a może by tak kara śmierci w końcu

09.10.10, 22:10
wiadomosci.wp.pl/kat,1348,title,Zatrzymali-podejrzanego-o-makabryczne-zabojstwo-3-latka-i-jego-matki,wid,12742417,wiadomosc.html?ticaid=1b085

++++++++++++++++++++++++++++++++
bo ileż może być wyrozumiałości dla degeneratów i zboczeńców?
Ale nie, Tusk i Komorowski boją się UE i dupy nie ruszą. Bo boją się, że ich wyrzucą z tej Europy całej.
Kretyni jedni, Polska zbyt dużym krajem jest aby kłaniac się pedziom z UE. To oni mają przed nami kłaniać się, jak było za śp. PP Kaczyńskiego, a nie my ich słuchać.
Nam potrzebny jest nowy Albert Pierrepoint, bo inaczej porządku nie będzie właśnie.
    • absztyfikant Re: a może by tak kara śmierci w końcu 09.10.10, 22:58
      Nic o dowodach, ze to on rzeczywiscie zabi na razie nic nie znalazlem, ale przyjmijmy na potrzemy twego apelu, ze to on zabil.

      Kiedys bylem przeciwnikiem kary smierci, ale dwa wydarzenia, kiedy sam cudem uniknalem smierci, otworzyly mi oczy i popieram twoj apel w wcalej rozciaglosci... wlasnie.
      • gini Re: a może by tak kara śmierci w końcu 09.10.10, 23:05
        Powinna byc tym bardziej, ze latwiej teraz udowodnic wine na podstawie testow ADN.Tylko, ze ta pomerdana poprawnosc polityczna i prawa czlowieka bronia praw zbrodniarzy a nie ofiar.
        • gini Re: a może by tak kara śmierci w końcu 09.10.10, 23:14
          https://itorrent.net.pl/obrazki/2010-05-01/rmvbusters_36429.jpgPrzeciez on ma udowodnione czarno na bialym spoleczenstwo placilo najpierw za ciagnacy sie latami proces, za ochrone dla tego zbrodniarza , a teraz placi za jego utrzymanie.
          Kilka lat temu, pokazali film w belgijskiej telewizji z wiezzienia, z jego celi, w ktorej mial komputer, bo sie do procesu, niby przygotowywal, i kuchn,ie w tej celi prowadzil wegetarianska.Teraz pewnie tez, coz ofiary placa na zbrodniarzy.A jeszcze jakies pomerdany Srody beda urzadzac protesty, ze wiezniowie maja za ciasno w celach.
          A ich ofiaryu pod ziemia to pewnie maja wygodnie.
          Basta!
          • absztyfikant Re: a może by tak kara śmierci w końcu 10.10.10, 00:31
            To nie jest ten slynny pedofil, ktory zwial z pierdla?
    • qwardian Re: a może by tak kara śmierci w końcu 09.10.10, 23:17
      Albo takie cele, z których w przeciągu krótkiego czasu żywym się nie wychodzi. Cele więzienne specjalnej troski. Podobał mi się przypadek Simona Mola.
      • gini Re: a może by tak kara śmierci w końcu 09.10.10, 23:28
        qwardian napisał:

        > Albo takie cele, z których w przeciągu krótkiego czasu żywym się nie wychodzi.
        > Cele więzienne specjalnej troski. Podobał mi się przypadek Simona Mola.

        Nie znam o co biega polisham tlumacz szybko albo jeszcze predzej)))
    • hansgrubber Re: a może by tak kara śmierci w końcu 10.10.10, 00:09
      Popieranie kary śmierci jest popieraniem zabójstwa. Jesteście po stronie tego pana co zabił dziecko i matkę.
      • pikrat Re: a może by tak kara śmierci w końcu 10.10.10, 00:15
        A ja uważaqm, że kara smierci powinna być orzekana i wykonywana, ale tym samy sprzeciwiam sie nauczaniu Wielkiego Polaka Jana Pawła II. To ogromny dylemat.
      • absztyfikant Re: a może by tak kara śmierci w końcu 10.10.10, 00:26
        Jestes ofiara katolickiego nauczania Hansik, choc nim gardzisz. Gdybys znal hebrajski to bys wiedzial, ze w dziesieciu przykazaniach jest "nie morduj", a nie "nie zabijaj".

        W Bereszit (Księga Rodzaju) (9:6) czytamy: "Kto rozlewa krew człowieka - tego krew będzie rozlana przez człowieka. Bo (Bóg) człowieka uczynił według istoty Boga."
        • hansgrubber Re: a może by tak kara śmierci w końcu 10.10.10, 00:35
          A jaka jest różnica między mordowaniem a zabijaniem? Znawco. smile
        • hansgrubber Re: a może by tak kara śmierci w końcu 10.10.10, 00:49
          Nie szafowałbym zasadą "ząb za ząb", bo to wyrok na izraelskich żołnierzy działających w czasie operacji "Płynny ołów". A w popularniejszej części Biblii jak wiadomo są smakowite ( choć raczej nieprawdziwe ) cytaty wskazujące winnych śmierci Chrystusa. Nie sądziłem, że w pokrętny sposób, ale popierasz Holokaust. smile
          • absztyfikant Re: a może by tak kara śmierci w końcu 10.10.10, 01:02
            Na mnie wypisuj co chcesz, ale od chlopakow sie odp....
            izrael.org.il/terroryzm/783-rakietowy-ostrzal-izraela-bilans.html

            Podążając za tym tokiem myślenia, dojdziemy do wniosku, ze nie można przekonać złodzieja o niedopuszczalności kradzieży odbierając mu ukradzione pieniądze, ani porywacza o niemoralności jego czynu przez porwanie go, czyli uwięzienie.

