rycho7 Putin zaprosil Tuska 03.10.10, 12:46 hasz0 napisał: > To Rosjanie zasugerowali podzielenie obchodów na dwie części – wynika z dokumentów, do których dotarł „Wprost”. Miedwiediew nie zaprosil Kaczynskiego. Mamrotek wcisnal sie nieproszony. Jakie dokumenty sa do tego potrzebne i docieranie do tego? Haszyzm ma nieprawdopodobne problemy z percepcja i rozumieniem oczywistosci. Putin zapraszal mamrotka do Cwinwali aby go odstrzelic. A w kazdym razie tak mamrotal aby byc nie zapraszalnym. Odpowiedz Link Zgłoś
hasz0 ________metoda manipulacji cenzora Pana Szczana___ 03.10.10, 12:54 JAK TO JEST ZTYMI MEDIAMI...czy polskimi? PÓŁ ROKU............że to Tusk spontanicznie po telef. od Putina a PÓŁ roku wychodzi NA JAW INACZEJ........ media niektóre pisały, że Tusk chce ukryć że to on namóił Putina zeby Putina go namówił na wizytę w innym terminie. TERAZ GENIUSZU WYCIAGNIJ WNIOSKI KTÓRE EMDIA MIAŁY RACJE! koniec gadek z wyzwiskowcem...co zamiast katarasińską _Sledz. mnie wyzywa. ofiarę tej małpy czerwonej i Moczara. To najlepiej świadczy o piczych kwalifikacjach moralnych Pana Szczana. wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,To-Rosjanie-wybrali-wariant-dwoch-wizyt-w-Katyniu-,wid,12722139,wiadomosc_prasa.html TO CYTAT DURNIU PATENTOWY To Rosjanie wybrali wariant dwóch wizyt w Katyniu Podziel się: Wprost, Radio Zet | aktualizowane 1 minutę temu (fot. AFP / Dario Thuburn ) "Nie było sporu ws. oddzielnej wizyty prezydenta i premiera w Katyniu" Graś: wszystkie sklepy z dopalaczami zostaną zamknięte Spada poparcie dla PO i PiS, rośnie dla SLD Za co Palikot otrzymał największe owacje? Zobacz film Zamknięto 797 sklepów z dopalaczami Polski rząd proponował organizację uroczystości katyńskich w jednym terminie z udziałem Lecha Kaczyńskiego, Donalda Tuska i Władimira Putina. To Rosjanie zasugerowali podzielenie obchodów na dwie części – wynika z dokumentów, do których dotarł „Wprost”. - Z Kancelarii Prezydenta nie docierały żadne protesty w tej sprawie - komentuje Paweł Graś. "Wprost" powołuje się na notatkę ze spotkania sekretarza Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa Andrzeja Przewoźnika, który w imieniu rządu przygotowywał uroczystości, z przedstawicielami strony rosyjskiej. Spotkanie odbyło się 18 i 19 lutego na cmentarzu w Katyniu a notatkę z niego sporządził Michał Greczyło z polskiej ambasady w Moskwie. Jak czub Miecio przepisał? Czy nie tak: pan.scan 03.10.10, 12:41 Odpowiedz Polski rząd proponował organizację uroczystości katyńskich w jednym terminie z udziałem Lecha Kaczyńskiego, Donalda Tuska i Władimira Putina. To Rosjanie zasugerowali podzielenie obchodów na dwie części – wynika z dokumentów, do których dotarł Wprost forum.gazeta.pl/forum/w,13,117139309,117157156,nikczemny_brudzie_faqwy_uroje_dopalaczy_pamietasz_.html We Wprost jest tak: .."Z notatki wynika, że Przewoźnik zaproponował dwa scenariusze obchodów. Jeden z jednoczesnym udziałem Donalda Tuska i Lecha Kaczyńskiego oraz drugi z rozdzieleniem uroczystości... Odpowiedz Link Zgłoś
pan.scan Ciepła woda była w Antalyi, co nie Mieciu? 03.10.10, 13:04 forum.gazeta.pl/forum/w,13,117139309,117160106,Jak_czub_Miecio_przepisal_Czy_nie_tak_.html Odpowiedz Link Zgłoś
