Ponoć bóg obiecał??

06.09.10, 17:12
Nigdy więcej potopu?? Powodzi nie obiecywał?? Mnie to rybka, ale zaniedbania dwudziestoletnie solidaruchów ?? Niekoniecznie mi rybkąsad Byle śnieg i pada elektryka, byle deszcz i już klęska powodziowa?? Niech robiOM tak dalej, siedem plag mamy jak w banku, ruskimsmile
    • off_nick Re: Ponoć bóg obiecał?? 06.09.10, 17:34
      jola.iza1 napisała:

      Jak rower posiada, to i dynamo, jak dynamo to elektrykawink
      Niech nie narzeka, ludzie mają gorzej:


      https://www.gazetakolobrzeska.pl/www/sanewder/images/bieda43.jpg
      • polazrski Re: Ponoć bóg obiecał?? 06.09.10, 17:51
        Ty jestes ludź off_nic? Bo jak mozesz wiedziec,co ta kobiecina trzyma w materacu?
        • jola.iza1 Re: Ponoć bóg obiecał?? 06.09.10, 18:32
          Spoko, off_nick jest i bydzie człowiekm, kobietOM, i takie taam, że się pogubiła w miłości do prezesa?? Nie Ona pierwsza, nie ostatniasmile Niemniej jednak?? Zwiała z temaTA??
          • polazrski Re: Ponoć bóg obiecał?? 06.09.10, 18:37
            Jolu, powodzie bywaja i w Bawarii,choc tam o Solidarnosci malo kto slyszal,a jak slyszal,to i tak nic go to nie obchodzi. Przeciez ty sie na tym znasz,nie?
            • jola.iza1 Re: Ponoć bóg obiecał?? 06.09.10, 18:53
              Na powodziach?? Nijak się znam, na Bawarii takoż. Niemniej jednak?? Jak myślisz, takiego zaniedbania infrastruktury to nawet bóg nie przewidział??
              • hasz0 ______________Twoje PO POpiera tanich rynkowo 06.09.10, 18:58

                wymiarowania systemów dokonują przedstawiciele producentów poszczególnych systemów przy pomocy firmowego oprogramowania.
                Zakres świadczonych usług jest różny. Zdarzają się sytuacje, gdy producent wykonuje kompletny projekt instalacji odwadniającej. Problem pojawia się jednak już przy określeniu ilości wód opadowych, które ma odprowadzić instalacja kanalizacji deszczowej. Im mniejsza bowiem ilość wody, tym mniejsza (i tańsza) instalacja. Jakaż to pokusa dla mniej odpowiedzialnych przedstawicieli producentów systemów! Jak wiadomo, obliczeniowa ilość wody opadowej jest iloczynem powierzchni odwadnianego dachu i miarodajnego natężenia deszczu (z uwzględnieniem współczynnika spływu). O ile parametrem powierzchni dachu manipulować się nie da (choć niektórzy i tego próbują), o tyle wielkość przyjętego natężenia deszczu ma kapitalne znaczenie.
                Rozporządzenie ministra infrastruktury w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie (Dz.U. nr 75 poz. 690 z 2002 r. z późn. zmianami) w § 122 ust. 2 mówi, że instalacja kanalizacyjna budynku powinna umożliwiać odprowadzenie ścieków, a także wód opadowych z tego budynku, jeżeli nie są one odprowadzane na teren działki oraz spełniać wymagania określone w Polskich Normach dotyczących tych instalacji i przywołuje normę PN-EN 12056-3 „Systemy kanalizacji grawitacyjnej wewnątrz budynków Część 3: Przewody deszczowe Projektowanie układu i obliczenia” w zakresie punktów 4–7 (zał. do rozporządzenia ministra infrastruktury z 7.04.2004 r., poz. 1156).
                Zgodnie z PN-EN 12056-3 wielkość spływu wody deszczowej odprowadzanej przez podstawowy system odwadniający możemy obliczać przyjmując natężenie deszczu:

                1) w oparciu o dane statystyczne o opadach atmosferycznych, dotyczące częstotliwości występowania deszczy nawalnych o określonym natężeniu i czasie trwania, z należytym uwzględnieniem charakteru i sposobu wykorzystania budynku oraz stopnia ryzyka, jaki można zaakceptować,
                2) w przypadku braku danych statystycznych o opadach atmosferycznych minimalne natężenie deszczu traktowane jako podstawa do obliczeń projektowych powinno być zgodne z krajowymi przepisami i wytycznymi.
                Do obliczeń projektowych wielkości spływu wody deszczowej nadal stosowana jest norma PN- 92/B-01707, według której miarodajne natężenie deszczu wynosi nie mniej niż 300 l/s•ha. Większość producentów stosuje uczciwie przywołane normy, jednak zdarzają się przypadki, gdy do obliczeń przyjmowana jest wartość 130 l/s•ha! Skutki takiego postępowania mogą być opłakane. Przeciążenie konstrukcji wodą nie odprowadzoną przez niedowymiarowany układ może prowadzić do poważnych awarii: wnikania wód opadowych w pokrycie dachowe, przelewania się wód opadowych w sposób niekontrolowany na elewację budynku i spływania po niej, aż do uszkodzenia i zarwania całej konstrukcji dachu. Projektanci i wykonawcy powinni pamiętać, że to oni, zgodnie z prawem budowlanym, a nie przedstawiciele producenta systemu odwodnienia, odpowiadają za bezpieczeństwo konstrukcji.

