Komuna wróciła...tfu ....Unia nadchodzi...

IP: *.echostar.pl 30.03.04, 17:58
Czy zauważyliście, że cukier wyparował z półek ????

Kurna znowu spekulanci.
Jakaś przodowniczka postulowała co by kartki wprowadzić.
Albo co najmniej inspekcje robotniczo - chłopskie.

Hmmmm, w 1976 też się od cukru zaczeło.

Ech, wraca nowe...........
    • karlin Od cukru się zaczęło... 30.03.04, 18:10
      ...i na cukrze skończy?

      Unia na kartki. Z systemem przedpłat.

      Za rok pochód pierwszomajowy może być tłumny i spontaniczny, jak kiedyś w
      Chicago.
      • Gość: XXL Re: Od cukru się zaczęło... IP: *.echostar.pl 30.03.04, 18:32
        Dziś kupiłem w sklepie przedostatni woreczek z cukrem.
        5 kilo, bo innych torebek nie było. Ale byłem bardzo dumny
        bo ekspedientka powiedziała, że do świąt to już cukru nie będzie.

        Może to będą ostatnie takie słodkie święta ????

        Hmmm, najgorsze, że czas pracuje dla Leppera.
        Im gorzej tym lepiej, stare hasło powraca jak echo...........
        • karlin No i kto tu mówił, 30.03.04, 18:40
          Gość portalu: XXL napisał(a):

          > ekspedientka powiedziała, że do świąt to już cukru nie będzie.
          ------------------------------------------------------------------------

          że Unia antyklerykalna?

          Jak Wielki Post to Wielki Post. Postkomunizm.

          A te 5 kilo to nastawisz czy do herbatki?
          • Gość: XXL Re: No i kto tu mówił, IP: *.echostar.pl 30.03.04, 19:09
            karlin napisał:

            > Jak Wielki Post to Wielki Post. Postkomunizm.

            Ja się też umartwiam się i poszczę prounijnie, tyle że w święta.....

            Jak to kiedyś mówili :
            Zdrowych bezmięsnych świąt
            życzy partia i rząd.

            > A te 5 kilo to nastawisz czy do herbatki?

            Eeee ja i tak miałem szczęście w sąsiednim sklepie były już
            tylko worki po 25 kg.
            Wtedy to już MUSIAŁ bym nastawić.
            Ryż + rodzynki......
            • karlin Re: No i kto tu mówił, 30.03.04, 19:25
              "Pości prounijnie", dobre sobie.

              To kiedyś obywatel postny był najbardziej propaństwowy. Dziś jego wraża
              abstynecja tylko spowalnia wolny rynek.

              Teraz trzeba konsumować, konsumować, konsumować. Niezależnie od ceny. Bo
              dla "prawdziwej" gospodarki jest to po prostu bezcenne.

              Zdrowych, przeżartych, zadłużonych Świąt
              Życzy Unia i rząd

              Komisarz Huebner skieruje w Twoją stronę zatroskaną źrenicę.

              Wielkopostny dywersancie.
              • gini Re: Serio nie ma cukru? 30.03.04, 19:27
                A co ze slodyczami sa jeszcze, czy tez juz "wychodza"?
                • Gość: XXL Re: Serio nie ma cukru? IP: *.echostar.pl 30.03.04, 19:49
                  No nie ma......
                  Bo był po 1,70 zł a unijny będzie po 4 zł (czyli z goryczką)
                  To go całymi paletami brali.

                  > A co ze slodyczami sa jeszcze, czy tez juz "wychodza"?

                  A jeszcze są ale będą owatowane z 7 na 22%
              • Gość: XXL Re: No i kto tu mówił, IP: *.echostar.pl 30.03.04, 19:45
                karlin napisał:

                > Teraz trzeba konsumować, konsumować, konsumować. Niezależnie od ceny. Bo
                > dla "prawdziwej" gospodarki jest to po prostu bezcenne.

                Hmmmm, Europa dwóch prędkości......
                Zdrowie Wasze w usta Nasze jak mawiał prezydent "otake Polske" Wałęsa.

                > Komisarz Huebner skieruje w Twoją stronę zatroskaną źrenicę

                Eeee tam ona już mało co widzi przez ten brukselski deszcz ełrodularów.

    • kretyn52 Komuna wróciła w umysłach czerwonych idiotów 30.03.04, 19:43
      Gość portalu: XXL napisał(a):

      > Czy zauważyliście, że cukier wyparował z półek ????
      >
      > Kurna znowu spekulanci.
      > Jakaś przodowniczka postulowała co by kartki wprowadzić.
      > Albo co najmniej inspekcje robotniczo - chłopskie.
      >
      > Hmmmm, w 1976 też się od cukru zaczeło.
      >
      > Ech, wraca nowe...........


      Ile potrzebujesz panikarska łachudro ? Każdą ilość dostarczam natychmiast .
      • Gość: XXL Re: Komuna wróciła w umysłach czerwonych idiotów IP: *.echostar.pl 30.03.04, 19:51
        > Ile potrzebujesz panikarska łachudro ? Każdą ilość dostarczam natychmiast .

