Jakiś czas temu nasz dobrzy Absztyfikant

15.08.10, 23:52
założył był wątek.
forum.gazeta.pl/forum/w,13,113467754,113467754,Oj_gewalt_.html
Włączyli się do niego entuzjastycznie ci sami co zwykle (Bóg uchronił tym
razem Pożarskiego).
Dziś okazuje się, że akcja była przeprowadzona bezprawnie, a sędzia śledczy
przekroczył swoje kompetencje i nie miał podstaw do przeprowadzenia rewizji,
nie mówiąc o tym, że cywilizowany człowiek nie rozbija krypt w kościołach.
Prowadzący wówczas śledztwo sędzia śledczy Wim De Troy nie skąpił informacji
prasie, dostarczając jej szczegółów i sugerując wnioski (taki belgijski
Ziobro). Teraz, gdy okazało się, że działał bezprawnie, próbuje całą sprawę
utajnić.
„Ogłuszające milczenie wymiaru sprawiedliwości” – takim tytułem na pierwszej
stronie opatrzył dziś tę sprawę liberalny dziennik Le Soir.
Będzie ciekawie, gdyż orzeczenie w sprawie nieprawidłowości, powoduje
automatycznie zakończenie bezprawnie rozpoczętego śledztwa. Na to nie chce
zgodzić się kościół, który, broniąc dobrego imienia, domaga się doprowadzenia
rozpoczętego śledztwa do końca, oraz ofiary molestowania, których poufne
zeznania zostały bezprawnie zarekwirowane przez sędziego De Troy.
Może wyjdzie z tego jakaś nowa afera na miarę Dutroux, gdyż dziennikarze nie
odpuszczają i lada moment zaczną interesować się motywami nadgorliwego
poszukiwania pedofilów przez niektórych sędziów.
smile
    • absztyfikant Re: Jakiś czas temu nasz dobrzy Absztyfikant 15.08.10, 23:56
      Coraz weselej.
    • marouder.eu Giniuchnie prosilbym oddac honor:)/nt 15.08.10, 23:59

      • absztyfikant a se oddawaj 16.08.10, 00:30
        bo ja nie mam zamiaruwink
        • marouder.eu Aha:/ n/t 16.08.10, 00:33

          • absztyfikant przy okazji 16.08.10, 00:35
            mozesz tej larwie napomknac, ze nie jestem Zydem i jako zywo pejsaty nie jestemwink
            • first.kanalia Re: przy okazji 16.08.10, 00:42
              absztyfikant napisał:

              > mozesz tej larwie napomknac, ze nie jestem Zydem i jako zywo
              pejsaty nie jestem
              > wink
              >
              >

              Wiem juz, ze nie jestes pejsaty, bo ostatnio fotke pokazywales
              ,pejsow nie bylo.

              Tu mi odpowiedz NieZydzie.

              forum.gazeta.pl/forum/w,13,115361930,115361930,Dwie_wypowiedzi_o_Krzyzu.html
              • marouder.eu Musze ci w koncu napomknac, ze obadwajesmy.. 16.08.10, 00:55
                ..kundle z Absztyfikantem, przy tym najgorsze bedze dla ciebie to, ze najwiecej
                mamy z Mniemcow!
                • first.kanalia Re: Musze ci w koncu napomknac, ze obadwajesmy.. 16.08.10, 00:58
                  marouder.eu napisał:

                  > ..kundle z Absztyfikantem, przy tym najgorsze bedze dla ciebie
                  to, ze najwiecej
                  > mamy z Mniemcow!