                Przewymiarowanie wpustów

                Każdy producent oznacza wpusty dachowe tzw. wydajnością nominalną. Problem w tym, że wydajność równa nominalnej jest osiągana przez wpust przy konkretnej wysokości zalania, zależnej od konstrukcji wpustu. W przypadku wpustów o dużej wysokości zalania należy spodziewać się znacznego obciążenia konstrukcji, a w konkretnej sytuacji wpust może w ogóle nie osiągnąć nominalnej wydajności (gdy wysokość zalania jest większa niż położenie przelewu bezpieczeństwa). Warto więc zwrócić uwagę na prawdziwe parametry oferowanych wpustów.





                Niewłaściwe stosowanie dużych wpustów

                Aby wpusty o dużej wydajności nominalnej mogły wykorzystać swoje możliwości, powinny obsługiwać maksymalnie duże powierzchnie dachowe. Z drugiej jednak strony rozstaw wpustów wynikający ze skuteczności systemu i bezpieczeństwa konstrukcji dachu nie powinien być większy niż 20 m. Zatem jeden wpust może w bezpieczny sposób odwodnić powierzchnię maksymalnie 400 m2 (20 m × 20 m). Ilość wody opadowej (przy natężeniu deszczu 300 l/s•ha), którą powinien odprowadzić wpust wynosi:

                400 m2 × 0,03 l/s•m2 × 0,8 = 10,8 l/s (0,8 – współczynnik spływu dla dachu o spadku mniejszym od 15ºwink.
                W powyższym wypadku w zupełności wystarczy więc wpust o wydajności nominalnej 12 l/s. Inaczej sytuacja wygląda, gdy do obliczeń zostanie przyjęty dużo większe natężenie deszczu (np. 500 l/s•ha). Wówczas zastosowanie wpustu o wydajności większej może być uzasadnione.
                Argumenty, że wpust o większej wydajności jest bezpieczniejszy, bo „ma zapas wydajności”, są całkowicie chybione, ponieważ o wydajności decyduje nie tylko wpust, ale także obliczony system rur, który po prostu nie przejmie większej ilości wody. Warto przy tym zwrócić uwagę, że większość firm stosuje system obliczeń zakładający teoretyczne całkowite wypełnienie instalacji wodą. Tak obliczone systemy nie mają żadnego zapasu.

                Naruszanie szczelności paroizolacji

                W celu obniżenia kosztów stosuje się m.in. wpusty bez szczelnego połączenia z paroizolacją. Rozwiązanie takie nie kończy się co prawda natychmiastową katastrofą, jednak w dłuższej perspektywie może okazać się całkiem drogim rozwiązaniem. Trzeba sobie bowiem uświadomić, jaką rolę pełni paroizolacja. Właściwie wykonana zabezpiecza izolację termiczną dachu przed przenikaniem pary wodnej z pomieszczenia. W przypadku zawilgocenia warstwy izolacyjnej zdecydowanie spada jej efektywność, dochodzi do zagrzybienia, zmniejsza się żywotność, a w szczególnych warunkach może dojść do jej całkowitego zniszczenia. Mniejsza skuteczność izolacji w oczywisty sposób przekłada się na zwiększone nakłady na ogrzewanie czy klimatyzację. Jeśli na dachu o zniszczonej izolacji zalega śnieg, łatwiej tworzy się na nim trudna do usunięcia warstwa lodu, który zagraża bezpieczeństwu konstrukcji. Wszystkie te okoliczności wskazują, że paroizolacja powinna być wykonywana niezwykle starannie. W związku z tym oczywiste jest, że konieczne przejścia przez paroizolację powinny być wykonywane w sposób szczelny. Producenci specjalizujący się w technologiach podciśnieniowego odwadniania dachów (Geberit, Wavin) mają takie rozwiązania w asortymencie. Niestety pogoń za obniżeniem kosztów powoduje, że coraz częściej akceptowane są rozwiązania oferowane przez tzw. „tanich producentów”, co również na pozostałych firmach wymusza stosowanie wpustów bez szczelnego połączenia z paroizolacją
                • jola.iza1 Re:Moje PO?? 06.09.10, 19:36
                  Jednak czytasz tylko siebiesad
                  • hasz0 ile to dziś warte jest Jolu czyja wina Boga? 06.09.10, 20:12
                    https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/2/26/50_zl_pozegnanie_z_komuna.jpeg/250px-50_zl_pozegnanie_z_komuna.jpeg
                    • hasz0 ________napisz mi ILE w dzisiejszej walucie warte! 06.09.10, 20:13


                      WINIEN KACZOR JEST?
                      Czy Komisja J. Gruszki?

                      https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/2/26/50_zl_pozegnanie_z_komuna.jpeg/250px-50_zl_pozegnanie_z_komuna.jpeg
              • polazrski Re: Ponoć bóg obiecał?? 06.09.10, 19:08
                Wlasnie o infrastrukture mi chodzi. W Bawarii jest co trzeba,a jednak ludzie tona i tam, nie mowiac juz o zniszczeniach. Co prawda pomoc tam pewnie skuteczniejsza, no i ludzie ubezpieczeni jak nalezy.
            • hasz0 Ryją POd moCHerami Herlaki IQ błendy robiom 06.09.10, 18:54
              a wyzywajom mądrych od ciemniaków.
              _________Rowy kopać!
              Wały POprawiać!

              NIE KŁAMAĆ przez miesiac na temat czasu tylko CO DOPIERO o......
              www.youtube.com/watch?v=HlWvS81D5YY&NR=1
          • off_nick Re: Ponoć bóg obiecał?? 06.09.10, 19:14
            jola.iza1 napisała:

            Jolciu, nic żem się nie pogubiła , a Ty tak w ogóle to poza jarkiemkaczoremkartoflowatymwszystkiemuwinnymfaszystą tematów innych nie masz?

            Nie zwiała z temata, ino zaworek kątowy pralkowy wymieniała i trochę czasu jej to zabrałowink
            • jola.iza1 Re: Ponoć bóg obiecał?? 06.09.10, 20:14
              Ty mnie jednak nie czytasz, nie mam ci za złesmile
              Oprócz kaczystowokartoflanych więcej moich postów wbrew tuskowatymsmile
              Patrz sygnaturka, niemniej jednak??
              • hasz0 na wały i rowy kto oszczędzał? 06.09.10, 20:16

                https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/2/26/50_zl_pozegnanie_z_komuna.jpeg/250px-50_zl_pozegnanie_z_komuna.jpeg
    • wikul Re: Ponoć bóg obiecał?? 06.09.10, 19:07
      Nie wiem czy obiecał, ale pisiaki deszcz wymodlili. Tylko że niebiosa nie rychliwe.

      www.youtube.com/watch?v=fCBt21orGnE
      • jola.iza1 Re: Ponoć bóg obiecał?? 06.09.10, 19:35
        A ja wiemsmile Sprawdź księgę rodzaju 8, było to taK:

        -"Nie będę już więcej złorzeczył ziemi ze względu na ludzi, bo usposobienie człowieka jest złe już od młodości. Przeto już nigdy nie zgładzę wszystkiego, co żyje, jak to uczyniłem"
        Mnie to rybka, niech się martwią wiercy, sami sobie uczynili??


        Główną motywacją mojej aktywności politycznej była potrzeba władzy i żądza popularności. Ta druga była nawet silniejsza od pierwszej, bo chyba jestem bardziej próżny, niż spragniony władzy.
        -Tusk
        • rycho7 Re: Ponoć bóg obiecał?? 06.09.10, 20:51
          jola.iza1 napisała:

          > A ja wiemsmile Sprawdź księgę rodzaju 8

          To Bog podpisal Ksiege Rodzaju? Mnie jako posrednikowi powiedzia, ze ine podpisal i nic takiego nie mowil.
          • jola.iza1 Re: Ponoć bóg obiecał?? 06.09.10, 21:11
            ZatyM?? Moje "ponoć" uprawnione??Tak czumam czaczczę ,czumasz??W tym Kraju, i Siostrzyczka i Brat?? I wuj Miecio??
    • rycho7 Bog nieczego nie obiecuje. 06.09.10, 19:09
      jola.iza1 napisała:

      > Ponoć bóg obiecał?
      > Nigdy więcej potopu?

      Obiecuja jedynie samozwanczy posrednicy. Na dodatek obiecuja rzeczy, ktorych sami nie musza spelniac. Trzeba przyznac im uczciwosc, ze nie obiecuja braku lub istnienia klesk zywiolowych. To przeca drobiazgi wobec zycia wiecznego.

      > zaniedbania dwudziestoletnie solidaruchów ?

      Prosze nie obrazac moich przyzwyczajen. Winne sa komuchy. Od zawsze byly winne. Nawet Atylle Huna sprowadzili.

      > pada elektryka

      Komuna to wladza rad i prund. Wina ewidentna. Przy lampach naftowych lepiej ciagnely druta?
Pełna wersja