pan.scan No i to, do kompletu, wrocławski czubie 03.10.10, 13:09 „Wprost" dotarł do znajdującego się w aktach śledztwa dokumentu, który odsłania kulisy organizacji obchodów. To notatka ze spotkania sekretarza Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa Andrzeja Przewoźnika, który w imieniu rządu przygotowywał uroczystości, z przedstawicielami strony rosyjskiej. Spotkanie odbyło się 18 i 19 lutego na cmentarzu w Katyniu a notatkę z niego sporządził Michał Greczyło z polskiej ambasady w Moskwie. Z dokumentu wynika, że Przewoźnik zaproponował dwa scenariusze obchodów. Jeden z jednoczesnym udziałem Tuska i Kaczyńskiego oraz drugi z rozdzieleniem uroczystości. - Rozmówcy ze strony rosyjskiej (… stwierdzili, że wariant osobnych wizyt (… byłby najbardziej korzystny z punktu widzenia organizacji uroczystości" – czytamy w dokumencie. www.wprost.pl/ar/211907/To-Rosja-chciala-rozdzielic-obchody-w-Katyniu/ Odpowiedz Link Zgłoś
hasz0 ___________nie wiem..ma znaczenie?. Łódzki czubku? 03.10.10, 14:31 wiadomosci.wp.pl/kat,8173,title,To-Rosjanie-wybrali-wariant-dwoch-wizyt-w-Katyniu,wid,12722139,wiadomosc_prasa.html wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Oszustka-chciala-przejac-dwie-krakowskie-kamienice,wid,12710097,wiadomosc.html wiadomosci.wp.pl/kat,1026059,title,Mandat-na-kazdym-rogu-Polska-robi-kierowce-w-konia,wid,12627930,wiadomosc.html wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Umowe-gazowa-powinni-przeanalizowac-konstytucjonalisci,wid,12657197,wiadomosc.html wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Tusk-Komorowski-Sikorski-musza-zejsc-ze-sceny,wid,12656679,wiadomosc.html Po co nam rząd, wystarczyłby ambasador Putina i drugi do pomocy namiestnik Miedwiediewa. Poprzednicy Putina (NKWD,KGB,FSB) urządzili Katyń a wieć wg Ciebie i Tobie podobnych on ma decydujący głos a nie Rodziny Katyńskie ich życzenie czy uznany termin obchodów w rocznicę zbrodni. Jeżeli dodatkow GODZI TO W CZĘŚĆ I PRESTIZ Polski reprezentowany przez Prezydenta - wybieranego przez CAŁY NARÓD BEZPOSREDNIO Rząd nie chciał dopuścić do tego, by prezydent wziął udział w uroczystościach upamiętniających 70. rocznicę mordu katyńskiego i dlatego zorganizowane zostały dwie uroczystości - zaznaczył prezes PiS. Zaznaczył, że obowiązkiem rządu jest też "przestrzeganie konstytucji, przestrzeganie ustaw, przestrzeganie dobrych obyczajów. "I też jest (to) element budowy respektu (wobec prezydenta), więc także i budowy bezpieczeństwa". Jego zdaniem w Polsce "po roku 2005, a szczególnie po 2007 mieliśmy do czynienia ze szczególnym fenomenem" - "establishment, wielka cześć mediów i najpierw największa partia opozycyjna, a od 2007 roku rząd całkowicie odrzucił te wszystkie normy". - Nie tylko, że nie podtrzymywał respektu wobec prezydenta, ale prowadził na ten respekt - tę wartość, na tę szczególną cechę, która jest związana z tym urzędem - regularny i do tego bardzo ciężki atak - stwierdził. - W sprawie katastrofy smoleńskiej konieczne jest nie tylko wyjaśnienie jej bezpośrednich przyczyn, ale także ustalenie odpowiedzialności moralnej i politycznej; pomieszanie tych pojęć służy zatarciu całej sprawy - powiedział Kaczyński. ___________KRYTYKA KACZYŃSKIEGO__________->TU dlaczego w imieniu polskich obywateli o niezależną komisję musi się upominać amerykański polityk, bo polscy skupiają się na zapewnianiu, że wszystko gra, choć każdy widzi, że nie gra absolutnie nic. Można było wreszcie wspomnieć o sejmowych pracach nad nową ustawą medialną, o tym co w trakcie wysłuchania publicznego powiedział o planach Platformy życzliwy jej przecież Jacek Żakowski, o tym jak zostali potraktowani - w większości przecież trzymający z Platformą - twórcy, o tym, że aby wejść na komisję po tym jak się na ich obecność nie zgodziła Śledzińska-Katarasińska, musieli wchodzić jako