hasz0
30.08.10, 09:23
ustaleń "Rzeczpospolitej” wynika, że w państwowej agencji
odpowiedzialnej za nadzór i kierowanie ruchem lotniczym na
terytorium Polski zatrudnione są całe rodziny. Pracują tam żona i
siostra prezesa agencji Krzysztofa Banaszka. Zatrudnione są też dwie
córki i dwóch zięciów dyrektora Biura Zarządzania Przestrzenią
Powietrzną i Przygotowania Operacyjnego, syn i żona dyrektora Biura
Szkoleń i Rozwoju Personelu, mąż i córka kierowniczki Działu
Organizacji i Zarządzania oraz syn głównego księgowego.
Pracę w PAŻP znalazła nawet żona doradcy wiceministra infrastruktury
Tadeusza Jarmuziewicza, który nadzoruje między innymi PAŻP
Praca w Agencji to łakomy kąsek. Średnia pensja wynosi tam 16
tysięcy złotych. Do tego pracownicy mogą otrzymać dodatki z tytułu
zasiadania w którymś z kilkudziesięciu zespołów roboczych. Oprócz
zwykłych świadczeń emerytalnych zatrudnieni uczestniczą też w
pracowniczym programie emerytalnym.