Jak się nazywa przywódca opozycji w Polsce?

13.08.10, 07:08
Kaczyński powiadacie? Nie! To może Grześ N.? Też nie. Największym wrogiem partii miłości jest Krzysztof Rybiński.

Polecam blog Resztę znajdziecie na jutubce (to dla nielubiących czytać), traficie na niego w tivi.

Słuchajcie go i czytajcie. To przyszły premier. Po katastrofie tuskizmu.
    • oleg3 Tusk gorszy niż Lepper 13.08.10, 07:54
      Dowiedz się dlaczego !!!
      • marudna.menda Re: Tusk gorszy niż Lepper 13.08.10, 08:11
        Olus, a gdzie bedzie twoja nastepna przystan? Dowiedz sie juz teraz! W
        Tworkach!
      • wkkr A ty jesteś lepszy od tornsona n/t 13.08.10, 08:47
    • rycho7 Re: Jak się nazywa przywódca opozycji w Polsce? 13.08.10, 09:43
      oleg3 napisał:

      > jest Krzysztof Rybiński

      Przywodca bezsprzecznie jest "Jestem Ktory Jestem". Zgodnie z tradycja retoryki
      nie musi sie on ujawniac, nie musi udowadniac kim jest. Ci ktory go popieraja
      musza sami uwierzyc i podazac droga, ktorej on sam nie wskazuje. Cymes i samograj.

      > To przyszły premier. Po katastrofie tuskizmu.

      Jedynie syndyk masy upadlosciowej po koncu swiata. No bo tak sie nazywa to co
      nastapi po przyjsciu namaszczonego. Przecudna konstrukcja przekonywania Narodu
      Wybranego poprzez jego likwidacje. Adolf nieostroznie ujawnil swoje imie. Wiec
      wzywali nadaremno.
    • oleg3 Finanse publiczne na równi pochyłej 13.08.10, 10:13
      Tekst linka


      Były różne afery: alkoholowa, FOZZ, paliwowa, hazardowa. Ale tam chodziło o jakieś kilkaset milionów złotych, no może miliard. Teraz chodzi o to, że kraj zostanie bez aktywów, z olbrzymimi długami, które w ciągu czterech lat przyrosną o 350 miliardów złotych. Poprzednie afery kończyły się niewielkim uderzeniem w przeciętnego podatnika. Ale opisywana przez mnie “afera” w cudzysłowiu, bo nikt przecież prawa nie łamie, może kosztować Polaków setki miliardów złotych. A na koniec, jak już nikt nie będzie chciał kupować naszych obligacji, to wtedy znacjonalizują OFE, jak w Argentynie, i każą kupować obligacje rządu.

      Jednak najbardziej absurdalne jest to, że taki scenariusz wynika z oficjalnych dokumentów rządowych. Wieloletni Plan Finansowy Państwa mówi wprost, że sprzedamy wszystko co się da, i zadłużymy się na dodatkowe 350 mld złotych do 2013 roku (mówiąc językiem technicznym, finansowym, aktywa netto sektora finansów publicznych zmaleją o ponad 400 mld złotych). Oficjalny dokument MPiPS zabiera nasze składki z OFE, żeby topić je w gigantycznej dziurze budżetowej.

      Jeszcze jest czas żeby się opamiętać i robić reformy.
      • marudna.menda Re: Finanse publiczne na równi pochyłej 13.08.10, 10:59
        Bardzo ciekawy blog i on swietnie wyksztalcony i rezolutny. Slowem
        jednak nie wspomina o relacji Panstwo-Kosciol, ile ta relacja kosztuje
        podatnikow (wyborcow) i jak sie ta relacja ma do rowni pochylej
        polskich finansow. O urzedasach sie wypowiada,ale o katabasach ani
        slowem.
      • mate_lot Re: Finanse publiczne na równi pochyłej 15.08.10, 13:15
        Olegu, czy kapitalizm moze funkcjonowac bez klasy średniej?
        • oleg3 Re: Finanse publiczne na równi pochyłej 15.08.10, 14:13
          Może. Klasa średnia nie jest kategorią ekonomiczną. Kapitalizm też zresztą nie. Przyjmuję, że pisząc "kapitalizm" masz na myśli "gospodarkę wolnorynkową".

          mate_lot napisał:

          > Olegu, czy kapitalizm moze funkcjonowac bez klasy średniej?
          • mate_lot Re: Finanse publiczne na równi pochyłej 15.08.10, 14:20
            Wyraziłeś to lepiej niż ja. A jak w gospodarce rynkowej - bez klasy średniej
            będzie funkcjonować?. Moim zdaniem nie bardzo.
            • oleg3 Re: Finanse publiczne na równi pochyłej 15.08.10, 14:23
              Gospodarka rynkowa potrzebuje do swojego funkcjonowania podziału pracy i własności prywatnej. Nie potrzebuje klasy średniej. Jak wszyscy są biedni albo wszyscy bogaci też funkcjonuje.
              • mate_lot Re: Finanse publiczne na równi pochyłej 15.08.10, 14:42
                Nie wiem. Zawsze słyszałem, ze problemy, które nas dotykają zwiazane sa z
                brakiem klasy sredniej, ponieważ nie ma w prywatnych rekach dość kapitału na
                inwestycje. Afery, o których piszesz, powstały w czasach "róbta co chceta" i
                miały za zadanie wyłonic klase srednią.
                • oleg3 Re: Finanse publiczne na równi pochyłej 15.08.10, 14:52
                  Klasa średnia stabilizuje system demokratyczny. Ma znaczenie polityczne. Teoria
                  ekonomii nie potrzebuje tego pojęcia. Brak kapitału hamuje rozwój gospodarki,
                  brak klasy średniej niekoniecznie. W polskich warunkach, gdzie klasę średnią
                  tworzą głównie urzędasy, jej rozwój jest wręcz zabójczy dla gospodarki.
                  • mate_lot Re: Finanse publiczne na równi pochyłej 15.08.10, 14:59
                    Urzedasy to klasa srednia niższa a przecież istnieje (przynajmniej w USA)
                    pojecie średniej klasy sredniej i wyzszej klasy sredniej. Nie można polegac
                    tylko na bankach ale i na tych, których stac na ulokowanie nadwyżek finansowych
                    w akcjach lub w inwestowaniu we własna firme.
                    • oleg3 Re: Finanse publiczne na równi pochyłej 15.08.10, 16:43
                      Spróbujmy trochę skonkretyzować Twoje wywody Mate_locie. Odniosę Twoje uwagi do roli oszczedności w gospodarce. Generalnie, wspólceśnie, po keynesiźmie, nie jest z tym najlepiej i to na całym Zachodzie. W Polsce wręcz katastrofalnie. Państwo dobrobytu niszczy skłonność do oszczędzania. Ale przyjrzyjmy się danym z 2009 za money.pl

                      Cytat
                      - Wskaźnik dwukrotności oszczędności do PKB jest przekroczony m.in. we Włoszech, w Portugalii, Belgii. W Szwecji jest to nawet pięć razy więcej. Bardzo blisko granicy 200 proc. jest w przypadku oszczędności Niemców - mówi Tomasz Publicewicz z Analiz Online.

                      Prof. Witold Orłowski, ekonomista PriceWaterhouseCoopers, wskazuje dodatkowo że w USA ten wskaźnik przekracza 300 proc. Tymczasem przypomnijmy, że w Polsce jest to aktualnie około 65 proc. To oznacza, że aby dorównać wskaźnikowi unijnemu przy obecnym PKB wartość naszych oszczędności powinna przekraczać 2 bln zł. W efekcie żeby dorównać rodzinom w Europie Zachodniej musielibyśmy uzbierać 270 proc. więcej niż dotychczasowe 730 mld zł.
    • oleg3 n/t 15.08.10, 12:48


      • rycho7 Re: n/t 15.08.10, 12:53
        oleg3 napisał:

        >
        >

        Doskonaly tekst.
    • dachs Może, Olegu, może... 15.08.10, 13:12
      Nie jestem przekonany. Mieliśmy już paru mesjaszy ekonomicznych, a nawet
      ekonomistę wszchczasów (Kołodko) i jakoś odchodzili w zapomnienie.
      Pewnie Rybiński (łza sie w oku kręci na wspomnienie Macieja) ma w wielu
      wypadkach rację, ale w "wielu wypadkach" to rację ma każdy.
      Stojąca u progu miliardowa katastrofa to groźba, której odpowiedzialny
      ekonomista powinien poświęcic swoje wszystkoi siły i zdolności.
      Tym bardziej podziwiam go, że znalazł czas by zająć się finansowaniem partii
      politycznych.
      Niepokoi mnie tylko, że nie podważa samej idei tego finansowania, ale proponuje
      oszczędności. O całe 70%. Obecne 114 milionów dla partii politycznych, to dla
      budżetu bąbelek. Ekonomista, który proponuje dla budżetu oszczędności rzędu 80
      milionów jest... no dobra już. smile
      W każdym razie nasuwa się podejrzenie, że wobec wspomianej już miliardowej
      katastrofy, z oceną proporcji nie jest u p. Krzystofa najlepiej.
      • oleg3 Re: Może, Olegu, może... 15.08.10, 14:16
        achs napisał:

        > Nie jestem przekonany. Mieliśmy już paru mesjaszy ekonomicznych, a nawet
        > ekonomistę wszchczasów (Kołodko) i jakoś odchodzili w zapomnienie.

