PO robi z nas Pstrowskich

15.10.10, 15:12

Po przewałkach ze świętem jakiś tam bajkowych króli, następny kwiatek – wszystkie święta, przypadające w dniu roboczym mamy odpracowywać w soboty.

www.zyciewarszawy.pl/artykul/523711_Wiecej_pracy_za_te_same_pieniadze.html

Nie wiem, czy gdzieś w cywilizowanym kraju tak się dzieje. Polacy to jednak naród niewolników, we Francji już byłyby miliony ludzi na ulicach, u nas poparcie dla pomysłodawców rośnie.
    • hordol Re: PO robi z nas Pstrowskich 15.10.10, 17:47
      powiedziałem o tym dzis w pracy kilku osobom. zero reakcji, zdziwienia , oburzenia czy jakichkolwiek emocji.skadinąd wiem ze dosyc ciezko pracuja za niewielkie pieniądze

      • ewa8a Re: PO robi z nas Pstrowskich 15.10.10, 18:03
        Mnie dziwi cisza wokół tego pomysłu, żadnych zapowiedzi zmian, debat telewizyjnych, opozycja milczy, związkowcy też. Zajmuje się tym senat, czyli, że zaakceptował sejm. Kiedy ? Na FK pokazało się kilka wątków na ten temat i wszystkie zniknęły, a przecież temat jak najbardziej polityczny i polski. Gdybym tego nie przeczytała w Rzeczpospolitej, pomyślałabym, że to kiepski dowcip.
        • hordol Re: PO robi z nas Pstrowskich 15.10.10, 18:10
          mała zmiana przepisów i powstaje dodatkowo 7-8 dni pracy w roku. media milcza, związki milczą a jak ci powiedzialem ludzie też milczą.jest im to obojetne
          może rzeczywiscie słusznie i sprawiedliwie dostajemy od opatrznosci rekami tuska tylko to, i nic nad to, na co zaslugujemy?
          • ewa8a Re: PO robi z nas Pstrowskich 15.10.10, 18:16
            Tusk powinien być wywieziony na taczce, a tymczasem im więcej zapowiedzi podnoszenia podatków i zabierania ulg, tym poparcie rośnie. Żyjemy w kraju idiotów.
            • hordol Re: PO robi z nas Pstrowskich 15.10.10, 18:23
              rozumiałbym niektórych gdyby za te dodatkowe 56 godzin pracy otrzymali wiekszą pensje ale przeciez tak nie bedzie. kazdy z etatowych pracowników straci 7-8 dni dotychczas wolnych i tyle. i zero reakcji, zero opinii.
              • ariadna-enta Re: PO robi z nas Pstrowskich 18.10.10, 14:58
                od kilu dni śledzę tę zawziętą dyskusję
                na temat tego czy trzeba będzie odpracować te kilka dni świątecznych w soboty
                i tak mi się nasunęło,że ja znam wielu takich Pstrowskich
                bo niezależnie od wszystkiego polowa moich znajomych i tak w soboty pracuje
                i niekoniecznie sa to na przykład lekarze czy pielegniarki,albo policjanci
                ale ludzie róznych zawodów
                a ci co pracuja u prywaciarzy o wolnych sobotach mogą zapomnieć
                i to niezależnie co tam rząd postanowi i kto akurat jest przy władzy
                wiec troche mnie smieszy ta dyskusja
                • ewa8a Re: PO robi z nas Pstrowskich 18.10.10, 15:23
                  Twoi znajomi, jeśli nie są właścicielami firm w zamian za sobotę nie przychodzą do pracy w inny dzień tygodnia, albo dostają za to dodatkowe wynagrodzenie.
                  Bardzo, ale to bardzo śmieszne jest odpracowywanie świąt, przypuszczam, że cała Europa będzie zarykiwać się ze śmiechu. Jeszcze śmieszniejsze będzie np. wydłużenie dnia pracy do 10 godz., podwyższenie wieku emerytalne do 70 lat, skrócenie urlopu do 10 dni, lub w ogóle nie płacenie za niego, bo i z jakiej racji ? To czas, w którym się nie pracuje ! Też bym się śmiała, gdybym była bezrobotną, rencistką, emerytką lub gospodynią domową. A co mi tam !
          • perla ja gdy zobaczyłem co Tusk wyprawia to 15.10.10, 18:25
            zwolniłem się z pracy, polikwidowałem konta i karty płatnicze, i płacę oraz operuję tylko gotówką. Napisałem do naczelnika US pismo, że w związku z tym, iż jestem bezrobotny nie pobierający zasiłku to czy w PIT-cie mam wpisywać same zera. Nie dostałem odpowiedzi to i już 2 lata PIT-u nie składam. Wymeldowałem się z mieszkania i nie zameldowałem się nigdzie. Nie ma mnie dla rządu Tuskowego.
            Dom nie jest na mnie, auto nie jest na mnie, nie ma jak mi wręczyć wezwania jakiegoś, ani wyegzekwować mandatu. W hotelach melduję się na inne dane.
            Gdyby mi się jeszcze tak udało zlikwidować PESEL to zupełnie przestał bym istnieć.
            Ja przeczekam to totalne ogłupienie społeczne na punkcie tego drobnego kłamcy tow. Tuska.
            A uncja złota bije rekordy na rynkach. smile I ja to wiedziałem dużo wcześniej gdy zobaczyłem, że Żydzi zaczynają skupować. Bo gdy rządzą w Europie Tuski, to trzeba iść w złoto, bo tacy jak on rozpirzą wszystko, a z ludzi zrobią posłusznych niewolników. Zawsze trzeba sobie coś zostawiać i działać przeciwnie do większości.
            Jedni żrą odpadki a inni latają, co ryzykowne jest, ale człowiek wie, że przynajmniej sobie polatał właśnie.

