marudna.menda
21.08.10, 11:26
niniwa2.cba.pl/4rp_jaroslaw_pierwszy.htm
Biurko w siedzibie partii to jego drugi dom. Telefon to łącznik ze
światem. - Woziłem go 10 lat. Nie pamiętam, żebyśmy podjechali pod
kino, teatr. Jedyną ekstrawagancją były nocne wypady na Pragę.
Uwielbiał z okna wolno jadącego samochodu obserwować życie starej
Warszawy. A ja jedną ręką odbezpieczałem broń, a drugą prowadziłem
auto - wspomina Tadeusz Kopczyński, kierowca Jarosława Kaczyńskiego
od 1990 do 2000 roku.