiej trafi Ci do IQ? 27.06.10, 14:38
      Blisko pół wieku temu walcowano tam blachy, z których spawano rury
      tych największych wówczas średnic, z dodatkiem niobu (Nb). Ten
      pierwiastek powodował zwiększenie wytrzymałości, ale i zmianę
      struktury materiału w tzw. strefach wpływu ciepła, powstających przy
      spawaniu. Spawane złącze stawało się mniej odporne na korozję. I
      mamy to co mamy. Koszt odnowienia systemu przesyłowego gazu na
      terytorium byłego Związku Sowieckiego należy liczyć w tysiącach
      miliardów dolarów. Będzie to znacząco rzutować na cenę gazu. Dlatego
      jest wysoce prawdopodobnym, że cena LNG z dostaw morskich może być
      konkurencyjna. Najwyższy czas, aby Rzeczpospolita Polska osiągnęła,
      podobnie jak Republika Włoska, synergię energetyczną, oraz, aby na
      naszym wybrzeżu Bałtyku uruchomiono terminale LNG, wdrożono
      nowoczesne technologie produkcji paliw płynnych z węgla oraz podjęto
      decyzje o budowie elektrowni atomowych.


      Nie tylko dla najzdolniejszych absolwentów ekskluzywnych uczelni
      jest oczywistym, że średniej wielkości europejski, znakomicie
      geograficznie usytuowany, kraj powinien w optymalny sposób
      wykorzystywać posiadane zasoby energetyczne. Nie jest pustym
      sloganem twierdzenie, że energetyka jest fundamentem każdej
      gospodarki. Import surowców nazywanych „energetycznymi", takich jak
      gaz ziemny, którego znaczącą część krajowego zużycia przerabia
      przemysł chemiczny i przemysł opakowań szklanych, a blisko połowę
      przeznacza się na ogrzewanie zwykle niewystarczająco termicznie
      izolowanych siedzib ludzkich, będzie jeszcze przez pewien czas
      konieczny.

      Jeśli jednak podjęte zostaną odpowiednie decyzje o zintensyfikowaniu
      wydobycia gazu z zasobów krajowych i uruchomieniu na skalę
      przemysłową znanych od wielu dziesięcioleci technologii podziemnego
      zgazyfikowania złóż węgla, również przy zastosowaniu energii
      jądrowej oraz racjonalnym wykorzystaniu potencjału, jaki posiadamy
      dzięki zasobom energii geotermalnej, możemy być absolutnie
      niezależni od importu gazu. Nie tylko zresztą z kierunku
      wschodniego. Stosownymi materiałami na poparcie tej tezy dysponuje
      redakcja Rurociągów. W tej sytuacji niezbędna pomoc państwa dla
      obywateli, pragnących lepiej zaizolować ściany swoich budynków, może
      i powinna okazać się doskonałym biznesem.

      Import ropy naftowej, niezależnie od tego, co głoszą
      różni „eksperci", często nie posiadający elementarnego techniczno-
      ekonomicznego wykształcenia, natomiast bardzo kochający
      spadkobierców „drogich radzieckich towarzyszy" rządzi się zupełnie
      innymi prawami. Warto tak naprawdę zastanowić się nad tym, co
      powiedział, odnosząc się do aktualnych prognoz wydobycia ropy
      naftowej na jednym ze spotkań OPEC szejk Ahmed Zaki Jamani: Epoka
      kamienia łupanego skończyła się nie dlatego, że kamieni zabrakło.

