Na jakich warunkach dam pracę Polakowi

IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 12.08.01, 15:14
W zwiazku z problemem bezrobocia chcę powiedzieć na jakich warunkach mógłbym
zaoferować Polakowi pracę.
Obserwując wygórowane wymagania co do zarobków przy równoczesnych słabych
kwalifikacjach większości poszukujacych pracy zaoferowałbym pracę jedynie na
umowie "o dzieło" lub na warunkch trzymiesięcznego kontraktu. I zaden rząd, p
"prawicowy" czy "lewicowy" nie zmusi mnie do zmiany mej decyzji.
Ja i moja rodzina mamy zapewnioną przyszłość, a nie dopuszczę, aby ktoś mi
dyktował jakieś warunki. Związki zawodowe powinny być zakazane w Polsce na
okres lat, aby Polacy poczuli wreszcie smak pracy i nauczyli się ją szanować.
    • Gość: XXL Re: Na jakich warunkach dam pracę Polakowi IP: *.echostar.pl 12.08.01, 16:46
      Jasne, 10 godzin na dzien, 7 razy w tygodniu ...
      Czy ty juz poznales smak takiej pracy ?
      • Gość: piotrq Re: Na jakich warunkach dam pracę XXL IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 12.08.01, 17:14
        Tak pracują, kolego, ci, którzy prowadzą własne przedsiębiorstwa, a ich
        pracownicy - rzadko.
        • Gość: XXL Re: Na jakich warunkach dam pracę XXL IP: *.echostar.pl 12.08.01, 17:28
          Jezeli ja pracuje dla siebie 10,12 godzin na dobe i 5
          lat bez urlopu to jest to moja sprawa i moja osobista
          decyzja. Natomiast nie wymagaj, aby inni pracowali NA CIEBIE
          i poswiecali cale zycie abys ty mial lepiej.

          PS. Jeszcze nikt nie zmniejszyl bezrobocia zwiekszajac
          wymiar czasy pracy, robi sie cos wrecz odwrotnego.
          • Gość: piotrq Re: Na jakich warunkach dam pracę XXL IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 12.08.01, 17:39
            Gość portalu: XXL napisał(a):

            > Jezeli ja pracuje dla siebie 10,12 godzin na dobe i 5
            > lat bez urlopu to jest to moja sprawa i moja osobista
            > decyzja. Natomiast nie wymagaj, aby inni pracowali NA CIEBIE
            > i poswiecali cale zycie abys ty mial lepiej.
            >
            > PS. Jeszcze nikt nie zmniejszyl bezrobocia zwiekszajac
            > wymiar czasy pracy, robi sie cos wrecz odwrotnego.

            Przecież o to chodzi m.in. Cezaremu. Umowa o dzieło lub celowy 3-miesięczny
            kontrakt to idealne rozwiązanie - nie przeciąga czasu pracy, a - sądząc po
            Holandii - ogranicza bezrobocie (oni zeszli w kilka lat z kilkunastu do ok. 5%).

            PS. Nawiasem mówiąc jeżeli ktoś zmusza ludzi do pracy w swoim zakładzie przez
            więcej godzin bez dopłat do zarobku - sam sobie kręci pętlę na szyję, bo jest to
            ewidentny błąd w zarządzaniu personelem, który zemści się prędzej czy później.
            PS 2. Pracownicy zatrudnieni gdzieś pracują PRZEDE WSZYSTKIM na siebie - jest to
            ich wlasna decyzja. Oni prowadzą przedsiębiorstwo o nazwie "Ja i Rodzina" i
            równiez są zobowiązani do rachunku ekonomicznego, do inwestycji, oszczędności,
            organizacji pracy itd. Nie rozumiem, dlaczego przedsiębiorca ma być w stosunku do
            nich dyskryminowany.

            pzdr

            • Gość: XXL Re: Na jakich warunkach dam pracę XXL IP: *.echostar.pl 12.08.01, 17:53
              Masz racje, wszak pod jednym warunkiem, ze ta praca jest,
              a pracownik ma mozliwosc wyboru ( sam decyduje o intensywnosci
              pracy )

              W przypadku bezrobocia ( duzego 30, 40 % ) pracownik nie ma
              nic do gadania, musi akceptowac wszystko aby PRZEZYC.
              Takze osoby niepelnosprawne, starsze sa na straconej pozycji.
              Niestety pewne uregulowania socjalne musza byc.

              pozdrowienia
              • Gość: jurek1 Re: Na jakich warunkach dam pracę XXL IP: *.bukowe.sdi.tpnet.pl 12.08.01, 22:51
                Z tym decydowaniem pracownika o intensywności to przesadziłeś. Człowiek jest
                istotą z natury leniwą i jeżeli pozwolisz mu decydować czy chce pracować czy
                nie to większość wybierze nic nie robienie. Oczywiście mówimy o sytuacji gdy
                człowiek jest zatrudniony na umowę o pracę i pozwalasz mu decydować czy zrobi
                coś dzisiaj czy jutro. To przećwiczyliśmy już w PRL-u. Stanowczo odradzam.
      • Gość: Cezary Re: Na jakich warunkach dam pracę Polakowi IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 12.08.01, 17:55
        Gość portalu: XXL napisał(a):

        > Jasne, 10 godzin na dzien, 7 razy w tygodniu ...
        > Czy ty juz poznales smak takiej pracy ?
        Czy ja poznałem? Tak. A ze Pan nie chce - to już Pana problem, nie mój.

        • Gość: XXL Re: Na jakich warunkach dam pracę Polakowi IP: *.echostar.pl 12.08.01, 17:58
          Nie tu problem czy sie chce, czy nie.
          Problem czy ma sie wybor czy nie.
          • Gość: Cezary Re: Na jakich warunkach dam pracę Polakowi IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 12.08.01, 18:08
            Gość portalu: XXL napisał(a):

            > Nie tu problem czy sie chce, czy nie.
            > Problem czy ma sie wybor czy nie.
            Zawsze jest wybór. Mozna się zgodzić na warunki lub ich nie przyjąć. Kazdy jest
            wolny i jest kowalem swego losu. Trzeba nareszcie nauczyć Polaków logicznego
            myślenia. To nie jest łatwe ale kiedyś nastąpi.


            • Gość: XXL Re: Na jakich warunkach dam pracę Polakowi IP: *.echostar.pl 12.08.01, 18:18
              Cholera, to chyba nie polacy wymyslili socjalizm,
              strajki, 8-godzinny dzien pracy itp.
              To od kogo sie niby mamy uczyc logicznego myslenia ?

              A wybor cos albo nic ( jak trzeba za cos zyc ) to
              jest zaden wybor.
      • Gość: jurek1 do XXL IP: *.bukowe.sdi.tpnet.pl 12.08.01, 22:47
        Kolego jeżeli byś się zainteresował tematem to umowa o dzieło nie określa czasu
        pracy. Umowa o dzieło określa co ma być zrobione i do kiedy oraz nakłada
        obowiązek zachowania określonej jakości wyniku pracy (czyli dzieła). Cezary też
        pomylił zagadnienia. Na 3 miesiące może być co najwyżej umowa - zlecenie, a ta
        jest normalnie obłożona składką ZUS i podatkiem i dla pracodawcy nie różni się
        niczym od umowy o pracę poza tym, że można jej nie przedłużać.
        • Gość: XXL Re: do XXL IP: *.echostar.pl 12.08.01, 22:56
          Ja nic nie pisałem o umowie o dzieło tylko o zatrudnieniu.
          Umowa o dzieło ( czy każda umowa ) jest zawarta między dwoma
          niezależnymi podmiotami, z kórych ten co wykonuje prace
          posiada już stanowisko pracy. A nie oto w tej dyskusji chodziło.

          pozdrowienia
          • Gość: jurek1 Re: do XXL IP: *.bukowe.sdi.tpnet.pl 12.08.01, 23:30
            Zgadzam się o umowie o dzieło pisał Cezary. Ty natomiast dopisałeś 10 godzin 7
            razy w tygodniu co w tym przypadku nie bardzo miało sens, ale byłeś bliższy
            prawdy niż Cezary bo to on pomylił formy prawne.

            Pozdrawiam
    • Gość: piotrq Re: Na jakich warunkach dam pracę Polakowi i rozwiążę problem... IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 12.08.01, 17:17
      ...bezrobocia. Dokładnie tak, jak napisałeś, rozwiązano problem bezrobocia i
      zapaści gospodarczej w Holandii prze ...nastu laty. Niestety, potem znowu
      uwrażliwili się społecznie i teraz mają ponownie kryzys.

      Pozdrawiam serdecznie
    • Gość: maurycy Re: Na jakich warunkach dam pracę Polakowi IP: *.jeleniag.sdi.tpnet.pl 12.08.01, 17:35
      Żyjemy w kraju, w którym nareszcie mogą być poszanowane prawa człowieka.
      Wzywanie do niewolniczej pracy raczej pasuje do Bangladeszu czy też jakiegoś
      afrykańskiego zululandu.
      Tylko pracownik, którego sie szanuje, daje pracą, z której bedziemy
      zadowoleni.Bajką jest, że Polacy są złymi, czy też niewykształconymi
      pracownikami. Jest wielu złotych ptaszków, których praca si nie ima, ale to już
      inna historia.
      Już sam Krupp, najwikszy przedsibiorca w historii Prus, a potem Niemiec,
      stwierdził, że właściwe warunki pracy, oraz poszanowanie pracownika, opieka
      socjalna nad nim, dają pozytywne wyniki pracy i wytrącają broń z rąk
      eksremistów, którzy w celach ideologicznych i własnych ambicji politycznych
      pragną mącić robotnikom w głowach. Krupp nie tylko był pierwszym fabrykantem,
      który dał swoim pracownikom 8-o godzinny dzień pracy, płatne nadgodziny,
      stołówki, prysznice i płatne urlopy. Budował także dla swoich pracowników
      mieszkania o bardzo wysokim standardzie, biorąc pod uwage standardy drugiej
      połowy XIX w, gdzie np. na Śląsku, górnicy mieszkali (jeżeli mieli szczeście) w
      okropnych familiokach. Każde takie budowane przez Kruppa osiedle posiadało
      także swój sklep,kościół oraz poczte.
      Polacy szanują prace, jezeli są szanowani przez pracodawce, a przy dzisiejszych
      metodach selekcji pracowników, można w łatwy sposób określić przydatność oraz
      profil psychiczny przyszłego pracownika.
      • Gość: Cezary Re: Na jakich warunkach dam pracę Polakowi IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 12.08.01, 18:00
        Gość portalu: maurycy napisał(a):

        > Żyjemy w kraju, w którym nareszcie mogą być poszanowane prawa człowieka.
        > Wzywanie do niewolniczej pracy raczej pasuje do Bangladeszu czy też jakiegoś
        > afrykańskiego zululandu.
        > Tylko pracownik, którego sie szanuje, daje pracą, z której bedziemy
        > zadowoleni.Bajką jest, że Polacy są złymi, czy też niewykształconymi
        > pracownikami. Jest wielu złotych ptaszków, których praca si nie ima, ale to już
        >
        > inna historia.
        > Już sam Krupp, najwikszy przedsibiorca w historii Prus, a potem Niemiec,
        > stwierdził, że właściwe warunki pracy, oraz poszanowanie pracownika, opieka
        > socjalna nad nim, dają pozytywne wyniki pracy i wytrącają broń z rąk
        > eksremistów, którzy w celach ideologicznych i własnych ambicji politycznych
        > pragną mącić robotnikom w głowach. Krupp nie tylko był pierwszym fabrykantem,
        > który dał swoim pracownikom 8-o godzinny dzień pracy, płatne nadgodziny,
        > stołówki, prysznice i płatne urlopy. Budował także dla swoich pracowników
        > mieszkania o bardzo wysokim standardzie, biorąc pod uwage standardy drugiej
        > połowy XIX w, gdzie np. na Śląsku, górnicy mieszkali (jeżeli mieli szczeście) w
        >
        > okropnych familiokach. Każde takie budowane przez Kruppa osiedle posiadało
        > także swój sklep,kościół oraz poczte.
        > Polacy szanują prace, jezeli są szanowani przez pracodawce, a przy dzisiejszych
        >
        > metodach selekcji pracowników, można w łatwy sposób określić przydatność oraz
        > profil psychiczny przyszłego pracownika.

        Ja nie jestem Kruppem i zyję w Polsce. Jeśli Pan lub podobni do Pana w
        rozumowaniu nie chcą pracować na moich warunkach, to Panów problem. Ja tylko
        wskazuję, jak można stworzyć miejsce pracy.
        Czy chłop, który chcewynająć pracownika sezonowego buduje mu dom, stosuje się do
        8-mio godzinnego dnia pracy, płaci jakieś nadgodziny? Albo robi robotę gdy ona
        jest albo wynocha.Znajdzie innego. I tak być powinno.
        • Gość: MW Re: Na jakich warunkach dam pracę Polakowi IP: *.hay.dialup.connect.net.au 12.08.01, 18:21
          Skoro Polacy maja slabe kwalifikacje i nie potrafia dobrze pracowac,to przyjedz
          do Australii i tu daj swoja oferte. Moze Twoja rodzina bedzie jeszcze lepiej
          zabezpieczona. A moze sam bedziesz musial zakasac rekawy i wziac sie do pracy.
          • Gość: Cezary Re: Na jakich warunkach dam pracę Polakowi IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 12.08.01, 18:43
            Gość portalu: MW napisał(a):

            > Skoro Polacy maja slabe kwalifikacje i nie potrafia dobrze pracowac,to przyjedz
            >
            > do Australii i tu daj swoja oferte. Moze Twoja rodzina bedzie jeszcze lepiej
            > zabezpieczona. A moze sam bedziesz musial zakasac rekawy i wziac sie do pracy.

            Słabe kwalifikacje mają ci Polacy, którzy jęczą zamiast brać taką pracę, którą
            proponuje się im na takich warunkach, które proponuję. Ci co maja kwalifikacje
            pracują az huczy. Nazywa się ich w Polsce pogardliwie "pracoholikami".I ma się im
            za złe ze zamiast płodzić dzieci pracują.
            Ukłony dla Australii.
        • Gość: XXL Re: Na jakich warunkach dam pracę Polakowi IP: *.echostar.pl 12.08.01, 18:34
          Jezeli na tej Pana budowie NIKT nie bedzie chcial
          pracowac, to bedzie tez Pana problem.

          Reprezentuje Pan poglady XVIII - wiecznego kapitalizmu.
          Na szczescie te czasy minely.
          • Gość: Cezary Re: Na jakich warunkach dam pracę Polakowi IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 12.08.01, 18:39
            Gość portalu: XXL napisał(a):

            > Jezeli na tej Pana budowie NIKT nie bedzie chcial
            > pracowac, to bedzie tez Pana problem.
            >
            > Reprezentuje Pan poglady XVIII - wiecznego kapitalizmu.
            > Na szczescie te czasy minely.

            Ma Pan rację. Tylko ja ten problem przeżyję, bo mam kapitał, a ci inni nie. Ale
            jeśli wolą "wykitować" niż zyć to ich decyzja.
            Przyznaję, ze ten, który stworzył ten swiat nie był socjalistą. I dlatego
            socjalizm się bie sprawdza na tym świecie.
            Pozdrawiam.
            • Gość: XXL Re: Na jakich warunkach dam pracę Polakowi IP: *.echostar.pl 12.08.01, 18:48
              Z tym kapialem to prosze byc ostrozny, bo juz roznie
              bywalo ... Sam widzialem takich bylych kapitalistow ( przy pracy ).

              Pozdrowienia
      • Gość: jurek1 do Maurycego IP: *.bukowe.sdi.tpnet.pl 12.08.01, 23:07
        Gość portalu: maurycy napisał(a):

        > Żyjemy w kraju, w którym nareszcie mogą być poszanowane prawa człowieka.
        > Wzywanie do niewolniczej pracy raczej pasuje do Bangladeszu czy też jakiegoś
        > afrykańskiego zululandu.

        Zazdroszczę Ci Maurycy tak świetlanego widoku Polski. Jesteśmy krajem który
        obecnie niewiele się różni poszanowaniem praw pracowniczych od ustroju
        niewolnictwa. To co w Polsce dzieje się obecnie jest najbardziej rozwydrzoną
        formą kapitalizmu jakiej nie znała nawet Anglia w początkach tego ustroju.

        > Tylko pracownik, którego sie szanuje, daje pracę, z której bedziemy
        > zadowoleni.Bajką jest, że Polacy są złymi, czy też niewykształconymi
        > pracownikami. Jest wielu złotych ptaszków, których praca si nie ima, ale to już
        >
        > inna historia.

        Całkowicie się z Tobą zgadzam

        > Już sam Krupp, najwikszy przedsibiorca w historii Prus, a potem Niemiec,
        > stwierdził, że właściwe warunki pracy, oraz poszanowanie pracownika, opieka
        > socjalna nad nim, dają pozytywne wyniki pracy i wytrącają broń z rąk
        > eksremistów, którzy w celach ideologicznych i własnych ambicji politycznych
        > pragną mącić robotnikom w głowach. Krupp nie tylko był pierwszym fabrykantem,
        > który dał swoim pracownikom 8-o godzinny dzień pracy, płatne nadgodziny,
        > stołówki, prysznice i płatne urlopy. Budował także dla swoich pracowników
        > mieszkania o bardzo wysokim standardzie, biorąc pod uwage standardy drugiej
        > połowy XIX w, gdzie np. na Śląsku, górnicy mieszkali (jeżeli mieli szczeście) w
        > okropnych familiokach. Każde takie budowane przez Kruppa osiedle posiadało
        > także swój sklep,kościół oraz poczte.

        Osłony socjalne i dbałość o prawa pracownicze wcale nie zostały wymyślone przez
        socjalistów. A i później kapitalizm bardziej dbał o pracownika niż ówczesne
        demoludy. Jest jedno ale.
        Pracodawcy niemieccy, holenderscy i inni stawiają w Polsce warunki o jakich u
        siebie nawet by nie odważyli się pomyśleć bo by im związki zawodowe głowę urwały
        zanim by wypalił z takim pomysłem. Chociaż Niemcy mają też pomysły spod ciemnej
        gwiazdy. Kogo to interesuje niech zainteresuje się siecią domów Karstadt i
        warunkami zatrudnienia. Bezprawie w majestacie prawa. Oficjalnie zatrudniaja
        niecałe 400 osób w całych Niemczech. U nas w hipermarketach ludzie mają chociaż
        umowy o pracę i pozorną ochronę prawną.

        > Polacy szanują prace, jezeli są szanowani przez pracodawce, a przy dzisiejszych
        > metodach selekcji pracowników, można w łatwy sposób określić przydatność oraz
        > profil psychiczny przyszłego pracownika.

        1. Problem jest w tym, że Polacy bardzo lubią debatować, dyskutować i wiecować.

        2. Polski pracownik bardzo lubi pouczać swego pracodawcę

        3. I na koniec, polski pracownik nie jest mobilny. Polak nie pojedzie na drugi
        koniec kraju w poszukiwaniu pracy. Nawet propozycja przeniesienia w ramach
        aktualnego zatrudnienia do innego miasta najprędzej spotka się z podaniem o
        zwolnienie. Tu akurat mam przykład z ostatnich dni. Młody absolwent wyższej
        uczelni po ośmiu miesiącach pracy w instytucji państwowej został poinformowany o
        możliwym przeniesieniu na wschodnią granicę w ramach reorganizacji służby w
        której pracuje. I co? Szuka nowej pracy bo on ze Szczecina się nie ruszy. Żeby
        było jaśniej ten człowiek pochodzi z małej, biednej wsi kilkadziesiąt kilometrów
        od Szczecina.

        Pozdrawiam
    • Gość: BABAJAGA Re:na jakich warunkach dam pracę Panu Cezaremu ? IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 12.08.01, 19:03
      Na żadnych.Ja mam kapitał.Ja czuję się dobrze.Tylko ja umiem pracować.Wszystko
      co nie jest mną powinno być zakazane.To ja BABAJAGA - kapitalistka
    • Gość: Cezary Re: Na jakich warunkach dam pracę Polakowi IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 12.08.01, 20:24
      No więc z dotychczasowej dyskusji widzę, ze ta afera z bezrobociem to fikcja.
      Aby Polak zgodził się podjąć pracę musi podpisać umowę bezterminową, po 7 godzi
      dziennie, z wolnymi sobotami i świętami kościelnymi i państwowymi, z
      przydziałem 1 litra mleka dziennie (BHP), fartuch ochronny, ręcznik co 3
      miesiące, mydło toaletowe dobrej firmy,tolerowanie śniadań w czasie pracy,za
      godziny nadliczbowe płaca wyższa o 50 i 100%, zagwarantowany urlop (26 dni
      roboczych w roku), ubezpieczenie od wypadku "w drodze do pracy i z pracy",
      ubezpieczenie na czas pracy....
      Tymczasem zamiast tego wezmę Ukraińca, Białorusina lub Rosjanina.
      Polak to brzmi dumnie!!!
      • Gość: iwona Re: Na jakich warunkach dam pracę Polakowi IP: 62.87.212.* 12.08.01, 20:37
        Gość portalu: Cezary napisał(a):

        > No więc z dotychczasowej dyskusji widzę, ze ta afera z bezrobociem to fikcja.
        > Aby Polak zgodził się podjąć pracę musi podpisać umowę bezterminową, po 7 godzi
        >
        > dziennie, z wolnymi sobotami i świętami kościelnymi i państwowymi, z
        > przydziałem 1 litra mleka dziennie (BHP), fartuch ochronny, ręcznik co 3
        > miesiące, mydło toaletowe dobrej firmy,tolerowanie śniadań w czasie pracy,za
        > godziny nadliczbowe płaca wyższa o 50 i 100%, zagwarantowany urlop (26 dni
        > roboczych w roku), ubezpieczenie od wypadku "w drodze do pracy i z pracy",
        > ubezpieczenie na czas pracy....
        > Tymczasem zamiast tego wezmę Ukraińca, Białorusina lub Rosjanina.
        > Polak to brzmi dumnie!!!

        Drogi Pracodawco Cezary!!

        W związku z Twoją powyższą wypowiedzią proponuję, abyś zainicjował następujace
        wątki:

        Na jakich warunkach dam pracę Ukraińcowi/Białorusinowi/Rosjaninowi.

        I mała podpowiedź : warto po wyrazie "pracę" wstawić nawias, a w nim wyrazy "na
        czarno".

        • Gość: Cezary Re: Na jakich warunkach dam pracę Polakowi IP: *.qdnet.pl 12.08.01, 20:51
          Gość portalu: iwona napisał(a):

          > Gość portalu: Cezary napisał(a):
          >
          > > No więc z dotychczasowej dyskusji widzę, ze ta afera z bezrobociem to fikc
          > ja.
          > > Aby Polak zgodził się podjąć pracę musi podpisać umowę bezterminową, po 7
          > godzi
          > >
          > > dziennie, z wolnymi sobotami i świętami kościelnymi i państwowymi, z
          > > przydziałem 1 litra mleka dziennie (BHP), fartuch ochronny, ręcznik co 3
          > > miesiące, mydło toaletowe dobrej firmy,tolerowanie śniadań w czasie pracy,
          > za
          > > godziny nadliczbowe płaca wyższa o 50 i 100%, zagwarantowany urlop (26 dni
          >
          > > roboczych w roku), ubezpieczenie od wypadku "w drodze do pracy i z pracy",
          >
          > > ubezpieczenie na czas pracy....
          > > Tymczasem zamiast tego wezmę Ukraińca, Białorusina lub Rosjanina.
          > > Polak to brzmi dumnie!!!
          >
          > Drogi Pracodawco Cezary!!
          >
          > W związku z Twoją powyższą wypowiedzią proponuję, abyś zainicjował następujace
          > wątki:
          >
          > Na jakich warunkach dam pracę Ukraińcowi/Białorusinowi/Rosjaninowi.
          >
          > I mała podpowiedź : warto po wyrazie "pracę" wstawić nawias, a w nim wyrazy "na
          >
          > czarno".
          >
          Droga Pani Iwono. Oczywiscie, że "na czarno". Ale obie strony będą zadowolone.
          Moi liczni znajomi wynajmują do prac domowych Ukrainki "na czarno" i one są
          szczęśliwe, że mogą zarobić. Tak jak moja córka 15 lat temu w Niemczech. Czy
          pieniądze śmierdzą?
      • Gość: XXL Re: Na jakich warunkach dam pracę Polakowi IP: *.echostar.pl 12.08.01, 20:44
        Cholera, to nie lepiej jechac na Ukraine lub Bialorus
        i tam dac prace tym ludziom ?

        Ach nie, tam przeciez tez trzeba placic podatki,
        no moze mydlo to wystarczy szare ...

        Ale dzieci to musza chodzic do szkoly za darmo, no i
        policja ma bronic kapitalu ( tez oczywiscie gratis )

        pozdrowienia
      • Gość: kama Re: Na jakich warunkach dam pracę Polakowi IP: *.wlop.ppp.polbox.pl 12.08.01, 21:11
        Szanowny Panie Cezary. Z przykrością stwierdzam,że miano "nowobogacki" pasuje
        do Pana. Mam często "wątpliwą"przyjemność przebywania w gronie takich ludzi jak
        Pan. Od razu widać w takim towarzystwie kto jest KIMŚ a kto (?). KTOŚ nigdy nie
        pozwala sobie na poniżanie ludzi (nie mówiąc o pracownikach),czego niestety nie
        można powiedzieć o kimś takim jak Pan. Mam nadzieję,że po pewnym czasie, kiedy
        minie "zachłyścięcie" wejdzie Pan do grona KTOŚ. Czego Panu i ludziom
        przebywającym w Pana towarzystwie serdecznie życzę.
        • Gość: Cezary Re: Na jakich warunkach dam pracę Polakowi IP: *.qdnet.pl 12.08.01, 21:17
          Gość portalu: kama napisał(a):

          > Szanowny Panie Cezary. Z przykrością stwierdzam,że miano "nowobogacki" pasuje
          > do Pana. Mam często "wątpliwą"przyjemność przebywania w gronie takich ludzi jak
          >
          > Pan. Od razu widać w takim towarzystwie kto jest KIMŚ a kto (?). KTOŚ nigdy nie
          >
          > pozwala sobie na poniżanie ludzi (nie mówiąc o pracownikach),czego niestety nie
          >
          > można powiedzieć o kimś takim jak Pan. Mam nadzieję,że po pewnym czasie, kiedy
          > minie "zachłyścięcie" wejdzie Pan do grona KTOŚ. Czego Panu i ludziom
          > przebywającym w Pana towarzystwie serdecznie życzę.
          Droga Pani Kamo:
          1. Nie widzę niczego złego bycie "nowobogackim". Natomiast widzę duzo złego
          bycie "nowobiedniackim". Staramy sie podobno stworzyć warstwę srednią? No bo do
          bogaczy to nam jeszczebardzo daleko.
          2. Skoro "czesto" przebywa Pani w przykrym dla Pani towarzystwie "nowobogackich",
          to dlaczego Pani to robi? Czyzby zaczynała Pani lubic to towarzystwo?
          Z wyrazami szacunku.

