gini
27.07.10, 12:41
Biorąc pod uwagę moje kontakty z prokuraturą wojskową, nie widzę, żeby były
jakieś rzeczy, na które powinnam reagować. Uczono mnie, że sądownictwo jest
siłą niezależną, więc formułowanie wyraźnie politycznego nacisku na
prokuraturę wydaje mi się co najmniej dziwne - mówi córka Andrzeja
Sariusz-Skąpskiego, który zginął w katastrofie smoleńskiej.
Alez to jest jej prywatna sprawa,a jej zdziwienia to jej zdziwienia, widac
gazet nie czyta, nie wie, ze taki MAK prowadzacy sledztwo to instytucja
skorumpowana.
Dodaje, że nie wie, skąd wzięła się informacja, że w tej sprawie dzieje się
coś bardzo niepokojącego. - Ja nic z tych rzeczy, które się pojawiają w
przekazie tego zespołu, nie odnoszę do siebie - ani tego, że śledztwo nie jest
prowadzone, ani że nie spełnia oczekiwań poszkodowanych - podkreśla Izabella
Sariusz-Skąpska.
To tez jej prywatna sprawa, tyle, ze niech pozwoli innym miec wlasne
zdanie.To, ze jest slepa i glucha nie znaczy, ze kazdy jest.
R.
.
"Nie dopuszczę do ekshumacji"
A ktos ja zmusza?
Pytana o teorie spiskowe na temat katastrofy Tu-154M, Sariusz-Skąpska
odpowiada, że ich miejsce jest w filmach sensacyjnych. - Nikt, kto będzie
formułował tego typu teorie, nie znajdzie we mnie sojusznika - zaznacza.
A ktos szuka, na cholere komu taki sojusznik.
Podkreśla również, że nie chce ekshumacji ciała Andrzeja Sariusz-Skąpskiego. -
Nigdy nie dopuszczę do ekshumacji zwłok mojego ojca. Jeśli ktoś ma jakieś
wątpliwości co do tego, kogo pochował w grobie, to znaczy, że nie udało mu się
dokonać całej, przewidzianej wcześniej procedury identyfikacji bliskiej osoby
- mówi.
Byc moze identyfikowal, ale kto jest zamkniety w trumnie tego rodzina nie
wie, Ludzie maja prawo miec watpliwosci i je wyjasniac.
Sariusz-Skąpska udzieliła także wywiadu "Gazecie Wyborczej". - Sprawę
Smoleńska zawłaszczyła jedna opcja polityczna - mówi. Przekonuje, że zespół
PiS nie może być jedynym dysponentem pamięci o ofiarach. Według niej zespół
pod kierownictwem Antoniego Macierewicza zakłóca pracę prokuratorów badających
sprawę.
Jak zakloca?I kto zawlaszcza, co zawlaszcza, przeciez ta pani zdaje sie tez
mowi w mediach i nikt jej nie knebluje.
- Nagle pojawia się zespół posłów jednej partii, który będzie sprawdzał, jak
to śledztwo jest prowadzone, a w zasadzie przystępuje do pracy z założeniem,
że prokuratorzy źle wykonują swoją pracę. Przecież to nic innego, jak
podważanie jednego z filarów demokracji - mówi.
Jakie podwazanie?Rzad informuje malo, a ja mam prawo wiedziec, dlaczego
zginelo 96 polskich obywateli, zespol parlamentarny, to czesc demokracji,
przeciez palikot, ktory wciaz mial watpliwosci moze sobie zalozyc swoj zespol,
ktos mu broni?
Co wiedzą posłanki w jaskrawych sukienkach?
Córka ofiary zaznaczyła, że jeśli w trakcie spotkań zespołu pojawiają się
głosy wypowiadających się w imieniu rodzin ofiar, to nie są to głosy w jej
imieniu.
No i bardzo dobrze, wypowiadaja sie w imieniu innych i maja prawo.
- Tam zginęło 96 osób. Nie tylko członków jednej partii - twierdzi. Według
niej, gdyby posłom chodziło o wyjaśnienie sprawy, to do współpracy zaproszeni
zostaliby fachowcy. - Jaka wiedzę na temat katastrofy mają posłowie PiS? Co
wiedzą o sposobie prowadzenia śledztwa posłanki, które na pierwsze posiedzenie
zespołu przyszły w jaskrawych sukienkach? - zaznacza gorzko Sariusz-Skąpska.
Komisje sledcze powolane przez sejm tez skladaja sie z poslow, ale jednak
dzialaja, co do sukienek, dlaczego maja chodzic ubrane na czarno?
Jeszcze jedna pozyteczna niby "apolityczna" idiotka.