      Jest wysoce prawdopodobnym, że miał rację. Decydenci z krajów, które
      obecnie zajmują czołowe miejsce w eksporcie tego surowca wiedzą o
      tym i dlatego chcą maksymalnie wykorzystać ostatnie pięć minut.
      Należy do nich przede wszystkim elita władzy w Rosji. Dla nich
      rzucenie na kolana Białorusi i Ukrainy oraz utrzymanie kolonialnego
      statusu Syberii i Kaukazu jest zagadnieniem pierwszorzędnym.
      Mieszkańcy Unii Europejskiej powinni sobie raz na zawsze uświadomić,
      to, o czym wiedzą od paru wieków mieszkańcy Azji - Rosja jest krajem
      kolonialnym. Jej kolonie wprawdzie zajmują obszar ca 12,7 mln km2,
      ale w dziejach powszechnych odnotowano przecież, że Brazylia była
      kolonią Portugalii, a Kongo Belgii, a Algiera Francji. Kolonialni
      suwereni dysponowali terytorium macierzystym nawet w pierwszym
      przypadku 92 razy mniejszym niż kraj skolonizowany. Katyń nie był
      jedyny. Rosjanie od zrzucenia jarzma mongolskiego z determinacją i
      konsekwentnie eksterminują elity narodów znajdujących się na
      terytoriach które stawały się celem ich podbojów: To spotykało
      Litwinów, Białorusinów, Ukraińców, Polaków, Jakutów, Tatarów,
      Czeczeńców. Od wieków władcy Moskwy ludobójstwo, i dla wielu gorszą
      od niego rusyfikację, traktują jako art gubernandum.
      Dlatego nigdy nie było, nie jest i nie będzie nam z nimi po drodze.

      Natomiast z zachodnim sąsiadem przez 7 wieków mieliśmy granice
      pokoju. Posiadamy też z nim głęboką świadomość wspólnoty
      cywilizacyjnej, bazującej na sięgającym starożytnego Rzymu prawie do
      ziemi. Nadciągające z Dalekiego wschodu i centrum Azji Ludy
      Wielkiego Stepu też miały swoje prawa.


      Rozpatrując problematykę energetyczną całościowo polska racja stanu,
      w dziedzinie transportu rurociągowego i bezpieczeństwa
      energetycznego, powinna polegać na:

      ● maksymalnemu ograniczeniu importu gazu z Rosji, na rzecz gazu
      kupowanego w Turkmenii lub innych republikach b. ZSRR i odbieranego
      na zasadzie swap z istniejących połączeń sieciowych na granicy
      wschodniej w rejonie Hołowczyc i Bobrowników;

      ● doprowadzeniu, w szybkim terminie, do uruchomienia magistrali
      przesyłowej kaspijskiej ropy naftowej Odessy via Adamowo-Pock do-
      Gdańska i rafinerii na południu;

      ● ustanowienia nowych, taryf na tranzytowy przesył ropy naftowej i
      gazu;

      ● wybudowaniu podziemnych magazynów gazu i ropy naftowej, o łącznej
      pojemności, pozwalających na zgromadzenie zapasów, wystarczających
      na 90 dniowe zapotrzebowanie;

      ● zbudowaniu na Wybrzeżu co najmniej jednego terminalu LNG o
      zdolnościach przeładunkowych po regazyfikacji gazu ziemnego
      skroplonego do 5 a nawet 7 mld m3;

      ● maksymalnym wykorzystaniu źródeł energii odnawialnych, w tym
      energii geotermalnej oraz wdrożeniu najnowszych technologii
      zgazyfikowania węgla;

      ● uzyskaniu efektywnego połączenia z systemem sieci gazowych krajów
      UE.

      Aglomeracja berlińska, która pod koniec obecnej dekady może osiągnąć
      kilkanaście milionów mieszkańców, jest zainteresowana ofertą na
      dostawy LNG, który zregazyfikowany byłby przesyłany tym gazociągiem
      do Berlina. Jest mitem, że cena LNG będzie droższa niż gazu
      przewodowego, przesłanego z odległości blisko 5000 km, tym bardziej,
      że jeszcze za życia tego pokolenia podstawowym medium energetycznym
      staną się hydraty i wodór.

      Jest jeszcze jeden element rurociągowej kombinatoryki, o którym
      warto pamiętać. Na całej, liczącej blisko 5 tys. km trasie, z
      Półwyspu Jamał do Niemiec, jest bardzo niewiele obszarów których
      budowa geologiczna pozwala na zlokalizowanie podziemnych magazynów
      gazu. Praktycznie występują one dopiero na przedgórzu sudeckim, w
      zlewisku środkowej Odry. Tam właśnie powinny być zlokalizowane
      podziemne magazyny gazu dla krajów UE o łącznej pojemności około 30
      mld m3.