            Prawdziwy pokój nie może być oparty na niesprawiedliwości. Dlatego więc choć Talmud nie pozwala na zabicie niewinnego człowieka, aby ocalić swoje życie – przyznaje prawo do obrony własnego życia i wystąpienia przeciwko temu, kto chciałby nam życie niesprawiedliwie odebrać. „Tego, kto przychodzi cię zabić, zabij pierwszy„ (Sanhedryn 72a).

            Tora zakazuje morderstwa, a więc Talmud – konsekwentnie – zakazuje odebrania komukolwiek życia w sytuacji, gdy poprzez zamordowanie niewinnego człowieka moglibyśmy ocalić własne życie. Wtedy ostrze miecza trzeba skierować przeciw temu, kto wydaje rozkaz morderstwa.

            Samo słowo "wojna" nie mówi nam nic o etycznym sensie i konsekwencjach użycia tego słowa, jeżeli nie poznamy kontekstu, w którym to słowo się znalazło.

            Wojna może atakować świętość ludzkiego życia, ale może też jej bronić. Żadna wojna nie jest wojną pożądaną, ale są wojny sprawiedliwe, nawet wojny bezwzględnie konieczne – na przykład i przede wszystkim wojna w obronie życia ludzi niewinnych.


            "Nie możecie przyjmować żadnego okupu za życie zabójcy, który winien jest śmierci. Musi zostać zabity." (Bemidbar/Księga Liczb 35:31)

            "Jeżeli ktoś zamierzał zabić podstępnie swojego bliźniego, to nawet od Mojego ołtarza zabierzesz go na śmierć" (Szemot/Księga Wyjścia 21:14).
            • hansgrubber Re: a może by tak kara śmierci w końcu 10.10.10, 19:24
              Nic nie muszę wypisywać bo Ty sam się obrażasz, najpierw powołując się na starotestamentowa zasadę, a potem szukając wyjątków dla izraelskich morderców. Zabijanie niewinnych jest morderstwem - a w Gazie zginęli głównie niewinni, skoro jesteś taki koszerny w rozumowaniu to sam poszukaj "izraelskich chłopców", bohaterów strzelających do kobiet i dzieci.
      • hordol pie...sz od rzeczy 10.10.10, 07:27
        kara smierci to nie nieuchronne deus ex machina zawsze wszedzie i dla każdego.
        to tylko ostrzezenie od spoleczeństwa dla potencjalnego mordercy " chcesz zabić? więc wiedz,że i ty możesz zostać zabity"
        wybór należy do niego...
      • gini Re: a może by tak kara śmierci w końcu 10.10.10, 13:30
        hansgrubber napisał:

        > Popieranie kary śmierci jest popieraniem zabójstwa. Jesteście po stronie tego p
        > ana co zabił dziecko i matkę.

        A ty uwazasz, ze ktos kto odbiera zycie innym z premedytacja, to nie powinien sie liczyc z tym, ze jemu tez mozna zycie odebrac?
        Tak jest popieram zabijanie, tych, ktorzy zabijaja.
        • hansgrubber Re: a może by tak kara śmierci w końcu 10.10.10, 19:36
          Uważam, że nie. Wyjątkiem jest czas wojny, czy inna sytuację nadzwyczajna, ale nie o tym mówimy. Nie - choćby ze względu na sądowe omyłki.
          • hordol ????? 10.10.10, 21:32
            wyroko smierci w norymberdze były według ciebie błedem?
            • hansgrubber Re: ????? 10.10.10, 23:05
              To dosyc szczegolny przypadek. Ale myslę, że tak.
              • first.kanalia Re: ????? 10.10.10, 23:10
                hansgrubber napisał:

                > To dosyc szczegolny przypadek. Ale myslę, że tak.

                Tak, wspaniale Hansiu, mozna bestialsko mordowac ludzi, i dozyc sobie spokojnej starosci, piszac pamietniki, bo oszolomstwo sie oburza na kare smierci.
                • hansgrubber Re: ????? 10.10.10, 23:16
                  "Oszołomstwo" jest przeciw zabijaniu. Zwłaszcza, że odpowiedzialność za zbrodnie jest by tak rzec dyskusyjna, Goering nikogo nie mordował, zabijali jego podwładni, a inni przyzwalali czy pomagali. Dlaczego ich nie zabić? I co z opowiedzialnością Amerykanów za Hiroshimę? smile
                  • first.kanalia Re: ????? 10.10.10, 23:28
                    hansgrubber napisał:

                    > "Oszołomstwo" jest przeciw zabijaniu. Zwłaszcza, że odpowiedzialność za zbrodni
                    > e jest by tak rzec dyskusyjna, Goering nikogo nie mordował, zabijali jego podwł
                    > adni, a inni przyzwalali czy pomagali. Dlaczego ich nie zabić? I co z opowiedzi
                    > alnością Amerykanów za Hiroshimę? smile

                    Ja pisze ogolnie , oszolomstwo jest przeciw za bijaniu zbrodniarzy, mordercow.
                    Ja cie przepraszam jak ja komus zlece zabicie kogos to co nie bede ponosila zadnej odpowiedzioalnosci?

                    Nie manipuluj mi tu z Hiroszima, chodzi o kare smierci dla zbrodniarzy, wlasnie wyjatkowo brutalnych zbrodniarzy,.
                    • hansgrubber Re: ????? 11.10.10, 00:37
                      1. Nie manipuluję a pytam. smile Widać masz klopot z odpowiedzią.
                      2. Zlecę a zabije to też nie to samo. smile I ani przez chwilę nie mówiłem o braku odpowiedzialności.
                      • first.kanalia Re: ????? 11.10.10, 00:43
                        hansgrubber napisał:

                        > 1. Nie manipuluję a pytam. smile Widać masz klopot z odpowiedzią.
                        > 2. Zlecę a zabije to też nie to samo. smile I ani przez chwilę nie mówiłem o braku
                        > odpowiedzialności.

