Pańswto prawa czy anarchia?

03.08.10, 16:43
Czy mogła ta rozróba być zaskoczeniem?

Nie. Nkogo nie zaskoczyła. To było do przewidzenia. I trzeba było
przewidzieć różne "scenariusze" oraz odpowiednie przeciwdziałanie
przygotować, w zależności od rozwoju sytuacji...tak aby wymusić
przestrzeganie prawa...a nie tylko wysłać mundurowych, bez planu
działania i bez odpowiedniego dowodzenia.

To co widziałem - to była abdykacja państwa. Prawo ustąpiło przed
anarchią.

Tam był margines - oszołomów i cwaniaków - pretorianów Kaczyńskiego,
którzy wykorzystują wiarę i tych oszołomów dla swoich politycznych
celów. Było do przewidzenia co zrobią oszołomi - przecież do nich
nic nie dotrze. Co mnie wkurzyło - to to że państwo i prawo ustąpiło
przed zadymiarzami. To anarchia i całkowity brak szacunku dla prawa.
To jest Polska XVII i XVIII wieku, z wszystkimi konsekwencjami.

Prawo bezwzględnie powinno być wymuszone, bez względu na wrzaski i
kamery. To nie była obrona krzyża - to było wykorzystywanie krzyża w
celach politycznych. Wykorzystano po prostu ludzi otumanionych, o
średniowiecznej mentalności..

"Prawo" ustąpiło - no to widzę już tę falę rozrób w innych sprawach.
Możemy się pożegnać z państwem prawa . To fatalny przykład pokazania
bezsiły państwa, na wiele lat.

Trzeba było od razu działać a nie odstąpić. "Dura lex, sed lex". Raz
a dobrze zadziałać - to by na następnych oszołomów i rozrabiaków
podziałało. Teraz podziała - ale odwrotnie, jako przykład do
kolejnych do rozrób, przez wiele kolejnych lat.

Dzisiaj widziałem upadek mego państwa...jego ustąpienie wobec
anarchii.
    • wikul Re: Pańswto prawa czy anarchia? 03.08.10, 16:50
      hardy1 napisał:

      ...
      > Trzeba było od razu działać a nie odstąpić. "Dura lex, sed lex".
      Raz
      > a dobrze zadziałać - to by na następnych oszołomów i rozrabiaków
      > podziałało. Teraz podziała - ale odwrotnie, jako przykład do
      > kolejnych do rozrób, przez wiele kolejnych lat.
      > Dzisiaj widziałem upadek mego państwa...jego ustąpienie wobec
      > anarchii.


      Muszę ci przyznać rację, niestety. Sił porzadkowych była
      wystarczajaca ilość, zabrakło decydenta zdolnego do podjecia
      decyzji. Gdyby decydowała HGW, byłoby po sprawie.
      Michałowski powinien odejść !
      • hardy1 Re: Pańswto prawa czy anarchia? 03.08.10, 17:31
        Nauto "Wikul" - to od razu rzucało się w oczy...brak kordynacji
        działań, brak decyzji, brak zdecydowania. To było tylko wodą na młyn
        zadymiarzy. Od razu wyczuli po działaniach służb porządkowych że nie
        wiedzą jak postępować, nie mają ścisłego planu do wykonania.
        Odpowiedzialni ludzie niestety nawalili.Tak - Michałowski nie
        potrafił sobie poradzić...to coś innego niż siedzenie za biurkiem i
        podpisywanie papierków.Tu potrzebna była wola i zdecydowanie.
        • wikul Re: Pańswto prawa czy anarchia? 03.08.10, 17:39
          hardy1 napisał:

          > Nauto "Wikul" - to od razu rzucało się w oczy...brak kordynacji
          > działań, brak decyzji, brak zdecydowania. To było tylko wodą na
          młyn
          > zadymiarzy. Od razu wyczuli po działaniach służb porządkowych że
          nie
          > wiedzą jak postępować, nie mają ścisłego planu do wykonania.
          > Odpowiedzialni ludzie niestety nawalili.Tak - Michałowski nie
          > potrafił sobie poradzić..to coś innego niż siedzenie za biurkiem i
          > podpisywanie papierków.Tu potrzebna była wola i zdecydowanie.


          Upieram się, że gdyby decydowała HGW, byłoby po sprawie.
          • hardy1 Re: Pańswto prawa czy anarchia? 03.08.10, 17:47
            Możliwe, nie mówię że HGW by sobie nie poradziła. Zresztą chyba też
            była wśród "decydentów"... Po prostu stwierdzam to co widziałem -
            władze (a więc ten który ostatecznie decydował) sobie nie poradziły
            i ustąpiły przed anarchią.

            A przecież to nie ustąpił jeden z drugim decydent tylko państwo
            ustąpiło...
            • gini Re: Pańswto prawa czy anarchia? 03.08.10, 17:50
              hardy1 napisał:

              > Możliwe, nie mówię że HGW by sobie nie poradziła. Zresztą chyba
              też
              > była wśród "decydentów"... Po prostu stwierdzam to co widziałem
              -
              > władze (a więc ten który ostatecznie decydował) sobie nie
              poradziły
              > i ustąpiły przed anarchią.
              >
              > A przecież to nie ustąpił jeden z drugim decydent tylko państwo
              > ustąpiło...

              Jakie panstwo?Moze powinni OMON poprosic, OMON ma wiecej
              wprawy.
              Jeden telefon Tuska do Putina zalatwi sprawe, chlopcy omonowcy
              przyjda z bratnia pomoca.
              • hardy1 Re: Pańswto prawa czy anarchia? 03.08.10, 18:19
                No proszę, jakie "gini" ma pomysły...OMON chce wzywać...widać
                że "senatorska głowa"!

                PS.Masz jeszcze podobne? Z chęcią poczytam...
          • ewa8a Re: Pańswto prawa czy anarchia? 03.08.10, 19:35

            wikul napisał:
            > Upieram się, że gdyby decydowała HGW, byłoby po sprawie.

            Ja jestem przekonana, że HGW była odważna jedynie w stosunku do
            kupców. W obliczu KRZYŻA ta świątobliwa, porozumiewająca się z
            Duchem Świętym parafianka, postąpiłaby równie niemrawo.
            • hardy1 Re: Pańswto prawa czy anarchia? 03.08.10, 19:47
              I jedna i druga "opcja" mogła być prawdopodobna. Tu możemy tylko
              gdybać, "Ewa8a".
              Natomiast widok słabości państwa uwidocznił się w pełnej okazałości.
              To fatalne.

              Do tego widziałem słabość państwa i nieumiejętność postępowania
              wobec łamania prawa w Sądzie Najwyższym, w chwili ogłaszania decyzji
              o ważności wyborów prezydenckich...
              • wikul Re: Pańswto prawa czy anarchia? 03.08.10, 20:06
                hardy1 napisał:

                > Do tego widziałem słabość państwa i nieumiejętność postępowania
                > wobec łamania prawa w Sądzie Najwyższym, w chwili ogłaszania
                decyzji o ważności wyborów prezydenckich...


                Dobrze że to przypomniałeś. Było mi po prostu wstyd. Ktoś z Sądu
                chyba, powiedział że nie przewidzieli takiej reakcji(!!!).
                • hardy1 Re: Pańswto prawa czy anarchia? 03.08.10, 20:31
                  wikul napisał:
                  Dobrze że to przypomniałeś. Było mi po prostu wstyd. Ktoś z Sądu
                  > chyba, powiedział że nie przewidzieli takiej reakcji(!!!).


                  Te "rozmówki" sędziego a potem policjantki z tym co zakłócał, to
                  było żenujące...wstyd mi było właśnie za państwo. Sędzia ma przecież
                  uprawnienia - ktoś się odzywa na sali bez pozwolenia - to
                  upopmnienie, następniez takim nie ceregieli tylko wyprowadza w
                  kajdankach i zgodnie z prawem karze.

                  Sędzia który nie wie co zrobić z zakłócającym powagę sądu - nie
                  nadaje się na sędziego. Zapomina że występuje "w imieniu
                  Rzeczypospolitej" a nie swoim własnym. Stoi więc na straży szacunku
                  i powagi państwa.
                  • wikul Re: Pańswto prawa czy anarchia? 03.08.10, 20:47
                    hardy1 napisał:

                    > wikul napisał:
                    > Dobrze że to przypomniałeś. Było mi po prostu wstyd. Ktoś z Sądu
                    > > chyba, powiedział że nie przewidzieli takiej reakcji(!!!).

                    >
                    > Te "rozmówki" sędziego a potem policjantki z tym co zakłócał, to
                    > było żenujące...wstyd mi było właśnie za państwo. Sędzia ma
                    przecież
                    > uprawnienia - ktoś się odzywa na sali bez pozwolenia - to
                    > upopmnienie, następniez takim nie ceregieli tylko wyprowadza w
                    > kajdankach i zgodnie z prawem karze.
                    >
                    > Sędzia który nie wie co zrobić z zakłócającym powagę sądu - nie
                    > nadaje się na sędziego. Zapomina że występuje "w imieniu
                    > Rzeczypospolitej" a nie swoim własnym. Stoi więc na straży
                    szacunku i powagi państwa.


                    Mam podobne odczucia. No i te błędy językowe w czytaniu dat, drobne
                    ale irytujace.
                    • hardy1 Re: Pańswto prawa czy anarchia? 03.08.10, 20:56
                      Nie oglądałem całości "z sądu". Ale wystarczyło mi tego co
                      zdążyłem...
                      Nie słyszałem sentencji więc nie wiem o jakie błędy chodzi...czyżby
                      znów coś na podobieństwo "w roku dwutysięcznym dziesiątym"?
                      • wikul Re: Pańswto prawa czy anarchia? 03.08.10, 21:03
                        hardy1 napisał:

                        > Nie oglądałem całości "z sądu". Ale wystarczyło mi tego co
                        > zdążyłem...
                        > Nie słyszałem sentencji więc nie wiem o jakie błędy
                        chodzi...czyżby
                        > znów coś na podobieństwo "w roku dwutysięcznym dziesiątym"?


                        Tak, tak, ciągle.
                        • hardy1 Re: Pańswto prawa czy anarchia? 03.08.10, 21:27
                          t_ete
                          > Tak, tak, ciągle.


                          Trafiłem? To już staje się irytujące...
                          • gini Re: Pańswto prawa czy anarchia? 03.08.10, 21:33
                            hardy1 napisał:

                            > t_ete
                            > > Tak, tak, ciągle.

                            >
                            > Trafiłem? To już staje się irytujące...

                            No jak tam hardy?Wiesz w koncu kto jest prezydentem Polski czy
                            jeszcze nie?
                            • hardy1 Re: Pańswto prawa czy anarchia? 03.08.10, 21:40
                              "Gini" - ja mówię raz. Nie powtarzam się. To wszystko dla Ciebie.
                              Pień się dalej na sucho.
                              • gini Re: Pańswto prawa czy anarchia? 03.08.10, 21:47
                                hardy1 napisał:

                                > "Gini" - ja mówię raz. Nie powtarzam się. To wszystko dla
                                Ciebie.
                                > Pień się dalej na sucho.

                                Ja sie nie pienie,bo i dlaczego, to ty wyszles na idiote, nie
                                wiesz nawet kto pelni najwyzszy urzad w panstwie a wypowiadasz sie
                                o prawie.
                              • wikul Re: Pańswto prawa czy anarchia? 03.08.10, 21:57
                                hardy1 napisał:

                                > "Gini" - ja mówię raz. Nie powtarzam się. To wszystko dla Ciebie.
                                > Pień się dalej na sucho.


                                To jest indywiduum, jak to przysłowiowe gówienko, co sie przyczepiło
                                i mowi - płyniemy. Ignoruj totalnie. Wielu juz tak robi i to ją
                                bardzo irytuje.
                                • hardy1 Re: Pańswto prawa czy anarchia? 03.08.10, 22:10
                                  Zauważyłem, Wikulo. Dlatego nie ciągnę już dalej dyskursu z "grubą
                                  gini". Typowe pieniactwo... Ale to jej problem, nie Twój ani
                                  mój...ani innych.

                                  Chociaż przytoczone przez Ciebie przysłowie znam w "delikatniejszej"
                                  wersji. Zamiast "g..." było wstawione "mrówka...tuptała ze
                                  słoniem"
                                  ... Ale sens pozostaje ten sam big_grin
              • ewa8a Re: Pańswto prawa czy anarchia? 03.08.10, 20:08

                Cokolwiek by się zrobiło, zawsze będzie źle. Spacyfikowanie
                oszołomstwa natychmiast urodzi męczenników za wiarę i na to chyba
                większość z nich liczy. Mimo wszystko to wg mnie lepsze wyjście niż
                tolerowanie anarchii, bezkarność rozzuchwala i zachęca do podobnych
                działań.
                • wikul Re: Pańswto prawa czy anarchia? 03.08.10, 20:10
                  ewa8a napisała:

                  >
                  > Cokolwiek by się zrobiło, zawsze będzie źle. Spacyfikowanie
                  > oszołomstwa natychmiast urodzi męczenników za wiarę i na to chyba
                  > większość z nich liczy. Mimo wszystko to wg mnie lepsze wyjście
                  niż
                  > tolerowanie anarchii, bezkarność rozzuchwala i zachęca do
                  podobnych działań.


                  Zgadza się.
                  • hardy1 Re: Pańswto prawa czy anarchia? 03.08.10, 20:21
                    Jak już napisałem - tak samo uważam. Anarchię trzeba przecinać w
                    zarodku. Im więcej ustępstw tym trudniej w przyszłości jej
                    zapobiegać. To działa jak lawina...
                    • gini Re: Pańswto prawa czy anarchia? 03.08.10, 20:29
                      hardy1 napisał:

                      > Jak już napisałem - tak samo uważam. Anarchię trzeba przecinać w
                      > zarodku. Im więcej ustępstw tym trudniej w przyszłości jej
                      > zapobiegać. To działa jak lawina...

                      Mozesz pisac mozesz sobie uwazac, tyle, ze cienki jestes, nie masz
                      nic na poparcie tego co piszesz, widac wpadles tu zareklamowac
                      swojego bloga ,powodzenia.
                      • hardy1 Re: Pańswto prawa czy anarchia? 03.08.10, 20:40
                        Baj baj, "gini", baj baj...bajaj dalej. Już wiem że według Ciebie
                        jestem...jak to napisałaś? "Cienki", tak? No proszę...kudy mi
                        do Twojej grubości...
                    • rycho7 Re: Pańswto prawa czy anarchia? 03.08.10, 20:37
                      hardy1 napisał:

                      > Anarchię trzeba przecinać w zarodku.

                      W zarodku nie bylem anarchista. Wychowalo mnie na swej piersi panstwo. Zepsutym
                      mlekiem macochy.

                      > Im więcej ustępstw tym trudniej w przyszłości jej zapobiegać.
                      > To działa jak lawina...

                      To dla mnie nie stanowi problemu. Z terrorystami sie nie negocjuje. Szczegolnie
                      z terrorystami panstwowymi. Robmy swoje.

                      Scenariusz oczywiscie musi byc jak u Hitchcocka. Zaczyna sie od trzesienia
                      ziemi, pozniej napiecie narasta.
            • wikul Re: Pańswto prawa czy anarchia? 03.08.10, 20:03
              ewa8a napisała:

              >
              > wikul napisał:
              > > Upieram się, że gdyby decydowała HGW, byłoby po sprawie.
              >
              > Ja jestem przekonana, że HGW była odważna jedynie w stosunku do
              > kupców. W obliczu KRZYŻA ta świątobliwa, porozumiewająca się z
              > Duchem Świętym parafianka, postąpiłaby równie niemrawo.


              Nie doceniasz zmian jakie w niej nastapiły i pamięci zniewag jakie
              jej fundowali i fundują zwolennicy PiS.
              • ariadna-enta Re: Pańswto prawa czy anarchia? 03.08.10, 22:50
                pozwolę sobie zadac pytanie
                mieli użyć siły? armatek wodnych? innych srodkow bezposredniego przymusu?

                po pierwsze to się żle kojarzy
                a po drugie przecież ci "obrońcy krzyża" tylko na to czekają
                oni potrzebuja nowych męczenników,dopiero by się zaczęła fala nienawiści
                i przypusczam,ze zarówno Komorowski,jak i cała kancelaria zdaja sobie z
                tego sprawę

                tu nie ma prostego rozwiązani
                • hasz0 _______________JEST naprostsze nie ruszać krzyża!_ 03.08.10, 23:09

                  Czy Lech Kaczyński ma krew na rękach?
                  24 godziny nie minęły od zwycięstwa Bronisława Komorowskiego w
                  wyborach prezydenckich, a już jego partyjny kumpel Janusz Palikot
                  sprawdza, jak daleko może się posunąć w swojej bezczelności. Myślę,
                  że nie chodzi tylko o ‘neoubecką’ taktykę politycznej rozgrywki,
                  czego Palikota świetnie nauczono. Wydaje się, że mamy do czynienia z
                  bezkarnością – polski rząd zawłaszcza dowody w sprawie Smoleńska i
                  pozwala jednemu z liderów koalicji rządzącej pomawiać tragicznie
                  zmarłego prezydenta RP.

                  Nie chce się na ten moment angażować w dyskusję, jaki elektorat chce
                  pozyskać Platforma Obywatelska – sytuacja klaruje się na naszych
                  oczach, więc każdy może wyciągnąć sobie wnioski sam. Wolę zająć się
                  meritum.
                  Otóż takie metody na szeroką skalę stosowała sowiecka służba
                  bezpieczeństwa. Eliminowano człowieka, ciało wrzucano do dołu z
                  wapnem, a później z radością ogłaszano, że pijany spadł ze schodów.
                  To mniej więcej robi Palikot – uprawia skandaliczny spektakl, bo
                  może sobie na to pozwolić. Dowodów nie mamy, rząd pod rękę z
                  Rosjanami je zaaresztował do odwołania – teraz mogą sobie oskarżać
                  bezpodstawnie każdą z 96 ofiar.

                  Osobiście uważam, że skoro atak wymierzony jest w opozycję i
                  obliczony na stanowczą reakcję, to najlepszą rzeczą byłoby
                  wytoczenie Palikotowi procesu przez Martę Kaczyńską tuż po
                  wygaśnięciu mandatu tego pseudoposła. Po co opozycja ma się mieszać
                  w tę rozgrywkę. Sprawy o bezpodstawne oszczerstwa wygrywa się dość
                  szybko.

                  Hipotezę taką stawia na swoim blogu Janusz Wojciechowski. Jest to
                  jedno z najbardziej sensownych wyjaśnień Katastrofy pod Smoleńskiem.
                  Hipoteza Wojciechowskiego tłumaczy, jako jedna z nielicznych, czemu
                  zarówno Polsce jak i Rosji zależy na ukryciu całej sprawy. Co
                  więcej, łączy się z innymi teoriami mówiącymi o dodatkowych
                  przyczynach – niesprzyjającej aurze pogodowej, rosyjskim samolocie
                  Ił-76, który mógł przeciąć kurs prezydenckiego Tupolewa, próbach
                  udaremnienia lądowania, etc.

                  Jeśli politykom w Polsce i w Rosji zależało, by delegacja z
                  Kaczyńskim na czele spóźnia się na uroczystości katyńskie robiliby
                  wszystko, żeby opóźnić samolot. Co więcej – musieli ze sobą
                  współpracować. Późniejszy wylot, namowy do lądowania w Moskwie lub w
                  Mińsku, a później obustronne milczenie, ponieważ wszystko poszło nie
                  tak – to logiczne brzmi.
                  Czemu mamy tak ogromny problem z uzyskaniem wszelkich odpowiedzi?
                  Dlaczego nie znamy godziny wypadku? Jak to się dzieje, że prorządowe
                  gazety wspierają jedynie słuszną wersję wydarzeń? Dlaczego polskim
                  urzędnikom tak mało zależy, by uzyskać dostęp do dowodów?

                  Jaki normalny rząd zachowywałby się w ten sposób? Rząd umoczony.

                  „Ktoś chciał mu utrudnić udział w uroczystościach w Katyniu? – Tego
                  nie wykluczam. Pomyślmy chwilę – w Katyniu czekały setki ludzi,
                  Rodziny Katyńskie, księża, kompania reprezentacyjna, a prezydent
                  krążył, krążył i nie zdążył. Cztery razy podchodził do lądowania,
                  potem odleciał do Moskwy, do Katynia przywlókł się pod wieczór
                  samochodem, gdy już było po uroczystości.

                  Dopiero byłby rechot! No proszę,Tusk umiał przylecieć jak mąż stanu,
                  pojednał się z Putinem, ocieplił stosunki, załatwił dodatkowe
                  dokumenty katyńskie, a Kaczyński niedorajda bał się wylądować. Mgła?
                  Jaka mgła! Dziennikarze wylądowali pół godziny wcześniej i żadna
                  mgła im nie przeszkodziła. I nikt by nie przyjmował tłumaczenia, że
                  to nie prezydent decyduje o lądowaniu, tylko obsługa lotniska i
                  pilot.

                  Czy w Polsce byli ludzie zainteresowani taki scenariuszem? Zgaduję –
                  byli. A w Rosji?”

                  W Rosji także. Kaczyński był znienawidzony. Rosjanie bardzo dużo
                  daliby za to, że Kaczyński nie dotarłby do Katynia. Niewinny
                  sabotaż, aby samolot lądował kilkaset kilometrów od Katynia i
                  dotarcie na obchody nie było możliwe? Czemu nie. Przy okazji po raz
                  kolejny zostałaby osłabiona pozycja Lecha Kaczyńskiego w sondażach i
                  droga do współpracy pomiędzy Polską i Rosją otwarta.

                  „Tak, taki zabawny i dowcipny Komorowski bardziej Rosjanom
                  odpowiadał niż sieriozny Lech Kaczyński, który w sprawie gruzińskiej
                  narobił w świecie takiego ambarasu, że trzeba było przerwać tbiliską
                  ofensywę.

                  Rosjanie mieli zatem dość powodów,żeby prezydentem nie został
                  Kaczyński, tylko Komorowski. Nie mam im tego za złe, mieli prawo tak
                  myśleć, my też kalkulowaliśmy sobie kiedyś, nie wiem czy słusznie,
                  że dla nas na Ukrainie lepszy był Juszczenko niż Janukowycz. Czy
                  ktoś w Rosji tylko myślał, czy również działał w tym kierunku, żeby
                  Lech Kaczyński zmniejszył swoje szanse w wyborach? Czy ktoś chciał
                  pomóc w tym, żeby prezydent krążył, krążył i nie zdążył i żeby był z
                  niego w Polsce śmiech?

                  Są dwa fakt wskazujące na taką możliwość, że ktoś pomagał. Pierwszym
                  z nich jest teza, że samolot podchodził do lądowania cztery razy.
                  Skąd się wzięła, kto ja podał i dlaczego – do dziś nie wiadomo.

                  A może tak było zaplanowane, że będzie podchodził cztery razy, a
                  potem odleci. A on podszedł raz i się rozbił….

                  No i jest drugi fakt, o którym już kiedyś pisałem – ten tajemniczy
                  kwadrans, od 8,41, gdy samolot runął do 8,56, gdy włączone zostały
                  syreny na lotnisku. Samolot leżał i się palił, obsługa straciła z
                  nim łączność– nie mogli nie wiedzieć, że spadł. Dlaczego nie
                  włączyli syren, dlaczego nie wszczynali alarmu? Coś poszło nie
                  tak,zbaranieli i nie wiedzieli co dalej robić?

                  A potem nastała cisza, wieża zameldowała brak kontaktu z pilotem. I
                  rozpoczęły się gorączkowe rozmowy na linii Polska – Rosja. Czy to
                  wyjaśnia taką zgodność polityków fakcji rządowej? Wszyscy
                  jednomyślni. I ich niechęć do komisji międzynarodowej. Przecież
                  komisja niezależnych prokuratorów zweryfikowałaby ten scenariusz w
                  jeden dzień.


                  „Z kim obsługa smoleńskiego lotniska rozmawiała między 8,41 i 8,56 i
                  o czym? Co meldowała i jakie otrzymywała dyspozycje? Czy polscy
                  śledczy dotrą do treści tych rozmów – wątpię! Wyjaśnią to śledczy
                  rosyjscy. Na pewno wyjaśnią rzetelnie i obiektywnie. Głupie pytania
                  stawiam, prawda? I jątrzę niepotrzebnie w stosunkach polsko-
                  rosyjskich. Przecież wszystko już jasne, już Sikorski w CNN
                  powiedział – zawiniła mgła i polski pilot.

                  No i może jeszcze Lech Kaczyński, któremu Gazeta Wyborcza wkrótce
                  udowodni, że zarządził samobójcze lądowanie A Rosjanie trzymają
                  kciuki za Komorowskiego, żeby wygrał z drugim Kaczyńskim.”

                  Bardzo sensowne wyjaśnienie. I co ważne – do udowodnienia. Jeśli
                  mamy świadków w Polsce, to prędzej czy później uda się do nich
                  dotrzeć. Bójcie się…

                  (Źródło: Janusz Wojciechowski – Blog)
                • hardy1 Re: Pańswto prawa czy anarchia? 03.08.10, 23:17
                  Nie ma prostego. To prawda. Sprawa przeniesienia krzyża powinna być
                  już wcześniej załatwiona, dyskretniej, w porozumieniu z klerem.
                  Jeżeli zdecydowano i próbowano dopiero dzisiaj - to trzeba było
                  skutecznie, do końca. Czy spychając tych ludzi, czy używając armatek
                  wodnych...to już decyzja decydentów. Państwo nie powinno jednak
                  ustąpić przed jawnym łamaniem prawa.

                  Natomiast teraz to już "mleko się wylało". Z ogromną szkodą dla
                  państwa jako "wspólnego dobra" i władzy jako instytucji
                  reprezentującej RP. Długo będziemy to odczuwali. Warcholstwo i
                  pogarda dla państwa dzisiaj zwyciężyło.
                  • hasz0 warcholstwo dorwało władzę -> Sekuła? dziki kraj? 03.08.10, 23:37

                    • hasz0 WikuluPogarda dla pamięci 10cm^2placu solą w oku? 03.08.10, 23:41

                      W dodtaku Placu nie należacego do Placu Namiestnikowskiego

                      Jak zapewnił Michałowski, Kancelaria Prezydenta w sprawie krzyża,
                      który po tragedii smoleńskiej pod Pałacem Prezydenckim wznieśli
                      harcerze, nie zrobi nic bez porozumienia z Kościołem. "Krzyż nie
                      jest własnością Kancelarii Prezydenta, stoi na terenie Kurii
                      Warszawskiej, musimy więc w tej sprawie zwrócić się do Kurii
                      .
                      Myślę, że wspólnie wymyślimy jakieś dobre rozwiązanie dla tej
                      sprawy" - podkreślił szef Kancelarii Prezydenta.
        • gini Re: Pańswto prawa czy anarchia? 03.08.10, 17:44
          hardy1 napisał:

          > Nauto "Wikul" - to od razu rzucało się w oczy...brak kordynacji
          > działań, brak decyzji, brak zdecydowania. To było tylko wodą na
          młyn
          > zadymiarzy. Od razu wyczuli po działaniach służb porządkowych że
          nie
          > wiedzą jak postępować, nie mają ścisłego planu do wykonania.
          > Odpowiedzialni ludzie niestety nawalili.Tak - Michałowski nie
          > potrafił sobie poradzić...to coś innego niż siedzenie za
          biurkiem i
          > podpisywanie papierków.Tu potrzebna była wola i zdecydowanie.

          Jak sobie nie radza to do dymisji i po problemie.
    • rycho7 pacta sunt servanda? 03.08.10, 16:56
      hardy1 napisał:

      > Nkogo nie zaskoczyła.

      W Polsce nie ma umowy spolecznej prawa. Sa "argumenty" sily. Kto kogo.

      > przestrzeganie prawa...

      A co to takiego?

      > Prawo ustąpiło przed anarchią.

      My anarchisci dopiero podejmiemy dzialana. Gdy bedzie okazja.

      > "Dura lex, sed lex".

      Niestety na polski tlumaczy sie to jako: durne prawo ale prawo.

      > Dzisiaj widziałem upadek mego państwa...

      Moje nie jest ono od lat. Dotychczas zaciskales powieki. Tak chciales, moja
      chata z kraja.
      • hardy1 Re: pacta sunt servanda? 03.08.10, 17:04
        Nie zgadzam się z Tobą, nauto "Rycho7". Mam inne zdanie. Po to jest
        demokratyczne państwo i wybory aby zacząć wreszcie przestrzegać
        prawa.
        A "norma prawna" to również przymus jej wymuszenia siłą państwa.
        Jest prawo - to musi być wymuszone. Właśnie po to aby nie
        było "argumentu siły anarchii".

        Jeżeli, jak mówisz, państwo polskie - "moje nie jest ono od
        lat"
        - to po co zabierasz głos? Nie jest Twoje to co Cię
        obchodzi co się w nim dzieje?

        Mnie interesuje.
        • rycho7 Re: pacta sunt servanda? 03.08.10, 17:15
          hardy1 napisał:

          > Nie zgadzam się z Tobą, nauto "Rycho7". Mam inne zdanie. Po to jest
          > demokratyczne państwo i wybory aby zacząć wreszcie przestrzegać
          > prawa.

          Jest po to ale nie w przywislu. Rzeczywistosc skrzeczy, tym gorzej dla faktow.

          > A "norma prawna" to również przymus jej wymuszenia siłą państwa.

          Z tym jest pewien problem. Ta siłą ktos musi byc. Pula zmiejsza sie gdy
          "wymuszacz" ginie zawsze gdy probuje wymuszac (ja to nazywam faktycznym zero
          tolerancji). Wtedy zazwyczaj "wymuszacz" przechodzi na pozycje bezpieczniejsze i
          powstaje ruska mafia. W przywislu planuje sie bodzcowac emerytura dla
          "wymuszaczy" od 75 roku zycia. No i zmniejszeniem obciazenia budzetu.

          > Nie jest Twoje to co Cię obchodzi co się w nim dzieje?

          Bo mi szkodzi kiedy tylko moze. Nie zamierzam odpuscic.
          • hardy1 Re: pacta sunt servanda? 03.08.10, 17:25
            Zostanę przy swoim zdaniu. Uważam je za prawidłowe. Nie mamy punktów
            stycznych.

            Nie myślałem że jesteś aż tak stary, "Rycho7"...pamiętasz
            jeszcze "Prywislanskij Kraj"?! Teraz rozumiem Twoje poglądy...wtedy
            anarchiści mieli duże pole do działania i trochę poparcia wśród
            gnębionych ludzi...tak trzymaj dalej. Mentalnie jesteś zakotwiczony
            w tamtych czasach. Powodzenia nie życzę, ja już żyję w XXI
            wieku..dzieli nas różnica ponad stu lat.
            • hardy1 Re: pacta sunt servanda? 03.08.10, 17:28
              PSD.Nie wysilaj się więcej, "Rycho7". Wystarczy że "przeczytałem ze
              zrozumieniem" to co napisałeś. Szkoda więcej mego czasu, i tak nic
              nie zrozumiesz. Nasze drogi myślenia, jak już napisałem - nie mają
              punktów stycznych.
              • wikul Re: pacta sunt servanda? 03.08.10, 17:33
                hardy1 napisał:

                > PSD.Nie wysilaj się więcej, "Rycho7". Wystarczy że "przeczytałem
                ze
                > zrozumieniem" to co napisałeś. Szkoda więcej mego czasu, i tak nic
                > nie zrozumiesz. Nasze drogi myślenia, jak już napisałem - nie mają
                > punktów stycznych.


                Nie spotkałem nikogo na tym forum, którego drogi myslenia miałyby
                punkty styczne z Rychem7.
                • hasz0 ja sie 99% zgadzam z R7 prócz KK ..też jestem kry 03.08.10, 17:45

                  yczny wobe JK i PiS-u.ale akurat w tej sprawie NIC NIE MUSZĘ
                  PISAC ZA WAS!!!!!!!!!!!!!!!!!!

                  Tyle, ze PO i SLD są 100 razy gorsze!!!!!!!!!!!!!
                  • hardy1 Re: ja sie 99% zgadzam z R7 prócz KK ..też jeste 03.08.10, 17:57
                    hasz0 napisał:
                    ...yczny wobe JK i PiS-u.ale akurat w tej sprawie NIC NIE MUSZĘ
                    > PISAC ZA WAS!!!!!!!!!!!!!!!!!!


                    To po co tu piszesz, "hasz0"? Jak nie musisz to dotrzymaj
                    słowa...przynajmniej sam przed sobą. Bądź mężczyzną...
                • hardy1 Re: pacta sunt servanda? 03.08.10, 17:54
                  wikul napisał:
                  ...Nie spotkałem nikogo na tym forum, którego drogi myslenia miałyby
                  punkty styczne z Rychem7.


                  Wszedłem na to forum przypadkiem, po raz pierwszy i się wpisałem.
                  Nie potrzeba jednak nieraz dużo czytać...czasem wystarczy "...dość
                  dwie słowie". Ot i w ciągu godziny dwóch (jednego?) z nautów tu
                  bywających już poznałem z pewnej strony - szanownych "rycho7"
                  i ""hasz0".
                • rycho7 Re: pacta sunt servanda? 03.08.10, 19:37
                  wikul napisał:

                  > Nie spotkałem nikogo na tym forum, którego drogi myslenia miałyby
                  > punkty styczne z Rychem7.

                  To nie jest dla mnie problemem. Ja nie przekonam. Nie musze przekonac.
                  Wystarczy, ze wykonam. Bez czyjejkolwiek zgody. Nie zalezy mi na rzadze dusz. Ja
                  nie mam duszy. Wiec po co mi takie urojenia.
              • rycho7 Re: pacta sunt servanda? 03.08.10, 19:34
                hardy1 napisał:

                > Szkoda więcej mego czasu, i tak nic nie zrozumiesz.

                Nie jestem zaskoczony. To nie ja mam rozumiec lecz Ty. Mnie wystarczy, ze
                napisalem, a Ty jak twierdzisz przeczytales ze zrozumieniem. Nie mam
                watpliwosci, ze nie zrozumiesz lub ze sie ze mna zgodzisz. O moich racjach moze
                przekonac jedynie empiria. Ale wtedy nie bede pisal: "a nie mowilem?".

                > punktów stycznych.

                Ja opisuje ten problem jako zawlaszczenia sematyczne. Jest to przesuniecie
                rozumowania na wyzszy (warstwowo) poziom, meta poziom. Ja doskonale rozumiem
                zawlaszczenia semantyczne jakimi Ty sie poslugujesz. Ty negujesz istnienie
                innych semantyk, w tym mojej. Punktow stycznych nie moze byc.
    • gini Re: Pańswto prawa czy anarchia? 03.08.10, 17:04
      Jakie prawo?P n prezydent elekt a wiec jeszcze niezatwierdzony
      wymyslil sobie, ze mu krzyz, przeszkadza, i kazal go usunac, to jest
      prawo?
      • hardy1 Re: Pańswto prawa czy anarchia? 03.08.10, 17:20
        Nic nie wymyślił, "gini". Jest urzędującym prezydentem - od śmierci
        poprzednika do złożenia ślubowania przez nowo wybranego. Z pełnymi
        prerogatywami do stanowienia w swoim uprawnieniu prawa. Natomiast ci
        co dzisiaj rozrabiali, podpuszczeni przez "polityczków" - łamali
        prawo. I powinni ponieść konsekwencje, jak każdy kto łamie prawo. To
        jedna z podstawowych zasad demokracji - równość wobec prawa.

        Po drugie - obszar Pałacu Prezydenta to nie jest miejsce gdzie
        każdy może sobie robić co chce i stawiać co chce.

        To jest to samo co dzieje się przy drogach publicznych - usuwa się z
        terenu pasa drogi krzyże "po śmiertelnych wypadkach", ustawione
        przez krewnych. I słusznie - pas drogi to nie miejsce na te krzyże.
        Ich miejsce jest na cmentarzu.

        Stawiać "co się chce" to można w swoim domku lub zagrodzie. Nie zaś
        w iejscach publicznych gdzie obowiązują zasady ustalane przez
        uprawnione władze.
        • hasz0 dobrze wiesz, ze nie o o idzie! propagandzisto ILE 03.08.10, 17:29

          srebrników zarobiłeś?
          • hasz0 _Prowokacja sie UDAŁA! Więc albo jesteś przygłupem 03.08.10, 17:36

            który nie wie PO co takie prowokacje sie robi......
            nie wie, ze pIERWSZA WYSTĄPIŁA z zadaniem
            do PREZYDENTA Bronisława GW Michnika!!!!!!!!

            Ani Wasz PREZYDENT ANI WASZ PREMIER!
            ........

            wiesz Michnik by napisał gdyby GP albo NP napisala takie żądanie
            ULTIMATUM do Bronka?
            • hasz0 Rysiu7 dopisz tam brakujace litery bo może to przy 03.08.10, 17:38

              głup...i nie zrozumie tekstu.

              Jak długo Tusk poleci PR-em na kreowanej ksiegowości Rostkowskiego?
          • hardy1 Re: dobrze wiesz, ze nie o o idzie! propagandzist 03.08.10, 17:36
            No proszę -tak jak przewidziałem big_grin Kwestią czasu było kiedy usłyszę
            o "srebrnikach, zdrajcach..."

            Tak trzymaj, "hasz0", tak trzymaj. Twoje "ad personam" to dla mnie
            komplement - a dlaczego to domyślą się tylko nauci którzy myślą...smile
            • hasz0 ___________nie bądź taki Wybiorczy! omijasz treść? 03.08.10, 17:40

              To ja mam w rekawiczkach sie cackać bez "ozdobników"
              w ktorych tak udanie celujecie w "mohery"

              a stary moher nie ma prawa urazić szlachetniatko XXI w?

              Opdowiadaj chamie na meritum! Sedna nie umiesz wyjać wybiorco?
              • hasz0 dzwonisz do redakcji po POmoc? pytam o Twoją 03.08.10, 17:43

                wiedzę:

                KTO ZACZĄL I PO CO TE PROWOAKCJĘ?
                ...przed zaprzysieżeniem Prezydenta co naobiecywała od sq....na
                wszyskiego wszystkim?

                .a tu taka plama z 1% VAT na razie........
                ODPOOWIADAJ ALBO ZNIKAJ!!!!!!!!!!!!!!!!
              • hardy1 Re: ___________nie bądź taki Wybiorczy! omijasz t 03.08.10, 17:44
                Ty mnie nie uraziłeś, "hasz0". Ty mnie bardzo szybko doceniłeś. Jako
                rzekłem - nawet nie wiesz czemu...myślący wiedzą.
                • hasz0 jakoś tak ja Twoje mysli widzę na wylot Ty wcale 03.08.10, 17:51

                  popatrz na Wikula i R7
                  jak sie myli
                  forum.gazeta.pl/forum/w,13,114902931,114905251,ja_sie_99_zgadzam_z_R7_procz_KK_tez_jestem_kry.html

                  ODPOWIADAJ!!!!!!!!!!!!!!!!!wybiorco!.........

                  Miejsce na ktorym stoi krzyż.......do kogo należy?
                  Sprawdzałe(a)ś?

                  Cytatwww.teksty.org/Jan_Pietrzak,Nielegalne_kwiaty


                  Władza nie mogła sobie poradzić, więc... zagrodziła cały plac!
                  Warszawiacy nazwali go Placem Internowanym. I co? I gucio! Dziś stoi
                  krzyż papieski. Więc co za dureń znowu chce usuwać krzyże? Myśli, że
                  jest cwańszy of Jaruzelskiego, bo przekabacił paru Kurio-zalnych
                  purpuratów? Panie Komorowski herbu Gafa - znowu narobiłeś pan sobie
                  obciachu! Warszawa nie klękała przed Niemcem, przed Ruskiem i przed
                  esbekiem, to przed panem uklęknie? HA HA HA
                  • hardy1 Re: jakoś tak ja Twoje mysli widzę na wylot Ty wc 03.08.10, 17:59
                    "hasz0" - popraw na klawiaturze. CapsLock się Tobie zaciął...
                    • gini Re: jakoś tak ja Twoje mysli widzę na wylot Ty wc 03.08.10, 18:03
                      hardy1 napisał:

                      > "hasz0" - popraw na klawiaturze. CapsLock się Tobie zaciął...

                      Tobie hardy rozum sie zacial, watpie czy da sie to jakos poprawic.
                      • hardy1 Re: jakoś tak ja Twoje mysli widzę na wylot Ty wc 03.08.10, 18:16
                        Dziękuję, "gini". Też mnie wprawiłaś w dobry humor...bo już doszłaś
                        do ściany...i, jak widzę, też nie wiesz jakiej. Wystarczy że ja
                        wiem...
                        • gini Re: jakoś tak ja Twoje mysli widzę na wylot Ty wc 03.08.10, 18:54
                          hardy1 napisał:

                          > Dziękuję, "gini". Też mnie wprawiłaś w dobry humor...bo już
                          doszłaś
                          > do ściany...i, jak widzę, też nie wiesz jakiej. Wystarczy że ja
                          > wiem...

                          E tam roisz cos sobie biedaku, ale coz roic ci nie zabraniam.
                          • hardy1 Re: jakoś tak ja Twoje mysli widzę na wylot Ty wc 03.08.10, 19:55
                            Dobrze przewidziałem. Nie wiesz do jakiej ściany doszłaś...ale to
                            tylko Twój problem, "gini", nie mój. Nie będę tłumaczył...po co?
                            Inni nauci nas czytający się domyślą...i więcej nie trzeba.
                            • gini Re: jakoś tak ja Twoje mysli widzę na wylot Ty wc 03.08.10, 20:01
                              hardy1 napisał:

                              > Dobrze przewidziałem. Nie wiesz do jakiej ściany doszłaś...ale
                              to
                              > tylko Twój problem, "gini", nie mój. Nie będę tłumaczył...po co?
                              > Inni nauci nas czytający się domyślą...i więcej nie trzeba.

                              Jak na razie to ty jestes przy scianie, gdzie te twoje prawo, na
                              ktorym sie opierales?Dostales baty ,nawet nie wiesz kto i w jakich
                              okolicznosciach pelni w Polsce obowiazki prezydenta .
                              Taki z ciebie dyskutant jak z koziej doupy traba .
                              Zero argumentow merytorycznych, opowiesci dziwnej o niby prawie.
                              Na drzewo.
                              • hardy1 Re: jakoś tak ja Twoje mysli widzę na wylot Ty wc 03.08.10, 20:13
                                Dziękuję, "gini", dziękuję. "Meritum" się skończyło, jak widzę...
                                Jakie piękne inwektywy znasz i potrafisz je napisać, jak one mnie
                                dotknęły...a jak straciłem koncept, a jakie baty
                                dostałem...ajajaj...a jaki ze mnie dyskutant, ajajaj...a jak
                                mnie "gini" na drzewo wysłała...ajajaj...prawie sama w to
                                uwierzyła...a jak się zacietrzewiła...ajajaj...

                                Wierz dalej...może będziesz spokojniej spała...
                                • gini Re: jakoś tak ja Twoje mysli widzę na wylot Ty wc 03.08.10, 20:31
                                  hardy1 napisał:

                                  > Dziękuję, "gini", dziękuję. "Meritum" się skończyło, jak
                                  widzę...
                                  > Jakie piękne inwektywy znasz i potrafisz je napisać, jak one
                                  mnie
                                  > dotknęły...a jak straciłem koncept, a jakie baty
                                  > dostałem...ajajaj...a jaki ze mnie dyskutant, ajajaj...a jak
                                  > mnie "gini" na drzewo wysłała...ajajaj...prawie sama w to
                                  > uwierzyła...a jak się zacietrzewiła...ajajaj...
                                  >
                                  > Wierz dalej...może będziesz spokojniej spała...

                                  Ja dalej pytam o jakim prawie mowisz?Wiec wiesz o czym mowisz czy
                                  nie?widze, ze nie wiesz, wiec na drzewo.
                                  Ja zawsze spie spokojnie.
                                  • hardy1 Re: jakoś tak ja Twoje mysli widzę na wylot Ty wc 03.08.10, 20:54
                                    Ależ oczywiście, "gini", ależ oczywiście. Kudy mi do Ciebie... Żyj
                                    dalej w swoim błogostanie...i nie mówię tu
                                    o "błogosławionym"...przecież nie będę Tobie wpychał dziecka w
                                    brzuch, prawda?
        • gini Re: Pańswto prawa czy anarchia? 03.08.10, 17:43
          hardy1 napisał:

          > Nic nie wymyślił, "gini". Jest urzędującym prezydentem - od
          śmierci
          > poprzednika do złożenia ślubowania przez nowo wybranego.

          Moze cos pomylilam ale zdaje sie to nie tak.
          Po smierci Lecha Kaczynskiego ,byl PO prezydenta jako marszalek .
          Po wyborach marszalkiem zostal Schetyna i do oficjalneho
          zaprzysiezenia on jest po prezydenta.


          Z pełnymi
          > prerogatywami do stanowienia w swoim uprawnieniu prawa.

          Jakie to prawo ustanowil i kiedy, prosze o date ustawy.Z tego
          co wiem to sejm jest od ustalania ustaw, pan prezydent moze
          zglosic projekt iustawy lub zawetowac.
          Znow jal sie myle to popraw.


          Natomiast ci
          > co dzisiaj rozrabiali, podpuszczeni przez "polityczków" - łamali
          > prawo.

          Jakie prawo?

          I powinni ponieść konsekwencje, jak każdy kto łamie prawo. To
          > jedna z podstawowych zasad demokracji - równość wobec prawa.

          ZA co konsekwencje?

          > Po drugie - obszar Pałacu Prezydenta to nie jest miejsce gdzie
          > każdy może sobie robić co chce i stawiać co chce.

          Stal do tej pory i bylo dobrze.

          > To jest to samo co dzieje się przy drogach publicznych - usuwa
          się z
          > terenu pasa drogi krzyże "po śmiertelnych wypadkach", ustawione
          > przez krewnych. I słusznie - pas drogi to nie miejsce na te
          krzyże.
          > Ich miejsce jest na cmentarzu.

          Nie tylko na cmentarzu.

          > Stawiać "co się chce" to można w swoim domku lub zagrodzie. Nie
          zaś
          > w iejscach publicznych gdzie obowiązują zasady ustalane przez
          > uprawnione władze.

          No wiec jak na razie Komorowski bedzie wladza po zaprzysiezeniu,
          niech sobie zglosi do sejmu projekt ustawy ,a jak mu sie krzyz
          przed palacem nie podoban to niech sobie mieszka na Powislu, w
          Budzie ruskiej lub w budzie psiej.
          Na poczatku niebyl wcale zdecydowany gdzie zamieszka.
          • hardy1 Re: Pańswto prawa czy anarchia? 03.08.10, 18:14
            Nie, "gini".

            W sprawie "kto jest w tej chwili prezydentem" gubią się teraz nawet
            konstytucjonaliści. Jedni mówią - Schetyna, inni - Komorowski.
            Ustawodawcy nie przewidzieli takiej sytuacji. Prawo jest do poprawki
            ale życie nie stoi w miejscu. Uważam że Komorowski jest "pełniącym
            obowiązki" do czasu zaprzysiężenia...ale tu mogą być różne zdania.

            Nie mówię o ustawie tylko o rozporządzeniach. Równiez
            rozporządzeniach prezydenta albo rządu. To też akt prawny do
            przestrzegania.

            I właśnie ci "podpuszczeni" łamali prawo - tak obowiązujące na
            terenie siedziby Prezydenta RP jak i w innych miejscach publicznych.
            Nikt nie może samowolnie stawiać sobie gdzie chce i co chce. Za
            złamanie tego prawa powinni ponieść konsekwencje.
            Chcesz poznać to prawo to poszukaj. Za Ciebie nie bedę "odwalał"
            pracy.

            Krzyż stał tam do tej pory i to było niedobrze. Stał bezprawnie w
            miejscu publicznym. Stoję "za prawem" , Ty widocznie za anarchią.

            Krzyż może być na cmentarzu, w kościele i w tych miejscach gdzie
            jest jego miejsce. Nie przy drodze publicznej, nie na dziedzińcu
            siedziby Prezydenta RP - bo to jest siedziba państwa. Państwa
            wszystkich Polaków a nie tylko grupy wyznaniowej. Nie wspomnę że
            większości wiernych nie podoba się to...i wiem co mówię.Państwo jest
            autonomiczne od kościołów a nie wyznaniowe.

            Twoje widzimisię "gdzie ma mieszkać Prezydent" i Twoje pejoratywne
            podpuszczenia świadczą o Tobie...nie będę więc komentował.
            • hasz0 ++++++++++++więc Ty bydłem nie jesteś? ani watahą? 03.08.10, 18:50
              https://korwin-mikke.pl/img/articles/22157/12718449142342-
w250.jpg
              INFO: Przejęcie obowiązków Prezydenta RP przez JE Bronisława
              Komorowskiego, marszałka Sejmu, po katastrofie lotniczej pod
              Smoleńskiem zostało przeprowadzone niezgodnie z Konstytucją.



              Marszałek Komorowski przejął obowiązki głowy państwa w południe 10
              kwietnia, a pierwsze decyzje, m.in. o wprowadzeniu żałoby narodowej,
              podjął ok. godz. 14.



              W tym czasie nie zostało jeszcze zidentyfikowane ciało JE Lecha
              Kaczyńskiego i był on uznawany za osobę "zaginioną", a nie "zmarłą".
              W takiej sytuacji, zgodnie z art. 131 pkt. 1 Konstytucji, marszałek
              powinien zwrócić się do Trybunału Konstytucyjnego z wnioskiem
              mówiącym o niemożności sprawowania funkcji przez prezydenta i w
              razie przychylenia się do tego wniosku, to Trybunał powinien
              powierzyć obowiązki prezydenta marszałkowi Sejmu.



              Marszałek nie zastosował się do przewidzianej konstytucją procedury.



              Źródło: www.niezalezna.pl
              Opracował: klim
            • gini Re: Pańswto prawa czy anarchia? 03.08.10, 18:53
              hardy1 napisał:

              > Nie, "gini".
              >
              > W sprawie "kto jest w tej chwili prezydentem" gubią się teraz
              nawet
              > konstytucjonaliści. Jedni mówią - Schetyna, inni - Komorowski.
              > Ustawodawcy nie przewidzieli takiej sytuacji. Prawo jest do
              poprawki
              > ale życie nie stoi w miejscu. Uważam że Komorowski jest
              "pełniącym
              > obowiązki" do czasu zaprzysiężenia...ale tu mogą być różne
              zdania.

              No wiec sie roznimy, dla mnie i tak zdaje sie jest zapisane w
              prawie, ze Komorowski bedzie prezydentem po zaprzysiezeniu.


              >
              > Nie mówię o ustawie tylko o rozporządzeniach. Równiez
              > rozporządzeniach prezydenta albo rządu. To też akt prawny do
              > przestrzegania.

              To ja poprosze o numer tego rozporzadzenia i kto je wydal.
              Chyba wiesz o czym piszesz.


              > I właśnie ci "podpuszczeni" łamali prawo - tak obowiązujące na
              > terenie siedziby Prezydenta RP jak i w innych miejscach
              publicznych.

              Znow sie zapytam o prawo?P°rezydent bedzie po zaprzysiezeniu, a
              na razie to jest prezydent elekt i sobie mieszka w psiej budzie,
              ups w Ruskiej Budzie.
              W jakich znowu innych miejscach publicznych?


              > Nikt nie może samowolnie stawiać sobie gdzie chce i co chce. Za
              > złamanie tego prawa powinni ponieść konsekwencje.
              > Chcesz poznać to prawo to poszukaj. Za Ciebie nie bedę "odwalał"
              > pracy.

              O nie, to Ty sie powolujesz na jakies prawo, wiec powolaj sie
              do konca, a jak nie masz na co, to zamilcz.



              > Krzyż stał tam do tej pory i to było niedobrze.

              A dlaczego, komu przeszkadzal?

              Stał bezprawnie w
              > miejscu publicznym.

              Jak go postawili nikt nie protestowal, a wtedy wlasnie pan
              Koimorowski pelnil obowiazki prezydenta, byl jednoczesnie
              marszalkiem sejmu.Rzad premier parlament nikt sie nie sprzeciwial,
              wiec o co biega?


              Stoję "za prawem" , Ty widocznie za anarchią.

              Za jakim znowu prawem?Podaj wreszcie jakies artykuly, numery
              ustaw, bo jak na razie to sobie manrtrujesz.
              >

              > Krzyż może być na cmentarzu, w kościele i w tych miejscach gdzie
              > jest jego miejsce.

              A dlaczego nie moze byc przed palacem, jest jakis zakaz "prawny"??

              Nie przy drodze publicznej, nie na dziedzińcu
              > siedziby Prezydenta RP - bo to jest siedziba państwa.

              I co to ma do rzeczy?I nie pisz glupot, ze siedziba prezydenta
              to siedziba panstwa, panstwo ma obszar, granice a nie siedzibe.

              Państwa
              > wszystkich Polaków a nie tylko grupy wyznaniowej. Nie wspomnę że
              > większości wiernych nie podoba się to...i wiem co mówię.Państwo
              jest
              > autonomiczne od kościołów a nie wyznaniowe.

              I co z tego, kazesz wszystkie swiatki wszystkie kapliczki
              zdemontowac?Zakazesz moze noszenia krzyzykow?

              > Twoje widzimisię "gdzie ma mieszkać Prezydent" i Twoje
              pejoratywne
              > podpuszczenia świadczą o Tobie...nie będę więc komentował.

              Wiesz ja skomentowalam ten stek bzdur, tak dla rozrywki, dawno
              sie taki jelop tu nie natrafil nabzdyczony, co to sie na prawie
              wyznaje, a nie wie kto pelni obowiazki p^rezydenta w jego
              kraju.
              • hardy1 Re: Pańswto prawa czy anarchia? 03.08.10, 20:05
                No proszę, "gini", no proszę"...jaki ciekawy tekścik sprokurowałaś...

                Zapomniałaś tylko z uwagą przeczytać to co wcześniej napisałem -
                chcesz poznać prawo to sobie poszukaj i poczytaj. Chciałabyś abym za
                Ciebie robotę odwalał? Pomyliłaś się.

                Nie będę komentował Twoich inwektyw skierowanych do mnie...niech
                sobie wszyscy czytają i zdanie o Tobie wyrabiają. Nie jesteś
                pierwsza ani ostatnia...typowe "bicie piany na sucho". Bij ją
                dalej...miłego bicia.
                • wikul Re: Pańswto prawa czy anarchia? 03.08.10, 20:16
                  hardy1 napisał:

                  > No proszę, "gini", no proszę"...jaki ciekawy tekścik
                  sprokurowałaś...


                  Teraz widzisz z kim masz do czynienia. To indywiduum, podobnie jak
                  hasz0a, po prostu trzeba ignorować.
                • gini Re: Pańswto prawa czy anarchia? 03.08.10, 20:16
                  hardy1 napisał:

                  > No proszę, "gini", no proszę"...jaki ciekawy tekścik
                  sprokurowałaś...
                  >
                  > Zapomniałaś tylko z uwagą przeczytać to co wcześniej napisałem
                  -
                  > chcesz poznać prawo to sobie poszukaj i poczytaj. Chciałabyś
                  abym za
                  > Ciebie robotę odwalał? Pomyliłaś się.

                  Moj slodki misiaczku, to ty caly czas powolujesz sie na prawo,
                  ja cie caly czas pytam na jakie prawo, czego mam szukac, tego co
                  ci sie uroilo w mozdzku?
                  Jaka ciezka robota znowu, piszesz o czyms, wiec wiesz o czym,
                  podajesz i juz jest ok.

                  A tak to jestes zwyklym lgarzem.


                  > Nie będę komentował Twoich inwektyw skierowanych do mnie...niech
                  > sobie wszyscy czytają i zdanie o Tobie wyrabiają. Nie jesteś
                  > pierwsza ani ostatnia...typowe "bicie piany na sucho". Bij ją
                  > dalej...miłego bicia.

                  To ty bijesz piane, ja cie tylko pytam o konkrety, i tu
                  zaczynaja sie dla ciebie schody, a teraz to juz sciana.
                  papatki
                  • hardy1 Re: Pańswto prawa czy anarchia? 03.08.10, 20:36
                    No widzisz, "gini", no widzisz...za trudno samej zapoznać się
                    przepisami? Chciałabyś dostać "na tacy"? Niestety...Twoja strata jak
                    nie chcesz się wysilić...ja nie jestem samarytaninem...smile
                    • t_ete :) 03.08.10, 20:41
                      prawo budowlane to dluuuuga i nudna rzecz ; poza tym - gdyby Gini je znala -
                      musialaby przyznac Ci racje a to ... niemozliwe wink

                      tete
                      • gini Re: :) 03.08.10, 20:45
                        t_ete napisała:

                        > prawo budowlane to dluuuuga i nudna rzecz ; poza tym - gdyby
                        Gini je znala -
                        > musialaby przyznac Ci racje a to ... niemozliwe wink
                        >
                        > tete

                        Jakie pra wo budowlane?Krzyz zbudowano?
                        • t_ete zrobie wyjatek i odpowiem 03.08.10, 20:58
                          gini napisała:


                          > Jakie pra wo budowlane?Krzyz zbudowano?

                          Tak. Przepisy to precyzuja. Co nalezy do malej architektury ? Co jest
                          tymczasowym obiektem budowlanym ? Kiedy potrzebne jest zezwolenie ?

                          tete
                          • gini Re: zrobie wyjatek i odpowiem 03.08.10, 21:03
                            t_ete napisała:

                            > gini napisała:
                            >
                            >
                            > > Jakie pra wo budowlane?Krzyz zbudowano?
                            >
                            > Tak. Przepisy to precyzuja. Co nalezy do malej architektury ? Co
                            jest
                            > tymczasowym obiektem budowlanym ? Kiedy potrzebne jest
                            zezwolenie ?
                            >
                            > tete

                            Wiec dlaczego ,obudzilo sie panstwo prawa dopiero teraz ,dlaczego
                            nikt nie podpiera sie tym prawem.
                            Odpowiadasz wyjatkowo, bo wiesz akurat co odpowiedziec0
                            • gini Hardy jedno pytanie 03.08.10, 21:04
                              Kto jest obecnie prezydentem Polski?Mam nadzieje, ze nie za trudne.
                            • t_ete Re: zrobie wyjatek i odpowiem 03.08.10, 21:10
                              Nie Gini. Dlatego wlasnie harcerze podkreslali iz krzyz zostal tam postawiony
                              tymczasowo bo zdawali sobie sprawe ze nie mozna stawiac tego typu obiektow 'poza
                              prawem'. Dlatego harcerze, kancelaria i kuria - zawarli porozumienie ze krzyz
                              zostanie przeniesiony a pamiec ofiar katastrofy smolenskiej bedzie upamietniona
                              w sposob godny- w inny sposob.

                              Nie uszanowano tego porozumienia.

                              tete
                              • gini Re: zrobie wyjatek i odpowiem 03.08.10, 21:31
                                t_ete napisała:

                                > Nie Gini. Dlatego wlasnie harcerze podkreslali iz krzyz zostal
                                tam postawiony
                                > tymczasowo bo zdawali sobie sprawe ze nie mozna stawiac tego
                                typu obiektow 'poz
                                > a
                                > prawem'. Dlatego harcerze, kancelaria i kuria - zawarli
                                porozumienie ze krzyz
                                > zostanie przeniesiony a pamiec ofiar katastrofy smolenskiej
                                bedzie upamietniona
                                > w sposob godny- w inny sposob.
                                >
                                > Nie uszanowano tego porozumienia.
                                >
                                > tete

                                Tete, harcerze postawili krzyz spontanicznie, nikt sie nie
                                zastanawial na ile,pozniej jak juz sie gajowy wypowiedzial, ze
                                trzeba usunac, zaczeto zawierac jakies porozumienia i goraczkowo
                                szukac miejsca.
                                Jest wyjatkowo chamska wypowiedz senyszyn, ze harcerze beda go za
                                kare dzwiagac do Czestochowy i z powrotem.
                                Krzyz stoi juz iles tam czasu, nie mow mi, ze nie mozna bylo
                                wbudowac najpierw jakiejs tablicy, a pozniej przeniesc Krzyz,
                                tyle, ze zabraklo dobrej woli.Politycy mogli przewidziec jakie
                                beda reakcje i pewnie przewidzieli widac ta awantura jest
                                potrzebna by odciagnac uwage od podatkow i innych waznych
                                problemow, przy okazji pojezdzic sobie na PISie .

                                Jest tyle tematow, a Ty zakladasz o krzyzu kolejne watki, i wciaz
                                atakujesz.
                                W dodatku atakujesz otoczona najgorszymi ekstremistami, ktorzy
                                proponuja rozwiazania silowe.
                                Podobno dzialalas w solidatnosci nie wyobrazam sobie jak mozesz z
                                takimi ludzmi spokojnie sobie pisac.
                                Napisalam "nie wyobrazam sobie" co nie znaczy, ze Ci zabraniam z
                                gory zaznaczam.
                                Dla mnie jestes kims calkiem obcym, tamta Tete, ktora lubilam
                                szanowalam, gdzies odeszla po prostu jej nie ma.
                                Tete, popierajaca strzelanie do ludzi, bo bronia swojego symbolu
                                religijnego jak go bronili za komuny, z ktora ta tete kiedys
                                walczyla podobno to dla mnie jakies nieporozumienie .
                                Dobranoc dosyc na dzisiaj.
                                • pan.scan Ułomnym 03.08.10, 21:39
                                  "W trzeciej dobie żałoby, 12 kwietnia, gdy przed Pałacem Prezydenckim
                                  leżało już dużo krzyżyków w różnych rozmiarach, opartych o znicze, harcerze
                                  postawili największy.

                                  Na spotkaniu z Jackiem Michałowskim, pełniącym obowiązki szefa Kancelarii
                                  Prezydenta, trzech skautów dwudziestokilkuletnich opowiadało, jak ZHR, ZHP
                                  i Stowarzyszenie Harcerzy Katolickich Zawisza poczuli się wreszcie razem i
                                  tę spektakularną chwilę chcą upamiętnić, stworzyć coś pod hasłem Ruch
                                  Polsce i Bliźnim. Jeden ma ojca stolarza, który ufundował ten piękny krzyż.
                                  Minister Michałowski odczuł, że w życiu tych młodych ludzi następuje moment
                                  przełomowy, jakim dla niego był Ursus ‘76, a dla jego dzieci ukraińska
                                  pomarańczowa rewolucja.

                                  Ale żeby na fali porywów serca nie naruszyć kanonów Kościoła, zaprosił
                                  na
                                  spotkanie trzech katolickich księży: kapelana Kancelarii Prezydenta (krzyż
                                  stanął na jego terenie), proboszcza archikatedry św. Jana (to jego parafia)
                                  i kapelana ZHR (to jego krzyż). Pytanie księży było zasadnicze: Czy jest
                                  poświęcony i przez kogo? Jeszcze nie jest (ten stan rzeczy nie zmienił się
                                  do dziś). Młodzi ludzie podarowali ministrowi harcerską lilijkę w klapę, a
                                  on obiecał, że zwróci się do arcybiskupa Kazimierza Nycza, niech wskaże,
                                  gdzie z pełnym szacunkiem odprowadzić krzyż. Może na boczną nawę
                                  archikatedry św. Jana albo do Świątyni Opatrzności? Ale już po wyborach,
                                  żeby nie podgrzewać atmosfery. No więc krzyż stanął".


                                  www.polityka.pl/spoleczenstwo/reportaze/1507082,1,krzyzem-spod-palacu-podzieleni.read
                                • t_ete perelka kolejna ;) 03.08.10, 21:55
                                  gini napisała:

                                  > Tete, popierajaca strzelanie do ludzi, bo bronia swojego symbolu
                                  > religijnego jak go bronili za komuny, z ktora ta tete kiedys
                                  > walczyla podobno to dla mnie jakies nieporozumienie .

                                  Bidulko. Krzyz ukladany z kwiatow/zniczy za komuny - byl przede wszystkim
                                  symbolem sprzeciwu wobec owczesnej wladzy. Byl wolaniem o wolnosc. Byl buntem.

                                  A pomysl strzelania do ludzi - to z gazety Polskiej ? Ja tam nie pisze wink

                                  tete





                                  • wikul Re: perelka kolejna ;) 03.08.10, 22:01
                                    t_ete napisała:

                                    > Bidulko. Krzyz ukladany z kwiatow/zniczy za komuny - byl przede
                                    wszystkim
                                    > symbolem sprzeciwu wobec owczesnej wladzy. Byl wolaniem o wolnosc.
                                    Byl buntem.
                                    >
                                    > A pomysl strzelania do ludzi - to z gazety Polskiej ? Ja tam nie
                                    pisze wink
                                    >
                                    > tete


                                    Ignoruj tete to indywiduum, konsekwentnie.
                                  • gini Re: perelka kolejna ;) 03.08.10, 22:05
                                    t_ete napisała:

                                    > gini napisała:
                                    >
                                    > > Tete, popierajaca strzelanie do ludzi, bo bronia swojego
                                    symbolu
                                    > > religijnego jak go bronili za komuny, z ktora ta tete kiedys
                                    > > walczyla podobno to dla mnie jakies nieporozumienie .
                                    >
                                    > Bidulko. Krzyz ukladany z kwiatow/zniczy za komuny - byl przede
                                    wszystkim
                                    > symbolem sprzeciwu wobec owczesnej wladzy. Byl wolaniem o
                                    wolnosc. Byl buntem.

                                    A dlaczego krzyz wlasnie?Bo to jest symbol ,z ktorym komuna
                                    walczyla jak Ty walczysz teraz.Ateisci chetnie wykorzystywali ten
                                    symbol dzis im przeszkadza .


                                    > A pomysl strzelania do ludzi - to z gazety Polskiej ? Ja tam nie
                                    pisze wink
                                    >
                                    > tete
                                    >
                                    >e: zdumiewające to i jest, owszem, ale to
                                    Autor: jaceq 03.08.10, 14:18
                                    Dodaj do ulubionych Skasujcie
                                    Odpowiedz cytując Odpowiedz
                                    Zupełnie się z tym zgadzam. Państwo zamiast batalionu SWAT z ostrą
                                    bronią
                                    wystawiło przeciw sekcie fanatyków pachołków miejskich w
                                    koszulkach i czapkach z
                                    daszkiem. Państwo nie potrafiło zapewnić bezpieczeństwa
                                    wykonującym legalne
                                    czynności księżom i harcerzom. Państwo nie potrafiło zapewnić
                                    poszanowania
                                    godności swoich przedstawicieli na Powązkach i uziemić warchołów
                                    obrażających
                                    tamże Powstańców warszawskich. Państwo czuje oddech, jaki ma na
                                    plecach od
                                    wrogów państwa i tchórzy. Państwo, czyli rząd w tym wypadku.

                                    To pomysl twojego sojusznika, pisalas w watku olega i co zero
                                    reakcji, przeoczylas bidulko? Na gumowe kule matola na gazy na
                                    armatki wodne tez nie zareagowalas.Widac podobaja ci sie takie
                                    pomysly.
                                    Bo mnie jak sie cos nie podoba to o tym pisze,obojetnie kto wrog
                                    czy przyjaciel a twoje milczenie to akceptcja .

                                    >
                                    >
                                    >
                                    • t_ete no tak 03.08.10, 22:17
                                      myslisz na skroty ;

                                      Wojna na Aquanet ... okopy ... kto nie z nami - ten przeciwko nam... masz inne
                                      zdanie to znaczy ze jestes wrogiem ...

                                      To sie genialnie wpisuje w klimaty pod krzyzem. Ci ludzie tez tak mysla. Nie ma
                                      szansy na dyskusje.

                                      tete

                                      • hasz0 _____KTO nie rozmawia? kto nie słucha? i ignoruje? 03.08.10, 22:30
                                        Jesteś Tete sobowtórem Pawła Olszewskiego (PO) z TVPInfo po 20:00
                                        i tego CZERWONEGO PROWADZĄCEGO, ktory nie dopuszczał/przerywal po 1
                                        zdaniu/zmuszał do innej wypowiedzi/oddawał głosy poza kolejką
                                        czerwonym i różowym i ignorowała nową vice-szefową PiS?
                                      • gini Re: no tak 04.08.10, 08:51
                                        t_ete napisała:

                                        > myslisz na skroty ;


                                        to Ty tak twierdzisz.


                                        > Wojna na Aquanet ... okopy ... kto nie z nami - ten przeciwko
                                        nam... masz inne
                                        > zdanie to znaczy ze jestes wrogiem ...

                                        Wcale nieprawda, tete z wieloma rozmawialam z feicja, z
                                        institorise, i z innymi, pewnie roznimy sie do dzis.



                                        > To sie genialnie wpisuje w klimaty pod krzyzem. Ci ludzie tez
                                        tak mysla. Nie ma
                                        > szansy na dyskusje.
                                        >
                                        > tete
                                        >
                                        Nie ma szansy na dyskusje, bo Ci ludzie bronia swojego symbolu,
                                        ktory atakowany jest juz od dawna.
                                        Atakujesz Ty tete, atakuja Twoi sojusznicy poczytaj sobie posty
                                        matelota , marudnej mendy jacqa, to jest przewaznie atak na
                                        kosciol, na katolikow, na krzyz
                                        Ladnie sie wpisalas wte klimaty, ladnie sie wpisalas w atak, na
                                        katolikow i ich symbol, mozna to okreslic tak, katol zrobil swoje
                                        katol moze odejsc.
                                        • rycho7 totalna eliminacja z przestrzeni publicznej 04.08.10, 09:22
                                          gini napisała:

                                          > Nie ma szansy na dyskusje, bo Ci ludzie bronia swojego symbolu,
                                          > ktory atakowany jest juz od dawna.

                                          Nalezy wprowadzic ustawowy zakaz pojawiania sie takiego symbolu w przestrzeni
                                          publicznej, BEZDYSKUSYJNY. Wlasnie dlatego, ze nie ma szansy na dyskusje.

                                          > katol moze odejsc.

                                          Niestety wprowadzili ogniem i mieczem. Wyprowadzic da sie jedynie analogicznie.
                                          Wykazuje to empiria.
                          • hardy1 Re: zrobie wyjatek i odpowiem 03.08.10, 21:07
                            Nautko "t_ete" - tego że "gini się nie przyzna bo
                            musiałaby przyznać ci rację"
                            - już się domyśliłem smile Mimo że
                            podobno jestem "cienki"...a więc ona "gruba". Przecież "gruba" musi
                            mieć rację, prawda? wink
                    • gini Re: Pańswto prawa czy anarchia? 03.08.10, 20:41
                      hardy1 napisał:

                      > No widzisz, "gini", no widzisz...za trudno samej zapoznać się
                      > przepisami? Chciałabyś dostać "na tacy"? Niestety...Twoja strata
                      jak
                      > nie chcesz się wysilić...ja nie jestem samarytaninem...smile

                      Z jakimi przepisami, to ty o nich piszesz wiec nietrudno
                      zalinkowac.
                      Takie sa zwyczaje i na forum i na blogach.
                      • gini Hardy jak juz wpadles skorzystaj troche 03.08.10, 20:47
                        pl.wikipedia.org/wiki/Pe%C5%82ni%C4%85cy_obowi%C4%85zki_Prezydenta_Rzeczypospolitej_Polskiej
                        Poczytaj dokladnie z boku z prawej stronie i na samym dole,
                        znajdziesz pelniacych obowiazki prezydenta po 10 kwietnia 2010
                        Nie bedziesz sie pozniej osmieszal,tak jak osmieszyles sie w tym
                        watku.
                        • hardy1 Re: Hardy jak juz wpadles skorzystaj troche 03.08.10, 21:03
                          Gini, gini...to porozmawiaj sobie z konstytucjonalistami albo ich
                          posłuchaj. Myślę że temat wyczerpaliśmy. W każdym razie ja...nie
                          lubię "w kółko Macieju". Chcesz to sobie pisz "na Berdyczów".

                          Przecież (według Ciebie) ja jestem "cienki". Więc Ty jesteś "gruba".
                          I niech tak zostanie.
            • rycho7 V kolumna Watykanu 03.08.10, 19:49
              hardy1 napisał:

              > W sprawie "kto jest w tej chwili prezydentem" gubią się teraz nawet
              > konstytucjonaliści. Jedni mówią - Schetyna, inni - Komorowski.
              > Ustawodawcy nie przewidzieli takiej sytuacji.

              Mylisz sie. Celowo? Prawo, jego litera jest jasne. Obowiazki prezydenta dzis
              pelni urzedujacy marszalek sejmu. Komorowski dopiero od zaprzysiezenia.

              > Nikt nie może samowolnie stawiać sobie gdzie chce i co chce.

              Czarna struktura jes ponad prawem. Praktycznie.

              > Krzyż stał tam do tej pory i to było niedobrze. Stał bezprawnie w
              > miejscu publicznym.

              Jako mienie porzucone powinien byc przekazany do biura rzeczy zagubionych.

              > Państwa wszystkich Polaków

              To jest panstwo jedynie Prawdziwych Polakow, czyli Platnych Zdrajcow Pacholkow
              Watykanu. To nie jest panstwo fokstrotow, agentow Mossadu, agentow Ochrany (XIX
              wiek) lub NKWD, ... (lista jest przebogata).
              • hasz0 a rumuńskich Cyganów od XVI Polaków też nie? 03.08.10, 20:01
    • g-48 Re:AH! Ci wstretni mocherowcy. 03.08.10, 20:17

      Nie. Nkogo nie zaskoczyła. To było do przewidzenia. I trzeba było
      > przewidzieć różne "scenariusze" oraz odpowiednie przeciwdziałanie
      > przygotować, w zależności od rozwoju sytuacji...tak aby wymusić
      > przestrzeganie prawa...a nie tylko wysłać mundurowych, bez planu
      > działania i bez odpowiedniego dowodzenia.

      Tam był margines - oszołomów i cwaniaków - pretorianów
      Kaczyńskiego,
      > którzy wykorzystują wiarę i tych oszołomów dla swoich politycznych
      > celów. Było do przewidzenia co zrobią oszołomi - przecież do nich
      > nic nie dotrze. Co mnie wkurzyło - to to że państwo i prawo
      ustąpiło
      > przed zadymiarzami. To anarchia i całkowity brak szacunku dla
      prawa.
      > To jest Polska XVII i XVIII wieku, z wszystkimi konsekwencjami.

      No widzisz slepoto tu zadyma z Krzyzem a za plecami reguluja twoji
      partyjni bozyszcza podatek VAT ale ty slepaku widzisz tylko Krzyz.


      Prawo bezwzględnie powinno być wymuszone, bez względu na wrzaski i
      > kamery. To nie była obrona krzyża - to było wykorzystywanie krzyża
      w
      > celach politycznych. Wykorzystano po prostu ludzi otumanionych, o
      > średniowiecznej mentalności..
      No i bedzie wymuszone!Bedziesz placil na tej"zielonej wyspie"
      pietaszku wyzszy VAT.
      To przygotowali twoje oszolomy z Platformy Oszustow.
      Masz racje!Miales pofatygowac osobiscie Prezydent elekt w stroju
      gajowego i katygorycznie przeniesc krzyz do ogrodka w swoim domu.
      • hardy1 Re:AH! Ci wstretni mocherowcy. 03.08.10, 20:48
        No proszę - jaki miły następny nauta...jak Ci? Aha, "g-48". Tyz
        piknie...
        A jakie ma "argumenta"...i nawet wie kogo ja popieram, czego nie
        widzę, czyim jestem niewolnikiem...Wszechwiedzący jaki czy co?

        Czyżbym trafił na tym forum do...stóp Tronu?! Tylko tyle tu
        wiedzących o mnie wszystko że aż się gubię...przecież jestem na
        nizinach a nie górze Olimp...echhh, życie...
    • hordol polska od dawna nie jest panstwem prawa 03.08.10, 20:26
      nie widziales tego hipokryto?
      • hasz0 nie jest panstwem prawa_ANi bronek ani miejsce krz 03.08.10, 22:22
        wypunktowałem Mu w osobnym wątku!

        Udaje ślepego!

        Jak wiekszość fanó PO.
    • marouder.eu Dziewczyny i chlopaki, a co wam tak... 03.08.10, 21:57
      ..ze jako agnostyk, pozwolcie, zapytam, ten jeich, katolikow krzyz przeszkadza?smile
      • wikul Re: Dziewczyny i chlopaki, a co wam tak... 03.08.10, 22:24
        marouder.eu napisał:

        > ..ze jako agnostyk, pozwolcie, zapytam, ten jeich, katolikow krzyz
        przeszkadza?
        > smile

        Nie krzyż, tylko te sabaty czarownic, które sie tam odbywają.
        Nie widzisz tego co się tam odbywa ?
        • t_ete widzi 03.08.10, 22:32
          dlatego nie odmowil sobie kpiny smile


          tete
          • wikul Re: widzi 03.08.10, 22:38
            t_ete napisała:

            > dlatego nie odmowil sobie kpiny smile
            > tete


            Nie mam pewności, znając jego ostatnie sympatie polityczne.
            • marouder.eu I znowu?:/ 03.08.10, 22:56
              Bierzesz moja antypatie dla PO za sympatyzowanie z PiS.
              Po co?
              Nic tym nie zyskasz, Wikulesmile
              • wikul Re: I znowu?:/ 03.08.10, 23:10
                marouder.eu napisał:

                > Bierzesz moja antypatie dla PO za sympatyzowanie z PiS.
                > Po co?
                > Nic tym nie zyskasz, Wikulesmile


                A co ma do tego antypatia do PO. Piszesz jak typowy zwolennik PiS.
                Wszystkie twoje wątki i posty były skarajnie jednostronne. A twoje
                zdziwienie na temat krzyża to tylko potwierdza. Ty myślisz po
                pisiacku i żadne zaklecia tego nie zmienią.
          • marouder.eu Widze:) I coz? 03.08.10, 22:41
            Widze tez podobna zapieklosc po drugiej stronie. Nie cierpie, przyznaje, idei
            nadwartosciowych, w tym wypadku prob budowania podzialow w oparciu o symbol
            religijny, spelniajacy tez w Polsce funkcje signum pamieci.
            Tego rodzaju spolecznych intuicji nie da sie przewalczyc sila.
            Uwierzta mi, ludzie!!smile
            • hasz0 ______signum pamieci! O tototototototototO! 03.08.10, 22:47

              Od dawna im TO (o tym) piszę.
            • wikul Re: Widze:) I coz? 03.08.10, 22:55
              marouder.eu napisał:

              > Widze tez podobna zapieklosc po drugiej stronie. Nie cierpie,
              przyznaje, idei
              > nadwartosciowych, w tym wypadku prob budowania podzialow w oparciu
              o symbol
              > religijny, spelniajacy tez w Polsce funkcje signum pamieci.
              > Tego rodzaju spolecznych intuicji nie da sie przewalczyc sila.
              > Uwierzta mi, ludzie!!smile


              A gdzie jest druga strona ? Po drugiej stronie są normalni ludzie,
              warszawiacy, przyjezdni, cudzoziemcy, którzy chcą podziwiać zabytki,
              spacerować, ciszyć sie zyciem, pić kawę itp. a nie obijac się o
              oszołomów blokujacych pół ulicy, nawiedzonych psychopatów z
              absurdalnymi hasłami, zdjeciami itp. akcesoriami. Jezeli to ci nie
              przeszkadza to zabierz ich do siebie.
              O łamaniu prawa nie wspomnę bo skoro nie wiesz ...
              • hasz0 Bronek nie złamał prawa?__krzyż stoi na jego ter 03.08.10, 23:16
                >
                > A gdzie jest druga strona ?
                Wikul:
                Po drugiej stronie są normalni ludzie, warszawiacy, przyjezdni,
                cudzoziemcy, którzy chcą podziwiać zabytki, spacerować, ciszyć sie
                zyciem, pić kawę itp. a nie obijac się o oszołomów blokujacych pół
                ulicy, nawiedzonych psychopatów z absurdalnymi hasłami, zdjeciami
                itp. akcesoriami. Jezeli to ci nie przeszkadza to zabierz ich do
                siebie.

                #:
                Nie zauważyłem żeby mundurowi chcieli coś zwiedzać...
                TO ONI BLOKOWALI BARIERKAMI PRZEJSCIE DO ZWIEDZANIA

                Wikul:
                O łamaniu prawa nie wspomnę bo skoro nie wiesz ...
                #:
                no własnie! zlamal Konstytucję...........patrz wątek dla mój hardego
                • hasz0 ____________straznicy chcieli pic kawę? 03.08.10, 23:17

                  • hasz0 _______straznicy chcieli cieszyć sie życiem? 03.08.10, 23:18

              • marouder.eu Ja juz nie takie jajcy jak przed Palacem.. 03.08.10, 23:29
                ..w zyciu widzialem, wiec mi srednio to przeszkadzasmile

                Przeszkadza mi natomiast widok rozesmianych jakims plugawym wewnetrznym rechotem
                mlodych mord, ktore w imie tzw. wolnosci slowa i wyznania, zgromadzen, etc., nie
                kryjac swoich sympatii wzgledem PO, zaczepiali przez tygodnie tych staruszkow,
                fotografowali sie na tle krzyza, strojac glupawe miny, przybierajac obrazliwe
                pozy, ustawiali miski ze spaghetti, powolujac sie na kult LPS, (tu uwaga na
                boku, Dolor, masz w ryj, jesli ty te akcje inicjowales!) itd.

                Jak kazdy dojrzaly facet, ktory widzial pare smierci, stracil tez czlonkow
                rodziny, przyjaciol i znajomych jestem tolerancyjny dla ludzi, ktorzy pamieci
                strzega, chocby i krzyzem, za to wscieklosc ogarnie mnie, gdy widze to, co
                opisalem na poczatku.
                • ariadna-enta Re: Ja juz nie takie jajcy jak przed Palacem.. 03.08.10, 23:56
                  maruder ocipiałes już do reszty
                  jakiej oni pamieci strzegą
                  chciałbyś,zeby pamięc o zmarłych była tak "broniona"
                  tymi wykrzywionym i z neinawići gębami ,ztymi wyzwiskami
                  tam się ujawniło najbardziej skrajne menelstwo z Bublem na czele

                  niech mnie diabli ptzed takimi starznikami pamieci zmarłych



                  a ci ze spagetti to jak sobie robli
                  nie ze zmarłych,ale z tej hołoty tam zebranej
                  bo tak naprawdę teraz juz tylko śmiechem mozna to skomentować

                  co się do cholery stało z tym rozumnym,
                  dowcipnym ,zdystansowanym, maruderem

                  • wikul Re: Ja juz nie takie jajcy jak przed Palacem.. 04.08.10, 00:00
                    ariadna-enta napisała:

                    > co się do cholery stało z tym rozumnym,
                    > dowcipnym ,zdystansowanym, maruderem


                    Też sobie zadawałem to pytanie, ale juz dawno. On do siebie nie
                    dopuszcza mysli że spisiał. Twierdzi że tylko jest anty PO.
                  • marouder.eu To sie nazywa racjonalizacja:) 04.08.10, 00:15
                    Czysty klinicznie przypadeksmile
                    Inicjatorami i wykonawcami sa srodowiska skrajnie antysemickie, a wyznawcy
                    Potwora Spaghetti szydza wlasnie z nich.

                    Za osiedlem, za laskiem na tym osiedlu, gdzie mieszkam stoi na usypisku krzyz na
                    pamiatke smierci ofiar epidemii cholery z drugiej polowy XIX wieku, postawic tam
                    pare misek z makaronem, a krzyz, w ktry ci ludzie wierzyli, wypieprzyc!
                    • ariadna-enta Re: To sie nazywa racjonalizacja:) 04.08.10, 13:09
                      żeby tak maruder ci ludzie wiedzieli w co wierzą
                      znam ludzie naprawde wierzacych,nie wyobrazają sobie niedzieli bez
                      mszy,modlą się
                      ale nie widzę w nich tego zacietrzewienia,wrogości dla innowierców.lczy
                      ludziwe niewierzacych
                      mało tego sporo się dyskutuje na temat tego nieszczęsnego krzyża
                      i wyraznie słyszałam,ze są oburzeni,że krzyż stał sie pretesktem do tak
                      haniebnych zachowań
                      ci pod krzyżem to żdani ludzie wierzacy,albo im sie tylko tak wydaje
                      to awanturnicy
                      czlowiek prawdizwy chrzescijanin w czyms takim nie będzie brać udziału bo
                      by muwstyd było

                      ale ani Ty co mnie najabrdziej dziwi
                      ani gini co mnie nie dziwi bo ona z tych "prosto" myslacych nie
                      dopuszcza do świadomości,ze to sa wyczyniają ci tzw obroncy krzyża to hańba



                      a te kontry o których piszesz
                      nie udawaj,że jestes zdziwiony
                      akcja budzi reakcje,no nie mogą inni spokojnie patzreć na ten cyrk

                      dawny maeruder sam wziałby w tym udział bo sam sobie robil jaja z takich
                      ludzi
                      a teraz to się jakiś bardziej katolicki od papieża zrobił.)
                • t_ete Re: Ja juz nie takie jajcy jak przed Palacem.. 04.08.10, 13:36
                  marouder.eu napisał:

                  > ..w zyciu widzialem, wiec mi srednio to przeszkadzasmile
                  >
                  > Przeszkadza mi natomiast widok rozesmianych jakims plugawym
                  wewnetrznym rechote
                  > m
                  > mlodych mord, ktore w imie tzw. wolnosci slowa i wyznania,
                  zgromadzen, etc., ni
                  > e
                  > kryjac swoich sympatii wzgledem PO, zaczepiali przez tygodnie tych
                  staruszkow,
                  > fotografowali sie na tle krzyza, strojac glupawe miny,
                  przybierajac obrazliwe
                  > pozy, ustawiali miski ze spaghetti, powolujac sie na kult LPS, (tu
                  uwaga na
                  > boku, Dolor, masz w ryj, jesli ty te akcje inicjowales!) itd.
                  >
                  > Jak kazdy dojrzaly facet, ktory widzial pare smierci, stracil tez
                  czlonkow
                  > rodziny, przyjaciol i znajomych jestem tolerancyjny dla ludzi,
                  ktorzy pamieci
                  > strzega, chocby i krzyzem, za to wscieklosc ogarnie mnie, gdy
                  widze to, co
                  > opisalem na poczatku.

                  Wlasnie dlatego krzyz powinien znalezc sie w kosciele czy na
                  Powazkach. Dokladnie z tych samych powodow o ktorych piszesz Ty i o
                  ktorych pisze Ariadna. Bo poprzez to czego jest symbolem - zatracil
                  swoje religijne znaczenie ; przyciaga za to fanatykow i
                  przesmiewcow. Osmiesza cos - czego osmieszac sie nie powinno i rani
                  uczucia - ktorych ranic nie wolno sad

                  tete

Inne wątki na temat:
Pełna wersja