                  Rzeczywiscie jakos Niemcow nie lubie, jezyk mnie drazni ,dlatego
                  nawet nie probuje sie uczyc flamandzkiego bo podobnie brzmi .
                  A kulture flamandzka uwielbiam .
                  • absztyfikant czymsierozni Giniuchna od Belorigine? 16.08.10, 01:06
                    Belorigine ma jakas klulture uncertain



                    https://images.mds.prd.skynet.be/NewsFolder/original/SKY20100503023254EM.jpg
                    • first.kanalia Re: czymsierozni Giniuchna od Belorigine? 16.08.10, 01:19
                      https://www.memory-
pub.com/images/thumbnails/Gini_Soda_P1020523_300x300.JPG
              • first.kanalia Re: przy okazji 16.08.10, 01:22
                foros.salon24.pl/218278,zydzi-dziksi-od-polakow-israeli-helicopter-crash-in-romania


                Tego tez sprytnie nie zauwazyles.
    • mate_lot Re: Jakiś czas temu nasz dobrzy Absztyfikant 16.08.10, 10:15
      dachs napisał:

      > założył był wątek.
      > forum.gazeta.pl/forum/w,13,113467754,113467754,Oj_gewalt_.html
      > Włączyli się do niego entuzjastycznie ci sami co zwykle (Bóg uchronił tym
      > razem Pożarskiego).
      > Dziś okazuje się, że akcja była przeprowadzona bezprawnie, a sędzia śledczy
      > przekroczył swoje kompetencje i nie miał podstaw do przeprowadzenia rewizji,
      > nie mówiąc o tym, że cywilizowany człowiek nie rozbija krypt w kościołach.
      > Prowadzący wówczas śledztwo sędzia śledczy Wim De Troy nie skąpił informacji
      > prasie, dostarczając jej szczegółów i sugerując wnioski (taki belgijski
      > Ziobro). Teraz, gdy okazało się, że działał bezprawnie, próbuje całą sprawę
      > utajnić.
      > „Ogłuszające milczenie wymiaru sprawiedliwości” – takim tytuł
      > em na pierwszej
      > stronie opatrzył dziś tę sprawę liberalny dziennik Le Soir.
      > Będzie ciekawie, gdyż orzeczenie w sprawie nieprawidłowości, powoduje
      > automatycznie zakończenie bezprawnie rozpoczętego śledztwa. Na to nie chce
      > zgodzić się kościół, który, broniąc dobrego imienia, domaga się doprowadzenia
      > rozpoczętego śledztwa do końca, oraz ofiary molestowania, których poufne
      > zeznania zostały bezprawnie zarekwirowane przez sędziego De Troy.
      > Może wyjdzie z tego jakaś nowa afera na miarę Dutroux, gdyż dziennikarze nie
      > odpuszczają i lada moment zaczną interesować się motywami nadgorliwego
      > poszukiwania pedofilów przez niektórych sędziów.
      > smile
      ==================
      Bóg, to odebrał Ci rozum, dachsie i pewnie wiedział co czyni, nieprawdaż?
      No bo do czego dążysz tym wątkiem? - Do tego, by przeciw tym nierobom nie można było prowadzić śledztwa? Prokurator (sędzia sledczy) uznał, że prowadzenie śledztwa jest zasadne i nie podwinął ogona jak tutejsi prokuratorzy w wielu równie albo jeszcze bardziej zasadnych sytuacjach. Pomylił się? - przeprosi a jutro rozwierci kolejną kryptę jeśli uzna to za słuszne, bo Belgia w odróznieniu jest państwem prawa a z Ciebie wychodzi mentalność komuszka, który chciałby odrąbać rękę wzniesiona na Kościół, choćby w słusznym gniewie.
      Obawiam się, choć w zasadzie mi to wisi, że będziesz miał spore kłopoty z osiągnieciem zbawienia bo Starego Brodacza nie oszukasz i fałszywe intencje wyjdą na jaw.smile
      • dachs Onego czasu nasz dobry Matelot pisał 16.08.10, 13:09
        > Uznam, że Polska jest niepodległa, kiedy...
        > ... podobną akcje przeciw klerowi wykonają polskie władze.

        Uściślając wypowiedź Matelota o (znane już wtedy) fakty, które teraz doczekały
        się także potwierdzenia sądowego, Matelot uzna, że Polska będzie niepodległa gdy
        bezprawne akcje przeciw klerowi zaczną wykonywać polskie władze.

        Przynajmniej jasno i bez wątpliwości. Po czekistowsku prosto w oczy.
        • mate_lot Re: Onego czasu nasz dobry Matelot pisał 16.08.10, 19:55
          Gdzie mi do czekisty, ale przecież próbować można, nie?
          A więc, napisz proszę na jakich przesłankach opierasz twierdzenie, że
          prowadzenie śledztwa przeciw klerowi jest bezprawne? Mogło być niesłuszne
          oskarżenie, śledztwo tego dowiodło, ale nie można paraliżować śledczych
          zakładając, że ksiądz nie może być winny.
          Wtedy trwało śledztwo a Ty przed ogłoszeniem wyroku uznałeś, że kler jest
          niewinny. Podobnie zresztą postępujesz nawet w przypadkach, kiedy ksiądz przyzna
          się do winny, vide przypadek proboszcza motocyklisty.
          Ogłaszam zatem, że stoję moralnie wyżej od Ciebie bo ja się nie nawróciłem a
          mimo to pozostałem uczciwym człowiekiem, który ma prawo zarzucić Tobie
          stronniczość godną moherowej babci spod wiadomego krzyża. I to by było na tyle.smile
          • dachs Re: Onego czasu nasz dobry Matelot pisał 16.08.10, 21:35
            mate_lot napisał:


            > A więc, napisz proszę na jakich przesłankach opierasz twierdzenie, że
            > prowadzenie śledztwa przeciw klerowi jest bezprawne?

            Nie twierdzę, że "prowadzenie śledztwa przeciw klerowi jest bezprawne".
            Twierdzę, że to konkretne śledztwo było pogwałceniem prawa. A twierdzę to
            po sposobie jego prowadzenia, o czym pisałem już w tamtym wątku.

            > Mogło być niesłuszne oskarżenie, śledztwo tego dowiodło, ale nie można
            > paraliżować śledczych zakładając, że ksiądz nie może być winny.

            Oczywiście, że śledczych nie można paraliżować "zakładając, że ksiądz nie może
            być winny". Ale zasada "domniemania niewinności" może Ci się kiedyś obiła o
            uszy. Ona wprawdzie nie obowiązuje prokuratorów, ale obowiązuje tych, którzy o
            sprawie piszą. Jeżeli uważasz, że nie należy jej stosować w stosunku do księży
            - napisz wprost - przynajmniej sytuacja będzie jasna.

            A to konkretne śledztwo nie dowiodło niesłuszności oskarżenia. Nie dowiodło
            niczego, gdyż przeprowadzono je z pogwałceniem przepisów. Z tego powodu sąd
            nakazał je przerwać i zwrócić kościołowi zrabowane dokumenty. Afera polega teraz
            na tym, że prokuratora śledztwo zamyka potajemnie, a kościół pozostaje wobec
            rozbuchanych podejrzeń i rzucanych w powietrze oskarżeń.

            > Wtedy trwało śledztwo a Ty przed ogłoszeniem wyroku uznałeś, że kler jest
            > niewinny.

            Konkret jakiś, może? Tamten wątek krótki, moich wpisów mało, łatwo będzie
            znaleźć obciążający mnie cytat. smile


            > Podobnie zresztą postępujesz nawet w przypadkach, kiedy ksiądz przyzna
            > się do winny, vide przypadek proboszcza motocyklisty.

            Ja nie napisałem, że jest niewinny. Nigdzie tego nie znajdziesz. Natomiast
            zwróciłem uwagę na nieostrość sformułowania "molestowanie". Niedawno podniosłem
            z ziemi, otrzepałem i pocieszałem córeczkę przyjaciół z sąsiedniego domu, która
            spadła z roweru. Jeżeli spytasz czy dotykałem jej pupy, czy ją pocałowałem, czy
            ją pogłaskałem po głowie, przytuliłem, będę musiał na wszystkie pytania
            odpowiedziec twierdząco. Dla wielu byłoby to już molestowanie. Ile lat mi za to
            grozi?

            > Ogłaszam zatem, że stoję moralnie wyżej od Ciebie bo ja się nie nawróciłem > a
            mimo to pozostałem uczciwym człowiekiem, który ma prawo zarzucić Tobie
            > stronniczość godną moherowej babci spod wiadomego krzyża. I to by było na > tyle.

