perla
27.07.10, 10:44
sezon urlopowy mamy. Media zajmują się tylko Jarkiem i PiS-em. Tak jakby to on
był premierem a PiS rządził. Donald i prezydent elekt zupełnie znikli z mediów.
Być może znikli całkiem, znaczy się uciekli z Polski do jakiejś republiki
bananowej. Ze strachu. Bo jak poczyta się net, to połowa internautów snuje
rozważania nt. zamachu w Smoleńsku. Ludzie piszą całe opracowania o tym jak
dokonano zamachu, analizują film 1:24, i w ogóle.
Jeżeli w ramach sezonu urlopowego przyjmiemy, że to był zamach, a na filmie
1:24 rozbitków rozstrzeliwują Polacy nieudolnie naśladując rosyjski to znaczy,
że zamachu dokonał Donald. Najpierw zmylono pilota fałszywym ATM, czy czymś
takim, zwabiono go w las, a potem dobito rozbitków. Ale jeżeli tak, to to
musiano zrobić razem z Rosjanami. I tu problem jest. Putin musiałby upaść na
głowę aby zrobić zamach na własnym terytorium. Donald może i jest szaleńcem,
ale Putin morduje fachowo i na taki numer by nie poszedł, bo jakby coś się
wydało to po nim by było.
Nieobecność Donalda w mediach być może i jest dowodem na to, że zwiał z
Polski. Ale raczej przed deficytem budżetowym niż przed oskarżeniem o
dokonanie zamachu właśnie.