        To już tera wiem kto wykupił.
        Gorzko, gorzko........
    • Gość: blq drobna mala roznica.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.03.04, 19:54
      za komuny cukru nie bylo bo byla mala produkcja (gospodarka niedoboru)

      teraz produkcja jest tysiace procent wieksza, a po prostu informacje o tym ze
      cukier sporo zdrozeje przekonaly "biedne spoleczenstwo polskie" do zrobienia
      duzych zapasow. w tej sytuacji w niektorych sklepach cukru zabraklo, co zdazylo
      by sie w kazdym europejskim kraju (nawet w Belgii!!)

      a ze XXL zrobil od razu panike, to tylko swiadczy o jego ograniczonych
      mozliwosciach percepcji (albo o manipulowaniu faktami).
      • Gość: XXL Re: drobna mala roznica.... IP: *.echostar.pl 30.03.04, 21:05
        Gość portalu: blq napisał(a):

        > za komuny cukru nie bylo bo byla mala produkcja (gospodarka niedoboru)
        > teraz produkcja jest tysiace procent wieksza,

        Drogi Młotku zajrzyj do Rocznika Statystycznego a potem wyrażaj
        opinie o "tysiąc procentowym" wzroście.

        Kurna jak bym Gierka słyszał........
        smile))))))))
        • Gość: blq Re: drobna mala roznica.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.03.04, 21:16
          nie mam rocznika przy sobie. moze mnie oswiecisz, zamiast obrazac?

          uwielbiam takich madrali. nic nie napisza konkretow, tylko wyzwiska.

          • Gość: blq a jesli nawet.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.03.04, 21:23
            produkcja byla podobna do dzisiejszej, to pewnie produkcja szla do ZSRR. wiec
            mnie tu ksenofobie rocznikami nie strasz.

            a moj ulubiony rocznik to 1987
            • Gość: pollak cześć magister /nt IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.03.04, 21:33
              • Gość: blq podnieca cie magisterium, prawda? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.03.04, 21:56
                widze kompleksy, pollaczek sie pojawil a wraz z nim stado kompleksow

                oj zal mi takich jak ty. zal...
                • pollak Re: podnieca cie magisterium, prawda? 30.03.04, 22:04
                  Gość portalu: blq napisał(a):

                  > oj zal mi takich jak ty. zal...

                  Tzn. kogo, jełopie? Jaką szmatą trzeba być, aby z taką pogardą wyrażać
                  się o ludziach pracujących fizycznie, czy wypominać błędy ortograficzne a
                  samemu je popełniać? Jaką szmatą trzeba być, aby z taka pogardą wyrażać
                  się o polonii? Tępy magistrze, schowaj ten dyplom bo wstyd.
                  • Gość: blq to i obrazanie innych cie podnieca? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.03.04, 22:14
                    1. nie wyrazam sie z pogarda o ludziach pracujacych fizycznie. moja matka tak
                    pracowala dosc dlugo a wlasnej mamy bym nie obrazil. sam tez z ochota bym tak
                    popracowal, bo 8 godzin przed komputerem bardzo wyczerpuje i niszczy zdrowie.
                    przykro mi ze twoja percepcja jest tak ograniczona, albo ze nie potrafisz
                    odroznic faktow od swoich wyobrazen o mnie. czytasz to co chcesz przeczytac?
                    Prawda jest taka, ze z pogarda wyrazam sie jedynie o takich pracujacych
                    fizycznie, co na tym forum i w innych miejscach (z kolesiami przy piwku) lecza
                    swoje kompleksy wyzywajac innych (zydow, katolikow, Polakow itp). I o to mi
                    tylko chodzilo.

                    2. Bledy ortograficzne. Powinienes odrozniac literowki i zwykla dysleksje od
                    razacych bledow nie tyle ortograficznych co stylistycznych i logicznych, ktore
                    swiadcza o niskiej inteligencji. Ja sie nei czepiam i nigdy nie czepialem literowek

                    3. Nie wyrazam sie z pogarda o kazdej polonii, takze z tego forum. Maniexxx i
                    wielu innych to dobrzy i porzadni ludzie. Ja tylko tepie oszolomow, skrajnych
                    antysemitow, frustratow, faszystow i komunistow. Tak sie sklada ze wiekszosc
                    pisuje z zagranicznych (amerykanskich i izraelskich glownie) adresow.

                    zanim mnie osadzisz powinienes troche bardziej pomyslec, a nie dzialac pod
                    wplywem impulsu. to sie zawsze zle konczy, w milosci, w zyciu, w dyskusji takze.

                    pozdrawiam i przestan juz mnie wyzywac, bo nie masz racji w tym momencie.
                    • pollak Re: to i obrazanie innych cie podnieca? 30.03.04, 23:36
                      Gość portalu: blq napisał(a):

                      > 1. nie wyrazam sie z pogarda o ludziach pracujacych fizycznie. moja matka tak
                      > pracowala dosc dlugo a wlasnej mamy bym nie obrazil. sam tez z ochota bym tak
                      > popracowal, bo 8 godzin przed komputerem bardzo wyczerpuje i niszczy zdrowie.
                      > przykro mi ze twoja percepcja jest tak ograniczona, albo ze nie potrafisz
                      > odroznic faktow od swoich wyobrazen o mnie. czytasz to co chcesz przeczytac?
                      > Prawda jest taka, ze z pogarda wyrazam sie jedynie o takich pracujacych
                      > fizycznie, co na tym forum i w innych miejscach (z kolesiami przy piwku) lecza
                      > swoje kompleksy wyzywajac innych (zydow, katolikow, Polakow itp). I o to mi
                      > tylko chodzilo.