          • Gość: kama Re: Na jakich warunkach dam pracę Polakowi IP: *.wlop.ppp.polbox.pl 13.08.01, 00:59
            Szanowny Panie Cezary.To,że są nowobogaccy nie jest ujmą.Ujmą dla niektórych z
            nich jest podejście do innego człowieka (pracownika w Pana przypadku).Gdyby Pan
            chciał tworzyć "klasę średnią" a nie warstwę(jak Pan to okreslił)prawdopodobnie
            nigdy nie znalazłby się wątek o takiej treści. Jeśli chodzi o mnie. Niestety
            rodziny się nie wybiera i czasami konieczny jest udział w takich spotkaniach.
            Serdecznie pozdrawiam i życzę oby jak najszybciej znalazł się Pan w "klasie
            średniej" z klasą.
            • Gość: Cezary Re: Na jakich warunkach dam pracę Polakowi IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 13.08.01, 08:49
              Gość portalu: kama napisał(a):

              > Szanowny Panie Cezary.To,że są nowobogaccy nie jest ujmą.Ujmą dla niektórych z
              > nich jest podejście do innego człowieka (pracownika w Pana przypadku).Gdyby Pan
              >
              > chciał tworzyć "klasę średnią" a nie warstwę(jak Pan to okreslił)prawdopodobnie
              >
              > nigdy nie znalazłby się wątek o takiej treści. Jeśli chodzi o mnie. Niestety
              > rodziny się nie wybiera i czasami konieczny jest udział w takich spotkaniach.
              > Serdecznie pozdrawiam i życzę oby jak najszybciej znalazł się Pan w "klasie
              > średniej" z klasą.

              Dziękuję za życzenia i pozdrawiam.
              Cezary

          • Gość: Greg Re: Na jakich warunkach dam pracę Polakowi IP: 212.187.240.* 13.08.01, 09:44
            Mowi sie, ze kraj jest taki jak jego klasa srednia. Panie Boze strzez nas przed
            taka klasa srednia......
    • Gość: gratka Re: Na jakich warunkach dam pracę Polakowi IP: *.interkom.pl 12.08.01, 20:50
      Chyba przeginasz w drugą stronę. I tu nie chodzi o
      socjalizm czy związki zawodowe. Amerykanie pomnażając
      swoje pieniądze doszli do wniosku, że opłaca się
      pracownika związać z firmą (dodatkowe profity i nagrody
      poza wypłatą). Poza tym pracownik, który jest
      pracoholikiem nie jest wydajny. Po jakimś czasie się
      "wypala". Oczywiście, że w Polsce jest wielu takich co
      nie szanuje pracy, ale coraz więcej jest takich co
      zostają po godzinach nie dostając nic dodatkowo, a
      chcąc utrzymać pracę. Nie dziwię się, że chcesz
      zatrudniać tylko na 3 miesiące. Kto dłużej wytrzymałby
      warunki pracy jakie oferujesz. Pewnie jeszcze za marną
      płacę. Ty pracujesz więcej, ale i więcej z tego masz.
      Daleko mi do socjalistów. Jestem za likwidacją wielu
      przepisów i zbędnej biurokracji obciążającej
      pracodawców, nie lubię związków zawodowych, ale uważam,
      że pracowników należy szanować, zwłaszcza tych co
      dobrze pracują. Ale u nas większość pracodawców tak
      samo traktuje wszystkich. Dlatego jak ktoś ma
      kwalifikacje i chce pracować to idzie do takich firm,
      które go docenią. Twoja firma do takich nie należy.
      Pamiętaj, że kij ma dwa końce. Chociaż przy dużym
      bezrobociu i tak Ty jesteś górą.
      • Gość: Cezary Re: Na jakich warunkach dam pracę Polakowi IP: *.qdnet.pl 12.08.01, 20:59
        Gość portalu: gratka napisał(a):

        > Chyba przeginasz w drugą stronę. I tu nie chodzi o
        > socjalizm czy związki zawodowe. Amerykanie pomnażając
        > swoje pieniądze doszli do wniosku, że opłaca się
        > pracownika związać z firmą (dodatkowe profity i nagrody
        > poza wypłatą). Poza tym pracownik, który jest
        > pracoholikiem nie jest wydajny. Po jakimś czasie się
        > "wypala". Oczywiście, że w Polsce jest wielu takich co
        > nie szanuje pracy, ale coraz więcej jest takich co
        > zostają po godzinach nie dostając nic dodatkowo, a
        > chcąc utrzymać pracę. Nie dziwię się, że chcesz
        > zatrudniać tylko na 3 miesiące. Kto dłużej wytrzymałby
        > warunki pracy jakie oferujesz. Pewnie jeszcze za marną
        > płacę. Ty pracujesz więcej, ale i więcej z tego masz.
        > Daleko mi do socjalistów. Jestem za likwidacją wielu
        > przepisów i zbędnej biurokracji obciążającej
        > pracodawców, nie lubię związków zawodowych, ale uważam,
        > że pracowników należy szanować, zwłaszcza tych co
        > dobrze pracują. Ale u nas większość pracodawców tak
        > samo traktuje wszystkich. Dlatego jak ktoś ma
        > kwalifikacje i chce pracować to idzie do takich firm,
        > które go docenią. Twoja firma do takich nie należy.
        > Pamiętaj, że kij ma dwa końce. Chociaż przy dużym
        > bezrobociu i tak Ty jesteś górą.

        Drogi Panie Gratka: Weżmy za podstawe dzisiejsze realia. Nie jesteśmy w Ameryce,
        a w Polsce. Polsce daleko do Ameryki. Mój kuzyn na osrodek hotelowy w Vermont i
        musi błagać ludzi, aby przyszli do pracy oferujac im swietne warunki. Tam juz
        doszło do sytuacji, że pracodawca na kolanach błaga, aby chcieli przyjsc. W
        Polsce jest inaczej. Polskie pielęgniarki (umalowane do kamery) okupuja
        ministerstwa żadając podwyzek ale nie chca skorzystać zoferty wyjazdu do pracy do
        Norwegii. Towarzystwo w Polsce się rozwydrzyło i musi wrócić na ziemię.
        Pozdrowienia
        • Gość: gratka Re: Na jakich warunkach dam pracę Polakowi IP: *.interkom.pl 12.08.01, 21:16
          Nie jesteśmy w USA, ale może warto od nich się uczyć. W
          końcu tam jest najmniejsze bezrobocie. Dziwi mnie tylko
          fakt, że w u nas w firmach prywatnych nie docenia się
          ludzi. Wydawało mi się, że jak ktoś dobrze pracuje to
          jest skarbem dla właściciela, bo pomnaża jego majątek.
          Ale tak nie jest. Pomiata się ludźmi, więc najlepsi
          odchodzą, bo tacy zawsze pracę znajdą.
          Pozdrawiam
    • Gość: emilian do Cezarego IP: *.efekt.pl 13.08.01, 09:09
      A na jakich warunkach dasz prace np. Czechowi albo Albanczykowi.
      Mam nadzieje ze nie na gorszych, choc z twojego postu wynika ze masz Polaka za
      cos gorszego od gowna.
      Takze prowadze dzialalnosc gospodarcza, ludzi nie zatrudniam bo nie musze, ale
      gdybym zamierzal zatrudnic bez uzalezniania warunkow pracy od narodowosci.
      Oprocz tego to masz sporo racji. Ale i tak wyszedl z ciebi, wybacz okreslenie,
      bufon i faszysta.
      • Gość: Cezary Re: do emiliana IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 13.08.01, 12:26
        Gość portalu: emilian napisał(a):

        > A na jakich warunkach dasz prace np. Czechowi albo Albanczykowi.
        > Mam nadzieje ze nie na gorszych, choc z twojego postu wynika ze masz Polaka za
        > cos gorszego od gowna.
        > Takze prowadze dzialalnosc gospodarcza, ludzi nie zatrudniam bo nie musze, ale
        > gdybym zamierzal zatrudnic bez uzalezniania warunkow pracy od narodowosci.
        > Oprocz tego to masz sporo racji. Ale i tak wyszedl z ciebi, wybacz okreslenie,
        > bufon i faszysta.

        Kompletne niezrozumienie. Dałbym pracę na takich samych warunkach każdemu, bez
        względu na narodowośc czy kolor skóry. Nie mam zadnych uprzedzeń rasowych ani
        innych. Poprostu chciałbym zaproponować pracę na warunkach umowy o dzieło lub na
        trzy miesiące. Jeśli facet wykonałby określoną pracę szybciej, to jego zysk,
        dostałby takie samo honorarium. Gdybym zobaczył, ze jego praca jest wykonana
        dobrze, a nawet gdyby zaproponował on jakieś usprawnienie, to bym zapłacił
        więcej. I następnym razem znów zwróciłbym się do niego. Tyle i tylko tyle (lub aż
        tyle).Ale większosci dyskutantów takie warunki nie odpowiadają i próbują
        uzasadnić to jakąś ideologią. Nie interesuje mnie gdzie tę pracę by wykonał, u
        siebie w domu, na plaży czy na wyspach Bahama. Nie stosowałbym żadnych
        upokarzających kart zegarowych. Dlaczego takie warunki pracy, które będą się
        coraz szerzej rozpowszechniały na świecie są dla Polaków nie do przyjęcia?
        • Gość: emilian Re: do emiliana IP: *.efekt.pl 13.08.01, 12:39
          Przepraszam. Po prostu opacznie zrozumialem twoj post. A co do prawnych
          uregulowan w prawie pracy to pragne przypomniec ze:
          1. to nie POLACY jako ogol, ale strefa budzetowa ze swoimi zwiazkowcami jest
          glownym partnerem (a wlasciwie dyktatorem warunkow) rzadu.
          2. te twoje "wygibasy prawne" nie byly by potrzebne gdyby:
          a) bardziej zyciowe prawo pracy niz to prozwiazkowe, nazucone przez zwiazkowcow
          b) mniejsze koszt pracy (miej pretensje do rozbuchanej administracji ktora
          zmarnotrawiwszy wydarte nam pieniadze predzej podniesie ZUSy i podtki niz
          zredukuje swoja liczebnosc i apetyt)

          A swoja droga przy tej nagonce na Polakow jaka ma miejsce na tym forum (nijaki
          slon dowodzi ze polacy sa zrobieni z gowna!!!), to twoja wypowiedz wydala mi sie
          naprawde nie na miejscu. Tym bardziej ze ja jednak uwazam sie za Polaka i nigdy
          nie puszczam plazem zadnych antypolnizmow w moim otoczeniu. Czego chcialbym
          wymagac od wszystkich polakow.

          pozdrawiam
        • Gość: Greg Re: do emiliana IP: 212.187.240.* 13.08.01, 12:43
          > Dlaczego takie warunki pracy, które będą się
          > coraz szerzej rozpowszechniały na świecie są dla Polaków nie do przyjęcia?
          To nic nowego, nie czuj sie odkrywca i prakursorem. To juz byl w XVIII/XIX wieku.
          W normalnym kraju, gdybys stosowal takie praktyki wobec pracownikow, bylbys
          bankrutem, albo nawet i siedzial. Troche szacunku dla ludzi, a nie tylko dla
          pieniedzy.
        • Gość: emilian Re: do emiliana IP: *.efekt.pl 13.08.01, 13:38
          Przepraszam. Po prostu opacznie zrozumialem twoj post. A co do prawnych
          uregulowan w prawie pracy to pragne przypomniec ze:
          1. to nie POLACY jako ogol, ale strefa budzetowa ze swoimi zwiazkowcami jest
          glownym partnerem (a wlasciwie dyktatorem warunkow) rzadu.
          2. te twoje "wygibasy prawne" nie byly by potrzebne gdyby:
          a) bardziej zyciowe prawo pracy niz to prozwiazkowe, nazucone przez zwiazkowcow
          b) mniejsze koszt pracy (miej pretensje do rozbuchanej administracji ktora
          zmarnotrawiwszy wydarte nam pieniadze predzej podniesie ZUSy i podtki niz
          zredukuje swoja liczebnosc i apetyt)

          A swoja droga przy tej nagonce na Polakow jaka ma miejsce na tym forum (nijaki
          slon dowodzi ze polacy sa zrobieni z gowna!!!), to twoja wypowiedz wydala mi sie
          naprawde nie na miejscu. Tym bardziej ze ja jednak uwazam sie za Polaka i nigdy
          nie puszczam plazem zadnych antypolnizmow w moim otoczeniu. Czego chcialbym
          wymagac od wszystkich polakow.

          pozdrawiam
        • Gość: # Re: do Czarujacego przyszlosc IP: *.wroclaw.tpnet.pl 13.08.01, 14:34
          Zaczales Cezary jak byly UBek, ktory zabezbieczyl kapitalowo siebie na kilka pokolen
          w czasie "transformacji" nieuzgodnionej z transformatowanymi.

          Teraz piszesz tylko o neoniewolnictwie ograbionych i wielkodusznosci zatrudniajacych
          na swoich pozadanych warunkach. Holote trzeba uczyc rozumu.
          Najlepiej to robia nowozamozni !!!!!!
          Taki zaprezentowales styl wypowiedzi i "progam" dla durnych i leniwych,
          prozwiazkowych "polaczkow".

          I pomyslalem sobie jakzes sie ciezko napracowal przed transformacja.

          No ale jak spuscieles z tonu i zarobiles mamone u brata a potem pomnozyles
          swoimi talentami zgodnie z wola Boza, to Ci odpowiem.
          Musisz zgodnie z teoria Darwina i Marksa ewoluowac z kultury materii do kultury bytu.
          Bo byt ksztaltuje swiadomosc.
          Mobilny i wykwalifikowany az nadto jak dla Ciebie #
          PS.
          Mialem na budowie domu wlasnie takich "polaczkow" - ale ich szanowalem
          bo sa stworzeni na obraz Kogos wiekszego od nas obu. Moze wykroisz troche
          czasu na refleksje. Czas Pan Bog daje kazdemu jednakowo w kazdej chwili.
          Tylko sobie wziac ile potrzeba. Ty go zabierasz sobie i innym kladac na oltarzu mamony.
    • Gość: Ela Nr.2 Re: Do Cezarego IP: *.outland.avaya.com 13.08.01, 13:05
      A dlaczego nie zatrudnisz pracownika na czas nieokreslony z probnym czasem na 3 miesiace.?
      Jezeli sie sprawdzi - tak jak piszecz - nie musisz wiecej szukac. Dla takiego pracownika perspektywa
      pracy na dluzszy okres jest bardzo wielka podpora moralna a takze z jego strony pewna "wdziecznosc"
      za otrzymanie tej pracy, zwlaszcza przy tak wysokim bezrobociu.
      A co bedzie, kiedy zglosi sie do Ciebie inny jeszcze pracownik i zaproponuje Tobie mniejsze, jak jego
      poprzednik wynagrodzenie? Zatrudnisz znowu tego wyprobowanego czy zatrudnisz tego, ktory za mniej
      sie "sprzedal".?
      A co do pielegniarek, nie masz racjji. Mojej przyjaciolki corka zglosila sie wlasnie na takie wezwanie
      do pracy w Norwegii. I co z tego wyszlo? NIC. A miala wszystkie wymagania jakie od niej zadali.
      Ela Nr.2.
      • Gość: Nowy Re: Do Cezarego IP: 192.168.1.* / 195.205.178.* 13.08.01, 14:23
        Obawaim, sie, że nawet jezeli zostalbym zmuszony do podjecia pracy u Cezarego,
        to bym nie zaryzykował. To musi być przykład naszego polskiego prywaciarza, dla
        którego pracownicy są tylko przedmiotami nie majacymi zadnych praw, a jedynie
        obowiazki. Praca, praca, praca. I oczywiscie za minimum socjalne, bo przeciez
        jasnie Pan pracodawca był łaskawy przyjac nas do pracy, co z gory upowaznia go
        do 95% dysponowania naszym zyciem.
        Rzygac sie chce.
    • Gość: Greg Re: Na jakich warunkach dam pracę Polakowi IP: 212.187.240.* 13.08.01, 14:22
      Proponuje jeszcze ustawowo wprowadzic w Polsce niewolnictwo. To napewno
      rozwiaze problem bzerobocia i zdynamizuje polska gospodarke - tania (prawie
      darmowa) sila robocza
      • jankorusj-23 Re: Na jakich warunkach dam pracę Polakowi 13.08.01, 14:35
        PRZECIZ UCZYMIANIE PRACOWNIKA KOSZTUJE PRACOWDAWCY 1500 ZLOTYCH MIESIECZNIE,I
        KTOŚC POWIE ZE W NASZYM KRAJU NIE MAC BYC BEROBOCIA-PRZECIEŻ WYSOKIE STOPY
        PROCETOWE OD KREDYTQW IWESTYCJNYCH BIJĄ PO KIESZENI PRACODAWCY -PO TYM POLSKA
        JAKJO KRAJ JEST ZAPUZNIONA W ROZWOJU O.K 60 LAT-O TYM NIE MQWI,A TYM WIEDZĄ
        ELITY SZCZEGQLNIE PRAWICA -KTQRA CHCE ZEPNĄC KRAJ DO ŚREDNIOWIECZA,GOPODARKI
        FUEDALNEJ Z XIX WIEKU-JESTEŚMY JUŻ XXI WIEKU ,PRZEZ OSTSNIE 4-LATA ZOSTALIŚMY
        ZEPNIECI DO PARASQW EUROPY,A GROZI MAM 3/4 LETNI KRYZYS GZIE BEROBOCIE MOŻE
        OSIĄGNĄC NAWET 6.000.000 MILNQW-GZYZ KAPITAŁ ZACHODNI MYŚLI POWAŻNIE O
        WYCOFANIU Z NASZEGO KRAJU.
        • Gość: Nowy Re: Na jakich warunkach dam pracę Polakowi IP: 192.168.1.* / 195.205.178.* 13.08.01, 14:36
          Dlaeczego piszesz, MY Polacy?
          • Gość: # Re: Na jakich warunkach dam pracę Polakowi IP: *.wroclaw.tpnet.pl 13.08.01, 14:41
            Gość portalu: Nowy napisał(a):

            > Dlaeczego piszesz, MY Polacy?

            Wyjasnil to juz pewien premier pewnego kraju -
            ludobojcy wyszli z jego narodu i weszli do NKWD.
            A potem po repatriacji ze ZSRR weszli z powrotem
            ale za czyny popelnione w czasie "wyjscia"
            pan premier nie bedzie przepraszal !
            Polakow to nietety nie dotyczy.
      • Gość: Cezary Re: Na jakich warunkach dam pracę Polakowi IP: *.qdnet.pl 13.08.01, 14:41
        Widzę, ze 50 lat socjalizmu zrobiło swoje.
        Żeby być jeszcze bardziej zrozumiany dam przykład:
        W Szwajcarii, do której jeździmy co roku od 13-tu lat, w miejscowosci Celerina
        (koło St. Moritz) przed kilku laty stracił pracę długoletni przedstawiciel
        browaru Calanda nacały kanton Engadnina. A to ze względu na to, ze przestał już
        być tak wydajny jak dawniej. Od dwóch lat zajmuje się zatem sprzątaniem ulic
        przed kosciołem i instytucjami publicznymi (banki i td). Jest w Celerinie nadal
        bardzo poważanym i szanowanym człowiekiem, pełnym otymizmu i tryskajacy
        humorem . Jego zona jest pracownikiem znanego banku, kontroluje prawidłowośc
        rozliczeń kartą VISA w St. Moritz, Pontresinie, Samedanie. Równocześnie sprząta
        pokoje i prowadzi ich wynajem w Celerinie, Pontresinie, i Samedanie .
        Proszę mnie nie rozumieć źle, ale nie wyobrażam sobie takiej sytuacji w Polsce.
        Teoretycznie "żadna praca nie hańbi" ale polskiego inteligenta nie wyobrażam
        sobie z miotłą na ulicy. Wczoraj czytałem skargi młodej dziewczyny, która chce
        być redaktorką w Polskim Radiu (skończyła dziennikarstwo) i narzeka, że nie
        może dostać pracy.No to niech posprząta ulice przez jakiś czas. Polacy to
        pięknoduchy od słuchania Chopina, magazynu "bardzo kulturalnego" w Polskim
        Radiu ale już zaprogramować telefonu komórkowego lub magnetowidu to potrafi
        tylko 10%. Duże aspiracjemają natomiast wszyscy.
        Pozdrowienia
        • Gość: Nowy Re: Na jakich warunkach dam pracę Polakowi IP: 192.168.1.* / 195.205.178.* 13.08.01, 14:44
          A, jeżeli prównuje Pan sytuacje w Polsce do sytuacji w Szwajcarii, to ja
          przepraszam. Jkaze moglem niezauwazyc oczywistych analogii pomiedzy tymi dwoma
          krajam. Ten sam poziom zycia, taka sam asytuacja polityczno - gospodarcza.
          Mozna nawet powiedziec, ze latwo pomylic te dwa kraje...
          Czlowieku, zejdz na ziemie...
        • Gość: # Re: Na jakich warunkach dam pracę Polakowi IP: *.wroclaw.tpnet.pl 13.08.01, 14:55
          Dyskutowalem ze Szwajcarem po studiach medycznych
          przez cztery tygodnie w czasie pobytu w Anglii..
          Mial identyczny oglad Polakow jak Ty.
          Ripostowal na przyklad, ze "Biologie mozgu" (lekarz!!!!) napisal zapewne "jakis "
          polski profesor. Po paru wpadkach intelektualnych zakochal sie na zaboj w Polce.
          Przedtem traktowal ja jak material na piekna sprztaczke.

          On nie znal Polski wcale - Ciebie to niestety nie usprawiedliwia.
          Wszyscy Szwajcarzy umieja programowac komorki !!!!!
          • Gość: Nowy Do # IP: 192.168.1.* / 195.205.178.* 13.08.01, 14:59
            To było do mnie?
            • Gość: # Re: Do # IP: *.wroclaw.tpnet.pl 13.08.01, 16:53
              Tak. Pozdrow Joasie.
          • Gość: Cezary Re: Na jakich warunkach dam pracę Polakowi IP: *.qdnet.pl 13.08.01, 15:34
            Gość portalu: # napisał(a):

            > Dyskutowalem ze Szwajcarem po studiach medycznych
            > przez cztery tygodnie w czasie pobytu w Anglii..
            > Mial identyczny oglad Polakow jak Ty.
            > Ripostowal na przyklad, ze "Biologie mozgu" (lekarz!!!!) napisal zapewne "jaki
            > s "
            > polski profesor. Po paru wpadkach intelektualnych zakochal sie na zaboj w Polce
            > .
            > Przedtem traktowal ja jak material na piekna sprztaczke.
            >
            > On nie znal Polski wcale - Ciebie to niestety nie usprawiedliwia.
            > Wszyscy Szwajcarzy umieja programowac komorki !!!!!

            Czy ta Polka to była blondynka? Jesli tak, to współczuję Szwajcarowi.
            Ukłony

        • Gość: Greg Re: Na jakich warunkach dam pracę Polakowi IP: 212.187.240.* 13.08.01, 15:03
          W takim razie zycze ci zebys musial sprzatac ulice, gdy twoja wydajnosc pracy
          spadnie. Szczerze mowiac nie bardzo wierze w ta historujke o Szwajcarii, ale to
          juz inn sprawa.
          Jesli uwazasz za szczegolna kompetencje programowanie magnetowidu i komorki, to
          naprawde masz duze pojecie o zyciu i pracy. Kup sobie lepiej buraku nowe dresiki
          (koniecznie trzy paski) i adidasy
          • Gość: jajacek Re: Na jakich warunkach dam pracę Polakowi do CEZAREGO IP: *.kabel.telenet.be 13.08.01, 15:32
            Drogi Cezary!
            A moze zamiast dawac prace opowiesz nam w skrocie jak ty doszedles uczciwa mam
            nadzieje droga do takiej kasy,ze jak piszesz od 13 lat stac cie na coroczne
            wakacje w Szwajcari.
            Przyznasz ze jak na Polskie warunki to luksus.
            Wiesz ja juz mam swoje lata i troche doswiadczenia.
            Trzynascie lat temu byl rok 1998-schylek Jaruzelskiego rok przed okraglym
            stolem- mialem wtedy 29 lat od roku mieszkalem w Atenach,i pewien zasob
            doswiadczenia zyciowego.
            Nie chce absolutnie cie obrazac ale kto mial w tamtych czasach w Polsce taka
            kase zeby wyjezdzac do Szwajcari?
            Ano tzw.nomenklatura ,cinkciaze,prywatna inicjatywa ktora kantowala jak sie
            dalo i na czym sie dalo ale wiem ze i wiekszosci z nich nie bylo stac na
            coroczne wakacje w Szwajcari.
            Wiesz Polska to nie Ameryka i nikt w latach 1980-1990 calkiem legalnie do
            miljona to w Polsce nie doszedl.
            Ja od 14 lat mieszkam za granica w Europie wiec znam doskonale realja i te
            polskie i europejskie.
            Wiec prosze cie przestan udawac dobrego wujaszka i chetnie posluchamy twojej
            histori to moze wielu nie bedzie mosialo szukac pracy tyko da ja innym.
            • Gość: Cezary Re: Na jakich warunkach dam pracę Polakowi do jajacka IP: *.qdnet.pl 13.08.01, 15:57
              Gość portalu: jajacek napisał(a):

              > Drogi Cezary!
              > A moze zamiast dawac prace opowiesz nam w skrocie jak ty doszedles uczciwa mam
              > nadzieje droga do takiej kasy,ze jak piszesz od 13 lat stac cie na coroczne
              > wakacje w Szwajcari.
              > Przyznasz ze jak na Polskie warunki to luksus.
              > Wiesz ja juz mam swoje lata i troche doswiadczenia.
              > Trzynascie lat temu byl rok 1998-schylek Jaruzelskiego rok przed okraglym
              > stolem- mialem wtedy 29 lat od roku mieszkalem w Atenach,i pewien zasob
              > doswiadczenia zyciowego.
              > Nie chce absolutnie cie obrazac ale kto mial w tamtych czasach w Polsce taka
              > kase zeby wyjezdzac do Szwajcari?
              > Ano tzw.nomenklatura ,cinkciaze,prywatna inicjatywa ktora kantowala jak sie
              > dalo i na czym sie dalo ale wiem ze i wiekszosci z nich nie bylo stac na
              > coroczne wakacje w Szwajcari.
              > Wiesz Polska to nie Ameryka i nikt w latach 1980-1990 calkiem legalnie do
              > miljona to w Polsce nie doszedl.
              > Ja od 14 lat mieszkam za granica w Europie wiec znam doskonale realja i te
              > polskie i europejskie.
              > Wiec prosze cie przestan udawac dobrego wujaszka i chetnie posluchamy twojej
              > histori to moze wielu nie bedzie mosialo szukac pracy tyko da ja innym.

              Więc trochę opowiem
              W 1982 wywalono mnie z pracy z "wilczym biletem" za odmowe podpisania "lojalki".
              To samo spotkało moja córkę i ziecia. Żona była tez zagrozona.Prace dostałem
              dopiero po pół roku i to najnizej płatną i bez mozliwosci awansu. Po kilku
              latach, dzięki moim znajomosciom jezyków obcych (znam biegle trzy)chcac nie chcac
              zaczęto mnie włączać do delegacji na konferencje zagraniczne. A ze potrafiłem się
              równiez odpowiednio zachować "w towarzystwie" zdano sobie sprawę, ze mogę swym
              wizerunkiem też przyniesc jakąs korzysc "stronie polskiej". Potem awansowałem. A
              ze nie piję, a dzieci sa już samodzielne, zaoszczędzilismy trochę kapitału.Od 2
              lat jestem na emeryturze ale od czasu do czasu doradzam w dziedzinie, na której
              się znam (łacznosc satelitarna).
              Chodzi mi o to, ze naprawdę duza częśc Polaków nie wie co to znaczy "ciężka
              praca".Od kilku lat obserwuję rozwój kiosku z warzywami na rogu ulicy, przy
              której mieszkamy. Na początku była to mała budka ale owoce i warzywa były zawsze
              czyste i wdobrym gatunku. Pracowała tam cała rodzina (małzeństwo i dwóch synów).
              Zawsze byli uśmiechnięci i pogodni. Swój towar doweozili najpierw rozklekotanym
              samochodem. Dziś mają już dwie duże półcięzarówki. Kiosk jest też nowy. Ustawia
              się tam zawsze sznur emerytów, którzy z przyjemnością kupują rózne rzeczy w
              sympatycznej atmosferze.
              Niedaleko jest "socjalistyczna" budka z apatyczną obsługą. Pewnie też niebogaci
              ludzie. Ale nikt tam prawie nie chodzi i pewnie wkrótce splajtują.

              Czy mnie Pan zrozumiał?
              Pozdrawiam
          • Gość: Cezary Re: Na jakich warunkach dam pracę Polakowi IP: *.qdnet.pl 13.08.01, 15:38
            Gość portalu: Greg napisał(a):

            > W takim razie zycze ci zebys musial sprzatac ulice, gdy twoja wydajnosc pracy
            > spadnie. Szczerze mowiac nie bardzo wierze w ta historujke o Szwajcarii, ale to
            >
            > juz inn sprawa.
            > Jesli uwazasz za szczegolna kompetencje programowanie magnetowidu i komorki, to
            >
            > naprawde masz duze pojecie o zyciu i pracy. Kup sobie lepiej buraku nowe dresik
            > i
            > (koniecznie trzy paski) i adidasy

            Sprzątałem już ulice gdy komuna w 1982 wyrzuciła mnie z pracy z wilczym biletwm.
            Pozwolono mi podjąć pracę po 6 miesiącach.
            Więc
            coś niecoś wiem.
            • Gość: jajacek Re: Na jakich warunkach dam pracę Polakowi do CEZAREGO :))) IP: *.kabel.telenet.be 13.08.01, 17:03
              Bardzo dziekoje za odpowiedz mam nadzieje ,ze nie czuje sie Pan dotkniety moim
              pytaniem .
              Rozumie Pan ze znajac realia Polskie wrecz same nasuwaja sie pewne skojarzenia.

              Pozdrawiam
              • Gość: Cezary Re: Na jakich warunkach dam pracę Polakowi do CEZAREGO :))) IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 13.08.01, 19:14
                Gość portalu: jajacek napisał(a):

                > Bardzo dziekoje za odpowiedz mam nadzieje ,ze nie czuje sie Pan dotkniety moim
                > pytaniem .
                > Rozumie Pan ze znajac realia Polskie wrecz same nasuwaja sie pewne skojarzenia.
                >
                > Pozdrawiam

                Oczywiście,że nie czuję się dotknięty.Rozumiem, ze mógł mieć Pan "skojarzenia".
                Może czasami trochę przejaskrawiam pewne rzeczy ale "wkurza" mnie to
                malkontenctwo moich rodaków. Trzeba wrócić po jakimś czasie na to samo miejsce
                aby zobaczyć jak dużo na lepsze się zmieniło. I możnaby zrobić dużo więcej, gdyby
                Polacy uwierzyli we własne siły, a nie tylko narzekali. Zresztą telewizja i media
                robią co mogą, aby tych trochę słabszych jeszcze bardziej pognębić, zamiast
                pokazywać przykłady pozytywne.Np.: emeryci pokazywani w TV muszą być zawsze
                schorowani, zaniedbani, brudni, kalecy, nieporadni itp.


                Również pozdrawiam serdecznie.

            • Gość: # Re: Na jakich warunkach dam pracę Polakowi i blondynce IP: *.wroclaw.tpnet.pl 13.08.01, 17:14
              Więc trochę opowiem
              W 1982 wywalono mnie z pracy z "wilczym biletem" za odmowe podpisania "lojalki".
              > To samo spotkało moja córkę i ziecia. Żona była tez zagrozona.Prace dostałem
              > dopiero po pół roku i to najnizej płatną i bez mozliwosci awansu.

              >Po kilku latach, dzięki moim znajomosciom jezyków obcych (znam biegle trzy)chcac nie chcac
              >zaczęto mnie włączać do delegacji na konferencje zagraniczne.
              **************************************************************
              >A ze potrafiłem się równiez
              ^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^
              >^^ odpowiednio zachować "w towarzystwie" ^^
              ^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^
              >zdano sobie sprawę, ze mogę swym wizerunkiem też przyniesc jakąs korzysc "stronie polskiej".
              ****************************************************************
              >Potem awansowałem.
              *********************** A
              > ze nie piję, a dzieci sa już samodzielne, zaoszczędzilismy trochę kapitału.Od 2
              >lat jestem na emeryturze ale od czasu do czasu doradzam w dziedzinie, na której
              >się znam (łacznosc satelitarna).
              >Chodzi mi o to, ze naprawdę duza częśc Polaków nie wie co to znaczy "ciężka
              > praca".
              **************************
              > Czy mnie Pan zrozumiał?

              Oczywiscie zrozumialem. Pomoglo zrozumienie semantyki stanu wojennego.
              "zachowanie"
              "towarzysz-two"
              "strone polska"
              "zdano sobie sprawe"
              Mam znajomego ktory jezdzil z Rakowskim, czyli nie zna Pan niemieckiego.
              On sie nie zna na satelitach. Ja tak. I na realiach stanu wojennego rowniez.


              > Pozdrawiam

              A ja dziekuje za wyjasnienie. Napije sie za Pana zdrowie ! Ale tylko.
              • Gość: Cezary Re: Na jakich warunkach dam pracę Polakowi i blondynce do# IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 13.08.01, 18:57
                1. Znam niemiecki (angielski, francuski i rosyjski również)
                2. Z Rakowskim nigdzie nie jeździłem.
                3. Reprezentowałem interesy Polski w organizacji EUTELSAT.
                4. Jestem inżynierem łacznosci.
                5. Mam 72 lata
                6. Jestem zdecydowanym antySLD-owcem ale również nie znoszę tzw. "prawicowców",
                którzy są "w środku" tak samo czerwoni jak komuniści, tylko nie zdają sobie z
                tego sprawy.
                7. Dziękuję za toast za moje zdrowie. Ja to samo zrobię za Pańskie. Prawdziwa
                przyjemnośc poznać na łamach FORUM kolegę (młodszego)z branży satelitarnej. To,
                że się różnimy w poglądach nie umniejsza mojej sympatii do Pana.
                Pozdrawiam.
                • Gość: # Re: Na jakich warunkach dam pracę Polakowi i blondynce do# IP: *.wroclaw.tpnet.pl 14.08.01, 12:15
                  Teraz widze , ze sie nie roznimy w pogladach.
                  Przepraszam za podejrzenia - no coz czlowiek sie nacial pare razy.
                  A jak sie samemu nie ulegnie szantazom przez kilkadziesiat lat, zaplaci
                  swoja cene i jednoczesnie widzi ilu szubrawcow robi za prawice to...
                  gdzie drwa rabia...
                  Serdecznie pozdrawiam

                  Moze Pan zna mojegp promotora wtedy jescze docenta prof. Daniela J. Bema.


                  • Gość: Cezary Re: Na jakich warunkach dam pracę Polakowi do# IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 14.08.01, 15:26
                    Gość portalu: # napisał(a):

                    > Teraz widze , ze sie nie roznimy w pogladach.
                    > Przepraszam za podejrzenia - no coz czlowiek sie nacial pare razy.
                    > A jak sie samemu nie ulegnie szantazom przez kilkadziesiat lat, zaplaci
                    > swoja cene i jednoczesnie widzi ilu szubrawcow robi za prawice to...
                    > gdzie drwa rabia...
                    > Serdecznie pozdrawiam

                    Dziękuję za miłego posta. Ja kończyłem studia na Politechnice Ślaskiej w
                    Gliwicach w 1953 (wtedy nazywała się im. Wincentego Pstrowskiego), moim
                    promotorem był prog. Zagajewski (urzadzenia nadawcze). Prof.J. Bema poznałem
                    póżniej, już "na niwie zawodowej".
                    Serdeczne pozdrowienia
                    >
                    > Moze Pan zna mojegp promotora wtedy jescze docenta prof. Daniela J. Bema
                    > .
                    >
                    >
                    >

    • Gość: snajper Re: Na jakich warunkach dam pracę Polakowi IP: *.waw.cdp.pl 16.08.01, 14:34
      Nareszcie ktoś powiedział prawdę prosto w oczy o naszej >pracowitoiści<.
      Gratuluję zdecydowania w odpowiedziach na odpowiedzi czasami całkowicie nie na
      temat. Pozwolę także dorzucić swoje trzy grosze.

      Wiele niestety zostało w nas jeszcze z okresu komuny. Między innymi nastawienie
      do pracy. Jest kilka nieszczęsnych poglądów pokutujących wśród pracowników:

      1. Zakład pracy jest po to, aby było gdzie pracować. To chyba najbardziej
      niszcząca etos pracy teoria. Nie ważne jak się pracuje, nie ważne, czy ta praca
      komukolwiek przynosi jakikolwiek zysk, ważne, że JA mam gdzie pracować. A
      raczej skąd brać wynagrodzenie. Gdyż tacy ludzie raczej starają się NIE
      pracować, a jedynie BYĆ ZATRUDNIONYM. Takie nastawienie widać najlepiej na
      wiecach protestujących przeciwko zamknięciu zakładu.

      2. Praca u prywatnego przedsiębiorcy, to praca NA prywatnego przedsiębiorcę. To
      z kolei jest chyba pochodną naszej tradycyjnej zawiści. Ja pracuję, a on ma z
      tego jakiś zysk. Niedoczekanie. Taka postawa gloryfikuje pracę nieprzynoszącą
      żadnego zysku. Najlepsza praca to taka, która jest marnotrawiona. Bo jesli nie
      będzie, to ktoś może na niej zarobić. A to przecież byłoby straszne !!!

      3. Państwo ma obowiązek dać mi pracę. To z kolei pochodna wygodnictwa i
      przyzwyczajenia do oiekuńczego państwa, które wszystko daje. Przyzwyczajenie do
      bezruchu i nicnierobienia, do czekania na gruszki na wierzbie.

      Bez zmniejszenia popularności tych trzech poglądów na pracę, czarno widzę
      przyszłość naszej gospodarki. Chyba, że oprzemy ją na pracy Ukraińców i
      Białorusinów. Pamiętam historię jak to w ramach walki z bezrobociem, w pewnym
      miasteczku zorganizowano roboty publiczne dla bezrobotnych. Cóż oni zrobili ?
      Za pół swojej stawki wynajęli Ukraińców i sącząc piwko patrzyli, jak oni
      wykonują ich pracę.

      Serdecznie pozdrawiam.
      • Gość: Cezary Re: Na jakich warunkach dam pracę Polakowi-do snajpera IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 16.08.01, 15:06
        Dziękuję za Pana post. O to samo mi chodziło. Obserwuję, ze wciąż wiele ludzi z
        podejrzliwością podchodzi do pracy "u prywaciarzy". To coś gorszego. Najlepiej
        f państwowej firmie, gdzie jest dyrektor, kilku wicedyrektorów, sekretariat,
        dział socjalny, związki zawodowe, itd.
        Polacy nie zdaja sobie sprawy co ich czeka, gdy Rosja stanie na nogi. Putin
        może Rosjan "wziąć za pysk" (a oni to lubią) i za 20 lat będa prawdziwymi
        partnerami Niemców, Francuzów, we wspólnym rozwoju Dalekiego Wschodu.
        Wtedy już nikt i nigdy z Polską nie będzie się liczył.

        Serdecznie pozdrawiam
        • Gość: misio Re: Na jakich warunkach dam pracę Polakowi-do snajpera IP: 10.1.11.* / *.dhl.com 16.08.01, 18:11
          Panowie, zastanawia mnie pewien fenomen.
          Jak wiadomo Niemcy zaproponowali prace polskim informatykom (na znakomitych
          warunkach,porownujac z polskimi) i okazalo sie oddzew jest nikly zeby nie powiedziec zaden.
          Nie rozumiem tego zjawiska. Sam jestem informatykiem i kiedy dostalem propozycje pracy w Wielkiej
          Brytanii nie zastanawialem sie nawet dwoch dni.
          Teraz patrzac z perspektywy czasu (ogolna sytuacja zyciowa w PL) nabieram coraz wiekszego
          przekonanie, ze podjalem sluszna decyzje.
          Nie rozumiem co polskich informatykow trzyma w kraju, ktory nie zapewnia im zadnej przyszlosci.
          Pozdrawiam
          • Gość: Cezary Re: Na jakich warunkach dam pracę Polakowi-do snajpera IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 16.08.01, 18:47
            Gość portalu: misio napisał(a):

            > Panowie, zastanawia mnie pewien fenomen.
            > Jak wiadomo Niemcy zaproponowali prace polskim informatykom (na znakomitych
            > warunkach,porownujac z polskimi) i okazalo sie oddzew jest nikly zeby nie powie
            > dziec zaden.
            > Nie rozumiem tego zjawiska. Sam jestem informatykiem i kiedy dostalem propozycj
            > e pracy w Wielkiej

            Wbrew pozorom warunki zaproponowane przez Niemców polskim informatykom nie są
            takie rewelacyjne w porównaniu z tym, co zdolni informatycy zarabiają w Polsce.
            Wiem, bo mój syn jest informatykiem,i wiem ile zarabia.
            W Wielkiej Brytanii mam liczną rodzinę (to tak nawiasem), a wśród nich jest dwóch
            informatyków. Gdy oni i mój syn się spotykają to dochodzi do ciekawych dyskusji.

            Pozdrowienia
            > Brytanii nie zastanawialem sie nawet dwoch dni.
            > Teraz patrzac z perspektywy czasu (ogolna sytuacja zyciowa w PL) nabieram cora
            > z wiekszego
            > przekonanie, ze podjalem sluszna decyzje.
            > Nie rozumiem co polskich informatykow trzyma w kraju, ktory nie zapewnia im zad
            > nej przyszlosci.
            > Pozdrawiam

            • Gość: Cezary Re: Na jakich warunkach dam pracę Polakowi-sorry, to do misia IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 16.08.01, 18:48
              Gość portalu: Cezary napisał(a):

              > Gość portalu: misio napisał(a):
              >
              > > Panowie, zastanawia mnie pewien fenomen.
              > > Jak wiadomo Niemcy zaproponowali prace polskim informatykom (na znakomityc
              > h
              > > warunkach,porownujac z polskimi) i okazalo sie oddzew jest nikly zeby nie
              > powie
              > > dziec zaden.
              > > Nie rozumiem tego zjawiska. Sam jestem informatykiem i kiedy dostalem prop
              > ozycj
              > > e pracy w Wielkiej
              >
              > Wbrew pozorom warunki zaproponowane przez Niemców polskim informatykom nie są
              > takie rewelacyjne w porównaniu z tym, co zdolni informatycy zarabiają w Polsce.
              >
              > Wiem, bo mój syn jest informatykiem,i wiem ile zarabia.
              > W Wielkiej Brytanii mam liczną rodzinę (to tak nawiasem), a wśród nich jest dwó
              > ch
              > informatyków. Gdy oni i mój syn się spotykają to dochodzi do ciekawych dyskusji
              > .
              >
              > Pozdrowienia
              > > Brytanii nie zastanawialem sie nawet dwoch dni.
              > > Teraz patrzac z perspektywy czasu (ogolna sytuacja zyciowa w PL) nabieram
              > cora
              > > z wiekszego
              > > przekonanie, ze podjalem sluszna decyzje.
              > > Nie rozumiem co polskich informatykow trzyma w kraju, ktory nie zapewnia i
              > m zad
              > > nej przyszlosci.
              > > Pozdrawiam
              >

Inne wątki na temat:
Pełna wersja