andrzejg
02.09.10, 10:11
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,8326335,Sniadek__Jestem_zgorszony_klotniami_ludzi_dawnej__Solidarnosci_.html
Januszowi Śniadkowi, szefowi "Solidarności", nie jest wstyd za gwiżdżących kolegów-związkowców, lecz za "ludzi,
których chcielibyśmy nazywać mężami stanu". - Jestem zgorszony nieustannymi kłótniami, sfarami elit politycznych
między sobą, często ludzi dawnej "Solidarności". To wzajemne rozpychanie się łokciami, kogo postawić na cokole -
mówił w radiu RMF FM.
bo skąd ten nagły rozsądek i potępienie m.in. Jarosława Kaczyńskiego? Tylu tu się napluło na Henryke Krzywonos
zapominając o Jarosławie, a przecież medal ma dwie strony. Tak samo było i na tej rocznicy Solidarności
Żenujące ścęecie się róznych opcji politycznych, powodujące obniżenie prestiżu związku. To nawet świętować nie
potrafią.
Widocznie do Śniadka to dotarło i podlizuje się szeregowym członkom związku , atakując wierchuszkę polityczną
A.