hasz0
26.08.10, 23:24
- wzięłam LEK poronny
- mogę decydować o "swoim" życiu
- nikt mi nie zabroni decydować czy chcę urodzić czy nieitp.
Cytat
Jestem ginekologiem więc chciałabym sprostować....
W momencie zapłodnienia dochodzi do połączenia się jąder plemnika i
komórki jajowej- powstaje zygota, która przechodząc kolejne podziały
staje się zarodkiem. Zadordek NIE ROŚNIE. Do macicy dociera w
stadium moruli a tam przekształca się w blastocystę i następuje
implantacja w endometrium. Wbrew powszechnym, niestety błędnym
przekonaniu dopóki nie dojdzie do implantacji zarodek nie rosnie i
nie moze się rozwijać bo po prostu w jajowodzie nie ma na to
warunków. Leki "po" zmieniaja konsystencję sluzu uniemożliwiając
moruli dostanie sie do macicy... tak więc pod żadnym pozorem nie są
o leki wczesno poronne. Oczywiście każdy może miec na ten temat
swoje zdanie- byc albo za albo przeciw , co nie zmienia faktu ze
leki te nie są rodzajem aborcji