1.palnick1
31.08.10, 00:01
Agresywna autpromocja kobiety oddanej Tuskomatołom
Jutro (31 sierpnia) premiera biografii pani Krzywonos wydanej przez
Krytykę Polityczną ze wstępem Kazi Szczuki – co za zadziwiający
zbieg okoliczności. No nie żebym miał coś przeciwko chwytom
reklamowym i promocji, ale uważam, że są miejsca kiedy robić tego
nie wypada.
iszbin.salon24.pl/223552,jutro-premiera-biografii-h-krzywonos
www.krytykapolityczna.pl/SeriaPublicystyczna/DuzaSolidarnoscmalasolidarnoscBiografiaHenrykiKrzywonos/menuid-115.html
DANE KSIĄŻKI
Autorka: Agnieszka Wiśniewska
Tytuł: Duża solidarność, mała solidarność. Biografia Henryki
Krzywonos
Wstęp: Kazimiera Szczuka
Projekt okładki: Twożywo
Okładka: miękka
Format: 145x205
Liczba stronic: 224
Seria Publicystyczna, t. 7
Wydawnictwo Krytyki Politycznej
Miejsce i data wydania: Warszawa 2010
Premiera: 31 sierpnia 2010
Potrzeba autopromocji czy bezrozumne oddanie Tuskowi i Bronkowi
stępiła poczucie przyzwoitości? Czy Henia idzie na całość, żeby
jeszcze coś urwać przed śmiercią, żeby zostać ersatzem Walentynowicz
dla morderców polskiego przemysłu stoczniowego?
Donald Tusk, podczas swojego przemówienia to panią Henrykę mianował
kobietą „Solidarności”, a przemilczał (sic!!!) rolę Anny
Walentynowicz.
Kłopot polega na tym, że tylko pies z kulawą nogą wie, kim jest
Henryka Krzywonos. Od lat 80-tych ubiegłego wieku do 2006 roku
(kiedy wraz z innymi zapomnianymi działaczami Solidarności otrzymała
odznaczenie z rąk św.p. prezydenta Lecha Kaczyńskiego) ta pani nie
istniała w obiegu publicznym. Nie była bowiem do niczego potrzebna
establishmentowi III RP. Podli Oszuści wyciągnęli ją z lamusa
dopiero za rządów PiS, gdy poparła pielęgniarskie "białe
miasteczko", oraz Lecha Wałęsę, któremu wyciągnięto "Bolka".
Zakochała się potem w Tusku i Komorowskim. Została przyjaciółką
Kwaśniewskiej - ot wysiadła z tramwaju i weszła na salony
www.dziennikbaltycki.pl/stronaglowna/265805,gdansk-powstal-komitet-poparcia-komorowskiego,id,t.html
Dzisiaj na sali w Gdyni widziałem jak z satysfakcją i uśmieszkiem
pani Krzywonos dyskutowała z Prezydentem Komorowskim , który
odwrócił się do niej z pierwszego rzędu krzeseł, gdzie siedział i z
poufałością jakby to była jego bardzo bliska znajoma, zadowolony
odpowiadał na jej słowa. Potem wbiegła na mównicę.
Czy wniosek, że i tu na zjeździe Solidarności, władza dopuściła się
manipulacji jest przesadzony?
Myślę, że chodzi o to, żeby skoncentrować uwagę obywateli nie na
Jarosławie Kaczyńskim i jego wspaniałym przemówieniu, tylko na pani
Krzywonos, która poszczuta przez tuskomatołów zachowała się
niegodnie.
Co do samej Solidarności, najsmutniejsze jest to, że Wielka Trójca -
Jarosław Sienkiewicz, Marian Jurczyk i Lech Wałęsa z jednego
korzenia się wywodzą. Pierwszemu i drugiemu ("donosił, ale nie
szkodził") udowodniono. Jemu też. Ale Bolek idzie w zaparte. Jutro
wyrok gdańskiego sądu w sprawie Wałęsa kontra Wyszkowski.
Wygląda na to, że to komuchy zrobiły sobie przewrocik, żeby nic nie
stracić po ewentualnym upadku komuny.