            www.youtube.com/watch?v=VCH6n-OGSJA
            • hordol Re: ja gdy zobaczyłem co Tusk wyprawia to 15.10.10, 18:34
              mam zloty zegarek ruski. nosilem ale szybko wysiadł bo nie mial uszczelek jak mi powiedział zegarmistrz. nie wiesz po ile chodzi teraz "złom" złota u jubilerów?
              big_grin
              • perla Re: ja gdy zobaczyłem co Tusk wyprawia to 15.10.10, 22:25
                a to jest 585 czy 750, bo 900 nie podejrzewam smile))
                Jak ruskie to uważaj czy to nie jest 333. A być może przewałka nawet.
                Nie wiele dostaniesz jak sądzę.
                Jakieś grosze właśnie.
            • ewa8a Re: ja gdy zobaczyłem co Tusk wyprawia to 15.10.10, 18:35
              I to wszystko przez Tuska ????
              Za co w takim razie kupujesz markowe wody toaletowe ?
              • perla Re: ja gdy zobaczyłem co Tusk wyprawia to 15.10.10, 22:17
                ewa8a napisała:

                > Za co w takim razie kupujesz markowe wody toaletowe ?

                circa za drobną różnicę między tym co ma a tym co chce mieć.
                Jak się 2, no czasami 3 transakcje obróci miesięcznie 10 kilo złota mając średnio 5 zł na gramie zysku, to wychodzi... A zresztą, sama sobie oblicz właśnie.
    • snajper55 Skandal 15.10.10, 18:21
      ewa8a napisała:

      > Po przewałkach ze świętem jakiś tam bajkowych króli, następny kwiatek – w
      > szystkie święta, przypadające w dniu roboczym mamy odpracowywać w soboty.

      Inaczej mówiąc, wolne godziny dnia świątecznego przestaną się liczyć jako godziny przepracowane. No to rzeczywiście skandal. Bezczelna Platforma do godzin przepracowanych chce zaliczać jedynie godziny przepracowane !

      S.
      Polen, Polen, über alles! (pol. Polska jest najważniejsza!)
      • hordol Re: Skandal 15.10.10, 18:27
        tak wlasciwie niedziela to tez dzien swiateczny. trzeba wprowadzic zasade ze odpracowujemy ją w sobote.
        • ewa8a Re: Skandal 15.10.10, 18:33
          W sobotę nie możemy, bo odpracowujemy święto. Trzeba będzie wydłużyć dzień pracy. Najlepiej od wszchodu do zachodu słońca. A komu się nie podoba, tzn, że leń z niego śmierdzący.

          • hordol Re: Skandal 15.10.10, 18:43
            mysle ze polączenie zasady wydłuzenia dnia pracy w połaczeniu ze jedno swieto odpracowujemy w drugie swieto rozwiązałaby ten problem. gdyby było jeszcze jakies manko to mozna by nie placic emerytury przez pierwszy rok po osiagnieciu wieku emerytalnego
            • ewa8a Re: Skandal 15.10.10, 18:50
              hordol napisała:

              > mysle ze polączenie zasady wydłuzenia dnia pracy w połaczeniu ze jedno swieto
              > odpracowujemy w drugie swieto rozwiązałaby ten problem

              Znaczy się, że 1 maja odpracowujemy 3 maja, 3 maja w Boże Ciało itd. ? E... coś nie tak, kadry się pogubią. Można wszystkie święta skomasować i odpracować w jeden dzień. Dla mnie to chyba najlepsze rozwiązanie. Na samą mysl o pracy w soboty słabo mi się robi.
              • hordol Re: Skandal 15.10.10, 19:28
                policzmy- circa 7,5 dniówek rocznie X 35-40 lat pracy i robi sie robi sie dodatkowo ponad rok pracy. niezłe co? a jak jeszcze podwyzszy sie wiek emerytalny to ho ho
                • ewa8a Re: Skandal 15.10.10, 19:37
                  Można jeszcze nie ustalać zadnego wieku emerytalnego. Pracujmy do śmierci !
                  Snajper z pewnością to poprze.
          • rycho7 wzglednosc pomiaru czasu 15.10.10, 18:44
            ewa8a napisała:

            > Najlepiej od wszchodu do zachodu słońca.

            W sredniowieczu godziny mialy rozna dlugosc w zaleznosci od pory roku. Dzien pracy byl 8 godzinny od switu do zmierzchu. Bylo to wygodne w czerwcu gdy bylo duzo roboty w polu. W zimie staczalo czasu na dojenie.
            • hordol Re: wzglednosc pomiaru czasu 15.10.10, 18:52
              wyglada mi na to ze cie wydojono z mózgu choć pewnie uklad limbiczny wraz z pniem i mózdżkiem pozostał
              • ewa8a Re: wzglednosc pomiaru czasu 15.10.10, 18:56
                Przesadzasz. Jak na Rysia to był wyjątkowo rozsądny post.
                • rycho7 Re: wzglednosc pomiaru czasu 15.10.10, 19:04
                  ewa8a napisała:

                  > Jak na Rysia to był wyjątkowo rozsądny post.