            Twoje ogłoszenie przyjmuję. Powiem więcej, jestem z Ciebie dumny. smile
            • mate_lot Re: Onego czasu nasz dobry Matelot pisał 17.08.10, 12:11
              Nie rozumiem co "nieostrego" jest w słowie "molestowanie". Wolałbyś pikantny
              opis czynności sprawcy wobec innej osoby? Z pewnością w prokuraturze czy w
              sądzie omawiane są szczegóły, ale trudno epatować nimi opinie publiczną w
              krótkiej notce prasowej czy nawet w artykule, dlatego używa się słowa
              "molestowanie", które to słowo jest nacechowane pejoratywnie bez względu na
              szczegóły właśnie.
              Może słowo "macanka" byłoby bardziej ostre?

              Musze przyznać, że czasami mnie zaskakujesz bo próbujesz uchodzić za osobę pełną
              empatii a krytykowałeś kiedyś zawody sportowe niepełnosprawnych tak jak teraz
              krytykujesz nieostrość obiegowego słownictwa na opisywanie zachowań niektórych
              księży wobec dzieci dowodząc jakby, że ksiądz jest ważniejszy niż skrzywdzone
              dziecko.

              Może samobiczowanie przyniosłoby jakąś poprawę w Twoim sposobie postrzegania? Ja
              to nawet w katolach widzę ludzi, którzy mają szansę na poprawę i poprawne
              relacje w stosunkach z normalnymi obywatelami.wink
              • dachs Re: Onego czasu nasz dobry Matelot pisał 18.08.10, 09:48
                mate_lot napisał:

                > Nie rozumiem co "nieostrego" jest w słowie "molestowanie".

                I pewnie w tym niezrozumieniu pozostaniesz tak długo, dopóki nie zrozumiesz, że
                sam świat jest "nieostry" i nasze próby szukania "ostrych" definicji są
                wprawdzie potrzebne i godne pochwały, ale stają się niebezpieczne i obracają sie
                przeciw nam z momementem uznania aktualnej definicji za dogmat. A taką
                mamy niestety skłonność.

                > Wolałbyś pikantny opis czynności sprawcy wobec innej osoby?

                Wolałbym rzeczowy.

                > Z pewnością w prokuraturze czy w sądzie omawiane są szczegóły, ale trudno >
                epatować nimi opinie publiczną w krótkiej notce prasowej czy nawet w
                > artykule, dlatego używa się słowa "molestowanie", które to słowo jest
                > nacechowane pejoratywnie bez względu na szczegóły właśnie.


                Niewątpliwie tak właśnie jest i cieszę się, że zauważasz, iż w notatce tej
                pominięto obiektywne szczegóły na rzecz pejoratywnie nacechowanego
                słowa "molestowanie".
                To jest dokładnie to co piętnuję. smile

                > Może słowo "macanka" byłoby bardziej ostre?

                Z pewnościa byłoby ostrzejsze, ale czy odpowiadało by bardziej prawdzie?
                W poprzednim poście opisałem Ci konkretną sytuację, którą prokurator miałby
                pełne prawo okreslić "molestowaniem", a nawet "macanką".
                Dlatego pozostaję bardzo ostrożny w używaniu takich określeń.


                > Musze przyznać, że czasami mnie zaskakujesz bo próbujesz uchodzić za osobę >
                pełną empatii

                Na początek ustalmy jedno - ja niczego nie próbuję. *)


                > a krytykowałeś kiedyś zawody sportowe niepełnosprawnych tak jak teraz
                > krytykujesz nieostrość obiegowego słownictwa na opisywanie zachowań
                > niektórych księży wobec dzieci dowodząc jakby, że ksiądz jest ważniejszy
                > niż skrzywdzone dziecko.

                Strasznie zakręciłeś to zdanie, ale spróbuję znaleźć w nim sens.
                1. Zawody niepełnosprawnych - krytykowałem, ale nie tak, jak krytykuję
                "nieostrość obiegowego słownictwa". Krytykowałem je za co innego i będę
                krytykował dalej, ale przy innej okazji jeśli pozwolisz.

                2. "nieostrość obiegowego słownictwa" - tej nie krytykuję w żadnej mierze. Ja ją
                stwierdzam i akceptuję, gdyż jesteśmy na nią skazani.
                Co krytykuję, to każdorazowe uznawanie aktualnej nieostrości za ostateczną prawdę.

                3.Nigdzie nie próbuje dowodzić, że "że ksiądz jest ważniejszy niż skrzywdzone
                dziecko."
                Skrzywdzone dziecko jest zawsze ważniejsze. Od księdza i od każdego.
                Ale dziecko skrzywdzone, a nie takie które prokurator uzna za
                skrzywdzone. Bo bardzo łatwo może się okazać, że prokurator oślepiony jest
                szlachetną misją, aby "ten pan już nikogo..." **), albo wręcz ulega jakiejś -
                słusznej na danym etapie - ideologii, lub - co gorsza - modnej fobii.

                > Może samobiczowanie przyniosłoby jakąś poprawę w Twoim sposobie
                > postrzegania?

                Przyjmijmy, że dyskusja z Tobą jest jakąś tego formą.

                > Ja to nawet w katolach widzę ludzi, którzy mają szansę na poprawę i
                > poprawne relacje w stosunkach z normalnymi obywatelami.wink

                Jak już pisałem, jestem z Ciebie dumny. smile

                *) no, może poza zmuszaniem niereformowalnych przypadków do samodzielnego
                myślenia. smile

                **) mam nadzieję, że kojarzysz jeszcze, kto to powiedział
                • hasz0 _________Polska Oszalała?__________ 18.08.10, 09:59
                  ja niczego nie próbuję. *)

                  *) no, może poza zmuszaniem niereformowalnych przypadków do
                  samodzielnego myślenia.


                  SAMEGO SIEBIE TEŻ?


                  - Jak się czuje były minister sprawiedliwości, który musi
                  przeprosić człowieka oskarżonego o korupcję i zapłacić mu
                  odszkodowanie? - pytał dziennikarz. - A jakby się czuł pan jako
                  dziennikarz, gdy po publikacji artykułu, w którym ujawnia pan jakieś
                  patologie w życiu publicznym, dysponując dowodami, sąd nie dopuszcza
                  tych dowodów, a nawet odmawia przesłuchania pana w charakterze
                  świadka i w ekspresowym tempie, niespotykanym w Polsce, wydaje
                  wyrok? - odpowiedział Zbigniew Ziobro.

                  Polska The Times




                  aby "ten pan już nikogo..." **),

                  **) mam nadzieję, że kojarzysz jeszcze, kto to powiedział

                  Cytat
                  Sty 2010 ... W wykonaniu orzeczenia sądu: Ja Zbigniew Ziobro
                  przepraszam Pana dr Mirosława Garlickiego za wypowiedzenie pod jego
                  adresem słów - już nikt
                  Ówczesny minister sprawiedliwości komentował aresztowanie dr. G.
                  słowami " już nikt nigdy przez tego pana życia pozbawiony nie
                  będzie".

                  Dr Garlicki wytoczył mu za to proces o zniesławienie, który w
                  połowie grudnia wygrał przed krakowskim sądem. Ziobro decyzją sądu
                  miał zapłacić 30 tys. zł zadośćuczynienia i przeprosić lekarza w
                  trzech stacjach telewizyjnych. Były minister uznał ten wyrok
                  za "konfiskatę majątku i zabranie dorobku całego życia" (chodziło mu
                  o koszt przeprosin w mediach

                  Więcej...
                  wyborcza.pl/1,76842,6212333,Ziobro_placi_Garlickiemu_za_dr__G_.html#ixzz3qFndifXg
                  • rycho7 Re: _________Polska Oszalała?__________ 18.08.10, 13:46
                    hasz0 napisał:

                    > Jak się czuje były minister sprawiedliwości, który musi
                    > przeprosić człowieka oskarżonego o korupcję i zapłacić mu
                    > odszkodowanie?

                    Powinien sie czuc jak minister bez nominacji sedziowskiej usilujacy byc sobie
                    sterem, okretem, zaglem, wiatrem i oceanem.
                    • hasz0 ale swego dopiął i już dr G w MSWiA nigdy 18.08.10, 13:59
                      "już nikt nigdy przez tego pana życia pozbawiony nie
                      będzie".
                      "
                      • hasz0 jak pacjent którego krewni zwrócili się do Z.Z. 18.08.10, 14:00

    • marudna.menda Re: Jakiś czas temu nasz dobrzy Absztyfikant 16.08.10, 10:35
      Pan b. w gole nie ma z tym nic wspolnego, Borsuku. Mam kokota
      wygaszonego i dlatego w watku nie wzialem udzialu.wink
      • hasz0 geograficzni Polacy po emigracji zastępczo polemiz 16.08.10, 10:42
        ujecie na niepolskie tematy?......dlaczego?

        Traktujecie je jako wprawki jezykowe agencików psujących Polsce
        opinię za granicą??
        • marudna.menda Re: Haszu, nic ci pobyt nad morzem z redaktorkami 16.08.10, 10:49
          nie pomogl. Piszesz od rzeczy, jak zwykle.
          • hasz0 Re: Haszu, nic ci pobyt nad morzem z redaktorkami 16.08.10, 11:08
            PO-mógł zrozumieć, że nie jesteście szczerzy do końca.

            KIEDYŚ OPISZĘ TO CZEGO SIĘ OD NICH DOWIEDZIAŁEM...a do czego sami
            sie nigdy nie przyznacie!!

            ________na ten przykład;

            Wielu z Was nigdy się nie przyzna - że czuje się co najwyżej
            Geograficznym Polakiem
            • marudna.menda Re: Haszu, nic ci pobyt nad morzem z redaktorkami 16.08.10, 11:19
              Geograficznym Polakiem? No,to juz raczej ty,ktory mieszkasz w starym
              niemieckim miescie.wink
      • dachs Koryguję, więc. 16.08.10, 12:58
        marudna.menda napisał:

        > Pan b. w gole nie ma z tym nic wspolnego, Borsuku. Mam kokota
        > wygaszonego i dlatego w watku nie wzialem udzialu.wink

        Opatrzność kazała Pożarskiemu wcześniej wygasić Absztyfikanta.
        Tak lepiej? smile
        • marudna.menda Re: Koryguję, więc. 16.08.10, 13:09
          Oj Borsuku, Borsuku.wink)
          Opatrzność (łac. providentia, gr. pronoja) – w teologii i filozofii
          rozumie się przez ten termin nieustanną opiekę Boga nad dziejami
          świata i poszczególnymi ludźmi, poprzez którą pokazuje On swą dobroć
          i miłość (ogólne pojmowanie terminu związane jest z pozytywnymi
          skojarzeniami na temat rzeczonego wpływu). Słowo to niekiedy jest
          synonimem samego Boga. Problemem zła w świecie pomimo istnienia
          Opatrzności zajmuje się teodycea.
          pl.wikipedia.org/wiki/Opatrzno%C5%9B%C4%87
          Zgodz sie na Przypadek.wink
        • absztyfikant znowu kotlet bluzga z glodu ;) 16.08.10, 17:13
          https://foto1.m.onet.pl/_m/01976359bbdf48a02cce182f2ca135f1,10,19,0.jpg
          • marudna.menda Re:Twoja dupcia na mnie nie dziala, 16.08.10, 17:51
            kokocie.
            • absztyfikant klamczuszek 16.08.10, 20:00
              A mowil, ze wygasil... Wot mendawink
              • marudna.menda Re:Nie tylko kokot,ale i 16.08.10, 20:06
                glupi kokot w dodatku. Mam wiele wygaszonych nickow, co nie
                przeszkadza, ze czasami odpowiadam. Po prostu nie chce ich ogladac,
                kiedy sobie poczytuje te, ktore lubie. No,ale czy mala gnida jak ty
                moze sobie cos takiego wyobrazic? Czy kokot w ogole moze myslec?
                (Retoryczne pytanie,kokocie)
                • absztyfikant Re:Nie tylko kokot,ale i 16.08.10, 20:43
                  To tak jak byc troche w ciazy albo troche martwym kotletwink))))))))))))

                  Wygaszony albo nie wink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja