Czy Polska w `39 miała szansę?

06.09.10, 15:02
Miała czy nie miała szansy się obronić? Lub utrzymać niepodległość inaczej? Czy wykorzystano właściwie czy też nie - czas przed napaścią Hitlera? Czy II wojna światowa była nieunikniona? Czy to było fatalistyczne "przeznaczenie"?
    • xiazeluka Re: Czy Polska w `39 miała szansę? 06.09.10, 15:38
      Pisałem kiedyś o tym:

      predatorxl.salon24.pl/39727,1939-czy-byly-szanse
      • polazrski Re: Czy Polska w `39 miała szansę? 06.09.10, 16:37
        Ani razu nie wspominasz w swojej koncepcji o lotnictwie,ale na szczescie jeden z twoich komentatorow zauwaza,ze:
        I tak by raczej obrona nie wytrzymała. Przeceniasz rolę broni pancernej w Wojnie Obronnej 1939 - tak naprawdę wielkim zwycięzcą tej wojny nie byly czołgi czy nawet związki szybkie, ale Luftwaffe.
        Niedawno ogladalem program o Blitzkrigu i tam suchej nitki nie zostawiono na polskim lotnictwie, ktore polskie niebo zostawilo Niemcom po kilku dniach wojny (wiekszosc lotnisk wraz z samolotami byla na skutek dzialan Luftwaffe wyeliminowana z gry).
        • hardy1 Re: Czy Polska w `39 miała szansę? 06.09.10, 19:02
          Taaa...we wrześniu `39 już było za późno. Nie było szansy. Przewaga militarna, dwóch wrogów, atak praktycznie z każdej strony, jak w okrążeniu. Zdradzenie przez sojuszników, zwłaszcza Francję...

          Zastanawiam się nad kilkoma latami wstecz...

          Polska wzięła udział w rozbiorze Czechosłowacji po układzie monachijskim. II RP miała bardzo złe stosunki z CSR ze względu na Zaolzie zajęte przez Czechów w 1919. Gdybyśmy mieli układ sojuszniczy z Czechosłowacją...ich świetne fabryki zbrojeniowe, dobre umocnienia w Sudetach, dobrze wyszkolone wojsko. Nasze wojsko dozbrojone czeską nowoczesną bronią...nawet i naszą nowoczesną którą sprzedawaliśmy za granice bo nie było pieniędzy na kupno przez przez armię polską. Obrona tylko granicy zachodniej i północnej. Wspólna obrona...

          Polska i Czechosłowacja miała oddzielne umowy sojusznicze z Francją. Ze sobą nie mieliśmy...
          Czy to było możliwe? Wspólnie my i Czesi? W takich uwarunkowaniach politycznych i psychologicznyuch? Czy mogliśmy pragmatycznie wystąpić wraz z Czechosłowacją przeciwko Hitlerowi? Zablokować jego agresję?
          • felusiak1 miała szansę? Nie miała 07.09.10, 05:05
            z niemcami nikt nie miał wtedy szansy. nie ma o czym mówić.

            pragnę donieść, że ani anglia ani francja nie zdradziły polski. wywiazały się z sojuszniczych zobowiazań w 100 procentach. niestety polska nie była w stanie utrzymać zwartej linii obrony
            przez 16 dni co było warunkiem rozpoczęcia działań wojennych przez sojuszników. dlatego sowieci czekali do 17 września z bratnią pomocą.
            • hardy1 Re: miała szansę? Nie miała 07.09.10, 08:10
              W `39 armia niemiecka gros swoich sił rzuciła na Polskę. Na froncie zachodnim były niemieckie dywizje niedoposażone i niewyszkolone. Była to właściwie osłona a nie obrona granicy. Wtedy Francja miała ogromną przewagę nad nimi.
              Już 12 września Francja i W.Brytania zdecydowały o nieudzieleniu pomocy Polsce.

              Na wojnie dzieje się różnie. Państwa sojusznicze reagują i zmieniają swoje plany w zależności od sytuacji wojennej. Gdyby sojusznicy zachodni chcieli nam pomóc to by się "ruszyli" a nie bombardowali Niemcy ulotkami. Nie byłoby "siedzącej wojny".