                  Podzielilem sie moja wiedza o historii pomiaru czasu. Poglady mam ekstremalne jak moje doswiadczenie. Nie oczekuje, ze osiagne rzad dusz z takimi pogladami. Wystarczy mi, ze dusze przyblize do Boga, On sam rozpozna swoich. Dziele sie moja wiedza o historii idei i retoryki. Historia jest taka jaka jest. Tym gorzej dla faktow.
                  • hordol Re: wzglednosc pomiaru czasu 15.10.10, 19:14
                    retoryka to nie bełkot.
                    eot
                    • rycho7 kazda? 15.10.10, 19:19
                      hordol napisała:

                      > retoryka to nie bełkot.

                      Dopiero od erystyki zaczyna sie jazda bez trzymanki?
              • rycho7 a co Ci sie nie podoba? 15.10.10, 18:59
                hordol napisała:

                > wyglada mi na to ze cie wydojono z mózgu choć pewnie uklad limbiczny wraz z p
                > niem i mózdżkiem pozostał

                Szanuje Twoje poglady. A co Cie podekscytowalo i pozbawilo argumentow merytorycznych?
                • rycho7 Re: a co Ci sie nie podoba? 15.10.10, 19:10
                  rycho7 napisał:

                  > A co Cie podekscytowalo

                  Oczywiscie celowo, intencjonalnie sklamalem. Od switu do zmierzchu bylo oczywiscie 12 (nie 8) godzin. Zarowno w dzien jak i w nocy. Na tym polegal "zart". Inne "zarty" byly znacznie lepsze, szczegolnie z tym 13 "feralnym" miesiacem. Oraz kultem liczby 27.
                  • ewa8a Re: a co Ci sie nie podoba? 15.10.10, 19:18
                    Niekoniecznie, w okolicy 24 grudnia to 8 godzin.
                    • rycho7 Re: a co Ci sie nie podoba? 15.10.10, 19:38
                      ewa8a napisała:

                      > Niekoniecznie, w okolicy 24 grudnia to 8 godzin.

                      A w sredniowieczu bylo 12. Pracowano "dluzej".

                      Za to w czerwcu nie dluzylo sie oczekiwanie na Kupalnocke. Zaczynala sie od razu po pracy. No i trzeba bylo sie spieszyc.
        • snajper55 Re: Skandal 15.10.10, 20:27
          hordol napisała:

          > tak wlasciwie niedziela to tez dzien swiateczny. trzeba wprowadzic zasade ze od
          > pracowujemy ją w sobote.

          Niedziela nie jest płatna, więc nie trzeba jej odpracowywać. Święto w tygodniu na razie jest płatne jak dzień pracy.

          S.
      • ewa8a Re: Skandal 15.10.10, 18:28

        A co z niedzielami i płatnymi urlopami, Snajper ? Nie uważasz, że to przesada, by za nie płacić. Znasz jakiś europejski kraj, gdzie święta się odpracowuje ?
        • snajper55 Re: Skandal 15.10.10, 20:49
          ewa8a napisała:

          > A co z niedzielami i płatnymi urlopami, Snajper ? Nie uważasz, że to przesada
          > , by za nie płacić. Znasz jakiś europejski kraj, gdzie święta się odpracowuje ?

          Mamy pięciodniowy tydzień pracy a nie cztero-, czy trzydniowy. Obecnie święta powodowały, że ten pięciodniowy tydzień był teorią, a w praktyce tygodnie były krótsze mimo, że płacono, jakby były pięciodniowe.

          S.
    • rycho7 jedynie sluszne tradycje Sanacji 15.10.10, 18:39
      ewa8a napisała:

      > Po przewałkach ze świętem jakiś tam bajkowych króli, następny kwiatek – w
      > szystkie święta, przypadające w dniu roboczym mamy odpracowywać w soboty.

      Jak ciemny lud chce aby bylo jak zawzdy to ma. Przed 1939 nie bylo wolnych sobot. Chcesz to masz.
      • ewa8a Re: jedynie sluszne tradycje Sanacji 15.10.10, 18:45

        Ja osobiście nie chcę. Zresztą jestem rozliczana z efektów pracy.
      • hordol zapomniales dodać ze wolnych sobót 15.10.10, 18:45
        nie było także długo długo po 1945 roku.
    • pan.scan Czy mógłbym prosić o link 15.10.10, 19:26
      do senackich prac związanych z tą rewelacją? Ostatnia uchwalona ustawa sejmowa w/s zmian w kodeksie pracy dot. święta Trzech Król - cytuję:


      USTAWA z dnia 24 września 2010 r.
      o zmianie ustawy - Kodeks pracy oraz niektórych innych ustawŁ)
      Art. 1.
      W ustawie z dnia 26 czerwca 1974 r. - Kodeks pracy (Dz. U. z 1998 r. Nr 21, poz. 94, z późn. zm. ) w art. 130 po § 2 dodaje się § 21 w brzmieniu:
      „§ 21. Jeżeli zgodnie z przyjętym rozkładem czasu pracy święto przypada w dniu wolnym od pracy, wynikającym z rozkładu czasu pracy w przeciętnie pięciodniowym tygodniu pracy, to nie obniża ono wymiaru czasu pracy.".
      Art. 2.
      W ustawie z dnia 18 stycznia 1951 r. o dniach wolnych od pracy (Dz. U. Nr 4, poz. 28, z 1960 r. Nr 51, poz. 297, z 1989 r. Nr 29, poz. 154 oraz z 1990 r. Nr 28, poz. 159 i 160) w art. 1 w pkt 1 lit. b otrzymuje brzmienie:
      „b) 6 stycznia - Święto Trzech Króli,". Istotnie ustawa ta jest w Senacie, ale ten wystapił o zgodę Watykanu na wprowadzenie tego święta.
      wiadomosci.dziennik.pl/wydarzenia/artykuly/305236,wolne-w-swieto-trzech-kroli-to-watykan-zdecyduje.html


      W senacie jest również ustawa związana z wypowiedzeniem pracy w trakcie ciąży i urlopu w tym tacierzyńskiego. Więcej nic nie ma.
      Czyżby coś mi umknęło?
      • hordol Re: Czy mógłbym prosić o link 15.10.10, 19:31
        www.rp.pl/artykul/6,548948-Wiecej-godzin-w-pracy-za-te-same-pieniadze.html
        prosze-panie kolego smile
      • ewa8a Re: Czy mógłbym prosić o link 15.10.10, 19:32

        ,,Nowymi przepisami zajmie się wkrótce Senat'' -
        z podlinkowanego artykułu.
        • pan.scan Re: Czy mógłbym prosić o link 15.10.10, 19:42
          Tyle to ja wiem, bo linki z zasady czytuję.
          Zasada legislacyjna jest taka, że Senat zajmuje się ustawami przegłosowanymi przez Sejm. Jedyna ustawa zmieniająca kodeks pracy jaką przegłosował ostatnio Sejm (poprzednia była w czerwcu 2010) dotyczy ustawy o 3 Królach, poz 9 z linku orka.sejm.gov.pl/SQL.nsf/ustawyall?OpenAgent&6&75

          Treść przytoczyłem, ale niedowiarkom podaje raz jeszcze link:
          orka.sejm.gov.pl/proc6.nsf/ustawy/2992_u.htm

          Senat:
          www.senat.gov.pl/k7/dok/dr/spis20.htm
          poz. 994 - zwolnienie w czasie urlopu i poz.977 - Trzej Królowie.

          No to jak to jest z tymi Pstrowskimi?
          • hordol Re: Czy mógłbym prosić o link 15.10.10, 19:47
            tez sobie pomyslalem ze w takim wypadku ustawa musiałaby juz byc przepchnieta przez sejm. qui pro quo? klamstwo rzepy?
            może ta informacja to rodzaj sondy jaka często rząd ma zwyczaj wypuszczac?
            • pan.scan Re: Czy mógłbym prosić o link 15.10.10, 19:57
              A ja myślę, że pismakowi z Życia Warszawy (bo stąd link) wszystko się pomerdało w związku z tym,że przepadną święta przypadające w dzień ustawowo wolny od pracy.
              Wierszówka?
              • hordol Re: Czy mógłbym prosić o link 15.10.10, 20:03
                link jest z rzeczpospolitej
                • pan.scan Re: Czy mógłbym prosić o link 15.10.10, 20:09
                  Ten z wątku tytułowego?
                  www.zyciewarszawy.pl/artykul/523711_Wiecej_pracy_za_te_same_pieniadze.html
                  • ewa8a Re: Czy mógłbym prosić o link 15.10.10, 20:17
                    Tekst przekopiowany słowo w słowo z Rzepy, tej samej autorki. Aaki podał link do Rzepy, ja akurat z ŻW miałam pod ręką.
              • hordol Re: Czy mógłbym prosić o link 15.10.10, 20:19
                tresc ta sama autorka tez bo wydawca rp jak i zycia w-wy jest jeden.
                mam ochote napisac maila do tej pani z prosbą o wyjasnienia ale nie mogę odszukac jej adresu
          • ewa8a Re: Czy mógłbym prosić o link 15.10.10, 19:49
            Pytałeś o link do SENACKICH prac. Powyżej wyraziłam swoje zdumienie, że nic nie było słychać o tym, by sejm zamował się sprawą. Też tego nie rozumiem.
            • ewa8a Re: Czy mógłbym prosić o link 15.10.10, 19:55
              Być może nie czytałeś wszystkich postów w wątku, więc wzorem Hasza podlinkuję samą siebie :

              forum.gazeta.pl/forum/w,13,117597380,117602959,Re_PO_robi_z_nas_Pstrowskich.html
              • pan.scan Re: Czy mógłbym prosić o link 15.10.10, 19:58
                Również wzorem Hasza:
                forum.gazeta.pl/forum/w,13,117597380,117607167,Re_Czy_moglbym_prosic_o_link.html
                • ewa8a Re: Czy mógłbym prosić o link 15.10.10, 20:03
                  Oby. Mógł też - tu mniej optymistyczna wersja - pomylić senat z sejmem.
          • snajper55 Re: Czy mógłbym prosić o link 15.10.10, 20:35
            pan.scan napisał:

            > Tyle to ja wiem, bo linki z zasady czytuję.
            > Zasada legislacyjna jest taka, że Senat zajmuje się ustawami przegłosowanymi przez Sejm.