      Liczącą na naszych ziemiach już przeszło tysiąc lat łacińską
      tradycję cywilizacyjną wspiera gwarantowana Konstytucją konieczność
      respektowania prawa do prywatnej własności ziemi współobywateli.
      Jego podstawowe definicje wywodząca się z starożytnego Rzymu. Ci,
      którzy nie słyszeli o zasięgu śródziemnomorskiej cywilizacji oraz
      jej wpływu na mentalność polskiego chłopa, a chcą się zajmować
      budową rurociągów w III RP, powinni starać się nadrobić edukacyjne
      zaległości. Dwujęzyczne kierownictwo SGT Europolgaz uczyniło bardzo
      wiele, aby ta inwestycja stała się wręcz podręcznikowym przykładem,
      jak nie powinno się budować rurociągów na terytorium III RP. W
      krajach Europy Zachodniej z podobnymi problemami uporano się już
      blisko półwieku temu, uchwalając różnego rodzaju prawa, które, np. w
      Anglii, otrzymały nazwę Pipeline Act (czyli Prawa Rurociągowego).
      Jeszcze w 1995 r. roku Polskie Stowarzyszenie Budowniczych
      Rurociągów uzyskało w Gaz De France taką procedurę i po
      przetłumaczeniu zaproponowało kierownictwu Europolgazu jej
      stosowanie. Niestety druga strona wzorowała się raczej na eks-
      radzieckich wzorach.


      • hasz0 _____________moze jednak weź tekst od POCZ.? ok? 27.06.10, 14:43
        W cyklu wykładów, jakie prowadził Adam Mickiewicz, w latach 1843-
        1844 w College de France, z literatury słowiańskiej, padły godne
        zastanowienia słowa: Nieszczęścia wygnania zbliżyły naród Polski
        z innymi szczepami Słowian.
        Nie byłoby inaczej sposobu zbliżyć
        Polaków do Rosjan. Naród niepodległy, wolny, dumny ze swoich swobód,
        cóż mógł mieć wspólnego z narodem niewolniczym, uciśnionym, nawykłym
        do jarzma od wieków!




        Analizując rozwój wydarzeń w minionych dwóch wiekach musimy nie
        tylko uznać za prawdziwą wizję poety, ale i przekładając ją na język
        współczesnej geopolityki, wyciągnąć odpowiednie wnioski. Jeśli zaś
        uznamy za trafne porównanie gospodarki jakiegoś kraju do żywego
        organizmu, to znajdujące się na jego terytorium rurociągi ropy
        naftowej i gazu można porównać do układu tętnic, zasilających ten
        organizm. Kontrolując sieć takich rurociągów ma się przemożny wpływ
        nie tylko na jego gospodarkę energetyczną. Dlatego m.in. działania
        wojenne w Czeczenii miały taki, a nie inny wymiar
        . Nakierowane
        były głównie na zniszczenie technicznej infrastruktury zbuntowanej
        republiki kaukaskiej, przez której terytorium prowadzi rurociąg
        naftowy Baku-Tichoreck. Do niedawna jedyny, którym kaspijska ropa
        naftowa mogła płynąć w głąb Rosji.


        Polska przed wstąpieniem do Unii Europejskiej miała w zasadzie tylko
        dwa atuty: blisko czterdziestomilionowy rynek zbytu oraz tranzytowe
        położenie geograficzne. Te ostatnie należy traktować w kategoriach
        dóbr narodowych. Zajmując centrum kontynentu, leżymy na lądowym,
        płaskim i nizinnym pomoście pomiędzy energochłonnymi centrami
        przemysłowymi i aglomeracjami miejskimi Europy Zachodniej, a złożami
        płynnych i gazowych węglowodorów znajdującymi się na Syberii, w
        basenie Morza Kaspijskiego i Morza Barentsa. Korzyści z tak
        unikalnego położenia każdy kraj powinien czerpać znaczne.


