absztyfikant
31.08.10, 15:50
Ile mozna sie pier... szczypac z garstka wscieklych psycholi?
- Np. ok. 60-letni "obrońca" z różańcem na szyi i ze zbitym z konarów
brzozowych krzyżem nie wydawał się osobą groźną. A jednak podjął szarżę na
moich ludzi - opowiada Staniszewski. - Krzyż służył mu do dźgania
funkcjonariuszy, jak dzida. Druga dłoń też była uzbrojona. Miał na niej
rękawicę, do której między palcami ponabijał gwoździe. Atakując krzyżem,
jednocześnie próbował dźgać rękawicą.
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,8315092,Zaatakowani_krzyzem_straznicy_ida_do_prokuratury.html