            Zwróć uwagę na fragment artykułu:

            "Posłowie chcą to zmienić."

            Więc może to jednak Sejm ma się tym projektem zająć ?

            S.
            • pan.scan Re: Czy mógłbym prosić o link 15.10.10, 20:44
              Tu są projekty wszystkich ustaw:

              orka.sejm.gov.pl/proc6.nsf/opisy/3478.htm

              A tu ostatni projekt rządowy:
              orka.sejm.gov.pl/projustall6.htm

              Skoro senat ma zająć się "wkrótce" to ustawa musi być uchwalona, albo co najmniej głosowana na najbliższym posiedzeniu sejmu.
      • snajper55 Już wiem 15.10.10, 20:44
        pan.scan napisał:

        > do senackich prac związanych z tą rewelacją? Ostatnia uchwalona ustawa sejmowa
        > w/s zmian w kodeksie pracy dot. święta Trzech Król - cytuję:
        >
        >
        > USTAWA z dnia 24 września 2010 r.
        > o zmianie ustawy - Kodeks pracy oraz niektórych innych ustawŁ)
        > Art. 1.
        > W ustawie z dnia 26 czerwca 1974 r. - Kodeks pracy (Dz. U. z 1998 r. Nr 21, poz
        > . 94, z późn. zm. ) w art. 130 po § 2 dodaje się § 21 w brzmieniu:
        > „§ 21. Jeżeli zgodnie z przyjętym rozkładem czasu pracy święto przypada w
        > dniu wolnym od pracy, wynikającym z rozkładu czasu pracy w przeciętnie pięciod
        > niowym tygodniu pracy, to nie obniża ono wymiaru czasu pracy.".
        > Art. 2.
        > W ustawie z dnia 18 stycznia 1951 r. o dniach wolnych od pracy (Dz. U. Nr 4, po
        > z. 28, z 1960 r. Nr 51, poz. 297, z 1989 r. Nr 29, poz. 154 oraz z 1990 r. Nr 2
        > 8, poz. 159 i 160) w art. 1 w pkt 1 lit. b otrzymuje brzmienie:
        > „b) 6 stycznia - Święto Trzech Króli,". Istotnie ustawa ta jest w Senacie
        > , ale ten wystapił o zgodę Watykanu na wprowadzenie tego święta.
        > wiadomosci.dziennik.pl/wydarzenia/artykuly/305236,wolne-w-swieto-trzech-kroli-to-watykan-zdecyduje.html
        >
        >
        > W senacie jest również ustawa związana z wypowiedzeniem pracy w trakcie ciąży i
        > urlopu w tym tacierzyńskiego. Więcej nic nie ma.
        > Czyżby coś mi umknęło?

        To właśnie o ten projekt chodzi. A konkretnie o Art. 1.

        Święto nie będzie już obniżać wymiaru czasu pracy, a więc nie będzie traktowane jak dzień przepracowany.

        S.
        • hordol Re: Już wiem 15.10.10, 21:02
          czyli jakie praktyczne reperkusje tej ew. ustawy? takie jak w artykule /rzepa/zycie
          • snajper55 Re: Już wiem 15.10.10, 21:32
            hordol napisała:

            > czyli jakie praktyczne reperkusje tej ew. ustawy? takie jak w artykule /rzepa/zycie

            Teoretycznie jest to możliwe, choć nie wydaje mi się prawdopodobne. Pracodawca musiałby tak układać rozkład czasu pracy, aby każde święto przypadało w dzień wolny od pracy. W wielu firmach po prostu nie da się to zrobić (sklepy, urzędy, ruch ciągły, komunikacja itp, itd), w wielu będzie to nieopłacalne.

            S.
            • hordol Re: Już wiem 15.10.10, 21:43
              do tej pory za swieto w sobote "zwracano" pracownikowi dzień wolny,(czyli np 3 maja jest w sonotę nie przychodze do pracy 7-go maja) po przywróceniu 3-ch król zasada ta miałaby być zniesiona natomiast z artykułu wynika iz od tej pory każde swieto przypadające w dniu roboczym bedzie musialo byc "odpracowane'
              omawiam to w aspekcie 5-cio dniowego tygodnia pracy
              • snajper55 Re: Już wiem 15.10.10, 21:55
                hordol napisała:

                > do tej pory za swieto w sobote "zwracano" pracownikowi dzień wolny,(czyli np 3
                > maja jest w sonotę nie przychodze do pracy 7-go maja) po przywróceniu 3-ch kró
                > l zasada ta miałaby być zniesiona

                Zasada była inna. Zasadą było, że święto w dzień wolny dawano pracownikowi dodatkowy dzień wolny. Dniem wolnym nie zawsze musiała być sobota. Teraz to właśnie zlikwidowano. A pracodawca, jeśli się uprze, tak ustawi harmonogram pracy, że każde święto będzie przypadać w dzień wolny.

                > natomiast z artykułu wynika iz od tej pory ka
                > żde swieto przypadające w dniu roboczym bedzie musialo byc "odpracowane'

                Nie, nie wynika. Nic tam nie ma o odpracowaniu. Święta przypadające w dni robocze nie są problemem. Złe dla pracownika są święta przypadające w dzień wolny od pracy.

                S.
                • hordol ok 15.10.10, 22:11
                  ceterum censeo Platforma esse delendam

                  big_grin
                • ewa8a Re: Już wiem 17.10.10, 10:17
                  snajper55 napisał:
                  >A pracodawca, jeśli się uprze, tak ustawi harmonogram pracy, że każde święto będzie przypadać w dzień wolny.

                  Nie bardzo rozumiem - pracuję od poniedziałku do piątku. Święto wypadlo w środę, która przecież normalnie nie jest dniem wolnym ..... Możesz mi wyjaśnić o co chodzi w powyższym zdaniu ?
                  • snajper55 Re: Już wiem 17.10.10, 13:02
                    ewa8a napisała:

                    > snajper55 napisał:
                    > >A pracodawca, jeśli się uprze, tak ustawi harmonogram pracy, że każde świę
                    > to będzie przypadać w dzień wolny.
                    >
                    > Nie bardzo rozumiem - pracuję od poniedziałku do piątku. Święto wypadlo w środę
                    > , która przecież normalnie nie jest dniem wolnym ..... Możesz mi wyjaśnić o co
                    > chodzi w powyższym zdaniu ?

                    Pracodawca może ustalić w danym tygodniu taki harmonogram pracy: wolne są środa i niedziela, a w pozostałe pięć dni pracujemy. Standardem jest pięciodniowy tydzień pracy, a nie wolne soboty i niedziele.

                    S.
                    • ewa8a Re: Już wiem 17.10.10, 13:20
                      Trzeba przyznać, że bardzo sprytnie sobie to ,,liberalowie'' wykombinowali. Jednym dodatkowym bajkowym świętem załatwili nie oddawanie dni wolnych za święta wypadające w soboty i odpracowywanie świąt np. w soboty.
                      Wrócę jeszcze do pytania, które wcześniej zadałam : słyszałeś, by gdzieś w cywilizoanym kraju odpracowywano święta ?
                      • snajper55 Re: Już wiem 17.10.10, 15:25
                        ewa8a napisała:

                        > Trzeba przyznać, że bardzo sprytnie sobie to ,,liberalowie'' wykombinowali. Jed
                        > nym dodatkowym bajkowym świętem załatwili nie oddawanie dni wolnych za święta w
                        > ypadające w soboty i odpracowywanie świąt np. w soboty.
                        > Wrócę jeszcze do pytania, które wcześniej zadałam : słyszałeś, by gdzieś w cywi
                        > lizoanym kraju odpracowywano święta ?

                        Nie słyszałem aby w jakimkolwiek kraju odpracowywano święta. Ale ustawodawstwo pracy znam tylko jednego kraju - naszego, więc moja opinia nie jest miarodajna.

                        S.
                        • ewa8a Re: Już wiem 17.10.10, 16:02
                          Wszystko wskazuje na to, że będziemy prekursorami. Korea może z nas brać przykład.
                          Nie sądzisz, że z płatnymi urlopami też należy coś zrobić ? Wydatki na kancelarie wciąż rosną, nieboszczykom już nie bardzo jest z czego zabrać.
                          • snajper55 Re: Już wiem 17.10.10, 21:13
                            ewa8a napisała:

                            > Wszystko wskazuje na to, że będziemy prekursorami.

                            Nie widzę w czym mielibyśmy być prekursorami.

                            S.
                            • ewa8a Re: Już wiem 18.10.10, 07:12
                              A potrafisz wskazać karaj, w którym w zamian za święto, wypadające w dzień roboczy, ludzie przychodzę do pracy w innym dniu ? Jeśli nie to oznacza, że Polska przeciera szlaki w tej dziedzinie.
                              • snajper55 Re: Już wiem 18.10.10, 15:06
                                ewa8a napisała:

                                > A potrafisz wskazać karaj, w którym w zamian za święto, wypadające w dzień robo
                                > czy, ludzie przychodzę do pracy w innym dniu ? Jeśli nie to oznacza, że Polska
                                > przeciera szlaki w tej dziedzinie.

                                A dlaczego mam wskazywać ? W Polsce też tak nie ma i nie będzie. W Polsce za dzień świąteczny przypadający w dzień wolny ludzie mogli nie przychodzić do pracy w jakiś inny dzień roboczy. I teraz to się skończy.

                                S.
                                • ewa8a Re: Już wiem 18.10.10, 15:26
                                  Skończy się, bo będziemy odpracowywać święta.
                                  Jak znajdziesz kraj, w którym obowiązują takie zasady, koniecznie daj znać. Nie sprawdzałam jak to jest w Korei.

                                  I na tym proponuję zakończyć owocną dyskusję
                                  • snajper55 Re: Już wiem 18.10.10, 15:52
                                    ewa8a napisała:

                                    > Skończy się, bo będziemy odpracowywać święta.

                                    Nikt z taką propozycją nie wystąpił.

                                    S.
                                    • ariadna-enta Re: Już wiem 18.10.10, 17:31
                                      owszem w kodeksie pracy stoi,ze jesli pracuje się w soboty to w tygodniu przysługuje dzień wolny,albo jest zapłacony
                                      w praktyce różnie z tym bywa,zwłaszca tam gdzie jest duze bezrobocie i prywaciarze sa panami i władcami
                                      nie kazdy pracuje na swój rachunek,sa tez robotnicy najemni
                                      ale nie chce mi sie dalej ciągnąć tego tematu bo duzo by pisać
                                      • snajper55 Re: Już wiem 18.10.10, 18:00
                                        ariadna-enta napisała:

                                        > owszem w kodeksie pracy stoi,ze jesli pracuje się w soboty to w tygodniu przysł
                                        > uguje dzień wolny,albo jest zapłacony

                                        Nie ma w Kodeksie Pracy takiego zapisu. Jeśli twierdzisz inaczej, to znajdź ten zapis. Tu masz kodeks pracy:

                                        www.pip.gov.pl/html/pl/html/k0000000.htm

                                        S.
              • g-48 Re: Już wiem 15.10.10, 22:19
                omawiam to w aspekcie 5-cio dniowego tygodnia pracy
                Od poniedzialku do Piatku tylko w wydzielonych zawodach i nie objetymi umowami o prace jest sobota dniem pracy.
        • ewa8a Re: Już wiem 17.10.10, 10:12

          ,,Jeżeli zgodnie z przyjętym rozkładem czasu pracy święto przypada w
          dniu wolnym od pracy, wynikającym z rozkładu czasu pracy w przeciętnie pięciod
          niowym tygodniu pracy, to nie obniża ono wymiaru czasu pracy.".

          Masz rację, chodzi z pewnością o ten artykuł. Wciąż jednak nie wiem co tu jest grane. Czyżby tylko jedna dziennikarka Rzepy zwróciła uwagę na interpretację tego przepisu w ten sposób ? Bo bez wątpienia można go tak własnie zrozumieć. Z drugiej strony, czy byłby to możliwe, aby kuchennymi drzwiami wprowadzono tak istotną zmianę, jak pozbawienie nas przywileju wolnych sobót i nikt na to zwrócił uwagi ? A jeśli dziennikarka jest w błędzie, to dlaczego nikt tego nie sprostował ?
          • hordol Re: Już wiem 17.10.10, 13:08
            na pocieszenie ci powiem ze nie wszystkich wolnych sobót. tylko około 8-miu
            big_grin
            • ewa8a Re: Już wiem 17.10.10, 13:22
              Mam tę świadomość. Szczęśliwie się składa, że nie mamy 52 świąt, wypadających w dni robocze, w roku.
          • snajper55 Re: Już wiem 17.10.10, 13:08
            ewa8a napisała:

            > Masz rację, chodzi z pewnością o ten artykuł. Wciąż jednak nie wiem co tu jest
            > grane. Czyżby tylko jedna dziennikarka Rzepy zwróciła uwagę na interpretację te
            > go przepisu w ten sposób ? Bo bez wątpienia można go tak własnie zrozumieć. Z d
            > rugiej strony, czy byłby to możliwe, aby kuchennymi drzwiami wprowadzono tak is
            > totną zmianę, jak pozbawienie nas przywileju wolnych sobót i nikt na to zwrócił
            > uwagi ? A jeśli dziennikarka jest w błędzie, to dlaczego nikt tego nie sprosto
            > wał ?

            Nie mamy przywileju wolnych sobót, mamy przywilej pięciodniowego tygodnia pracy. I nikt go nam nie zabiera.

            Do tej pory mieliśmy inny, dodatkowy przywilej: tydzień, w którym było święto (nie w niedzielę) był czterodniowym tygodniem pracy. I ten przywilej pracodawca może, jeśli bardzo się postara, w pewnych firmach ograniczać.

            S.
            • ewa8a Re: Już wiem 17.10.10, 13:24
              No popatrz, a mnie się wydawało, że Solidarność wywalczyła wolne soboty i to w czasach, gdy o odpracowywaniu świąt nikomu się nie śniło.
              • snajper55 Re: Już wiem 17.10.10, 15:29
                ewa8a napisała:

                > No popatrz, a mnie się wydawało, że Solidarność wywalczyła wolne soboty i to w
                > czasach, gdy o odpracowywaniu świąt nikomu się nie śniło.

                Nie, nie walczyła o wolne soboty, tylko o pięciodniowy tydzień pracy. Wiele osób w soboty normalnie pracuje.

                S.
                • ewa8a Czyżby ? 17.10.10, 15:58
                  snajper55 napisał:

                  > Nie, nie walczyła o wolne soboty, tylko o pięciodniowy tydzień pracy. Wiele osób w soboty normalnie pracuje.


                  Przypomnę Ci zatem 21 słynnych postulatów, z których 21 brzmi :
                  ,, Wprowadzenie wszystkich sobót wolnych od pracy.’’

                  www.redakcja.newsweek.pl/Tekst/Polityka-Polska/539196,Za-wolnosc-nasza-i-wasza.html

                  To, że ktoś zamiast w sobotę nie przychodzi do pracy w środę nie jest skróceniem jego czasu pracy, to zamiana. Odpracowywanie święta do kuriozum, o którym nawet komunistom się nie śniło.
                  • snajper55 Re: Czyżby ? 17.10.10, 21:10
                    ewa8a napisała:

                    > To, że ktoś zamiast w sobotę nie przychodzi do pracy w środę nie jest skrócenie
                    > m jego czasu pracy, to zamiana. Odpracowywanie święta do kuriozum, o którym naw
                    > et komunistom się nie śniło.

                    Powtórzę, żadne prawo nie wprowadziło wolnych sobót. Wprowadzono nie wolne soboty, tylko pięciodniowy tydzień pracy zamiast sześciodniowego. To o to walczono.

                    Powtórzę. Nikt nie chce wprowadzać odpracowywania świąt, które przypadają w dzień roboczy. Likwiduje się jedynie oddawanie dnia wolnego za święto, przypadające w dzień wolny.

                    S.
                    • ewa8a Re: Czyżby ? 18.10.10, 07:08
                      Nie rozmawiamy o prawie, tylko o co walczyła solidarność. O WOLNE SOBOTY.

                      > Powtórzę. Nikt nie chce wprowadzać odpracowywania świąt, które przypadają w dzień roboczy

                      Nie powtarzaj nonsensów. Przychodzenie do pracy w sobotę z tego powodu, że święto przypada we wtorek jet ODPRACOWANIEM święta.
                      Jesteś bardzo skory do wyrzeczeń i trudno Ci sie pogodzić z faktem, że inni jakoś nie. Jesteś rencistą czy emerytem ? Podobne stanowisko do Twojego zaprezentowała woda na FK. Poradzono jej, żeby jeszcze się biczowała od czasu do czasu, może i Ty byś spróbował ?
                      • snajper55 Re: Czyżby ? 18.10.10, 15:12
                        ewa8a napisała:

                        > Nie rozmawiamy o prawie, tylko o co walczyła solidarność. O WOLNE SOBOTY.

                        A także o "Wprowadzenie bonów żywnościowych na mięso." Nie było i nie ma wolnych sobót. Tak samo jak nie ma kartek na mięso. Możesz z tego powodu protestować.

                        > > Powtórzę. Nikt nie chce wprowadzać odpracowywania świąt, które przypadają
                        > w dzień roboczy
                        >
                        > Nie powtarzaj nonsensów. Przychodzenie do pracy w sobotę z tego powodu, że świę
                        > to przypada we wtorek jet ODPRACOWANIEM święta.

                        Jeśli sobota jest dla Ciebie zgodnie z harmonogramem pracy dniem roboczym, to dlaczego masz nie pracować ? Wiele osób pracuje w soboty i nie jest to niczego odpracowywanie.

                        S.
                        • ewa8a Re: Czyżby ? 18.10.10, 15:32
                          Wyjaśniłam powyżej Ariadnie - jeśli ktoś pracuje w sobotę, nie przychodzi do pracy w inny dzień tygodnia, albo ma za to extra wynagrodzenie. Pomijam włascicieli firm.
                          Wybacz, ale już straciłam cierpliwość, proponuję, byś przestał udawać głupiego. Pracuj bez wytchnienia 7 dni w tygodniu po 12 godzin. Ja jestem leniem - mam jedno życie i nie mam na to ochoty, dlatego takie posunięcia uważam za bandytyzm. Szczególnie gdy zapowiedzi zmian wychodzą od strony, która sama z gospodarnością nie ma nic wspólnego.
                          • snajper55 Re: Czyżby ? 18.10.10, 15:57
                            ewa8a napisała:

                            > Wyjaśniłam powyżej Ariadnie - jeśli ktoś pracuje w sobotę, nie przychodzi do pr
                            > acy w inny dzień tygodnia, albo ma za to extra wynagrodzenie. Pomijam włascicie
                            > li firm.

                            Zgadza się. Ponieważ mamy wywalczony przez Solidarność pięciodniowy tydzień pracy. Dwa dni są wolne - niedziela i jeszcze jeden.

                            > Wybacz, ale już straciłam cierpliwość, proponuję, byś przestał udawać głupiego.
                            > Pracuj bez wytchnienia 7 dni w tygodniu po 12 godzin.

                            Prawo mówi, że pracujemy pięć dni w tygodniu po 8 godzin i nowelizacja nic w tym względzie nie zmienia.

                            > Ja jestem leniem - mam jedno życie i nie mam na to ochoty, dlatego takie posunięcia
                            > uważam za bandytyzm. Szczególnie gdy zapowiedzi zmian wychodzą od strony, która sama
                            > z gospodarnością nie ma nic wspólnego.

                            No to postuluj wprowadzenie cztero-, trzy- czy dwudniowego tygodnia pracy.

                            S.
    • wikul Re: PO robi z nas Pstrowskich 15.10.10, 21:36
      Co tam Pstrowskich, Stachanowców chce zrobić.

      Ścigasz się Ewo z Perłą ?

      kalendarium.polska.pl/wydarzenia/article.htm?id=224456
    • g-48 Re:Chcialo by sie steknac podnoszac z kolan ! 15.10.10, 21:40
      Cos wybrala to masz.To samo dotyczy prywatyzacji sluzby zdrowia o ktorej to ostrzegal S.P Lech Kaczynski tak ten sam kartofel !
      • ewa8a Re:Chcialo by sie steknac podnoszac z kolan ! 18.10.10, 15:35
        Nie wybierałam Grzesiu.
        Nie wyznaję zasady : robię wszystko, byle by było przeciwko PiSowi.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja