hasz0 28.07.10, 17:46 ..................wolałbym nie małąGosię, nie Beatkę... ale kogoś kto był u polskiego logopedy. Słyszałbym wtedy komfortowo dla polskiego ucha .....o co w tych wyrokach NAPRAWDE IDZIE. Ja w hebrajskim wymawia sie hhr? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
hasz0 czeski błąd sie znalazł w języku nie wymawiają HHr 28.07.10, 17:48 ino GGr Odpowiedz Link Zgłoś
rycho7 Re: ________________P'Hł'avo a nie prawo?________ 28.07.10, 17:52 hasz0 napisał: > .....o co w tych wyrokach NAPRAWDE IDZIE. Nieznajomosc prawa nie zwalnia z obowiazku jego przestrzegania. Twoja niechec do poznania prawa nie pomoze Ci. Proces ksztaltowania sie prawa ma tysiace lat. Cos z czegos wynika. Twoja "moralnosc" obszczymurkowa jest gwalceniem prawa. Gdy chcesz popelnic zbrodnie wtedy wyjesz o "moralnosci". Nudny jestes. Odpowiedz Link Zgłoś
hasz0 Re: ________________P'Hł'avo a nie prawo?________ 28.07.10, 18:10 ale kto kształtował "prawo PRL" po 1944? Polscy ......czy napływowi po 1944? CytatWedług przywileju lokacyjnego Żydzi nie mogli się początkowo osiedlać w Zamościu, lecz już w 1588 r. Jan Zamoyski zezwolił na osiedlanie się Żydów sefardyjskich, sprowadzonych ze Lwowa, a później z Turcji, Włoch i Holandii kulturoznawstwo.umcs.lublin.pl/archives/78 Żydzi w Zamościu Podkreślają, że nie chcą odbierać majątków. Chcieliby w synagodze stworzyć ośrodek kultury żydowskiej z izbą pamięci W ubiegłym tygodniu Zamość odwiedziła kilkudziesięcioosobowa grupa Żydów, na czele z ambasadorem Izraela w Polsce Dawidem Pelegiem www.sztetl.org.pl/pl/article/zamosc/27,bibliografia/ Odpowiedz Link Zgłoś
hasz0 Re: ________________P'Hł'avo a nie prawo?________ 28.07.10, 18:56 Przypomnijmy, iż były trzy fale emigracji Żydów z Polski – każda następna mniej więcej pięciokrotnie niższa od poprzedniej. Ci, którzy uważali się za Żydów, wyjechali z Polski po 1945 r., głównie w ciągu dwóch pierwszych lat. Chcieli budować Izrael. Niektórzy rzeczywiście za swą nową ojczyznę zginęli. W sumie do 1950 r. wyjechało do Izraela dokładnie 106 125 osób; do USA ok. 160 tys., do Ameryki Łacińskiej – ok. 30 tys., Mniejsze grupy wybrały inne kraje. Dodanie tych liczb daje więcej niż ćwierć miliona, ale pamiętać należy, iż nie wszyscy mieli ochotę walczyć o Izrael z bronią w ręku, nie wszyscy mieli ochotę na ciężką pracę w kibucach. Zmieniali więc, nawet kilkakrotnie, miejsca pobytu – i kilkakrotnie trafiali do statystyk. W PRL pozostali ci, którzy utożsamiali swój los, a także kariery z polskością. Można z pewną tylko przesadą powiedzieć, że po 1950 r. nie wyjechał z Polski ani jeden prawdziwy Żyd. Na przestrzeni 1953–1957 r. wypłynęła z PRL druga fala – tym razem w obawie przed rozrachunkami z aparatem UB, służb wojskowych i propagandystami. To były czasy procesów Różańskiego i Fejgina, do rangi symbolu tamtych lat urasta postać Józefa Światły – ongiś wszechmocnego ubeka, który aresztował Gomółkę i Żymierskiego (temu ostatniemu przy okazji ukradł wysadzany brylantami sowiecki Order Zwycięstwa). Właściwie to jego ucieczka zapoczątkowała falę wyjazdów, która objęła ponad 50 tys. osób. Fala z lat 1967–1969 była mniej więcej pięciokrotnie niższa od poprzedniej, objęła ok. 10 tys. osób (od lipca 1967 do końca maja 1969 r. – 5264 osoby); złośliwi twierdzili, że nie była to emigracja z Polski, lecz z ulicy Rakowieckiej. Rzeczywiście, przeważali w tej grupie pracownicy dawnych służb specjalnych, aparatu partyjno- państwowego i pracownicy propagandy. Postacią symboliczną tej fali był Dawid Kornhendler, nadzorca kilku urzędów bezpieczeństwa, który brylowal potem w Wolnej Europie. Istnieje domniemanie, że był on jednym z wtajemniczonych w organizowanie „pogromu” w Kielcach – niestety nikt