Cena sukcesu: nie tylko do Borsuka

06.07.10, 07:45
Przekomarzaliśmy się tuż przed II turą o cenę mojej "zażartości"
Rzeczpospolita zrobiła zestawienie

Cytat

33,6 mld zł kosztowałoby podatników spełnienie obietnic kandydata PO

* 15 mld zł – podwyżka dla nauczycieli

* 10 mld zł – brak reformy KRUS i zrównania wieku emerytalnego

* 6,2 mld zł – utrzymanie waloryzacji rent i emerytur w dotychczasowym kształcie

* 1,3 mld zł – budowa tamy na Wiśle

* 1,14 mld zł – likwidacja abonamentu RTV, Internet dla wszystkich, zniżki na kolej dla studentów oraz dofinansowanie in vitro



Cytat
59,2 mld zł kosztowałoby podatników spełnienie obietnic kandydata PiS

* 38 mld zł – organizacja letniej olimpiady w 2020 lub 2024 r.

* 10 mld zł – brak reformy KRUS i wydłużenia wieku emerytalnego

* 6,2 mld zł – utrzymanie waloryzacji rent i emerytur w obecnym kształcie

* 3 mld zł – dofinansowanie mieszkań dla młodych małżeństw

* 2 mld zł – utrzymanie przywilejów dla służb mundurowych


Najdroższe są igrzyska smile
    • marudna.menda Re: Cena sukcesu: nie tylko do Borsuka 06.07.10, 07:49
      Zaden by ich nie spelnil,ale za to jaka przyjemnosc ogladac tego kurdupla z
      podwinietym ogonem!wink))
    • oleg3 Pogłębiamy temat 06.07.10, 12:44
      Krzysztof Leski

      Paweł Jabłoński
      • hasz0 __________PO-słuchajmy__________raz dwaa trrzyyy 4 06.07.10, 12:55

        www.youtube.com/watch?v=sycTzglBHkY
      • mate_lot Re: Pogłębiamy temat, czyli... salonem po oczach. 06.07.10, 13:14
        Na wstepie przyznam Ci rację. Tych obietnic budżet może nie wytrzymać. Prawdopodobnie skończy się tym, że nie wejdą w zycie z powodu braku mozliwosci finansowania. Punkt. Kropka.

        Ale... przecież nie koniec tematu. Tak sie dobrze składa, ze to Kaczyński naobiecywał na wiekszą sume niz Komorowski co świadczy na korzyść prezydenta elekta, niemniej to Komorowski własnie bedzie musiał przynajmniej czynic publiczne wysiłki na zrealizowanie wyborczych obietnic. Kochani, nie padły zadne terminy, wiec moze sie stać tak, że PIS odzyskawszy władzę w najblizszych wyborach parlamentarnych zostanie oskarzony przez kancelarię o torpedowanie dobrych zamiarów prezydenta. Prezydent może dla podkreslenia swojej wiarygodności wyjść z inicjatywą ustawodawczą, nawet.
        Wbrew pozorom może to uczynić również za rzadów PO bo prezydent jest niezalezny. A w ogóle to te obietnice są tylko dla naiwnych bo kompetencje prezydenckie nie przewiduja wyręczania rzadu w rzadzeniu, ale skoro tak sie przyjeło, że wszyscy, z dziennikarzami włacznie, oczekują od prezydenta znajomosci zagadnien gospodarczych i składania deklaracji oraz obietnic to własnie otrzymali to na co oczekiwali. Nie robiłbym z tego afery bo rzecz w wiekszym stopniu dotyczy Kaczyńskiego, to po pierwsze a po drugie niech mi ktoś madry napisze czy kandydat nie składajacy obietnic mógłby w ogóle zostać prezydentem. Nawet "uczciwy do bólu" Korwin Mike cos tam obiecywał...
        NO! smile
        • oleg3 Re: Pogłębiamy temat, czyli... salonem po oczach. 06.07.10, 13:19
          mate_lot napisał:

          >Tych obietnic budżet może nie wytrzymać.

          Mam nadzieję, że nikt ich nie będzie próbował realizować. Nieważne PO czy PiS, Komorowski czy Kaczyński.

          Obaj kandydaci obiecywali jak napaleni faceci i tylko -uwaga seksizm!- panienki uwierzyły.
          • mate_lot Re: Pogłębiamy temat, czyli... salonem po oczach. 06.07.10, 13:22
            A futro mi kupisz? - było w starym dowcipie. Porównanie do "napalonych facetów"
            jest najwyższej próby.smile
            Chapeau bas!
    • benek231 Re: Cena sukcesu: nie tylko do Skunksa :O) 06.07.10, 15:08
      bo o Szkopka Ci przeciez chodzilo, nonie?

      Pytanie tylko dlaczego akurat do Szkopka adresujesz powyzsze, skoro wiadomo, ze
      facet jest mocno niekumaty w te klocki - co ustawicznie udowadnia.
      No i oszust, przede wszystkim. Przez tyle lat paradowal tu w charakterze
      Borsuka, choc on zaledwie z rodziny borsukow jest, jako Skunks. Roznica jest
      taka jakby jako Osiol podawal sie nam tu za Konia, i to w dodatku rasowego.
      Klamczuch, znaczy.
    • wikul Re: Cena sukcesu: nie tylko do Borsuka 06.07.10, 15:43
      A obietnice Kaczynskiego Rzepa podsumowała ? A ty ? Pozwalam sobie
      zauważyc że Komorowski jeszcze nie zaprzysiężony, brak nowego
      marszałka Sejmu i pełnego prezydium. To wszystko się dopiero
      rozkreca a wy już oczekujecie spełnienia obietnic. Co ty Gini
      jesteś ?
Pełna wersja