kiedy staniemy się Szwajcarią? banków nie brakuje

29.08.10, 20:13
gorzej z kasą.
    • hasz0 ____pod rządami tych PO-niżej______ 29.08.10, 20:19
      Krzysztof Wyszkowski

      Przed obradami „okrągłego stołu” sytuacja była jasna: wszystko co
      komunistyczne – WRON, PZPR, reżimowe media, ZOMO, Układ Warszawski,
      RWPG, socjalistyczny styl
      życia – było nieeuropejskie, a nawet antyeuropejskie i w ogóle
      antycywilizacyjne.

      Każdy, kto zaprzeczał istnieniu fundamentalnego konfliktu
      pomiędzy „realnym socjalizmem” a europejskością, lub choćby nie
      zdawał sobie z niego sprawy, uznawany był za żałosny egzemplarz
      zarządzanego z Kremla Homo sovieticus.

      Ta świadomość była wspaniałym zwycięstwem polskości, kultury
      narodowej i świadomości społecznej nad potworną bolszewicką zarazą,
      którą Polacy cierpieli od prawie pół wieku. Fundamentem polskiej
      europejskości okazało się trwanie przy tradycji
      narodowej i katolicyzmie. Zwycięskim młotem na komunizm okazało się
      ludowe przeświadczenie o wyższości własnego poczucia
      republikańskiego i obywatelskiego nad wszystkie sukcesy rewolucji
      październikowej, skuteczność leninizmu oraz sprawność KGB. Barykadą,
      której nie pokonała Armia Czerwona w 1920 r. i której po 1944 r. nie
      przemogła cała potęga Związku Sowieckiego, stała się zagroda
      polskiego chłopa. Gdy antynarodowej współpracy z sowietyzmem podjęła
      się duża część wywodzących się z przedwojnia elit społecznych, gdy
      czołówka pisarzy deklamowała po sowiecku, gdy poeci i kompozytorzy
      układali hymny ku czci Stalina, gdy malarze i historycy tworzyli
      hagiografię systemu ludobójstwa – ksiądz z chłopem, mamrocząc pod
      nosem litanie i godzinki, pozostawali wzorem europejskości. To
      ksiądz z chłopem nadal, jak przed wojną, bezbłędnie rozpoznawali
      sowietyzm jako najgorsze zagrożenie dla polskości. Tu ostała się
      polskość, takie przetrwały zamki i pałace arystokracji ducha, takimi
      były narodowe autorytety.

      Sławnym na całym świecie symbolem europejskości Polaków stała
      się „Solidarność”. Z początku ze strachem i niedowierzaniem, a w
      chwilę potem z zachwytem, cały świat podziwiał polskich stoczniowców
      i wszystkich Polaków, którzy dokonali niemożliwego – bez użycia
      przemocy skutecznie przeciwstawili się sowietyzacji. Wielki Strajk i
      ogólnospołeczne poparcie, jakim się cieszył, wykazał, że ani masowy
      terror, ani korupcja „małej stabilizacji”, ani pragmatyzm „realnego
      socjalizmu” nie zdołały zabić w Polakach świadomości bycia
      Europejczykami, spadkobiercami i prawymi dziedzicami cywilizacji
      wywodzącej się od Greków i Rzymian, a rozwijanej nad Wisłą od
      tysiąca lat. Polski robotnik, polski chłop i polski kapłan okazali
      się być nauczycielami wysokiej godności bycia Europejczykiem.

      I wtedy w Magdalence i Pałacu Namiestnikowskim zainicjowana została
      operacja historycznego regresu. Zaaprobowane przez SB i wypromowane
      pod kontrolą Cenzury przywództwo „Solidarności” zawarło z sowiecką
      agenturą „kontrakt”, który miał zobowiązywać Polaków do utrzymywania
      swoich katów i ich agentów jako dobrowolnie uznawanej elity władzy.
      Solidarnościowe autorytety (Jaruzelski mówił później, że w każdej
      chwili może postrącać z tych głów nałożone przez Kiszczaka auerole)
      orzekły, że bycie komunistą już nie hańbi, że SB przestało być filią
      KGB i spadkobiercami enkawudystów z Katynia, że czerwona gwiazda
      przestała być znakiem zniewolenia politycznego, społecznego,
      ekonomicznego i moralnego.

      W chwili zwycięstwa polskości nad komunizmem okazało się, że tzw.
      opozycja antytotalitarna wcale nie chce wolności i demokracji, lecz
      tylko nowego Października`56, dzięki czemu już wszyscy beneficjenci
      sowietyzmu – nie tylko staliniści i rewizjoniści, ale również
      postępowi katolicy i agenci policji politycznej – będą wreszcie
      mogli wszyscy razem kraść majątek narodowy i koncesjonować
      Polakom „demokratyzację”.

      Podczas każdej rocznicy Wielkiego Strajku powinniśmy pamiętać o
      rocznicy paktu podpisanego na Kremlu 23 sierpnia i realizowanego po
      1 września przez Polaków nienawidzących Polski i polskości. Ci
      ludzie i środowiska, które służyły sowietyzmowi w czasach
      biologicznego wyniszczania polskości, ci ludzie i te środowiska,
      które ubóstwiły Stalina i które usiłowały na zawsze uwięzić duszę
      polską w sowieckim jarzmie, środowiska zakorzenione w KPP, NKWD, UB
      i SB – mają dzisiaj władzę polityczną, ekonomiczną, medialną.
      Posowiecka elita nadal naucza, wyrokuje, kto Europejczyk, a kto
      reakcyjny Polak.

      Krzysztof Wyszkowski

      • rycho7 szwabskie antychrysty 29.08.10, 21:47
        hasz0 napisał:

        > ksiądz z chłopem, mamrocząc pod nosem litanie i godzinki,
        > pozostawali wzorem europejskości.

        Przed wojna obok chlopow mieszkali ewangeliccy farmerzy, ktorzy nie
        reprezentowali europejskich wartosci. Masz mnie za idiote?


        > symbolem europejskości Polaków stała się „Solidarność”.

        Mylisz z symbolem anarchosyndykalizmu, ktory Reagan unicestwial rekami
        Jaruzelskiego.

        > Posowiecka elita nadal naucza, wyrokuje, kto Europejczyk, a kto
        > reakcyjny Polak.

        Ta elita rzadzi w Brukseli, Waszyngtonie, Tel Awiwie, i wszedzie poza Watykanem.
    • rycho7 Re: kiedy staniemy się Szwajcarią? banków nie bra 29.08.10, 20:55
      hasz0 napisał:

      > gorzej z kasą.

      Odwrotnie niz u protestantow.
Pełna wersja