go przed wyjazdem nie przesłuchał. Warto też odnotować hipotezę Adama Schaffa, iż pod przykrywką żydowskiej emigracji służby sowieckie wysłały na Zachód setki szpiclów. Fakt, iż wielu przestępców uciekło przed sprawiedliwością, nie rozgrzesza jednak Polaków, zwłaszcza członków partii, z prób ożywienia antysemityzmu na potrzeby frakcyjnych rozgrywek. A wspominając nazwiska z tamtych lat, warto przywołać nie tylko niewartych ubeków, ale także nazwiska autentycznie skrzywdzonych Polaków pochodzenia żydowskiego, takich jak lekarka dr Alina Margolis, poetka Anna Frajlich czy kompozytor Zygmunt Karasiński. I dla pełności obrazu także o karierach takich ludzi jak Urban, Passent, Toeplitz, Minkiewicz, Lewin, Głowiński i inni. Wielu z nich stało się podporami władzy Jaruzelskiego – generała, który na polecenie Kremla rozpoczął czystki antyżydowskie, ale i antyakowskie w LWP. I wracając na koniec do poruszonego w filmie tematu studenckich rozruchów i wiecu 8 Marca. Czekaliśmy wtedy na przyjście Michnika, czekaliśmy na przyjście literatów – i padało nazwisko Konwickiego. Nie zjawił się żaden z nich. A gdy doszło do bójek z „aktywem robotniczym” dowiezionym autobusami i właśnie z moczarowcami – bili się studenci z Kickiego, bili się studenci z Jelonek; „komandosów” jakoś nie widziano. Zakończenie Film Andermana przypomina książkę Bikont i Szczęsnej „Lawina i kamienie”, infantylną pracę Marci Shore „Popiół i kawior”, jeszcze bardziej infantylną „Biografię komunisty” Bermana pióra Anny Sobór- Świderskiej. Wszystkie one mijają się z prawdą, pomijają zdarzenia istotne, wyolbrzymiają drugorzędne. Film Andermana czyni to bardziej niezdarnie niż książka spółki Bikont – Szczęsna, ale intencja pozostaje ta sama: zastąpić rzeczywistość tamtych lat propagandowym matriksem. autorzygazetypolskiej.salon24.pl/188195,kury-wam-szczac-prowadzac-anderman Odpowiedz Link Zgłoś
rycho7 Re: ________________P'Hł'avo a nie prawo?________ 28.07.10, 19:47 hasz0 napisał: > Przypomnijmy, iż były trzy fale emigracji Żydów z Polski Co to takiego ten ad rem? Jaki jest w niniejszym watku? Odpowiedz Link Zgłoś
hasz0 Re: ________________P'Hł'avo a nie prawo?________ 28.07.10, 20:30 Urwał Ci się film? ........zastosuje metodę odwrotkową -Scanowo piq-ową...maleszkowo-gw-anią wiadomosci.wp.pl/kat,119674,title,Jest-film-z-wnetrza-prezydenckiego-samolotu;-niestety-sie- urywa...,wid,12518961,wiadomosc.html CytatW obliczu ataków środowisk żydowskich na Polskę i Polaków konieczne jest ukazanie prawdy o stosunkach polsko-żydowskich zarówno w odległej, jak i niedawnej przeszłości. W atakach na Polskę Żydzi wysuwają zarzut rzekomego antysemityzmu Polaków i krzywd wyrządzanych rzekomo społeczności żydowskiej. Tymczasem fakty przeczą tym zarzutom. W okresie przed wybuchem II wojny w żadnym państwie Europy nie mieszkało tylu Żydów, co w Polsce. Zarówno w liczbach bezwzględnych, jak i w procentach stanowili oni znaczącą część mieszkańców kraju. Na podstawie spisu ludności w 1931 roku wśród 32 milionów mieszkańców, 2,732 tys. stanowili Żydzi, z tym, że w ośrodkach miejskich aż 2.124,9 tys., czyli 24,3% ludności miejskiej. Żydzi w Polsce stanowili już w 1931 roku praktycznie ponad 10% ludności ( 3,5 miliona, po uwzględnieniu tzw. przechrztów i niewierzących), ludności, gdy tymczasem w Niemczech, w których Żydzi w okresie hitlerowskim byli tak bardzo prześladowani stanowili w 1933 r. tylko 0,8%(!), w faszystowskich Włoszech - 0,1%, w Czechosłowacji – 2,4%, na Węgrzech – 5,1%, w Austrii – 2,1%, na Litwie – 7,6%. W samej Warszawie ludność żydowska stanowiła 30% mieszkańców, w Łodzi – 31,6%, w miasteczkach lubelskich ok. 43%. Najwięcej Żydów mieszkała i mieszka obecnie na obszarach dawnej Galicji - w krakowskich miastach średnio po 25%, w Rzeszowie, Kielcach i stanisławowskich miasteczkach – nawet do 35% - czyli co trzeci Polak był i jest pochodzenia żydowskiego. Przypuszczalnie w Warszawie ta sytuacja istnieje do dnia dzisiejszego, ale tam politycy wolą nie przyznawać się do swego rodowodu. Nasuwa się siłą rzeczy uparte pytanie – jeśli tak wysoki procent ludności żydowskiej wolało mieszkać w Polsce, a nie w innych krajach europejskich, to widocznie czuli się w tym państwie lepiej niż w innych. Gdyby w Polsce działa im się krzywda, to by usiłowali z niej emigrować... Historycznie naród żydowski, jest pochodzenia azjatycko- afrykańskiego. [cywilizacja żydowska] Gorący klimat, łatwość dostępu do żywności wytworzyła naród leniwy, a jednocześnie cwany - zdobyć jak najmniejszym wydatkiem energetycznym możliwie jak najwięcej dobra. Dzisiaj, nawet murzyni znani też z lenistwa nauczyli się pracy, a pasożytujących Żydów bardziej pracowici Egipcjanie po prostu wyrzucili z Afryki. Dlatego, jak niektórzy mówią - ta zaraza zalała cały świat. Z samej natury Żyd jest cherlawy, raczej nie nadaje się do pracy fizycznej. Dlatego w państwach do których przybyli, przejęli funkcje początkowo handlowe - sklepiki, knajpy, a potem kolejno banki i w końcu władze. Żyd najlepiej się czuje w roli polityka, duchownego, adwokata, sędziego, prezesa firmy - słowem, tam gdzie potocznie mówiąc "nic się nie robi, oprócz pierdzenia w fotel" i brania za to grubej kasy. Gdzie wymaga się bajeru, dobrej gadki - w czym brylują (Żyda nikt nie przegada), a wiedza nie jest konieczna. Co ciekawe, Żydzi wcale nie są zbyt inteligentni - to przecież wymaga pracy i wydatku energii. A dowodzi tego fakt, że jest niewielu w tej nacji wynalazców, laureatów nagród Nobla itp. Typowy Żyd ma problemy z obsługą komputera, a nawet telefonu komórkowego - wystarczy popatrzeć na polityków, czy sędziów - dla większości to "czarna magia". Inaczej to wygląda z narodami północy - Słowianami, czy Germanami - musieli walczyć o przetrwanie z naturą. Wytworzyło to narody pracowite i zapobiegliwe. Jednostka jest często zdana na siebie i musi dać sobie radę w każdej sytuacji - czyli Polak potrafi wszystko. Na swoje nieszczęście, przeważnie działa pojedynczo. Żydzi zaś działają zespołowo w czym jest właśnie ich siła. Jeden popiera drugiego w każdej sytuacji. Sędzia Żyd w większości nie szanuje polskiego PRAWA, w konflikcie Polak- Żyd zawsze przyzna racje swojemu krewniakowi, pozbawi majątku pracowitego Polaka dla siły narodu żydowskiego. Z tego powodu Żydzi-politycy, czy sędziowie zapewnili sobie wszelkie immunitety nietykalności i braku odpowiedzialności za wszelkie matactwa i oszustwa. Nawet Cyganie nie potrafią tak bajerować jak robią to Żydzi, chociaż narodowości te pochodzą z jednego pnia. Należy zwrócić jeszcze uwagę, że jest to naród bardzo mściwy i zapamiętliwy - nawet w kolejnych pokoleniach potrafi dokonać zemsty na osobie, która zrobiła w ich mniemaniu im krzywdy. Żydzi nigdy nie wybaczają. Czego się boją? - mediów i ujawnienia swojej tożsamości. Lubią jak szczury działać w ciemnościach, podkopywać fundamenty, mącić i zatruwać środowisko. Żyd długo potrafi się płaszczyć, przymilać, wszystko dla osiągnięcia celu - przyjęcia majątku, czy władzy. Stosuje chętnie wszystkie pozaprawne metody. Po osiągnięciu celu rozdepcze Cię z przyjemnością. Złapany na oszustwie nigdy nie przyzna się do faktu. Dowodem są słynne procesy lustracyjne np. Oleksego, czy Jaskierni, i "gruba kreska" którą sobie wymyślili dla ukrycia przekrętów. Oczywiście, jak od każdej reguły są też wyjątki. Znani są i odważni Żydzi. i żydowski Talmud - co ta takiego? Jako Rodzaj Midrasz'u. wg. Iwo Cyprian Pogonowski. Odpowiedz Link Zgłoś