                      Nie masz pojęcia człowieku kto tu pracuje fizycznie a kto jest profesorem na
                      uniwersytecie. Polonusów zbeształeś tylko dlatego że mieli inne zdanie
                      niż Ty (podobnie z resztą podszedłeś do XXL-a). Nie każdy musi być
                      zwolennikiem totalitarnych systemów typu ZSRR czy UE.

                      > 2. Bledy ortograficzne. Powinienes odrozniac literowki i zwykla dysleksje od
                      > razacych bledow nie tyle ortograficznych co stylistycznych i logicznych, ktore
                      > swiadcza o niskiej inteligencji. Ja sie nei czepiam i nigdy nie czepialem liter
                      > owek

                      A piszemy coś wielką literą czy z wielkiej litery? wink

                      > zanim mnie osadzisz powinienes troche bardziej pomyslec, a nie dzialac pod
                      > wplywem impulsu. to sie zawsze zle konczy, w milosci, w zyciu, w dyskusji takze
                      > .
                      > pozdrawiam i przestan juz mnie wyzywac, bo nie masz racji w tym momencie.

                      Napisał gość, który na koniec postu potrafi dodać coś w stylu:
                      'treść postu do bani ale czego spodziewac się po .... (tu nazwa nicka)'.
                      _________ ad personam _________
                      • Gość: blq -------------------------------------------------- IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.03.04, 00:57
                        co do nieszczesnego Internetu, to bylo tak: na tym moim wlasnie uniwersytecie,
                        sprawdzali prace kuplowi i poprawili Internet na "internet" tlumaczac ze sie juz
                        na tyle upowszechnil, ze nalezy pisac mala litera. zapamietalem to i wielce sie
                        zdziwilem, gdy zobaczylem w PWN ze nadal jest wielka. no coz, pare lat minie i
                        bedzie mala, a ja polonistyki nie studiowalem, wiec moj wykladowca mial prawo
                        sie mylic. ale tak jak mowie: pare lat i bedzie mala. moze juz jest.

                        polonusow nie zbesztalem wszystkich, lecz tylko pewne kolko wzajemnej adoracji,
                        z ktorych niektorzy, jak sie zdaje, to w ogole w Polsce mieszkaja tylko udaja
                        polonie. ja tylko zauwazylem trendy, podkreslam to jeszcze raz.

                        XXL natomiast po pierwsze pisze tendencyjne posty, jak ten tutaj, po drugie post
                        o Kuklinskim byl "pustym postem" praktycznie bez sensu, po trzecie przypomnialem
                        sobie jego nicka z czasow gdy wchodzilem tu rok temu. zalazl mi za skore wtedy,
                        chyba rzecz byla o Unii wlasnie.

                        Na koniec: pewnie sie uwazasz za bardzo "trendy" porownujac UE do ZSRR? tak...
                        to jest modna postawa ostatnio, a na tym forum zwlaszcza. ja w UE widze wiele
                        wad, np biurokracje, ale patrze bardziej w przyszlosc (stad tez pewnie
                        "internet" z malej litery, bo tak zapewne bedzie pisany za lat kilka) a ona jest
                        bardziej zjednoczona a nie podzielona. Nie zawrocisz kijem rzeki...

                        Uprzedziles sie do mnie, prawda? Spoko, po jednym Pollaku i jego wyzwiskach
                        plakac nie bede. Dziwie sie tylko, ze z takim jadem nie atakujesz prawdziwych
                        czubow, takich jak np "wesoly3". Ignorujesz ich jako niezdatnych do dyskusji?
                        Czy po cichu popierasz jego styl myslenia?

                        • wojcd Re: --------------------------------------------- 31.03.04, 01:39
                          Gość portalu: blq napisał(a):
                          co do nieszczesnego Internetu, to bylo tak: na tym moim wlasnie uniwersytecie,
                          sprawdzali prace kuplowi i poprawili Internet na "internet" tlumaczac ze sie juz
                          na tyle upowszechnil, ze nalezy pisac mala litera. zapamietalem to i wielce sie
                          zdziwilem, gdy zobaczylem w PWN ze nadal jest wielka. no coz, pare lat minie i
                          bedzie mala, a ja polonistyki nie studiowalem, wiec moj wykladowca mial prawo
                          sie mylic. ale tak jak mowie: pare lat i bedzie mala. moze juz jest.
                          --------------------------------------------------------------------------------------------------
                          • Gość: blq ilu jezykoznawcow tyle opinii.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.03.04, 02:52
                            "Z kolei prof. Zygmunt Saloni, współautor "Ortograficznego Słownika Ucznia" jest
                            zdania, że "internet" powinno pisać się wyłącznie małą literą z tego względu, że
                            słowo się spopularyzowało, a z zasobów globalnej sieci korzystają laicy, który
                            nie posiadają wiedzy o funkcjonowaniu protokołów TCP/IP (charakterystyczną cechą
                            Internetu jest stosowanie właśnie tych protokołów). Potocznie taka sama pisownia
                            jest stosowana w odniesieniu do skrótu myślowego, oznaczającego np. podłączenie
                            do internetu lub korzystanie z internetowej poczty elektronicznej."

