sz0k
17.10.10, 19:57
Po pobieżnym przejrzeniu forum, po 2 tygodniowej nieobecności, jestem wstanie jednoznacznie stwierdzić – poziom zdebilenia lemingozy peowskiej sięgnął zenitu.
Żeby to zaobserwować nie potrzeba wiele wysiłku, wystarczy się po prostu rozejrzeć, posłuchać paru wypowiedzi… starczy… Dla leniwych polecam dowolny wręcz artykuł, felieton, krótką notkę, cokolwiek Ziemkiewicza. Ten publicysta spokojnie oraz rzeczowo punktuje, praktycznie bez ustanku, wszystkie nonsensy obecnej, zlobotomizowanej rzeczywistości. Na zachętę, jeden z krótkich, ostatnich felietonów:
www.rp.pl/artykul/547444-Kaczoryzacja-Tuska.html
Jest tego tyle, że spokojnie można zebrać i wydać w formie książki. Byłoby to moim zdaniem świetne studium psychologiczne, na którym mogłyby się uczyć pokolenia psychiatrów, psychologów (społecznych), speców od mediów, PR i kreowania nastrojów masowych. W czym rzecz?
W skrócie w mega-hiper hipokryzji, podwójnych standardach, zakłamaniu, hucpiarstwie i bezczelności wołającej o pomstę do nieba. Klasyczny leming jest tak immanentnie zlobotomizowany i pozbawiony resztek szacunku, przyzwoitości i godności, że jakiekolwiek poczynania swojego ukochanego rządu broni, usprawiedliwia i wręcz za nie walczy do grobowej deski! TE SAME, za które jeszcze parę lat temu się zapluwał, pałał nieziemskim oburzeniem, krzyczał o „kaczyzmie” i „zagrożeniu demokracji”! Jest to po prostu niesłychany i niespotykany stan mentalnego odmóżdżenia. SEKTA, nic innego nie przychodzi mi do głowy.
Tutaj w naszym Aquanetowym szambku jest dokładnie tak samo. Wystarczy sięgnąć do praktycznie dowolnego wpisu wikula, abstrakta, czy matołolota żeby zaczerpnąć z nieprzebranej krynicy partyjnego zaślepienia i lemingozy mentalnej. Szczególnie pożytecznym źródłem są liczne prowokacje perly, który w swoim stylu umie wykrzesać z adwersarzy największe pokłady ich debilizmu, a oni nawet nie widzą, że dokładnie o to mu chodzi i tylko w ten sposób udowadniają to o co walczy.
Posłużę się 3 przykładami z ostatnich dni (mimo że jest tego oczywiście 100 razy więcej, ale ogólny zarys w zupełności wystarczy, jeśli są chętni mogą umieszczać w tym wątku więcej przykładów):
Niezawodny wikul:
forum.gazeta.pl/forum/w,13,117650309,117657598,Re_14_7_i_30_8_o_tyle_odpowiednio_rosna_w_przy.html
„Jak by nie było, wolę Komorowskiego i jego kancelarję nawet z większymi wydatkami od poprzednika który utworzył własny rząd na uchodźctwie i prowadził politykę która doprowadziła do katastrofy smoleńskiej.”
Otóż to polityka PiS (sic!!!) doprowadziła do katastrofy smoleńskiej!!! To jest chyba już szczyt skur wy syństwa żeby coś takiego napisać! Niebywałe po prostu zakłamanie, nawet Palikmiot by czegoś takiego nie wymyślił.
Wikula nie obchodzą również podwyżki podatków, podwyżki wydatków, zatrudnianie coraz większej ilości darmozjadów do urzędów, fakty za które rozszarpałby (i rozszarpywał) ekipę PiS na strzępy i zapluł się do nieprzytomności z oburzenia. Jeśli to SAMO (a nawet więcej!) robią JEGO to jest to OK. Takie myślenie cechuje tylko i wyłącznie najgorsze szumowiny bez zasad i honoru, a kierujące się jedynie partykularnymi interesikami i własną dupą.
dachs:
forum.gazeta.pl/forum/w,13,117538859,117558307,Trafiles_Perla_w_sedno_.html
„Jeżeli partia, która głownie zajmowała sie zwalczaniem (i nadal sie zajmuje) środowisk twórczych, proponuje odebranie im przywilejów (nawet jeśli sa one niezasłuzone) to środowiska te przyjmują taką propozycję, jako bezpośredni atak. I bronią się.
Jeżeli tę sama propozycję wysuwa partia, która zajmuje sie głownie ekonomią i podatkami, to środowiska te moga jedynie w milczeniu zgrzytać zębami. Czy zgrzytają, nie wiem, ale milczą.
To takie proste, że aż tłumaczyc hadko.”
Rzeczywiście proste… jak w przykładzie powyżej niemalże. Jak NASI to OK, jak nie nasi to okropne, grajcie larum! Ja nie rozumiem jak ludzie w ogóle nie mają wstydu coś takiego wypisywać ze spokojem? To jest naprawdę oznaka totalnego zeszmacenia się lub odmóżdżenia (lub jedno i drugie).
pan.scan:
forum.gazeta.pl/forum/w,13,117504536,117505819,Bicie_piany.html
„Pytanie za 100 punktów - ile razy rocznie Davout z rodziną i kolegami będzie przejeżdżał całą obwodnicą W-wy.”
To jest myślenie, które scan et consortes prezentowali już przy okazji podwyżki podatku o 1% „No ile cie to będzie kosztowało? 1 grosz dziennie? Nie stać cie?”. Jest to myślenie typowego idioty bez wyobraźni. Taki nie rozumie, że została złamana ZASADA, która miała być nie łamana i wielkość obciążenia nie ma tu ŻADNEGO znaczenia. Powiem więcej, właśnie DLATEGO to obciążenie jest początkowo tak niewielkie aby mamić idiotów i tłumaczyć się w podobny sposób. Zasada została jednak złamana, precedens powstał i O TO CHODZIŁO. Teraz takiemu debilowi jednemu z drugim można podwyższać o 1% podatek czy opłaty za przejazd w odstępach powiedzmy rocznych czy półrocznych i za każdym razem będzie gadał to samo… nawet przy zwiększaniu podatku z 99 na 100%...
Te przykłady można ciągnąć w nieskończoność, ale to nie jest niestety zabawne. To jest tragiczne. Dlatego na tym tylko poprzestanę, bo poziom głupoty i bezczelności prezentowany przez niektórych trąca już rzeczywiście o sekciarstwo. A rozmowa z sekciarzem jest bezcelowa i bezproduktywna, tu siła argumentów, faktów i rzeczowe podejście nie gra roli, bo dla sekciarza one nie istnieją, on powtarza tylko swoją mantrę.