hardy1
04.08.10, 13:42
Jak słyszę że ci oszołomi "spod krzyża" bronili "swojego symbolu" to
się pytam czy ktoś się o drogę pyta. Od kiedy to "ich symbol"? Tylko
ich? No tak, to jeden z objawów oszołomstwa i "zabetonowania się" w
sekciarskim...nie, nie myśleniu tylko amoku.
Krzyż chrześcijański jest symbolem wiary ale i miłości oraz
przebaczenia - wszystkich chrześcijan. Ta zaś grupa ogarniętych
nienawiścią do wszystkich "wrogów bo nie są z nami" spróbowała
zawładnąć tym symbolem, zagarnąć go tylko dla siebie. Nie słuchała
nawet obecnych tam księży a więc formalnie swoich przewodników
duchowych w wierze...
A gdzie szukać przyczyny? Czy tylko nieumiejętność wcześniejszego
przeniesienia tego krzyża spod Pałacu Prezydenckiego, po
uzgodnieniach, w spokojnej i właściwej atmosferze?
To też...pierwotna przyczyna jest jednak ukryta głębiej. To brak
reakcji przełożonych i episkopatu na poczynania i skrajnie
nieodpowiedzialne, podburzające wypowiedzi Radia Maryja, o.dyrektora
Tadeusza Rydzyka. Przez lata episkopat uważał w swojej większości
że "Rydzyk przydaje się, jest nam użyteczny". No i teraz mamy to co
mamy - sektę dla której "guru" jest Rydzyk a nie księża którzy niosą
posługę religijną. Dla Rydzyka zaś wiara jest tylko narzędziem,
utylitarnie wykorzystywaną dla jego interesów, tak finansowych jak i
politycznych; jedno wspiera drugie. A sekta Rydzyka - to ludzie
którzy są wykorzystywani jak zdyscyplinowana armia...gdzie skinie
ojczulek - tam idą.
PS.Na szczęście to tylko wrzaskliwa grupa, paradoksalnie występująca
przeciwko krzyżowi i wierze...bo występuje przeciwko podstawowym
kanonom wiary. Ogromna większość katolików to normalni ludzie,
umiejący odróżnić wiarę od polityki i sekciarstwa...