        Od prawieków prawo pobierania opłaty tranzytowej za przesyłane
        czy przewożone przez czyjeś terytorium surowce i towary, w tak
        niezupełnie jeszcze odległej historii, nazywanej ze
        starogórnoniemieckiego mytem, było niezbywalnym prawem każdego
        suwerennego władcy i każdego suwerennego państwa. W przypadku takich
        surowców energetycznych, jak ropa naftowa i gaz ziemny, współczesne
        nam międzynarodowe regulacje prawne, rezygnując z używania pojęcia
        myto, zastępują je opłatą tranzytową, czy jak kto woli, opłatą za
        usługę (?) transportową. Jej wielkość prof. John Cieślewicz,
        amerykański ekspert polskiego pochodzenia, wieloletni konsultant
        American Gas Association
        określił na
        ca 2,75 USD za 1000 m3 / 100 km


        dla rurociągowego przesyłu gazów przez kraje centralno-wschodniej
        Europy.

        Mechanizm wyliczenia tej stawki jest podany w V wydaniu poradnika
        technicznego „Rurociągi Dalekiego Zasięgu" (s. 695-700) który
        otrzymał nagrodę resortową, i do którego autorem przedmowy był
        ówczesny minister gospodarki Piotr Woźniak. Opublikowany również
        został na łamach czasopisma „Rurociągi" (nr 4(18)1999) oraz
        prezentowany w serii wykładów prowadzonych przez prof. Cieślewicza
        na AGH w Krakowie.

        Brak zatwierdzonego taryfikatora opłat za przesył gazu umożliwił
        zaistnienie „przekrętu stulecia", polegającego m.in. na tym, że
        zamiast zasilać budżet Polski kwotą co najmniej półtora miliarda
        USD rocznie z tytułu opłat za przesył syberyjskiego gazu do krajów
        Europy Zachodniej, zgodziliśmy się na jego swobodny tranzyt, z
        którego zyski odnosi tylko spółka Gazpromu, a nie podatnik RP
        ,
        co łatwo sprawdzić znając wielkość kwot, jakie odprowadza do Skarbu
        Państwa. Kwot zupełnie symbolicznych.


        Umożliwił to Art.5 Porozumienia między Rządem Federacji Rosyjskiej a
        Rządem Rzeczypospolitej Polskiej o budowie systemu gazociągów dla
        tranzytu gazu rosyjskiego przez terytorium RP i dostawach gazu
        rosyjskiego Rzeczypospolitej Polskiej.



        Dokument podpisano 25 sierpnia1993 r.


        KOJARZYSZ KIEDY I PO co "nocna zmiana"...?

        Dlatego najwyższe uznanie należy się premierowi Władimirowi
        Putinowi, który w trakcie ostatniego pobytu w Polsce, z okazji
        obchodów 70 rocznicy wybuchu II wojny światowej, otwarcie potępił
        obustronnie korupcyjny układ, jaki towarzyszył Kontraktowi Stulecia
        .


        Jakie powinny obowiązywać stawki za tranzyt syberyjskiego gazu?
        Zdania ekspertów i polityków nie były jednoznaczne. Już wiosną
        1998 r. ówczesny dyrektor ds. rozwoju PGNiG stwierdził, że żadnej
        opłaty za tranzyt rosyjskiego gazu strona polska pobierać nie będzie
        .