              Główną przyczyną nieudzielenia pomocy była niechęć jej udzielenia - we Francji panowały nastroje pacyficzne - "nie będziemy umierać za Gdańsk". To później umierali za Francję. Wojna mogła się skończyć we wrześniu `39. Hitler ogromnie zaryzykował, nawet wbrew generalicji i...wygrał. Niestety słusznie przewidział bezczynność Francji i Anglii.
              • hasz0 a Ty hardy mógłbyś napisac cuś o EuropolGazie 07.09.10, 08:18
                o Pawlaku

                albo o Tusku w Indiach czy Komorowskim który bedzie prowadził INNĄ POLITYKE OD KAczyńskiego
                czym wywołał WIELKI ENTUZJAZM NA CAŁYM SWIECIE!!!!!!!!!!

                Ileśmy podarowali setek mln GAZPROMowi?............

                bzdety sobe daruj
                _____________WYBIERZ PRZYSZŁOSĆ!!!!!!!!!!!! _paranoiku
              • xiazeluka hardy i felusiak 07.09.10, 11:24
                Problem realizacji zobowiązań przez Francję (bo tylko ona mogła uruchomić siły lądowe) należy rozpatrzeć następujaco: czy kraj ten miał mozliwość podjęcia interwencji w ciągu 14 dni? Czy zdołałby zmobilizować i skoncentrować odpowiednio liczną armię oraz podjąć działania ofensywne? Czy francuski sztab generalny miał w ogóle jakieś plany agresywne?
        • xiazeluka Re: Czy Polska w `39 miała szansę? 07.09.10, 11:30
          Cytujesz czyjąś opinię niczym aksjomat - tylko gdzie dowód na to twierdzenie? Ktoś tu się Douheta naczytał? II wojna dowiodła, że lotnictwem wojny nie da się wygrać. Ani bombardowaniami strategicznymi, ani działaniami szturmowymi. I nie ma w tym nic dziwnego - zwycięstwo osiąga się współdziałaniem wszystkich rodzajów broni. Gdyby Luftwaffe było takie skuteczne, to Wehrmacht można byłoby zredukować do sił pomocniczych względem lotnictwa. Nic takiego nigdzie i nigdy nie nastąpiło.

          Niedawno ogladalem program o Blitzkrigu i tam suchej nitki nie zostawiono na polskim lotnictwie

          Program telewizyjny jako źródło wiedzy... Można i tak. Spróbuj pooglądać Disney Channel, znajdziesz tam sporo filmów socjologicznych.

          Polskie samoloty zostały przed 1.9. przeniesione na lotniska polowe. Straty w uderzeniach na lotniska były minimalne, głównie w maszynach szkolnych, niebojowych, remontowanych. Siły główne - Brygada Pościgowa i Brygada Bombowa - zgineły w walce, bynajmniej nie na lotniskach. A czyste niebo zapewniła Luftwaffe kretyńska koncepcja rozproszenia eskadr myśliwskich po armiach lądowych.
          • polazrski Re: Czy Polska w `39 miała szansę? 07.09.10, 13:39
            No dobra, to masz tu nieco z disneya:

            Pułki Lotnicze istniejące w latach początkowych Polskich Sił Powietrznych, zostały zlikwidowane 24 sierpnie 1939 r. Eskadry zostały przydzielone do poszczególnych Armii oraz do Brygad.

            W dniu wybuchu II wojny światowej ogólna liczba samolotów wojskowych polskiego lotnictwa wynosiła 745, z czego 400 było w posiadaniu oddziałów bojowych, a resztę stanowił sprzęt rezerwowy. W skład lotnictwa bojowego wchodziły: brygada bombowa, brygada pościgowa, dywizjony liniowe, dywizjon morski i eskadry łącznikowe.

            Jednak nawet ośmiokrotna przewaga liczebna nieprzyjaciela nie ochroniło go od poważnych strat, jakie zadała mu strona polska w czasie walk powietrznych. W pierwszych trzech tygodniach działań wojennych, polscy myśliwcy zestrzelili na pewno 126 samolotów niemieckich, prawdopodobnie jeszcze 10, a uszkodzili 14. Dodatkowo, polskie załogi bombowe zestrzeliły 11 maszyn, a artyrelia przeciwlotnicza kilkadziesiąt.

            Niestety bez znacznych strat nie obyło się także po polskiej stronie. Lotnictwo polskie straciło aż 70% sprzętu i wielu doskonałych lotników. Od 17 września większość maszyny, a także większość lotników polskich przekroczyła granicę rumuńską i węgierską.
            www.wlop.mil.pl/historia-1939-1945/=====
            Wiec zalozmy,ze polska strona podaje prawdziwe informacje o stratach nieprzyjaciela to i tak kropla w morzu potrzeb na skale ich przewagi. Do tego dorzućmy zniszczenie lotnisk i technologiczna przewage niemieckiego lotnictwa nad polskim, i nie trzeba eksperta, żeby sie zorientowac,ze Polacy byli bez jakichkolwiek szans.
            • xiazeluka Re: Czy Polska w `39 miała szansę? 07.09.10, 14:15
              Tyle tekstu, aby napisać jedno zdanie:

              nie trzeba eksperta, żeby sie zorientowac,ze Polacy byli bez jakichkolwiek szans.


              Jaki jest związek z Twoim poprzednim zarzutem? Żaden.
              Co udowodniłeś? Nic, wszystko to jest dobrze od dawna wiadome.
              Co chciałeś dowieść? No, że Polska była bez szans. Tyle, że nikt z tym nie polemizuje - jedyną szansą dla RP była interwencja na zachodzie. Naszym zadaniem nie było pokonanie III Rzeszy, lecz utrzymanie się na tyle długo, by ociężałe francuskie ślimaki zechciały ruszyć tyłki zza Linii Mażinota. Na tym polega sens stawienia oporu na linii wielkich rzek.
              • polazrski Re: Czy Polska w `39 miała szansę? 07.09.10, 14:27
                No ale to bylo wlasnie niemozliwe ze wzgledu na porazajaca przewage materialowa i taktyczna przeciwnika. Gdyby Polacy zastosowali sie do twojej strategii, czy nie umozliwiloby to Niemcom jeszcze szybszego zwycięstwa? Od zachodu weszliby w Polske jak w pączek i wtedy obrona na linii wielkich rzek, bylaby rownie skuteczna,co i ta, ktora faktycznie miala miejsce. Od tego wlasnie byla Luftwaffe,zeby sie taki numer przeciwnikowi nie powiodl. Moj poprzedni zarzut odnosil sie do slabosci polskiej obrony vis a vis Luftwaffe, na co zwrocil uwage jeden z twoich komentatorow,a ty nie raczyles o tym nawet wspomniec.
                • xiazeluka Re: Czy Polska w `39 miała szansę? 07.09.10, 14:40
                  Lotnictwem nie wygrywa się wojny, ani nie zajmuje terytorium. Do tego potrzebujesz wojsk lądowych. Obrona na linii wielkich rzek pozwalał na przedłużenie oporu w oczekiwaniu na interwencję Francji. Linia wielkich rzek odbierała możliwość oddziaływania wojskom mobilnym. A to własnie wojska mobilne - a nie Luftwaffe - pokonały WP.

                  Piszę to po raz trzeci - za którym zaskoczysz?
                  • polazrski Re: Czy Polska w `39 miała szansę? 07.09.10, 15:00
                    No ale to sie rozumie samo przez sie. Lotnictwo jest potrzebne do zmiekczenia obrony,a jesli posiada sie, jak Niemcy stosunkowo szybko, przewage na niebiesiech, wtedy jest o tyle latwiej atakowac cele naziemne przez wojska ladowe. Piechota niemiecka byla w zasadzie zmotoryzowana,czego o polskiej sie nie da powiedziec,nie? Ja zaskoczylem juz za pierwszym razem,bo tez nigdzie nie pisze,ze to Luftwaffe wygrala wojne,ale ze wojna zostala wygrana dzieki porazajacej przewadze Lufwaffe,o ktorej ty w swoim blogu nawet nie wspomniales.
    • hasz0 mogła przyjac pozycję Monachijsko-€uropejską 06.09.10, 15:40

      durny Ty.......ćwoku.i nie byłoby Ciebie w Polszcze .....może byś w ChRL
      pisał posty do tow. Mao?
      • hasz0 jest Historia ksiażka alternatywna 06.09.10, 15:42

        ...
        wcześneijsza o 20 lat....jak zamachwoiec zabija Nieznalski Nienacki Nie...nazwiskowy

