mate_lot
22.09.10, 16:26
4-letni Jaś nie uczy się religii, więc wyjdzie z sali.
CytatMama Jasia była kilka dni temu na zebraniu rodziców w jednym z radomskich przedszkoli publicznych. Wychowawczyni poinformowała, że będzie nauka religii i rozdała formularze deklaracji. Bo - jak stanowią przepisy - na katechezę maluchów rodzice muszą wyrazić zgodę.
- Zapadła cisza. Mam wrażenie, że rodzice bali się zabrać głos, bo temat jest drażliwy i niepopularnym jest bycie przeciw. Odezwałam się tylko ja - mówi mama Jasia. - Jestem wierząca, ale uważałam, że dla czterolatka to za wcześnie. Niektóre dzieci są jeszcze młodsze i ledwo mówią. Mówiłam, że dla dzieci stresem będzie pojawienie się nowej osoby, w dodatku dla nich dziwnie ubranej. Pytałam o przygotowanie katechety do pracy z czterolatkami, chciałam zobaczyć program zajęć lub konspekt. Nie wyobrażam sobie, aby mówić czterolatkowi o zabiciu Abla przez Kaina czy ukrzyżowaniu Chrystusa. Wielu rodziców pewnie się ze mną zgadzało, ale ostatecznie podpisali zgodę. Część na pewno z przekonania, reszta - bo tak wypadało. Być może nie chcieli, aby ich dzieci były na czas katechezy odłączane od grupy i wyprowadzane do innej sali - opowiada.
Niedługo bedą katechizować płody, złodzieje. Chrońcie swoje dzieci przed czarną zarazą!
radom.gazeta.pl/radom/1,35219,8409607,4_letni_Jas_nie_uczy_sie_religii__wiec_wyjdzie_z_sali.html