        W tym czasie rumuński Romgaz udostępniał dostęp do swoich sieci
        gazowych, działającej w Niemczech spółce Gazpromu o nazwie
        Wintershall, pobierając opłatę w wysokości ca 2,7 USD za przesłanie
        1000 m3 gazu na odległość 100 km. Docelowa zdolność przesyłu
        Gazociągów Tranzytowych miała wynosić 67 mld m3. Uwzględniając, że
        pomiędzy wejściem tego gazociągu na terytorium RP w rejonie
        Kondratek, na granicy z Białorusią, a Górzynem na granicy z
        Niemiecami, jest 682 km, można łatwo obliczyć, ile dziesiątków
        miliardów dolarów powinno zasilić budżet RP
        - biorąc pod
        uwagę fakt, że pierwotnie kontrakt z Rosją podpisano na 25 lat. Kraj
        ten, jak na razie, dysponuje znaczącą nadwyżką wydobycia gazu, w
        stosunku do możliwości jego zużycia. Nie wiadomo też, jak długo
        jeszcze Moskwa będzie w stanie utrzymać kontrolę nad jego
        syberyjskimi złożami i zasobami krajów takich jak Kazachstan i
        Turkmenistan. Kwoty, jakie wpływają obecnie do jej budżetu za
        eksport gazu, stanowią od lat najpoważniejsze źródło dochodów. W tej
        sytuacji racją stanu dla każdej władzy na Kremlu jest
        wyeksportowanie możliwie jak największych ilości ropy i gazu
        ziemnego oraz dostarczenie go kontrolowanymi przez rosyjskie firmy
        rurociągami bezpośrednio do odbiorców. Gazprom i tworzone przez
        niego spółki córki jest żywotnie zainteresowany, aby koszt budowy
        nowych magistrali przesyłowych był jak najmniejszy. Dotyczy to
        również kosztów uzyskiwania right of way, czyli prawa przejścia
        rurociągu przez prywatne grunty. Rosjanie zadbali, aby przy okazji
        budowy Gazociągu Tranzytowego ich zaufani ludzie, na dostawach
        materiałów, rur i wykonawstwie rurociągowych robót oraz
        pośrednictwie w sprzedaży gazu, zarobili jak najwięcej. Posiadające
        geopolityczny wymiar, plany budowy magistrali przesyłowej
        kaspijskiej ropy naftowej Odessa-Brody-Gdańsk, omijającej terytorium
        rosyjskie i integrującej gospodarczo nas z Ukrainą, powinny swego
        czasu otrzymać na polskiej ziemi wszelką możliwą pomoc. Tak się
        niestety nie stało.


        Brak dywersyfikacji dostaw gazu już obecnie słono kosztuje polską
        gospodarkę. Będzie kosztował dużo więcej. Należy bowiem uwzględnić
        stan techniczny zdecydowanej większości rurowych magistrali
        przesyłowych na obszarach byłego Związku Sowieckiego. Blisko pół
        wieku temu walcowano tam blachy, z których spawano rury tych
        największych wówczas średnic, z dodatkiem niobu (Nb).
    • gini Re: ___z dobrego serca #-a Sąsiadowi AG_artykuł:I 27.06.10, 14:39
      Kto jest autorem ?
      • hasz0 już PO-dwałem Scanowi i AG________ w RM kilka razy 27.06.10, 14:49

        www.geopolityka.org/analizy/183-geopolityka-
        pisalem wielokrotnie o prof. Miachałowskim

        kórego Annd. Szczęśniak nazywa...jakoś tak po
        Palikotowemu...


        sama zobacz kto to jest naprawdę
        https://www.racjonalista.pl/img/bg/998253001116887765.jpg
        Cytat
        Witold St. Michałowski (Michał Bereha)
        Od 1968 r. zawodowo zajmuje się budową rurociągów ropy naftowej i
        gazu. Był w tym czasie m.in. szefem nadzoru inwestorskiego II nitki
        rurociągu PRZYJAŹŃ i rurociągu PÓŁNOCNEGO w HYDROBUDOWIE - 6,
        dyrektorem ds. Inwestycji rurociągowych na terenie b. ZSRR w
        B.K.D.E. INSTALEXPORT oraz szefem nadzoru budowy gazociągu
        BOISBRIAND - MONTREAL w Kanadzie i rurociągu naftowego WARRI-
        MAIDOGURI w Nigerii. Pracował przy instalacjach naftowych w Iranie,
        Iraku i Libii.

        Jest autorem kilkudziesięciu opracowań i referatów naukowo-
        technicznych oraz poradnika RUROCIĄGI DALEKIEGO ZASIĘGU (wspólnie z
        St. Trzopem). W 1996 r. zespół, którym kierował otrzymał tytuł
        MISTRZA TECHNIKI. Na AGH w Krakowie otworzył przewód doktorski
        Techniczno-ekonomiczne uwarunkowania przemysłu transportu
        węglowodorów.

        Od 1995 redaguje i wydaje kwartalnik RUROCIĄGI www.rurociagi.com
        (ukazało się 39 numerów).

        Problematyką rurociągową zajmował się w publikacjach na łamach m.in.
        RZECZPOSPOLITEJ, WPROST, TYGODNIKA SOLIDARNOŚĆ, GAZETY POLSKIEJ,
        Kuriera Związkowego, Magazynu OBYWATEL, PRZEGLĄDU TECHNICZNEGO,
        NAFTA & GAZ BIZNES oraz czasopism polonijnych w USA, Ukrainie i
        Australii.

        Jest założycielem i wieloletnim prezesem Polskiego Stowarzyszenia
        Budowniczych Rurociągów, które wraz z SAMOOBRONĄ patronuje
        działalności Stowarzyszenia JESTEŚMY W EUROPIE im. ks. Piotra
        Wawrzyniaka oraz już trzecią kadencję członkiem Polskiego Komitetu
        ds. Gospodarki Energetycznej FSNT NOT.

        Współautor z gen. T. Jauerem i prof. W. Kowalczykiem I programu
        SAMOOBRONY.

        W 1967 roku kierował I Polską Wyprawą w Góry Mongolskiego Ałtaju.

        Szerokim rzeszom czytelników literatury faktu i reportaży jest znany
        jako autor książek "Wyprawa do 5 Bogów" (1971) i "Testament Barona"
        (1972, 1973, 1974, 2000) przetłumaczonej na język mongolski (film
        TV). Jest autorem "Sporu o Bieszczady" (1979, 1980) wspólnie z
        Januszem Rygielskim oraz "Hajże na Bieszczady" i zbioru "Z
        szerokiego świata"(1987).

        W latach 1980-1984 mieszkając w Ameryce Północnej współpracuje z
        czasopismami polonijnymi podpisując się Michał Bereha. Poza
        zasięgiem cenzury w Montrealu ukazuje się "Tajemnica Ossendowskiego"
        (1983). Jest autorem scenariusza i współproducentem dokumentalnego
        filmu "Sir Casimir Gzowski" o jednym z "ojców narodu kanadyjskiego".

        ISKRY wydają w serii Dookoła Świata książkę "Tuaregowie i
        caterpillery" (1983) o pracy inżyniera budowy rurociągów w
        Nigerii. "Najemnicy wolności"

        W kraju biografia Tajemnica Ossendowskiego ukazuje się w 1991 r.

        W 1992 r zakłada FUNDACJĘ ODYSSEUM
        www.rurociagi.com/fundacja_odysseum/index.html - prowadzącą Ośrodek
        Dokumentacji Dokonań Polaków w Świecie, działającą pod patronatem
        Muzeum Azji i Pacyfiku.

        Zbiór reportaży "Szi-Kun" (1996) dedykuje prezydentowi Dżocharowi
        Dudajewowi. Budowie Gazociągu Jamalskiego poświęca "Tranzytowy
        przekręt stulecia" (1997) i "Skok na rurę" (1998) pierwszą sądownie
        ocenzurowaną publikację w III RP. Wyrok sądowy opublikowany na
        okładce książki, zakazuje Witoldowi
        Michałowskiemu "rozpowszechniania wszelkich informacji na temat
        udziału PHZ BARTIMPEX S.A. w przedsięwzięciu związanym z budową
        gazociągu Jamał - Europa Zachodnia"

        W 1997 jest obserwatorem wyborów w Czeczenii, a dwa lata później
        korespondentem wojennym prasy polonijnej z Australii i USA w tym
        kraju. Reporterski zapis wydarzeń w których uczestniczy to "Płonący
        Kaukaz" (2000). W 2000 r. i 2002 odbywa podróże do Republiki Tuwa.
        Dociera tam do legendarnych Wrót Agharty. Relacje zawarł w "Wysłańcy
        innego Nieba" (2002).

        Był pełnomocnikiem muzułmańskiego Czeczeńskiego Związku Zawodowego w
        przyjęciu do silnie związanej z kościołem katolickim Międzynarodowej
        Organizacji Pracy.

        W 2003 r. z ramienia OSCE jest obserwatorem wyborów w Azerbejdżanie.

        W 2005 r. jego teksty ukazały się m.in. w FOCUS Nr 3/04 oraz
        Magazynie OBYWATEL, a wywiady z W. St. Michałowskim zamieściły
        ZWIERCIADŁO, SZÓSTY ZMYSŁ i GAZETA LITERACKA w Baku (Azerbejdżan).

        ISKRY w 2004 r. wydały Wielkie safari Antoniego O , a moskiewskie
        wydawnictwo JAUZA tłumaczenie biografii Ossendowskiego na język
        rosyjski.

        Jest członkiem Z.L.P oraz S.D.P. Poświęcił mu notę Leksykon - POLSCY
        PISARZE WSPÓŁCZEŚNI (1995) i SŁOWNIK PISARZY POLSKICH (2001) oraz
        WHO IS WHO 2004.

        Mieszka w Michalinie pod Warszawą.

        *

        [Na zdjęciu: Witold Michałowski oraz Piotr Kuncewicz otwierający
        wieczór autorski książki "Wielkie safari Antoniego O." w Domu
        Księgarza na Starym Mieście w Warszawie.


        • hasz0 ___w......_____Radio Maryja i Trwam________ 27.06.10, 14:54

          www.radiomaryja.pl/query.php?__a=1&__r=R
          Zdrowie i sprawiedliwość po polsku cz. II (2010-06-24)
          Rodzaj audycji: [Rozmowy niedokończone]

          Autor: pos. Beata Kempa, pos. Czesław Hoc
          Adres: www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=22021
          Zdrowie i sprawiedliwość po polsku cz. I (TV Trwam) (2010-06-24)
          Rodzaj audycji: [Rozmowy niedokończone]

          Autor: pos. Beata Kempa, pos. Czesław Hoc
          Adres: www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=22017
          ------------Spekulacje na polskich finansach cz. III (2010-06-21)
          Rodzaj audycji: [Rozmowy niedokończone]

          Autor: mec. Elżbieta Barys
          Adres: www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=21980
          Spekulacje na polskich finansach cz. II (2010-06-21)
          Rodzaj audycji: [Rozmowy niedokończone]

          Autor: mec. Elżbieta Barys
          Adres: www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=21979
          Spekulacje na polskich finansach cz. I (TV Trwam) (2010-06-21)
          Rodzaj audycji: [Rozmowy niedokończone]

          Autor: mec. Elżbieta Barys
          Adres: www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=22009


          Adres: www.radiomaryja.pl/audycje.php?
          id=21936
          Bezpieczeństwo energetyczne w kontekście gazu łupkowego cz. III
          (2010-06-17)
          Rodzaj audycji: [Rozmowy niedokończone]

          Autor: dr hab. inż. Zbigniew Wrzesiński
          Adres: www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=21928
          Bezpieczeństwo energetyczne w kontekście gazu łupkowego cz. II (2010-
          06-17)
          Rodzaj audycji: [Rozmowy niedokończone]

          Autor: dr hab. inż. Zbigniew Wrzesiński, inż. Wiktor Stanisław
          Michałowski - redaktor naczelny kwartalnika "Rurociągi"
          Adres: www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=21927
          Bezpieczeństwo energetyczne w kontekście gazu łupkowego cz. I (2010-
          06-17)
          Rodzaj audycji: [Rozmowy niedokończone]

          Autor: prof. KUL dr hab. Romuald Szeremietiew, dr hab. inż. Zbigniew
          Wrzesiński, inż. Wiktor Stanisław Michałowski - redaktor naczelny
          kwartalnika "Rurociągi"
          Adres: www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=21925
          Państwo nie wyciąga wniosków z sytuacji nadzwyczajnych. Analiza na
          przykładzie katastrofy pod Smoleńskiem oraz walki z powodzią w maju
          i czerwcu cz. III (2010-06-16)
          Rodzaj audycji: [Rozmowy niedokończone]

          Autor: pos. Jerzy Polaczek - b. minister transportu
          Adres: www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=21916
          Państwo nie wyciąga wniosków z sytuacji nadzwyczajnych. Analiza na
          przykładzie katastrofy pod Smoleńskiem oraz walki z powodzią w maju
          i czerwcu cz. II (2010-06-16)
          Rodzaj audycji: [Rozmowy niedokończone]

          Autor: pos. Jerzy Polaczek - b. minister transportu
          Adres: www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=21915
          Państwo nie wyciąga wniosków z sytuacji nadzwyczajnych. Analiza na
          przykładzie katastrofy pod Smoleńskiem oraz walki z powodzią w maju
          i czerwcu cz. I (TV Trwam) (2010-06-16)
          Rodzaj audycji: [Rozmowy niedokończone]

          Autor: pos. Jerzy Polaczek - b. minister transportu
          Adres: www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=21914
          Polska potrzebuje dobrej szkoły - rok reformy min. Hall (2010-06-15)
          Rodzaj audycji: [Rozmowy niedokończone]

          Autor: pos. Marzena Machalek, pos. Sławomir Kłosowski
          Adres: www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=21900
          • hasz0 proszę agenturę Faq kapusi i cenzorów o nietykanie 27.06.10, 14:59

            ani nożycami ani gnojówką.......Polakiem jestem pełnoprawnym
            i mam prawo dbać o Moją Ojczyznę..bo jak nie to w tę rudą mordę
            jak nie walnę piczym łajnem ze skóry obedrę i sprzzedam pierwszemu
            napotkanemu Żydowi na targu...


            jak Wam dam ......"OBŁUDĘ"...nicPOnie
            • rycho7 Re: proszę agenturę Faq kapusi i cenzorów o niety 27.06.10, 16:06
              hasz0 napisał:

              > ani nożycami ani gnojówką.......Polakiem jestem pełnoprawnym

              A o co chodzi? Ruskie ukradly nam lupki i je lupie w kosciach? Zalewasz nas
              lawina belkotu. To jest to "dbanie o Twoją Ojczyznę"? Osuwa Ci sie na zboczu
              moreny dennej?

              Pelnoprawnym to Ty jestes jedynie Prawdziwym Polakiem. Polakiem to Ty jestes
              specjalnej troski. U nas kazdy znajdzie swoje miejsce.
              • hasz0 _________a co metkę zauważyłeś na Herbu POdeszwie? 27.06.10, 16:16

                http://i.wp.pl/a/f/jpeg/24833/eherbus_akpa20100624_jaroszewska_jk_573
5.jpeg

                Wpadka Edyty Herbuś


                Tego chyba nikt by się nie spodziewał. Piękna i zawsze perfekcyjnie
                zadbana Edyta Herbuś przyszła na imprezę z metką na bucie!

                Na otwarciu nowego atelier Natalii Jaroszewskiej, Edyta pojawiła się
                w szarej sukience z odważnie odsłoniętymi plecami. I właśnie gdy
                pozowała fotoreporterom, by pokazać efektowny dekolt, wyszło na jaw,
                że na podeszwie jednego z butów ma... przyklejoną metkę.
              • hasz0 Re: proszę agenturę Faq kapusi i cenzorów o niety 27.06.10, 16:22
                forum.gazeta.pl/forum/w,13,113464140,113464140,_Jak_PO_z_SLD_wykonczylo_Polske_.html
                • rycho7 Re: proszę agenturę Faq kapusi i cenzorów o niety 27.06.10, 16:52
                  hasz0 napisał:

                  > _Jak_PO_z_SLD_wykonczylo_Polske_

                  Kiedys ten belkot przeczytalem. Nic tam sensownego nie zauwazylem. Do Klewek
                  powiniennes wyslac tyranozaury. Publika ziewa.
        • gini Re:dzieki Haszku 27.06.10, 14:56
          Nprawde ciekawe.
          • hasz0 dzieki Haszku Proszę uprzejmie!PSnie mam 6,5roczku 27.06.10, 15:00

Pełna wersja