sz0k
27.09.10, 19:59
Od wielu lat na tym forum toczą się wciąż i wciąż te same dyskusje, mające nieustannie te same korzenie. Jednych to nudzi, innych nie, w każdym razie można to ciągnąć w nieskończoność...
Oczywiście większość sporów ma podwaliny już niemalże u źródeł pewnych pojęć, pojmowania i postrzegania świata, fundamentów rzeczywistości.
Np. chorobliwe podejście do prawa stanowionego przez człowieka. Bezkrytyczne, formalistyczne, trącające o bałwochwalstwo. Jest to typowe dla ludzi nie uznających żadnych prawd objawionych, dogmatów, bytów stojących ponad człowiekiem. Tym samym praw, które są niezmienne, uniwersalne, pierwotne, istniejące PONAD i MIMO człowiekowi.
Człowiek jest istotą ułomną i jak każda istota ułomna wszystko co tworzy jest obarczone tą ułomnością. Również prawa.
Dlatego też człowiek myślący jest wstanie oddzielić te prawa, które są dobre - sprawiedliwe, służące człowiekowi, a nie będące przeciwko niemu, od tych które są złe - niesprawiedliwie, gwałcące ludzką wolność, własność, czy życie.
Ludziom wierzącym w Boga - istotę (w odróżnieniu od człowieka) doskonałą, przychodzi to z łatwością. Jest to te prawo, które opiera się na prawie objawionym przez Boga a wyrytym na 2 kamiennych tablicach.
Ludziom nie wierzącym w Boga przychodzi to zapewne znacznie trudniej, ale i tu wystarczy odrobiona dobrej woli i rozumu aby stwierdzić oczywisty fakt istnienia praw naturalnych - niezbywalnych, nie stanowionych, odwiecznych i niezmiennych.
Najgorzej jest oczywiście z tymi, którzy człowieka postawili w miejsce Boga i człowieka uznają jako najdoskonalszą istotę. Ci będą bili pokłony przed każdym prawem ustanowionym przez tegoż człowieka, oddając mu cześć jak bożkowi.
W ten sposób zabija się pojęcie dobra i zła, sprawiedliwości i niesprawiedliwości - w imię relatywizmu uznaje się i od razu podporządkowuje wszystkiemu temu co człowiek ustanowił ("dupokratyczną wiekszością" najlepiej).
Niesamowite jest to jak takie osoby z jednej strony potrafią nieustannie wygadywać: "no i co z tego, że to jest głupie i bez sensu ale takie jest prawo", "ale to jest zapisane w prawie", "ale będziesz łamał prawo" a z drugiej lać łzy nad Holokaustem i zachodzić w głowę "jak do tego mogło dojść?". A no mogło właśnie dzięki takim snajperom i innym oddającym boską cześć prawu stanowionemu przez człowieka. 70 lat temu snajpery szły w pierwszym szeregu pałkarzy bić i wywalać ze sklepów Żydów: "bo tak im kazało prawo", a dzisiaj nie mogą zrozumieć jak mogło do tego dojść...
Ja, jako osoba wierząca w Boga oraz boskie prawo objawione, jak i każda inna osoba myśląca, mamy moralne prawo sprzeciwiać się niemoralnym i niesprawiedliwym prawom ustanowionym przez człowieka tu na ziemi. Sprzeciwiać się słowem i czynem, czy to mówiąc wprost o nie "prawie" a niedorzecznym "lewie", czy to w formie aktu obywatelskiego nieposłuszeństwa, czy jakiejkolwiek innej postaci. Na pewno natomiast nie oddając bezkrytycznie cześć jak bożkowi i idąc potulnie jak niewolnik na usługach akurat panującego reżimu.