        Piłsudskeigo 14.08.1920 roku i krew czerwona zalewa €urope.

        napisz taką o 1939 z prezydentem Bronkiem i Tuskiem
        zamiast Becka.
        • rycho7 Kotytarz dla Kaschuben Volk 06.09.10, 19:01
          hasz0 napisał:

          > napisz taką o 1939 z prezydentem Bronkiem i Tuskiem

          Flotyla z Pinska wplywa korsarsko na Wolge. Maciorewicz robi z drzwi od stodoly z brzytwa.
          • hasz0 Re: Kotytarz dla Kaschuben Volk 06.09.10, 19:03
            ordynarna ODWROTKA
            • wikul Re: Kotytarz dla Kaschuben Volk 06.09.10, 19:32
              Mógłbyś to przetłumaczyć z wolskiego na polski ?
    • polski_francuz I Polska i pokoj 06.09.10, 15:45
      mialy szanse do Monachium w 1939. Wtedy Hitler zrozumial tchorzostwo Anglii i Francji i przestal sie z nimi liczyc.

      Czy Polska byla podmiotem w tej grze? Nie, byla tylko przedmiotem.

      PF
      • polski_francuz 1938 oczywiscie n/txt 06.09.10, 15:46
      • off_nick Monachium to był rok 1938...n/txt 06.09.10, 17:07

      • hardy1 Re: I Polska i pokoj 07.09.10, 08:43
        polski_francuz napisał:
        > mialy szanse do Monachium w 1939. Wtedy Hitler zrozumial tchorzostwo Anglii i F
        > rancji i przestal sie z nimi liczyc.
        > Czy Polska byla podmiotem w tej grze? Nie, byla tylko przedmiotem.


        I w tym masz rację, Francuzie.
        Hitler stosował strategię "salami" - odkroić kawałek i czekać na reakcję Zachodu. Pokrzyczeli i nic więcej? To za chwilę kolejny plasterek odkrawał - wyjście z Ligi Narodów, militaryzacja Nadrenii, włączenie Saary, zanegowanie traktatu wersalskiego, wprowadzenie obowiązkowej służby wojskowej i zbrojenia, Anschluss Austrii, układ monachijski, zajęcie pozostałej części Czechosłowacji i okręgu Kłajpedy... w kolejności Gdańsk i korytarz pomorski. Za każdym razem wołał że "po tym" zapanuje pokój i Niemcy nie będą już zgłaszać żadnych pretensji...

        A przecież można było zapobiec wojnie, gdyby Zachód postępował stanowczo. Aż do pokonania Francji w 1940 Hitler był słabszy...a na początku bardzo dużo słabszy. Każde zagarnięcie wzmacniało go.

        Dobitny przykład że bandycie nie wolno nigdy ustępować bo się tylko rozzuchwala i nigdy nie przestanie. Tak bandyta -zwykły rzezimieszek, jak i bandyta-przywódca państwa.
        • polski_francuz Lekcja z Monachium zostala nauczona 07.09.10, 09:16
          przez chyba wszystkich politykow Zachodu. Wielokroc wraca ten przyklad w decyzjach i w uzasadnieniach decyzji.

          Ostatni raz, o ile pamietam, uzasadniajac atak na Irak. Czy to powolanie na Monachium bylo uczciwe to juz inna dyskusja.

          Z ocena Hitlera sie zgadzam. To byl kapral, ktory ukradl generalskie buty. I oszalal jak osiagal kolejne sukcesy. Bo zacznij od pierwszym z nich, ktorym byla "cudowna" i szybka poprawa sytuacji gospodarczej. Zastosowal metode Keynesa, czyli tzw polityke podazy, polegajaca na danie ludziom pieniedzy by kupowali. Do dzis ta jego polityka jest stosowana.

          Mial wiec szczescie i faktycznie dlugo, dlugo Gott war mit ihm. Niestety lieber Gott poskapil mu umiaru.

          No ale Hitlera zostawmy, wiemy o nim wszystko, czy prawie wszystko. Pytanie jest czy Polacy sie czegos nauczyli z wrzesnia? Tu mam duze watpliwosci. Zbiorowe szalenstwo co jakis czas ogarnia nasz kraj. I Niebiosa maja pelne rece roboty by Polakow przed konsekwencjami tych szalenstw bronic.