                        Wiec sam sobie odpowiediales, Goering kazal zabijac wiec za to zostal skazany na kare smierci.

                        Dutrouxw zabijal sam, i tez powinien zostac skazany na kare smierci, a tak rodziny ofiar utrzymuja go jeszcze w wiezieniu z podatkow.
                        • hansgrubber Re: ????? 12.10.10, 14:19
                          Zabicie mordercy jest zabiciem. Proste.
    • pro100 Re: a może by tak kara śmierci w końcu 10.10.10, 06:53
      perla napisał:


      > bo ileż może być wyrozumiałości dla degeneratów i zboczeńców?
      > Ale nie, Tusk i Komorowski boją się

      że zadyndają?
      www.youtube.com/watch?v=-qGhY_Az2io&feature=player_embedded
    • polski_francuz Za kara 10.10.10, 08:30
      jest jest element odstraszania.

      Przeciw niej - pomylki sadowe. Do winnego dochodzi sie poprzez zmudna procedure sadowo-policyjna i pomylki sie zdarzaja.

      A jak sie juz kare wykona to pomylki nie mozna naprawic.

      A i w koncu, wiele zabojstw popelnianych jest w afekcie, przy emocjach niekontrolowanych. I przy takich emocjach, element odstraszania nie dziala. Wymaga on bowiem releksji, ktorej nie ma.

      Tak ze, ja jestem przeciw karze smierci.

      PF
      • hordol Re: Za kara 10.10.10, 08:47
        część zabójców kara smierci odstrasza, części nie(zwłaszcza tych zabijających w afekcie)
        ale w demokratycznych panstwach kara smierci stosowana byla raczej głównie dla okrutnych zabójstw z premedytacją(tych zaplanowanych a nie czynionych pod wpływem impulsu)
        a kwestia pomyłki sądowej?
        ryzyko ze stracisz zycie w wyniku pomyłki sądowej jest o niebo mniejsze niż to,że stracisz zycie w wyniku wypadku samochodowego,a przeciez z samochodu nie zamierzasz zrezygnować?
        osobiscie chetnie zaakceptują takie ryzyko pomyłki sądowej w stosunku do mojej osoby jesli kara smierci zostałaby przywrócona
        • rycho7 GUS preprowadzi empiryczna weryfikacje na zwolenni 10.10.10, 09:57
          hordol napisała:

          > ryzyko ze stracisz zycie w wyniku pomyłki sądowej jest o niebo mniejsze niż to,

          Proponuje legislatorowi przygotowac dane statystyczne poprzez eksperyment uczestniczacy z udzialem zwolennikow. Dane trzeba miec z zycia a nie z sufitu.

          > osobiscie chetnie zaakceptują takie ryzyko pomyłki sądowej w stosunku do mojej

          Jaki podac Twoj adres dla inspekcji pomylkowej?
          • hordol Re: GUS preprowadzi empiryczna weryfikacje na zwo 10.10.10, 10:54
            w 2005 w usa w wypadkach komunikacyjnych zgineło ok 42 tys osób.
            w roku tym wykonano także 60 wyroków smierci
            dane z zycia nie z sufitu.
            • rycho7 ja moge podejmowac decyzje o pomylkach sadowych 10.10.10, 12:37
              hordol napisała:

              > dane z zycia nie z sufitu.

              Dane nie na temat. Wazna jest ilosc pomylek sadowych na zwolennikach kary glownej. W 1937 roku Stalin przekonal glosujacych przeciwko wyborze Stalina na GenSeka dekapitujac ich. Przekonal skutecznie bo w nastepnym glosowaniu juz go wybrano. Dasz wiare?

              Ja jestem za referendum w podobnym stylu. Pomylkowo dekapitowac do slutku. Mylic sie jest rzecza ludzka za co moge z gory przeprosic takze Ciebie. Tylko daj mi szanse mylic sie bezkarnie tak jak sad zza parawanu Majestatu Rzeczykatobolszewickiej.
              • hordol Re: ja moge podejmowac decyzje o pomylkach sadowy 10.10.10, 17:04
                w sowietach stalin skazywał na smierc swoich(często wyimaginowanych) przeciwników politycznych,
                jak sądzisz ile było pomyłek sądowych wsród tych skazanych i straconych 60 osób w usa roku 2005 ?
                • rycho7 Re: ja moge podejmowac decyzje o pomylkach sadowy 10.10.10, 19:15
                  hordol napisała:

                  > jak sądzisz ile było pomyłek sądowych wsród tych skazanych i straconych 60 osób
                  > w usa roku 2005 ?

                  Wedlug mnie 60 pomyłek. Ja sie nie zgadzam z USAranskim systemem "prawa". Pomylic nalezy sie co do 2% najbogatszych.
                  • hordol Re: ja moge podejmowac decyzje o pomylkach sadowy 10.10.10, 21:30
                    eot
      • andrzejg Re: Za kara 10.10.10, 14:57
        polski_francuz napisał:

        > jest jest element odstraszania.
        >
        > Przeciw niej - pomylki sadowe. Do winnego dochodzi sie poprzez zmudna procedure
        > sadowo-policyjna i pomylki sie zdarzaja.
        >
        > A jak sie juz kare wykona to pomylki nie mozna naprawic.
        >
        > A i w koncu, wiele zabojstw popelnianych jest w afekcie, przy emocjach niekontr
        > olowanych. I przy takich emocjach, element odstraszania nie dziala. Wymaga on b
        > owiem releksji, ktorej nie ma.
        >
        > Tak ze, ja jestem przeciw karze smierci.
        >
        > PF

        Człowiek odnosi wszystko do siebie i w przypadku kary śmierci mamy przypadki:
        -jakby ktoś zamordował mojego bliskiego (szybko byłoby się za karą śmierci)
        -jakby pomyłka sądowa dotyczyła mnie osobiście, bądź bliskiej osoby (jestem pewien,że wszyscy byliby przeciw karze)
        -gdy sami spowodowaliśmy czyjąś śmierć....??? Jak ?

        Kara śmierci jest karą nieodwracalną i wątpię, aby zabójcy nosili ze soba Kodeks Karny i czytali go przed dokonaniem przestępstwa

        Suma sumarum, tak jak PF jestem przeciw.

        A.
      • hymenos Re: Za kara 10.10.10, 16:21
        polski_francuz napisał:

        > Przeciw niej - pomylki sadowe. Do winnego dochodzi sie poprzez zmudna procedure
        > sadowo-policyjna i pomylki sie zdarzaja.

        Przesiedzieć całe życie w wyniku pomyłki sądowej czyni jakś różnicę?

        >
        > A jak sie juz kare wykona to pomylki nie mozna naprawic.

        A w jaki sposób chciałbyś naprawiać 25 lat odsiadki za niewinność?

        >
        > A i w koncu, wiele zabojstw popelnianych jest w afekcie, przy emocjach niekontr
        > olowanych. I przy takich emocjach, element odstraszania nie dziala. Wymaga on b
        > owiem releksji, ktorej nie ma.

        Nie za każde morderstwo można orzec karę śmierci, podobnie jak nie za każde orzeka się dożywocie.

        >
        > Tak ze, ja jestem przeciw karze smierci.

        Jakie to politpoprawne.
        • polski_francuz Co nie? 11.10.10, 11:11
          "Przesiedzieć całe życie w wyniku pomyłki sądowej czyni jakaś różnicę?"

          Zycie w wiezieniu to jednak zycie, chociaz kiepskie. Smierc jest nieodwracalna. Zycie jest teroznica.

          "Nie za każde morderstwo można orzec karę śmierci, podobnie jak nie za każde orzeka się dożywocie."

          Nic to w meritum dyskusji nie zmienia. Orzekanie sadu moze byc mylne.

          "Jakie to politpoprawne"

          Niedobry zwyczaj etykietkowania. Zyd, pisowiec, pelowiak...wszystko mozna byle tylko uniknac zastanowienia sie i dyskusji bez uprzedzen.

          Odwrocmy to rozumowanie. Czy warto nie miec pewnych pogladow tylko dlatego by nie byc politpoprawnym? Tez glupie, co nie?

          PF
          • hasz0 _____bezczelne panowanie antyzasad i antywnioskow 11.10.10, 11:30
            Wniosek ma spelniać wymóg poprawności logicznej - i żadnej innej dodtakowo dookreślonej przymiotnikiem
            z reperturu przymiotników, podrzucanych przez LEWACTWO WPROST ze swego historycznego
            ZAKRWAWIONEGO HURTOWYMI EKSPERYMENTAMI śmietnika.

            Orzekanie sądu ma stosować procedury nieomylne - dlatego zgadzamy sie na uwolnienie bandyty, z powodu niewystarczajacych dowodów zbrodni, ktore w swietle przyszłych odkryć kryminalistyki moga być udowodnione!

            Wyzbycie sie prawa do uogólnień w publicytyce - jest dowodem skarlenia IQ.
            Albo chwytem umożliwiajacym ukrycie PATOLOGICZNEGO ZJAWISKA w atomizacji wnisokowania.

            Nie znalazłęm twej odpowiedzi na moją ostatnią ripostę - że bezczelnie panuję
            z pwodu zbytniej rutyny .nad chamstwem Forumowatym. Mógłyś Przyjacielu PF-ie podrzucić link albo skrót odp. z pamięci. Nie lubie mieć długów.
          • hymenos Re: Co nie? 11.10.10, 12:06
            polski_francuz napisał:

            > "Przesiedzieć całe życie w wyniku pomyłki sądowej czyni jakaś różnicę?"
            >
            > Zycie w wiezieniu to jednak zycie, chociaz kiepskie. Smierc jest nieodwracalna.
            > Zycie jest teroznica.

            Śmierci ofiary też nie odwrócisz. Przyżyć z więzienia również. 20-letnia odsiadka jest przeżyciem nieodwracalnym, podobnie jak śmierć. Użyłeś argumentu nieodwracalności. Nie wartościowałeś co lepsze. A argumentacja co lepsze dla przestępcy jest mocno watpliwa.


            >
            > "Nie za każde morderstwo można orzec karę śmierci, podobnie jak nie za każde or
            > zeka się dożywocie."
            >
            > Nic to w meritum dyskusji nie zmienia. Orzekanie sadu moze byc mylne.

            Zmienia. Wniosek jest taki, że skoro sąd jest omylny, należy przestać karać, bo nuż się sędzia pomyli. To nie tak, należy sądownictwo i orzekanie kar pozbawiać możliwości pomyłek a karę eliminacji ze społeczeństwa orzekać wyłącznie w sprawach nie podlegających dyskusji.


            >
            > "Jakie to politpoprawne"
            >
            > Niedobry zwyczaj etykietkowania. Zyd, pisowiec, pelowiak...wszystko mozna byle
            > tylko uniknac zastanowienia sie i dyskusji bez uprzedzen.

            Takie przyszło mi do głowy określenie. Dlaczego mam unikać określeń?

            >
            > Odwrocmy to rozumowanie. Czy warto nie miec pewnych pogladow tylko dlatego by n
            > ie byc politpoprawnym? Tez glupie, co nie?

            Nie chodzi o to, czy warto mieć. Nic takiego nie napisałem i nie sugerowałem. Rzecz w umieszczeniu prezentowanych poglądów w pewnym nurcie. To zwykle ułatwia dyskusje, gdyż skojarzenie z konkretną ideologią powoduje dopowiedzenie tych wszystkich rzeczy, które nie zostały powiedziane. Np Żyd, pisowiec czy peowiec używane jest zwykle w charakterze obelgi, gdy tymczasem określenie takie niesie ze sobą cały szereg informacji takich jak, socjalny charakter państwa (pis), liberalizm (PO), kultura i religia żydowska (Żyd). Politpoprawny to pewien nurt, który w imię równości nakazuje zacieranie różnic kulturowych, w imię zdobyczy cywilizacyjnych zakazuje orzekania kary śmierci. W takiej sytuacji wystarczy powiedzieć nie, nie wynika to z politpoprawności. Mnie to wystarczy.
            • hasz0 powieliłeś ma odpowiedz a na mnieBrutusie napadasz 11.10.10, 12:14
              jak Ci nie wstyd?
              Kiedy zaczniesz pisać posty biorąc Polske i Polakó w obronę przed szujowatymi sciemniaczami
              oczywistosci jakie kładę w sych postach niczym perły? Przed Wami!

              Pokaż no taki swój chociaz 1 post.
              Jeżeli nie wybierz sobie własciwe uogólnienie np.
              " Żyd, pisowiec czy peowiec uż
              > ywane jest zwykle w charakterze obelgi, gdy tymczasem określenie takie niesie z
              > e sobą cały szereg informacji takich jak, socjalny charakter państwa (pis), lib
              > eralizm (PO), kultura i religia żydowska (Żyd)."
              • hymenos Re: powieliłeś ma odpowiedz a na mnieBrutusie nap 11.10.10, 12:21
                Odpuść sobie.
            • polski_francuz Pomylki nieodwracalne 11.10.10, 15:21
              "20-letnia odsiadka jest przeżyciem nieodwracalnym, podobnie jak śmierć."

              Pomylki sa dosc czesto znajdowane juz po kilku latach odsiadki. Kiedy jeszcze nie ma nieodwracalnych zmian.

              "Wniosek jest taki, że skoro sąd jest omylny, należy przestać karać"

              Wniosek z omylnosci jest taki, zeby nie orzekac o smierci, ktora jest pomylka nieodwracalna. Inny wniosek, to zeby poprawic jego funkcjonowanie tak, by stal sie mniej omylny (np mniej spraw/sedziego/rok).

              "Dlaczego mam unikać określeń"

              Bo to zawsze zaweza dyskusje i ma, niepotrzebnie, osobisty charakter.

              PF




              • hymenos Pomylki nieodwracalne;odsiadki nie da się odwrócić 11.10.10, 15:48
                polski_francuz napisał:

                > "20-letnia odsiadka jest przeżyciem nieodwracalnym, podobnie jak śmierć."
                >
                > Pomylki sa dosc czesto znajdowane juz po kilku latach odsiadki. Kiedy jeszcze n
                > ie ma nieodwracalnych zmian.

                Przerwanie niezasłużonej odsiadki nie jest żadnym odwróceniem. Możesz jedynie mówić o rekompensacie. Sformułowanie "dość często" na odległość pachnie demagogią. Rozwiązaniem nie jest zaniechanie, a uzyskanie pewności, że niewinni ludzie nie będą trafiać do więzienia, a niesłusznie oskarżeni o morderstwo do celi śmierci.

                >
                > "Wniosek jest taki, że skoro sąd jest omylny, należy przestać karać"
                >
                > Wniosek z omylnosci jest taki, zeby nie orzekac o smierci, ktora jest pomylka n
                > ieodwracalna. Inny wniosek, to zeby poprawic jego funkcjonowanie tak, by stal s
                > ie mniej omylny (np mniej spraw/sedziego/rok).

                Wniosek jest taki, że nie należy się mylić a karę śmierci orzekać jedynie w sprawach niepodlegających dyskusji.

                > Bo to zawsze zaweza dyskusje i ma, niepotrzebnie, osobisty charakter.

                Jak sobie życzysz z zaznaczeniem, że moje okreslenie nie miało osobistego charakteru.
                • polski_francuz Uzyskanie pewnosci 11.10.10, 22:18
                  Cos mnie sie widzi, ze ty wierzysz ze w sadowniczo-prawniczo-politycznych sprawach mozliwe jest uzyskanie pewnosci.

                  W tym wypadku pewnosci do tego kto/dlaczego/jak dokonal mordu. I ze z te pewnoscia nalezy uznac, ze spoleczenstwo moze zabic podejrzanego o ten mord.

                  I tu sie kolego roznimy. Zadnej pewnosci nie ma. Ciala moze dac policja (wyniki, wyniki, szybko, szybko), sadownictwo (dobry adwokat winnego albo durny i wplywowy sedzia) itd, itp. Pewnosci nie ma i nie bedzie, bo ludzie sa omylni.

                  A smierc jest ostateczna. I nie nalezy z nia igrac.

                  PF
                  • hymenos Re: Uzyskanie pewnosci 12.10.10, 08:54
                    polski_francuz napisał:

                    > Cos mnie sie widzi, ze ty wierzysz ze w sadowniczo-prawniczo-politycznych spraw
                    > ach mozliwe jest uzyskanie pewnosci.

                    No, nie. Postawiłeś sprawę tak, jakby tej pewności nigdy osiągnąć się nie dało. W żadnym wypadku. Zasada obowiązująca w orzekaniu, to wszelkie wątpliwości należy roztrzygać na korzyść oskarżonego. Nigdy nie kwestionowałem tej zasady.

                    >
                    > W tym wypadku pewnosci do tego kto/dlaczego/jak dokonal mordu. I ze z te pewnos
                    > cia nalezy uznac, ze spoleczenstwo moze zabic podejrzanego o ten mord.

                    Ludzie zabijali się od zawsze. Nie będzie morderstw, społeczeństwo nie będzie musiało eliminować morderców. A zabójstwo już się dokonało, ofiara a raczej ofiary pozbawione zostały życia. Reszta, to jedynie konsekwencja wcześniejszych wydarzeń.

                    >
                    > I tu sie kolego roznimy. Zadnej pewnosci nie ma. Ciala moze dac policja (wyniki
                    > , wyniki, szybko, szybko), sadownictwo (dobry adwokat winnego albo durny i wply
                    > wowy sedzia) itd, itp. Pewnosci nie ma i nie bedzie, bo ludzie sa omylni.

                    Jeśli tak, to zrezygnujmy z latania, bo pilot może nas rozbić, z produkcji samochodów, bo to przyczyna tysięcy utrat życia, w ogóle z osądzania, bo nigdy pewności nie ma.

                    >
                    > A smierc jest ostateczna. I nie nalezy z nia igrac.

                    No właśnie, mordercy igrają ze śmiercią. Mają za nic ludzkie życie.
                    • rycho7 klamstwa Aftoriteta Obszczymurkowego 12.10.10, 09:02
                      hymenos napisał:

                      > Ludzie zabijali się od zawsze.

                      Bezczelnie klamiesz. Od zawsze nie wszystko bylo morderstwem.

                      Jeszcze 200 lat temu 80% dzieci nie dozywalo 5 roku zycia. Zabilaly je prawa natury. Jeszcze 200 lat temu starych rodzicow na przednowku wywozono na skraj lasu. Aby poradzili sobie sami.

                      Obecnie oba czyny sa zaliczane do morderstw poprzez zaniechanie. A ja jestem przeciwko genetycznemu samobojstwu ludzkosci. Wiec tworze nowa kategorie morderstwa popelnianego przez suwerena. Jestem za kara smierci dla suwerena. Moge byc nawet sadem ferujacym ta pomylke sadowa.
                      • hymenos Re: klamstwa Aftoriteta Obszczymurkowego 12.10.10, 09:24
                        rycho7 napisał:

                        > hymenos napisał:
                        >
                        > > Ludzie zabijali się od zawsze.
                        >
                        > Bezczelnie klamiesz. Od zawsze nie wszystko bylo morderstwem.

                        Wykaż kłamstwo. Jak na razie to zwykła retoryka czy też demagogia.


                        >
                        > Jeszcze 200 lat temu 80% dzieci nie dozywalo 5 roku zycia. Zabilaly je prawa na
                        > tury. Jeszcze 200 lat temu starych rodzicow na przednowku wywozono na skraj las
                        > u. Aby poradzili sobie sami.

                        A co to ma do rzeczy???? Czy ja kwestionuje coś co ogólnie nazywa się postępem???? Nie bardzo wiem, co chcesz w ten sposób argumentować, przyjmuje zatem, że piszesz tak sobie a muzom.

                        >
                        > Obecnie oba czyny sa zaliczane do morderstw poprzez zaniechanie. A ja jestem pr
                        > zeciwko genetycznemu samobojstwu ludzkosci. Wiec tworze nowa kategorie morderst
                        > wa popelnianego przez suwerena. Jestem za kara smierci dla suwerena. Moge byc n
                        > awet sadem ferujacym ta pomylke sadowa.

                        No jesteś za czymś tam. Co niby z tego ma wynikać????
                        • rycho7 Re: klamstwa Aftoriteta Obszczymurkowego 12.10.10, 09:40
                          hymenos napisał:

                          > Wykaż kłamstwo.

                          Jezeli ZECHCESZ to przeczytasz to co napisalem, zrozumiesz, przyjmiesz do wiadomosci.

                          Jezeli NIE ZECHCESZ to to musisz sie uzbroic w cierpliwosc. Dekapitowac bede w momencie korzystnym dla mnie.

                          Ze wzgledu na pamiec handlu niewolnikami kara za gwalt dziewicy chlopki byla trzykrotnie wyzsza pienieznie niz za zabicie chlopa. Tak jak proporcja cen na rynku niewolnikow. Oczywiscie zabicie handlarza niewolnikami bylo gorsze od zdrady stanu, chociaz bylo wlasnie zdrada stanu.
                          • hymenos Re: klamstwa Aftoriteta Obszczymurkowego 12.10.10, 09:56
                            rycho7 napisał:

                            > Jezeli ZECHCESZ to przeczytasz to co napisalem, zrozumiesz, przyjmiesz do wiado
                            > mosci.

                            Przeczytałem, zrozumiałem tak, jak moje IQ mi pozwoliło. Nadal twierdzę, że kwestia umieralności ma się do poruszanego tematu jak pięść do nosa.

                            > Ze wzgledu na pamiec handlu niewolnikami kara za gwalt dziewicy chlopki byla tr
                            > zykrotnie wyzsza pienieznie niz za zabicie chlopa. Tak jak proporcja cen na ryn
                            > ku niewolnikow. Oczywiscie zabicie handlarza niewolnikami bylo gorsze od zdrady
                            > stanu, chociaz bylo wlasnie zdrada stanu.

                            Prawo ewoluuje, podobnie jak wiele innych rzeczy.
                            • rycho7 Re: klamstwa Aftoriteta Obszczymurkowego 12.10.10, 10:05
                              hymenos napisał:

                              > kwestia umieralności

                              Kiedys bylo Bog dal, Bog wzial.

                              Obecnie musi zawsze byc winny za "umieralnosc". Do tego stopnia, ze za moje pieniadze z podatkow, skladek i innych danin chca odszkodowan, za bezradnosc lekarzy, pomawiana jako blad.

                              Dziwie sie, ze jeszcze tolerujesz bezczynnosc Inkwizycji podpaskowej zaniechujacej palenia na stosie za zaplodnione jaja nie zagniezdzone w macicy w mysl ateistycznego kultu praw natury.

                              > tak, jak moje IQ mi pozwoliło

                              Mnie wystarcza inteligencja. Wspolczynnik policz sobie w milach morskich bez prostowania wezlow.
                              • hymenos Re: klamstwa Aftoriteta Obszczymurkowego 12.10.10, 10:19
                                rycho7 napisał:

                                > Dziwie sie, ze jeszcze tolerujesz bezczynnosc Inkwizycji podpaskowej zaniechuja
                                > cej palenia na stosie za zaplodnione jaja nie zagniezdzone w macicy w mysl atei
                                > stycznego kultu praw natury.

                                To jest kompletny odjazd... od tematu.
                                • rycho7 wyzszosc prawa naturalnego nad boskoscia Jezusa 12.10.10, 12:25
                                  hymenos napisał:

                                  > To jest kompletny odjazd... od tematu.

                                  Tematem jest karanie kara smierci. Karze sie winnych. Z braku surowca do przerobu rozszerza sie krag naruszajacych prawo. A zawlaszczacze semantyczni udaja, ze nie wiedza o co chodzi, ze nie na temat.

                                  Pisze o karanu kara smierci nieomylnie pozbywajacych sie ciaz zyc nienarodzonych poprzez nie zagniezdzenie w macicy przy pomocy kuglarstw natury na pasku ateistycznych szatanow.

                                  Chyba my szatany wiemy co slyszymy z ust religiantow?
                                  • hasz0 karzesz Boga za swej zyg nieudane niezagnieżdżenie 12.10.10, 12:39
                                    co uwolniło by Go od teg PARANOICZNEGO
                                    bezrozumnego KRYTYKANCTWA
                                    - dowodzącego,
                                    żę stworzył Ci tym samym warunki do wykorzystywania WOLNEJ WOLI
                                    jaką Cie w swej dobroci i miłości obdarzył?

                                    I co jest jednocześnie dowodem na jego istnienie bo gdyby tak zneinacka Ci sie ukazał
                                    osobiście, jak to często gęsto tępacko i infantylnie sobie używasz w antydowodzeniu,
                                    to tak bys sie wystraszył, ze ODEBRAŁ BY CI NIECHCACY ten wielki DAR WOLNEJ I NIEPRZYMUSZANEJ WOLI............ktorej to tak niesprawiedliwie i niebosko
                                    a nawet po bolszewicko-sowiecku ODMAWIACIE Sw. Pamieci pilotom polskim!

                                  • hymenos Re: wyzszosc prawa naturalnego nad boskoscia Jezu 12.10.10, 13:10
                                    Tak bełkotliwy tytuł nadałeś wpisowi, że nie wiem w czym rzecz. Do tej pory nie spotkałem nikogo, kto w sposób jasny i zrozumiały wytłumaczyłby, co to są te prawa naturalne. Boskość Jezusa to określenie czytelne dla tych, którzy w ową boskość wierzą.

                                    rycho7 napisał:

                                    > Tematem jest karanie kara smierci. Karze sie winnych.

                                    Dokładnie. I na tym należało skończyć.

                                    > Z braku surowca do przero
                                    > bu rozszerza sie krag naruszajacych prawo.

                                    A to już jest zbyteczna i nieprawdziwa propagacja. "Krąg" przestępstw, za który grozi najwyższy wymiar kary zmniejszał się a nie rozszerzał.
                  • rycho7 przejsciowe wstrzymanie kary smierci 12.10.10, 08:54
                    polski_francuz napisał:

                    > mozliwe jest uzyskanie pewnosci.

                    Ja sadze, ze mozliwe jest uzyskanie konsensusu. Wszyscy zgodza sie z niezbednoscia kary smierci. Wszyscy takze zgodza sie na wstrzymanie orzekania kary smierci do czasu uzyskania pewnosci osiagania pewnosci.

                    > A smierc jest ostateczna. I nie nalezy z nia igrac.

                    Ogladalem kiedys audycje, w ktorej rosyjscy wiezniowie z kolonii karnej byli za kara smierci zamiast umierania na raty przez dziesiatki lat. Ci akurat w osiagniecie pewnosci po prostu nie wierza. Tacy akurat mieli wybor byc zastrzelonym przez milicje przy probie zatrzymania.
    • rycho7 wystarczy zaczODegzekucji zwolennikow kary śmierci 10.10.10, 09:51
      wystarczy zaczac od egzekucji zwolennikow kary śmierci

      perla napisał:

      > bo ileż może być wyrozumiałości dla degeneratów i zboczeńców?

      W pelni sie z Toba zgadzam. Dekapitacja lekiem na slepote funkcjonalna sadowych "pomylek".

      Na listach z podpisami zwolennikow kary smierci zbierac potwierdzone adresy dla szwadronow prezentow pod choinke. Spieprzaj Died Moroz.
    • rusek11 Re: a może by tak kara śmierci w końcu 10.10.10, 10:52
      taktak, razem z wrozda na siedziach, policjantach i lawnikach.
      he
    • polazrski Re: a może by tak kara śmierci w końcu 10.10.10, 20:17
      Zabierz sie najpierw pierdla za prezesa, a potem strzelaj do wybranych.
    • qwardian Re: a może by tak kara śmierci w końcu 10.10.10, 20:58

      gini 09.10.10, 23:28

      > Nie znam o co biega polisham tlumacz szybko albo jeszcze predzej)))

      Simon Mol, który był nosicielem HIV był całkiem sprawny i aktywny, po umieszczeniu go w więzieniu nie pociągnął długo i jest tajemnicą strażników co spowodowało ten stan, może szeroko otwarte okno w zimowe dni i zapalenie płuc. Z pewnością nie dostał koktailu który utrzymuje tych ludzi przy życiu do późnej starości.

      Inna opcja jest stara jak świat. Przekupuje się dożywotnio skazanego obietnicą dostarczania papierosów, a ten załatwi w więzieniu kogo trzeba. Z braku kary śmierci w więzieniach dla dożywotnio skazanych dominuje licytacja. Strażnicy podrzucą już tam kogo trzeba i nawet jeżeli oficjalnie nie ma kary śmierci, kto dokonał strasznych zbrodni umiera szybko i bez rozgłosu, bez ceregieli ze strony więziennych władz. Tak zakończył np. Jeffrey Dahmer....
      • first.kanalia Re: a może by tak kara śmierci w końcu 10.10.10, 21:05
        Niestety u nas Dutroux siedzi oddzielnie .
    • jola.iza1 Re: a może by tak kara śmierci w końcu 11.10.10, 12:52
      Bzdury piszesz,Perla.
      Zboczeńców i degeneratów jakaś wyimaginowana kara nie odstraszy, patrz historia ludzkości.
      Kara śmierci.to nie jest kara, to zwykła zemsta z bezsilności.
      • gini Re: a może by tak kara śmierci w końcu 11.10.10, 13:10
        Wszystkich napewno nie odstraszy, a jezeli juz zabijaja, to czemu trzymac ich przy zyciu, i jeszcze na nich lozyc.
        • hasz0 zwrócę TYLKO uwage na sprzcznosc wg IQ>0 11.10.10, 13:21

          Bzdury piszesz,Perla.
          Zboczeńców i degeneratów jakaś wyimaginowana kara nie odstraszy, patrz historia ludzkości.
          Kara śmierci.to nie jest kara, to zwykła zemsta z bezsilności.

          ____________________________________________________
          Widzę BEZSILNOSĆ ale w argumentacji. Typowe u pewnej mniejszości
          która przyciśnieta do muru...NIGDY NIE PRZEPROSI ..ale zamiast....jezeli nie jest w bezpośredniej bliskości z ochroną i w dodatku anonimowa...
          _____________________________________________________


          Kara to odpłata. Spłeczeństwo za atak na społeczeństwo.
          Ani sąd ani kat nie kieruje sie...."mściwością" afektem ale literą prawa i poczuciem obowiazku wykonanego przyzwoicie bez krętactwa kaie cechuje pzrestępce i zbrodniarza.
          • hasz0 Re: zwrócę TYLKO uwage na sprzcznosc wg IQ>0 11.10.10, 13:26
            SPołeczeństwo jak i państwa nie mają uczuć typu...afekt...zemsta...
            jak nam sugerują językiem PR namietnie starsi w faryzejstwie albo jakieś mniejszości..


            MAJA TYLKO INTERESY....jak ONI!
      • hymenos Re: a może by tak kara śmierci w końcu 11.10.10, 13:18
        jola.iza1 napisała:

        > Bzdury piszesz,Perla.
        > Zboczeńców i degeneratów jakaś wyimaginowana kara nie odstraszy, patrz historia
        > ludzkości.
        > Kara śmierci.to nie jest kara, to zwykła zemsta z bezsilności.
        >

        No, ale Perła nic o odstraszaniu nie napisał. Napisał za to o wyrozumiałości dla degeneratów i zboczeńców. Kara śmierci jest przede wszystkim fizyczną eliminacją zdegenerowanych i pozbawionych wszelkich zasad morderców.
      • t_ete Jola.iza1 13.10.10, 10:58
        jola.iza1 napisała:

        > Kara śmierci.to nie jest kara, to zwykła zemsta z bezsilności.

        To prawda. Jestem przeciwna karze smierci.
        A na marginesie : zdumiewa mnie ze czesto ludzie ktorzy wznosza hasla 'obrony zycia' - sa jednoczesnie zwolennikami kary smierci. Bronia prawa do zycia zaplodnionej komorki - ale twardo chca zycia pozbawic czlowieka - uznajac ze na dalsze zycie nie zasluguje ...

        tete

        • gini Re: Jola.iza1 13.10.10, 11:03
          t_ete napisała:

          > jola.iza1 napisała:
          >
          > > Kara śmierci.to nie jest kara, to zwykła zemsta z bezsilności.
          >
          > To prawda. Jestem przeciwna karze smierci.
          > A na marginesie : zdumiewa mnie ze czesto ludzie ktorzy wznosza hasla 'obrony z
          > ycia' - sa jednoczesnie zwolennikami kary smierci. Bronia prawa do zycia zaplo
          > dnionej komorki - ale twardo chca zycia pozbawic czlowieka - uznajac ze na dals
          > ze zycie nie zasluguje ...
          >
          > tete
          >

          No tak normalne taki Dutroux , jak najbardziej zasluguje na zycie, kocha zwierzatka, wegeterianinem jest, nawet w wiezieniu sam przyrzadza sobie posilki, podczas gsy jego ofiary, dwie male dziewczynki, umarly z glou i pragnienia, gwalcone przez niego.
        • hymenos T_ete 13.10.10, 11:13
          t_ete napisała:

          > jola.iza1 napisała:
          >
          > > Kara śmierci.to nie jest kara, to zwykła zemsta z bezsilności.
          >
          > To prawda. Jestem przeciwna karze smierci.

          Czyż nie jest tak, że wsadzanie do więzienia notorycznego złodzieja to zwykła zemsta z bezsilności albo umieszczanie na długie lata w więzieniu pedofila to również wyraz zwykłej bezsilności? Prawda nie może polegać na ubieraniu faktów w słowa, które akurat najbardziej nam pasują.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja