perla
23.08.10, 18:23
to jest pytanie, które mnie intryguje. Do tej pory wydawało mi się
oczywistością, że odpowiedź brzmi - tak.
Ale jestem po lekturze, interesującej skądinąd dyskusji na linkowanym przez
absztyfikanta portalu Erec Israel, o tym, kto Żydem jest. Okazuje się, że
Żydem jest ktoś kto wyznaje judaizm lub Żyd ateista. Ale już ktoś kto ma nawet
100% pochodzenie żydowskie, ale jak jest chrześcijaninem to Żydem nie jest. I
nie może za takiego uznanym być (Scan już może pisać o "Prawdziwych Żydach").
Logicznym wnioskiem takiego rozumowania jest to, że ktoś wyznający judaizm nie
może Polakiem być. I to wnioskiem wynikającym z wypowiedzi Żydów.
Jest tylko drobny problem. Jeżeli goj powie, że ktoś wyznający judaizm nie
może Polakiem być, podpada od razu pod rasizm. Natomiast pod rasizm nie
podpada Żyd, który odmawia żydostwa człowiekowi mającemu korzenie żydowskie a
wyznającemu chrześcijaństwo.
No więc gdzie ta równość jest? Dlaczego nam gojom nie można pewnych rzeczy
powiedzieć bez narażenia się na oskarżenie o rasizm, a Żydzi mogą to mówić
bezkarnie?
Jak równość to równość, a nie równość dla niektórych tylko właśnie.