          PF
          • hasz0 jak mi jeszce odpowiesz kto to "zb. szal." wznieca 07.09.10, 09:24

            wciąz i wciąż ona nowo - to będziemy blisko domu.
            • hasz0 Podpowiem: wraże spr. do natychm. załatw. wg rządu 07.09.10, 09:30

              wg. Aquanetu i wg prywatnych oraz zagranicznych i "naszych" wiodących mediów

              to:

              1. usunąc KRZYŻ z przestrzeni publicznej.
              2. uchwalić mandaty za parkowanie na trawnikach.
              3.yposażyć policje skarbową w PARALIZATORY do UBOJU ŚWIŃ,
              GUMOWE POCISKI DO WYBIJANIA OCZU, KAJDANKI, PRAWO WYKRECANIA RĄ I RZUCANIA O GLEBĘo ŚWICIE tzn o 6:00

              .pamietasz moze wypowiedzi czołwoych polityków PO o tych metodach

              NIE WOBEC OBYWATELI PŁACACYCH DO pierwszego kłopotu z płaceniem - PODATKI
              ale wobec mafiosów, gansterów, terrorystów, porywaczy, zbrodniarzy, przekupupnych posłów i ministrów - STANOWIACYCH ZAGROZENIE DLA BYTU NARODU?
          • hardy1 Re: Lekcja z Monachium zostala nauczona 07.09.10, 09:46
            Francuzie - przykład Iraku wskazuje na przegięcie w drugą stronę. I wykorzystanie przykładu Monachium do własnych celów a nie zapobieżeniu rozzuchwaleniu przez bandyckie państwo. Niestety zwykli ludzie nigdy nie będą wiedzieli - czy prewencyjny atak był uzasadniony czy nie. Jesteśmy zdani na swoich przywódców że nie będą nas w tym oszukiwali. I zawsze jest doza niepewności.
            Dlaczego dotąd funkcjonują totalitarne reżimy w Korei Płn. i Birmie? Oto jest pytanie. Mam swoje domysły...

            PS.Wiesz że mam już o Polakach trochę lepsze zdanie? Zwłaszcza o młodym pokoleniu? Powoli oszołomstwo (pod różnymi postaciami) traci duże znaczenie. Gerontologia działa wink No i...mamy szczęście żyć w całkiem w miarę bezpiecznej sytuacji geopolitycznej...
            • hasz0 Boże! Nie grzmisz?.........co Wy wyprawiacie z POr 07.09.10, 09:51
              równaniami Monchium do Iraku? ..........Gliwice porównacie do Normana i Davida?
          • rycho7 Re: Lekcja z Monachium zostala nauczona 07.09.10, 10:01
            polski_francuz napisał:

            > przez chyba wszystkich politykow Zachodu.

            Pijany od sciany do sciany.

            Prewencyjna redukcja ofiar kryzysu. Beneficjenci zarobia nawet na kryzysie.
        • rycho7 zdanie anarchisty o panstwie 07.09.10, 09:57
          hardy1 napisał:

          > Dobitny przykład że bandycie nie wolno nigdy ustępować bo się tylko rozzuchwala
          > i nigdy nie przestanie.

          Panstwo to zalegalizowana mafia. Stale mu ustepujemy. Demokracja to BARDZO zly ustroj, cala odpowiedzialnosc spada na suwerena. Podstawa jest nieuchronnosc kary.
          • hasz0 ______________a suweren jaki widać po Was! 07.09.10, 09:59

            __________niestety!
            • hasz0 ________________________co nie Rychu? 07.09.10, 10:00

              forum.gazeta.pl/forum/w,13,116186685,116211309,Podpowiem_wraze_spr_do_natychm_zalatw_wg_rzadu.html?wv.x=2
    • rycho7 jak nie mozesz zwyciezyc to sie przylacz 06.09.10, 19:18
      hardy1 napisał:

      > Miała czy nie miała szansy się obronić?

      Mogla jedynie w sojuszu z Honolulu.

      > Lub utrzymać niepodległość inaczej?

      W 966 roku utracilismy niepodleglosc na rzecz Watykanu. Inaczej moglo byc gdybysmy kontunuowali chrzest cyrylo-metodejski i podlegali patriarsze Krakowa.

      Czy wykorzystano właściwie czy też nie - czas przed napaścią Hitlera?

      Stworzono COP i przemysl zbrojeniowy. Zabraklo 200 lat rozwoju przemyslu. Stworzono najwybitniejsza genialna doktryne dwoch wrogow i maksymalnie odleglych "przyjaciol".

      > Czy II wojna światowa była nieunikniona?

      Mogla zostac rozstrzygnieta w 1920 roku polaczeniem sil komunistow rosyjskich i niemieckich.

      > Czy to było fatalistyczne "przeznaczenie"?

      Bywa jeszcze logika dziejow.
    • jaceq Pierwszego września 06.09.10, 23:13
      minęła kolejna rocznica wielkiego polskiego zwycięstwa.

      pl.wikipedia.org/wiki/Bitwa_pod_Wi%C5%82komierzem
      • hasz0 ___Kto nie zna jeszcze prawdziwej Historii Polski? 07.09.10, 07:43

        ..........oczywiście Polacy!
        Uczą sie jej od Żydów, od Niemców, od Rosjan, od Davisa Walijczyka, od Michnika, od Jaruzuleskiego, od Pastusiaka, od Machejka, od Franka Blaichmna, od Aleksandra Szablińskiego, od Aleksandra Kwaśnego, od Joli...od Heni Krzywejnos, od Wałęsy, od Scana i od Grossa Jana, od Kosińskiego, od Reicha-Branickiego, od Andrzeja Szczypiorskiego
        od Kieresa.........

        – Oskarżanie Armii Krajowej o antysemityzm to absurd. Mogło się zdarzyć, że jakiś akowiec zastrzelił jakiegoś Żyda, ale s...ny znajdą się wszędzie – mówi "Rz" Stanisław Aronson, mieszkający obecnie w Izraelu weteran AK. – Polityka AK była zupełnie inna: Żydom pomagać, a szmalcowników likwidować – podkreśla.

        Stanisław Aronson należał do Kedywu, walczył w powstaniu warszawskim, podczas którego został ranny. Jego oddział wyzwolił kilkudziesięciu Żydów w szkole na Stawkach. – Nigdy, ani ze strony kolegów, ani przełożonych z AK, nie spotkałem się z przejawami antysemityzmu – mówi "Rz".

        _____
        ---
        BYLE NIE OD IPN Kurtyki, byle nie od dr Andrzeja Szczęśniaka, byle nie od prof. takiego a siakiego co go to nie lubią, popluwają, palikują kotowo itp.itd.

        – To skandal! Mamy do czynienia z ohydnym, zakłamującym historię paszkwilem – denerwuje się Tadeusz Filipkowski, rzecznik Światowego Związku Żołnierzy AK. – Twierdzenia o rzekomym antysemityzmie AK to bzdury niemające potwierdzenia w analizach historycznych – mówi prof. Jan Żaryn, historyk z IPN. – AK i NSZ nie zajmowały się ściganiem Żydów, ale walką o wolną i niepodległą Polskę. Co więcej, AK prowadziła działania zakrojone na olbrzymią skalę, by uratować życie jak największej liczbie Żydów.

        Prof. Waldemar Paruch, historyk i politolog z UMCS: – W trakcie debaty publicznej różne poglądy można wygłaszać, ale powielanie kłamliwych poglądów o antysemityzmie czy współpracy AK i NSZ z nazistami rodzi pytanie o odpowiedzialność prawną wydawcy za słowa.

        ......– Jeżeli autor traktuje stwierdzenie "drapieżczo antysemicka AK" jako uogólnienie dotyczące całej Armii Krajowej, to jest to poważne nadużycie – podkreśla prof. Stanisław Krajewski, członek Rady Państwowego Muzeum Auschwitz -Birkenau. ..


        • hasz0 Już czas by w odzysk.IIIRP Tuska pisałUB-ek Polacz 07.09.10, 07:45
          Autorytet z urzędu bezpieczeństwa

          Kim jest autor książki? Według wydawcy Blaichman jako 16-latek był świadkiem napaści Niemiec na Polskę, stworzył żydowski oddział partyzancki na Lubelszczyźnie, który walczył z Niemcami, a po wojnie pracował w UB w Pińczowie i Kielcach. Ale to tylko pół prawdy.

          W rzeczywistości Franciszek Blajchman – takie jego nazwisko figuruje w materiałach Instytutu Pamięci Narodowej – w 1945 r. był p.o. kierownika Wydziału Więzień i Obozów WUBP w Kielcach. Jego wizerunek znalazł się też na wystawie "Twarze kieleckiej bezpieki" zorganizowanej przez IPN.
          _________Bohater czy bandyta
          Wątpliwa jest również walka Blaichmana z niemieckim okupantem. Autor książki myli daty i wydarzenia, część potyczek, które sobie przypisuje, w świetle publicznie znanych ustaleń historyków nie miała miejsca lub była dziełem żołnierzy podziemia niepodległościowego.


          Kolor dobrałem do Waszej wyspy.......
          • hasz0 _Felusiak ma 100% racje Migaslscy nie potrafią itd 07.09.10, 07:47
            .bo jesteście POkoleniem gó...arzerki-wyżerki tego co zostawiło moje pokolenie (nie całe!...OJ NIE CAŁE!!!!!!!!!!)

            Tylko nie ma Wam kto tego wprost napisać..........
            • hasz0 ______Prztłomaczyć Cu Wikul to z Wolskiego? 07.09.10, 07:49

              na Twój "warśyawsky"?
              • hasz0 Re: ______Prztłomaczyć Cu Wikul to z Wolskiego? 07.09.10, 08:04
                .nie POtrafisz utrzymać zwartej linii

                OBRONY ani przed Migalskim ani przed Gowinem, przed listkami figowymi,
                przed czyms co myli, co manipuluje, co rozmywa i manipuluje, zacierając ostre widzenie spraw oczywistych, co zaslania wstydliwe źle skrywane, odwraca uwagę...
                obsorbuje pie'rdołami, plotkami, dodami.......
                ciągłe ataki na PiS, na steranego do granic wytrzymałości betonu i stali Jarosława Kaczyńskiego, bez odrobiny refleksji, ze nie wypada w takim czasie, bez litości, bez krzty wyczucia, bez żadnych hamulców WOBEC OGROMU TRAGEDII ....Polaków....nie tylko 100 osób
                prawdziwie zaświadczajacych swoim własnym życiem, ze stoja po NASZEJ STRONIE..
        • hardy1 Re: ___Kto nie zna jeszcze prawdziwej Historii Po 07.09.10, 08:02
          Niejaki "hasz0" - przestań wciskać swoje wypociny i wycinanki wszędzie bez najmniejszego odniesienia do tematu założonego wątku. Załóż swój i możesz wklejać w nim swoje treści na okrągło.
          Brudzisz wątki swoimi śmieciami. Na nie jest przeznaczony kosz a nie wątki.

          Dotarło? Dobrze. Nie dotarło? Twoja strata. Nie obchodzi mnie.

          Koniec rozmowy z tobą. I tak zmarnowałem te kilka minut.
          • wikul Re: Kto nie zna jeszcze prawdziwej Historii Po 07.09.10, 12:27
            hardy1 napisał:

            > Niejaki "hasz0" - przestań wciskać swoje wypociny i wycinanki wszędzie
            > bez najmniejszego odniesienia do tematu założonego wątku. Załóż swój i możesz w
            > klejać w nim swoje treści na okrągło.
            > Brudzisz wątki swoimi śmieciami. Na nie jest przeznaczony kosz a nie wątki.
            > Dotarło? Dobrze. Nie dotarło? Twoja strata. Nie obchodzi mnie.
            > Koniec rozmowy z tobą. I tak zmarnowałem te kilka minut.

            Forumowemu graficiarzowi wydaje się że ktoś te jego brednie czyta, a wątków zakłada zatrzęsienie obsrywając to forum niemiłosiernie.
            • hasz0 _stosujemy waszą metodę Palikocie kociątka dotarło 07.09.10, 13:03
              równaniami Monchium do Iraku? ..........Gliwice porównacie do Normana i Davida
              • hasz0 czy to nie jest odniesienie do tematu? 07.09.10, 13:06
                równaniami Monchium do Iraku? ..........Gliwice porównacie do Normana i Davida

                IQ=?
                • hasz0 Hardy! Odpowiedz czy Gliwice i 11.09 2 wieże 07.09.10, 13:22

                  czyli USA na Irak i agresja na Polskę Hitlera to to samo?

                  Jestem w Twoim temacie. Czy nie?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja