gini
28.06.10, 19:57
www.rp.pl/artykul/2,500582_Tusk_pisze_do_zolnierzy_i_policjantow_.html
Tusk pisze do żołnierzy i policjantów
Edyta Żemła , Grażyna Zawadka 28-06-2010, ostatnia aktualizacja 28-
06-2010 19:35
– Szeregowy Kowalski, premier do pana napisał – dowódcy jednostek w
całym kraju dostali polecenie, by wręczać żołnierzom list od premiera
autor: Piotr Guzik
źródło: Fotorzepa
źródło: Rzeczpospolita
+zobacz więcej
„Wiem, że plotka i nieprawdziwe informacje potrafią spowodować
negatywne skutki i wywołać nieuzasadnione obawy. Dlatego, ucinając
wszelkie spekulacje, chcę Was zapewnić, że w moim rządzie nie są i
nie będą prowadzone żadne prace zmierzające do odebrania uprawnień
emerytalnych osobom, które dziś pracują w służbach mundurowych“ – tak
zaczyna się list Donalda Tuska. Jest opatrzony datą 25 czerwca.
– Widziałem, że dziś po jednostce chodził kadrowiec z listą pod
hasłem "list od premiera" – opowiada żołnierz z północnej Polski. Sam
pisma jeszcze nie dostał, ale inni rozmówcy "Rz" już je mają.
– Jestem zaszczycony, bo jeszcze żaden premier do mnie nie napisał
– ironizuje żołnierz służący w stolicy. – Ale tak na poważnie to nie
mam złudzeń, że ten list to kiełbasa wyborcza.
Przypomina, że od początku roku w armii wrzało na temat ewentualnych
zmian emerytalnych. – Nikt wtedy tych plotek nie prostował, a tysiące
ludzi pod ich wpływem złożyły wnioski o wyjście do cywila – mówi.
Dowódcy jednostek wojskowych dostali zadanie, by do końca tygodnia
wręczyć wszystkim podwładnym list od premiera. Mają go też otrzymać
wszyscy funkcjonariusze innych służb mundurowych: od policjantów po
pracowników Służby Więziennej czy Straży Pożarnej.
– To przegięcie, wyraźna agitacja przed cisza wyborczą. Z czymś
takim nigdy się jeszcze nie spotkałem – oburza się Antoni Duda,
przewodniczący NSZZ Policjantów. I dodaje: – Każdy, kto przychodzi do
pracy, ma otrzymać list do ręki. To polecenie z góry. Kurierzy jeżdżą
więc i służbowymi samochodami rozwożą te pisma.
Małgorzata Woźniak, rzeczniczka MSWiA, przyznaje: – List premiera
przekazaliśmy do podległych nam służb – jest to 150 tys.
funkcjonariuszy. Chodzi o ucięcie plotek i sprzecznych informacji,
jakie pojawiły się na temat reformy emerytur mundurowych.
Po co pośpiech? Antoni Duda twierdzi, że związkowcy wiele razy
dopytywali się o reformę emerytur mundurowych, ale dotąd nikt się
specjalnie ich wątpliwościami nie przejmował.
– Jeszcze dwa tygodnie temu jako Federacja Związków Zawodowych Służb
Mundurowych, która liczy 65 tys. członków (są w niej m.in. strażacy i
policjanci – red.), wysłaliśmy do premiera pismo z pytaniem, jakie
zmiany przewiduje się w ramach reformy emerytur mundurowych.
Odpowiedzi dotąd nie dostaliśmy. Teraz, jak się pali i jest tuż przed
wyborami, nagle taka aktywność – podkreśla Duda.
Na koniec listu Tusk dziękuje za dobrą służbę i apeluje: „bądźcie
spokojni i nie wierzcie plotkom“.
Ciekawe ile kasy poszlo na te kielbaske .