goście posła Ołdakowskiego, a ponieważ komisja rozpatrując ustawę nie miała jeszcze stenogramu z wysłuchania, aby głos twórców mógł być w ogóle wzięty pod uwagę, ich postulaty musiał zgłaszać - jako swoje poprawki - Ołdakowski. Można było wczoraj poruszyć wiele wątków, takich które by Platformę naprawdę zabolały, a czytelnikowi dały do myślenia. Tę okazję Kaczyński zmarnował, skupiając się na własnych emocjach i oczekiwaniach. Emocjach jak najbardziej zrozumiałych i oczekiwaniach całkowicie słusznych! Ale artykułowaniem ich niczego nie osiągnie, powiedziane zostało to, co i tak wszyscy wiedzą, ale jedyne co z tego wynika, to nowy rozdział medialnej jazdy po Kaczyńskim. Kaczyński jest chyba najgorzej traktowanym w przestrzeni publicznej człowiekiem, a po 10 kwietnia obchodzono się z nim wręcz nieludzko, i jest to wina w równym stopniu Palikota, jak i tych wszystkich, którzy Palikotem grają lub go lansują. Gdyby więc Kaczyński we wczorajszym wywiadzie ograniczył się wyłącznie do bluzgów, też byłoby to - tak po ludzku - zrozumiałe. Kaczyński-człowiek imponuje opanowaniem i siłą, ale Kaczyński-polityk musi szukać broni skuteczniejszej, i nawet nie musi szukać daleko, bo ma ją pod ręką. I o to właśnie mam pretensje. Że dał się ponieść emocjom w tak dogodnej sytuacji, kiedy mógł wrzucić do debaty mnóstwo naprawdę ważnych tematów i zmusić o rozmowy o nich. A on tylko dał pretekst do rozmowy o nim. Wbrew temu, co niektórzy zrozumieli z mojego wczorajszego tekstu, ostatnią rzeczą jakiej oczekuję od Kaczyńskiego jest łagodzenie kursu w sprawie Smoleńska. Przeciwnie, uważam, że temu tematowi nie można dać umrzeć i jeśli miałabym o coś pretensje to raczej o odpuszczenie tego tematu w kampanii wyborczej. Spośród rzeczy ważnych, jedną z najważniejszych jest właśnie wyjaśnienie katastrofy smoleńskiej. Ale do tego potrzebny jest Kaczyński słuchany, a nie tylko mówiący. A to niestety nie to samo. Odpowiedz Link Zgłoś
hasz0 PO pół roku dzieki Tobie zajrzałem do Kataryny _ 03.10.10, 14:43 Napisz mi jak czujesz się JAKO BESTIA, ZWIERZĘ< co ja piszę obrazam zwierzęta, które nigdy tak sie nie zachowują jak Wy sie zachowujecie______________ _________CO WY TU WYPISUJECIE ZBOCZEŃCY.........czytaj same tytuły postów............przeciz tak ZDEPRAWOWANYCH DZIKUSÓW ZE ŚWIECA SZUKAĆ PO ŚWIECIE NORMALNYCH LUDZI .......... ja wiedizalem, ze są UB-ecy, SB-ecy, skrytobójcy, agitatorzy agitujący pprzeciwko dobru i zyciu Polaków...za komuny........ ALE ŻEBY w 20 lat........JAWNIE BEZ WSTYDU I ZAŻENOWANIA .co ja znowu piszę...........skad wstyd i zażenowanie u takich...przeciez pamietają wszyscy postawę niektórych zabójców ks. Popieluszki.... ale ZE BĘDZIE TAKA ATMOSFERA POLITYCZNA W POLSCE< ZE DOJDZIE DO TAKIEGO STANU PRZYZWOLENIA DLA MEDIÓW ..skad to sie wzięło ........do cholery... Tylu Ołdakowskich zapatrzonych w Katarasińską-Śledzińską............... czytaj poprzedni post.........i jak bezczelnie, jak tupeciarsko, jak haniebnie śmiało...... ......co to za obyczaje są?...........gdzie ja mieszkam?........to jakieś piekło na ziemi?..... Powrót na manowce Tydzień nie wystarczył Kaczyńskiemu na zregenerowanie sił po trudach kampanii wyborczej, w jego przypadku szczególnej, bo prowadzonej w żałobie po bracie i najbliższych współpracownikach. Dzisiejszy wywiad dla Rzepy to strzał w kolano, a może nawet w oba. I wcale nie dlatego, że Kaczyński nie ma w nim racji, przeciwnie, gdy się ten wywiad rozbierze, okaże się, że merytorycznie nie można mu nic zarzucić, ale w polityce nie wystarczy mieć rację, trzeba jeszcze wygrać wybory. Jarosław Kaczyński wykonał właśnie ogromny krok wstecz, choć przecież zmiana retoryki musiała go najwięcej kosztować, a wyborczy wynik powinien przekonać go, że była warta swojej ceny. Bo choć pewnie dziesiątki razy nie powiedział tego co chciał, i jak chciał, ale za to powiększył grono tych, którzy go posłuchali. A w polityce tylko to się liczy. Zachowanie Kaczyńskiego jest nawet po ludzku zrozumiałe, ale polityk na takie ludzkie odruchy nie może sobie pozwalać. Dzisiejszy wywiad przypomniał mi ostatnie minuty dogrywki finału Mistrzostw Świata cztery lata temu, i zachowanie Zidane'a, który dał się sprowokować włoskiemu obrońcy i walnął go "z byka", za co zarobił czerwoną kartkę i upokorzony schodził z boiska, a był to jego ostatni mecz w reprezentacji. To też był ludzki odruch, nawet Materazzi potem przyznał, że obraził Zidane'a, ale w efekcie końcowym nie miało to żadnego znaczenia, bo dając się w taki sposób sprowokować, Zidane upokorzył się sam. Materazziego nawet niespecjalnie zabolało. Dzisiaj Kaczyński przypomniał mi - zachowując wszystkie proporcje - tamtą scenę, wyobrażam sobie jaką radość sprawił Palikotowi i grającej Palikotem Platformie, bo przecież od trzech miesięcy o nic innego nie chodziło, taka właśnie była misja Palikota - sprowokować Kaczyńskiego. Dzisiaj można zameldować wykonanie zadania. I naprawdę nie ma znaczenia, że wszystko co Kaczyński powiedział w wywiadzie się broni, i że ma prawo do takich emocji. W świat idzie wynik, a ten można odczytać z reakcji obserwatorów - euforia wrogów Kaczyńskiego i zwątpienie tych, którzy są mu życzliwi, albo po prostu chcieliby mieć silną opozycję w kraju bez silnych mediów. Jeśli więc Kaczyński będzie się sam przed sobą usprawiedliwiał, że przecież powiedział prawdę, powinien sobie zadać pytanie, czy ta prawda na pewno była warta tych reakcji. Tym bardziej, że nie powiedział nic nowego, więc nie ma ona nawet żadnej wartości informacyjnej. Jest wyłącznie pożywką dla palikoterii. No i pozbawia nadziei tych, którzy po ostatnich wyborach uwierzyli, że Kaczyński znalazł wreszcie sposób na siebie, jakiś kompromis między własnym temperamentem, a trudną sztuką zdobywania poparcia. Jeśli ten wywiad nie jest tylko incydentem, efektem ogromnego zmęczenia i zrozumiałej frustracji spowodowanej tym co się dzieje wokół "wyjaśniania" tragedii smoleńskiej, to czarno widzę to wszystko. Z takim Kaczyńskim łatwo będzie wygrać. wobec tylu zmarłych oponentów, których Odpowiedz Link Zgłoś
pan.scan Co to ma do twoich manipulacji, Mieciu? 03.10.10, 14:57 Sprawa idzie o twoją głupotę, która nie weryfikuje linkowanych przez siebie bredni. Zrezygnuj ze sraczkosłowia. Gratuluję wzoru: "Czytelnicy, którzy są ze mną dłużej, wiedzą, że mam skłonność do budowania hipotez, które się potem nigdy nie potwierdzają. Taką mam słabość, lubię rozumieć rzeczywistość, a jak do jej zrozumienia brakuje mi twardych dowodów, to sobie luki wypełniam własną narracją". Copyright: Kataryna Odpowiedz Link Zgłoś
hasz0 Ty nie pisz o mnie jak przygłup piq czy inni/?IQ 03.10.10, 15:13 Napisz mi dlaczego sąsiadka, wyksztalcona nie taka młoda z przejęciem: Wszyscyśmy czekali na Putina, co powie w Katyniu.... IQ=?----->NIE MOGLAM SIE GO DOCZEKAĆ...<----------IQ=? IQ----->ma pan rację, nic nie powiedział<----------IQ ...ale dlaczego ten Lech Kaczyński po OFICJALNYCH PRAWDZIWYCH UROCZYSTOŚCIACH pojechał tam znowu JUŻ PO TERMINIE tylko po to żeby zamącić i zepsuć Tuskowi sukces? Odpowiedz Link Zgłoś