                            cytat za: www.internetstandard.com.pl/news/64818.html

                            choc nie przecze ze Twoj wywod mnie zainteresowal i ciezko mi znalesc jakies
                            nielogicznosci. A w kwestii "pollaka" - facet pisze "spatkobierca" a mnie sie
                            czepia, nie o ortografie zreszta tylko. Coz, jeden z tych, co z logiką są na bakier.

                            Nie on jeden i nie najgorszy na tym forum (vide wpis institoris1 w dalszej
                            czesci tego watku)

                            pozdrawiam,
                            blq
                            • Gość: pollak Re: ilu jezykoznawcow tyle opinii.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.04, 09:05
                              > A w kwestii "pollaka" - facet pisze "spatkobierca" a mnie sie
                              > czepia, nie o ortografie zreszta tylko. Coz, jeden z tych, co z logiką są na ba
                              > kier.

                              Ej, magister, czepiam się Ciebie jako specjalisty od czepiania się właśnie,
                              pamiętasz? No to jak, piszemy coś wielką literą czy z wielkiej litery? smile
                              • Gość: blq Re: ilu jezykoznawcow tyle opinii.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.03.04, 14:49
                                nie zapominaj ze to nie ja pierwszy rozpoczalem "wojne ortograficzna".
                                argumentow o bledach ortograficznych ludzie uzywaja w sytuacji, gdy innych
                                argumentow nie posiadaja.

                                i przestan juz mi magistrowac. odkad dostalem dyplom ani razu nie pomyslalem o
                                sobie "magister" i bardzo daleko mi do dupkow, ktorzy przedstawiajac sie mówią o
                                sobie "magister Piotr Nowak, miło mi".

                                nie jestem specjalista od ortografii i prawde mowiac ona mi wisi. dla mnie moglo
                                by nie byc np. ogonkow w polskich literach. jak piszesz "spatkobierca" tez mi
                                nie przeszkadza, choc gdybys napisal to osobno (spadko bierca), to chyba by juz
                                cos o poziomie IQ swiadczylo. a moze i nie?
                                • pollak Re: ilu jezykoznawcow tyle opinii.... 31.03.04, 19:54
                                  Gość portalu: blq napisał(a):

                                  > nie zapominaj ze to nie ja pierwszy rozpoczalem "wojne ortograficzna".
                                  > argumentow o bledach ortograficznych ludzie uzywaja w sytuacji, gdy innych
                                  > argumentow nie posiadaja.

                                  O ile pamiętam w tamtym wątku to właśnie Ty zacząłeś wytykać drugiemu 'gorszemu'
                                  jego błedy ortograficzne. Dodatkowo machnąłeś dyplomem magistra, mniej więcej
                                  tak jak to przedstawiasz poniżej wink. Ja się tylko później dołączyłem smile

                                  > i przestan juz mi magistrowac. odkad dostalem dyplom ani razu nie pomyslalem o
                                  > sobie "magister" i bardzo daleko mi do dupkow, ktorzy przedstawiajac sie mówią
                                  > o
                                  > sobie "magister Piotr Nowak, miło mi".

                                  Patrz wyżej wink

                                  > nie jestem specjalista od ortografii i prawde mowiac ona mi wisi. dla mnie mogl
                                  > o
                                  > by nie byc np. ogonkow w polskich literach. jak piszesz "spatkobierca" tez mi
                                  > nie przeszkadza, choc gdybys napisal to osobno (spadko bierca), to chyba by juz
                                  > cos o poziomie IQ swiadczylo. a moze i nie?

                                  A może i tak... ja nie mam fioła na punkcie ortografii, jak również biorę pod
                                  uwagę fakt, że niejednokrotnie posty są pisane 'z doskoku' (u mnie tak jest w
                                  większości przypadków, a już szczególnie w ciągu dnia).
                            • wojcd Re: ilu jezykoznawcow tyle opinii.... 31.03.04, 14:56
                              W podanym sznurku przez Ciebie wypowiedzialy sie autorytety. Smiem twierdzic, ze
                              nie czuja sedna sprawy. Otoz co jak sie pisze lub rozumie zalezy od kontekstu np.
                              rozmowy, wykladu,... .
                              Np. zdanie "Czlowiek jest zwierzeciem" na lekcji biologii jest prawdziwe i falszywe w
                              jezyku potocznym, prawniczym, teologicznym,.... . Wlasnie konwencja ROZSTRZYGA.
                              Tak wiec wracajac do nieszczesnego "internetu" (w moim przekonaniu) powinno sie
                              pisac to slowo z duzej litery w jezyku potocznym i z malej w profesjonalnych
                              informatycznych tekstach. Fakt, ze rodzi to zamieszanie, ale coz poradzic.

                              Wojciech
                          • Gość: siedem Re: --------------------------------------------- IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.03.04, 08:15
                            > Postulat pisania z duzej-malej litery jest nie tyle filologiczny co logiczny.
                            > Piszemy z
                            > duzej litery nazwy tych rzeczy (osob) gdy wskazuja na jeden i tylko jeden jej
                            > egzemplarz. Piszemy "Ty", a nie "ty" nie przez uprzejmosc, lecz z uwagi na
                            to,
                            > ze nasz
                            > adresat jest jeden i tylko jeden. Poprawnie byloby takze pisanie "Ja", a
                            nie "j
                            > a". Tak
                            > wiec "internet" bedziemy pisali wlasnie z malej litery, gdy zacznie pod te naz
                            > we
                            > podpadac wiecej niz jedna rzecz. Nie ma to nic wspolnego z "upowszechnieniem"
                            > pojecia.
                            >
                            > Wojciech

                            Po takim wykładzie napisze tylko: Kurde

                            5040
                        • Gość: pollak Re: --------------------------------------------- IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.04, 09:03
                          Gość portalu: blq napisał(a):

                          > co do nieszczesnego Internetu, to bylo tak: na tym moim wlasnie uniwersytecie,
                          > sprawdzali prace kuplowi i poprawili Internet na "internet" tlumaczac ze sie ju
                          > z
                          > na tyle upowszechnil, ze nalezy pisac mala litera. zapamietalem to i wielce sie
                          > zdziwilem, gdy zobaczylem w PWN ze nadal jest wielka. no coz, pare lat minie i
                          > bedzie mala, a ja polonistyki nie studiowalem, wiec moj wykladowca mial prawo
                          > sie mylic. ale tak jak mowie: pare lat i bedzie mala. moze juz jest.

                          Jest to jednak nazwa własna.

                          > Na koniec: pewnie sie uwazasz za bardzo "trendy" porownujac UE do ZSRR? tak...
                          > to jest modna postawa ostatnio, a na tym forum zwlaszcza. ja w UE widze wiele
                          > wad, np biurokracje, ale patrze bardziej w przyszlosc (stad tez pewnie
                          > "internet" z malej litery, bo tak zapewne bedzie pisany za lat kilka) a ona jes
                          > t
                          > bardziej zjednoczona a nie podzielona. Nie zawrocisz kijem rzeki...

                          Związek Radziecki też był zjednoczony. 'Wybierasz przyszłość oraz styl'? Pewnie
                          na Kwaśniewskiego też głosowałeś (pierwszy magister w kraju). Do wad juni dodaj
                          jeszcze limity, ingerowanie w wyniki wolnych wyborów w jej państwach
                          członkowskich (np. wybiorą kogoś kto nie jest akceptowany przez ludowych
                          towarzyszy komisarzy, to będą sankcje). Państwo mamy jedno, nie potrzeba nam
                          tworzyć drugiego sztucznego tworu, zwłaszcza że towarzysze z Niemiec i Francji
                          nie są nam przychylni (czytaj: nie obracaj sie do nic plecami).

                          > Uprzedziles sie do mnie, prawda? Spoko, po jednym Pollaku i jego wyzwiskach
                          > plakac nie bede. Dziwie sie tylko, ze z takim jadem nie atakujesz prawdziwych
                          > czubow, takich jak np "wesoly3". Ignorujesz ich jako niezdatnych do dyskusji?
                          > Czy po cichu popierasz jego styl myslenia?

                          Nie atakuje tych, przynajmniej nie w takim sensie, których nie ma sensu
                          atakować. Od magistra można przynajmniej cośniecoś wymagać, a tamtym zwykle
                          wystarczy krótkie 'won'.
                          • Gość: blq Re: --------------------------------------------- IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.03.04, 15:00
                            Ciesze sie ze mimo wszystko uwazasz mnie za lepszego od paru forumowych
                            oszolomow, bo juz stracilem nadzieje. Wiesz, to wlasnie o nich byl moj pierwszy
                            post, ktorym tak Cie urazilem. Moze za malo tam podkreslilem, ze nie pisze o
                            calej polonii? Po prostu chcialem pokazac, jak zycie na obczyznie wielu ludzi
                            radykalizuje.

                            W kwestii Kwasniewskiego: wlasnie konczylem 18 lat, gdy 1 raz byl wybierany na
                            prezydenta. Nie, nie glosowalem na niego i pamietam, jak w liceum klocilismy sie
                            o to, kto jest lepszym kandydatem, on czy Walesa. Ze w zadnym wypadku nie
                            kwasniewski. Kurde, nigdy nie lubilem czerwonych, pamietam jak przez mgle tamten
                            system, szary, brudny i pozbawiony wolnosci. Dobrze wiem, skad przyszli
                            czlonkowie SLD z Kwachem na czele.

                            W kolejnych wyborach prezydenckich juz nie glosowalem. Stracilem zaufanie do
                            polityki i politykow, uwazam ze to wszystko jedna brac karierowiczow,
                            konformistow, ludzi bez wlasnej opinii i rozumu. Chodzi im tylko o posadki, nic
                            wiecej. Uwazam ze najlepsze rzady byly by rzady fachowcow - kazdy resort -
                            wybitny specjalista + wybitny ekonomista, obydwaj nieuwiklani w swiat polityki.
                            A tak w ogole to jestem ekonomicznie za UPR, choc nie podoba mi sie ich
                            podejscie do spraw kulturowo-spolecznych.

                            Unia Europejska? pozyjemy, zobaczymy. Ma wiele wad, ale to jak z malzenstwem.
                            Przyszla zona tez ma zawsze wiele wad, ale pozostawac samemu raczej malo kto sie
                            decyduje. Idealnego rozwiazania nie ma. A ze Niemcy i Francja zachowuja sie
                            ostatnio gnojowato? Wlasnie dlatego powinni sie rozpuscic w Unii, tak samo jak
                            Polska.

                            pozdr,

                            • pollak Re: --------------------------------------------- 31.03.04, 20:02
                              Gość portalu: blq napisał(a):

                              > Ciesze sie ze mimo wszystko uwazasz mnie za lepszego od paru forumowych
                              > oszolomow, bo juz stracilem nadzieje. Wiesz, to wlasnie o nich byl moj
                              > pierwszy post, ktorym tak Cie urazilem. Moze za malo tam podkreslilem, ze nie
                              > pisze o calej polonii? Po prostu chcialem pokazac, jak zycie na obczyznie
                              > wielu ludzi radykalizuje.

                              I większość w podobny do mnie sposób (np. Alen z Austrii, o ile dobrze pamiętam
                              nicka).

                              > [ ...... źle o czerwonych ........ ]

                              Duży plus wink

                              > polityki. A tak w ogole to jestem ekonomicznie za UPR, choc nie podoba mi sie
                              > ich podejscie do spraw kulturowo-spolecznych.

                              Ale UPR jest zdecydowanie antyUE i to w znacznym stopniu ze względów
                              ekonomicznych własnie.

                              > Unia Europejska? pozyjemy, zobaczymy. Ma wiele wad, ale to jak z malzenstwem.

                              Zaraz zaraz, w tym przypadku już w okresie narzeczeństwa dało się odczuć fakt,
                              że druga 'połówka' jest z nami tylko dla seksu.

                              > Przyszla zona tez ma zawsze wiele wad, ale pozostawac samemu raczej malo kto
                              > si e decyduje.

                              Małżeństwo to poważna decyzja. Lepiej nie żenić się z byle kim, zwłaszcza że ONA
                              miłością nas nie darzy.

                              > Idealnego rozwiazania nie ma. A ze Niemcy i Francja zachowuja sie ostatnio
                              > gnojowato? Wlasnie dlatego powinni sie rozpuscic w Unii, tak samo jak Polska.

                              Nie po to nasi przodkowie oddawali życie za Ojczyznę, abyśmy teraz mieli się
                              'rozpuszczać'.

                              pzdr
                              • Gość: blq epilog IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.03.04, 23:38
                                Nie zaprzeczysz ze ludzie na obczyznie sie radykalizuja. To jest udowodnione
                                naukowo. Chcialem im to tylko wypomniec, przeanalizowac ich decyzje. Wiem,
                                moglem to zrobic w nieco bardziej delikatny sposob. Dyplomem nie macham, bo nei
                                jestem jakos z nim emocjonalnie zwiazany. Po prostu jak ktos mi wytknal, ze nie
                                mam racji chcialem pokazac, ze akurat tej czesci mojego postu jestem pewien, bo
                                wiedze wynioslem z socjologii. to wszystko.

                                Co do UPR i UE, to delikatnie podchodze do obu z nich. Wierze we wspolna
                                przyszlosc w jednej europie, i wierze ze terazniejsze problemy z biurokracja,
                                dyktatem silnych panstw itd itp zostana rozwiazane. po prostu wierze w PLaN,
                                jakkolwiek komunizmem smierdzi takie stwierdzenie. Tyle ze ja wierze w plan
                                Boga. Znaczy nie wiem, czy Boga, czy tylko Aniola Stroza ludzkosci, a moze
                                kosmitow jakichs? Plan, dzieki ktoremu padl komunizm, nawet faszyzm uwazam ze
                                byl potrzebny bo pokazal wiekszosci (wyjatki niestewty nadal w niego wierza) do
                                czego prowadzi zla ideologia oparta na kontroli mas.

                                Wierze ze spoleczenstwo rozwijajace sie od nowa, lub spoleczenstwo na innej
                                planecie tez mialo by swojego Hitlera, swojego stalina, czas dyktatu klanow,
                                panstw narodowych w koncu jednego ogolnoplanetarnego panstwa.

                                Wierze ze dopiero gdy Ziemia sie zjednoczy bedziemy gotowi do... no wlasnie.
                                moze do kontaktu z innymi cywilizacjami, moze do konca swiata i Nowego Porzadku
                                tego z Apokalipsy. Po prostu przyszlosc jest w jednosci, co wcale nie neguje
                                istnienia narodow. Narody sa potrzebne, i jesli nasi dziadowie gineli za narod,
                                to po to by on przetrwal. Kiedys by narod przetrwal musial (a raczej powinien)
                                miec panstwo, dzis nie musi miec. Byleby tylko nie byl dominowany przez inny
                                narod, posiadajacy panstwo narodowe.

                                Po tym co napisalem masz prawo nazwac mnie oszolomem. Bo akurat w tym miejscu
                                poglady mam radykalne. A moze tylko za daleko wybiegam w przyszlosc? Moze
                                naczytalem sie za duzo s-f? Ale skoro o klonowaniu wiedzialem jako 7-latek w
                                1984, teraz od 10 lat wiem o nanotechnologii, ktora wszyscy za jakies 15 lat sie
                                podnieca (ah, te eksperymenty w ktorych kamień zmienia sie w złoto....) to moze
                                po prostu za malo doceniam byt juz nieco anachroniczny jakim jest panstwo
                                narodowe. Zwlaszcza, gdy jest tak nieudolne i niewydolne jak nasze. Czy z unia
                                bedzie lepiej? mowie jeszcze raz. poczekamy. zobaczymy.
          • Gość: XXL Re: drobna mala roznica.... IP: *.echostar.pl 30.03.04, 22:19
            Gość portalu: blq napisał(a):

            > nie mam rocznika przy sobie. moze mnie oswiecisz, zamiast obrazac?
            > uwielbiam takich madrali. nic nie napisza konkretow, tylko wyzwiska.

            Hmmm, ktoś tu się wyrażał o mojej ograniczonej percepcji.....
            Nie wiesz kto ????

            PS.
            Jeśli kto tezy stawia na temat produkcji to powinien wiedzieć o czym mówi.
            A produkcja cukru w Polsce nie zależy od ustroju tylko od pogody.
            ( 1.300.000 - 2.200.000 ton) Spożycie ok. 1.500.000 ton. Nadwyżki
            się eksportuje dopłacając bo na rynkach światowych 1 kg. kosztuje ok 1 zł.
            Od 10 lat produkcja w Polsce jest kwotowana.
            • Gość: blq Re: drobna mala roznica.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.03.04, 22:29
              widze zes sie cukrowym specjalista mianowal, niczym Gabryiel Janowski. wiec jako
              czlowiek o super percepcji powinienes logiczna koleja rzeczy wytlumaczyc co sie
              dzialo z cukrem za komuny ze go ciagle brakowalo? i czemu teraz go nie brakuje?
              (inna sprawa ze w twoim sklepie zabraklo i juz w panice, a co prawdopodobniejsze
              - do podparcia jakichs chorych antyunijnych tez - przybiegles na forum i od razu
              nam ta wielka tragedie oznajmiles).

    • andrzejg zaraz tam komuna 30.03.04, 20:12
      panika,która powstała po piątkowej informacji o zdrożeniu cukru
      i nagle w sobotę i w poniedziałek cukrownie zablokowały dostawy cukru
      (wszystkie-holding????),a pzecież hurtownie obecnie nie robią takich
      zapasów jak za komuny.Wszystko idzie na bieżąco.

      To nie komuna XXLu,tylko paniczna reakcja ludzi i logiczna postawa cukrowni
      chcących tę panikę wykorzystać.Po prostu rynek,który gwałtownie reaguje na
      zbliżającą się niewiadomą - wejście do UE i który podgrzewają wypowiedzi
      podobne Twoim

      A.
      • Gość: XXL Re: zaraz tam komuna IP: *.echostar.pl 30.03.04, 21:13
        andrzejg napisał:

        > To nie komuna XXLu,tylko paniczna reakcja ludzi i logiczna postawa cukrowni
        > chcących tę panikę wykorzystać.Po prostu rynek,który gwałtownie reaguje na
        > zbliżającą się niewiadomą - wejście do UE i który podgrzewają wypowiedzi
        > podobne Twoim

        Andrzeju, tak się tłumaczyli za komuny.
        Cukier jest tylko "głupie ludzie" wykupili i "spekulanty".
        smile))))))))))

        Acha i Unia nie jest niewiadomą. Cena jest wiadoma, kwoty produkcyjne
        są wiadome. Polska może wyprodukować 1.671.927 ton i ani grama więcej.

        I co nadal uważasz, że to wolny rynek ????
        Komuna kurna, komuna...........
        • wojcd Re: zaraz tam komuna 30.03.04, 22:24
          Gość portalu: XXL napisał(a):
          Cena jest wiadoma, kwoty produkcyjne są wiadome. Polska może wyprodukować
          1.671.927 ton i ani grama więcej.
          ----------------------------------------------------------------------------------------------------
          • Gość: XXL Re: zaraz tam komuna IP: *.echostar.pl 30.03.04, 22:35
            wojcd napisał:

            > A ile wolno mi tego dobra spozyc?Kurcze nie wiem czy mam slodzic kawe wiecej
            > czy mniej? Moze jest jakas norma ISO?

            Jak najwięcej, jak najwięcej......
            A imporcikiem wspierać będziem gospodarkę biednych Niemiec i Francji.
            Pani komisarz Huebner wdzięczna będzie.
      • karlin Karmel 30.03.04, 21:19
        andrzejg napisał:

        > Po prostu rynek,który gwałtownie reaguje na
        zbliżającą się niewiadomą - wejście do UE i który podgrzewają wypowiedzi
        podobne Twoim
        --------------------------------------------------------------------

        Cukier na odpowiednio podgrzanym rynku to... karmel. I takie rzeczy sugeruje
        materialista? Wstyd.

        A Ty XXL-u podgrzewasz. Pewnie chcesz otworzyć małą fabryczkę karmelków.
        Cwaniaku.

        I stąd ta niechęć. Obawa przed konkurencją.

        smile
        • andrzejg Re: Karmel 30.03.04, 21:42
          >
          > Cukier na odpowiednio podgrzanym rynku to... karmel. I takie rzeczy sugeruje
          > materialista? Wstyd.

          Wrócę do tematui jutro
          porażony faktem,żeś się odezwał

          A.
        • Gość: XXL Re: Karmel IP: *.echostar.pl 30.03.04, 22:29
          karlin napisał:

          > A Ty XXL-u podgrzewasz. Pewnie chcesz otworzyć małą fabryczkę karmelków.
          > Cwaniaku.

          Ciiiii, co tak głośno.
          Badania robię, o zawarości pierwiastka unijnego w polskim cukrze
          w zależności od wielkości i struktury własności sklepu.

          Yekh, wyyniki sąąąą yekh, zachęcająccccc......
    • wojcd wyrzeczenia, wyrzeczenia, wyrzeczenia, .... 30.03.04, 22:57
      Oczywiscie patrzenie via klopoty z cukrem na UE wyglada niepowaznie, ale to jest
      preludium do uswiadomienia sobie KOSZTOW. Mojemu pokoleniu mowilo sie zawsze
      wyrzeczenia, wyrzeczenia, wyrzeczenia, .... .
      Wygodna formula dla rzadzacych na jakies 10 lat.

      Wojciech
      • Gość: XXL Biurokracja, biurokracja, biurokracja .... IP: *.echostar.pl 30.03.04, 23:18
        Myślę, że Unia jest niebezpiecznie blisko komuny raczej
        ze względu na chęć kontroli wszyskiego, na miliony zezwoleń,
        certyfikatów, instrukcji, przepisów itp. bzdurnych uregulowań
        nawet najmniej istotnych rzeczy.

        Pierwsze traktaty akcesyjne do Unii zawierały kilkadziesiąt stron,
        obecne kilkadziesiąt tysięcy.........
    • Gość: marek SAMOSPRAWDZAJACE SIE PROROCTWO.... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 30.03.04, 23:47
      widze, ze wielu osobom nieznane jest pojecie "samosprawdzajace sie proroctwo":

      stoi kolejka w sklepie i pierwsza osoba w tej kolejce mowi: "poprosze 20 kg
      cukru!"
      na to inni w kolejce: "dlaczego kupuje pani tak duzo?"
      - nie slyszeliscie?!!! od jutra nie ma byc cukru w sklepach!!!
      - naprawde???!!! - odzywaja sie inni i kupija tez po 20-30 kg,
      zanim kolejka sie skonczyla zabraklo cukru
      na to ta pani, ktora jako pierwsza te 20 kg kupila:
      - przeciez mowilam, ze nie bedzie!!!!!!!!!!!!!!!
      • Gość: blq Re: SAMOSPRAWDZAJACE SIE PROROCTWO.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.03.04, 01:00
        dokladnie tak jest. w pelni sie zgadzam z Markiem.

        wreszcie madry czlowiek z Niemiec napisal. i wreszcie nie "t-dialin.de".
        modemowcy w Niemczech to jacys tacy nie do konca...
    • institoris1 Re: Komuna wróciła...tfu ....Unia nadchodzi... 31.03.04, 02:24
      Gość portalu: XXL napisał(a):

      "Acha i Unia nie jest niewiadomą. Cena jest wiadoma, kwoty produkcyjne
      są wiadome. Polska może wyprodukować 1.671.927 ton i ani grama więcej."

      no i napisal jeszcze to:

      "Jeśli kto tezy stawia na temat produkcji to powinien wiedzieć o czym mówi.
      A produkcja cukru w Polsce nie zależy od ustroju tylko od pogody.
      ( 1.300.000 - 2.200.000 ton) Spożycie ok. 1.500.000 ton. Nadwyżki
      się eksportuje dopłacając bo na rynkach światowych 1 kg. kosztuje ok 1 zł.
      Od 10 lat produkcja w Polsce jest kwotowana."

      ciekawym wnioskow (o ile beda)
      i.


      • Gość: XXL Re: Komuna wróciła...tfu ....Unia nadchodzi... IP: *.echostar.pl 31.03.04, 11:37
        Może to zbyt trudne.... to wyjaśnie....

        Tak w komunie jak i w Unii planowanie wielkości produkcji
        rolnej jest podobnym idiotyzmem.

        A określanie kwot produkcji i jej subsydiowanie jest znacznie
        bliższe gospodarce planowej niż wolnemu rynkowi.

        Trudniejsze wyrażenia :
        gospodarka planowa
        wiem.onet.pl/wiem/000aad.html
Inne wątki na temat:
Pełna wersja