        To normalne, Borsuku. Rybiński nie mówi niczego rewelacyjnego. Ale ma pozycję i
        używa prostego, a zarazem ostrego języka. Ostatnio: "gołodupcy"
        • hasz0 ________nie można by globalnie na miarę XXI...? 15.08.10, 14:31
          https://m.onet.pl/_m/f559f945c79787d726da621b7859b6e9,25,1.jpg

          rozliczać wszelkie należności, rozliczenia, przepływy finansowe,
          inwestycje, długi, zaliczki, kredyty, płace, apanaże, koszta,
          oprocentowania, emisje, czeki, weksle, opcje, dźwignie walutowe
          itp.itd. w skali globalnej

          ROZLICZAĆ JEDNYM WIELKIM SYSTEMEM INFORMATYCZNYM
          - odpornym na próby spekulacji, kreatywnej ksiegowości, oszustw
          finansowych, ataków Goldman Sascha?

          A wszelkich DARMOZJADÓW, OSZUSTÓW, NACIĄGACZY, LICHWIARZY
          wywalić z rynków kapitałowych, banków, instytucji ponadnarodowych,
          giełd, biur maklerskich, funduszy powierniczych, emerytalnych ...
          wielkich ubezpieczycieli, MFW, BŚ RAZ NA ZAWSZE NA ZBITY PYSK?


          Wedle zasady:

          ......uczciwi i pracujacy efektywnie GÓRĄ?
          ......oszuści, naciągacze, mafiosi, krętacze DOŁEM?
          • rycho7 Re: ________nie można by globalnie na miarę XXI.. 15.08.10, 15:20
            hasz0 napisał:

            > ROZLICZAĆ JEDNYM WIELKIM SYSTEMEM INFORMATYCZNYM

            Mozna, pod warunkiem, ze to ja stworze i bede zarzadzal takim systemem.
            Oczywiscie wraz z Ukladem.

            > Wedle zasady:
            >
            > ......uczciwi i pracujacy efektywnie GÓRĄ?
            > ......oszuści, naciągacze, mafiosi, krętacze DOŁEM?


            UASrancy na to pojda? Uwierze jak pokonasz ich inteligentne bomby. Po to
            skikales bez tyn plot.
            • hasz0 Re: ________nie można by globalnie na miarę XXI.. 15.08.10, 17:11
              .........te bomby sa tak inteligentne
              jak ich twórcy CytatAby bomba trafiła cel spełnione muszą być
              następujące warunki. Bomba z naprowadzaniem laserowym musi być
              zrzucona pod odpowiednim kątem, z odpowiednią prędkością i z
              wysokości gwarantującej trafienie laserowego stożka, mającego
              doprowadzić ją do celu. "Inteligente" bomby mogą stracić kontakt z
              celem i wymknąć się spod kontrol


              Cytat... Np. Kornelowi Morawieckiemu i Andrzejowi Kołodziejowi
              po aresztowaniu zarzucano jakieś przestępstwa przemytnicze. Nie
              uznano ich nawet za więźniów sumienia, bo "postsolidarnościowi
              opozycjoniści" z warszawskich salonów puścili w świat informację, że
              są terrorystami. To nie żart. To fakt.
              Kornel i Andrzej zostali deportowani z kraju bez prawa powrotu i
              tak spektakularne działanie komunistycznej bezpieki przeszło prawie
              bez echa. Zachodnie media były blokowane przez "notabli nowej
              solidarności", dążących za wszelką cenę do ugody z komunistami - nie
              było miejsca dla ugrupowań niepodległościowych. Po "Okrągłym stole"
              nadal nas rozpracowywano. Bezpieka operacyjnie starała się
              zdezawuować i skłócić środowiska nieprzejednane i to częściowo jej
              się udało. Zniechęcono sporo osób,
              które wycofały się z jakiejkolwiek działalności. Listy gończe za
              Jadwigą Chmielowską i operacje przeciw Solidarności Walczącej
              zakończono oficjalnie dopiero w połowie rządów Mazowieckiego.
              Nieoficjalnie, nie zakończono nigdy, zwalczanie (choć w innej
              formie) trwa do dziś....
              ...
              www.sw-trojmiasto.pl/
              wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Abp-Glodz-narod-oczekuje-godnego-pomnika.-Dosc-neurozy-
              antyreligijnej,wid,12571217,wiadomosc.html
              • rycho7 zmowa psychiatrow 15.08.10, 17:16
                hasz0 napisał:

                > Bezpieka operacyjnie starała się zdezawuować i skłócić środowiska nieprzejednane

                Sasiadow tez masz nieprzejednanych?
                • hasz0 ________Rychu7!_________ Bój sie Boga! 15.08.10, 19:57
                  CytatW podziemiu był to morderczo skuteczny sposób eliminowania
                  przeciwników - jeśli cieszący się znacznym mirem działacz po cichu
                  ostrzegał, że na tego a tego trzeba uważać, bo kapuje, pomówiony po
                  prostu pozostawał w próżni i nie miał sposobu nawet dowiedzieć się
                  dlaczego, nie mówiąc o obronie.
                  Jest wiele relacji potwierdzających, że grupa Michnika i Kuronia
                  czuła się swego rodzaju "komitetem centralnym" całej opozycji. Z
                  czasem też zaczęła wykorzystywać swą dominację w sposób coraz
                  bardziej wątpliwy. Szczególnie, gdy z jednej strony pojawiła się
                  nadzieja, że sytuacja wreszcie zmusi komunistów do tak długo
                  oczekiwanych negocjacji i ustępstw, a z drugiej - gdy na fali
                  legendy zdławionej przez Jaruzela "Solidarności" zaczęły się
                  umacniać, albo od zera powstawać, organizacje i struktury, które nie
                  myślały już, jak opozycjoniści pokolenia poprzedniego, o żadnej
                  finlandyzacji, o żadnych układach, których komuniści przecież i tak,
                  jak udowodniła to lekcja "Solidarności", nie dotrzymywali - ale o
                  walce do pełnego zwycię
                  stwa


                  www.sw.org.pl/metodysw.html
                  https://www.sw.org.pl/images/radio-k-min.jpg



                  Z notatnika nasłuchowca



                  Radiotelefon Radmor R4432-NO



                  Historia "Julii"



                  Napisali o Kontrwywiadzie SW:

                  "Wrocław walczy o wolność"

                  "Głos": Antoni Macierewicz: Tak bogaciła się agentura

                  "Opcja na Prawo": Piotr Serwadczak, Złamanie "fosy"

                  "Gość Niedzielny" – "Osaczenie"

                  Mieliśmy Kontrwywiad. Rozmowa z dr Kornelem Morawieckim, niegdyś
                  przewodniczącym "Solidarności Walczącej", "Gazeta Wrocławska", 24 XI
                  2000, s. 6



                  Wystawa w Archiwum Akt Nowych


    • melord opozycja w Polsce nie ma przywódcy 15.08.10, 18:57
      opozycja parlamentarna(niby PiS) nie moze miec opozycji w opozycji(SLD)...jarek
      wiec jest maslo maslane

      ps.nie wybiera sie gdzies do Azji??tam burze i huragany szaleja
      na drzwiach do stodoly podobno laduje..ale jakby..stowe na pomnik dam
      • oleg3 Re: opozycja w Polsce nie ma przywódcy 15.08.10, 19:19
        Nie ma! Zadziwiające, że najostrzej walą w Vincenta i Donalda ekonomiści, nie politycy opozycji. I to ekonomiści z głównego nurtu, ustosunkowani, często mający za sobą funkcje publiczne. Bo, że robią to "korwiniści" to nic nowego. Sytuacja finansów publicznych jest krytyczna, a Vincent ma do powiedzenia (w trakcie debaty sejmowej o sytuacji budżetowej): www.mofnet.gov.pl. Tak właśnie odpowiedział na pytanie i konkrety zadane przez wiceprzewodniczącą Komisji Finansów Publicznych. I szyderczo się uśmiechał.

        P.S.
        Zostaw te "podróże". To niczego nie daje, a prowokuje awantury i awanturki.

        • hasz0 ______do ideoidiotów cyfry nic nie znaczą 15.08.10, 19:58

Inne wątki na temat:
Pełna wersja