Kaczyński przestał nienawistnie milczeć

17.07.10, 10:26
i wszyscy odetchnęli z ulgą.

Kaczyński ma rację, ale zrobił błąd. Chyba decydujący. Politycznie przegrywa. Tylko Jego odejście na polityczną emeryturę może uratować PiS jako formację zdolną do przejęcia władzy. W demokracji niestety racja ma drugorzędne znaczenie.
    • mate_lot Re: Kaczyński przestał nienawistnie milczeć 17.07.10, 10:30
      A w czym ma rację, ten cały Kaczyński?
      • oleg3 Re: Kaczyński przestał nienawistnie milczeć 17.07.10, 10:32
        mate_lot napisał:

        > A w czym ma rację, ten cały Kaczyński?

        W opisie uwarunkowań katastrofy i śledztwa.
        • marudna.menda Re: Kaczyński przestał nienawistnie milczeć 17.07.10, 10:34
          Olus,ty masz dojscia,a moze tylko jestes jasnowidzem,powiedz o czym
          rozmawiali bracia przez telefon na 21 minut przed katastrofa samolotu?
        • mate_lot Re: Kaczyński przestał nienawistnie milczeć 17.07.10, 10:39
          oleg3 napisał:

          > mate_lot napisał:
          >
          > > A w czym ma rację, ten cały Kaczyński?
          >
          > W opisie uwarunkowań katastrofy i śledztwa.
          >
          Dziekuje za odpowiedź, niestety, nie podzielam twojego zdania. Prezes sugeruje
          zamach. Obawiam sie, że im bardziej nie bedzie można tego udowodnic tym bardziej
          bedzie uważał, że ma racje. To chory człowiek. Chory od dawna, ale tragedia
          dołozyła swoje.
          • snajper55 Re: Kaczyński przestał nienawistnie milczeć 17.07.10, 10:44
            mate_lot napisał:

            > Dziekuje za odpowiedź, niestety, nie podzielam twojego zdania. Prezes sugeruje
            > zamach. Obawiam sie, że im bardziej nie bedzie można tego udowodnic tym bardziej
            > bedzie uważał, że ma racje. To chory człowiek. Chory od dawna, ale tragedia
            > dołozyła swoje.

            Bark dowodów na zamach będzie tylko znaczył, że dowody zostały zniszczone. Brak
            dowodów na zamach bardziej niż dowody potwierdza hipotezę zamachu. Bo przecież
            gdyby zamachu nie było, to nikt by dowodów zamachu nie niszczył.

            S.
          • oleg3 Re: Kaczyński przestał nienawistnie milczeć 17.07.10, 10:50
            mate_lot napisał:

            > Prezes sugeruje zamach.

            nie zauważyłem.
            • mate_lot Re: Kaczyński przestał nienawistnie milczeć 17.07.10, 11:16
              [Wczoraj Kaczyński powtarzał, że katastrofa smoleńska "była dziwna" i "w
              najwyższym stopniu dziwne" było zachowanie polskiego rządu, "zdumiewające"
              premiera Donalda Tuska, który nie domagał się przejęcie śledztwa od Rosjan.
              Ofiary katastrofy nazywał "poległymi".

              Więcej...
              wyborcza.pl/1,75248,8148206,Kaczynski__oni_sa_winni.html#ixzz0tvgbV5AEquote]

              DZiwna katastrofa.... zdalnie sterowana?
              • oleg3 Re: Kaczyński przestał nienawistnie milczeć 17.07.10, 12:35
                No gdzie ta teza o zamachu?
              • mate_lot Re: Kaczyński przestał nienawistnie milczeć 17.07.10, 12:42
                Chciałbyś aby to było powiedziane wprost, ale co Ci mówi Twój analityczny umysł?
                Dziwna katastrofa - co twój idol miał na mysli?
                Zdumiewajace zachowanie premiera, który modlił się na miejscu katastrofy - tu
                zgoda, mnie to też zdumiało.
                Dziwne, w najwyższym stopniu, zachowanie polskiego rzadu, hmm...
                Polegli w katastrofie? - nie pasuje ale polegli w zamachu? No, nie wiem...
                Włącz logikę, chyba, że uwazasz ją za zbedny balast w rozpatrywaniu tego co
                mawia Kaczyński.
                • pro100 może to? 17.07.10, 23:13
                  mate_lot napisał:

                  > Dziwna katastrofa - co twój idol miał na mysli?

                  https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/bf/vb/1jh8/iycDkB0zR8bWBpzpbB.jpg
                  np rozrzut szczątków, albo wygląd staecznika pionowego
                  https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/bf/vb/1jh8/1gaBbVEFxLp60i6AJB.jpg
                  albo wygląd PRAWEJ strony kilu samolotu (ogon - tam gdzie z boków zaczepione gondole) - jedyne dostępne zdjęcie na necie - wszystkie inne pokazują z LEWEJ - patrząc od tyłu!
                  https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/bf/vb/1jh8/N8Sk2hXkpNPBWUFe7X.jpg
                  albo też zdjęcie prawego silnika - oczywista jak wyżej patrząc od tyłu.
                  https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/bf/vb/1jh8/Ocde0lcaiXD7sjTqwX.jpg
                  wszystko to złożone razem wygląda dziwnie, nieprawdaż?
                  • palnick Re: może to? 18.07.10, 02:54

                    Dokładnie!
                  • mate_lot Re: może to? 18.07.10, 10:22
                    pro100 napisał:

                    > wszystko to złożone razem wygląda dziwnie, nieprawdaż?

                    Wyglada jak samolot po katastrofie a nie dziwnie. Dziwnie wygladałoby gdyby
                    samolot po pierdyknieciu w glebę był cały. Analizy domorosłych analityków są
                    smieszne, naciagane pod załozona tezę. A że jakiś statecznik nie znajduje sie
                    tu, gdzie ktos uważa, że powinien sie znajdować? Samolot skapotował czyli miał
                    ruch do przodu i jednoczesnie obrotowy. Trzebaby stworzyc mozliwie zblizone
                    badania modelowe aby coś potwierdzic czy wykluczyć. Koszt tych badań znacznie
                    przekroczyłby wartość kiepskiego prezydenta.
                    • pro100 Re: może to? 18.07.10, 11:00
                      mate_lot napisał:

                      > pro100 napisał:
                      >
                      > > wszystko to złożone razem wygląda dziwnie, nieprawdaż?
                      >
                      > Wyglada jak samolot po katastrofie a nie dziwnie. Dziwnie wygladałoby gdyby
                      > samolot po pierdyknieciu w glebę był cały. Analizy domorosłych analityków są
                      > smieszne, naciagane pod załozona tezę. A że jakiś statecznik nie znajduje sie
                      > tu, gdzie ktos uważa, że powinien sie znajdować? Samolot skapotował czyli miał
                      > ruch do przodu i jednoczesnie obrotowy.

                      no i?
                      wg mnie to dziwne, że najmocniejszy punkt konstrukcyjny samolotu to miejsce pod kadłubem wiążące oba skrzydła. natomiast wcale nie jest dziwne, ze skrzydła rozleciały się na boki a z najmocnieszego punktu konstrukcyjnego strzępy ledwo rozpoznawalne, ale w końcu leciał do przodu ze śrubą a co tam domorosły może wiedzieć jak matelot mówi tak albo siak to na pewno tak było. a tu ciekawostki z innych wypadków, np:

                      4 lipca 2001 r. pod Irkuckiem z wysokości 853 m w ciągu kilkunastu sekund runął Tu-154 będący własnością rosyjskiej Vladivostokavii (nikt nie przeżył). Maszyna spadała bezwładnie przez kilkanaście sekund, mimo to jej szczątki – rozrzucone na obszarze 100 na 60 m – były w niewiele gorszym stanie niż wrak polskiego samolotu (zdjęcia na Niezależna.pl). Pięć lat później – w sierpniu 2006 r. – na terenie wschodniej Ukrainy rozbił się inny rosyjski Tupolew 154. Choć spadał z bardzo dużej wysokości (bezradni piloci wysyłali SOS, gdy maszyna była na 1100 i 900 m), szczątki konstrukcji i ciał rozrzucone były na długości 400 m, a zniszczenia samolotu porównywalne ze skutkami katastrofy z 10 kwietnia 2010 r. (zwłaszcza biorąc pod uwagę, że jeszcze w powietrzu w rosyjskiej maszynie wybuchł pożar, a po upadku nastąpiła olbrzymia eksplozja, utrwalona na filmie przez świadków).

                      W lutym 2009 r. trochę lżejszy i mniejszy od Tupolewa 154 boeing 737 tureckich linii lotniczych – w wyniku usterki wysokościomierza i błędu pilotów – uderzył o ziemię z prędkością 175 km/h paręset metrów od lotniska w Amsterdamie. Wcześniej, kilkadziesiąt metrów nad ziemią, w maszynie przestały pracować silniki (wyłączył je autopilot, wprowadzony w błąd działaniem wysokościomierza). Po upadku na błotniste pole samolot przełamał się na trzy części i stracił ogon, ale nie rozpadł się na kawałki, zginęło jedynie 9 ze 135 osób na pokładzie

                      wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Samolot-nie-mogl-rozpasc-sie-na-kawalki,wid,12211780,wiadomosc_prasa.html?ticaid=1a703&_ticrsn=5
                      • mate_lot Re: może to? 18.07.10, 11:22
                        No i ?

                        Żaden z przytoczonych wypadków lotniczych nie da sie porównać z katastrofą
                        naszego tupolewa. Żaden nie zahaczył o drzewo, Nie kapotował a silniki nie
                        pracowały maksymalna mocą w nadzieji, ze uda się jeszcze podnieść samolot w góre.
                        Wspólnym mianownikiem może byc jedynie to, ze wszystkie te samoloty uległy
                        wypadkom lotniczym.

                        Miłej niedzielismile
                        • pro100 Re: może to? 18.07.10, 11:55
                          mate_lot napisał:

                          > Żaden z przytoczonych wypadków lotniczych nie da sie porównać z katastrofą
                          > naszego tupolewa. Żaden nie zahaczył o drzewo,

                          Nie kapotował
                          a po czym to mianowicie rozpoznajesz że np kapotował????

                          a silniki nie
                          > pracowały maksymalna mocą w nadzieji, ze uda się jeszcze podnieść samolot w gór
                          > e.
                          > Wspólnym mianownikiem może byc jedynie to, ze wszystkie te samoloty uległy
                          > wypadkom lotniczym.

                          myślę że najbardziej odpowiadajacy warunkom katastrofy tu jest ten wypadek
                          www.niezalezna.pl/article/show/id/34295
                          • mate_lot Re: może to? 18.07.10, 12:00
                            Dziekuje bardzo, ale cytowanie "niezależnej od rozumu i pislamistów" obraża moja
                            inteligencję. Tym razem juz naprawde wychodzę z domu.
                            Miłej niedzieli z portalem "niezaleznym" smile
                        • pro100 że jeszcze raz sie zapytam: 19.07.10, 18:07
                          mate_lot napisał:

                          > No i ?
                          >
                          > Żaden z przytoczonych wypadków lotniczych nie da sie porównać z katastrofą
                          > naszego tupolewa. Żaden nie zahaczył o drzewo, Nie kapotował

                          na podstawie jakich dowodów twierdzisz, iż kapotował? i (przy okazji) że katastrofa najbardzie katastroficzna ze wszystkich katastroficznych katastrof?
                          • mate_lot Re: że jeszcze raz sie zapytam: 19.07.10, 22:01
                            Twierdzę na podstawie tego co słyszałem z ust pilotów wypowiadających się w
                            telewizji, na podstawie symulacji graficzno - komputerowych. Wreszcie, gdybym
                            nie widział symulacji i nie słyszał wypowiedzi ekspertów o tym, że, samolot
                            kapotował mogły by swiadczyć sterczace w niebo koła samolotu.
                            • snajper55 Re: że jeszcze raz sie zapytam: 20.07.10, 00:21
                              mate_lot napisał:

                              > Twierdzę na podstawie tego co słyszałem z ust pilotów wypowiadających się w
                              > telewizji, na podstawie symulacji graficzno - komputerowych. Wreszcie, gdybym
                              > nie widział symulacji i nie słyszał wypowiedzi ekspertów o tym, że, samolot
                              > kapotował mogły by swiadczyć sterczace w niebo koła samolotu.

                              To ruskie go odwróciły do góry kołami za pomocą sterowca z wyciągarką. One, te
                              ruskie, wszystko stawiają na głowie. Dlatego ruska trumna jest zła, a włoska -
                              dobra.

                              S.
                            • pro100 Re: że jeszcze raz sie zapytam: 21.07.10, 14:30
                              mate_lot napisał:

                              > Twierdzę na podstawie tego co słyszałem z ust pilotów
                              wypowiadających się w
                              > telewizji, na podstawie symulacji graficzno - komputerowych.
                              Wreszcie, gdybym
                              > nie widział symulacji i nie słyszał wypowiedzi ekspertów o tym,
                              że, samolot
                              > kapotował mogły by swiadczyć sterczace w niebo koła samolotu.
                              >
                              takie teorie także się przewijały, natomiast ich słabym punktem jest
                              brak śladów na glebie po kapotowaniu. jededno koło (krater?) wygląda
                              raczej na powstałe po ustaniu ruchu a inne części sugerują
                              przynajmniej częściowe rozpadnięcie się w jeszcze w locie bez
                              kontaktu z ziemią

      • marudna.menda Re: Kaczyński przestał nienawistnie milczeć 17.07.10, 10:32
        wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,8148327,Poslom_sie_nie_podoba_Rostkowska__Jest_za_lagodna.html

        Nadzieja PiS.wink))
    • superspec A ja zgadzam się z opinią chyba Gowina,że 17.07.10, 12:52
      Kaczyński zaczął mowić językiem Palikota (ktorego spora część Polakow nie lubi
      za sposob gadania).
    • dachs Re: Kaczyński przestał nienawistnie milczeć 17.07.10, 17:43
      oleg3 napisał:

      > i wszyscy odetchnęli z ulgą.

      Chyba dlatego, ze ta farsa pt. "Łagodny Jaro" była juz nie do wytrzymania.
      W końcu nawet publika teatrzyków kawiarnianych była w stanie rozróżniać aktorów
      kiepskich od fatalnych.

      >
      > Kaczyński ma rację, ale zrobił błąd. Chyba decydujący.

      Moim zdaniem ani nie ma racji, ani nie zrobił błędu.
      O błędzie można by mówić, gdyby jego wystąpienie było skalkulowanym na zimno
      atakiem. Tej kalkulacji w tym nie widziałem
      Wydaje mi się, że on naprawdę szczerze wierzy, że jego brat poległ, że
      jest męczennikiem i że ktoś "dopomógł" katastrofie.

      > Politycznie przegrywa.

      Prawda to, nawet Rzepa sie zdystansowała.

      > Tylko Jego odejście na polityczną emeryturę może uratować PiS jako
      > formację zdolną do przejęcia władzy.

      Nie zdziwi Cię pewnie, ale widzę to inaczej.
      Zgadzam się, że z takim Kaczyńskim PiS nie ma szans.
      PiS byłby zdolny do przejęcia władzy, gdyby Kaczyński pozostał taki, jaki był w
      kampanii wyborczej. Ale bez Kaczyńskiego, cześć "socjalna" odejdzie do SLD,
      część "konserwatywna" do Polski Plus, a w PiSie zostanie cześć "rozliczeniowa" i
      "patriotyczna" pod wodzą, najprawdopobniej, Ziobry.
      Reszta zasili Platformę.


      > W demokracji niestety racja ma drugorzędne znaczenie.

      Prawda to. Ale to już, jak pisał Kipling, zupełnie inna historia. smile
    • wikul Re: Kaczyński przestał nienawistnie milczeć 17.07.10, 18:52
      oleg3 napisał:

      > i wszyscy odetchnęli z ulgą.

      > Kaczyński ma rację, ale zrobił błąd. Chyba decydujący. Politycznie
      przegrywa. T
      > ylko Jego odejście na polityczną emeryturę może uratować PiS jako
      formację zdol
      > ną do przejęcia władzy. W demokracji niestety racja ma drugorzędne
      znaczenie.

      Jak można nienawistnie milczeć i jednocześnie miłym stonowanym
      glosem wyglaszać orędzie do Rosjan ? Szczyt cynizmu, wyrachowania
      czy glupoty ?
      Ja nie odetchnąłem, ja po prostu utwierdziłem się w przekonaniu że
      dla takiego osobnika nie ma miejsca w polityce.

      Za pozwoleniem, w czym Kaczyński ma rację ? W jakiej masce ?
    • snajper55 A propos milczenia 18.07.10, 01:42
      Jarosław Kaczyński w jednym ze swych wystąpień (w czasie kampanii wyborczej ?)
      mówił o atakach na Lecha jako o jednej z przyczyn katastrofy. Słuchałem tego
      wystąpienia a teraz nie mogę go znaleźć. Kojarzy ktoś kiedy lub gdzie to było ?

      S.
      • wikul Re: A propos milczenia 18.07.10, 02:06
        snajper55 napisał:

        > Jarosław Kaczyński w jednym ze swych wystąpień (w czasie kampanii
        wyborczej ?)
        > mówił o atakach na Lecha jako o jednej z przyczyn katastrofy.
        Słuchałem tego
        > wystąpienia a teraz nie mogę go znaleźć. Kojarzy ktoś kiedy lub
        gdzie to było ?


        Czy to nie ten wywiad ?

        www.blogpress.pl/node/4952
        • snajper55 Re: A propos milczenia 18.07.10, 02:32
          wikul napisał:

          > Czy to nie ten wywiad ?
          >
          > www.blogpress.pl/node/4952

          Nie, to jest wywiad lipcowy, a tamto to było wystąpienie publiczne z okresu
          przedwyborczego. To był maj albo czerwiec. W kolejnym wystąpieniu mówił o
          chłopcach bawiących się zapałkami i o konsekwencjach tej zabawy. To były dwa
          wystąpienia, w których oskarżał rząd o tę tragedię.

          S.
          • pan.scan Re: A propos milczenia 18.07.10, 07:45
            forum.gazeta.pl/forum/w,13,112847029,112850606,Tusk_i_jego_kompania_maja_na_rekach_krew.html
            • gini Re: A propos milczenia 18.07.10, 07:58
              st Marii Fieldorf-Czarskiej, córki generała "Nila" do Donalda
              Tuska
              Kraj
              Czwartek, 17 Czerwiec 2010 20:04
              - proszę, by wpłynął Pan na swojego przyjaciela, marszałka Sejmu
              Bronisława Komorowskiego, kandydata na Prezydenta Rzeczypospolitej
              Polskiej, aby nie ośmieszał Polaków swoimi fatalnymi,
              nieprzemyślanymi wypowiedziami - napisała w liście do Donalda
              Tuska pani Maria Fieldorf-Czarska, córka gen. bryg. Augusta Emila
              Fieldorfa "Nila" - szefa Kedywu Komendy Głównej AK.


              Maria Fieldorf-Czarska
              córka gen. bryg. Augusta Emila Fieldorfa "Nila" - szefa Kedywu
              Komendy Głównej AK

              Do Pana Donalda Tuska
              Premiera Rządu Rzeczypospolitej Polskiej

              Szanowny Panie Premierze,

              to jest drugi list, który do Pana piszę. Sądzę, że i tym razem,
              tak jak poprzedni, pozostanie bez odpowiedzi. Niech więc to będzie
              list otwarty.
              W pierwszym liście, pisanym 15 grudnia 2007 roku, niedługo po
              wyborach parlamentarnych i sformowaniu przez Pana rządu, prosiłam,
              by nie niszczył Pan tego, co było dobre w czasach premiera
              Jarosława Kaczyńskiego - tylko dlatego, że zostało zainicjowane
              przez jego rząd. Prosiłam, by ograniczył się Pan do poprawienia
              tego, co poprawy wymaga. Niestety, było inaczej.

              Teraz proszę, by wpłynął Pan na swojego przyjaciela, marszałka
              Sejmu Bronisława Komorowskiego, kandydata na Prezydenta
              Rzeczypospolitej Polskiej, aby nie ośmieszał Polaków swoimi
              fatalnymi, nieprzemyślanymi wypowiedziami. Zdaję sobie sprawę, że
              jesteśmy tylko ludźmi i możemy popełniać gafy. Co innego jednak
              gafa, a co innego bezmyślna i szkodząca Polsce zapowiedź
              nierespektowania umów sojuszniczych z partnerami z NATO albo
              zdumiewające wywody na temat wpływu eksploatacji gazu łupkowego na
              polski krajobraz. Przykładów można by podać więcej, na pewno są
              Panu dobrze znane. To nie przystoi, by człowiek tak słabo
              zorientowany w żywotnych dla państwa sprawach kandydował na tak
              ważny urząd. Jest Pan za to odpowiedzialny.

              Panie Premierze, Polska nie jest zabawką. Proszę, aby Pan
              głęboko przemyślał obecną sytuację. Należę do ludzi, którzy zawsze
              są lojalni wobec swojego rządu i w razie potrzeby bronią go -
              zwłaszcza w kontaktach z ludźmi z innych krajów. Jednak ta
              lojalność została wystawiona na ciężką próbę. Czy rząd, który nie
              potrafi zabezpieczyć lotu Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej i
              wielu innych ważnych dla kraju osób a potem nie potrafi przejąć
              inicjatywy w nieudolnie prowadzonym śledztwie, mogę jeszcze uważać
              za mój rząd? Czy rząd, który na skutek lekkomyślnych cięć w
              budżecie i zaniechania realizacji ważnych dla kraju projektów,
              m.in. śp. Grażyny Gęsickiej, naraża tysiące Polaków na cierpienia
              i utratę dorobku ich życia podczas niekontrolowanych powodzi - ma
              nam coś jeszcze do zaoferowania?

              Panie Premierze, czas na męskie decyzje! Wierzę, że podejmie je
              Pan w najbliższym czasie, bo przecież liczy się tylko Polska, a
              nie ambicje nasze i naszych partyjnych przyjaciół.
              Życzę Panu odwagi.


              Maria Fieldorf-Czarska

              Gdańsk, 15 czerwca 2010 roku
            • snajper55 Re: A propos milczenia 18.07.10, 18:58
              pan.scan napisał:

              > forum.gazeta.pl/forum/w,13,112847029,112850606,Tusk_i_jego_kompania_maja_na_rekach_krew.html

              Dzięki. To jest ta druga wypowiedź. Była jeszcze przed nią ta o atmosferze
              atakowania Lecha, która była przyczyna katastrofy. Atmosferze pomówień.
              Kojarzysz może ją także ? Nie mogę tego wygooglać. sad

              S.
              • marudna.menda Re: A propos milczenia 18.07.10, 19:44
                www.dziennikpolski24.pl/pl/aktualnosci/kraj/1040043-jaroslaw-kaczynski-oskarza.html
                wiadomosci.wp.pl/kat,1022941,title,Jaroslaw-Kaczynski-przerywa-milczenie-na-temat-katastrofy-pod-
                Smolenskiem,wid,12470348,wiadomosc_prasa.html?ticaid=1a8bb
                • marudna.menda Re: A propos milczenia/link poprawiony 18.07.10, 19:46
                  tinyurl.com/368z5py
                  • snajper55 Re: A propos milczenia/link poprawiony 19.07.10, 00:34
                    To są lipcowe wypowiedzi, a mnie chodzi o jego oskarżenia, które padły gdy
                    udawał innego niż jest. No nic może kiedyś to przypomną.

                    S.
                    • hasz0 Odsgaś mnie S55 i odpowiedz czy też słuchałeś PiS 19.07.10, 08:16
                      iackiej TVPublicznej Bezabonamentowej?

                      pod egidą Żakowskiego, Sieradzkiej czy Kaliskiej albo szczecińskiej
                      juz nie pamietam (skleroza) ...i tego młodego politycznego z tymi
                      uszami co siedział do widzów bokiem a zachwyt oczu kierował
                      na legendy d/s robienia faktów prasowych i prawdy automatyczno-
                      autorytetowej.
    • palnick JarKacz pikuś w konkurencji” język nienawiści" 18.07.10, 02:56

      Kudy mu do zgrai prowincjonalnych nienawistników bezczelnie
      zadających niewygodne pytania, drążących z oszalałą bezwzględnością
      szczegóły funkcjonowania struktur związanych z organami ścigania i
      wymiarem sprawiedliwości naszego państwa, (z którego funkcjonowania
      możemybyć przecież wyłącznie dumni)?
      Oni nie dość, że agresywnie pytają, to jeszcze mają czelność
      krytykować, ba obrzucać niewybrednymi inwektywami prokuratorów,
      policję, sędziów i polityków.
      Jeżeli chodzi o polityków to pozwalają sobie wręcz ich niegodnie
      pomawiać i poniżać w oczach wyborców snując dzielące społeczeństwo
      scenariusze związane ze zbrodnią, wobec której rzekomo pozostawali
      obojętni. Pozwalają sobie nawet na sugestie o wzajemnym przenikaniu
      się świata polityki i zorganizowanej przestępczości!
      Ta wieloletnia zapiekła nienawiść może świadczyć o głębokich
      defektach osobowości tych ludzi lub wręcz o ich chorobie
      psychicznej, bo gdyby byli normalni pamiętaliby, że jedynie zgoda
      buduje.
      Nie rozumiem jak to się dzieje, że rodzina Olewników zda się być
      całkowicie bezkarna w swoim dziele niszczenia zaufania obywateli
      wobec państwa!
      • gini Re: JarKacz pikuś w konkurencji” język nien 18.07.10, 10:28
        wiadomosci.onet.pl/2130706,135,item.html
    • eurro-pa wg mafijnych mendiow Kaczynski ma milczec 18.07.10, 11:06
      i zamykac oczy na dowody zbrodni popelnionej na jego bracie i na prawie
      setce innych Polakow. Milczenie wobec zbrodni to dobra szkola esbecko-
      mafijna.
      • palnick A jest o co pytać! 18.07.10, 15:13

        ndb2010.salon24.pl/209148,zyski-zamachowcow-oraz-geneza-i-przebieg-zamachu
        • marudna.menda Re: A jest o co pytać! 18.07.10, 15:19
          Jedz palnik do swojej ojczyzny, Pln. Korei. Tam ci wszystko wyjasnia.wink
          • hasz0 dość dawno o tym samym pisałem 18.07.10, 15:29

            powód nie był jeden ani dwa czy trzy...
            ndb2010.salon24.pl/209148,zyski-zamachowcow-oraz-geneza-i-przebieg-zamachu
            • hasz0 ______próby_______ 18.07.10, 20:19
              wyborcza.pl/1,76842,7281729,Najpilniejsze_jest_odebranie_prezydentowi_prawa_weta.html
              • hasz0 ______nowe próby_______ 18.07.10, 20:23

                teraz słucham Żakowskiego z Kuczyńskim w PISiackiej TVP publiczej
                ......nieda się tego słuchać bez obrzydzenia jest Ewa Siedlecka i
                jakiś młokos z dziwnymi uszami(siedzi bokiem)
                • palnick Re: ______nowe próby_______ 18.07.10, 23:03
                  hasz0 napisał:

                  >
                  > teraz słucham Żakowskiego z Kuczyńskim w PISiackiej TVP publiczej
                  > ......nieda się tego słuchać bez obrzydzenia jest Ewa Siedlecka i
                  > jakiś młokos z dziwnymi uszami(siedzi bokiem)

                  ---
                  Też tego słuchałem. Brakuje mi słów, żeby opisać bezmiar
                  sku...syństwa tych ludzi.
                  • hasz0 _______krew na językach PO była?_______ 19.07.10, 08:31
                    CytatA ja zgadzam się z opinią chyba Gowina,że
                    superspec 17.07.10, 12:52 Odpowiedz Kaczyński zaczął mowić
                    językiem Palikota (ktorego spora część Polakow nie lubi
                    za sposob gadania).
Pełna wersja