O dwóch takich co ukradli krzyż

19.08.10, 23:58

http://3.bp.blogspot.com/_OEHZCiT0a4Y/TGVYUaSiLAI/AAAAAAAAAck/c5bxSQP
62x0/s1600/394951a68930c765abbdf97698818257,9,1.jpg


Nieodległe, prawie zbieżne -
karkołomna sofistyka...
lecz na zdrowy, chłopski rozum
nic mi z tego nie wynika.

Bo bredzenie jest dziś w cenie,
w nim się zmieszczą wszystkie "cudy",
tam nie znajdziesz krztyny sensu,
za to pełno masz obłudy.

Więc klasykiem* się posłużę,
że nie mają chyba wzięcia
w tej zabawie, zwykłe, szare
komórki do wynajęcia!

*Wojciech Młynarski

Autor: ewa*
    • ariadna-enta Re: O dwóch takich co ukradli krzyż 20.08.10, 00:11
      konsultacja społeczna
      czarno widzę
      • wikul Re: O dwóch takich co ukradli krzyż 20.08.10, 00:31
        Radość dziś w Warszawie wielka :
        - Jarek daje " za rubelka "
        Masz rubelka i ochotę ?
        Jarek z tobą straci cnotę .

        Tym zaś , którym rubla szkoda ,
        Za pół rubla " zrobi loda " .
        Lecz z tą cnotą jakaś ściema ;
        Jarek czeka - chętnych nie ma .

        (Autor nieznany)
    • benek231 Tylko ta cholerna niepewnosc... :O) 20.08.10, 03:51
      Funkcjonowal kiedys taki dowcip, o facecie dzielacym sie z przyjacielem
      wrazeniami z wczesniejszego powrotu do domu, po delegacji.

      "No wiec podchodze - powiada - do domu, a tam swiatla zapalone, pewnie zona sie
      krzata, jak to ona. Podchodze blizej a za stolem siedzi zona z jakims gosciem.
      Na stole zas trunki i wyborne potrawy. Wszystko widac jak na dloni, bo na dworze
      zmrok a izba maksymalnie oswietlona.
      Po chwili gosc przysunal sie do zony z krzeselkiem i podali sobie rece.
      Siedzieli twarza w twarz - doslownie o dwa centymetry od siebie"
      Wtedy wlasnie zgaslo swiatlo - w mieszkaniu zrobilo sie ciemno. Ja natomiast nie
      czekalem dalej tylko wybralem sie do baru. No i... pozostala mi ta cholerna
      niepewnosc... "


      Powiedz Wikul, co mogliby Nygusy wykrecic jeszcze, bys nabral co do nich pewnosci?

      Najpierw urzadzili hucpe pogrzebowa i ofiarowali Kaczorowi Wawel - jakby byl ich
      wlasnoscia.
      Nastepnie udzielili bezgranicznego poparcia drugiemu Kaczorowi w kampanii
      wyborczej, lamiac takze obowiazujace prawo dot. ciszy wyborczej.
      Gdy Komorowski - miast sprac po pyskach te tzw. "autorytety" - wyciagnal do nich
      reka, ustami tego pijaka Glodzia spluneli na reke poczciwca do zgody
      wyciagnieta. Poparli kacze ambicje dot. pomnika i krzyza.

      Teraz kwiatki cytowane przez Ciebie.

      No i ta cholerna niepewnosc...
    • jaceq Jutro, jak ta Verva się rozjedzie 20.08.10, 23:16
      jestem zaproszony na kolację do Przekąsek-Zakąsek. Będę unikał zimnego Lecha,
      ponieważ po kolacji przewidziane jest przyjrzenie się z bliska tym tam
      obrońcom i ewentualna próba polemiki na argumenty, a nie jak Haszu.
      • wikul Re: Jutro, jak ta Verva się rozjedzie 20.08.10, 23:35
        Wybrać się tam warto: BO zawsze ktoś Cię potrąci, a potem przeprosi
        i zaproponuje wspólne napicie się, BO znajdziesz osoby skore do
        zwierzeń i lubiące słuchać (i to niekoniecznie od razu z obsługi),
        BO sprawdzisz co słychać w polityce (obserwując ostatnio liczbę
        zniczy naprzeciwko lub rozgrzewając się w pijackiej dyskusji o
        drobiu i gajowych), BO masz szansę spotkać snobujących się
        celebrytów i powiedzieć im, że masz ich gdzieś, BO na własne oczy
        zobaczysz jak pracują prawdziwi pikolacy pod okiem surowego
        szynkowego, BO tylko tam usłyszysz (jak już dopchasz się do baru)
        tytułowe: "Już Panów poję wódką" z ust kultowego Pana Romana.

        www.gastronauci.pl/670-przekaski-zakaski-bistro-a-la-fourchette-warszawa
        • jaceq Re: Jutro, jak ta Verva się rozjedzie 20.08.10, 23:51
          Każdy powód jest dobry z wymienionych campester. A prawdziwych pikolaków to
          można zaobserwować np. pod Bristolem, jak myją samochód Perle, obryzgany gòwnem
          przez miłośnika krzyża.
          • ariadna-enta Re: Jutro, jak ta Verva się rozjedzie 21.08.10, 00:15
            pobserwoować to i tragikomedię o tym napisać.)
Pełna wersja