O Jarosławier Kaczyńskim bez przymiotników.

07.08.10, 13:41
Jarosław Kaczyński: "To zaprzysiężenie jest wynikiem śmierci mojego brata." -
To zdanie prosi sie o rzeczownik i przymiotnik.

"Pytania o moją nieobecność są niestosowne" - proszę bardzo, nie żałujcie
sobie. Przypomnijcie sobie oszusta z kampanii wyborczej, którego stać było na
krzywy uśmiech i kiepski dowcip. Popatrzcie na jego dzisiejsza obolałą minę.
Nie o śmierć brata tu idzie a o przerżnięte wybory. Dzidziuś nie dostał
upragnionej zabawki...


Komorowski, jeszcze jako marszałek Sejmu pozwolił sobie na żart:
"Jaka wizyta taki zamach", "Z 30 metrów ślepy snajper by nie trafił". Chodziło
o sytuację, w której kolumna samochodów w której był prezydent Rzeczpospolitej
była zatrzymana przy użyciu broni palnej. (...) To są obyczaje upadłych państw
afrykańskich - powiedział Kaczyński.

"Ta wypowiedź powinna być przedmiotem działań śledczych"

A to..... śmiało, nie krępować się...

- Są jeszcze sprawy dalej idące. Ta wypowiedź mówiąca o tym, że prezydent
"gdzieś poleci i może będzie po wszystkim". Ta wypowiedź powinna być
przedmiotem badań śledczych i mam nadzieję, że będzie jeśli nie teraz to
kiedyś - mówił prezes PiS, tłumacząc, że było to też przesłanka jego decyzji o
zbojkotowaniu zaprzysiężenia.

"Geniusz" prezesa poraża. Obdarzenie go tytułem..... jest jak najbardziej
zasłużone.


Kaczyński dodał także, że kolejnym powodem jego nieobecności jest "pierwsza
wypowiedź Komorowskiego po wyborze na prezydenta", w której zapowiedział on
usunięcie krzyża.

Wzruszyłem się do łez. Toć od tego zdania powinien zacząć wypowiedź, bo ktoś,
taki jak ja, na przykład, mógłby sobie pomyśleć, że sprawa krzyża nie jest u
prezesa na pierwszym miejscu.

Jarosław Kaczyńsaki to .... ......y. Tak właśnie.

"I wreszcie - pan Komorowski jest promotorem i przyjacielem pana Palikota.
(...) Otóż pan Palikot jest niszczycielem polskiego życia publicznego. To jest
człowiek, który wykonuje coś, co zawsze było oczekiwaniem naszych wrogów,
wrogów Polski, zaborców, którzy chcieli doprowadzić do barbaryzacji Polski.
Moja obecność [w Sejmie - przyp.mój] byłaby akceptacją dla tego wszystkiego -
mówił."

Moje uwielbienie dla tego...... .......o jest bezgraniczne. Jednocześnie
wyrażam żal, że już pana Kaczyńskiego Jarosława nie zobaczymy w Sejmie, bo
jeśli się tam pokaże to będzie akceptacja tego wszystkiego.


"Z dotychczasowych dokonań pana prezydenta nie wyciągam optymistycznych
wniosków na przyszłość."

No i jak tu sie nie pośmiac z ............., właśnie?
Przecież prezydent Komorowski został wczoraj zaprzysiężony i pewnie poza
spełnieniem kilku toastów nie dokonał niczego czego oczekiwałby nasz.........
.........


"Ten rząd za wiele rzeczy związanych z katastrofą jest odpowiedzialny"

Mój ty kochany....... ...... Uwielbiam cię całym sercem........

"Jestem pewien, że Komorowski przegrałby wybory,[...] gdyby Bronisław
Komorowski powiedział przed wyborami, że jego pierwszym działaniem byłoby
dążenie do usunięcia krzyża, to jestem przekonany, że by te wybory przegrał ..."

Oj, ....... panie prezesie, nie zapominaj o tym, ze kto krzyżem wojuje, ten
od krzyża ginie. Ale na wszelki wypadek .... panu w ......, .......
..........
wink

Sporządziłem na podstawie:

wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,8225429,Jaroslaw_Kaczynski__To_zaprzysiezenie_jest_wynikiem.html
    • t_ete Re: O Jarosławier Kaczyńskim bez przymiotników. 07.08.10, 14:17
      nie bede komentowac konferencji Jaroslawa bo z sil opadlam sluchajac ...
      przymiotniki i owszem mialam na mysli ...

      ale trafilam dzisiaj w necie na fragment wywiadu z Komorowskim i postanowilam go
      tutaj wkleic bo podejrzewam ze moga sie pojawic wpisy na temat slow
      Komorowskiego 'jaka wizyta taki zamach';

      www.polskieradio.pl/jedynka/sygnalydnia/?id=16893

      Grzegorz Ślubowski: W studiu we Wrocławiu Marszałek Sejmu Bronisław Komorowski.
      Dzień dobry, panie marszałku.

      Bronisław Komorowski: Dzień dobry, witam państwa.

      G.S.: Panie marszałku, rozpocznijmy od wczorajszego incydentu w Gruzji – strzały
      podczas przejazdu prezydentów Kaczyńskiego i prezydenta Saakaszwilego. Co to
      było, pana zdaniem? Zamach, prowokacja czy zbieg okoliczności po prostu?

      B.K.: Wie pan, jeżeli zamach, to powiedziałbym: jaka wizyta, taki zamach, no bo
      z 30 metrów nie trafić w samochód, to trzeba ślepego snajpera. Więc raczej
      wygląda to na coś bardzo niepoważnego, a przykrego, bo stawiającego polskiego
      prezydenta w dosyć niezręcznej sytuacji i prowokująca sytuacja do niedobrych
      wypowiedzi, no bo takie szybkie oskarżenie strony rosyjskiej, nie wiadomo na
      podstawie jakich przesłanek, niewątpliwie ma, będzie miało swój wpływ na
      sytuację polityczną w relacjach między Polską a Rosją. Na razie są same
      właściwie znaki zapytania, dziwne zjawiska w postaci wysyłania – przez Gruzinów
      podkreślam – samochodu z dziennikarzami na początek kolumny w trakcie przejazdu,
      który nie był planowany, brak oficera BOR–u przy polskim prezydencie, brak
      liczącej się ochrony w momencie oddanych strzałów.

      No, wie pan, sam byłem trochę ćwiczony na okoliczność ewentualnego zamachu jako
      minister obrony narodowej, wiem, że w sytuacji jakiegokolwiek zagrożenia to
      osoba chroniona jest po prostu albo wciskana do samochodu i samochód natychmiast
      odjeżdża, albo jest rzucana na ziemię i na niej się kładą oficerowie ochrony. A
      tutaj widać zdjęcia, gdzie obaj prezydenci stoją, rozmawiają, zdaje się, że
      jeden się uśmiecha. No, tysiąc znaków zapytania.

      G.S.: A czy polskie władze pana zdaniem powinny się domagać jakichś wyjaśnień od
      strony gruzińskiej, od strony rosyjskiej tego, co się stało?

      B.K.: No, po pierwsze trzeba zacząć zadawać pytania, idąc od siebie samych, to
      znaczy najpierw muszą paść pytania do polskiego prezydenta, do jego ochrony, do
      osób, które organizowały wizytę, odpowiadały za przebieg tej wizyty. Potem,
      oczywiście, także do Gruzinów, bo ja nie rozumiem, jak mogło dojść do takiej
      zasadniczej zmiany planu wizyty, wyjazdu w kierunku granicy bez uzgodnień ze
      stroną polską. Wszystko jest...

      G.S.: Ale może były uzgodnienia ze stroną polską, może były uzgodnienia z
      prezydentem.

      B.K.: No to tym bardziej, to pytanie jest: kto wydał zgodę bez zabezpieczenia w
      stopniu wystarczającym jakby ochrony. To wszystko są pytania pod adresem
      polskim, a potem pod adresem gruzińskim.

      G.S.: A jaki wniosek z tego wczorajszego incydentu? No bo na pewno taki, że
      terytorium Gruzji nie jest w całości kontrolowane przez władze w Tbilisi, tak
      się przynajmniej wydaje. No ale to już wiemy.

      B.K.: No wie pan, to żadne odkrycie...

      G.S.: No tak.
      • mate_lot Re: O Jarosławie Kaczyńskim bez przymiotników. 07.08.10, 14:41
        I słusznie, bo te słowa przypomniał sam prezes a wola prezesa jest natychmiast
        przekuwana w czyn przez jego pretorianów, i dwie piss-fanki.wink
    • trzecikot Re: O Jarosławier Kaczyńskim bez przymiotników. 07.08.10, 14:50
      forum.gazeta.pl/forum/w,28,115058385,115058736,Re_Zagadka_logiczna.html?wv.x=2
      • mate_lot Re: O Jarosławier Kaczyńskim bez przymiotników. 07.08.10, 14:54
        Znakomite. To TRZEBA koniecznie zacytować w całosci.

        Kwestia akcentu - Jarosław zdaje się położył akcent na słowie to, a to
        to wyklucza wszelkie spekulacje, gdyż jednoznacznie sprowadza cały ciężar
        wypowiedzi na osobę zaprzysiężoną.
        Spróbujmy -w ramach etiudy - przestawić akcent na pozostałe słowa:

        zaprzysiężenie - oznaczałoby podważenie powagi/ważności/znaczenia tego
        rytuału,
        było - oznaczałoby poniekąd słuszne przekonanie o związku przyczynowo
        skutkowym między katastrofą a rytuałem,
        wynikiem - oznaczałoby świadome działanie określonych sił z wiadomych
        kręgów, które wywołało w/w związek przyczynowo-skutkowy,
        śmierci - oznaczałoby ogrom tragedii, jaka dosięgła rodaków,
        mojego - oznaczałoby zupełnie nieuzasadnione podejrzenia co do osobistych
        pobudek działania kandydata na prezydenta,
        brata - oznaczałoby naiwne użycie argumentum ad misericordiam

        smile
    • piq nie ma się z czego śmiać,... 07.08.10, 15:13
      ...nie lubię go i nie cenię, ale to nie wygląda dobrze u szefa największej
      partii opozycyjnej. Psychoza na tym stołku wcale nie jest śmieszna.
      • snajper55 Re: nie ma się z czego śmiać,... 07.08.10, 23:13
        piq napisał:

        > ...nie lubię go i nie cenię, ale to nie wygląda dobrze u szefa największej
        > partii opozycyjnej. Psychoza na tym stołku wcale nie jest śmieszna.

        Psychoza na stołku prezydenta, co na szczęście nam już nie grozi, jest jeszcze
        mniej śmieszna. Podobnie jak psychoza na stołku premiera, co nam jeszcze grozi.

        S.
      • wikul Re: nie ma się z czego śmiać,... 07.08.10, 23:15
        piq napisał:

        > ...nie lubię go i nie cenię, ale to nie wygląda dobrze u szefa
        największej
        > partii opozycyjnej. Psychoza na tym stołku wcale nie jest śmieszna.

        To jest Osobowość Paranoiczna, niestety.

        www.eioba.pl/a83152/paranoja_parafrenia_paranoid_czyli_osoba_paranoiczna_w_domu_i_partii#ixzz0v4ZcFZXh
    • perla rząd PO chce oskubać dzieci i wnuki 07.08.10, 15:15
      wyborcza.biz/biznes/1,100897,8224882,Minister_Fedak_na_emeryture.html

      ++++++++++++++++++++++++++++++++
      no ale oczywiście, ważniejszym tematem jest Jarosław Kaczyński właśnie.
      • trzecikot Re: rząd PO chce oskubać dzieci i wnuki 07.08.10, 15:45
        A co to ma za związek z chorobą Jarosława???
        • perla to ma związek z waszą chorobą i obsesją 07.08.10, 15:54
          w temacie Jarka.
          Statek tonie pod rządami waszych Umiłowanych Przywódców ale was to nie obchodzi,
          tak zajęci ściganiem Jarka jesteście.
          Totalna obsesja właśnie.
          • trzecikot Re: to ma związek z waszą chorobą i obsesją 07.08.10, 16:04
            Etap umiłowanych Przywódców mamy za sobą. I to nie jest obsesja, ponieważ obiekt
            skutecznie wystawia się sam, mój drogi Watsonie wink
            • perla Re: to ma związek z waszą chorobą i obsesją 07.08.10, 16:12
              trzecikot napisał:

              > Etap umiłowanych Przywódców mamy za sobą.

              i przed sobą. Peowski fanatyk tow. wikuł napisał, że PO nie ma pełni władzy bo
              nie ma PKW.
              smile))))))))))))))))

              > I to nie jest obsesja, ponieważ obiek
              > t
              > skutecznie wystawia się sam, mój drogi Watsonie wink

              gdyby Komorowski przegrał wybory to ani minutę bym się nim nie zajmował.
              Bo mnie interesują działania tych co mają władzę a nie tych co jej nie mają
              wcale właśnie.
              • trzecikot Re: to ma związek z waszą chorobą i obsesją 07.08.10, 16:18
                Przed sobą? Sądzisz, że Jarek dorwie się jeszcze kiedykolwiek do władzy? Żarty
                jakieś...
                PS. Nie mam wpływu na Twoje zainteresowania. Różnica między Bronkiem a Jarkiem
                jest taka, że Bronek się przejęzycza, a Jarek odlatuje. Jarek jest
                atrakcyjniejszy, tak jak atrakcyjniejsza do analizy i śmichów-chichów jest baba
                z brodą, niż baba 90-60-90.
                • perla Re: to ma związek z waszą chorobą i obsesją 07.08.10, 16:28
                  trzecikot napisał:

                  > Różnica między Bronkiem a Jarkiem
                  > jest taka, że Bronek się przejęzycza, a Jarek odlatuje.

                  różnica jest taka, że ten pierwszy ma władzę a drugi nie. Wydaje mi się więc, że
                  lepiej patrzeć na łapki temu co ma władzę a nie temu co jej nie ma właśnie.
                  • trzecikot Re: to ma związek z waszą chorobą i obsesją 07.08.10, 16:49
                    Pudło. Chcesz patrzeć władzy na ręce, to patrz na Tuska.
                    Rola prezydenta RP wg konstytucji ogranicza się do tego, żeby nie robić siary.
                    Co nie jest takie proste, jak dowiódł poprzednik Bronka.
                    • perla Re: to ma związek z waszą chorobą i obsesją 07.08.10, 16:56
                      trzecikot napisał:

                      > Pudło.

                      mylisz się. Jeżeli Jarek by dziś powiedział "wypowiadam Rosji wojnę" to by było
                      wzruszenie ramion. Natomiast gdyby to powiedział PP Komorowski, to by była wojna
                      faktyczna. Z Rosją lub domowa właśnie.
                      • trzecikot Re: to ma związek z waszą chorobą i obsesją 07.08.10, 17:00
                        Hyhy, jesteś freak hardkorowy.
                        big_grin
              • wikul Re: to ma związek z waszą chorobą i obsesją 07.08.10, 23:19
                perla napisał:

                > trzecikot napisał:
                >
                > > Etap umiłowanych Przywódców mamy za sobą.
                >
                > i przed sobą. Peowski fanatyk tow. wikuł napisał, że PO nie ma
                pełni władzy bo nie ma PKW.


                Nie kłam przygłupi fanatyczny pisowski krętaczu.
                • perla no i kto kłamie? 07.08.10, 23:24
                  forum.gazeta.pl/forum/w,13,115017633,115030636,Re_od_dzis_PO_ma_oficjalnie_pelna_wladze_w_Polsc.html
                  • wikul Re: no i kto kłamie? 08.08.10, 00:13
                    perla nakłamał:

                    Oczywiście że ty, manipulancie i krętaczu,. Doskonale wiem co
                    napisałem, a ty wybrałeś, bucu kartoflany, jedną wymieniona na koncu
                    instytucję. Selektywnie, po pisowsku, jak Jarosław przykazał.
          • rycho7 Re: to ma związek z waszą chorobą i obsesją 07.08.10, 16:06
            perla napisał:

            > Statek tonie

            On tak tonie juz 5,5 tysiaca lat, od Zlotego Wieku.

            Ty Pierdla zerwales sie z lancucha Hupki i Czaji. Czym wiecej nas postraszysz i
            rozbawisz?

            Moze i mam obsesje reagowania na co dziesiaty idiotyzm jaki wysr.wasz do
            szambonetu. Ale to tak dla poddierzki rozgowora. Choruje na uzaleznienie
            dotleniania sie smiechem.
          • pan.scan Przecież masz zakopane na działce 14 kg złota, 07.08.10, 16:33
            to w czym problem jest?

            perla napisał:
            Statek tonie pod rządami waszych Umiłowanych Przywódców..
            • perla na Aqua mi chodzi o państwo 07.08.10, 16:42
              prywatnie zaś to cieszę się z nieudolności tego łamagi Tuska. Na zmianie VAT-u
              też sporo zarobię. Od dawna na to czekałem, od dawna wypatrywałem i się
              przygotowałem. Identycznie zarobiłem furę kasy na tym, że do debilnej ustawy
              przygotowanej przez PiS i SLD dołączył Lepper, a PO była przeciwna. Ja nigdy nie
              miałem takich pieniędzy jak wtedy. Prywatnie też byłem wdzięczny Andrzejowi, co
              mi nie przeszkadza mieć go za chama, buraka i szkodnika. Identycznie jak i
              Tuska. Jednorazowe duże pieniądze zarabia się na zmianie prawa w gospodarce. Ale
              państwo na tym traci właśnie.
      • luzerski Re: rząd PO chce oskubać dzieci i wnuki 07.08.10, 16:16
        perla napisał:

        > rząd PO chce oskubać dzieci i wnuki no ale oczywiście, ważniejszym
        > tematem jest Jarosław Kaczyński właśnie.

        A u was Murzynów biją...? smile
    • rycho7 osaczony przez sfore kompleksikow 07.08.10, 16:00
      mate_lot napisał:

      > "Pytania o moją nieobecność są niestosowne"

      Co innego gdyby byl nieobecny na swoim pogrzebie. Ale takiej satysfakcji nam zaluje.

      Kartofle siem nadymaly pochodzeniem z Zaliborza. Ja dziecinstwo spedzilem na
      Gornym Mokotowie, wiec ich rozdete ego moze mnie jedynie smieszyc. Ponadto sam
      nigdy nie musialem sie podpierac swoim "lepszym" pochodzeniem. Zawsze mi wpajano
      ocenianie kim jestem i to nie koniecznie konformistycznie. Zawsze mi wpajano
      szacunek dla kmiotkow, ktorzy w praktyce beda wykonywali moje plany i projekty.
      To dosc skomplikowany splot zaleznosci wykluczajacy pokazywanie, ze mam muchy w
      nosie. Kartofle nie przeszly socjalizacji na podworku wiec latwo z nich robic
      balona, dymac im ego.
      • mate_lot Re: osaczony przez sfore kompleksikow 07.08.10, 16:15
        Wychodzi na to, że czym skorupka za młodu nasiąknie tym na starość trąci.
        Nasiąkanie brakiem kontaktów z otoczeniem i życie w oderwaniu od realiów
        codzienności da się właśnie, na przykładzie brata Męczennika Smoleńskiego,
        zaobserwować.
    • benek231 Ale nawet do wroga nalezy uczciwie podchodzic :O) 07.08.10, 19:17
      >>
      "Pytania o moją nieobecność są niestosowne"

      - Chcę państwu przypomnieć, że to zaprzysiężenie było wynikiem śmierci mojego
      brata, moje bratowej, moich przyjaciół, wielu innych ludzi, więc ja bym w tym
      kontekście raczej nie mówił o święcie. >>


      *I jesli chodzi o scislosc to przynajmniej niestosownym jest wyrwanie pierwszego
      zdania z kontekstu, albowiem dalej Kaczor wyjasnia dlaczego te pytania sa
      niestosowne. Dla niego, a przypuszczam nie tylko dla niego, byloby to cos w
      rodzaju
      zaproszenia na wesele kobiety ktora sie kochalo i ktora wybrala
      kogos innego. Moment ktorego jednak chcialoby sie uniknac.

      Ja wiem,ze powtarzasz jedynie zarzuty przeciwko Kaczce ale, wierz mi, nie ma
      potrzeby by wskakiwac w skore szubrawca po to by pokonac takiego na przyklad
      Kaczora.

      Mozna to samo uczciwie, oraz kulturalnie.

      To co zaprezentowal G.Sroczynski w GW jest na poziomie szczyla czepiajacego sie
      wszystkiego jak leci.


      wyborcza.pl/1,76842,8225463,Kaczynski_sie_odslonil__Jest_straszny.html
      • rycho7 Re: Ale nawet do wroga nalezy uczciwie podchodzic 07.08.10, 20:42
        benek231 napisał:

        > Moment ktorego jednak chcialoby sie uniknac.

        Zgloszenie kandydatury gnojarka.

        My szatany w kamaszach ze wzwodem ZOMO wzorujemy sie na tych, ktorzy nas nazwali.
    • benek231 Wyborcza wrednie robi z Kaczora glupa :O) 07.08.10, 20:27
      mate_lot napisał:

      > Jarosław Kaczyński: "To zaprzysiężenie jest wynikiem śmierci mojego brata." -
      > To zdanie prosi sie o rzeczownik i przymiotnik.

      *Wytluszczajac wyrwane z kontekstu fragmenty zdan, i podajac je w podtytulach -
      by przecietny czytelnik nie musial sie meczyc i czytac calosci. W oparciu o
      podtytuly puka sie oczywiscie w czolo na taka "beznadziejna glupote" Kaczora,
      ktory ustawicznie ma o cos pretensje. Tymczasem on w dalszym ciagu wyjasnia
      powody wstrzymania sie od uczestnictwa w celebracji zaprzysiezenia nowego
      prezydenta. Bo rzeczywiscie, dla niego, to zaprzysiezenie bylo wynikiem
      przedwczesniej smierci jego brata, i jako takiego wolal nie celebrowac.

      Diwie sie, ze Wyborcza manipuluje w tak ordynarny i bezwzgledny sposob. To jest
      zupelnie niepotrzebne.
      • rycho7 Ksys wrednie robi z nas glupow 07.08.10, 20:40
        benek231 napisał:

        > Bo rzeczywiscie, dla niego, to zaprzysiezenie bylo wynikiem
        > przedwczesniej smierci jego brata

        Obaj udajecie, ze przeoczyliscie, ze do urn wyborczych poszlo 17 milionow ludzi
        dwukrotnie. Ich malo obchodzi, ze mamrotkowi rozpuklo sie nadmiernie dymane ego.
        Natomiast braciszek powinien przestac oszukiwac: co jest najwazniejsze.
        Najwazniejsze jest jego ego a nie jakies tam haselko z wyborczych banerow.
        • benek231 A moze zacznij od siebie... :) 07.08.10, 21:02
          Do tych wyborow, w tym terminie, takze doszlo w wyniku przedwczesnej smierci
          jego brata

          "- W żadnym razie nie obrażam się na rzeczywistość w tym sensie, że nie uznaję
          wyboru prezydenta - mówił Kaczyński. "



          wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,8225429,Jaroslaw_Kaczynski__To_zaprzysiezenie_jest_wynikiem.html

          On wyglosil omawiane stwierdzenia w kontekscie nieuczestniczenia w imprezie
          zaprzysiezenia. A nie poszedl gdyz cale te wybory i w konsekwencji
          zaprzysiezenie mogly sei urzeczywistnic wylacznie z powodu przedwczesnej smierci
          jego brata.

          A moze, Rysio, sprobuj uzyc tego co masz pod kopula i wyobraz siebie w jego
          butach, tzn. w sytuacji gdy twoj brat ginie w wypadku a Ty zaproszony jestes na
          wesele niemilej Ci osoby, ktora ma zajac jego miejsce. Przede wszystkim z powodu
          przedwczesnej smierci swego rywala.

          No ale ty pewnie bys poszedl...


          Sprobuj zrozumiec czlowieka zanim zaczniesz go opluwac.
          • hardy1 Re: A moze zacznij od siebie... :) 07.08.10, 23:01
            Myślałem że na zaprzysiężenie Prezydenta powinien przybyć polityk -
            prezes największej opozycyjnej partii...a nie brat tragicznie
            zmarłego poprzedniego Prezydenta. Ale może się mylę...

            Myślałem że wesele odbyło się zaraz po ślubie - a więc po ogłoszeniu
            wyników II tury wyborów. Przysięga zaś to nie wesele - to oficjalna
            uroczystość państwowa dająca prerogatywy nowemu Prezydentowi...
            Nieprzybycie prezesa największej partii opozycyjnej to jak
            powiedzenie: "nie obchodzi mnie ta przysięga i ten Prezydent. Nie
            uznaję go"...to znaczy zgłoszenie "votum separatum" do wyniku
            wyborów. To lekceważenie państwa i nawoływanie do nieuznawania
            władz...
            Oczywiście nie powie tak dosłownie. Ale...jego zwolennicy tak
            odbierają. Pierwszy przykład mieliśmy i mamy "pod krzyżem"... Ale
            może znów się mylę...
            • benek231 Zagranie Muchy takze plaskie :( 08.08.10, 06:15
              To co napisales jest, jak do tej pory, najlepszym argumentem w dyskusji. Pytanie
              tylko dlaczego napisales to Ty a nie ktorys z tych pismakow w Wyborczej. Albo
              nie powiedziala tego samego J.Mucha, bo to jest problem nad ktorym mozna
              dewagowac: "mial prawo czy tez nie mial prawa tak wlasnie przezywac mozliwosci
              udania sie na ceremonie zaprzysiezenia".

              Ale tez nie tyle o to mi chodzilo, co o nagonke z uzyciem wyrywania kawalkow
              zdan z kontekstu, i zamieszczania ich tlustym drukiem w charakterze podtytulow,
              by czytelnik nie musial sie meczyc. Widac tu stara komunistyczna szkole
              klamstwa, kto wie czy nie z 68 roku.

              Doprawdy nie wiem czy poslanka Mucha naprawde jest taka tepa czy jedynie nie
              zalezy jej na opiniach o niej samej.


              >>
              Mucha o Kaczyńskim: To już zakrawa na paranoję


              Jarosław Kaczyński podczas dzisiejszej konferencji prasowej powiedział, że
              wczorajsze zaprzysiężenie Bronisława Komorowskiego jest "wynikiem śmierci jego
              brata". Powtórzył też swoje słowa o tym, że Komorowski był wybrany na prezydenta
              "przez nieporozumienie".
              >>

              wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,8225658,Mucha_o_Kaczynskim__To_juz_zakrawa_na_paranoje.html

              Tymczasem "Prezes PiS powtórzył też swoje słowa o tym, że Komorowski został
              wybrany na prezydenta "przez nieporozumienie": - Sądzę, że gdyby Bronisław
              Komorowski powiedział przed wyborami, że jego pierwszym działaniem byłoby
              dążenie do usunięcia krzyża, to jestem przekonany, że by te wybory przegrał -
              stwierdził."

              co calkowicie zmienia wymowe sugerowanego przez krzykaczy "nieporozumienia". Owo
              w w ramach nagonki mialo wygladac jak czysty przypadek dzieki ktoremu Komorowski
              zostal prezydentem Niezasluzenie ma sie rozumiec). Tylko ze Kaczor wyjasnil o co
              chodzil z tym "nieporozumieniem". On nie podwaza wyniku wyborow, lecz
              kwestionuje szczerosc i uczciwosc Komorowskiego, a to jest juz calkiem innym
              zagadnieniem. Gdyby bowiem - zdaniem Kaczora - czesc wyborcow Komorowskiego
              wiedziala o jego zamiarze usuniecia krzyza, to by na niego nie glosowala.
              Glosowali gdyz sadzili ze wszystko bedzie w porzadku. Nieporozumienie.


              wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,8225429,Jaroslaw_Kaczynski__To_zaprzysiezenie_jest_wynikiem.html

              I mnie o to glownie chodzi: o uczciwosc krytykow Kaczora, wyrywajacych zdania z
              kontekstu i zmieniajacych sens jego wypowiedzi.

              A przeciez wystarczylo by powiedzieli to co powiedziales Ty.


              • marudna.menda Re: Tak, tak, ksysiu, a gdyby 08.08.10, 06:40
                Lechu nie lecial do Smolenska, wybory by sie odbyly nieco pozniej,
                krzyza by nie bylo i wyrwanego kontekstu tez nie. Lech przegralby
                wybory i histeria obu panow koncentrowalaby sie na czyms innym. To
                wielkie szczescie dla Kaczora, ze brat polegl na polu chwaly, zostal
                meczennikiem pochowanym na Wawelu, a on sam nieomal na tej trumnie
                dojechal do PP. Dla nas szczesciem jest to "nieomal". Jezcze skonczy
                sie cala afera tym, ze zaczniesz, jak to w zwyczaju Kaczek, calowac
                panie w dlonie. Co na to powiedza przyjaciolki feministki?
              • hardy1 Re: Zagranie Muchy takze plaskie :( 08.08.10, 19:50
                benek231 napisał:
                > (...)tylko dlaczego napisales to Ty a nie ktorys z tych pismakow w
                Wyborczej(...)
                A przeciez wystarczylo by powiedzieli to co powiedziales Ty.


                Dla mnie media to tylko info. Trzeba tylko umieć ją wyłuskać "z
                gąszczu". Natomiast moje komentarze to tylko moje komentarze.
                Postępowanie prezesa Kaczyńskiego jest tak kuriozalne we
                współczesnej Europie że...nie trzeba "dobarwiać".
                • benek231 Re: Zagranie Muchy takze plaskie :( 08.08.10, 20:00
                  Pewnie, ze jest kuriozalne, i dlatego, oraz z uwagi na zagrozenia faszyzacja,
                  nalezy faceta wyeliminowac. Niemniej...


                  forum.gazeta.pl/forum/w,13,115056971,115090077,Re_Wyborcza_wrednie_robi_z_Kaczora_glupa_O_.html
                  Nadal uwazam, ze dla wyeliminowania Kaczora, "my" wcale nie musimy postepowc tak
                  jak postepuja "oni".
                  • marudna.menda Re: Zagranie Muchy takze plaskie :( 08.08.10, 20:06
                    Jesli chodzi o faszyzacje to najwiekszym zagrozeniem, przynajmniej na
                    tym forum, jestes ty ksysiu. Co prawda to taka faszyzacja mientka jak
                    twoje silikony,ale faszyzacja tym nie mniej.
                  • rycho7 Re: Zagranie Muchy takze plaskie :( 08.08.10, 20:10
                    benek231 napisał:

                    > dlatego, oraz z uwagi na zagrozenia faszyzacja,
                    > nalezy faceta wyeliminowac.

                    Wyglada na to, ze sie posikales na zapalki, ktorymi miales podpalic Reichstag.

                    Dla kompletnych przyglupow wyjasnienie, faszyzm bazuje na eliminowaniu.
                    • benek231 Re: Zagranie Muchy takze plaskie :( 08.08.10, 20:23
                      rycho7 napisał:
                      >
                      > Dla kompletnych przyglupow wyjasnienie, faszyzm bazuje na eliminowaniu.


                      *Zgadza sie, tyle, ze nie z uzyciem metod akceptowanych przez demokracje.

                      No wiec trzeba Kaczora i jego klamstwa obnazac, wyciagac z uszy wszelkie brudy,
                      itp. i w ten sposob wyeliminowac. Przynajmniej takiego jakim znamy go od wyborow
                      w 2005r.

                      Ma teraz PO swoja KRiTV to ma mozliwosc realizacji prostowania kaczego dzioba.
                • rycho7 oswiec mnie 08.08.10, 20:12
                  hardy1 napisał:

                  > Postępowanie prezesa Kaczyńskiego jest tak kuriozalne we
                  > współczesnej Europie

                  Przyznaje sie uczciwie, ze brak mi wiedzy na temat calej Europy. Chetnie sie
                  doksztalce.
                  • hardy1 Re: oswiec mnie 08.08.10, 20:50
                    rycho7 napisał:
                    Przyznaje sie uczciwie, ze brak mi wiedzy na temat calej Europy.
                    Chetnie sie doksztalce.


                    Powodzenia. Trzymam kciuki.
                    Lubisz "zbiory" więc proponuję ograniczyć Twoje dokształcanie do
                    podzbioru "E.Zachodnia". Tę część miałem na myśli. Ze szczególnym
                    uwzględnieniem Le Pena i nieżyjącego Heidera. To dobre przykłady.

                    PS.Zauważyłem że większość czasu, energii i przemyśleń na tym forum
                    poświęca się osobistym wycieczkom i określaniu "przymiotów"
                    adwersarza. Mniej zaś "ad meritum".
                    "Tyz metoda"...o skuteczności nie wypowiadam się.
                    • rycho7 Re: oswiec mnie 08.08.10, 21:00
                      hardy1 napisał:

                      > rycho7 napisał:
                      > Przyznaje sie uczciwie, ze brak mi wiedzy na temat calej Europy.
                      > Chetnie sie doksztalce.

                      >
                      > Powodzenia. Trzymam kciuki.

                      To Ty powolales sie na "cala Europe". Znaczy sie nie przekonales mnie.
                      Zrejterowales.

                      > podzbioru "E.Zachodnia". Tę część miałem na myśli. Ze szczególnym
                      > uwzględnieniem Le Pena i nieżyjącego Heidera. To dobre przykłady.

                      Jawohl, Austria i Francja to "cala Europa Zachodnia". Fascynujace aczkolwiek nie
                      uwielbiane przeze mnie.

                      > poświęca się osobistym wycieczkom i określaniu "przymiotów"
                      > adwersarza.

                      Twoim "przymiotem" jak widze jest "Europa Zachodnia". Da ist der Hund begraben.

                      > "Tyz metoda"...o skuteczności nie wypowiadam się.

                      Stajesz w szranki pomowieniowe z Haszem?
                      • hardy1 Re: oswiec mnie 08.08.10, 21:22
                        Rycho7 - nie wiesz co kryje się pod pojęciem "współczesna
                        Europa"? Twoja strata. Nie muszę przekonywać Ciebie. Rejterada to
                        nie moja specjalność.

                        Nie wiesz co to "przykład"? Też nie będę Cię doszkalał. Zaś
                        Twoje "nieuwielbienia" są twoje i nikogo więcej.

                        I podsumowując twoje końcowe - nie skomentuję tego tylko
                        powtórzę "tyz metoda".

                        Starczy tej "wymiany". Reszta do dedukcji...
                        • rycho7 Re: oswiec mnie 08.08.10, 21:35
                          hardy1 napisał:

                          > Rycho7 - nie wiesz co kryje się pod pojęciem "współczesna
                          > Europa"? Twoja strata.

                          Do tej chwili sadzilem, ze Samara to Europa. Nawet wspolczesna. Moja strata.

                          > Nie muszę przekonywać Ciebie.

                          Nie bede nalegal. Widze, ze nie potrafisz. Wyzej ch... nie podskoczysz.

                          > Nie wiesz co to "przykład"?

                          Odrozniam od "dowodzenia przez przyklady". A czy Ty odrozniasz?

                          > Zaś Twoje "nieuwielbienia" są twoje i nikogo więcej.

                          Rozumiem, miliardy much nie moga sie mylic. Ruki po szwam.

                          > Starczy tej "wymiany". Reszta do dedukcji...

                          Kocy w wodu.
                          • hardy1 Re: oswiec mnie 08.08.10, 23:18
                            (Zakończyłem już dyskurs z Rychem7...każdy kto poczytał to sam sobie
                            wyrobił opinię...ale na to jego poniższe jeszcze odpowiem):
                            rycho7 napisał:
                            Nie bede nalegal. Widze, ze nie potrafisz. Wyzej ch... nie
                            podskoczysz.


                            Tak wysoko masz go "zawieszonego" że nawet nogi nie muszę wyżej
                            podnosić. Wystarczy mój zwykły chód. Nawet nie zauważyłem jak
                            przeszedłem nad nim.
                            • rycho7 Re: oswiec mnie 09.08.10, 08:08
                              hardy1 napisał:

                              > Tak wysoko masz go "zawieszonego" że nawet nogi nie muszę wyżej
                              > podnosić.

                              Wyjasnie Ci wiec konstrukcje tego tworu retorycznego. Slusznie zauwazyles, ze
                              jest zawieszony i jako taki jest przemieszczany przy skakaniu. Nade mna gdy leze
                              moze skakac nawet kobieta bez zawiesia. Retorycznie jest to durnawe. Natomiast
                              Ty swa wola nie pokonasz swej anatomii. Pokazales swoj stosunek do swojej woli.
                              Musi una mocarna jak u Ojca Narodow Wielkiego Literaturoznawcy.

                              O poczatku nie mialem watpliwosci czym skonczy sie moje tytulowe PYTANIE, oswiec
                              mnie. Ja z Twojej definicji powiniennem byl znac Twa WIELKOSC. Jest podloscia,
                              chamstwem i bezczelnoscia domagac sie, ze poswiecisz mi cokolwiek ze swej
                              wspanialosci.

                              > Zakończyłem już dyskurs z Rychem7

                              Podwinales ogon i wyjesz "wygralem". A ja jedynie zadalem pytanie. Zadajac
                              pytanie pokazalem, ze jestem malutki, ze chce sie uczyc.

                              Ty wzdragasz sie przed tykaniem Twej wielkosci bo jeszcze ktos przekluje to nadecie.
                            • rycho7 Re: oswiec mnie 09.08.10, 08:42
                              hardy1 napisał:

                              > ...każdy kto poczytał to sam sobie wyrobił opinię...

                              Nie musisz mnie straszyc. Ja tu w szambonecie mam u wiekszosci bardzo zla
                              opinie. Zupelnie mi to nie przeszkadza poniewaz od dziecka jestem nonkonformista
                              akceptacji spolecznej.

                              Ja bywam tu w celach poznawczych. Ty jestes tu nowy, totez budzisz moje
                              zainteresowanie. Ciekawi mnie co masz rzeczywiscie do powiedzenia. Gustownosc
                              Twojego nadymania usteczek i much w nosie interesuje mnie prawie wcale. Nie
                              musisz stroszyc piorek.

                              Moje poglady sa zdecydowanie skrajne, totez nie nadaja sie aby kogokolwiek do
                              nich przekonywac. Jest to odpowiedz na ewentualne pytanie dlaczego Cie nie
                              przekonam. Bo nie mam takiego celu.

                              Poznawanie Ciebie nie wymaga dyskursu miedzy nami. Moge Cie czytac i bodzcowac
                              zaostrzonym kijkiem. Ty odczuwasz to jako dyskomfort. A jak bys mial odczuwac?
                              • hardy1 Re: oswiec mnie 09.08.10, 09:00
                                Tak myślisz, Rycho7? Myśl myśl...to nie boli a czasem się
                                przydaje.
                                Co do oglądania i zainteresowania to już Ciebie "oglądnąłem".
                                Wystarczająco. Dużo czasu nie było mi trzeba.
                                • rycho7 Re: oswiec mnie 09.08.10, 09:32
                                  hardy1 napisał:

                                  > Myśl myśl...to nie boli a czasem się przydaje.

                                  Pracuje umyslowo. Wiem na podstawie empirii, ze jest to praca bardziej szkodzaca
                                  zdrowiu niz praca fizyczna. Totez w konsekwencji boli. Jak bendzies duzy to siem
                                  dowiesz.

                                  > Wystarczająco. Dużo czasu nie było mi trzeba.

                                  Zauwazylem juz, ze operujesz na prostym modelu rzaczywistosci. Nie udalo mi sie
                                  jednak dotychczas stwierdzic jak model ten jest nasycony pustka. Unikasz odpowiedzi.

                                  Ja nie spelniam wysokich standartow ciotek rezydentek. Nie zamierzam spelniac.
                      • marudna.menda Re: oswiec mnie 08.08.10, 21:22
                        Czy hardy to nie superspec? Byly socjaldemokrata i solidaruch?
                    • benek231 Przedstawilem me poglady znajomemu :O) 08.08.10, 22:06
                      hardy1 napisał:

                      ===
                      *A ten mi na to: "no i co z tego, ze wyrywaja z kontekstu, przekrecaja i
                      manipuluja - przeciez tylko nasladuja PiSiakow".

                      No i badz tu madry... smile

                      Bo widzisz, ja takze jestem zwolennikiem odplacenia pieknym za nadobne. Ale
                      czasem. W celu nauczenia drugiej strony czegos. Czy o to chodzilo w ostatniej
                      akcji PO?
                      • hardy1 Re: Przedstawilem me poglady znajomemu :O) 09.08.10, 09:03
                        Czasem trzeba odpłacać "pięknym za nadobne" aby i sprawca
                        poczuł "jak to jest". Ale nie przekraczając pewnych granic...inaczej
                        staje się człek taki sam jak tamten.
                        • marudna.menda Re: Przedstawilem me poglady znajomemu :O) 09.08.10, 09:05
                          hardy1 napisał:

                          inaczej
                          > staje się człek taki sam jak tamten.

                          Jestes ksiencem czy socjaldemokratom?
                          • hardy1 Re: Przedstawilem me poglady znajomemu :O) 09.08.10, 10:50
                            marudna.menda napisał:
                            Jestes ksiencem czy socjaldemokratom?


                            Sobą. Ze wskazaniem na drugie, model szwedzki. Brakuje tylko w
                            Polsce jeszcze trochę zamożności i zmiany mentalności. Doczekam,
                            widzę powolny postęp...jestem optymistą życiowymn.
                            • trzecikot Re: Przedstawilem me poglady znajomemu :O) 09.08.10, 10:52
                              Taaaa, tylko zamożne kraje są w stanie znieść rządy socjalistów...
                              • hardy1 Re: Przedstawilem me poglady znajomemu :O) 09.08.10, 11:08
                                Może nie aż tak. Na każdym poziomie rozwoju można z rozsądkiem, nie
                                zarzynając "złotej kury", redystrybuować wypracowany dochód. I z tym
                                w praktyce jest największy problem i pole do nadużyć...

                                Obecnie różnica między normalną lewicą a prawicą w spojrzeniu
                                na gospodarkę nie jest przepaścią. W Polsce można nawet zauważyć, że
                                tak jest to pomieszane, iż nie wiadomo "kto jest kto". Wystarczy
                                porównać rządy AWS a następnie SLD.

                                Głównym podziałem jest natomiast u nas światopogląd.
                                • trzecikot Re: Przedstawilem me poglady znajomemu :O) 09.08.10, 11:11
                                  Można. Wystarczy prześledzić, przez ile biurek przetacza się 100 euro z Twoich
                                  podatków. W Polsce nie ma ani lewicy, ani prawicy.
                                  • hardy1 Re: Przedstawilem me poglady znajomemu :O) 09.08.10, 13:13
                                    Z tą armią urzędników, gdzie ginie duży procent z naszych podatków -
                                    to prawda. Można oczywiście ich ograniczyć, zwiększyć
                                    autonomię...ale jak znam życie - nawet po drastycznym obcięciu,
                                    przyjmijmy o połowę, liczby urzędników i ilości przepisów - po
                                    pewnym czasie i tak znów jest więcej. (sam to przeżyłem prawie 20
                                    lat temu). Prawo Parkonsona to hydra z odrastającymi
                                    głowami...
                                    Co można zrobić? Zlikwidować państwo i urzędników to wylanie dziecka
                                    z kąpielą. Niemożliwe w praktyce. Co "najlepsze" - to problem nie
                                    tylko Polski. Zaskoczyła mnie informacja, na którą niedawno się
                                    natknąłem - w innych krajach jest podobnie a czasem gorzej. We
                                    Francji mają jeszcze więcej proporcjonalnie urzędników. Jedynie
                                    można akcyjnie ograniczać ilość przepisów...i tak do następnej
                                    akcji...
                            • marudna.menda Re: Przedstawilem me poglady znajomemu :O) 09.08.10, 11:10
                              hardy1 napisał:

                              >Ze wskazaniem na drugie, model szwedzki.

                              To ciekawe,bo szwedzki model to model silnego panstwa,ktore stoi za
                              kazda socjalna inicjatywa, obywatelom zatykajac mnorde sloganami i
                              kartoflami pure z miesnymi kuleczkami (meatballs); co czwartek, do
                              80tych lat zeszlego stulecia w kantynach, grochowka z nalesnikami na
                              drugie danie. Wiec wlasciwie taki pisdak, hardy, da sie
                              powiedziec.wink)
                              • marudna.menda Re: Przedstawilem me poglady znajomemu :O) 09.08.10, 11:11
                                morde, nie mnorde.wink
                              • hardy1 Re: Przedstawilem me poglady znajomemu :O) 09.08.10, 13:05
                                marudna.menda napisał:
                                ...szwedzki model to model silnego panstwa...


                                Było takie. Teraz (o ile się orientuję) jest...luźniejsze. Podobnie
                                dobry był system niemiecki. Teraz się zmienia...kryzys godpodarczy
                                przekłada się na ograniczenie państwa socjalno-opiekuńczego.

                                Możemy deliberować - tego za dużo, tamtego za mało. To jednak realne
                                życie a nie wydumane teorie ex cathedra. Na czymś trzeba się
                                oprzeć, na coś zdecydować - więcej tego, mniej tamtego... I to jest
                                rola polityków akurat sprawujących władzę...reprezentują grupy
                                wyborców o określonych preferencjach, jednocześnie "zawiadują" całym
                                państwem.
                                Masz lepsze przykłady państw? Wiesz co byłoby dobre dla Polski na
                                naszym obecnym etapie rozwoju? W tym właśnie sęk - ideolodzy-
                                teoretycy przedstawiają idealne państwo, politycy są zanurzeni w
                                realnym życiu.
                                Wystarczy wspomnieć "Państwo" i jego autora Platona...- jak je
                                przedstawił ludziom to mało nie stracił życia...smile
                        • rycho7 potwierdzasz sie w swej wielkosci 09.08.10, 09:34
                          hardy1 napisał:

                          > ...inaczej staje się człek taki sam jak tamten.

                          Szlachcianki zbieraja kartofle w rekawiczkach. Wicie, rozumiecie Towarzysze.
      • snajper55 Re: Wyborcza wrednie robi z Kaczora glupa :O) 07.08.10, 23:30
        benek231 napisał:

        > Bo rzeczywiscie, dla niego, to zaprzysiezenie bylo wynikiem
        > przedwczesniej smierci jego brata, i jako takiego wolal nie celebrowac.

        Ale swoje zaprzysiężenie by celebrował bez skrupułów. Z uśmiechem na ustach.
        Uśmiechem, który byłby wynikiem przedwczesnej śmierci jego brata.

        S.
        • benek231 Re: Wyborcza wrednie robi z Kaczora glupa :O) 08.08.10, 00:06
          snajper55 napisał:

          > benek231 napisał:
          >
          > > Bo rzeczywiscie, dla niego, to zaprzysiezenie bylo wynikiem
          > > przedwczesniej smierci jego brata, i jako takiego wolal nie celebrowac.
          >
          > Ale swoje zaprzysiężenie by celebrował bez skrupułów. Z uśmiechem na ustach.
          > Uśmiechem, który byłby wynikiem przedwczesnej śmierci jego brata.
          >
          >
          *Byc moze. A byc moze - nie. Na swoim zaprzysiezeniu po prostu musialby byc. To
          wszystko. Tez by bylo wynikiem przedwczesnej smierci brata, ale taka byla
          ewentualna konsekwencja startowania w przyspieszonych wyborach - z powodu
          przedwczesnej smierci brata. Z cala pewnoscia jego radosc z powodu wygranej
          bylaby stlumiona swiadomoscia przdwczesnej smierci brata.

          Wiesz, mie wisi zarowno Kaczor jak i Komorowski, ale zodkrywam, ze z dnia na
          dzien coraz bardziej upodabniacie sie do tych nienawistnikow z PiS. Ja wiem co
          to znaczy byc zaszczuwanym, wiec pewnie dlatego jestem taki wrazliwy na tym
          punkcie. Pewnych rzeczy po prostu nie robi sie. A to co odchodzi teraz, takze w
          wykonaniu Wyborczej, nie jest niczym innym jak wlasnie zaszczuwaniem. Robieniem
          z niego glupka, i posmiewiska, bez wzgledu na to co by nie powiedzial.


          • snajper55 Re: Wyborcza wrednie robi z Kaczora glupa :O) 08.08.10, 00:36
            benek231 napisał:

            > A to co odchodzi teraz, takze w wykonaniu Wyborczej, nie jest niczym
            > innym jak wlasnie zaszczuwaniem. Robieniem z niego glupka, i
            > posmiewiska, bez wzgledu na to co by nie powiedzial.

            Nie czytam wyborczej a opinie o Kaczyńskim wyrabiam sobie na podstawie jego
            własnych słów i jego własnych zachowań. Czy robi z siebie głupka i pośmiewisko ?
            Raczej nie. Nie jest głupi i mnie wcale nie śmieszy. To jest groźny paranoik.

            S.
            • benek231 Re: Wyborcza wrednie robi z Kaczora glupa :O) 08.08.10, 00:55
              A ja odnosilem sie do tego co w charakterze podtytulow zamieszcza Wyborcza w
              swych artykulach. Wyrywanie z kontekstu, a wiec wykoslawianie sensu, i
              sprzedawanie w celu osmieszenia i dokopania jest jednak wredne, i nieuczciwe -
              nie sadzisz(?)

              Jeszcze odnosnie tego co powiedziales wczesniej. Otoz wydaje mi sie, ze
              proponujesz aby Kaczor traktowal siebie tak jak innych. To nie jest rozsadne
              oczekiwanie. Po prostu nie ma nic dziwnego w tym, ze nie lubimy konkretnych
              ludzi i jednoczesnie, z tych samych powodow, nie mamy zamiaru nie lubic samych
              siebie.
              • snajper55 Re: Wyborcza wrednie robi z Kaczora glupa :O) 08.08.10, 10:40
                benek231 napisał:

                > A ja odnosilem sie do tego co w charakterze podtytulow zamieszcza Wyborcza w
                > swych artykulach. Wyrywanie z kontekstu, a wiec wykoslawianie sensu, i
                > sprzedawanie w celu osmieszenia i dokopania jest jednak wredne, i nieuczciwe -
                > nie sadzisz(?)

                Uważam, że szpadą nie da się walczyć z przeciwnikiem, który używa kłonicy.
                Przynajmniej życie polityczne daje podstawy do takiego stwierdzenia.

                > Jeszcze odnosnie tego co powiedziales wczesniej. Otoz wydaje mi sie, ze
                > proponujesz aby Kaczor traktowal siebie tak jak innych. To nie jest rozsadne
                > oczekiwanie. Po prostu nie ma nic dziwnego w tym, ze nie lubimy konkretnych
                > ludzi i jednoczesnie, z tych samych powodow, nie mamy zamiaru nie lubic samych
                > siebie.

                Ja proponuję, aby Kaczora wysłać na polityczną emeryturę. Traktowanie ludzi,
                których się nie lubi ? A kogo on lubi ? Toż on własnego brata i matkę używał
                jako narzędzi w walce o władzę.

                S.
                • benek231 Re: Wyborcza wrednie robi z Kaczora glupa :O) 08.08.10, 17:28
                  Alez ja od dawna mowie, ze nalezy go zniszczyc. Jedynie do niektorych srodkow
                  mam zastrzezenia. Cel nie uswieca jednak czesci z nich. Nie uwazam zatem, ze
                  poprawnym jest wyrywanie urywkow zdan z kontekstu w celu przeinaczania ich
                  sensu, a nastepnie podawanie ich czytelnikowi (odbiorcy) w charakterze
                  podtytulow w artykulach. Nie obawiasz sie, ze zjawisko to stanie sie powszechne?
                  Przeciez oni zachowuja sie gorzej niz przecietny bywalec naszego forum, ktory
                  nauczyl sie juz, ze takie numery nie przechodza.

                  Tu nie tylko o Kaczora chodzi, bo takze o sieganie po niedopuszczalne - moim
                  zdaniem, bo nie wiem jak Ty - srodki, na ktore sklada sie klamstwo, i
                  manipulacja. Gdy dostrzezesz jeszcze opinie publiczna ktora jest manipulowana to
                  masz do czynienia ze znacznie paskudniej pachnacym pasztetem, kreowanym w wyniku
                  np. beztroski redaktorow Wyborczej czy tepoty takiej Muchy. Wprawdzie wazne sa
                  dla mnie zasady, ale jak widzisz chodzi takze o mozg obywatela, ktory teraz
                  prany jest przez innych cwaniaczkow.
                  • rycho7 zbiory sie nie nakladaja 08.08.10, 20:20
                    benek231 napisał:

                    > Wprawdzie wazne sa dla mnie zasady

                    Ze wzgledu na liczbe mnoga dla mnie istotny jest zbior "zasad". Od lat
                    dostrzegam, iz mimo pozornej zgodnosci mamy absolutnie rozbiezne zbiory zasad.
                    Bede szczery, ze ostanio sklaniam sie to katolskich tradycji (katarzy).
                    Wszystkich przyblizyc do Boga. Bog rozpozna swoich. Ja niezmiennie powtarzam, ze
                    akceptuje jedynie gdy ja bede casarzem.
                    • benek231 Re: zbiory sie nie nakladaja 08.08.10, 20:33
                      rycho7 napisał:
                      Od lat dostrzegam, iz mimo pozornej zgodnosci mamy absolutnie rozbiezne zbiory
                      zasad.

                      *No to szkoda, bo w oparciu o zbior moich nie kradne, nie zabijam, i nie klamie,
                      a takze (generalnie) nie traktuje innych gorzej niz sam chcialbym byc traktowany...

                      • rycho7 Re: zbiory sie nie nakladaja 08.08.10, 21:10
                        benek231 napisał:

                        > *No to szkoda, bo w oparciu o zbior moich nie kradne, nie zabijam, i nie klamie

                        Dajesz na tace z mojej kieszeni, bronisz Ojczyzny i dajesz swiadectwo Prawdzie.
                        Normalka.

                        > a takze (generalnie) nie traktuje innych gorzej niz sam chcialbym
                        > byc traktowany...

                        Czuje sie zaszczycony, ze nie traktujesz mnie "generalnie".
                  • snajper55 Re: Wyborcza wrednie robi z Kaczora glupa :O) 09.08.10, 08:23
                    benek231 napisał:

                    > Alez ja od dawna mowie, ze nalezy go zniszczyc. Jedynie do niektorych srodkow
                    > mam zastrzezenia. Cel nie uswieca jednak czesci z nich. Nie uwazam zatem, ze
                    > poprawnym jest wyrywanie urywkow zdan z kontekstu w celu przeinaczania ich
                    > sensu, a nastepnie podawanie ich czytelnikowi (odbiorcy) w charakterze
                    > podtytulow w artykulach. Nie obawiasz sie, ze zjawisko to stanie sie powszechne?
                    > Przeciez oni zachowuja sie gorzej niz przecietny bywalec naszego forum, ktory
                    > nauczyl sie juz, ze takie numery nie przechodza.

                    Cel nie uświęca wszystkich środków, ale metody stosowane przez przeciwnika
                    przesuwają granicę środków dozwolonych. Wiem, trzeba robić to ostrożnie, ale w
                    końcu to nie politycy ustalają te granice, ale my, społeczeństwo, pewne rzeczy
                    (i ludzi) akceptując, a inne rzeczy (i ludzi) odrzucając. Wszystko co robią
                    politycy jest (musi być) akceptowane przez znaczącą grupę społeczeństwa.

                    > Tu nie tylko o Kaczora chodzi, bo takze o sieganie po niedopuszczalne - moim
                    > zdaniem, bo nie wiem jak Ty - srodki, na ktore sklada sie klamstwo, i
                    > manipulacja. Gdy dostrzezesz jeszcze opinie publiczna ktora jest manipulowana to
                    > masz do czynienia ze znacznie paskudniej pachnacym pasztetem, kreowanym w wyniku
                    > np. beztroski redaktorow Wyborczej czy tepoty takiej Muchy. Wprawdzie wazne sa
                    > dla mnie zasady, ale jak widzisz chodzi takze o mozg obywatela, ktory teraz
                    > prany jest przez innych cwaniaczkow.

                    Nie wierzę w duże znaczenie takiego medialnego prania mózgów. Dużo ważniejsza
                    jest rzeczywista akceptacja metod przez wyborców. To, że Kaczyński łże jak bura
                    suka wiemy nie dzięki mediom, ale dzięki Kaczyńskiemu. To, że jego wyborcy to
                    akceptują nie jest efektem prania ich mózgów, tylko tego, że ich kłamstwo nie razi.

                    S.
                    • rycho7 gra interesow 09.08.10, 08:34
                      snajper55 napisał:

                      > To, że jego wyborcy to akceptują nie jest efektem prania ich
                      > mózgów, tylko tego, że ich kłamstwo nie razi.

                      Dotyczy to wszystkich partii i "tworow bezpartyjnych" dazacych do wladzy.

                      Przecietnie rozgarniety wyborca wie, ze go karmia przez szybke kielbasa
                      wyborcza. Kalkuluje jednak czyimi rekami lepiej wybierac g.wna z rzeczywistosci.

                      Dla mnie tragedia jest wielkosc elektoratu paranoikow. Ilosc przegranych w
                      wilczym kapitalizmie. Wielkosc stada owieczek obdzieranych ze skory przez
                      rzeznikow w sukienkach mieniacych sie pasterzami.
      • andrzejg Re: Wyborcza wrednie robi z Kaczora glupa :O) 09.08.10, 07:25
        co do wyborczej nie będe sie spierał. Nie zgadzam się z motywami
        Jarosława jakie tu przedstawiłes:

        Bo rzeczywiscie, dla niego, to zaprzysiezenie bylo wynikiem
        przedwczesniej smierci jego brata, i jako takiego wolal nie
        celebrowac.


        Wynika z tego,ze nie powinien też celebrować ewentualnego swojego
        zwycięstwa, które przecież musiał zakładać startując do wyborów.
        Nie celebrowałby? Wątpię. Byłaby to huczna impreza, takie połaczenie
        stypy z weselem.

        A.
        • witekjs Re: Wyborcza wrednie robi z Kaczora glupa :O) 09.08.10, 08:35
          Chyba nie można się z tym zgodzić.
          Wydaje mi się, że w ostatnim czasie GW, nie ma już takiej potrzeby...
    • absztyfikant no i ten PiSdolecik :-) 08.08.10, 01:58
      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,4574679.html
      • benek231 Przyznasz wiec, ze Tusk to balwan :O) 08.08.10, 03:07
        To tak jakbys na F. "ujawnil", ze dostales ode mnie e-mail z pogrozkami. Tyle,
        ze powiedziec mozna wiele ale udowodnic trudniej, wiec przypuszczam, ze nie
        pochwalilbys sie tym nawet gdybys otrzymal taki e-mail ode mnie. smile
        • absztyfikant Re: Przyznasz wiec, ze Tusk to balwan :O) 08.08.10, 03:32
          Powiem oglednie: intelektualista to on na pewno nie jest smile
          • luzerski Re: Przyznasz wiec, ze Tusk to balwan :O) 09.08.10, 11:20
            absztyfikant napisał:

            > Powiem oglednie: intelektualista to on na pewno nie jest smile


            Nie jest intelektualistą, ale przynajmniej jest normalny. A ludzkość dość
            już wycierpiała za przyczyną paranoicznych kurdupli.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja